Dziś węgierski Ferencvaros jedzie na Camp Nou grać w Lidze Mistrzów. Dlaczego w sile węgierskiego zespołu nie ma żadnego przypadku? Po co rządowi Viktora Orbana uczynienie Ferencvarosu potęgi na całą Europę Wschodnią? Czy można się spodziewać, że za chwilę Ferencvaros zaszaleje również na rynku transferowym, będąc w stanie wydać nawet kilka milionów euro? Skąd tak silne związki węgierskiej piłki z polityką i czy to ryzyko? Rozmawiamy z Tomaszem Mortimerem, węgierskim dziennikarzem, twórcą HungarianFootball.com. Zapraszamy.

Ferencvaros ma być potęgą Europy Wschodniej

***

Jakie nastroje dzisiaj na Węgrzech?

Bliskie ekscytacji z Euro 2016, kiedy Węgry pojechały na finały i wyszły z grupy. Nie mówię, że ten sam poziom, ale wciąż: to wielka wiadomość. Żyje tym cały kraj. Różnica między awansem Ferencvarosu, a awansem Debreczynu w 2009, jest duża. Oczywiście Debreczyn też oglądano, też mu kibicowano. Gdy Debreczyn grał z Liverpoolem w Lidze Mistrzów – to było wielkie wydarzenie, pełny stadion. Ale wymowne, że niewielu było stałymi kibicami Debreczynu.

Ferencvaros to węgierscy Dallas Cowboys. Największy klub w lidze w kraju, mający kibiców nie tylko w Budapeszcie, ale długo mający pod górkę z sukcesami. Co więcej, to, jak jest wspierany, tym bardziej się wyróżnia na tle innych, bo w wielu węgierskich klubach nie ma kultury kibicowania, a frekwencje są słabe. Nawet, gdy Ferencvaros spadł do drugiej ligi, i tak mieli największą widownię w kraju. Ma fanatyczny doping. To też jedyny klub Węgier, który wygrał ważne europejskie trofeum. Pewnie fani Honvedu nie będą szczególnie cieszyć się z osiągnięć Ferencvarosu, ale pozostałe kluby mają mało fanatyków.

To, co najbardziej przebija się do świadomości Polaków jeśli chodzi o węgierską piłkę, to mocne zaangażowanie rządu w rozwój futbolu.

Prawie jak program „Po pierwsze, piłka nożna”. Orban grał kiedyś w piłkę na poziomie półamatorskim. Nie posiada klubu, ale jego dobry przyjaciel ma Puskas Akademy, a klub jest umiejscowiony w wiosce, z której pochodzi Orban. Dziesięć na dwanaście klubów węgierskiej ekstraklasy ma właścicieli, którzy są sojusznikami rządu czy bezpośrednio Orbana. To jeden krąg. Natomiast żaden klub nie jest wspierany tak mocno, jak Ferencvaros. Z tego „programu” dostają zdecydowanie najwięcej pieniędzy.

Orban, na pewno, kocha futbol. Ale też mówi się, że to prawie jak pranie pieniędzy, są pogłoski o powiązaniu między wspieraniem drużyn a ustawionymi, zawyżonymi przetargami na rządowe budowy. Te przepływy pieniędzy nie są jasne.

Poza tym piłka nożna jest też sposobem, by wpłynąć na obywateli. Orban oczywiście to skrajna prawica, nacjonalista. Futbol jest największym sportem na świecie. Jeśli na tak dużej scenie Węgrzy będą odnosić sukcesy, to jest to sposób na wywołanie narodowej dumy. Orban uderza w ten bębenek. I to działa. Podczas Euro 2016, w którym mieście Węgier byś się nie znalazł, widziałeś ludzi z flagami na ulicach. Spotykano się tysiącami na głównych placach miast, kibicowano wspólnie. Dlatego nie ma w tym przypadku, że Ferencvaros dostaje najwięcej rządowego wsparcia.

Barcelona – Ferencvaros w Totalbet: Barca 1.11 – remis 12.00 – Ferencvaros 30.00

To najbardziej wspierany klub na Węgrzech, więc jego sukces ma najszersze przełożenie.

Dokładnie. Jeśli spojrzysz na klubową piłkę węgierską i zastanowisz się, którego klubu sukcesy miałyby największy wpływ i oddźwięk, to wskazałbyś Ferencvaros. Najładniejszy stadion. Najwięcej kibiców.

