post Michał Kołkowski

Opublikowane 07.10.2020 11:30 przez

Michał Kołkowski

Reprezentacja Finlandii w towarzyskim spotkaniu z Polską wystąpi zapewne w nieco eksperymentalnym składzie, więc nie będzie nam dane przekonać się o realnej sile tej drużyny. Jasnym jest jednak, że dzisiaj Finów nie można już traktować z przymrużeniem oka. Ich awans na Euro 2020 to nie tylko szczęśliwy przypadek i efekt rozszerzenia turnieju o dodatkowe drużyny. To przede wszystkim skutek rozsądnej, długofalowej pracy.

W poszukiwaniu przełamania

Finowie dotychczas nigdy nie wystąpili na wielkiej imprezie piłkarskiej, wyłączając sporadyczny udział w letnich Igrzyskach Olimpijskich. Przez całe dekady byli po prostu chłopcami do bicia, kompletnymi autsajderami. W kwalifikacjach do mistrzostw świata w 1982 roku przegrali siedem z ośmiu spotkań i stracili 27 goli, strzelając ledwie cztery. Wymowny bilans. Jeżeli chodzi o próby dostania się na mistrzostwa Europy, to całkiem blisko było w 1980 roku, generalnie jednak – bryndza. Pewną odmianę przyniosły lata dziewięćdziesiąte i początek XXI wieku, ale naturalne nie na tyle dużą, byśmy mieli okazję do oglądania Finów w akcji podczas mundialu czy Euro. Ekipa Suomi ustabilizowała swoją reputację drużyny może nie najzupełniej ogórkowej, ale wciąż zbyt słabej, by realnie zagrozić potentatom. Pomimo posiadania w składzie paru prawdziwych gwiazd europejskiej piłki. Jari Litmanen czy Sami Hyypia to postaci, które swego czasu sporo w futbolu znaczyły. Ale te pojedyncze indywidualności były zawsze w fińskiej kadrze otoczone przez przeciętniaków.

PRZECZYTAJWNIEŻ: Jari Litmanen, czyli „Król” ze szkła

Bardzo blisko awansu na wielki turniej Finowie byli przed Euro 2008.

Zaczęli wówczas eliminacje od wyjazdowego zwycięstwa nad Polską, z którą potem bezbramkowo zremisowali u siebie. Dwukrotnie urwali punkty Portugalczykom, cztery oczka zgarnęli kosztem Belgów. Zabrakło im natomiast skuteczności w konfrontacjach z niżej notowanymi ekipami. Z czternastu eliminacyjnych spotkań przegrali ledwie dwa – z Azerbejdżanem na wyjeździe i Serbią u siebie. Cztery punkty w tych dwóch spotkaniach i Finlandia wskoczyłaby na drugie miejsce w grupie. Za plecami ekipy Leo Beenhakkera, ale przed Portugalczyków. Zresztą zwycięstwo z tymi ostatnimi w ostatniej kolejce eliminacji również zapewniłby Finom awans. Mecz skończył się jednak tylko bezbramkowym remisem.

Polska 1:3 Finlandia (1. kolejka eliminacji do Euro 2008)

Selekcjonerem fińskiej kadry był wówczas futbolowy obieżyświat, Roy Hodgson. Angielski szkoleniowiec ustawiał swój zespół niezwykle defensywnie, co przyniosło nadspodziewanie dobre efekty. – Nigdy w historii nie prezentowaliśmy się tak dobrze w obronie – mówił Sami Hyypia. – I nie mam na myśli tylko defensorów, ale cały zespół. Bronimy jako drużyna i atakujemy jako drużyna. Doszło nawet do tego, że Hodgson zaczął być przez brytyjskie media wskazywany jako kandydat do objęcia reprezentacji Anglii. Do tego doszło jednak dopiero w 2012 roku, niekoniecznie z zyskiem dla angielskiej drużyny.

POLSKA WYGRA 1. POŁOWĘ I CAŁY MECZ – KURS 2.50 W TOTALBET!

