post Paweł Paczul

Opublikowane 15.10.2020 14:41 przez

Paweł Paczul

– Chciałbym porównać tę ekipę do drużyny Nawałki. Był dłuższy moment u poprzedniego selekcjonera, kiedy reprezentacja Polski grała na wysokim poziomie przez szereg meczów. Nie schodziliśmy z pewnej półki w kolejnych spotkaniach. A tutaj jeszcze tego nie widzę. Widzę dwie-trzy jednostki meczowe na niezłym poziomie, potem jest zjazd, jest gorzej, by potem znów wrócić do przyzwoitości. Oczekiwałbym, że teraz wskoczymy na poziom, z którego przez sześć – osiem spotkań nie zejdziemy. Ustabilizujemy to. Teraz tej stabilizacji nie widzę – mówi Maciej Żurawski, z którym podsumowaliśmy zgrupowanie reprezentacji Polski.
Jak pan sądzi, to zgrupowanie będzie punktem zwrotnym dla tej reprezentacji?

Podchodziłbym do tego spokojnie. Z większą ostrożnością. Punktem zwrotnym miał być mecz z Izraelem, dobrze graliśmy, od tego momentu miało się wszystko układać na konkretnym poziomie, ale się nie układało.

To inaczej – jak możemy te spotkania ocenić?

Finlandia to był przeciwnik z nie najwyższej półki, my i oni w eksperymentalnym składzie, ale zagraliśmy ciekawie – wysoko, ofensywnie, nastrzelaliśmy bramek. Było się z czego cieszyć. Jeśli chodzi o Włochów to fajnie, że nie oglądaliśmy spotkania, w którym tylko się broniliśmy. Zachowywaliśmy pewną równowagę. Pokusiliśmy się o kontrataki, zwłaszcza w drugiej połowie, bo pierwsza była niemrawa. Natomiast nie był to zły mecz w naszym wykonaniu. Progres można więc zauważyć, szczególnie po wczoraj. Oczywiście w każdym meczu można zauważyć coś na niekorzyść – Finlandia była słaba, Bośnia grała w dziesięciu – ale z drugiej strony: pozytywnie, że swoją przewagę potrafiliśmy wykorzystać. Kilka akcji pokazało, że potrafimy grać w ataku pozycyjnym i po kombinacji dojść do sytuacji.

Gdzie jest „ale”?

Te mecze pokazały, że mamy duży problem z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy przy dużym pressingu przeciwnika. To – moim zdaniem – cały czas nie funkcjonuje. Z czego to wynika? Może z braku pewności siebie, luzu? Nie wychodzi to nam. Wczoraj przecież przez większą część graliśmy na połowie przeciwnika, bo ten się cofnął. To spotkanie z Włochami pokazało, że wyjście z piłką przy pressingu nie wygląda dobrze. Gubimy się, gramy nerwowo. Zresztą, gdy Bośnia grała jeszcze w jedenastu, to też mieliśmy kłopot, gdy oni podeszli wyżej. To jest zdecydowanie do poprawy. Naszym największym atutem wciąż jest szybki atak i to, gdy wyżej przejmiemy piłkę.

Mówi pan, że ten mecz z Włochami nie był taki defensywny. Statystyka strzałów 4-16 jednak niepokoi.

Mówię o tym, że to nie była obrona Częstochowy. Nie byliśmy cały czas skupieni na tym, żeby bramki nie stracić. Staraliśmy się w drugiej połowie kontrować. Z takim przeciwnikiem jak Włosi nie możesz grać otwartej piłki, bo trzeba mieć taktykę pod rywala, który dysponuje większą siłą. Natomiast jest tak, że z tymi lepszymi przeciwnikami odczuwamy więcej bojaźni i mamy mniej pewności w swoich poczynaniach. Pamiętam jedną akcję Bośni – zagraliśmy pressingiem, a oni sześcioma-siedmioma podaniami na jeden kontakt wręcz, wyszli jak po sznurku. To wyglądało, jakbyśmy tam tylko stali. Powiedziałem: „wow”. To się raz zdarzyło co prawda, ale oni czuli ten luz, którego nam czasem brakuje.

