post Jan Mazurek

Opublikowane 13.10.2020 08:13 przez

Jan Mazurek

Jesień 2020. Październik. Wieści z Francji. Malownicze Caen. Klub znanego z polskich boisk Thibaulta Moulina wrzuca na swoje media społecznościowe wpis o remisie w weekendowej kolejce i ponoć bardzo dobrej połowie w wykonaniu 30-letniego pomocnika. Trochę zniknął nam z radarów, nie śledzimy zbyt uważnie jego historii, więc mogliśmy pomyśleć sobie: o, fajnie były piłkarz Legii znalazł sobie nowego pracodawcę w Ligue 2. No bo, wiadomo, Ligue 1 to jednak za wysokie progi, a tak się akurat składa, że SM Caen gra na zapleczu francuskiej elity. Guzik prawda. Rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Moulin trafił do OS Caen, które buja się w szóstej lidze francuskiej.

Co za zjazd.

Zaledwie kilka lat temu Francuz był czołową postacią Legii. Przychodził z Waasland-Beveren, będąc wyróżniającą się postacią Jupiler Ligi, za kwotę oscylującą w granicach miliona euro i absolutnie nie można powiedzieć, że Wojskowi za niego przepłacili. Wysoka kultura piłkarska. Ułożona stopa. Naturalne wpasowanie się w rolę łącznika między obroną a atakiem. Solidne liczby w lidze w mistrzowskim sezonie 2016/17 – dwa gole, pięć asyst, pięć kluczowych podań.

No i elementy ekstra, jak chociażby, a właściwie przede wszystkim, gol przeciw Realowi w Lidze Mistrzów.

Do tego naprawdę ładny gol.

W ogóle to był też taki gość, który nie dość, że dawał jakość w Ekstraklasie, to potrafił wyróżniać się w europejskich pucharach, a Legia przecież nie grała z byle kim.

Po wspomnianym sezonie usytuowaliśmy go na pierwszym miejscu wśród ligowych środkowych pomocników:

Umówmy się, nie mogło być innego zwycięzcy rankingu „ósemek” po tym sezonie, jak tylko Francuz. Dwa gole, pięć asyst i pięć asyst drugiego stopnia to jedno, ale przybijanie stempla na praktycznie każdej akcji nowego-starego mistrza Polski to drugie. Pomocnik Legii wykonał zdecydowanie najwięcej podań w całej lidze – 2341, o niemal 300 wyprzedzając drugiego w kolejności Jakuba Wawrzyniaka. A wszystko to na wysokiej celności (83%). Szczególnie patrząc na typ zagrań, bo przecież Moulin wielokrotnie próbował rozrywać defensywy rywali ryzykownymi zagraniami, rzadziej grając w tył lub do boku. I choć początek sezonu – poza debiutem – miał niemrawy, wiele o jego progresie mówi sam fakt, jak dużym osłabieniem dla drużyny w dwumeczu z Ajaksem i dwóch pierwszych kolejkach wiosny była jego kontuzja.

Jasne wtedy było, iż Moulin chce Polskę opuścić. Zdobył mistrza, pomógł w awansie do Ligi Mistrzów, wypromował się. Zrobił swoje. Latem z Legii odchodzili Vadis i Langil, odpadali mu więc szatniowi kompanii do pogadania, on też był zdecydowany na zmianę klubu. Nie wyszło. Został. Grał gorzej. Człapał. Brakowało mu werwy, kreatywności, zwyczajnej ochoty do gry. Jego końcówka u Magiery była mocno rozczarowująca.

Potem rozkręcił się u Jozaka, ale wydawało się, że jest już z Legią dogadany, że zimą opuści Łazienkowską, więc wielkiego pożytku z tego jego renesansu formy nie było. PAOK Saloniki kupił go za 1,5 miliona euro.

I wtedy zaczęła się degrengolada.

