Nie sposób dziś udawać, że wiara w narodzie, do którego zdecydowanie można zaliczyć nas, w Dariusza Żurawia była wielka i niezłomna. Ponadto nie sposób zapomnieć o tym, choć w obliczu sukcesu pokusa jest wielka, iż trener Lecha Poznań popełnił w czasie swojej pracy sporo błędów. Nie sposób również przewidzieć, jak Dariusz Żuraw zareaguje na największe wyzwanie w karierze – łączenie gry w pucharach z ligą, w której wystartował przeciętnie. 

Oddajmy Żurawiowi, co żurawiowe. Lista zasług trenera Lecha

Jest to jednak dobry moment, by z tą pełną świadomością dotyczącą przeszłości i z obawami na temat przyszłości, wyliczyć rzeczy, które szkoleniowcowi klubu z Poznania ewidentnie wyszły. Wyliczyć i mocno podkreślić, bowiem jest to jeden z kluczy, którymi polska drużyna otworzyła zamknięte na wiele spustów drzwi do fazy grupowej Ligi Europy.

1. Nadanie drużynie stylu

Ciągle niedoceniana sprawa. Domagając się go, łatwo być oskarżonym o ględzenie, gdyż przecież liczą się wyniki. Nieważne jak – można usłyszeć (wszelkie skojarzenia z dyskusją na temat reprezentacji Polski nie są przypadkowe). Tymczasem w idealnym układzie wyniki są po prostu konsekwencją pomysłu na grę. Można je osiągać bez niego, ale to działanie tylko na krótką metę, weryfikowane raczej prędzej niż później. Na wielkich turniejach, w Europie czy – zostając na krajowym podwórku – choćby po awansie ligę wyżej.

I nie mamy na myśli tego, że styl oznacza efektowną, ofensywną grę, bo niekoniecznie należy stawiać tu znak równości. Ale w przypadku tego Lecha dodatkowym plusem jest to, że na drużynę patrzy się z przyjemnością. W lidze chce dominować, a na mecze w europejskich pucharach wychodzi z wysoko podniesionym czołem. Jedzie do Szwecji, na Cypr, do Belgii, by mierzyć się z przeciwnikami lepszymi lub porównywalnymi i nie czeka na to, co się wydarzy, samemu chowając się za podwójną gardą. Począwszy od ofensywnie grających bocznych obrońców i skrzydłowych, przez najmocniejszy punkt drużyny, jakim jest środek pola, a skończywszy na napastniku, który nie może narzekać na brak okazji – nikt nie męczy się na boisku przez posuniętą do granic ostrożność trenera. A gdy rywal jest na widelcu, jak w przypadku Apollonu, zespół dąży do zdobywania kolejnych bramek.

Nawet jeśli w fazie grupowej przyda się trochę pragmatyzmu, to na podstawie tego, co na razie widzieliśmy, można wierzyć, że będzie to tylko rozsądny kompromis, a nie przestawienie wajchy na totalne murowanie własnej bramki.

2. Nauka na błędach

Gdybyśmy chcieli policzyć wszystkich trenerów, którzy polegli przez pełne przekonanie o własnej nieomylności, zabrakłoby nam palców u rąk i nóg. Niestety. Ego w tym zawodzie jest ważne, nie bez racji Wojciech Łazarek powtarzał, że trzeba być basiorem, a nie pipolokiem. Ale warto przy tym pilnować tego, by nie stracić kontaktu z rzeczywistością.

Najdobitniejszym przykładem jest oczywiście sprawa Karlo Muhara i Jakuba Modera. Nie wykazał się w niej Dariusz Żuraw najlepszym timingiem, bo skoro pojawienie się w składzie Polaka uchodzi za pewien punkt zwrotny, to z korzyścią dla wyników drużyny pewnie byłoby, gdyby ta decyzja zapadła wcześniej. Dodatkowo zwlekanie z nią zaktywizowało kibiców, przez co można było odnieść wrażenie, że roszada została wymuszona przez presję z ich strony.

Ale – odwołując się do skoków narciarskich – o ile wyjście z progu idealne nie było, o tyle trener Lecha skorygował dużo w locie i zakończył próbę telemarkiem. Skok jest bardzo dobry.

3. Rozwijanie młodych

A skoro już o Moderze mowa, to wielką zasługą Dariusza Żurawia jest to, że rozwija młodszych zawodników. Lech już zarobił na Jóźwiaku (przypadek Gumnego jest trochę inny), a z czasem w jego ślady pójdą zapewne również wspomniany przed chwilą pomocnik i Tymoteusz Puchacz. A w kolejce czekają inni. Każdy z nich skorzystał na współpracy z obecnym szkoleniowcem.

Tym bardziej, że ta dwójka to wcale nie byli oczywiści kandydaci na graczy stanowiących o sile drużyny. Obaj wrócili z wypożyczeń, na których wiodło im się różnie. Moder po okresie w Odrze Opole, gdzie nie był gwiazdą pierwszej ligi, a graczem rzucanym po pozycjach, nie załapał się na młodzieżowy mundial. Puchacz na niego pojechał, ale wypadł blado, wcześniej spadając do drugiej ligi z GKS-em Katowice. Szybko zrobili krok we właściwym kierunku.