To rola selekcjonera, by sprawić, żeby tej bojaźni było mniej. Tak jak robił to na przykład Beenhakker z Portugalią.

To jest nasz problem i inne zespoły górują nad nami w wyprowadzaniu piłki na jeden – dwa kontakty. Widać po nas, że my w taki sposób nie umiemy grać pod naporem przeciwnika. Musimy nad tym pracować. Wychodzić spod własnej bramki nie dłuższym podaniem, tylko krótszymi. Jest to do zrobienia. Potencjał mamy.

Tak, kadra stała się szeroka.

Wielu młodych piłkarzy udanie wprowadziło się do kadry i przez to zwiększyła się rywalizacja. Jest wybór na pozycjach, ale najbardziej mam na myśli naszą środek pola. Poza tym: Walukiewicza, jednego z wygranych tego zgrupowania. Udanie się wkomponował.

Ale w tej nowej konfiguracji środka pola, to Krychowiak jest największym przegranym zgrupowania?

Jego wejście – jak i Klicha – z Finlandią spowodowało dużo nerwowości na boisku. Miało to wyglądać jeszcze lepiej, a tak się nie stało. A z Włochami… Nie był to zawodnik, który cokolwiek dawał tej drużynie. Bardzo słaby mecz.

Powinien się bać o miejsce w składzie?

W reprezentacji Polski – mam nadzieję – nikt nie będzie grał tylko dlatego, że ma 50 czy 60 występów w kadrze, ale za to, w jakiej jest formie. Młodzi wchodzą, naciskają i świetnie, bo też dzięki temu możemy grać lepiej. Czy dany zawodnik nazywa się tak czy inaczej, to ma mniejsze znaczenie. Klocki muszą do siebie pasować, za zasługi nikt nie powinien występować. I dlatego świetnie, że jest konkurencja w całej pomocy, bo lepiej wygląda Klich po przesunięciu wyżej, niesamowity progres zrobił Góralski, wszedł Moder, rokuje Karbownik, Jóźwiak się bardzo dobrze wprowadził, Grosicki cały czas daje ogień.

Skoro nie gramy za nazwiska, to co z Zielińskim?

Dla mnie on jest ważnym ogniwem tej drużyny. Możemy od niego oczekiwać jeszcze więcej, natomiast jego poziom, który wciąż jest wysoki, uprawnia go do grania w tej drużynie. Daje jej dużo. Ale tak jak mówię: konfiguracja w środku może być różna i to tylko dobrze dla trenera. Przecież Zieliński pokazał już, że dla niego niezłym rozwiązaniem jest gra z boku. W różny sposób to może być ustawione w kolejnych spotkaniach.

Nie sposób nie zapytać pana o atak. Jak podejść do Milika, który przecież nie będzie grał w klubie?

Trudna sytuacja. Nie wiem, jak on sobie z tym poradzi, że nie będzie grał co najmniej do następnego okna transferowego. Czy dla napastnika, czy dla piłkarza z jakiejkolwiek innej pozycji – to jest bardzo zła wiadomość. On przyjeżdżając na mecze kadry, pokazuje, że to nie ma dla niego znaczenia, ale pytanie, jak długo? Ile jeszcze będzie w stanie utrzymywać się w odpowiedniej dyspozycji i grać dobrze? To jest bardzo trudne i ryzykowne. Natomiast na dzisiaj, jeśli mówimy o ustawieniu i chęci grania dwoma napastnikami, to najlepszą opcją jest Lewandowski-Milik. To się nie zmienia i ja nie widzę innego rozwiązania.

Piątek?

Jest w średniej formie, to po prostu widać w kontekście jego poruszania się po boisku, gry, gdy jest przy piłce.

Ale to nie trwa od tygodnia-dwóch. Czy możemy wierzyć, że w czerwcu i z Milikiem, i Piątkiem będzie lepiej?

Wierzyć zawsze możemy. Ja bym chciał, żeby selekcjoner dalej szukał i sprawdzał, dawał szansę alternatywom.