Wiosną 2018 rozegrał zaledwie trzy mecze w barwach PAOK-u – dwa ligowe i jeden w krajowym pucharze. Za każdym razem wchodził w końcówce, łącznie nie uzbierało mu się nawet 40 minut. Został wypożyczony do Ankaragucu. Borykał się z urazem. Część meczów zaczynał z ławki, część w pierwszym składzie, ale nikogo w Turcji swoją postawą nie kupił, a po powrocie w PAOK-u nikt go nie chciał, więc poszedł na kolejne wypożyczenie. Tym razem do AO Xanthi, greckiego przeciętniaka, w którym też na zmianę grzał ławę i był oddelegowywany do pierwszej jedenastki.

Żadnej wielkiej historii tu nie było.

A potem przyszło lato 2020, w czasie którego Moulin usłyszał, że nie ma dla niego miejsca w Grecji. Że znów nikt go nie chce. Został wolnym zawodnikiem. Szukał klubu. Zaczęło przebąkiwać się coś o polskim kierunku. Że w sumie uznana marka, mógłby wrócić do Ekstraklasy. Może nie do Legii, nie do Lecha, ale do jakiegoś średniaka – czemu nie?

Jego menedżer zaczął dosyć intensywnie sondować nadwiślański rynek. Spekulowało się, że po odejściu Dominika Furmana jego usługami zainteresowana może być Wisła Płock, ale do żadnych konkretniejszych działań nie doszło. Nic dziwnego. Zdaje się, że koniec końców więcej było w tym wszystkim szumu niż realnej możliwości zakontraktowania francuskiego pomocnika przez którykolwiek z polskich klubów.

Świadomość takiego stanu rzeczy musiał mieć też sam zawodnik, który z każdym dniem przybliżającym koniec okienka transferowego coraz częściej się zabezpieczał.

Fragment wywiadu dla jednego z lokalnych francuskich portali:

Mam oferty z klubów w Polsce i Chorwacji, ale moim priorytetem jest powrót do Francji. Najlepiej byłoby dla mnie wrócić do Caen. To mój klub treningowy, który wiele dla mnie znaczy. To tutaj zostałem zawodowcem w moim regionie. Poza tym tutaj mam oparcie, kiedy wracam do Francji. Cokolwiek się stanie, Caen zawsze będzie w moim sercu.

 I tu jest sedno całej sprawy.

Do końca okna transferowego żaden profesjonalny klub nie skusił się na usługi Moulina.

Nawet drugoligowe francuskie SM Caen.

Skusiło się za to szóstoligowe OS Caen.

Thibault Moulin trenował z nimi przez ostatnie tygodnie, zdążył już nawet zadebiutować, mecz skończył się remisem. Przypomnijmy: facet ma 30 lat. W poprzednim sezonie grał w greckiej ekstraklasie, kilka sezonów temu w Lidze Mistrzów. Wiemy, że spekulacje o potencjalnym zatrudnieniu w Wiśle Płock nie są jakieś specjalnie ekscytujące, Wisła Płock generalnie nie jest ekscytującym klubem, ale to, na litość boską, dalej jest dużo wyższy poziom niż szósta liga francuska.

Moulin ma zapisane w kontrakcie z OS Caen, że jeśli zgłosi się po niego profesjonalny klub, to kontrakt automatycznie zostaje zerwany i nic nie blokuje go przed zmianą klubu. Ale czy się zgłosi?

Pewnie w końcu tak, ale gwarancji nie ma.

To nie jest przypadek Radosława Majewskiego i Sławomira Peszki, którzy grają w okręgówce dla Wieczystej, bo są na takim etapie kariery, że za takie pieniądze, jakie dostają w Krakowie, mogą sobie na to pozwolić i nikomu niczego nie muszą udowadniać. Thibault Moulin po prostu nie najlepiej poprowadził swoją karierę, delikatnie mówiąc.

Fot. Newspix

Opublikowane 13.10.2020 08:13 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Foo
Foo

Schadenfreude aż się wylewa z tego artykułu.

