post Paweł Paczul

Opublikowane 23.10.2020 23:02 przez

Paweł Paczul

Gdy po raz ostatni przyszło nam oglądać starcie Zagłębia i Lechii w Lubinie, bawiliśmy się świetnie – zwroty akcji, dużo bramek, w końcu 4:4, cios za cios, bajery i inne lasery. Jeśli więc mielibyśmy porównywać tamten mecz do widowiska, które obejrzeliśmy dzisiaj… Cóż. Wtedy przejechaliśmy się sportowym autem, a dziś może nie Maluchem, natomiast Fiat Punto to maks, co może z tego wszystkiego być.

Z jednej strony zaczęło się obiecująco, bo przecież już w trzeciej minucie Guldan po dośrodkowaniu Starzyńskiego strzelił bramkę. Z kryciem nie nadążył Makowski, którego Słowak przepchnął jak najzwyklejszy mebel w promocji i nawet jeśli uznamy, że środkowy pomocnik Lechii potem grał niezłe zawody, szczególnie jak na siebie, to nie może skończyć z notą wyjściową.

W każdym razie: początek był niezły, ale potem mamy z tym meczem problem. Do przerwy było widać, że Lechia chce odrobić straty, prowadzi grę i tak dalej, ale pożytku z tego wszystkiego obserwowaliśmy naprawdę niewiele. Gdyby futbol opierał się na tym, że trzeba doprowadzić piłkę do dwudziestego metra, wówczas tak, ekipa Stokowca schodziłaby do szatni ze sporym prowadzeniem.

Niestety piłka nożna akurat na tym nie polega.

Potrzeba bramek, a ze stwarzaniem sobie klarownych sytuacji w pierwszej połowie był po stronie gości problem. Czy mamy się jarać prostym uderzeniem Kubickiego z rzutu wolnego? Czy powinno nam skoczyć ciśnienie przez to, jak po rzucie różnym piłka odbiła się od Kopacza? Chyba niespecjalnie. Lechia miała problem z konstrukcją, Haydary i Conrado niby próbowali wchodzić w dryblingi, ale nie wiemy, czy wymachiwanie nogami nad piłką to już drybling, czy jeszcze zajęcia wyrównawcze. Saief nie dawał tyle jakości, co wcześniej. I tak dalej, i tak dalej.

Natomiast jedną bramkę powinna Lechia strzelić. Paixao zagrał świetną piłkę do Conrado, a ten z trzech metrów, nie więcej, trafił w Hładuna. Bardo się starasz, Conrado, ale jakby było w tym choć trochę więcej jakości…

Zagłębie? Po strzelonej bramce uznało, że ma fajrant i niech teraz ci drudzy się meczą.

Oprócz gola jedyną groźną sytuacją była ta Mraza, kiedy Słowak przypadkowo dostał piłkę w polu karnym i zresztą powinien pokonać Kuciaka. Ale Mraz, jak to Mraz, nawet nie zmieścił swojego uderzenia w obręb tego przeklętego prostokąta.

Po przerwie rosła przewaga Lechii, ale momentami w kuriozalnych sytuacjach brakowało skuteczności. Jak bowiem wytłumaczyć sytuację, w jakiej znalazł się Haydary, ale strzelił w obrońcę, który nawet nie stał w świetle bramki? Przecież taką okazję trzeba zamienić na gola.

Dlatego trudno nam to spotkanie traktować specjalnie poważnie. Niby sytuacje były, ale jakość ich finalizacji… No, to pozostawia wiele do życzenia.

Natomiast już takiego Dominika Hładuna trzeba wyróżnić. Mówiliśmy o strzale Conrado z pierwszej połowy, ale i w drugiej połowie bramkarz Miedziowych miał co najmniej jedną bardzo dobrą interwencję, kiedy zbił uderzenie głową Nalepy. Poza tym co musiał, to odbijał, był pewny. Należy się wysoka nota. W przeciwieństwie do Kuciaka, który jak zwykle miał dużo do powiedzenia, ale raz musiał gasić pożar, który sam rozpętał, kiedy źle wybijał piłkę. Dobrze obronił wówczas próbę Żivca (swoją drogą słabiutki dziś), ale piromanów trudno chwalić.