Komu?

Cały czas w orbicie zainteresowań powinien być Kamil Wilczek. Mimo wszystko. Na tej pozycji nie mamy specjalnie dużego wyboru. Jest problem z piłkarzami ze Stanów, bo mieli przyjechać na kadrę, ale ostatecznie tak się nie stało. Może, gdy sytuacja się unormuje, warto sprawdzić Przybyłkę? Regularnie strzela bramki, czemu nie? Sprawdzamy różnych piłkarzy w obronie, to czemu nie dać szansy nowym napastnikom, którzy te bramki zdobywają. W każdym razie: mieliśmy komfort, dopóki Milik z Piątkiem byli w formie. Zastanawialiśmy się, czy nie zagrać trójką z przodu! A teraz mamy jednego klasowego napastnika, tyle że dalej są problemy.

Czytał pan książkę o Brzęczku?

Nie.

Ale pewnie coś pan słyszał. Czy to, że zagraliśmy lepiej, obroniło go? Wiele osób się zastanawiało, jak drużyna zareaguje na tę kuriozalną pozycję.

Powiem inaczej. Chciałbym porównać tę ekipę do drużyny Nawałki. Był dłuższy moment u poprzedniego selekcjonera, kiedy reprezentacja Polski grała na wysokim poziomie przez szereg meczów. Nie schodziliśmy z pewnej półki w kolejnych spotkaniach. A tutaj jeszcze tego nie widzę. Widzę dwie-trzy jednostki meczowe na niezłym poziomie, potem jest zjazd, jest gorzej, by potem znów wrócić do przyzwoitości. Oczekiwałbym, że teraz wskoczymy na poziom, z którego przez sześć – osiem spotkań nie zejdziemy. Ustabilizujemy to. Teraz tej stabilizacji nie widzę.

Być może tak jak kadrę Nawałki zbudowało zwycięstwo z Niemcami, tak samo potrzebuje takiej wygranej Brzęczek. Moment jest: zaraz Włosi i Holendrzy.

Chciałbym, żeby tak było. Na razie jednak są jednostki, poszczególne mecze, gdy fajnie gramy, ale nie widzę stabilizacji na wysokim poziomie. Wciąż nie jesteśmy spokojni przed kolejnym zgrupowaniem, nie mamy pewności, że ta drużyna zagra przynajmniej tak dobrze, jak poprzednio. I na tę pewność czekam.

Rozmawiał PAWEŁ PACZUL

Fot. Newspix

Opublikowane 15.10.2020 14:41 przez

Paweł Paczul

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski

Ale za to kupił sobie nowe futerko, makalony i myśli nad nową stylówą fryzurą.

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg

„W kadrze nie gra się za zasługi’ – kazdy wie ze to powiedzenie to mit. Gralo sie za „zaslugi” (czymkolwiek on by nie byly – bo na pewno nie zdobyciem trofeow i medali) i nadal sie gra. Sa niestety swiete krowy w tej kadrze. Tyle ze oni nic nie wygrali z ta kadra wiec nie bardzo wiem jakie zaslugi im przypisuje jerzy gorski…

-krychowiak (gra bo kiedys byl dobry i czekamy az wroci grzesiu z Sevilli – ale on juz nigdy nie wroci, predzej Chrystus ponownie wroci niz grzesiu zagra dobry mecz…).
-mylik (gra bo kiedys strzelil gola niemcom w eliminacjach (usmierzyl lekko polskie kompleksy w stosunku do tej nacji) i irlandii na euro, a takze gra… wroc, jest w kadrze Napoli).
-zielinski (gra bo jest w napoli i podobno jest najlepiej wyszkolonym pomocnikiem kadry(czego na boisku nie widac, conajwyzej na wycinkach w „laczy nas pilka”), no i czekamy az mu cos sie przestawi w glowie – jednak mozemy sie nie doczekac).
-Piatek (jedzie na tym pamietnym sezonie w Genoi i Milanie, jednak po tym sezonie nie ma juz nawet popiolu, wszystko teraz wyglada zgla inaczej i to juz jest inny piatek – drewniany, ociezaly i bez tego „know how” ktory mial w 2018 roku i na poczatku 2019).