Tak czy owak, kadra Finlandii na mistrzostwa do Austrii i Szwajcarii nie pojechała. Ani na żaden z kolejnych dużych turniejów. Sukcesu nie przyniosły również kwalifikacje do mistrzostw świata w 1998 roku, gdy szansa na udział w barażach wymknęła się Finom w ostatniej kolejce, po samobójczym golu władowanym w doliczonym czasie starcia z Węgrami.

Przełamanie nadeszło dopiero w eliminacjach do Euro 2020. Dlaczego?

Przede wszystkim ciągłość

Najprościej byłoby odpowiedzieć – bo zmieniły się zasady i na turniej jedzie więcej drużyn niż przed laty. Co jest oczywiście prawdą, lecz trochę to jednak umniejsza solidną postawę Finów, którzy w swojej grupie zajęli przecież drugie miejsce. Tylko za plecami Włochów. Nie muszą więc liczyć na żadne gratisowe baraże. Podopieczni Roberto Manciniego przez eliminacje przeszli suchą stopą – wygrali dziesięć z dziesięciu spotkań, tracąc przy tym ledwie cztery gole. Plasująca się za nimi Finlandia zebrała natomiast 18 punktów. Sześć zwycięstw, zero remisów, cztery porażki. Ten dorobek pozwolił na wyprzedzenie takich ekip jak Grecja oraz Bośnia i Hercegowina.

Trzeba zaznaczyć, że mieli Finowie trochę szczęścia w losowaniu. W innej grupie Islandczycy zebrali 19 oczek i to nie wystarczyło, by załapać się na jedno z dwóch miejsc premiowanych bezpośrednim awansem na turniej.

grupa J (eliminacje do Euro 2020)

Awans udało się Finom definitywnie przyklepać w przedostatniej serii spotkań. Terminarz ułożył się dla nich dość fortunnie, bo decydujący mecz rozegrali z Liechtensteinem u siebie. Co wcale nie oznacza, że zwycięstwo przyszło im łatwo. Finowie po dwudziestu minutach przełamali wprawdzie opór rywali, dość fartownie zresztą, ale potem nie potrafili swojej przewagi udokumentować kolejnymi golami. Istniało więc zagrożenie, że gościom jakimś cudem uda się przeprowadzić akcję na wagę remisu. Sprawę definitywnie rozstrzygnął jednak Teemu Pukki. Gwiazdor drużyny Suomi na 25 minut przed końcem spotkania wpakował piłkę do siatki z rzutu karnego. Chwilę potem władował gola na 3:1 i było pozamiatane. Finlandia przełamała trwającą od dekad niemoc i awansowała na mistrzostwa.

Nie wszyscy kibice, którzy chcieli dostać się na mecz z Liechtensteinem, zdołali dostać bilety. Dlatego ludzie z całego kraju zjechali się do Helsinek tylko po to, by poczuć atmosferę awansu. Wiele osób musiało pozmieniać plany zawodowe, zresztą włącznie z członkami mojej rodziny. Awans na Euro był naszym wielkim marzeniem – opowiadał Pukki. I nie ma powodów, by mu nie wierzyć. Po końcowym gwizdku decydującego starcia na murawę wybiegły setki fanów Suomi. W oczach wielu piłkarzy zaszkliły się łzy wzruszenia. – Szkoda, że turniej został przełożony, bo naprawdę bardzo na niego czekamy. Ale to dla nas kolejny rok do rozwoju.

POLSKA WYGRA, BTTS NIE – KURS 2.56 W EWINNER!

Historyczny awans to w dużej mierze zasługa selekcjonera fińskiej kadry. Markku Kanerva w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych sam występował regularnie w drużynie narodowej, notując w niej aż 59 meczów. Wielkim piłkarzem jednak nie był, prawie całą karierę spędził w ojczyźnie. Łączył nawet karierę zawodniczą z pracą nauczyciela. Od 2004 roku działa natomiast w strukturach fińskiej federacji. Najpierw jako szkoleniowiec kadry u-21, z którą w 2009 roku awansował na młodzieżowe Euro.

