post leszek.milewski

Opublikowane 20.10.2020 12:23 przez

leszek.milewski

Dziś węgierski Ferencvaros jedzie na Camp Nou grać w Lidze Mistrzów. Dlaczego w sile węgierskiego zespołu nie ma żadnego przypadku? Po co rządowi Viktora Orbana uczynienie Ferencvarosu potęgi na całą Europę Wschodnią? Czy można się spodziewać, że za chwilę Ferencvaros zaszaleje również na rynku transferowym, będąc w stanie wydać nawet kilka milionów euro? Skąd tak silne związki węgierskiej piłki z polityką i czy to ryzyko? Rozmawiamy z Tomaszem Mortimerem, węgierskim dziennikarzem, twórcą HungarianFootball.com. Zapraszamy.

***

Jakie nastroje dzisiaj na Węgrzech?

Bliskie ekscytacji z Euro 2016, kiedy Węgry pojechały na finały i wyszły z grupy. Nie mówię, że ten sam poziom, ale wciąż: to wielka wiadomość. Żyje tym cały kraj. Różnica między awansem Ferencvarosu, a awansem Debreczynu w 2009, jest duża. Oczywiście Debreczyn też oglądano, też mu kibicowano. Gdy Debreczyn grał z Liverpoolem w Lidze Mistrzów – to było wielkie wydarzenie, pełny stadion. Ale wymowne, że niewielu było stałymi kibicami Debreczynu.

Ferencvaros to węgierscy Dallas Cowboys. Największy klub w lidze w kraju, mający kibiców nie tylko w Budapeszcie, ale długo mający pod górkę z sukcesami. Co więcej, to, jak jest wspierany, tym bardziej się wyróżnia na tle innych, bo w wielu węgierskich klubach nie ma kultury kibicowania, a frekwencje są słabe. Nawet, gdy Ferencvaros spadł do drugiej ligi, i tak mieli największą widownię w kraju. Ma fanatyczny doping. To też jedyny klub Węgier, który wygrał ważne europejskie trofeum. Pewnie fani Honvedu nie będą szczególnie cieszyć się z osiągnięć Ferencvarosu, ale pozostałe kluby mają mało fanatyków.

To, co najbardziej przebija się do świadomości Polaków jeśli chodzi o węgierską piłkę, to mocne zaangażowanie rządu w rozwój futbolu.

Prawie jak program „Po pierwsze, piłka nożna”. Orban grał kiedyś w piłkę na poziomie półamatorskim. Nie posiada klubu, ale jego dobry przyjaciel ma Puskas Akademy, a klub jest umiejscowiony w wiosce, z której pochodzi Orban. Dziesięć na dwanaście klubów węgierskiej ekstraklasy ma właścicieli, którzy są sojusznikami rządu czy bezpośrednio Orbana. To jeden krąg. Natomiast żaden klub nie jest wspierany tak mocno, jak Ferencvaros. Z tego „programu” dostają zdecydowanie najwięcej pieniędzy.

Orban, na pewno, kocha futbol. Ale też mówi się, że to prawie jak pranie pieniędzy, są pogłoski o powiązaniu między wspieraniem drużyn a ustawionymi, zawyżonymi przetargami na rządowe budowy. Te przepływy pieniędzy nie są jasne.

Poza tym piłka nożna jest też sposobem, by wpłynąć na obywateli. Orban oczywiście to skrajna prawica, nacjonalista. Futbol jest największym sportem na świecie. Jeśli na tak dużej scenie Węgrzy będą odnosić sukcesy, to jest to sposób na wywołanie narodowej dumy. Orban uderza w ten bębenek. I to działa. Podczas Euro 2016, w którym mieście Węgier byś się nie znalazł, widziałeś ludzi z flagami na ulicach. Spotykano się tysiącami na głównych placach miast, kibicowano wspólnie. Dlatego nie ma w tym przypadku, że Ferencvaros dostaje najwięcej rządowego wsparcia.

Barcelona – Ferencvaros w Totalbet: Barca 1.11 – remis 12.00 – Ferencvaros 30.00

To najbardziej wspierany klub na Węgrzech, więc jego sukces ma najszersze przełożenie.

Dokładnie. Jeśli spojrzysz na klubową piłkę węgierską i zastanowisz się, którego klubu sukcesy miałyby największy wpływ i oddźwięk, to wskazałbyś Ferencvaros. Najładniejszy stadion. Najwięcej kibiców.