W kadrze graja pilkarze za zaslugi, ktorzy nie maja zadnych zaslug…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Maciej „kiedy ty mi ten stół oddasz” Żurawski 😀

Blizbor
Blizbor

Szamo taki obiektywny, że historia tak w 10% prawdziwa. Pewnie pożyczył w 2005, a Żuraw zadzwonił w wigilię 2006.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

W tym rankingu gawędziarstwa to chyba tylko ś.p. Wójo i Pawka Zarzeczny go przebijali.

7ilver
7ilver

Osobiście dziwię się wszelkim portalom, telewizjom, że zapraszają do jakiejkolwiek „współpracy eksperckiej” Maćka Żurawskiego. Są ludzie, ktòrzy ewidentnie nie pasują do wykonywania danego zawodu i takim kimś jest dla mnie MŻ jako ekspert/ komentator, osoba do publicznego wypowiadania się.
Piłkarzem jak na polskie warunki i tamte czasy był na prawdę dobrym jednak osobą do jakiegokolwiek wypowiadania się żenującą.
Kilka lat spędziłem w Glasgow w okresie kiedy Boruc – Żurawski rozjaśniali Celtic. Podczas tego pobytu wykupiliśmy sobie ze znajomymi między innymi jakiś wieczór – kolację z Polakami na Celtic Park. Mógł to być 2006 może 2007. Boruca nie było z powodów osobistych (miałem okazję poznać go później – świetny normalny gość) i pojawił się tylko Magic. Możecie mi uwierzyć, że to był dramat. Gość sprawiał wrażenie przyciągniętego na siłę, mającego gdzieś nie tylko rodaków. Kilka odpowiedzi z łaską, parę fotek i uciekł. Ciężko nawet było to nazwać odpowiadaniem, raczej odburkiwaniem. Zszokowany byłem nie tylko ja, że nasz wtedy najlepszy napastnik jakąś taką normalną egzystencję międzyludzką ma na biegunie totalnie przeciwnym niż umiejętności piłkarskie.
Notabene o Borucu miałem z kolei odwrotne mniemanie, a okazało się inaczej. (Przed ich poznaniem jakoś Żuraw bardziej mi leżał).

Po powrocie do Polski i latach ciszy, Maciek postanowił zostać ekspertem a nawet komentatorem.
Ludzie szanujmy się. Każda jego opinia, smutny komentarz są po prostu odpychające od oglądania danego meczu/ programu.
Dziwię się dlatego też, że weszło, które uważam za medium innowacyjne sięga również po archaicznego, wiecznie zmęczonego Żurawia.
Wiem, że taka moda wśród eks-piłkarzy, ale są na prawdę inne zajęcia… Jeśli ktoś ewidentnie się do czegoś nie nadaje to odpuśćmy…

Damian
Damian

Przyjechali kiedyś Kosa i Żuraw na mecz charytatywny lub coś podobnego, nie ważne. Rok temu. Kosa uśmiechnięty po meczu zdjęcia, autografy, luzik. Generalnie bradzo fajna postać. A Żurawski jak wyżej napisałeś – identycznie wręcz.

walgierz
walgierz

Ja mu nigdy nie zapomnę, że milczał jak Mereś robił wałek z Wisłą. Potem wyszło, że ten mydłek oszukał żonę Żurawskiego jakiś czas wcześniej, więc był mu znany. Jakby miał minimum przyzwoitości, to by jego telefon był czerwony od dzwonienia po dziennikarzach i dawnych kolegach, którzy wtedy jeszcze grali w Wiśle.