Zygmunt
Zygmunt

Autor artykułu też nie jest ekscytujący

Wojtas
Wojtas

Tak kończą legijne pionki i wynalazki.W sumie wieków,by pasował do tej zbieraniny miernot.Tak im starszych lepszy i potem gwałty w Europie.Zamiast inwestować w Polaków wartych miliony to utrzymują takie smiecie

JaToTylkoJa
JaToTylkoJa

Śmiecie? Nie przesadasz trochę?

KanielOutis
KanielOutis

Dajcie spokój. „Śmiecie” to są tylko w Legii, tylko Legia sprowadza szrot, cała reszta klubów jest super prowadzona – oto narracja tego idioty. Albo naprawdę tak uważa, czyli jest debilem, albo trolluje, czyli też jest debilem, bo komu normalnemu się chce?

woland
woland

Wojtku, strzel Realowi bramkę.. chociaż na treningu.. chociaż w Fifie

jebać trolla
jebać trolla

piertaszko frajerze spierdalaj

Morświn
Morświn

A czym to się różni od kazusu Peszki i Majewskiego ? Widać, że dla gościa priorytetem była gra we francji i na dodatek prawdopodobnie w określonej lokalizacji. I to było dla niego priorytetem.

Grosik77
Grosik77

Kto go ściągnął do Legii? Chyba nie król skautingu Jóźwiak…

Karbon
Karbon

„Trochę zniknął nam z radów” i dalej można nie czytać.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

„To nie jest przypadek Radosława Majewskiego i Sławomira Peszki, którzy grają w okręgówce dla Wieczystej, bo są na takim etapie kariery, że za takie pieniądze, jakie dostają w Krakowie, mogą sobie na to pozwolić i nikomu niczego nie muszą udowadniać.”

A dopiero co weszlo pisało, że Peszko musi udowodnić, że jest wart tych pieniędzy, i że będzie przerastał piłkarsko okręgówkę.

Weszło
25.11.2020

Dla kogo klasyk w Pucharze Polski? Legia jedzie do Łodzi po swoje

Widzew – Legia, czyli polski klasyk? Nie, Widzew – Legia, czyli małe deja vu. Już w poprzednim roku obejrzeliśmy takie starcie w ramach Pucharu Polski. Natomiast wtedy odbyło się ono w trochę lepszej, żeby nie powiedzieć należytej, otoczce. Dziś być może nie będzie kibiców, ani gorącej atmosfery, ale na boisko na pewno warto będzie rzucić […]
25.11.2020
Weszło
24.11.2020

Juventus ratuje zwycięstwo w doliczonym czasie. Ferencvarosu, byłeś dziś kozakiem!

Trudno było odpalać mecz Juventusu z Ferencvarosem z myślą o emocjach. Raczej mieliśmy prawo wypatrywać polskich i pseudopolskich wątków, skoro naszej drużyny próżno szukać w Lidze Mistrzów – a bo Szczęsny w bramce, a bo u gości Dvali czy Lovrencsics (kapitan) w składzie. Poza tym wiadomo: Polak-Węgier dwa bratanki, toteż można było włączyć, ale bez […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Neymar nie zachwycił, ale zwycięstwo dał. PSG dalej w grze

Gdyby piłkarze Paris Saint-Germain nie wygrali dzisiejszego starcia z RB Lipsk, to ich szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów spadłyby bardzo drastycznie. I widać było po podopiecznych Thomasa Tuchela, że czują na sobie tę presję. Kiedy tylko udało im się wyjść na prowadzenie, właściwie natychmiastowo zaczęli się koncentrować na przeszkadzaniu rywalom. Swoje ofensywne […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Trzeci garnitur Barcelony miał twarz Martina Braithwaite’a

Kiedy na konferencji prasowej Mircea Lucescu przekonywał, że brak Leo Messiego pozytywnie wpłynie na grę obronną Barcelony, w Hiszpanii rozgorzała dyskusja. Jedni mówili, że Rumun ma rację i Blaugranie naturalnie łatwiej będzie bronić w jedenastkę niż w dziesiątkę, ale inni kontrowali, że co z tego, skoro Argentyńczyk z nawiązką defensywną indolencję odrabia w ofensywie. Problem […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Francuz Francuzowi wilkiem. Giroud ratuje Chelsea

