post
Michał Kołkowski

Opublikowane 27.10.2020 15:00 przez

Michał Kołkowski

W lidze rosyjskiej był prawdziwym gigantem. Postacią numer jeden. Ubóstwiali go kibice Lokomotiwu Moskwa, w którym spędził lwią część swojej długiej kariery, ale doceniali go również obiektywni eksperci. Wielokrotnie wybierano go najlepszym piłkarzem Priemjer-Ligi. Co zresztą nie może dziwić, ponieważ grał niezwykle efektownie, jak rasowy playmaker, a przy tym był niesamowicie skuteczny. Regularnie zdobywał przeszło dziesięć goli w sezonie ligowym, dorzucając do tego drugie tyle asyst. Do siatki z równą łatwością trafiał obiema nogami. Z bliska, z dystansu, ze stojącej piłki. Pełen zestaw. A jednak, patrząc globalne, Dmitrij Łoskow jest dla piłkarskich kibiców postacią niemalże anonimową. Nigdy nie zaistniał w reprezentacji Rosji i nie wyściubił też nosa poza krajową ligę.

Pożegnanie z pompą

Żeby zrozumieć związek Łoskowa z Lokomotiwem Moskwa, najlepiej będzie się cofnąć do 13 maja 2017 roku. Właśnie tego dnia ofensywny pomocnik po raz ostatni pojawił się na boisku w oficjalnym meczu “Kolejarzy”. Od trenera dostał tylko trzynaście minut – trochę mało jak na spotkanie pożegnalne, ale trzeba zrozumieć okoliczności, w jakich odbył się ten mecz. Dla Łoskowa był to pierwszy występ  w barwach Lokomotiwu od prawie pięciu lat. Jego piłkarska kariera już dawno dobiegła końca. Po prostu władze klubu uznały, zresztą pod naciskiem kibiców, że postać tak znacząca zasługuje na specjalne pożegnanie. Dlatego w lutym 2017 roku zgłoszono Łoskowa, będącego już wówczas członkiem sztabu szkoleniowego Lokomotiwu, do rozgrywek rosyjskiej ekstraklasy. I dano mu szansę, by raz jeszcze zameldował się na murawie. 43-letni Rosjanin mocno się tym stresował.

Tak dawno nie grałem… Bałem się, że coś zawalę – mówił po końcowym gwizdku. – Powrót na boisko, do kibiców Lokomotiwu, mogę porównać z powrotem do domu, do rodziny. Tak się dziś czułem.

LOKOMOTIW POKONA BAYERN? KURS, UWAGA, AŻ 20,09 W TOTOLOTKU!

Czarne myśli się jednak nie sprawdziły. Kibice Lokomotiwu przez trzynaście minut skandowali nazwisko Łoskowa, a gdy opuszczał murawę, pożegnali go owacją na stojąco. Miejsce weterana zajął 22-letni wówczas Aleksiej Miranczuk. Symboliczna zmiana warty. W sezonie 2019/20 Miranczuk, też grający na pozycji ofensywnego pomocnika, zanotował dwanaście goli i pięć asyst w Priemjer-Lidze.

Niezłe liczby, choć oczywiście bez porównania mniej imponujące niż najlepsze osiągnięcia Dimy, który ustanowił i wyśrubował w Lokomotiwie szereg klubowych rekordów:

  • najwięcej występów w historii klubu (421)
  • najwięcej bramek w historii klubu (128)
  • i najwięcej asyst w historii klubu (155)

oprawa poświęcona Łoskowowi

A jednak to Miranczuk we wrześniu tego roku został wykupiony przez Atalantę za kilkanaście milionów euro i wielka kariera w Serie A stoi przed nim w tej chwili otworem. Podczas gdy Łoskow całą karierę spędził w Rosji, trochę na uboczu tej absolutnie największej piłki.

Mało tego. 25-letni Miranczuk ma obecnie na koncie 25 występów i pięć goli w narodowych barwach. A zatem już przebił na tym polu osiągnięcia starszego kolegi, który również 25-krotnie wystąpił w reprezentacji Rosji, lecz na listę strzelców w meczach międzypaństwowych wpisał się tylko dwa razy. Cieniutki bilans. Łoskow nigdy nie zagrał na mundialu. Miranczuk z kolei tak, przed dwoma laty. Jak to zatem możliwe, że facet, który w 2003 roku zdobył 14 goli i dorzucił do tego 18 asyst w samej tylko Priemjer-Lidze, nigdy nie zrobił furory w kadrze? Został pominięty przy powołaniach na mistrzostwa świata w 2002 roku, a dwa lata później był tylko rezerwowym na Euro?

Powodów jest wiele.

Po pierwsze – taktyka preferowana przez selekcjonerów rosyjskiej kadry. Łoskow był klasyczną dziesiątką, nie przez przypadek nosił właśnie ten numer na plecach w Lokomotiwie. Nie czuł się dobrze, gdy ustawiano go głębiej i obarczano zbyt dużym bagażem obowiązków defensywnych. Chciał grać za plecami napastnika, stawiać stempelek na każdej akcji swojego zespołu. Przesuwanie go na skrzydło również mijało się z celem – był na to zbyt powolny i nie potrafił robić różnicy poprzez drybling. Tymczasem kolejni selekcjonerzy Sbornej – Oleg Romancew, Walerij Gazzajew czy Gieorgij Jarcew – często stawiali na taktykę 4-4-2. A nawet jeśli nie, to w pomocy korzystali z zawodników nieco bardziej uniwersalnych i elastycznych. Dima wymuszał, by gra całego zespołu kręciła się wokół niego.