Rząd ma plany, by uczynić piłkę narodowym hobby Węgrów, by to stało się tak popularne, jak choćby w Chorwacji, gdzie każdy Chorwat kocha piłkę nożną, talentów jest też mnóstwo. A przecież Chorwaci mają mniejszą populację od Węgier.

Czyli Ferencvaros, według planu, ma być klubem flagowym Węgier, tak jak Dinamo Zagrzeb w Chorwacji czy swego czasu BATE na Białorusi?

Będę bardzo, ale to bardzo zaskoczony, jeśli tak się nie stanie, jeśli od teraz Ferencvaros rok po roku nie będzie grał w fazie grupowej europejskich pucharów. Nie mówię, że zawsze w Lidze Mistrzów, bo eliminacje są bardzo trudne, ale powinien zdominować ligę węgierską na lata i przynajmniej całą jesień grać w Europie. Już teraz mają najmocniejszą węgierską drużynę klubową od czasu upadku komunizmu.

Spójrzmy na takiego Rolanda Vargę. Sporo meczów w reprezentacji Węgier. Na węgierski klub, teoeretycznie, topowy piłkarz ofensywny. A on jest teraz może piątym wyborem. Tak wielu dobrych piłkarzy ma Ferencvaros, taką głębię składu. Trenerem Siergiej Rebrow, który ma niesamowite jak na nasze warunki CV. Prowadził Dynamo Kijów trzy lata i to z sukcesami, prowadząc Ukraińców w Lidze Mistrzów, wychodząc z nimi z grupy. Przed Ferencvarosem prowadził klub na Bliskim Wschodzie, więc na pewno aby go pozyskać, trzeba było słono zapłacić. Ale te pieniądze się znalazły. Videoton też ma dużo pieniędzy, wspiera ich jeden z najbogatszych Węgrów, ale Ferencvaros to jeszcze inny poziom.

Najlepsi na ten moment piłkarze Ferencvarosu?

Dwóch się wybija. Tokmac Chol Nguen. Niebywały drybler. Niesamowity jest pod tym względem, uważam, że nawet na poziomie Ligi Mistrzów zwróci uwagę. Oczywiście jest powód, że choć jest tak dobry w tym elemencie, to w wieku 27 lat gra na Węgrzech – czasem ma problemy z podejmowaniem prawidłowych decyzji, na pewno jego podanie czy wykończenie akcji są tylko niezłe, a nie na tak dobrym poziomie jak kiwka. Ale każdemu jest w stanie narobić problemów.

Po drugiej stronie Ołeksandr Zubkow. W zasadzie drugi biegun umiejętności w porównaniu do Tokmaca, choć też gracz ofensywny. Nie ma za bardzo kiwki, ale ma doskonałe podanie i strzał. Był niestety kontuzjowany, ale już wraca do zdrowia.

Warto też powiedzieć o Robercie Maku. Reprezentant Słowacji, przyszedł z Zenitu Sankt Petersburg. Kolejne wzmocnienie ofensywy. Wielkie doświadczenie, bardzo duże umiejętności. Dibusz jest też dobrym bramkarzem.

A jak postrzegany jest Adnan Kovacević, który do niedawna grał w Koronie?

Jest OK, ale nie jakoś imponujący. Zyskał na kontuzji Blazicia. Myślę, że nie będzie grał co tydzień, ale to solidny gracz rotacji.

Najbardziej znaną postacią Ferencvarosu dla polskich kibiców jest Gergo Loverncics.

To ciekawy przypadek. Gdy poszedł do Lecha, był niesamowity, strzelał piękne gole, o których mówiło się na Węgrzech. W Ferencvarosie mają wielu ofensywnych graczy, więc został wycofany na prawą obronę. Gra tutaj nieźle, wywalczył sobie pozycję, ale jednak czasem zostaje zaskoczony. Widać, że ma tutaj braki. Ale jest ulubieńcem kibiców – kapitan, do tego w każdym meczu walczy, imponuje wślizgami.

Jak wielkim szacunkiem cieszy się Rebrow?

