post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 24.10.2020 13:32 przez

Jakub Olkiewicz

Zbliżający się sobotni mecz w ramach El Clasico jest starciem, które polaryzuje bardziej niż polska scena polityczna. W każdym z tych spotkań faworyt po prostu nie istnieje. Są tylko dwie strony, odwieczni rywale, niezmordowani, niezatapialni, zupełnie rożni. Nie sposób znów przed takim spotkaniem zapytać o to, jak na krajobraz przed bitwą zapatrują się dwaj dziennikarze odpowiednio FCBarca.com i RealMadryt.pl – Maciej Łoś oraz Krzysztof Rot, którego znacie z audycji „Estadio Weszło”. Czas na redakcyjny dwugłos!

Czy Ronald Koeman naprawdę znów zaufa Antoine’owi Griezmannowi?

Maciej Łoś (FCBarca.com): Patrząc na ostatnią formę Francuza w Barcelonie, mecz z Realem Madryt powinien on zacząć na ławce rezerwowych. Napastnik kompletnie nie potrafi odnaleźć się w zespole Ronalda Koemana i kibice powoli tracą cierpliwość. Mimo wszystko wydaje mi się, że Griezmann wybiegnie w pierwszym składzie i zagra około godziny, po czym zostanie zmieniony na któregoś z młodszych skrzydłowych. Chodzi tutaj o doświadczenie, ponieważ to będzie mecz z największym rywalem, raczej nie ma tu miejsca na eksperymenty. Francuz na pewno będzie bacznie obserwowany i jego przyszłość w kolejnych spotkaniach będzie zależała od występu w Klasyku.

Czy raczej do Griezmanna też skończy się cierpliwość tak jak w przypadku Ousmane’a „Nie istnieje już wobec mnie coś takiego jak kredyt zaufania” Dembele?

MŁ: Według mnie Dembele ma jeszcze szanse zatriumfować w Barcelonie, ale wszystko zależy od niego samego. Oczywiście głównym powodem dotychczasowych problemów były kontuzje, ale również postawa pozaboiskowa Francuza pozostawiała sporo do życzenia. Wydaje mi się, że Koeman jest świadomy jak powinien postępować ze skrzydłowym. Wierzę, że w meczu z Realem dostanie on przynajmniej pół godziny, podczas których da z siebie wszystko. Dembele musi odbudowywać swoje piłkarskie „ja”.

Kogo obsadzasz na bokach w Realu po tym, co odstawili z Szachtarem? Opcji jest co najmniej kilka – ale przez decyzje przedsezonowe „Królewscy” znacząco utrudnili sobie zadanie. Nie ma na dobre Hakimiego, kontuzjowany jest Carvajal, pod formą znajduje się Marcelo, na nieswojej pozycji ogrywany jest Mendy…

Krzysztof Rot (RealMadryt.pl): Mam nadzieję na Mendy’ego i Nacho. Francuz musi grać na swojej nominalnej pozycji, bo po pierwsze Marcelo jest fatalny w defensywie, a po drugie na prawej traci połowę swoich walorów. Jeśli chodzi o obsadę prawej strony, to wybieramy między Nacho a Lucasem. Ja w takiej sytuacji stawiam na Nacho, bo jest zdecydowanie pewniejszy w defensywie.

Czy ten mecz w końcu Zizou odsunie Marcelo i Modricia od pierwszego składu?

KR: Mecz z Szachtarem zdecydowanie powinien ich od składu odsunąć. O ile Marcelo po prostu się nie nadaje do rywalizacji na takim poziomie pod względami fizycznymi, to Modrić nadal może dać wiele Królewskim. Problem w tym, że może to robić maksymalnie przez 60 minut raz w tygodniu, więc zdecydowanie żadnego z tej dwójki bym się w składzie na Barcelonę nie spodziewał.

Wybór na lewą obronę dla Koemana – Jordi Alba czy Sergino Dest?

MŁ: Jeśli tylko Alba zdąży wykurować się w 100% i lekarze stwierdzą, że będzie mógł zagrać od pierwszych minut, to wybieram jego. Z prostych powodów, jest to niezwykle doświadczony zawodnik, grający na swojej optymalnej pozycji, znający doskonale realia Klasyków. Dest jest bardzo utalentowany i zapewne będzie kluczowym graczem Barcy w przyszłości, ale pamiętajmy, że zagrał on do tej pory zaledwie trzy mecze, do tego na swojej mniej preferowanej pozycji. Tak jak powiedziałem wcześniej, w meczach z Realem nie ma raczej miejsca na eksperymenty.

Kogo należałoby wystawić z przodu w Realu i dlaczego nikogo z „pociesznej” środowej trójki Jović-Rodrygo-Asensio?