Wybrano go wtedy trenerem roku w Finlandii.

Markku Kanerva

Finowie na Euro u-21 trafili do grupy śmierci i przegrali w niej wszystkie mecze – kolejno z Anglią, Niemcami i Hiszpanią. Jednak jeśli przejrzymy sobie kadrę Suomi z tamtych rozgrywek, to widać wyraźnie, jak wielką robotę zrobił tam Kanerva. W jego młodzieżówce grał Jukka Raitala, podstawowy pracy obrońca podczas eliminacji do Euro 2020. Grał w niej również Joona Toivio, filar formacji defensywnej. Tim Sparv, kapitan zespołu, który ma już na koncie 76 występów w seniorskiej drużynie narodowej. No i wreszcie Teemu Pukki, obecnie najlepszy snajper drużyny i jeden z najskuteczniejszych zawodników całych eliminacji. Widać zatem wyraźnie, że ciągłość pracy trenera ma dla rozwoju fińskiego futbolu niebagatelne znaczenie. Kanerva najpierw prowadził młodzieżówkę, potem przez lata pracował w sztabie pierwszej w reprezentacji, aż wreszcie w 2016 roku osobiście chwycił w niej za ster. I zrobił historyczny wynik.

POLSKA – FINLANDIA NA REMIS? KURS 3.60 W TOTOLOTKU!

Cały czas nie mamy wielu zawodników z topowych lig europejskich – przyznał selekcjoner w jednym z wywiadów. – Wśród powołanych na zgrupowania kadry jest ich zwykle kilku, około pięciu. Ale wszystko zmierza w dobrym kierunku. Naszej piłce przydałoby się wprawdzie więcej wsparcia ze strony rządu, lecz infrastruktura i tak bardzo się poprawia. Powstaje coraz więcej boisk treningowych ze sztuczną murawą, na których można trenować również mroźną zimą. Coraz więcej młodych fińskich zawodników trafia do renomowanych akademii w klubach angielskich, włoskich czy niemieckich. To oczywiście obosieczny miecz. Z jednej strony, nasi piłkarze mają lepsze warunki do rozwoju. Z drugiej, bywają blokowani przed wyjazdami na kadry młodzieżowe, żeby nie ryzykować kontuzji.

Siła selekcjonera polega na tym, że w głębi duszy cały czas jest on nauczycielem. Wie, jak zbudować autorytet wśród podopiecznych. Nawet tych, którzy na piłkarskich boiskach już zdążyli osiągnąć więcej od niego. Pracując w szkole Kanerva również nie imał się łatwych zadań – bywał wychowawcą w szczególnie wymagających, trudnych klasach.

Następca Litmanena

Największym bohaterem fińskiego futbolu jest jednak wspomniany już parokrotnie Teemu Pukki. To rzadka sytuacja, by w kraju gdzie futbol nie jest sportem numer jeden piłkarz osiągnął tak wielką popularność. Przed laty udało się to Jariemu Litmanenowi, a Pukki stał się następcą piłkarza wymownie przezwanego „Królem”. Był na to niejako skazany, wystarczy się cofnąć do jego debiutu w seniorskiej kadrze. Luty 2009 roku, towarzyskie spotkanie z Japonią. Po godzinie gry Litmanen, wówczas już prawie 40-letni, opuścił pole gry. Zmienił go właśnie Pukki, młodszy o prawie dwadzieścia lat. Litmanen był jego największym idolem.

Oczywiście snajper Norwich nigdy nie stał się równie znakomitym piłkarzem co Jari, który w połowie lat dziewięćdziesiątych spokojnie mógł uchodzić za jednego z najwybitniejszych zawodników Starego Kontynentu. Pukkiemu długo szło jak po grudzie. Tak naprawdę dopiero sześć lat po debiucie w kadrze zaczął jako-tako układać sobie karierę klubową. Chwile chwały przeżył natomiast po transferze do Norwich w 108 roku. Z „Kanarkami” awansował do Premier League. Utrzymać się w angielskiej ekstraklasie nie zdołał, ale trochę bramek nastrzelał.