A Hładun ostatecznie skapitulował tylko po rzucie karnym, którego Zagłębie zawdzięcza Simiciowi. Facet wpieprzył się w Zwolińskiego przy wyskoku do piłki, doszczętnie go staranował, a nawet nie trafił w futbolówkę i był zaskoczony, że Myć idzie do VAR-u. My byliśmy zaskoczeni, że Myć w ogóle potrzebuje VAR-u, bo sytuacja była dość klarowna. Na szczęście technologia przyszła z pomocą, arbiter wskazał na wapno, a jedenastkę wykorzystał Flavio.

Stanęło na 1:1 i chyba trzeba uznać ten wynik za zasłużony. Lechia prowadziła grę, miała swoje sytuacje, natomiast w paru momentach była skuteczna jak podryw o spadaniu z nieba. Z drugiej strony, miała też sporo szczęścia, bo przecież i Żivec, i Mraz, powinni strzelić swoje bramki.

Eh, takie to było spotkanie. Z przypadku. Ale tak to już bywa, że sequele są dużo gorsze.

Fot. Newspix

Opublikowane 23.10.2020 23:02 przez

Paweł Paczul

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kolo
Kolo

Makowski najlepszy na placu i dostaje note 4, taka sama jak najgorszy Haydary…wy te mecze serio ogladacie na livescorze…i jeszcze pisanie, ze wynik zasluzony. Lechia, ktora caly mecz cisnela, szczegolnie w drugiej polowie nie schodzila z polowy Zaglebia, mnostwo sytuacji i totalny brak szczescia, mecz zycia Hladuna a tu takie cos pisane chyba na kolanie. Dajcie sobie spokoj. Chcecie napisac szybko relacje z meczu po jego zakonczeniu, ok ale to chyba nie tedy droga bo kolejny raz jak widac napisane to totalnie z dupy.

Bartoni
Bartoni

Nie można nazwać najlepszym na boisku typa, który zawala gola w 2 minucie.

pkvern
pkvern

Też tego nie rozumiem. Makowski faktycznie zawalił gola (swoją drogą czemu akurat on krył Guldana to nie mam pojęcia, zwłaszcza że przy pozostałych sfg też przy nim stał) ale poza tym miał wiele przechwytów, parę razy zagrał fajnie do przodu. Z Pogonią faktycznie zagrał słabo, ale tutaj był jednym z lepszych na boisku. Nie wiem czym tak chłopakom z weszło podpadł, ale jadą z nim czasami za bardzo. Haydary z kolei zagrał drugi z rzędu katastrofalny mecz i jestem nim coraz bardziej rozczarowany.

Może na Wisłę w pierwszym składzie powinien wybiec słynny Wunderwaffe z Indonezji? Chłopak coś tam umie, chociaż zmianę z Pogonią dał fatalną.

gggggg
gggggg

No przeciez pisal to zakompleksiony Paczul pewnie, ktory ma problemy z kobietami i jest skonczonym debilem, udajacy madrego, a sie dowartosciowuje sucharami na weszlo.

spermiarz trójmiejski
spermiarz trójmiejski

makoś to kondom złamany

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Sequele nie zawsze są gorsze. Przeważnie, ale nie zawsze.