Jeśli nie oglądaliście meczu Chelsea z Rennes, to uspokajamy, nie straciliście czasu. Mogliście spokojnie machnąć jakąś dobrą kolację na mecz PSG z RB Lipsk czy zagrać kilka meczyków w Fifę. No, co najwyżej trzy razy rzucić okiem na monitor albo poświęcić minutkę na skrót, żeby zobaczyć trzy bramki, nic więcej. Średniawka, nie ma co się […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Zagłębie samo się wypięło, a Podbeskidzie tylko na początku się opierało

Coraz ciekawiej na dole tabeli. Dźwignął się Piast Gliwice, a teraz w jego ślady poszło Podbeskidzie, które odrabiało zaległości z Zagłębiem Lubin. Bielszczanie mieli dziś nieco ułatwione zadanie, ponieważ rywal chwilami robił wszystko, żeby gospodarze mogli świętować drugie w sezonie zwycięstwo. A skoro przyjezdni sami się wypinali, to „Górale” korzystali, choć nie od razu. Lubomir […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Happy Hours w TOTALbet! Zgarnij podwójne losy do Kasomanii

Niczego nie lubimy tak, jak drugiej sztuki gratis, wiadomo. TOTALbet przygotował więc kapitalną promocję dla wszystkich graczy. Obstawiając Ligę Mistrzów u tego legalnego bukmachera możemy zgarnąć losy do loterii Kasomiania. I to nie jeden, a dwa! Dobrze, a co w tej Kasomanii możemy wygrać? Nowiutke Porsche Cayman, czyli chyba warto. Sprawa jest prosta. W 4. […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Przybyłko i spółka zaczynają grę o tytuł. Czy Polak jest już gwiazdą MLS?

Osiem bramek, sześć asyst w trwającym sezonie MLS. W minionym piętnaście bramek, cztery ostatnie podania. Kacper Przybyłko to bez wątpienia jedna z czołowych postaci Philadelphii Union, która z pozycji mistrza sezonu zasadniczego przystępuje dziś w nocy do gry o zwycięstwo w całych rozgrywkach. 27-letni Polak miał udział przy 1/3 bramek zdobytych przez rewelację rozgrywek. Czy […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Raz na rok to i kura pierdnie, ale w przypadku Prikryla liczymy na więcej

Jakiś czas nas tu nie było, ale pora wrócić do wybierania kozaków i badziewiaków. Winni jesteśmy wam jeszcze zestawienie z dziewiątej kolejki, ale tu do rozegrania wciąż pozostały dwa mecze, dlatego najpierw lecimy z dziesiątą serią gier, którą wczoraj szczęśliwie udało się domknąć. Dlatego zanim zapytacie, gdzie do jasnej cholery Conrado, pamiętajcie, że w piątek […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Cracovia nie powinna dostać rzutu karnego za rękę Pekharta

Trudno nie pogubić się w interpretacjach zagrań ręką we własnym polu karnym. Poszczególne wytyczne do odgwizdywania rąk nachodzą na siebie, czasami wręcz wzajemnie się wykluczają i trudno czasami załapać, czy ręka na godzinie trzeciej ułożona naturalnie powiększa obrys ciała, czy jednak trzeba zwrócić uwagę na miejsce zagrania piłki. I jak co tydzień w Niewydrukowanej Tabeli […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Bezrobocie, oczekiwanie na telefon i Petr Cech. Przypadki Edouarda Mendy’ego

Złośliwe życzenia powodzenia od menadżera, który obiecywał mu znalezienie klubu w Anglii. Bezrobocie. Zapisanie się do Urzędu Pracy. Myśli o zakończeniu kariery. Tak sześć lat temu wyglądała rzeczywistość Edouarda Mendy’ego. Później też nie było kolorowo. Przegrywał rywalizację w drugiej drużynie Marsylii, przebijając się praktycznie od zera i nie licząc na nic wielkiego. Ale przebił się. […]
24.11.2020
Weszło Extra
24.11.2020