Druga sprawa to konkurencja. Aleksandr Mostowoj, Jegor Titow, Dmitrij Aleniczew, Aleksiej Smiertin, Igor Siemszow, Marat Izmajłow, Dmitrij Chochłow, Jewgienij Ałdonin, Władisław Radimow… Długo można wymieniać nazwiska kandydatów do gry w drużynie narodowej, a przecież wyliczankę można by było jeszcze dodatkowo wzbogacić o skrzydłowych. Na dodatek wielu ze wspomnianych piłkarzy porobiło imponujące kariery zagraniczne, w ligach takich jak hiszpańska, portugalska czy holenderska.

Łoskow w narodowych barwach podczas Euro 2004

Reprezentacja i klub to dwie różne rzeczy – mówił sam Łoskow w wywiadzie dla “Sport-Expressu” w 2005 roku. – Są piłkarze, którzy w drużynie narodowej rosną, a są i tacy, którzy w niej gasną. W Lokomotiwie czuję się wyzwolony na murawie. Jestem w swoim naturalnym środowisku, wszystko przychodzi mi z łatwością. Gol, asysta, strzał z rzutu wolnego. Bułka z masłem. A w reprezentacji pojawia się ta ogromna chęć, żeby udowodnić swoją wartość. Wtedy nic nie jest już łatwo.

Spodziewano się, że gwiazdor Lokomotiwu swoją świetną grę w lidze przełoży wreszcie na reprezentację, gdy w 2005 selekcjonerem został Jurij Siomin, wieloletni szkoleniowiec “Kolejarzy”. I rzeczywiście, Łoskow zaczął wówczas regularne występować w pierwszym składzie Sbornej, zakładał nawet niekiedy kapitańską opaskę. Otrzymał zaufanie, na jakie wcześniej nie mógł liczyć. Ale Siomin po zaledwie kilku miesiącach pracy podał się do dymisji, ponieważ tęsknił za pracą w klubie, a jego następca, Guus Hiddink, bez wahania odpalił doświadczonego pomocnika z zespołu. Postawił na piłkarzy młodszych, definitywnie skreślając 32-latka. – Nie mam do niego pretensji – zapewniał Łoskow. – Trener ma prawo do takich decyzji personalnych, dopóki bronią go wyniki.

Reprezentacja Rosji na mistrzostwach Europy w 2008 roku spisała się fantastycznie, dochodząc aż do półfinału. Dmitrij popisy swoich kolegów śledził jednak w telewizji.

Garrincha znad Tobołu

Dmitrij Wiaczesławowicz Łoskow urodził się 12 lutego 1974 roku w miejscowości Kurgan, leżącej nad rzeką Toboł. Mieści się tam słynna w całej Rosji klinika i szpital chorób układu ruchowego. Założycielem obu instytucji był Gawriił Ilizarow, radziecki ortopeda. Opracowane przez niego metody wydłużania i korekcji kształtu kości zyskały uznanie na całym świecie. W latach pięćdziesiątych lekarz opatentował nawet system, nazywany dzisiaj “aparatem Ilizarowa” lub “stabilizatorem Ilizarowa”. – Metoda Ilizarowa polega na wykorzystaniu przestrzennego stabilizatora zewnętrznego do wydłużania, scalania oraz korekcji kształtu kości – można przeczytać na Forum Leczenia Ran. – Aparat ma konstrukcję przestrzenną. Jest złożony z pierścieni lub półpierścieni, do których przytwierdzone są pręty. Pierścienie połączone są teleskopowymi drutami. Pręty wprowadza się do przeciętej lub złamanej kości, co zapewnia jej stabilizację w trakcie terapii. Konstrukcja aparatu może być modyfikowana i rozbudowywana w wielu płaszczyznach i kierunkach.

I dalej: – W metodzie Ilizarowa wykorzystuje się zjawisko osteogenezy dystrakcyjnej. Kość unieruchomiona w aparacie Ilizarowa jest poddawana stałemu naprężaniu rozciągającemu. Miejsce urazu lub deformacji jest odciążone i ustabilizowane, co pozwala komórkom kościotwórczym stopniowo wypełnić lukę. Powstała w ten sposób nowa tkanka, czyli regenerat, uzyskuje taką samą strukturę, jak kość naturalna. Metoda Ilizarowa pozwala na maksymalne wykorzystanie zdolności regeneracyjnych tkanki, a jednocześnie nie prowadzi do uszkodzenia mięśni, nerwów i naczyń krwionośnych.

noga w stabilizatorze Ilizarowa

Dlaczego o tym wszystkim piszemy?

Ano ze względu na wypadek, który przydarzył się Łoskowowi, kiedy był on jeszcze uczniem trzeciej klasy szkoły podstawowej. Chłopiec szwendał się bez wyraźnego celu po placu zabaw, gdy nagle… został zmiażdżony przez kolegę, który z niesamowitym impetem wypadł z kręcącej się szybko karuzeli. Obrażenia Dmitrija były naprawdę poważne – podwójne złamanie otwarte kości piszczelowej. Istniało nawet zagrożenie, że chłopak już nigdy nie odzyska pełnej sprawności.