To wciąż niewielkie sukcesy, jeśli zestawić je z dorobkiem Litmanena. Ale już historyczny awans na mistrzostwa Europy ma swoją wymowę. Pukki zdobywał decydujące gole w starciach z Bośnią, Grecją, Armenią i Liechtensteinem. Poprowadził Finów do sukcesu.

Teemu Pukki w walce o piłkę z Michałem Pazdanem

W tym momencie Pukki odnosi sukcesy za sprawą kombinacji swoich doświadczeń – uważa Litmanen, który często chwali swojego młodszego kolegę. – Pokorę i bezinteresowność wyniósł z rodzinnych stron. Technikę podszlifował w Hiszpanii. Pewności siebie nabrał w barwach HJK. W Niemczech poprawił grę w defensywie. W Szkocji nabrał siły fizycznej. A wykończenie akcji dopracował podczas pobytu w Danii. Wszystkie te doświadczenia pozwoliły mu na eksplozję strzelecką w Norwich i w reprezentacji.

Pukki został wybrany w Finlandii sportowcem 2019 roku. Wcześniej wyróżnienie odebrało tylko dwóch piłkarzy – naturalnie Litmanen i Hyypia. Kanerva został trenerem roku. A cała reprezentacja – drużyną roku. Choć fińska kadra w hokeju na lodzie zdobyła przecież w 2019 roku mistrzostwo świata. To dowód, jak wielką furorę w społeczeństwie zrobili piłkarze swoim awansem.

Finowie mówią, że inspiracją są dla nich ostatnie sukcesy Islandii. – Napędza nas, gdy czytamy w prasie duńskiej czy belgijskiej, że mecz z Finlandią oznacza łatwe punkty. Chcemy zerwać z tym wizerunkiem – mówi Lukas Hradecky, golkiper Bayeru Leverkusen i jedna z największych gwiazd fińskiej kadry. – Chcemy powtórzyć nieprawdopodobne sukcesy Islandczyków, z którymi każdy się dziś musi liczyć.

***

Oczywiście na przełożone mistrzostwa Europy reprezentacja Finlandii pojedzie w roli autsajdera. Ekipa Suomi oprócz wspomnianych Belgów i Duńczyków zmierzy się również w grupie z Rosją. To niezwykle trudne zestawienie i jakiekolwiek punkty będą dla Finów dużym sukcesem. – Mamy drużynową grupę na WhatsAppie i mocno się nakręcamy – twierdzi jednak Hradecky w rozmowie z BBC. – Wiemy, że rywale kompletnie nas lekceważą. Ale nie jesteśmy tylko turystami. Chcemy atakować i zrobić wielką niespodziankę.

fot. FotoPyk / NewsPix.pl

Opublikowane 07.10.2020 11:30 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
asd
asd

„Chwile chwały przeżył natomiast po transferze do Norwich w 108 roku. ”

Troche stary ten Pukki 😉

Cygan
Cygan

Doświadczenia nabrał 😀

Konik "Artur" Konisławowski
Konik "Artur" Konisławowski

No i nie będziecie turystami.

j3bał cie pluszak
j3bał cie pluszak

polka przegra z finką

gfsjdfsdgsgdsaaasgdassahfdshfdghffsafdggdas
gfsjdfsdgsgdsaaasgdassahfdshfdghffsafdggdas

https://obszernebety.blogspot.com/ – Trafili kurs 1019 wczoraj i zdjęcie kuponu mają na blogu! zarobilem z nimi na tym kuponie ponad 10 tys!!! mają DZIS już kolejny kupon dostępny kurs ok 600 !!!