Rząd ma plany, by uczynić piłkę narodowym hobby Węgrów, by to stało się tak popularne, jak choćby w Chorwacji, gdzie każdy Chorwat kocha piłkę nożną, talentów jest też mnóstwo. A przecież Chorwaci mają mniejszą populację od Węgier.

Czyli Ferencvaros, według planu, ma być klubem flagowym Węgier, tak jak Dinamo Zagrzeb w Chorwacji czy swego czasu BATE na Białorusi?

Będę bardzo, ale to bardzo zaskoczony, jeśli tak się nie stanie, jeśli od teraz Ferencvaros rok po roku nie będzie grał w fazie grupowej europejskich pucharów. Nie mówię, że zawsze w Lidze Mistrzów, bo eliminacje są bardzo trudne, ale powinien zdominować ligę węgierską na lata i przynajmniej całą jesień grać w Europie. Już teraz mają najmocniejszą węgierską drużynę klubową od czasu upadku komunizmu.

Spójrzmy na takiego Rolanda Vargę. Sporo meczów w reprezentacji Węgier. Na węgierski klub, teoeretycznie, topowy piłkarz ofensywny. A on jest teraz może piątym wyborem. Tak wielu dobrych piłkarzy ma Ferencvaros, taką głębię składu. Trenerem Siergiej Rebrow, który ma niesamowite jak na nasze warunki CV. Prowadził Dynamo Kijów trzy lata i to z sukcesami, prowadząc Ukraińców w Lidze Mistrzów, wychodząc z nimi z grupy. Przed Ferencvarosem prowadził klub na Bliskim Wschodzie, więc na pewno aby go pozyskać, trzeba było słono zapłacić. Ale te pieniądze się znalazły. Videoton też ma dużo pieniędzy, wspiera ich jeden z najbogatszych Węgrów, ale Ferencvaros to jeszcze inny poziom.

Najlepsi na ten moment piłkarze Ferencvarosu?

Dwóch się wybija. Tokmac Chol Nguen. Niebywały drybler. Niesamowity jest pod tym względem, uważam, że nawet na poziomie Ligi Mistrzów zwróci uwagę. Oczywiście jest powód, że choć jest tak dobry w tym elemencie, to w wieku 27 lat gra na Węgrzech – czasem ma problemy z podejmowaniem prawidłowych decyzji, na pewno jego podanie czy wykończenie akcji są tylko niezłe, a nie na tak dobrym poziomie jak kiwka. Ale każdemu jest w stanie narobić problemów.

Po drugiej stronie Ołeksandr Zubkow. W zasadzie drugi biegun umiejętności w porównaniu do Tokmaca, choć też gracz ofensywny. Nie ma za bardzo kiwki, ale ma doskonałe podanie i strzał. Był niestety kontuzjowany, ale już wraca do zdrowia.

Warto też powiedzieć o Robercie Maku. Reprezentant Słowacji, przyszedł z Zenitu Sankt Petersburg. Kolejne wzmocnienie ofensywy. Wielkie doświadczenie, bardzo duże umiejętności. Dibusz jest też dobrym bramkarzem.

A jak postrzegany jest Adnan Kovacević, który do niedawna grał w Koronie?

Jest OK, ale nie jakoś imponujący. Zyskał na kontuzji Blazicia. Myślę, że nie będzie grał co tydzień, ale to solidny gracz rotacji.

Najbardziej znaną postacią Ferencvarosu dla polskich kibiców jest Gergo Loverncics.

To ciekawy przypadek. Gdy poszedł do Lecha, był niesamowity, strzelał piękne gole, o których mówiło się na Węgrzech. W Ferencvarosie mają wielu ofensywnych graczy, więc został wycofany na prawą obronę. Gra tutaj nieźle, wywalczył sobie pozycję, ale jednak czasem zostaje zaskoczony. Widać, że ma tutaj braki. Ale jest ulubieńcem kibiców – kapitan, do tego w każdym meczu walczy, imponuje wślizgami.

Jak wielkim szacunkiem cieszy się Rebrow?

Nie ma porównania. Dokonał różnicy w mentalności zespołu. Ferencvaros było pośmiewiskiem Węgier. Robili wynik w kraju, a potem w Europie kompromitacja. Nie osiągnęli w ostatnich latach nic, potrafili przegrać z albańskim Partizani Tirana. A w tym samym czasie Videoton reprezentował Węgry w fazie grupowej pucharów, więc to dodawało smaczku. Rebrow dał im to swoje doświadczenie w grach na dużej scenie europejskiej.