– Do dzisiaj mi niedobrze, jak sobie przypomnę, jak wyglądała moja noga, gdy odwożono mnie karetką z miejsca wypadku – wspominał Dima. Oczywiście szybko wylądował w klinice Ilizarowa. – Przez miesiąc chodziłem z tą okropną maszyną na nodze. Nie rozumiałem zresztą do końca, jak poważna jest moja sytuacja. Byłem pewien, że chwilę pocierpię, ale zaraz znowu będę mógł biegać za piłką. W dzieciństwie przecież wszystko tak szybko się goi. Tymczasem po złamaniu moja prawa noga była o kilka centymetrów krótsza od lewej. Nie udało się całkiem skorygować tej różnicy. Od lat zamawiam w Niemczech specjalne wkładki do butów. Ale ból wciąż potrafi się odezwać, zwłaszcza podczas gry na sztucznej murawie. Dlatego jestem wrogiem sztucznych nawierzchni. To parodia futbolu.

Kłopoty ortopedyczne nie zastopowały jednak Łoskowa i nie wygasiły jego marzeń o piłkarskiej karierze. Jako dziewięciolatek zapisał się on do miejskiej szkółki, a w wieku szesnastu lat postanowił zaryzykować – przeniósł się do Rostowa i podpisał kontrakt z klubem funkcjonującym wtedy pod nazwą Rostsielmasz Rostów nad Donem, a dziś znanym po prostu jako FK Rostów. Zdecydował się na taki właśnie kierunek, ponieważ w Rostowie mieszkał jego wujek.

REMIS LOKOMOTIWU Z BAYERNEM? KURS: 10,80 W EWINNER!

Ryzyko opłaciło się połowicznie. Z jednej strony, Łoskow stosunkowo szybko dostał szansę debiutu w pierwszym zespole. Już jako nastolatek mógł liczyć na regularne występy. Ale poziom sportowy Rostsielmaszu był słabiutki. Drużyna szybko spadła z ligi. Choć, trochę paradoksalnie, ten spadek wyszedł chyba młodemu piłkarzowi na dobre. 20-letni Łoskow pozamiatał na zapleczu rosyjskiej ekstraklasy, zapracował na status lidera zespołu i wprowadził ekipę z Rostowa z powrotem do elity. Spędził w nim jeszcze dwa sezony. W 1997 roku jego kontrakt z klubem wygasł, więc Rosjanin z miejsca stał się jednym z najgorętszych towarów na transferowym rynku. Zainteresowanych było wielu, ale na prowadzenie w wyścigu po podpis Łoskowa pod umową wysunął się…

Nie, nie Lokomotiw. Szachtar Donieck.

W czepku urodzony

Ukraińcy odrobili pracę domową. Wiedzieli, że Dima to lider na boisku, ale prywatnie człowiek bardzo spokojny, nieśmiały. Niechętny do zmian. Dlatego mocno się postarali, by namówić go na przeprowadzkę do Doniecka. Już w 1995 roku w Rostowie odwiedziła go delegacja działaczy Szachtara. Został zaproszony wraz ze swoją pierwszą żoną, Tatianą, do rezydencji prezydenta ukraińskiego klubu, Akhata Bragina. Tam spędził miły dzień, a wieczorem miał usiąść u boku Bragina w loży honorowej i obejrzeć mecz ligowy Szachtara. – Prezydent był tak uprzejmy, że zaprosił mnie i Tatianę do swojej limuzyny, gdy wyruszaliśmy na stadion – wspominał Łoskow. – Mieliśmy już wsiadać, gdy podszedł do niego jakiś człowiek. Bragin nas przeprosił i stwierdził, że musi porozmawiać z tym facetem na osobności. Pojechaliśmy zatem oddzielnie. Na stadion przyjechaliśmy trochę później. Gdy nasz kierowca parkował, Bragin i jego żona kierowali się już po schodach na trybunę. I wtedy miała miejsce eksplozja.

Prezydent Szachtara zginął tamtego dnia w zamachu bombowym. Dmitrij i Tatiana stali dwadzieścia metrów dalej, gdy umieszczony pod schodami ładunek wybuchowy został aktywowany. Nowe władze Szachtara chciały kontynuować negocjacje, ale Łoskow z jakichś tajemniczych przyczyn nie był już skory, by związać się z ukraińskim klubem. Jego żona o dziwo również nakazała mężowi natychmiast, albo i jeszcze szybciej zamknąć temat Szachtara.

Łoskow wybrał więc Lokomotiw Moskwa. I został jego legendą.

jeden z wielu transparentów dedykowanych Łoskowowi

Lokomotiw również chciał mnie wykupić w 1996 roku, ale ja wolałem jeszcze przez jeden sezon zostać w Rostowie. Obawiałem się, że mogę ich tym do siebie zrazić, ale dotrzymali umowy i ściągnęli mnie rok później – opowiadał Łoskow. – Dlaczego zwlekałem? Trochę niepokoiła mnie perspektywa przeprowadzki do tak ogromnego miasta jak Moskwa. No i chyba przywiązałem się do klubu, który otworzył mi drzwi do kariery. Miałem znakomite relacje z kolegami, z trenerem, z władzami. Wiele dobrego mnie tam spotkało. Na szczęście wszyscy zrozumieli, że transfer to dla mnie okazja do rozwoju. Nie zatrzymywano mnie na siłę, kibice nie uznali mnie za zdrajcę. Gdy wracałem do Rostowa z Lokomotiwem, zawsze witano mnie oklaskami.