Lecę na piwo
Lecę na piwo

Bramki są dwie a piłka huj wie gdzie.. Wuja ma już plan na Finow

Janek1988
Janek1988

Wszedzie,zarowno w lidze jak i reprezentacji widze,ze stosuje sie jedno ustawienie-4-3-2-1. Kurde,czy nasi trenerzy zawsze musza kogos malpowac? 4-4-2,4-3-3,3-5-2. 3-4-3 itd. Zobaczcie jakie ustawienie ma Bielsa-3-3-1-3. Albo nawet brasiliana 4-2-4

Janek1988
Janek1988

Oj przepraszam,mi chodzilo o 4-2-3-1

Kuba
Kuba

Co byś nie zrobił to bedziesz kogoś małpować 😉 po za tym ustawienia na papierze a plan gry to dwie rzeczy. Na przykładzie Lecha z początku tego sezonu – Na papierze ustawienie 1-4-2-3-1 gdzie w ofensywie jest to ustawienie 1 -3-3-1-3 z szeroko grającymi skrzydłowymi i wchodzącymi w ich miejsce bocznymi obrońcami, oraz Ramirezem operującymi pomiędzy liniami zaraz za napastnikiem. z kolei w defensywie tak na prawdę wygląda to na 1-5-2-3, gdzie (ostatnio) moder gra ze stoperami, a trójka kamiński – ramirez – ishak na przemiennie pressują mając za plecami Tibę ze skracającymi pole gry często bocznymi obrońcami. Wkurza mnie już rzucanie tymi cyferkami, bo w przypadku braku planu i balansu w drużynie z wyjściowego ustawienia 3-3-1-3 słaby zespół może zostać złapany na kontrze tylko z dwójką stoperów i niby w jakim ustawieniu oni wtedy grają? 1-2-5-3? No nie- graja w ustawieniu 5-3-2 tylko ze defensywny pomocnik i wahadłowi zapomnieli sie cofnąć 🙂

Janek1988
Janek1988

Brian Clough zawsze wystawial 4-4-2 i mowil,ze taktyka nie gra a zawodnicy. Tylko ze umial przekazac wiedze (oprocz Leeds United)

Janek1988
Janek1988

Oki,ale 5-3-2 w momencie przegrywania,przeradza sie w 3-4-3

Kuba
Kuba

Mocno zalezy – jeżeli grasz niżej notowanym zespołem i tracisz bramkę to nie znaczy, że zmieniasz nagle swój plan gry, tylko szukasz sukcesu w tym co sobie założyłeś. Nie sprawia to naglę, że przegrywając 1:0 nagle rzucasz wszystko, stopera przestawiasz na atak i wahadłowych na skrzydła bo to raczej poskutkuje stratą kolejnych bramek 🙂 W każde ustawienie wpisana jest wieksza filozofia, której na przykład w ekstraklasie często nie widać 😉 – co z tego, że zespoły grają jakimś ustawieniem – skoro w praktyce to tylko ładnie nazwana filozofia grania na lagę do przodu, jakby to była 90 minuta finalu mistrzostw świata i na gwałt zespół potrzebowałby bramki – wtedy ustawienie wygląda następująco: 0-0-1-10 z bramkarzem wrzuconym na rzut rożny w pole karne 🙂

Janek1988
Janek1988

Uwazam iz odpowiednie ustawienie to 4-3-2-1. Ekstremalnie 3-4-3

Janek1988
Janek1988

Chociaz 5-2-3 rowniez brzmi sensownie,to ciekawe rozwiazanie

krzysio
krzysio

A ja cały czas mam jedno pytanie, prawdopodobnie znów wykasowane. Dlaczego żadna z trzech drużyn z Górnego Śląska nie ma swojej audycji na Weszło?. Nawet wspólnie?. Czy trzeba znależć wsród dziennikarzy Weszło kibica drużyny, żeby miała swój program?. Macie redaktorów kibiców w pierwszej lidze, to macie swoje programy. Żenada.

Włochy
29.11.2020

Napoli zagrało dziś dla Diego. Koncert Zielińskiego i spółki

Derby Słońca – tak określa się we Włoszech starcia Napoli z Romą. I chociaż parę dni temu słońce dla Neapolu i Argentyny schowało się za chmurami, to dziś na moment zza nich wyjrzało. Partenopei zagrali dziś dla Diego Maradony. Zagrał dla niego Lorenzo Insigne, który strzelił kapitalnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Zagrał dla niego Fabian Ruiz, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020