Mówiłeś, że Ferencvaros ma najwięcej finansowego wsparcia rządowego. To ile może wydać?

Myślę, że cztery miliony euro.

Na jednego zawodnika?

Tak. To byłby limit.

Tyle nie zapłacił nigdy żaden polski klub.

Ani węgierski. Ale moim zdaniem, Ferencvaros po tegorocznym sukcesie będzie chciało wysłać sygnał na cały region. Ich planem jest zostanie regionalną potęgą, taką jaką w swoich czasach była Crvena zvezda czy Steaua. Jeśli jesteś piłkarzem z Afryki, Ameryki Południowej, a myślisz o wschodzie Europy – ma ci się kojarzyć Ferencvaros jako solidna marka, która reprezentuje poziom europejski. Liga Mistrzów to pierwszy krok, teraz mogą pokazać siłę na rynku transferowym.

Jak na Węgrzech postrzegane jest to, że rząd inwestuje również w kluby w innych krajach, mające tam reprezentować mniejszość węgierską? To między innymi DAC Dunajska Streda na Słowacji, Backa Topola w Serbii, Sepsi w Rumunii.

Na pewno to fajne dla węgierskich kibiców. Mecze tych drużyn są transmitowane za darmo w telewizji węgierskiej, a teraz, jako że część z nich grała w Europie, śledzono ich losy jak z rodzimej ligi. Taki Osijek – tamten region nawet nie ma wielkiej mniejszości, Węgrów jest tam bardzo mało, a jednak mają to wsparcie. Również dla rozwoju naszej piłki to dobre, bo taka liga chorwacka jest mocniejsza od węgierskiej.

Ale jest to potencjalne problematyczne. Wątpię, by w tych krajach byli zadowoleni z czegoś podobnego. Nie jestem fanem mieszania polityki z piłką nożną, ale tego ewidentnie mamy bardzo dużo na Węgrzech i to kolejny przejaw. Orban w pewnym sensie traktuje te mniejszości na Słowacji czy w Rumunii lepiej niż obywateli Węgier. Oni oczywiście mogą głosować w wyborach, więc zapewnia sobie głosy.

Nie słyszy się natomiast ostatnio za wiele o węgierskich piłkarzach na dużej scenie. Jest Peter Gulacsi, Willi Orban, ale nie idziecie ławą.

Brakuje takiego success story. Muhamed Besić jest Bośniakiem, ale szedł do Premier League prosto z Ferencvarosu. Jest OK, ale nie zrobił czegoś, co by sprawiło, by kluby z Zachodu tak uważnie oglądały węgierską ligę, dawały chętniej szansę węgierskim piłkarzom. Niestety, ale wielu sobie nie poradziło, jak choćby Adam Nagy, wobec którego mieliśmy duże oczekiwania. Jeśli chodzi o wyniki juniorskich kadr, to coś drgnęło, są lepsze. Może się to zmieni. Ale mało pieniędzy idzie w tym momencie na szkolenie, na akademie.

Co jest w tym momencie największym problemem węgierskiego futbolu?

To, że nie jest zbudowany na trwałych fundamentach. Jeśli Orban przegrałby wybory, futbol na Węgrzech się zawali. Pieniądze przestaną płynąć. Nie będzie nic. To funkcjonowanie w pewnej bańce, która może się przerwać. Węgierska piłka nie jest zależna od siebie, tylko od zewnętrznych czynników.

Nawet gdyby, to stadiony zostaną.

Zostaną. Ale już teraz obiekt Debreczynu zapełnia się raz do roku – podczas festiwalu kwiatów. Czym są stadiony bez dobrej piłki?