Jeremi
Jeremi

Żal było słuchać komentatorów, kiedy po ewidentnym faulu na Zwolaku opowiadali, że może 2 na 5 sędziów dało by karnego, ale oni uważają, że go nie było. Dopiero jak słaby Myć (za co te 5?, zbyt wiele błędów) poleciał do monitora, to przestawili wajchę i coś zaczęli widzieć inaczej

Marian
Marian

Jako kibic Zagłębia jestem zawiedziony naszą postawą. Myślałem, że po takim czasie to Sevela wypracuje jakiś styl gry Zagłębia, ale widzę, że tu nadal szału nie ma. Sevela jest w Lubinie ponad rok, rozegrał ponad 40 meczy na ławce, średnia 1,68 pkt Dla mnie szału nie ma, spodziewałem się czegoś więcej, a na pewno jakiejś rozpoznawalności w grze, ale jak na razie wszystko zmierza w tym samym kierunku jak co roku. Na przykład taki Starzyński, przecież jak trafił do Zagłębia to myśmy oczy przecierali na trybunach. Kurwa gościu potrafił po dwóch – trzech przeciwników na jednym zwodzie przy lini bocznej skręcić. Te jego asysty, rzuty wolne, no look pasy. Kurwa gościu do kadry trafił i na Mistrzostwa pojechał! A teraz? Nikt od niego nie wymaga chuj wie ile biegania w meczu, on od tego nie jest, ale kurwa zwodów, techniki się nie zapomina. Starzyński obecnie jest w 50% tamtym Starzyńskim i tak się dzieje z wieloma piłkarzami, którzy trafiają do Lubina. Skąd to się bierze, to nie mam pojęcia, ale mnóstwo piłkarzy trafiających do Zagłębia po pewnym czasie traci swoją wartość na boisku. Chyba ciepły kurwidołek i nic więcej?

Dzida
Dzida

To jest problem cale naszej ekstraklasy. Podpisujesz kontrakt po dobrym sezonie (sezonach, dwóch. no może trzech, tak jak był kontrakt) i masz to …. kasa idzie do np.2024. A jesteś tak „dobry”, że nie posadzą ciebie na ławce……..

Sebek
Sebek

Widocznie nikt od niego nie wymaga.. a że jemu samemu przestało się chcieć zapierdalać to już kwestia tego że pogodził się z faktem że nic w piłce nie osiągnie. Dostał kolosalny kontrakt więc po co się zarzynać. Kwestia jest typu po co jest pan Sevela ? Stylu nie ma, gry nie ma, pomysłów żadnych, punkty fuksem jakieś są, w ataku wystawiani amatorzy sabotażyści, motywacji i determinacji nie widać. Marsz w dół tabeli czas zacząć

MartaBizneswoman
MartaBizneswoman

szukasz ostrych kobiet?gotowych na spotkanka wpisz w google: PiekneKobietkiSpotkania

Bzz
Bzz

Udovicic ściągnięty za rękę w polu karnym, Myć to ma jak na tacy, VAR tego nie sprawdza, a wy się nie zająknięcie. Ja rozumiem, że najlepszy sędzia ligowy może być tak pamiętliwy i chciał się odegrać za to jak sam został przez piłkarza pociągnięty, ale to było tak ewidentne, że ktoś oprócz mnie musiał to widzieć

gdansk22
gdansk22

Kto to kurwa pisał?Błaźnie chyba sie najebałes na tym meczu.Popatrz sobie na statystyki jołopie.Kto miał przewage?A ty piszesz o wyrównanym meczu?I ani sie zająkniesz o faulu w polu karnym na Udowicowicu?To ze Złotek sedziuje jak zwykle to rozumiem.Ale gdzie byli VAR-owcy?I gdzie był redaktor który pisze te bzdury?

Robert
Robert

Nie wiem do kogo personalnie mam się odnieść jako autora tej relacji? Podpis redakcja? Panie Krzysztofie Stanowski, poważnie? A teraz do meritum „Dlatego trudno nam to spotkanie traktować specjalnie poważnie”…….. Tak momentalnie, przywowało to zdanie, sytuacje Pół vs BiH w której Robert Lewandowski nie trafił z kilku metrów w bramkę… Czy tamto spotkanie również należy podsumować takim spłycającym, wręcz idotycznym zdaniem?

trochę spermy pamięciówa
trochę spermy pamięciówa

nie wystąpił Krejzu dlatego

Legia
Legia

Lechia cisnela ale sa lamusami skoro nie mogli przebic takiej obrony jak w Zaglebiu. Jakis naciagany karny i ledwo 1 pkt.