KR: Jeśli Real zagra z trójką atakujących, to stawiam na Benzemę, Viniciusa i… właśnie Rodrygo. Asensio mnie kompletnie nie przekonuje. Rodrygo zresztą również, ale Brazylijczyk dużo bardziej pracuje w defensywie, a skoro za plecami będzie miał Nacho lub Lucasa, to może się to okazać kluczowe.

Ansu Fati – znów będzie centralną postacią tak jak z Villarrealem, czy odda stery Messiemu?

MŁ: Leo Messi jest z oczywistych powodów mózgiem Barcelony i to się nie zmienia. Jednak nie sposób nie docenić gry Ansu, który jest w tym sezonie najlepszym strzelcem Barcy i jego wpływ na grę jest coraz większy. Mecz z Realem będzie dla niego ogromnym wyzwaniem i zarazem wielką szansą na przejście do historii. To właśnie w takich spotkaniach rodzą się gwiazdy i legendy. Fati niedługo będzie miał 18. urodziny, ale w jego przypadku wiek nie gra roli. Ma predyspozycje, by skraść show na Camp Nou w pojedynku z Królewskimi.

Czy Philippe Coutinho naprawdę okaże się kluczowy dla układanki?

MŁ: Tak, moim zdaniem Brazylijczyk udowodnił, że zasługuje na drugą szansę w Barcelonie i jego dotychczasowa postawa w tym sezonie napawa optymizmem. Koeman wie, gdzie Coutinho radzi sobie najlepiej i wykorzystuje te atuty. Współpraca pomocnika z Messim funkcjonuje coraz lepiej i Argentyńczyk ma dzięki temu więcej swobody. Ten mecz może być przełomem dla Coutinho, tak jak dla wielu innych piłkarzy.

W czym upatrujesz obecnie największej siły Realu i Barcelony? A także największej słabości?

MŁ: Barcelona zyskała po przyjściu Ronalda Koemana, który wprowadził do gry nowe pomysły, a także stawia na młodych graczy. To oni mogą okazać się kluczowi. Ansu Fati zapewne wybiegnie w pierwszym składzie, a w drugiej połowie możliwe, że zobaczymy Pedriego i Trincao. Mogą oni zaskoczyć, czuję to w kościach. W Realu takim piłkarzem może być Vinicius, który zatopił Barcę w poprzednim sezonie. Problemy? Wszyscy widzieli, jak Królewscy grali w ostatnich dwóch meczach i to będzie bez wątpienia największy ból głowy Zidane’a. Ewidentnie szwankuje przygotowanie fizyczne. Jeśli chodzi o Barcelonę, widoczny będzie brak Luisa Suareza, który w Klasykach był nieocenioną pomocą dla Leo Messiego.

KR: Siłą Realu może zdecydowanie być solidność i siła fizyczna w defensywie. Cały blok obrony ze wsparciem Casemiro i Valverde powinien stanowić monolit, jeśli oczywiście koncentracja będzie na dobrym poziomie. Dodatkowo jest Courtois w fenomenalnej formie. Jeśli zagrają tak, jak potrafili w ubiegłym sezonie, to napastnicy Barcelony będą mieli nie lada problem.

Słabość Realu obecnie widzę w braku koncentracji i zaangażowania oraz w braku przebojowości w ataku. Jeśli jednak piłkarze od początku wyjdą zmotywowani i skupieni, ten pierwszy problem odpada, a mam nadzieję, że na ten drugi antidotum może być obecność Viniciusa. Jeśli natomiast chodzi o Barcelonę, to Katalończykom zdarzają się głupie błędy w defensywie. Pique zgubi krycie, Busquets się zagapi, Sergi Roberto będzie spóźniony. To są rzeczy, których nie da się od razu wyeliminować, ale podopieczni Koemana, kontrolując mecz, niemal nie mają okazji do popełniania takich błędów.

Czy wynik tego Klasyku – gdyby był dobry dla Barcelony – choć na chwilę uciszy to, co dzieje się wokół Bartomeu?

MŁ: Nie, ponieważ coraz bardziej zbliżamy się do głosowania o wotum nieufności, choć zarząd Barcy próbuje wszystkich środków, żeby jak najbardziej przesunąć je w czasie. Bartomeu to obecnie największa kula u nogi w klubie i jego odejście zostanie przyjęte z ulgą przez wszystkich. Skoro nawet sami piłkarze Barcy mówią wprost w wywiadach o problemach z zarządem, to tego nie przykryje nawet dobry wynik w Klasyku.

Ostatnie ligowe zwycięstwa Realu w Klasyku – strzela Benzema, a później wiadomo – Vinicius i Mariano. Kto tym razem może być jokerem Zidane’a?

KR: Cały czas wierzę w Lukę Jovicia, ale każdy kolejny mecz trochę tej wiary mi odbiera. Mam nadzieję, że Vinicius wejdzie wreszcie na naprawdę solidny poziom i złapie regularność, bo on może odmienić wynik tego meczu.