Leszek Milewski

Fot. NewsPix

Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Olympique Marsylia wygrywa 4:1, Milik bez gola

Mimo fatalnej atmosfery wokół klubu i wygwizdania trenera Igora Tudora przez kibiców przed pierwszym gwizdkiem, Olympique Marsylia od zwycięstwa rozpoczął zmagania w Ligue 1. W wyjściowej jedenastce OM znalazł się Arkadiusz Milik. Marsylia w ogniu. Wewnętrzne konflikty rozsadzą zespół? Marsylczycy pokonali 4:1 Stade Reims. W 13. minucie spotkania samobójcze trafienie zanotował Wout Faes, później spektakularną akcją bramkową popisał się wypożyczony z Arsenalu Nuno Tavares, a po przerwie […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Robert Lewandowski MVP meczu o Puchar Gampera

Robert Lewandowski przywitał się ze Spotify Camp Nou bramką, dwiema asystami i asystą drugiego stopnia. W nagrodę wybrano go najlepszym zawodnikiem spotkania o Puchar Gampera. FC Barcelona bez większych problemów pokonała meksykańskie UNAM Pumas 6:0. Na listę strzelców, poza Polakiem, wpisali się Pedri, Ousmane Dembele, Pierre-Emerick Aubameyang oraz Frenkie de Jong. Po meczu Sergio Busquets odebrał trofeum, które było stawką ostatniego meczu towarzyskiego Barcy przed startem […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

LIGA MINUS 4 – LIVE OD 22:00

Liga Minus po małej przerwie, zapraszamy! LIVE od 22:00.
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Stokowiec: „Mam niedosyt po tym meczu, straciliśmy bramkę na własne życzenie”

Zagłębie Lubin podzieliło się dziś punktami z Lechem Poznań. Wynik 1:1 w starciu z mistrzami Polski nie usatysfakcjonował jednak trenera gospodarzy, Piotra Stokowca, który dał wyraz swemu lekkiemu rozczarowaniu podczas konferencji prasowej. – Może zacznę od tego, że mam niedosyt po tym meczu, bo dobrze graliśmy i stwarzaliśmy sytuacje – powiedział szkoleniowiec „Miedziowych”, cytowany przez klubowy portal. – Chcieliśmy podejść wysoko, zagrać agresywnie. W drugiej połowie też […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

LIGA MINUS 4 – LIVE OD 22:00

Liga Minus po małej przerwie, zapraszamy! LIVE od 22:00.
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

Lech zainfekowany nieskutecznością

Ten mecz miał naprawdę dobre tempo. Zwłaszcza druga połowa mogła podobać się fanom polskiej piłki. Działo się dużo, akcja za akcją, strzał za strzałem. To był naprawdę miły dla oka obrazek. Czy podział punktów w tym meczu jest wynikiem sprawiedliwym? Zdaje się, że tak. Choć trudno nie odnieść wrażenia, że to Zagłębie Lubin wyglądało dziś na boisku znacznie lepiej. Lech wciąż jest daleki od choćby przyzwoitej […]
07.08.2022
Piłka nożna
07.08.2022

Haaland wjeżdza z futryną do Premier League. Dublet z West Hamem

Przydarzył się mizerny debiut Haalandowi w Manchesterze City? Tak, ale to zadziałało na niego jak płachta na byka i w meczu z West Hamem w Premier League udowodnił swoją wartość, pakując dwie bramki. Fakt, jedna była z rzutu karnego, ale on sam ten stały fragment gry sobie wywalczył. Manchester City rozpoczyna drogę po obronę tytułu mistrza Anglii od zwycięstwa na wyjeździe z „Młotami”.  Przed pierwszym spotkaniem Manchesteru City w nowym sezonie Premier League […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

Ktoś podmienił Roberta Ivanova

Pogoń wygrywa, lecz po takich trudach, że Jens Gustafsson powinien osobiście podziękować kilku piłkarzom Warty Poznań. Gdyby nie ich szczodrość, „Portowcy” mogliby wyjeżdżać z Grodziska w zdecydowanie gorszych humorach. Może i dzisiaj przerwali serię pięciu spotkań w delegacji bez zwycięstwa, ale chyba tylko nadmiernych optymistów przekonaliby, że to wynik wielkiej i zasłużonej pracy. Gdyby Robert Ivanov do pary z Adrianem Lisem byli dziś w nieco lepszej formie, może Pogoń nie miałaby tak łatwo. Ani jeden, ani […]
07.08.2022
Liczba komentarzy: 27
Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Koljocik De'Maz
Koljocik De'Maz
1 rok temu

Legia też miała być potentatem Europy co brutalnie zweryfikowały drużyny z Mołdawii Słowacji Luksemburga Kazachstanu i Azerbejdżanu przez co zadłużyła się w bankach i została z przepłaconą starą kadrą

MMC
MMC
1 rok temu

Ale Legia to wieczny nieudacznik, nie każdy klub ma tak głęboko zakorzeniony gen porażki i kompromitacji. Wiele będzie zależeć na pewno od tego, jak Ferencvaros będzie prowadzony długofalowo. Jeśli tak jak Legia, to podzieli jej los bycia kloaką europejskiej piłki i corocznym pośmiewiskiem. Jeśli rozsądnie, to mają szansę zakręcił się wokół corocznego grania na jesień w pucharach.