Papierosy, kobiety i szachy. Michaił Tal – pokrętne losy „Czarodzieja z Rygi”

Jeśli szukać piłkarsko-szachowych analogii, Michaił Tal był dla gry królewskiej kimś takim, jak Ronaldinho dla futbolu. Żadnego z nich nie można nazwać najwybitniejszym zawodnikiem w historii dyscypliny. Są w czołówce, jasne, lecz nie na szczycie rankingów wszech czasów. Znajdą się gracze skuteczniejsi od nich, a także bez porównania bardziej utytułowani. Posiadający więcej rekordów w swoim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Wielki bunt? Piłkarze pytają EA Sports: kto wam pozwolił na nas zarabiać?

Hasło: „Leo, why? For money” znamy chyba wszyscy i nikt specjalnie mu się nie dziwi. Wiadomo, że każdy chciałby zarabiać na wszystkim, co robi. Dlatego fakt, że Zlatan Ibrahimović upomniał się o swoje, także dziwić nie może. O co chodzi? O burzę, którą Szwed wywołał jednym wpisem w social mediach. „Ibra” zapytał EA Sports, jakim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Tworek: – Nie jesteśmy zespołem, który nic nie umie i tylko wolą walki zdobywa punkty

– Musieliśmy się dostosować. Na zapleczu graliśmy wyżej, zamykaliśmy rywali, ale tam nie ma takiej jakości, jeśli chodzi o budowanie akcji przez obrońców. Zakładając pressing, zmuszaliśmy do wybicia i zbieraliśmy te drugie piłki. Byliśmy na połowie przeciwnika i mogliśmy przejść do ataku. W Ekstraklasie obrońcy potrafią grać od tyłu i jeżeli zrobimy coś źle, to […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Podbeskidzie wreszcie ma bramkarza, szanse na utrzymanie rosną

Podbeskidzie na początku sezonu nie gra najbardziej badziewnej piłki w lidze, zdecydowanie nie. Często nawet w przegranych meczach patrzyło się na ten zespół dość przyjemnie. Być może bielski beniaminek dysponuje najsłabszymi obrońcami, choć ci ze Stali Mielec chcieliby w tym temacie podyskutować. Bez wątpienia jednak do niedawna to właśnie „Górale” mieli najgorszych bramkarzy w całej […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Rozmawialiśmy między sobą: kurde, jak to możliwe, że tych punktów nie ma?

– Graliśmy osiem meczów, mieliśmy dwa punkty. Ale czy graliśmy słabo? Nie, mieliśmy dobre spotkania, tylko nie strzelaliśmy bramek. Taka jest piłka. Wczoraj nie zagraliśmy najlepszego meczu w sezonie. To nie był jakiś nasz super mecz. Ale była koncentracja w defensywie, do tego byliśmy skuteczni i jest zwycięstwo. Tak to jest. Możesz grać bardzo, bardzo […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Szymonowicz: – Futbol uratował życie 90% piłkarzy

– Jestem zdania, że futbol uratował życie 90% piłkarzy. On jest przepustką dla znacznej części zawodników do lepszego życia. Ja mam 25 lat i gdybym miał to wszystko stracić, byłby problem, żeby się odnaleźć i musiałbym pokombinować – mówi szczery Dawid Szymonowicz z Cracovii w ankiecie „Weszło z Butami”. Zapraszamy na zapis naszej rozmowy. Zanim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Krzysztof Stanowski – Dziennikarskie Zero #2

Co w drugim odcinku „Dziennikarskiego Zera” Krzysztofa Stanowskiego? – Włodzimierz Szaranowicz i Adam Małysz – Marcin Najman, życie i twórczość – Bayer Full i brudne, chińskie majteczki – Hipokryzja Stanowskiego. Zapraszamy! 
24.11.2020