Początki w Lokomotiwie były dla Łoskowa słodko-gorzkie. Choć szybko zaaklimatyzował się w nowym klubie, to miał mnóstwo problemów z kontuzjami. Co i rusz pauzował. I to nie z powodu drobnych urazów, lecz naprawdę poważnych uszkodzeń, które wyłączały go z gry na dwa czy trzy miesiące. Jak wspomina sam zawodnik, dało się odczuć, iż działacze zaczynają pomału stawiać na nim krzyżyk. – Lokomotiw interesował się mną od dwóch lat. Bardzo tam wierzyli w moje możliwości. Ale kolejne kontuzje sprawiały, że częściej się leczyłem niż grałem. A gdy wracałem już wracałem na boisko, to daleki od optymalnej formy – przyznał Dmitrij.

Na dodatek wspomniany już trener Jurij Siomin kwestionował podejście Dimy do gry w defensywie. W Rostowie pomocnikowi pozwalano na boisku na wszystko, bo po prostu umiejętnościami przerastał partnerów o głowę. Ale Lokomotiw w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych był klubem o dużych ambicjach. Drużyna celowała w mistrzowski tytuł. Siomin nie mógł sobie pozwolić, by w wyjściowym składzie trzymać gościa, który po stracie piłki wciela się w rolę obserwatora boiskowych wydarzeń.

“Siomin kazał mi nad sobą pracować. Nabrałem siły fizycznej. Dzięki niemu zrozumiałem istotę gry zespołowej. I, co najważniejsze, zaszczepił we mnie mentalność zwycięzcy. Kiedy przeprowadzasz się z peryferii do Moskwy, trudno ci zrozumieć sposób myślenia ludzi ze stolicy. Jak to – na wyjeździe też musimy wygrywać, remis nie wystarczy? Dla mnie takie podejście było czymś nowym”

Dmitrij Łoskow

Efekty były piorunujące. Oczywiście Łoskow nigdy nie stał się typem boiskowego walczaka, ale jego znaczenie dla zespołu zdecydowanie wzrosło. Zaczął znacznie częściej pakować piłkę do siatki, wciąż regularnie asystując. Raz został nawet królem strzelców rozgrywek ligowych. W 1998 i 1999 roku Lokomotiw docierał do półfinałów Pucharu Zdobywców Pucharów. Natomiast w latach 1999 – 2001 drużyna trzy razy z rzędu zostawała wicemistrzem Rosji. W 1997, 2000 i 2001 roku “Kolejarze” zwyciężali w Pucharze Rosji. W tym ostatnim finale Łoskow przechylił szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny, wykonując decydujący rzut karny w konkursie jedenastek.

Lokomotiw Moskwa 0:0 (k. 5:4) Anży Machaczkała (finał Pucharu Rosji 2001)

Brakowało więc Łoskowowi w kolekcji tak naprawdę tylko jednego. Mistrzostwa Rosji. – Jeżeli nie mówimy tylko o piłce, chciałbym, aby moi rodzice byli w dobrym zdrowiu – mówił w 1999 roku na łamach gazety “Sowiecki Sport”. – Mieszkają cały czas w naszym rodzinnym Kurganie. Moja mama od dwudziestu lat pracuje w zakładzie wojskowym jako sekretarka i ma się dobrze, ale mój ojciec był kiedyś kierownikiem siłowni, a ostatnio przeszedł na rentę po operacji serca. Dla nich chciałbym wszystkiego najlepszego. Natomiast w futbolu najbardziej marzę o zdobyciu mistrzostwa z Lokomotiwem. To mój główny cel.

Cel udało się zrealizować w 2002, a powtórzyć w 2004 roku. Lokomotiw w tamtym czasie regularnie występował również w Lidze Mistrzów. W sezonie 2003/04 udało się “Kolejarzom” awansować do 1/8 finału Champions League. Tam polegli w starciu z późniejszymi finalistami, AS Monaco. W pierwszym meczu rosyjska ekipa wygrała 2:1, a Łoskow zapisał na swoim koncie asystę. W rewanżu zespół z Księstwa okazał się jednak mocniejszy. Kapitan “Kolejarzy” tym razem się nie popisał – po dwudziestu minutach wyleciał z boiska za dwie żółte kartki.

Jak na ironię, Monaco było jednym z tych klubów, które najmocniej próbowały wyciągnąć Łoskowa z Moskwy.

Rosjanin z tamtej edycji Ligi Mistrzów na pewno najcieplej wspomina starcia z Interem Mediolan. Lokomotiw u siebie rozbił Nerazzurrich, a na wyjeździe zremisował z nimi 1:1. Łoskow w obu spotkaniach trafiał do siatki.

Lokomotiw Moskwa 3:0 Inter Mediolan (faza grupowa Ligi Mistrzów 2003/04)

Inter Mediolan 1:1 Lokomotiw Moskwa (faza grupowa Ligi Mistrzów 2003/04)

Rosyjscy dziennikarze wielokrotnie dopytywali Łoskowa, dlaczego żadna z transferowych plotek, których był głównym bohaterem – czy to o przenosinach do Monaco, czy też któregoś z klubów Serie A bądź Premier League – nie okazała się prawdziwa. Bo naprawdę wiele wskazywało, że ofensywny pomocnik sposobi się do odejścia. Kontrakt z Lokomotiwem zwykle przedłużał tylko o jeden rok.