Cweliga z Bieszczad
Cweliga z Bieszczad
1 rok temu
Reply to  MMC

Legia ma zdobywać mistrzostwa Polski przy pomocy hien dziennikarskich windujących ceny za piłkarzy plus zaprzyjaźnionej kaście sędziowskiej które nic nie dają tak naprawdę poza śmiechem i uśmiechem politowania plus daalszych jechaniem na kredytach i wiecznych agrołomotach i poniżeniach

kulfon bez moniki
kulfon bez moniki
1 rok temu

jebać legie jej kibicują same wasrszawsioki (mieszkańcy okolicznych wiosek) plus napływowi którzy udają wielkich warszawiaków, prawdziwi warszawiacy z krwi i kości kibicują Polonii i taka jest prawda

WieslawWojnar
WieslawWojnar
1 rok temu

Co jeden, to głupszy.

Michał
Michał
1 rok temu

Weź kretynie wyjdź na dowolna dzielnice w Warszawie w koszulce czarnej ściery to się przekonasz

LAY'S.SEL PEPSI - wybitny play maker
LAY'S.SEL PEPSI - wybitny play maker
1 rok temu

kulfon bez moniki
ale Polonii Bytom…

Michal
Michal
1 rok temu
Reply to  MMC

Wieczny nieudacznik? Powiedz chamie komu kibicujesz I
i co osiągnęła twoja ekipa…

Chris
Chris
1 rok temu

Zweryfikował raczej mioduski bo za leśnego tym byliśmy.

tytus
tytus
1 rok temu
Reply to  Chris

Mistrzostwo jest dla ciemnogrodu z tym się zgodzę liczy się wynik w pucharach a tam legia nie istnieje i nie zaistnieje z tym prezesem

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz(@trzaskopikiewicz)
1 rok temu

Dwa ostatnie zdania najlepiej podsumowują ten bizantyjski projekt – dyktator upadnie i złoty kran zostanie zakręcony, zostaną gigantyczne długi i kac moralny, że nie grało się uczciwie.

nielubiePiSu
nielubiePiSu
1 rok temu

słychać czasem w glosie piłkarskich publicystków nutkę zazdrości że rząd Węgier wspiera tamtejszy futbol i fajnie by było gdyby nasz też tak robił… po pierwsze jezeli to ma być taki rząd jak na Węgrzech to lepiej nie (chociaż nasz mocno się wzoruje), po drugie… limit został przekroczony w trakcie euro 2012 i po nim gdy wybudowano infrastrukturę stadionową i orliki a panstwowe spólki i gminy pompują kupę kasy w kluby zatrudniające miernych najemników z różnych regionów europy. dopóki nie będzie wymiernej i trwałej poprawy wyników (kluby w fazach grupowych europejskich pucharów, ogólny wzrost poziomu umiejętności polskich piłkarzy a nie tylko jechanie na RL9, wzrost liczby zawodników i młodzieży uprawiających futbol) TO ANI ZŁOTÓWKI WIĘCEJ PUBLICZNEJ KASY NA PROFESJONALNY FUTBOL.

prezesMioduskizŁ3
prezesMioduskizŁ3
1 rok temu

„Ferencvaros ma być potęgą Europy Wschodniej”. Nie dopuścimy do tego!! To mówię ja, Prezes!!

Kolew
Kolew
1 rok temu

buhahahaha

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice(@kondziubenice)
1 rok temu

A Orban na to do Prezesa ” i co sam w Brukseli będziesz gral!”

Kolew
Kolew
1 rok temu

spierdalaj trollu z bieszczad!!!

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda
1 rok temu

Węgry to nie Europa Wschodnia. Skończcie z tym archaicznym podziałem kontynentu z czasów zimnej wojny.

hrabonszcz
hrabonszcz
1 rok temu

Videoton i Fehervar to ten sam klub

XardasKSP
XardasKSP
1 rok temu

Jak dlugo jeszcze bedzie zal rozsadzal ze Wegrom sie udalo nie w losowaniu tylko na boisku dostac do LM? Przeciez oni maja budzet na poziomie nizszym od CWKSu (po LM moze bedzie wyzszy) a pisza jakby normalnie Orban dal im chociaz polowe tego co oligarcha daje na Szachtar Doniec przykladowo lub Gazprom (czyli Panstwo Rosyjskie) na Zenit St Petersburg…..