Maciek Wisła
Maciek Wisła

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Większość meczy Żurawia oglądałem z wysokości trybun, czy to na Reymonta czy na wyjazdach. Idol. Król napastników dla mnie. Przypadkowe spotkanie w galerii i wtedy pierwsza rysa. Gbur co z łaską kibicowi cześć odpowiedział. To było dla mnie spotkanie na miarę – nie wiem nawet jak to ująć. Taki odbiór miałem. Potem słyszę , że komentuje w Eurosport. Czar prysł. Pozdrawiam serdecznie.

pioter
pioter

Pomijając temat, to znaleźliście sobie „eksperta” pełną gębą. Za każdym razem gdy go widzę i słyszę, to dochodzę do wniosku że inteligencja to jedna z najbardziej przereklamowanych ludzkich zalet. Żeby trafić do telewizji można jej nie mieć za grosz, a i tak być przedstawiany w aureoli znawcy i specjalisty. Zastanawiam się, czy Żurawski ma jakieś haki na osoby dobierające „ekspertów”, czy może ci „dobieracze” są tak samo błyskotliwi jak „magic”. NIGDY wcześniej nie słyszałem tak banalnych i z trudem wypowiadanych kwestii u towarzyszących komentatorom ekspertów jak u Żurawskiego. A trochę lat żyję i różnych szpeców od piłki słuchałem.

Pamiętam jak swego czasu Lato był wyśmiewany za swoją inteligencję, ale on przy Żurawskim to jeszcze całkiem nie najgorzej się prezentował.

Boski Diego
Boski Diego

Lato to czasami pierdolnal zartem takim niesmacznym ale smiesznym, bo to rubaszny jest typ. A Maciek? Maciek to po prostu taki Maciek. W pewnym sensie symbol pewnej grupy naszych rodakow, mamy przyjaciol, mamy rodziny, mamy obcych losowych uprzejmych ludzi, no i mamy takich Mackuf.

mazi krk
mazi krk

No i pan Maciej zapragnął być posłem z ramienia Peło..I też błysnął intelektem

7ilver
7ilver

Grillując dalej, całkiem serio wolę nawet studio w TVP przed meczami MŚ/ ME z Jackiem Gmochem w roli głównej. Przynajmniej niezłe jaja są.

Boski Diego
Boski Diego

Drogi szanowny Macieju Zurawski, otoz jezeli nie jestes rozwielitka i czasami z rzadka czytasz lub ogladasz, albo sluchasz wiadomosci, moglbys sie dowiedziec iz panuje pandemia, nie wymyslona, nie sprzedana ludziom za grube szaszlyki. Sytuacja na swiecie przypomina bardziej fryzure Kryszaka czy innego Borysa Johnsona, niz twoje piekne wlosie. Dzis swiat jest jak dowcip ktorego Drozda by nie opowiedzial, bo by sie wstydzil, a Ty Macku domagasz sie stabilizacji… a kalendarz w kazdej dziedzinie jest rozpierdolony jak palestynskie przedszkole.

Otoz Macku, ja mam takie wrazenie: bardzo lubilem Ciebie jako pilkarza, mega, naprawde, Lech, Wisla, reprezentacja… ale jak zaczalem widziec te wywiady z Toba, jak mowisz, to pomyslalem sobie ze kurwa chyba nie, w pilke umiales ale w inteligencje nie jestes zbyt dobry.

Ale nadal szacunek, tylko lepiej nie mow, pozwol zeby ludzie nie psuli sobie dobrego o Tobie wyobrazenia 🙂

Dariusz
Dariusz

W 100% zgadzam się z Maciejem!
Mam nadzieję – nikt nie będzie grał tylko dlatego, że ma 50 czy 60 występów w kadrze, ale za to, w jakiej jest formie.
Z Zielińskim się nie zgadzam. ponieważ jego jakość gry NIE była dobra w drużynie narodowej.
Wolałbym zobaczyć:

Pierwszy skład Klich, Linetty + Moder
Ławka: Góralski + Zieliski

Wingers – Kadzior lub Grosicki plus Jóźwiak

Ławka – za wcześnie do spekulacji i Szymański – tylko jak jest w formie.
Chciałbym przetestować Płachetę i Kamińskiego przed podjęciem decyzji.
Niewykluczone, że jedna z nich za kilka miesięcy byłaby lepsza niż Jóźwiak czy Kadzior.