Didi
Didi

To ty lamusem jesteś skoro nie zauważyłeś że Lechia pokazuje coraz lepszy poziom gry. Tym razem nie wygrali, ale też nie przegrali

trochę spermy pamięciówa
trochę spermy pamięciówa

stokej nie wpuścił maloczy ni krejzu stąd brak punktów, słabe decyzje jak broda która jest ruda

FalszywyProfil
FalszywyProfil

Jeszcze ani razu żaden ekspert nie zauważył, że Lechia, mimo że ten sam trener, gra w tym sezonie zupełnie inaczej. Tak jak ten mecz, oni prowadzili grę, byli ciągle przy piłce. To Zagłębie było taką Lechią z zeszłego sezonu. Ze skutecznością tego stylu wychodzi w kratkę, ale fakt jest faktem. To interesujące, że żaden ekspert tego nie zauważył, i interesujące, że tak nielubiany przez media Stokowiec sięgnął po coś innego, chyba nieczęsto zdarza się, by trener tak się zmienił, nawet wśród tych najbardziej znanych na świecie. Kto wie, może i reprezentacja Brzęczka też zmieni styl, bo mi się wydaje, że obaj mają podobne podejście , to tacy trenerzy równolegli, zresztą obaj trenowali lub trenują Lechią

spermiarz trójmiejski
spermiarz trójmiejski

Dołącz do dyskusji…to bardzo źle, że stokej jest trenerem, a czasy brzęczka pod gdańskiem to niechlubne czasy, tylko kafar albo nowak

Live
05.12.2020

LIVE: Warta przetrwała sztorm, co pokaże na spokojnym morzu?

Warta Poznań przez koronawirusowe zawirowania miała w pewnym momencie naprawdę wąziutką kadrę. Dziś powoli wraca do równowagi, ale czy na spokojniejszym morzu ta łajba będzie nadal tak dzielnie płynąć? To jedno z wielu pytań przed sobotą z Ekstraklasą – wszak mamy jeszcze po meczu Jagi z Wartą spotkania Śląska z Rakowem Częstochowa oraz Legii Warszawa […]
05.12.2020
Bukmacherka
05.12.2020

Hit pod dyktando Lewego? Superbet rozdaje bonusy za gole i asysty Polaka

20 złotych za każdego gola i 10 złotych za każdą asystę Roberta Lewandowskiego – taką ofertę przygotował Superbet z okazji hitowego starcia Bayernu Monachium z RB Lipsk w 1. Bundeslidze. Dla nowych graczy przewidziany jest również bonus powitalny w wysokości 50 złotych, a na dokładkę do tych wszystkich atrakcji – CASHBACK do 500 złotych. „Lewy” […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodziewane wzmocnienie Legii poza okienkiem – Andre Martins

Cierpliwość jest najbardziej pożądaną cnotą u piłkarzy. Nierzadko zdarza się, że na efekty lub szansę zmuszeni są pokornie czekać przez dłuższy czas. W przypadku Andre Martinsa musiał nastąpić niespodziewany splot okoliczności, by jego nieciekawa sytuacja w klubie uległa zmianie. Przyjście nowego szkoleniowca, problemy zdrowotne kolegów, a także poprawa dyspozycji całego zespołu sprawiły, że Portugalczyk ponownie […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Parzyszek: Chodziło o pokazanie różnic w treningu, a nie obrażanie trenera Fornalika