Czy Zinedine Zidane zostanie zwolniony jeszcze w październiku? Oszukiwanie przeznaczenia przez jego Real (jesień niemal zawsze jest momentem kryzysowym) się skończyło?

KR: Niemal na pewno nie zostanie zwolniony, nawet przegrywając Klasyk. Jedyna droga, jaką widzę, to jego podanie się do dymisji. Inaczej Florentino go nie zwolni. Zidane zresztą zasłużył sobie na to, by móc w trudnym momencie wziąć na siebie odpowiedzialność za zespół i mieć szansę wyprowadzić go z kryzysu. Poza tym na rynku nie ma zbyt wielu alternatyw, które byłyby gwarantem wyników. Pochettino? Zero tituli.

MŁ: Również moim zdaniem zwolnienie Zidane’a byłoby w obecnej sytuacji strzałem w stopę. Nie licząc Odegaarda, Francuz nie otrzymał żadnego nowego zawodnika w lecie, Eden Hazard ma wieczne problemy z kontuzjami, kadra jest jaka jest. Kto mógłby przyjść teraz do Realu i z marszu odmienić drużyny? Moim zdaniem „Królewscy” mają więcej problemów sportowych niż Barcelona i zmiana trenera mogłaby w tym momencie jeszcze pogłębić ten kryzys, to byłoby ryzyko.

Czy ten Klasyk już teraz ustawi nam rywalizację w całym sezonie? Czy raczej będzie, jak mawiał Luis Aragones, że liga zacznie się od wiosny i dopiero ten kwietniowy wpłynie na losy tytułu (daj Bóg, przy obecnym terminarzu bez przekładania)?

MŁ: To jest początkowa faza sezonu, obydwa zespoły zagrały dopiero kilka meczów ligowych. Ten mecz w żaden sposób nie wpłynie na tabelę, bo równie dobrze w następnym tygodniu jedna i druga drużyna może znów się potknąć. Jest to jednak szansa na nabranie pewności siebie i jeśli np. Barcelona zwycięży, Koeman musi zrobić wszystko, by w kolejnych spotkaniach utrzymać dobre nastroje, a wtedy trudy tego sezonu może okażą się łagodniejsze. Nie zapominajmy – Klasyk to Klasyk, bez względu na to, kiedy jest rozgrywany. Mówimy o najważniejszym meczu ligowym na świecie, który elektryzuje kibiców ze wszystkich zakątków globu.

KR: Na pewno nie ustawi całego sezonu, ale może być czymś, co da którejś z drużyn wiatru w żagle. Do końca jeszcze wiele meczów i nie wierzę, by już teraz można było o czymkolwiek decydować.

Na ile mecz w Lidze Mistrzów pokazuje obecne oblicze obu klubów? W stopniu żadnym czy raczej wrażenie będzie podobne, jak w środę i czwartek?

MŁ: Być może Realowi zabrakło motywacji w meczach z dwoma przeciwnikami, którzy w teorii byli znacznie słabsi na papierze. Jeśli to był problem, to na Camp Nou powinniśmy zobaczyć zupełnie inaczej nastawioną drużynę. Gorzej, jeśli tak się nie stanie, ponieważ w takim wypadku Madrytczycy mają o wiele więcej do poprawienia, a ostatnie spotkania powinny zapalić czerwoną lampkę. Taki zespół nie może przegrywać u siebie z Szachtarem, w którym z powodu koronawirusa wystąpiło aż siedmiu piłkarzy poniżej 21. roku życia. Co do Barcelony, wykorzystała ona mecz z Ferencvarosem do przeprowadzenia rotacji i dania szansy innym zawodnikom. Z bardzo dobrej strony pokazali się Pedri i Pjanić. No ale to już przeszłość, zostawmy ją w tyle, ponieważ teraz liczy się tylko Klasyk, który będzie miał zupełnie inne oblicze.

KR: Na pewno to kibice Królewskich mają więcej powodów do zmartwień, ale wierzę, że na Barcelonę wyjdzie lepszy skład (bez Marcelo) i z lepszym nastawieniem. Poza tym Klasyki rządzą się swoimi prawami i naprawdę, na te 90 minut nie ma znaczenia nic, co działo się wcześniej. Na tym polega magia tych meczów.

Jaki typujesz wynik?

MŁ: Chciałbym, żeby w spotkaniu było dużo emocji i goli. Najbardziej byłbym szczęśliwy z przynajmniej dwubramkowej przewagi Barcelony. Powiedzmy, takie 3:1. Niech po jednym golu strzelą Fati i Coutinho, a wszystko zamknie bramka Leo Messiego.

KR: Niestety, logicznie rozumując, postawiłbym na remis ze wskazaniem nad Barcelonę.

ZEBRAŁ RAFAŁ MAJCHRZAK

Fot.Newspix

Opublikowane 24.10.2020 13:32 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020