Podsumowując, nie powinniśmy być zmuszani do gry lub nawet przyznawania miejsca w składzie na podstawie wcześniejszych osiągnięć (zwłaszcza 1-4 lat temu) lub doświadczenia … tak jak trenerzy w Anglii, Niemczech, a nawet na Ukrainie.
Z perspektywy doświadczenia i przywództwa mamy Glika, Lewandowskiego i Grosickiego …… NIE potrzebujemy Krychy!

Czy potrzebujemy 3 bramkarzy również do Euro?
Czy lepiej byłoby wykorzystać miejsce na liście
Bochniewicz czy Puchacz czy ewentualnie Bielik (jeśli zdrowy + w formie)?

Dariusz
Dariusz

korekta … ZRÓB co trenerzy w Anglii, Niemczech a nawet na Ukrainie ….. nagradzaj aktualną formę!

ggsahfdgdsa
ggsahfdgdsa

https://bukmacherskicovid.blogspot.com/ – Kupon kurs 300 na dziś na blogu. Jeszcze sie nie pomylili, wszystko trafiają. Ostatnio dali mi zarobic 10 tys. Polecam.

Brajanek
Brajanek

„Te mecze pokazały, że mamy duży problem z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy przy dużym pressingu przeciwnika. To – moim zdaniem – cały czas nie funkcjonuje.”

„Pamiętam jedną akcję Bośni – zagraliśmy pressingiem, a oni sześcioma-siedmioma podaniami na jeden kontakt wręcz, wyszli jak po sznurku.”

tak!

Weszło
28.10.2020

Hit bez Ronaldo, ale ze Szczęsnym, czyli Juve – Barca

Miał być hit, miało być prawdziwe El Clasico z ostatnich lat, czyli pojedynek Cristiano Ronaldo z Leo Messim. I co? I nie będzie, bo CR7 nie zmierzy się z największym rywalem z powodu koronawirusa. To oczywiście spore osłabienie „Starej Damy”, która w meczu z Barceloną może mieć kłopoty. Po ostatnich wynikach Juve w lidze kusi, […]
28.10.2020
Weszło
27.10.2020

Borussia M’gladbach i przeklęty doliczony czas, Real cudem się uratował

Gdyby nie było doliczonych czasów gry, Borussia M’gladbach po dwóch meczach z Interem i Realem Madryt miałaby sześć punktów. Wymarzona pozycja wyjściowa. Real miałby punktów zero i mocno paliłoby mu się w dupkach, zwłaszcza że przed nim teraz dwa boje z mediolańczykami. Ale to scenariusz alternatywny, bo podopieczni Marco Rose w obu przypadkach na ostatniej […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Wszystkie twarze bezwzględności według Manchesteru City

Ekipa Pepa Guardioli przypominała stereotypowego angielskiego dżentelmena. Nieco flegmatycznego, trochę nobliwego, nieprzesadnie eksplozywnego, ale zawsze wiedzącego, jak skutecznie ukłuć. Takiego, co choć nie chce ubrudzić się jesiennym błotem, to wcale nie będzie szukał drogi na skróty, tylko z klasą przymierzy najbardziej zabłocony teren w mieście. Marsylia nie miała absolutnie nic do powiedzenia i chyba oczywiste […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Ciężko się to oglądało. Liverpool wymęczył trzy punkty z Midtjylland

„Heavy metal football”? Nie dziś. Liverpool pokonał wprawdzie Midtjylland w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale spotkanie było tak ekscytujące, że już jutro nie będziemy pamiętać jego przebiegu. Nie chcemy się przesadnie The Reds czepiać. Sparingowa atmosfera, rywal z niższej półki, napięty terminarz, kilka kontuzji. Podopieczni Juergena Kloppa mieli powody, by dzisiaj nie szarżować. […]
27.10.2020
Weszło FM
27.10.2020

Środa z Ligą Mistrzów i odejściem Bartomeu na Weszło FM!