Piotr Parzyszek tydzień temu doczekał się swojego pierwszego gola dla Frosinone. Dał on ważne zwycięstwo nad Brescią, więc radość tym większa. W dłuższej rozmowie 27-letni napastnik opowiada nam o specyfice Serie B, zupełnie innym życiu, współpracy z Alessandro Nestą i planach klubu. Wracamy także do głośnego wywiadu sprzed paru tygodni, w którym Parzyszek kilkoma wypowiedziami […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Słoma może wystawać nawet z najdroższych butów

Kiedyś w programie Liga+ Extra profesor Janusz Filipiak, właściciel Cracovii, przechwalał się, że ma na sobie „tanie” buty. – Kosztowały tylko 1500 euro – zażartował w typowym dla siebie stylu. Czyli – pozując na wielkiego magnata. Ostatnio zresztą również dowalił do pieca, gdy w wywiadzie z Onetem oznajmił niefrasobliwie, że kupił sobie… samolot, żeby ograniczyć […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Pierwszoligowe transfery Śląska tym razem na minus? Niekoniecznie

Śląsk Wrocław w ostatnich latach dał się poznać jako klub, który bardzo dogłębnie przeszukuje rynek 1. ligi. To na Dolny Śląsk trafiała największa liczba piłkarzy, którzy wyróżniali się na zapleczu Ekstraklasy. Przed startem obecnych rozgrywek „Wojskowi” sięgnęli po czterech takich zawodników – to największy zaciąg od czasu okienka w 2018 roku, gdy do zespołu trafili […]
05.12.2020
WeszłoTV
05.12.2020

STAN FUTBOLU – LIVE OD 10:30


05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Najmniej radosna robota w Ekstraklasie – bycie napastnikiem Warty Poznań

Bycie napastnikiem Warty Poznań to trudna robota. Przez półtorej godziny kręcisz kilometry, jesteś pierwszym obrońcą, jako pierwszy ruszasz do pressingu, musisz natłuc się z obrońcami przy walce o górne piłki. A robisz to wszystko, bo – tak przynajmniej zakładasz – prędzej czy później z tej ciężkiej roboty urodzą się sytuację strzeleckie. Problem w tym, że […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

PRASA. Michniewicz: Mamy kłopot w ataku, a nie w obronie

W sobotniej prasie Czesław Michniewicz analizuje problemy Legii, są newsy o zainteresowaniu wielu klubów Kamilem Piątkowskim i chęci wykupienia Sebastiana Musiolika przez Pordenone, rozmowy z Janem Grzesikiem i trenerem Spartaka Moskwa oraz kilka tekstów z lig zagranicznych.  PRZEGLĄD SPORTOWY Czesław Michniewicz uważa, że problemy Legii Warszawa niekoniecznie leżą tam, gdzie sądzą eksperci. – Od początku […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

I liga dwóch prędkości. Bruk-Bet i ŁKS nie mają konkurencji

Przed startem rozgrywek 1. ligi wydawało nam się, że czeka nas sezon, jakiego dawno nie było. Arka, Bruk-Bet, ŁKS, Miedź, Widzew – grono klubów, które miały chrapkę na awans było spore, nawet bez doliczania do niego czarnych koni pokroju GKS-u Tychy. Tymczasem boisko te oczekiwania zweryfikowało. I to całkiem brutalnie, bo na zapleczu Ekstraklasy oglądamy […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Bezbarwny hit w Niemczech? Bayern i Lipsk nie postrzelają

Bayern kontra Lipsk, wielki hit niemieckiej Bundesligi. Naprzeciw siebie staną dwie najlepsze drużyny za naszą zachodnią granicą. Murowani kandydaci do mistrzostwa kraju. Nie możemy więc przepuścić takiej okazji i nie sprawdzić typów na to spotkanie. Tak się składa, że nasi koledzy od bukmacherki przygotowali kilka ciekawych zdarzeń, na których możemy porządnie zarobić. Bayern Monachium – […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Legia faworytem u siebie, czy Lechia może coś ugrać?