Nigdy nie miałem profesjonalnego agenta. Pozwalałem, by to klub rozpatrywał wszystkie oferty, sam się tym nie interesowałem – przyznał Dmitrij. – Szczerze mówiąc, nigdy nie potrafiłem się wykłócać o pieniądze. Niektórzy piłkarze świetnie się w tym odnajdują, ale mnie zawsze głos więźnie w gardle w takich sytuacjach. Dlatego prezes Walerij Filatow przedstawiał mi warunki kolejnej umowy, a ja ją podpisywałem. Zarabiałem godnie, niczego więcej nie było mi trzeba. Mój przyjaciel, Aleksiej Smiertin, nigdy nie potrafił usiedzieć w miejscu. Zawsze szukał nowych wyzwań. Ja jestem inny. W życiu przede wszystkim cenię sobie stabilizację.

Adrenalinę zapewnia Rosjaninowi zamiłowanie do polowań. – Gdyby to zależało ode mnie, polowałbym nieustannie. Szkoda, że sezon trwa tak krótko. Wiosną i jesienią można polować na kaczki, ale nie ma to jak wiosenne polowanie na dzika – stwierdził Dima. – Kiedy widzisz szarżującego dzika, nie ma miejsca na współczucie dla zwierzyny. Jasne, to ja mam broń, więc mam większe szanse w tym starciu. Ale taka bestia również może mnie zranić. To pojedynek. Polowanie jest proste: albo ty, albo on. Zresztą, tu nawet nie chodzi o sam moment strzału. Czasami na polowaniu strzelisz tylko raz lub dwa. Chodzi o proces. Przyjemność z włóczenia się zimą po kniei.

“Kariera jest jak kometa”

W 2004 roku wydawało się pewne, że 30-letni już wówczas Łoskow zakończy karierę w Lokomotiwie. Tym bardziej że w klubie eksplodował talent strzelecki Dmitrija Syczowa. Młody snajper kapitalnie się spisywał, mając za plecami tak doświadczonego rozgrywającego. Łoskow był piłkarzem obunożnym, więc nie miał żadnych problemów, by obsługiwać dynamicznego napastnika podaniami z każdego sektora boiska. Ale pojawiły się problemy. Drużynę w 2006 roku przejął Anatolij Byszowiec. Łoskow nie potrafił się dogadać z nowym trenerem. Konflikt zaognił się do tego stopnia, że Dmitrij postanowił opuścić klub. Przeniósł się do Saturna Ramienskoje, wtedy funkcjonującego pod nazwą Saturn Moskwa. Znów dała o sobie znać niechęć pomocnika do zmian. Odrzucił on bowiem znacznie korzystniejszą ofertę od Rubina Kazań, który w 2008 roku wywalczył mistrzostwo kraju. Saturn był po prostu średniakiem ligowym.

Na dodatek o cokolwiek wątpliwej sytuacji finansowej. W 2010 roku klub upadł.

Wówczas Łoskow wrócił do Lokomotiwu, ku uciesze sympatyków tego klubu, darzących go bezgranicznym uwielbieniem. Rosjanin miał już jednak 36 lat i nie był w stanie gwarantować takiej jakości jak dawniej. W 2012 roku zespół przejął Slaven Bilić, który definitywnie zrezygnował z usług weterana. Mimo to, wszyscy piłkarze kolejarskiego klubu wypowiadali się o Łoskowie z nabożnym niemal szacunkiem i podkreślali, że jest to najbardziej znacząca postać w szatni. Niezależnie od tego, jak wiele gra.

– Łoskow to więcej niż piłkarz – mówił Guilherme Marinato, bramkarz Lokomotiwu.

Dima Łoskow i Jurij Siomin

Mam nadzieję, że prezydent znajdzie dla mnie miejsce w strukturach klubu, kiedy odwieszę buty na kołki – mówił Dima, gdy jego kariera chyliła się już ku końcowi. I nie przeliczył się. Natychmiast włączono go do sztabu szkoleniowego Lokomotiwu. Co miało tym więcej sensu, że w latach 2016 – 2020 drużynę znów przejął Jurij Siomin. – Pamiętam, gdy zmarł mój ojciec. Nagle, w wieku 58 lat. 19 marca zagraliśmy mecz ligowy, a następnego dnia dostaliśmy telefon. Odebrała moja żona, przekazała mi wiadomość. Byłem w szoku. Nie wiedziałem, co robić. Nie chciałem z nikim rozmawiać, zamknąłem się w sobie. Pojechałem wtedy na zgrupowanie reprezentacji, selekcjonerem był Siomin. Jestem mu szalenie wdzięczny, że wtedy zauważył, iż coś jest nie tak. Udzielił mi wsparcia. Wysłał naszego lekarza, by razem ze mną poleciał na pogrzeb taty, choć reprezentacja przygotowywała się przecież do meczów eliminacyjnych.

REMIS LOKOMOTIWU Z BAYERNEM? KURS: 9,20 W TOTALBET!

Współpraca Siomina i Łoskowa nie zawsze była usłana różami. Trener potrafił zabrać swojemu podopiecznemu opaskę kapitańską, gdy ten spóźnił się na trening. Czasami sadzał go na ławce w ważnych meczach, gdy rozgrywający zapominał o swoich zadaniach taktycznych. Summa summarum jednak – obaj na tej współpracy bardzo skorzystali.