Jeszcze dobrze nie opadł kurz po wtorkowej rywalizacji w Lidze Mistrzów, a już nadchodzi kolejny dzień pełen emocji! Na Weszło FM jak zawsze rozpoczniemy go „Dwójką bez sternika” czyli naszym porankiem, w którym tym razem przywitają Was Monika Wądołowska i Jakub Białek. Nie zabraknie rozmów o meczach wczorajszych, ale także tych dzisiejszych ze starciem Juventus […]
27.10.2020
Uncategorized
27.10.2020

Słaby Lewy, ale Bayern wygrywa w „polskim” meczu Ligi Mistrzów

Nie wiemy, czy w Polsce jest legalne powiedzieć, że Lewandowski zagrał kiepski mecz, ale Lewandowski zagrał kiepski mecz. Jak ktoś chce koniecznie Lewego pochwalić, polecamy  mówić „ABSORBOWAŁ UWAGĘ OBROŃCÓW”, bo jak wyliczyło WeszłoStats, Lewy zaabsorbował dzisiaj obrońców Lokomotiwu dokładnie bardzo wiele razy. Nie czepiamy się: oczywiście maszyna, która strzela w Bundeslidze gola co 37 minut, […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Kibice Barcy otwierają szampany – Bartomeu odchodzi z klubu!

Josep Maria Bartomeu. Człowiek, który zaszedł za skórę chyba każdemu kibicowi Barcelony na świecie. Gość, który zdaniem wielu jest ojcem klęsk i porażek, które sprawiły, że z roli światowego potentata „Blaugrana” spadła do roli piniaty do bicia przez Bayern czy Romę. Czarny charakter? Raczej czarna owca. Czy przypominamy o tym dlatego, że chcemy poznęcać się […]
27.10.2020
Kanał Sportowy
27.10.2020

„Jesteśmy w takiej formie, że bez problemu puknęlibyśmy reprezentację San Marino!”

– Najlepszy piłkarz w Ekstraklasie? Kuba Błaszczykowski. A spoza Wisły największe wrażenie robi na mnie Pedro Tiba – mówi Dawid Szot z Wisły Kraków, bohater ostatniej ankiety „Weszło z butami”. Spisaliśmy dla tych, którzy wolą czytać niż słuchać, zapraszamy! Szoty czy drinki? Domyślałem się, że może się pojawić to pytanie. Ja alkoholu nie pijam. Trzeba […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Siedem lat poza rajem. Jak zmieniała się Marsylia i dlaczego jest tu, gdzie jest?

Olympique Marsylia A.D. 2013 był jak Polska w trakcie przygotowań do mistrzostw Europy w 2012 roku. Drużyna tak jak i kraj – w budowie. A dodajmy jeszcze do tego Stade Velodrome, które również przechodziło przeobrażenie. Dziś OM ma znów drużynę na miarę Ligi Mistrzów, a stadion w swoim obecnym kształcie mógłby ugościć nawet finał. Porównując […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

50 PLN zakładu bez ryzyka i „Wielki Kurs” na Ligę Mistrzów eWinner!

Myślicie, że jesteście gotowi na Ligę Mistrzów? Jeśli nie słyszeliście jeszcze o promocjach eWinner na te rozgrywki, to zaufajcie nam – nie jesteście! Ten legalny polski bukmacher przygotował dla graczy świetną ofertę na drugą kolejkę najlepszych rozgrywek na kontynencie. Na graczy eWinner czeka zakład bez ryzyka do 50 PLN oraz podwyższenie kursu do poziomu 10.00! […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Pójść za ciosem po El Clasico. Real pozbiera się po Szachtarze?