A stadiony Orban zbudowal z podatkow? A z czego zbudowano stadion CWKSu za pol miliarda zlotych podczas gdy kuleje sluzba zdrowia i do tego zbudowali go akurat Ci z POwskiej czesci POPiSu. Wiec co rezim parlamentarny w Polsce daje miliardy z podatkow na stadiony (nie tylko CWKS dostal) to nikt nie napisze? Przeciez na Ferencvaros to jakies drobne ida skoro nie maja nawet takiego jak CWKS budzetu…… Lech jednego zawodnika sprzedal za cene prawie ze ich rocznego budzetu.

Adam
Adam
1 rok temu

Co za kretyni tu piszą ?Kto cię redaktorze uczył geografii? Węgry w Europie wschodniej ? Partia Orbana w epp i skrajnie nacjonalistyczna.Idź chłopie mącić w wybiórczej.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz
1 rok temu
Reply to  Adam

Widze, ze nie lubilo sie chodzic do szkoly.

Michał
Michał
1 rok temu
Reply to  Adam

Węgry to co prawda bardziej środek, ale spokojnie można ich łapać i lekko pod wschód. Rzucasz kretynami, a w sumie zupełnie bez powodu.

Nyers
Nyers
1 rok temu
Reply to  Adam

Retoryka, której używa Orbán, jest mocno nacjonalistyczna. Intryguje mnie fascynacja tym człowiekiem w Polsce, kiedyś wielkiego liberała (FiDeSz – fiatal demokraták szövetsége, czyli związek młodych demokratów), a teraz… Kto tak skrajnie zmienia poglądy?

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice(@kondziubenice)
1 rok temu
Reply to  Nyers

Faszysta

Piter Pałker
Piter Pałker
1 rok temu

„Orban, na pewno, kocha futbol”.

Leszku, wyjaśnij mi historię tych przecinków albo chociaż zasadę językową, która je uzasadnia.

PS Wasz sympatyczny redaktor śmieje się z Najmana, że potrzebuje korektora, a sami tak kaleczycie interpunkcję, że aż oczy bolą.

Goleadorr
Goleadorr
1 rok temu
Reply to  Piter Pałker

Nie tylko interpunkcję. Dopiero co pisali o „wiedzy w temacie szpitala na Stadionie Narodowym”. „W temacie” zamiast „na temat” – bardzo powszechny błąd, ale ktoś z redakcji musiałby wiedzieć że to błąd. Jakikolwiek portal o tak dużym zasięgu musi używać poprawnej polszczyzny.
Tak, wiem, z**rałem się.

FalszywyProfil
FalszywyProfil(@falszywyprofil)
1 rok temu

jeszcze raz napiszę, bo mój komentarz nie wiadomo czemu zniknął: rozmówca na końcu sam przyznaje, że reprezentacja Węgier nic z tego nie ma. To prawda. Nie mamy w Polsce takiego klubu jak teraz Ferencvaros, ale co z tego? Wystarczy porównać jacy piłkarze grają w reprezentacji Polski, a jacy w reprezentacji Węgier.
Gdyby awans klubu do LM był miernikiem czegokolwiek w poziomie piłki w danym kraju, to do czołowych reprezentacji należałyby Azerbejdżan, Cypr, Kazachstan. Zabawa w klubowy futbol i wyrzucanie na niego ogromnych pieniędzy ma sens tylko jeśli korzysta na tym drużyna narodowa, bez tego to wyrzucanie pieniędzy w błoto albo pranie pieniędzy.
Dodajmy jeszcze, że jak w 2016 Legia awansowała do LM, a reprezentacja PL do 1/4 finału ME to jakoś nie było tekstów że w Polsce powstaje potęga i świetnie zainwestowano pieniądze w futbol, że to zasługa władzy (kraju czy PZPN-u), że polski futbol idzie do góry, raczej narzekania, że to przypadki i deprecjonowanie. A jak się jakiś sukces albo względny sukces pojawi w innym kraju, zaraz analiza systemu i narracja, że to owoc inwestycji, dobrego zarządzania i planowania.