– Dla mnie w futbolu nigdy nie liczyły się pieniądze – mówi Łoskow. – Są ważne, lecz nie najważniejsze. Kiedy byłem młody, nie miałem pieniędzy, a byłem szczęśliwym człowiekiem. Teraz staram się zarabiać ich jak najwięcej, ale głównie z myślą o dzieciach. Chcę zapewnić im wykształcenie. Piłka nożna, poza bogactwem materialnym, zawsze pomagała mi przebrnąć przez trudne chwile. W 2000 roku straciłem najstarszego syna. Żył tylko przez miesiąc. To było bardzo trudne doświadczenie. Ale kiedy grasz, trenujesz, nieświadomie odpychasz od siebie najmroczniejsze myśli. Niczego nie zapominasz, bo są takie rzeczy, których zapomnieć się nie da. Jednak futbol pozwala nie wpaść w rozpacz, iść dalej. Bo przecież życie wciąż musi się toczyć.

fot. NewsPix.pl

Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze lektury. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Poza tym – sporo tekstów, wywiadów i reportaży o pomorskiej piłce. Na antenie Weszło FM regularnie słychać go w audycji #KiedyśToByło.

Opublikowane 27.10.2020 15:00 przez

Michał Kołkowski

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło FM
10.05.2021

Wtorek w Weszło FM: Premier League, La Liga, Moto-poranek

Sezony we wszystkich europejskich ligach powoli dobiegają końca i nadal oczekujemy ostatecznych rozstrzygnięć. W Anglii wszystko jest jasne w kontekście zdobycia mistrzostwa, ale tego nie mogą powiedzieć choćby w Hiszpanii. Wtorek przyniesie trochę odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a poza tym na antenie Weszło FM pojawią się ciekawe audycje tematyczne. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – […]
10.05.2021
Weszło
10.05.2021

Raków ma wicemistrzostwo. Będą emocje w walce o czwarte miejsce

Raków Częstochowa ma na finiszu sezonu wszystko, co mógł mieć. Zdobył Puchar Polski, który był priorytetem, a jednocześnie nie poniósł żadnych strat w lidze. Piłkarze Marka Papszuna w ostatnich siedmiu kolejkach wywalczyli aż 19 punktów. W efekcie dziś po pokonaniu Piasta Gliwice zapewnili sobie wicemistrzostwo Polski. Jako postronni obserwatorzy lekko żałujemy, że Multiliga w niedzielę […]
10.05.2021
Anglia
10.05.2021

Strażak Sam nie pomógł. WBA i Kamil Grosicki zasłużenie opuszczają Premier League

Potrzebowali cudu. Do strefy spadkowej trafili już po szóstej kolejce i przez 29 kolejnych nie potrafili wyściubić za nią głowy. Wciąż jednak wierzyli, że uda się zagrać losowi na nosie, że Sam Allardyce znowu dokona czegoś niezwykłego. I faktycznie zrobił to, rozbijając Chelsea 5:2. Był to jednak jednorazowy wyskok. Wczoraj WBA oficjalnie dołączyło do Sheffield […]
10.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Ekstraklasa
10.05.2021

Trudne sprawy Legii Warszawa. Co zrobić z Wszołkiem i Vesoviciem?

Legia Warszawa bywa nazywana “polskim Bayernem”. Czasami prześmiewczo, ale ten tytuł zdecydowanie do niej pasuje. Nie tylko ze względu na liczbę sukcesów na krajowym podwórku w ostatnich katach. Także dlatego, że zespół z Bawarii to słynne “FC Hollywood”. A ostatnie “dramy” związane ze skrzydłowymi Legii – Marko Vesoviciem i Pawłem Wszołkiem – zdecydowanie pasują do […]
10.05.2021
Weszło
10.05.2021

„Nie po to przyszedłem do Podbeskidzia, żeby spaść z nim do I ligi”

– Uważam, że po zimowym okresie przygotowawczym panowała w drużynie większa wiara niż jest teraz. Każdy miał czystą kartę, każdy mógł zacząć od początku, wszystkie wydarzenia jesieni zeszły na dalszy plan, więc rodził się w zespole pozytywny duch. Potem przydarzyły się błędy. Teraz nie mamy nic do stracenia. Ostatni tydzień, ostatnia kolejka, ostatni mecz. Rzucamy […]
10.05.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

“Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło Extra
28.03.2021

13 dni królestwa. Jak czarujący oszust z Wilna został władcą Andory?