Nastroje kibiców Realu Madryt muszą przypominać sinusoidę. Porażka z Cadiz, przegrana z Szachtarem, zwycięskie El Clasico – na nudę narzekać nie można. Ale zamiast nudy lepiej byłoby unikać wpadek, bo w grupie Ligi Mistrzów „Królewscy” są na dziś ostatni. Zmienić to może spotkanie z Borussią Moenchengladbach, które obstawiamy w TOTALbet! Borussia Moenchengladbach – Real Madryt […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Kozacy i badziewiacy. Frydrych wszedł do ligi jak do siebie

Mają ostatnio szczęście kluby Ekstraklasy do czeskich stoperów. Tomas Petrasek przebył długą drogę wraz z Rakowem Częstochowa od drugiej ligi do liderowania w najwyższej klasie rozgrywkowej, stając się po drodze jej gwiazdą i reprezentantem swojego kraju. Davida Jablonsky’ego trudno było nie zmieścić w czołówce najlepszych środkowych obrońców poprzedniego sezonu – zanim dopadły go dawne grzechy, […]
27.10.2020
Weszło Extra
27.10.2020

Gigant w klubie, przeciętniak w kadrze. Historia Dmitrija Łoskowa

W lidze rosyjskiej był prawdziwym gigantem. Postacią numer jeden. Ubóstwiali go kibice Lokomotiwu Moskwa, w którym spędził lwią część swojej długiej kariery, ale doceniali go również obiektywni eksperci. Wielokrotnie wybierano go najlepszym piłkarzem Priemjer-Ligi. Co zresztą nie może dziwić, ponieważ grał niezwykle efektownie, jak rasowy playmaker, a przy tym był niesamowicie skuteczny. Regularnie zdobywał przeszło […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Ofensywa przede wszystkim, czyli Atalanta – Ajax w Lidze Mistrzów

Czy wtorek w Lidze Mistrzów będzie emocjonujący? Patrzymy na zestaw par, w którym Liverpool, City, Real czy Bayern są zdecydowanymi faworytami i mamy co do tego wątpliwości. Ale wtedy pojawia się ona. „La Dea”, piękna Atalanta, która tak czaruje nas swoją ofensywą. W dodatku w parze z nią idzie rewelacja sprzed dwóch lat, czyli Ajax, […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Klub z komputera kontra futbolowi giganci. Midtjylland czeka na Liverpool

Jest deszczowy wieczór w Londynie. Rasmus Ankersen przybył właśnie na spotkanie z Matthew Benhamem, świeżo upieczonym właścicielem Brentford, aby porozmawiać w sprawie objęcia urzędu wicedyrektora. Duńczyk miała jednak pewne obawy – zastanawia się, na co stać The Bees, które w trzeciej lidze zajmują trzynaste miejsce. W odpowiedzi usłyszał: mamy dokładnie 42.3% szans, aby awansować. Okazało […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Po co mi cztery samochody zamiast dwóch? Marzę, by Pogoń coś wygrała

Wokół Jarosława Mroczka pojawiło się w ostatnich miesiącach dużo emocji. Dla części kibiców stał się powodem, dla którego Pogoń zmarnowała w zeszłym sezonie szansę walki o puchary. Prezes i współwłaściciel szczecińskiego klubu odnosi się w szerokim wywiadzie do wielu palących kwestii. Dlaczego brak cierpliwości kibiców to najtrudniejszy element bycia prezesem Pogoni? Które oskarżenia uważa za […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Cezary Kucharski zatrzymany, czyli kolejna odsłona wojny z Robertem Lewandowskim

Polskie media obiegły dziś zdjęcia Cezarego Kucharskiego z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach. To kolejny efekt trwającej od dłuższego czasu przepychanki pomiędzy Kucharskim i Robertem Lewandowskim, jego byłym agentem. Albo raczej: wojny, bo etap przepychanek obaj panowie dawno już zakończyli. O co chodzi w całej tej sprawie? Odpowiedź na to pytanie moglibyśmy w zasadzie streścić […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Na ile Lewandowski pozwoli swoim kolegom?

Ile goli swoim kolegom pozwoli strzelić Robert Lewandowski, który jest głodny bramek w Lidze Mistrzów, po tym, jak zaliczył pusty przelot z Atletico Madryt? Czy znowu błyśnie Leroy Sane? Jak Manchester City radzić sobie będzie bez Kuna Augero? Czy ultra-ofensywne Ajax i Atalanta zrobią show i czy Real Madryt pójdzie za ciosem po zwycięstwie w […]
27.10.2020