Nie ma porównania. Dokonał różnicy w mentalności zespołu. Ferencvaros było pośmiewiskiem Węgier. Robili wynik w kraju, a potem w Europie kompromitacja. Nie osiągnęli w ostatnich latach nic, potrafili przegrać z albańskim Partizani Tirana. A w tym samym czasie Videoton reprezentował Węgry w fazie grupowej pucharów, więc to dodawało smaczku. Rebrow dał im to swoje doświadczenie w grach na dużej scenie europejskiej.

Mówiłeś, że Ferencvaros ma najwięcej finansowego wsparcia rządowego. To ile może wydać?

Myślę, że cztery miliony euro.

Na jednego zawodnika?

Tak. To byłby limit.

Tyle nie zapłacił nigdy żaden polski klub.

Ani węgierski. Ale moim zdaniem, Ferencvaros po tegorocznym sukcesie będzie chciało wysłać sygnał na cały region. Ich planem jest zostanie regionalną potęgą, taką jaką w swoich czasach była Crvena zvezda czy Steaua. Jeśli jesteś piłkarzem z Afryki, Ameryki Południowej, a myślisz o wschodzie Europy – ma ci się kojarzyć Ferencvaros jako solidna marka, która reprezentuje poziom europejski. Liga Mistrzów to pierwszy krok, teraz mogą pokazać siłę na rynku transferowym.

Jak na Węgrzech postrzegane jest to, że rząd inwestuje również w kluby w innych krajach, mające tam reprezentować mniejszość węgierską? To między innymi DAC Dunajska Streda na Słowacji, Backa Topola w Serbii, Sepsi w Rumunii.

Na pewno to fajne dla węgierskich kibiców. Mecze tych drużyn są transmitowane za darmo w telewizji węgierskiej, a teraz, jako że część z nich grała w Europie, śledzono ich losy jak z rodzimej ligi. Taki Osijek – tamten region nawet nie ma wielkiej mniejszości, Węgrów jest tam bardzo mało, a jednak mają to wsparcie. Również dla rozwoju naszej piłki to dobre, bo taka liga chorwacka jest mocniejsza od węgierskiej.

Ale jest to potencjalne problematyczne. Wątpię, by w tych krajach byli zadowoleni z czegoś podobnego. Nie jestem fanem mieszania polityki z piłką nożną, ale tego ewidentnie mamy bardzo dużo na Węgrzech i to kolejny przejaw. Orban w pewnym sensie traktuje te mniejszości na Słowacji czy w Rumunii lepiej niż obywateli Węgier. Oni oczywiście mogą głosować w wyborach, więc zapewnia sobie głosy.

Nie słyszy się natomiast ostatnio za wiele o węgierskich piłkarzach na dużej scenie. Jest Peter Gulacsi, Willi Orban, ale nie idziecie ławą.

Brakuje takiego success story. Muhamed Besić jest Bośniakiem, ale szedł do Premier League prosto z Ferencvarosu. Jest OK, ale nie zrobił czegoś, co by sprawiło, by kluby z Zachodu tak uważnie oglądały węgierską ligę, dawały chętniej szansę węgierskim piłkarzom. Niestety, ale wielu sobie nie poradziło, jak choćby Adam Nagy, wobec którego mieliśmy duże oczekiwania. Jeśli chodzi o wyniki juniorskich kadr, to coś drgnęło, są lepsze. Może się to zmieni. Ale mało pieniędzy idzie w tym momencie na szkolenie, na akademie.

Co jest w tym momencie największym problemem węgierskiego futbolu?

To, że nie jest zbudowany na trwałych fundamentach. Jeśli Orban przegrałby wybory, futbol na Węgrzech się zawali. Pieniądze przestaną płynąć. Nie będzie nic. To funkcjonowanie w pewnej bańce, która może się przerwać. Węgierska piłka nie jest zależna od siebie, tylko od zewnętrznych czynników.

Nawet gdyby, to stadiony zostaną.

Zostaną. Ale już teraz obiekt Debreczynu zapełnia się raz do roku – podczas festiwalu kwiatów. Czym są stadiony bez dobrej piłki?