Z łatwością zdobywał serca arystokratek i milionerek, choć czasami nie było go stać nawet na kupno maślanej bułeczki. Suchą stopą przeszedł przed dwie wojny światowe, mimo że w trakcie obu znajdował się w centrum wydarzeń. Nie złamał go pobyt we francuskim i hiszpańskim więzieniu, nie złamała sowiecka, amerykańska i francuska niewola. Rozmachu w rozpychaniu się […]
28.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Mroczna Strona Sportu (odcinek II): “Anioł Śmierci”

Kiedy Robert Rozier – przed laty obiecujący futbolista, obrońca między innymi St. Louis Cardinals i Oakland Raiders – po raz pierwszy został wysłany, by zabić ku chwale swojego nowego Boga, nie spisał się najlepiej. Po prostu zjadły go nerwy. 25-centymetrowy nóż ukryty w nogawce spodni tego zwalistego, czarnoskórego mężczyzny, nieco krępował jego ruchy. Spocone dłonie […]
01.03.2021
Weszło Extra
18.02.2021

Kierunek – zachód. Jak piłkarze z NRD budowali potęgę Bayeru Leverkusen

“Jesteśmy mistrzami świata. Teraz dołączą też do nas piłkarze ze Wschodu. Przepraszam pozostałe nacje, ale nie wydaje mi się, by w ciągu najbliższych kilku lat ktokolwiek mógł nam zagrozić na arenie międzynarodowej” – powiedział Franz Beckenbauer jesienią 1990 roku, wkrótce po formalnym zjednoczeniu Niemiec. Prognoza “Cesarza” okazała się oczywiście chybiona. Niemcy w 1996 roku zatriumfowali […]
18.02.2021
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
muzzi91
muzzi91 (@muzzi91)
6 miesięcy temu

W przeciagu 21 lat kariery chlop tylko 5x strzelil ponad 10 bramek w sezonie, ale wedlug weszlo to jest regularnie xD Co za odlot ^^

Yannick_Abalo
Yannick_Abalo
6 miesięcy temu

Panie Kolkowski

W języku rosyjskim nie ma litery “ś” jest wprawdzie zmiękczenie “c” plus miękki znak. Więc żaden “Łośkow” tylko “Łoskow”

H.Ch.Andersen
H.Ch.Andersen
6 miesięcy temu

Ciekawa lektura, dzięki Michał!

Suche Info
10.05.2021

Betis bliżej Europy!

Real Betis wykonał ogromny krok w stronę europejskich pucharów. W dzisiejszym meczu La Liga zespół z Sewilli pokonał 2:1 Granadę i przeskoczył w tabeli Villarreal, zbliżając się jednocześnie na odległość dwóch punktów do Realu Sociedad. Poza wyścigiem mistrzowskim to właśnie rywalizacja o Ligę Europy wydaje się w Hiszpanii najciekawsza – o dwa miejsca walczą trzy […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Fulham spada z Premier League (Bednarek się utrzymuje)

Nie będzie wybitnie zaciekłej walki o utrzymanie w Premier League. Na trzy kolejki przed końcem wszystko jest już jasne – z angielską elitą żegnają się Sheffield United, West Bromwich Albion oraz Fulham. Ci ostatni dzisiaj przegrali 0:2 z Burnley i utracili matematyczne szanse na obronę przed spadkiem.  Dysproporcja siły była ogromna – po dzisiejszym spotkaniu […]
10.05.2021
Weszło FM
10.05.2021

Wtorek w Weszło FM: Premier League, La Liga, Moto-poranek

Sezony we wszystkich europejskich ligach powoli dobiegają końca i nadal oczekujemy ostatecznych rozstrzygnięć. W Anglii wszystko jest jasne w kontekście zdobycia mistrzostwa, ale tego nie mogą powiedzieć choćby w Hiszpanii. Wtorek przyniesie trochę odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a poza tym na antenie Weszło FM pojawią się ciekawe audycje tematyczne. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Konferencja po meczu Raków – Piast

Szampański nastrój w Rakowie, pełne skupienie w Piaście Gliwice. Tak najkrócej można podsumować konferencję prasową po spotkaniu obu klubów w dzisiejszym meczu Ekstraklasy. Raków zwyciężył 1:0, zapewnił sobie wicemistrzostwo i właściwie zakończył sezon. Piast wciąż jest faworytem do czwartego miejsca, ale europejskie puchary będzie musiał sobie zapewnić w ostatniej kolejce.  Materiał z konferencji przygotowały Sportowe […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Nianzou: zagraj 5 minut, zostań zawieszony na dwa mecze

O piłkarską nagrodę Darwina może się spokojnie ubiegać Tanguy Nianzou, 18-letni obrońca Bayernu Monachium. Przez cały sezon utalentowanego Francuza dręczyły kontuzje, przez które opuścił praktycznie całą jesień i dużą część wiosny. Gdy wreszcie uporał się z urazami, zaczął zdobywać minuty w rotacji Hansiego Flicka. W przegranym meczu z Mainz dostał 45 minut i był to […]
10.05.2021
Weszło
10.05.2021

Raków ma wicemistrzostwo. Będą emocje w walce o czwarte miejsce

Raków Częstochowa ma na finiszu sezonu wszystko, co mógł mieć. Zdobył Puchar Polski, który był priorytetem, a jednocześnie nie poniósł żadnych strat w lidze. Piłkarze Marka Papszuna w ostatnich siedmiu kolejkach wywalczyli aż 19 punktów. W efekcie dziś po pokonaniu Piasta Gliwice zapewnili sobie wicemistrzostwo Polski. Jako postronni obserwatorzy lekko żałujemy, że Multiliga w niedzielę […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Raków wicemistrzem, już tylko dwa znaki zapytania w lidze!