Dwa mecze bez strzelonej bramki, dwa mecze bez wygranej. Nigdy nie jest dobrze przyjeżdżać na mecz z taką passą. Jednak najgorzej, kiedy ta passa trafia się przed spotkaniem z mistrzem Polski. Lechia Gdańsk nie będzie faworytem starcia z Legią – to wiadome. Pytanie, czy cokolwiek w stolicy ugrają? Próbujemy na to odpowiedzieć, sprawdzając ofertę naszych […]
05.12.2020
Weszło
04.12.2020

Boże, jaki ten mecz był obrzydliwy

Dziesięć żółtych kartek. Czterdzieści dwa faule. Czerwona kartka. Kartki dla sztabów obu drużyn. Kontrowersje przy bramkach i rzutach karnych. Wszystko było w tym meczu – poza grą w piłkę nożną. W obozach Cracovii i Wisły ktoś za mocno wziął sobie to serca tę gadkę, że w derbach trzeba jeździć na dupach i zapieprzać. Obejrzeliśmy jakiś […]
04.12.2020
Niemcy
04.12.2020

No i to jest SuperPiątek!

Gdy spojrzeliśmy na skład Herthy Berlin na dzisiejsze derby z Unionem – załamaliśmy się. Mimo kontuzji głównego konkurenta do gry, mimo ciężaru oczekiwań, z jakimi wiązał się jego transfer – Krzysztof Piątek zaczął mecz na ławce. Trener Bruno Labaddia wolał rozpocząć derbowy bój bez klasycznej dziewiątki, niż postawić na Polaka. Dopiero w przerwie, przy wyniku […]
04.12.2020
Weszło FM
04.12.2020

Co czeka nas w sobotę na Weszło FM? Zerknijcie w ramówkę!

W weekend Weszło FM nie zwalnia tempa. Wręcz przeciwnie – przyspiesza, bo czeka nas kilka naprawdę ciekawych meczów. Ramówka na sobotę: 8.30 – 10.25 „Dwójka bez sternika” z duetem P&P, czyli Paczul i Piela. W programie m.in. rozmowa z Tomaszem Frankowskim do krakowskich derbach 10.25 – 12.00 „Stan Futbolu”. Krzysiek Stanowski i jego goście to […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Miedź sto mil od regularności

Jeśli ktoś zadałby nam karkołomne zadanie określenia poczynań Miedzi Legnica w tym sezonie I ligi za pomocą jednego słowa, mielibyśmy ułatwione zadanie, bo przynajmniej wiedzielibyśmy, że jedno wyrażenie odpadłoby na samym starcie tych językowych rozważań. Jakie? Ano mianowicie „regularność”. Podopieczni Jarosława Skrobacza są tak nieprzewidywalni i tak nierówni, że robi się to po prostu zabawne.  […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gorsi od Azerów, Bułgarów i Cypryjczyków. Ile polskie kluby osiągnęły w Lidze Europy?

Wielkimi krokami zbliża się rewolucja w europejskich pucharach. Inauguracja UEFA Conference League w sezonie 2021/22 spowoduje, że dla polskich klubów nie tylko droga do Ligi Mistrzów, ale i do Ligi Europy stanie się wyjątkowo kręta, ciasna i wyboista. Tylko mistrz Polski będzie miał szansę, by wystąpić w tych rozgrywkach. Pozostałym ekipom pozostania walka o awans […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Zrezygnowali z Benfiki, bo mają zaraz Podbeskidzie. Hahaha!

Chcieli do Europy. Tak o nią walczyli, tak ją wspominali, ach, cóż to były za czasy, gdy ogrywało się Juventus, Manchester City albo Fiorentinę. W końcu, po latach, dostali się do fazy grupowej. I co? Wystawili rezerwy. Polska piłka w jednym obrazku. Debilizm pogania idiotyzm. Odpuścić mecz z Benfiką, żeby skupić się na starciu z […]
04.12.2020