post Avatar

Opublikowane 20.10.2020 23:19 przez

redakcja

Alex Telles na skrzydle. Axel Tuanzebe w środku defensywy. Duet Fred – Scott McTominay w środku pola. Sporo decyzji personalnych Ole Gunnara Solskjaera przed meczem z Paris Saint-Germain wzbudziło znaczne kontrowersje wśród sympatyków Manchesteru United. Manager „Czerwonych Diabłów” miał naprawdę olbrzymie kłopoty ze złożeniem linii obrony, co nie zwiastowało niczego dobrego, biorąc pod uwagę ofensywną moc PSG. Jednak tym razem pomysły Norwega wypaliły. Manchester nie tylko wygrał w Paryżu, ale zaprezentował się z naprawdę dobrej strony i na trzy punkty zwyczajnie zasłużył. Nawet defensywa angielskiej drużyny, choć z takim trudem ulepiona, mogła się podobać.

Bezzębny Paryż

Pierwsza połowa? Generalnie – dość nudna. I winimy tutaj przede wszystkim gospodarzy, bo zawodnicy Manchesteru nie mieli przecież powodu, by forsować tempo w starciu wyjazdowym z tak niebezpiecznym rywalem. Tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę wspomniane na wstępie kłopoty kadrowe „Czerwonych Diabłów”. A jednak to właśnie przyjezdni przed przerwą zaprezentowali się znacznie korzystniej i udało im się udokumentować tę dobrą postawę bramką. Po 23 minutach Bruno Fernandes zapisał się na liście strzelców z rzutu karnego. Potrzebował do tego dwóch podejść. Za pierwszym razem wyczuł go Keylor Navas, ale sędzia Mateu Lahoz – po konsultacji z VAR-em – zarządził powtórkę, bo kostarykański golkiper oderwał obie stopy od linii. Za drugim razem Fernandes zdołał już kompletnie zmylić przeciwnika i przerwać tym samym małą serię niepowodzeń, jeżeli chodzi o uderzenia z wapna.

Nasz przedmeczowy typBruno Fernandes – gol lub asysta. Kurs 2.40 w eWinner! – trafiony w dziesiątkę!

Navas ironicznie wyśmiał decyzję sędziego. Kontrowersyjną, jak zawsze, gdy sędzia postanawia po aptekarsku podejść do tego przepisu. Zresztą sam faul Abdou Diallo na Anthonym Martialu też dość miękki, choć nie ma mowy o jakimś skandalu. Defensor PSG generalnie był w pierwszej połowie dość elektryczny, no i sprokurowanie jedenastki tylko to potwierdziło.

Paryżanie niby wzięli się zaraz do odrabiania strat, ale jakoś niewiele z tego wynikało. Groźniejsze sytuacje po kontratakach wciąż kreowali sobie goście. W zespole PSG nie funkcjonował przede wszystkim środek pola. Tercet Idrissa Gueye – Ander Herrera – Danilo Pereira kompletnie się nie sprawdził, nie potrafił zdominować centralnej części boiska. Nie dostarczał dobrych piłek do napastników i skrzydłowych. Angel Di Maria, Neymar oraz Kylian Mbappe próbowali zatem robić przewagę indywidualnymi rajdami, dryblingami, lecz niewiele z nich wynikało. No i po 45 minutach zasłużenie prowadził Manchester.

Dobra reakcja PSG

Thomas Tuchel szybko zareagował na niekorzystny przebieg meczu. Już w przerwie zdjął z boiska bezproduktywnego Gueye, a w jego miejsce oddelegował na murawę Moise Keana, który miał rozerwać zwarte szyki United w defensywie. Ale podopieczni Ole Gunnara Solskjaera po przerwie wciąż bronili się zaskakująco skutecznie Aaron Wan-Bissaka raz po raz gasił Mbappe, Axel Tuanzebe też wygrywał pojedynki pod dużą presją, nawet te we własnej szesnastce. A jeśli już któryś z piłkarzy PSG dochodził do pozycji strzeleckiej, na posterunku był David De Gea. Problem w tym, że paryżanie nieoczekiwanego sojusznika znaleźli w Martialu. W 55 minucie gry Francuz efektownym strzałem głową wpakował piłkę do własnej bramki.