Znamy już kolejność drużyn na podium w Ekstraklasie. Po dzisiejszym zwycięstwie nad Piastem Gliwice jest już pewne, że wicemistrzem Polski po raz pierwszy w swojej 100-letniej historii zostanie Raków Częstochowa. Trudno sobie wyobrazić lepszy scenariusz na świętowanie – bo przecież do srebrnych medali częstochowianie dokładają w tym sezonie również triumf w Pucharze Polski. Co to […]
10.05.2021
Kanał Sportowy
10.05.2021

WESZŁOPOLSCY live od 20:00: Filip Starzyński i Szymon Matuszek

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi! Gośćmi Filip Starzyński i Szymon Matuszek. Zapraszamy! 
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Rosjanie: Słowacja i Szwecja z bazą w Petersburgu

Rosyjska agencja informacyjna Tass podała, że już wkrótce w Petersburgu swoją bazę na Euro 2020 potwierdzą Słowacy. W Rosji zagrają oni dwa mecze – w tym przeciwko reprezentacji Polski – donosi Onet.  Mecze z dwoma pierwszymi rywalami odbędą się właśnie w Rosji. “Lokalizacja reprezentacji Słowacji w Petersburgu podczas mistrzostw Europy zostanie ustalona w ciągu najbliższych […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Co z karami za Superligę? Trwa przeciąganie liny!

Choć projekt Superligi będzie bardzo trudno uratować, nie oznacza to wcale, że temat został definitywnie zamknięty. Nie trzeba być detektywem, by przewidzieć, że wobec ataku najmożniejszych na “uświęcone tradycją” interesy UEFA, ta sama UEFA spróbuje teraz kontrataków. Obecnie trwa zakulisowe przeciąganie liny, a o sytuacji opowiedział w Radio Rai Gabriele Gravina, szef włoskiego związku piłkarskiego. […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Robben: gra, asystuje, dba o środowisko

Wczoraj pisaliśmy o tym, że Arjen Robben zaliczył bardzo udany powrót do futbolu. 37-letni skrzydłowy wreszcie wyleczył wszystkie dręczące go od początku sezonu urazy i wyszedł w pierwszym składzie Groningen na mecz z Emmen. Na efekty nie trzeba było długo czekać – jego zespół wygrał 4:0, on sam zaliczył dwie asysty, a po końcowym gwizdku […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Ibrahimović wróci na Atalantę?

Nieprawdopodobną historię piszą w tym sezonie AC Milan oraz Zlatan Ibrahimović. W ostatni weekend Szwed wystąpił na własną odpowiedzialność, mimo bólu w lewym kolanie – zagrał ponad godzinę, jego zespół pokonał 3:0 Juventus w Turynie i zbliżył się do upragnionego celu, jakim jest awans do Ligi Mistrzów. Niestety, wszystko wskazuje na to, że Zlatan okupi […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Żelek Żyżyński opowiada o swojej drużynie – Dulla Boys

Żelek Żyżyński w roli dyrektora sportowego, Mateusz Cetnarski jako grający trener, ambitne plany awansu do elitarnej ekstraklasy Zanzibaru, z której da się nawiązać walkę nawet z drużynami z kontynentalnej Tanzanii. Dulla Boys Pili-Pili to klub, który szerzej mogliśmy poznać przy okazji wyjazdu popularnego dziennikarza Canal+ na Zanzibar. Opowiedział nam o swojej misji bardzo dokładnie w […]
10.05.2021
Anglia
10.05.2021

Strażak Sam nie pomógł. WBA i Kamil Grosicki zasłużenie opuszczają Premier League

Potrzebowali cudu. Do strefy spadkowej trafili już po szóstej kolejce i przez 29 kolejnych nie potrafili wyściubić za nią głowy. Wciąż jednak wierzyli, że uda się zagrać losowi na nosie, że Sam Allardyce znowu dokona czegoś niezwykłego. I faktycznie zrobił to, rozbijając Chelsea 5:2. Był to jednak jednorazowy wyskok. Wczoraj WBA oficjalnie dołączyło do Sheffield […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Nasi w Serie A! Wielki sukces Salernitany!

Kibicowsko ten klub zawsze był wysoko. Stoją za nim też piękne historie i tradycje, natomiast z polskiej perspektywy – stoi za nim obecność w składzie aż trzech Polaków. Trudno w tych okolicznościach nie uśmiechnąć się na wieść o wynikach dzisiejszych spotkań Serie B. W ostatniej, 38. kolejce, Salernitana wygrała 3:0 z Pescarą i przyklepała awans […]
10.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Grosicki w pierwszym składzie. West Bromu U23

Wszyscy wiemy, jak się sprawy mają z Kamilem Grosickim – nie gra. Tak zdecydował, chciał zostać w Anglii i walczyć o swoje, nawet kosztem Euro. Cóż, wielu minut sobie nie wywalczył, ale teraz trochę pogra. W drużynie U23 West Bromu. Polak wyszedł w pierwszym składzie na trwający mecz z Norwich. To jego pierwszy występ od […]
10.05.2021
Ekstraklasa
10.05.2021

Trudne sprawy Legii Warszawa. Co zrobić z Wszołkiem i Vesoviciem?

Legia Warszawa bywa nazywana “polskim Bayernem”. Czasami prześmiewczo, ale ten tytuł zdecydowanie do niej pasuje. Nie tylko ze względu na liczbę sukcesów na krajowym podwórku w ostatnich katach. Także dlatego, że zespół z Bawarii to słynne “FC Hollywood”. A ostatnie “dramy” związane ze skrzydłowymi Legii – Marko Vesoviciem i Pawłem Wszołkiem – zdecydowanie pasują do […]
10.05.2021