post Avatar

Opublikowane 12.10.2020 20:11 przez

Szymon Janczyk

 Kamehamehaaa! – ten okrzyk od pewnego czasu towarzyszy mieszkańcom Legnicy. Nie, na Dolnym Śląsku wcale nie odbywa się właśnie międzynarodowy zlot fanów serii „Dragon Ball”. Skąd więc te dziwne odgłosy? Z treningu pierwszoligowej Miedzi. W ekipie Jarosława Skrobacza pojawił się bowiem Goku, we własnej osobie. Co to za szalona historia? 

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto oglądając jakiś serial, ani przez chwilę nie wcielał się w myślach w głównego bohatera. Wiadomo, zdarzało się, zwłaszcza w dzieciństwie. Joan Roman postanowił jednak pójść krok dalej. Ksywka „Goku” trzymała się hiszpańskiego pomocnika długo, ale dla Romana było to za mało. Zupełnie jak w „Dragon Ball” nastąpiło przejście na wyższy poziom.

Joan został Goku. Formalnie i zgodnie z prawem. Piłkarz zmienia swoje imie, nawiązując do ulubionej mangi.

 Jestem wdzięczny Joanowi za wszystko, co przeżyłem i za lekcje, które czerpałem. Ale teraz jestem Goku. Wybrałem to imię, bo identyfikuję się z jego wartościami. Wytrwałość, walka z przeciwieństwami, optymizm. Proszę tylko o to, żeby uszanować moją decyzję – czytamy w oświadczeniu, które Super Saiyan zawodnik Miedzi opublikował na swoim Instagramie.

Sprawdziliśmy dla pewności – w Hiszpanii święto podobne do naszego Prima Aprilis przypada na końcówkę grudnia. W Polsce oczywiście na początek kwietnia. Za oknem niby zimno, ale jednak jeszcze nie zima. Ani też wiosna, czyli szanse na to, że Roman wyskoczy nam zaraz z liśćmi i krzyknie: it’s a prank, są znikome. Zresztą motyw Goku w social mediach pomocnika przewija się od dawna, więc coś było na rzeczy. Temat szybko podłapały media, także te w Hiszpanii, bo to jednak spore wydarzenie. Były zawodnik Manchesteru City i Barcelony (ależ to szumnie zabrzmiało!) zmienił imię na cześć bohatera bajki. Chyba nawet najlepsi clickbajterzy z plotkarskich portali nie byliby w stanie wymyślić czegoś takiego.

Na pierwszy rzut oka różnicy nie ma, chyba zgoda?

Skąd ta przemiana Joana Romana? Widzimy kilka możliwości.

  • Może spotkał w Legnicy Bardocka
  • Pomocnik obecnie leczy kontuzję, więc może nastąpiło klasyczne zgubienie się w sieci, a potem Roman przytoczył znany cytat z „Chłopaków z baraków” – nie powinienem tego robić, ale chuj
  • Może spotkał w Legnicy Chi-Chi
  • Roman stwierdził, że jego kapitalne wejście w sezon (3 gole, 3 asysty) to nie przypadek i faktycznie narodził się na nowo
  • „Ja nie nazwę się jak postać z bajki? Potrzymaj mi Sangrię”

W każdym razie cała sprawa ma potencjał na kapitalną historię. Sądząc po reakcjach w sieci, dowiedziały się o niej już wszelkie możliwe fankluby serii, więc za moment może się okazać, że Goku Roman przyciąga na Dolny Śląsk więcej turystów niż wszystkie pozostałe legnickie atrakcje (choć nie będzie to chyba wielkie wyzwanie). Jednocześnie na Miedzi ciąży teraz nieco większa presja. Owszem, można to efektownie ograć marketingowe, ale szanujmy się – z Super Saiyanem w składzie nie wypada się potknąć w drodze do Ekstraklasy.

Mamy także nieśmiały apel do naszych ligowców. Skoro mamy w Polsce Goku, parę lat temu za piłką ganiał tu także Tsubasa, a w IV lidze odnalazł się niedawno Messi, to został nam jeszcze jeden legendarny bohater do odhaczenia.

Nikogo nie podpuszczamy, ale „Kapitan Bomba” zamknąłby grę.

Fot. Newspix

Opublikowane 12.10.2020 20:11 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
demagog
demagog

Szymon, jakim cudem Prima Aprilis przypada w Hiszpanii w grudniu, skoro to dosłownie znaczy ‚pierwszy kwietnia’?

jprdl
jprdl

Takim cudem, że żaden debil nie przeniósłby dosłownie Prima Aprilis na grudzień a w krajach hiszpańskojęzycznych nazywa się to święto Dia de los Santos Inocentes – Dzień Świętych Niewiniątek i ma inne korzenie. Niemożliwe a jednak.

Koniu
Koniu

Szacun za Bombę 😛

Mocarny Mirmil
Mocarny Mirmil

Teraz jeszcze załatwić jakiegoś Vegetę z ŁKS-u i kogoś, kto da radę z meczu barażowego o awans zrobić arc na 150 odcinków.

Turbo_Lover
Turbo_Lover

To tylko potwierdza jaką pustkę w głowie mają te piłkarzyki. Nic dziwnego, że nawet od Ekstraklas się odbił.

Piotr
Piotr

Hmm, Buka z Muminków już była zajęta?

Eurolomotolog
Eurolomotolog

Bez obaw. Kapitan Bomba musiałby nosić opaskę i umieć (naprawdę umieć) uderzyć z dystansu.

Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020