Leszek Milewski

Fot. NewsPix

Opublikowane 20.10.2020 12:23 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 27
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Koljocik De'Maz
Koljocik De'Maz

Legia też miała być potentatem Europy co brutalnie zweryfikowały drużyny z Mołdawii Słowacji Luksemburga Kazachstanu i Azerbejdżanu przez co zadłużyła się w bankach i została z przepłaconą starą kadrą

MMC
MMC

Ale Legia to wieczny nieudacznik, nie każdy klub ma tak głęboko zakorzeniony gen porażki i kompromitacji. Wiele będzie zależeć na pewno od tego, jak Ferencvaros będzie prowadzony długofalowo. Jeśli tak jak Legia, to podzieli jej los bycia kloaką europejskiej piłki i corocznym pośmiewiskiem. Jeśli rozsądnie, to mają szansę zakręcił się wokół corocznego grania na jesień w pucharach.

Cweliga z Bieszczad
Cweliga z Bieszczad

Legia ma zdobywać mistrzostwa Polski przy pomocy hien dziennikarskich windujących ceny za piłkarzy plus zaprzyjaźnionej kaście sędziowskiej które nic nie dają tak naprawdę poza śmiechem i uśmiechem politowania plus daalszych jechaniem na kredytach i wiecznych agrołomotach i poniżeniach

kulfon bez moniki
kulfon bez moniki

jebać legie jej kibicują same wasrszawsioki (mieszkańcy okolicznych wiosek) plus napływowi którzy udają wielkich warszawiaków, prawdziwi warszawiacy z krwi i kości kibicują Polonii i taka jest prawda

WieslawWojnar
WieslawWojnar

Co jeden, to głupszy.

Michał
Michał

Weź kretynie wyjdź na dowolna dzielnice w Warszawie w koszulce czarnej ściery to się przekonasz

LAY'S.SEL PEPSI - wybitny play maker
LAY'S.SEL PEPSI - wybitny play maker

kulfon bez moniki
ale Polonii Bytom…

Michal
Michal

Wieczny nieudacznik? Powiedz chamie komu kibicujesz I
i co osiągnęła twoja ekipa…

Chris
Chris

Zweryfikował raczej mioduski bo za leśnego tym byliśmy.

tytus
tytus

Mistrzostwo jest dla ciemnogrodu z tym się zgodzę liczy się wynik w pucharach a tam legia nie istnieje i nie zaistnieje z tym prezesem

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Dwa ostatnie zdania najlepiej podsumowują ten bizantyjski projekt – dyktator upadnie i złoty kran zostanie zakręcony, zostaną gigantyczne długi i kac moralny, że nie grało się uczciwie.

nielubiePiSu
nielubiePiSu

słychać czasem w glosie piłkarskich publicystków nutkę zazdrości że rząd Węgier wspiera tamtejszy futbol i fajnie by było gdyby nasz też tak robił… po pierwsze jezeli to ma być taki rząd jak na Węgrzech to lepiej nie (chociaż nasz mocno się wzoruje), po drugie… limit został przekroczony w trakcie euro 2012 i po nim gdy wybudowano infrastrukturę stadionową i orliki a panstwowe spólki i gminy pompują kupę kasy w kluby zatrudniające miernych najemników z różnych regionów europy. dopóki nie będzie wymiernej i trwałej poprawy wyników (kluby w fazach grupowych europejskich pucharów, ogólny wzrost poziomu umiejętności polskich piłkarzy a nie tylko jechanie na RL9, wzrost liczby zawodników i młodzieży uprawiających futbol) TO ANI ZŁOTÓWKI WIĘCEJ PUBLICZNEJ KASY NA PROFESJONALNY FUTBOL.

prezesMioduskizŁ3
prezesMioduskizŁ3

„Ferencvaros ma być potęgą Europy Wschodniej”. Nie dopuścimy do tego!! To mówię ja, Prezes!!

Kolew
Kolew

buhahahaha

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

A Orban na to do Prezesa ” i co sam w Brukseli będziesz gral!”

Kolew
Kolew

spierdalaj trollu z bieszczad!!!

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda

Węgry to nie Europa Wschodnia. Skończcie z tym archaicznym podziałem kontynentu z czasów zimnej wojny.

hrabonszcz
hrabonszcz

Videoton i Fehervar to ten sam klub

XardasKSP
XardasKSP

Jak dlugo jeszcze bedzie zal rozsadzal ze Wegrom sie udalo nie w losowaniu tylko na boisku dostac do LM? Przeciez oni maja budzet na poziomie nizszym od CWKSu (po LM moze bedzie wyzszy) a pisza jakby normalnie Orban dal im chociaz polowe tego co oligarcha daje na Szachtar Doniec przykladowo lub Gazprom (czyli Panstwo Rosyjskie) na Zenit St Petersburg…..