Drugi z naszych typówPSG straci gola po przerwie – kurs 1.92 w eWinner! – też bez pudła!

I tutaj musimy piłkarzy Manchesteru pochwalić za ich reakcję na tę wpadkę Francuza. Wydawało się bowiem, że po zdobyciu wyrównującego gola PSG całkowicie zdominuje boiskowe wydarzenia, a goście będą próbowali po prostu dotrwać do końcowego gwizdka. Dowieźć remis. Ale wcale tak to nie wyglądało. Jasne, mistrzowie Francji mieli przewagę w posiadaniu piłki, atakowali bardzo groźnie, lecz United regularnie odgryzali się kontratakami. W paru sytuacjach brakowało naprawdę niewiele, a Martial czy też Rashford stanęliby oko w oko z Navasem. W końcowej fazie spotkania oglądaliśmy wręcz grę w stylu cios za cios. Akcja przenosiła się spod jednej bramki pod drugą.

Nieoczekiwanie to gospodarze skończyli na deskach. Nokautujący cios wyprowadził w 87 minucie Rashford. Ten sam, który wcześniej zmarnował kilka kontrataków i wydawało się, że zwyczajnie nie ma dziś swojego dnia. Anglik wykorzystał inteligentne podanie Paula Pogby i mocnym uderzeniem pokonał Navasa. Zapewniając Manchesterowi drugie z rzędu zwycięstwo nad PSG w Paryżu. Zresztą bohaterem poprzednie starcia tych ekip w 1/8 finału Ligi Mistrzów 2018/19 także był Rashford.

Powstali z kolan

Trzeba Solskjaerowi oddać – szybko udało mu się podnieść zespół po katastrofalnym 1:6 w domowym starciu z Tottenhamem. W ostatnim meczu ligowym United pokonali Newcastle, teraz zanotowali arcyważne zwycięstwo przeciwko PSG. Coraz częściej spekuluje się o zwolnieniu szkoleniowca „Czerwonych Diabłów”, lecz Norweg udowadnia, że tanio skóry nie sprzeda. Zagrał na nosie wszystkim, którzy podważają jego warsztat, bo taktycznie po prostu przechytrzył Tuchela. A to sprawia, że dzisiejszy triumf nad PSG jest chyba nawet cenniejszy niż ten z 2019 roku. Wtedy United mieli furę szczęścia. Dziś też im go nie brakowało, ale generalnie – byli lepsi.

PARIS SAINT-GERMAIN 1:2 MANCHESTER UNITED
(A. Martial 55′ (sam.) – B. Fernandes 23′, M. Rashford 87′)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 20.10.2020 23:19 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski

Nic dziwnego. Panienka w składzie, a ta uwielbia się turlać po dywanie.

Phelek
Phelek

„Navas ironicznie wyśmiał decyzję sędziego. Kontrowersyjną, jak zawsze, gdy sędzia postanawia po aptekarsku podejść do tego przepisu.”

Hahaha. Rzeczywiście, kontrowersja na maxa. Sędzia respektujący przepisy. Jak on śmie?
Czy Wy w ogóle myślicie pisząc te bzdury?

Słowik
Słowik

Dokladnie. Przepis to przepis. Jeszcze w czasach VARu. Jak następnym razem padnie gol ze spalonego to maja go uznać, bo sędzia powinien przymykać oko na przepisy?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Miałem to napisać. Dziękuję już nie muszę. Kurwa, idiotyzm.
To samo ten płacz, że minimalne spalone są gwizdane. Spalony jest albo nie ma. Nie ma szarości.
Chcieliście VAR? Płakaliście tu kurwa na weszło o VAR? To teraz milczeć!

jdsjfdsjdshgsafdshfasasgdgsasagdss
jdsjfdsjdshgsafdshfasasgdgsasagdss

https://koronawiruswsporcie.blogspot.com/ – Trafili wczoraj dokladny wynik meczu z kursem 40 ! skan tego kuponu mają na blogu. Trafiłem z nimi już 4 kupony, a gram od kilku dni. Polecam bo już jestem na plus 8 tys!

Lecę na piwo
Lecę na piwo

Alexis Texas z filmów akcji powinna zagrać.. A nie siakis Alex Telles

Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020