A stadiony Orban zbudowal z podatkow? A z czego zbudowano stadion CWKSu za pol miliarda zlotych podczas gdy kuleje sluzba zdrowia i do tego zbudowali go akurat Ci z POwskiej czesci POPiSu. Wiec co rezim parlamentarny w Polsce daje miliardy z podatkow na stadiony (nie tylko CWKS dostal) to nikt nie napisze? Przeciez na Ferencvaros to jakies drobne ida skoro nie maja nawet takiego jak CWKS budzetu…… Lech jednego zawodnika sprzedal za cene prawie ze ich rocznego budzetu.

Adam
Adam

Co za kretyni tu piszą ?Kto cię redaktorze uczył geografii? Węgry w Europie wschodniej ? Partia Orbana w epp i skrajnie nacjonalistyczna.Idź chłopie mącić w wybiórczej.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Widze, ze nie lubilo sie chodzic do szkoly.

Michał
Michał

Węgry to co prawda bardziej środek, ale spokojnie można ich łapać i lekko pod wschód. Rzucasz kretynami, a w sumie zupełnie bez powodu.

Nyers
Nyers

Retoryka, której używa Orbán, jest mocno nacjonalistyczna. Intryguje mnie fascynacja tym człowiekiem w Polsce, kiedyś wielkiego liberała (FiDeSz – fiatal demokraták szövetsége, czyli związek młodych demokratów), a teraz… Kto tak skrajnie zmienia poglądy?

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

Faszysta

Piter Pałker
Piter Pałker

„Orban, na pewno, kocha futbol”.

Leszku, wyjaśnij mi historię tych przecinków albo chociaż zasadę językową, która je uzasadnia.

PS Wasz sympatyczny redaktor śmieje się z Najmana, że potrzebuje korektora, a sami tak kaleczycie interpunkcję, że aż oczy bolą.

Goleadorr
Goleadorr

Nie tylko interpunkcję. Dopiero co pisali o „wiedzy w temacie szpitala na Stadionie Narodowym”. „W temacie” zamiast „na temat” – bardzo powszechny błąd, ale ktoś z redakcji musiałby wiedzieć że to błąd. Jakikolwiek portal o tak dużym zasięgu musi używać poprawnej polszczyzny.
Tak, wiem, z**rałem się.

FalszywyProfil
FalszywyProfil

jeszcze raz napiszę, bo mój komentarz nie wiadomo czemu zniknął: rozmówca na końcu sam przyznaje, że reprezentacja Węgier nic z tego nie ma. To prawda. Nie mamy w Polsce takiego klubu jak teraz Ferencvaros, ale co z tego? Wystarczy porównać jacy piłkarze grają w reprezentacji Polski, a jacy w reprezentacji Węgier.
Gdyby awans klubu do LM był miernikiem czegokolwiek w poziomie piłki w danym kraju, to do czołowych reprezentacji należałyby Azerbejdżan, Cypr, Kazachstan. Zabawa w klubowy futbol i wyrzucanie na niego ogromnych pieniędzy ma sens tylko jeśli korzysta na tym drużyna narodowa, bez tego to wyrzucanie pieniędzy w błoto albo pranie pieniędzy.
Dodajmy jeszcze, że jak w 2016 Legia awansowała do LM, a reprezentacja PL do 1/4 finału ME to jakoś nie było tekstów że w Polsce powstaje potęga i świetnie zainwestowano pieniądze w futbol, że to zasługa władzy (kraju czy PZPN-u), że polski futbol idzie do góry, raczej narzekania, że to przypadki i deprecjonowanie. A jak się jakiś sukces albo względny sukces pojawi w innym kraju, zaraz analiza systemu i narracja, że to owoc inwestycji, dobrego zarządzania i planowania.

Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020
Weszło Extra
29.11.2020

Gennaro Gattuso. Portret wojownika

– Kiedy patrzyłem na Andreę Pirlo i na to, co robi z piłką, zastanawiałem się, czy w ogóle mogę nazywać siebie piłkarzem – mówił sam o sobie Gennaro Gattuso. Wojownik, wściekły pies i polisa ubezpieczeniowa Milanu przez ponad dekadę. Mistrz świata, dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów. Człowiek, który zjadał ślimaki żywcem, wbijał kolegom z szatni widelce […]
29.11.2020