4. Odkrycie Kamińskiego

18-latka celowo nie wymieniliśmy wyżej, bo to trochę inny przypadek. O ile tamci gracze byli już wcześniej przygotowywani do gry w pierwszej drużynie (tak samo jak Tomczyk, Klupś czy Skóraś), o tyle Jakub Kamiński awansował do niej bezpośrednio z rezerw. Do dziewiątej kolejki ledwie raz usiadł na ławce rezerwowych, na co dzień kopał w drugiej lidze z Pogonią Siedlce czy Olimpią Elbląg. Ale gdy już wskoczył, został na stałe.

I wiara Dariusza Żurawia w chłopaka była spora, bo to nie tak, że tylko wchodził na końcówki, czekając na poważne szanse. Nie, od razu wyjściowa jedenastka. Gdy zimą pojawił się problem z obsadą prawej obrony, trener Lecha postawił na młokosa, a ten znów na głębokiej wodzie pokazał, że potrafi pływać. Dziś to już gracz pełną gębą.

Jeśli od któregoś milionowego transferu Kolejorz powinien odpalić trenerowi prowizję, to chyba właśnie od sprzedaży Kamińskiego.

5. Wkomponowanie Ramireza

Z jednej strony wyróżniający się piłkarz w Ekstraklasie, gwiazda ŁKS-u. Z drugiej – no właśnie, piłkarz błyszczący tylko w najsłabszej drużynie ligi. W dodatku taki, który już raz nie sprawdził się poza Łodzią, stąd łatka człowieka, do którego trzeba dotrzeć. Transfer wydawał się jak najbardziej logiczny, ale nie ukrywajmy – był też obarczony pewnym ryzykiem. Tym bardziej, że Hiszpan zastąpić miał nie byle kogo, tylko piłkarza, który odcisnął na Lechu swoje piętno. Darko Jevtić miał liczne wady, był chimeryczny, ale nawet jesienią przed odejściem nazbierał 6 goli, 5 asyst i 4 kluczowe podania.

Dziś jednak wiemy, że Ramirez nie tyle załatał dziurę, co dał coś więcej. Cyferki też się zgadzają, a dodatkowo przy nim lepiej wygląda cała drużyna. Szczególnie Pedro Tiba wydaje się zawodnikiem, który skorzystał na tej podmiance. Portugalczyk zawsze był liderem drugiej linii, ale chyba nigdy nie był tak dobry, jak z Ramirezem u boku.

To samo chyba można zresztą powoli mówić o zastępowaniu Gytkjaera Ishakiem. Oczywiście trzeba pamiętać o robocie skautingu i dyrektora sportowego, ale chyba przykład Legii Warszawa najlepiej pokazuje, że samo sprowadzenie uznanych piłkarzy jeszcze o niczym nie świadczy. Później trzeba ten potencjał wykorzystać na boisku.

6. Ogarnięcie środka obrony

Gdy myślimy o Lechu w sezonie 2018/19, od razu pojawiają nam się przed oczami smutne obrazki z Rafałem Janickim czy Nikolą Vujadinoviem w roli głównej i pozostałą gromadką przy ich boku. Lech wtedy bronił bardzo źle. Potrafił przyjąć piątkę od Wisły Kraków czy czwórkę od Piasta Gliwice, łącznie w całym sezonie strzelił tylko jedną bramkę więcej, niż stracił – w drugiej rubryce licznik zatrzymał się na 48 golach. Dariusz Żuraw w pierwszym sezonie swojej pracy mocno podkręcił liczbę strzelonych przez Kolejorza bramek w lidze (z 49 do 70), ale też zredukował liczbę tych straconych do 35. Tylko Piastowi Gliwice trudniej było wbić gola.

Jasne, kluczem był transfer Lubomira Satki i wprowadzenie go do zespołu. Ciągle dostępny był też szklany Thomas Rogne, ale już Djordje Crnomarkovcia trzeba było zbudować po słabym początku, co jest sukcesem. No i dziury łatano Tomaszem Dejewskim. Stoperom pomogło też to, że cały Lech bronił lepiej. O tym zresztą można usłyszeć, słuchając o warsztacie Żurawia. O ile w ofensywie zostawia on dużo przestrzeni swoim piłkarzom, o tyle praca nad tyłami podlega zupełnie innej dyscyplinie. Ciągle jest wiele do poprawy, szczególnie bronienie przy stałych fragmentach, ale fundamenty zostały zbudowane.

***

Moglibyśmy te punkty rozbijać na kolejne, ale to i tak sporo. Wystarczająco dużo, by zyskać kredyt zaufania, który obejmie również sytuację wspomnianą na wstępie. Godzenie pucharów z ligą to cholernie trudne zadanie, ale Żuraw awansem zapracował sobie na to, żeby podejść do tego ze zrozumieniem.

Fot. FotoPyK

Suche Info
24.09.2022

Afonso Sousa z pięknym golem w reprezentacji U-21 [WIDEO]

Piłkarz Lecha Poznań, Afonso Sousa popisał się kapitalnym trafieniem dla reprezentacji Portugalii U-21 w wygranym 4:1 towarzyskim meczu z Gruzją. 22-letni pomocnik pojawił się na boisku w 46. minucie, zmieniając Andre Almeidę. Poniżej jego kapitalne trafienie z dystansu. Zdjął pajęczynę! Znakomity gol Afonso Sousy w barwach młodzieżowej reprezentacji w towarzyskim meczu z Gruzją. pic.twitter.com/rGW7JcduQS — Radek Misiura (@Radek_Misiura) September 24, 2022 Afonso Sousa trafił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Groźne zderzenie Ronaldo z bramkarzem. CR7 zalał się krwią [WIDEO]

Już po niespełna piętnastu minutach meczu Czechy – Portugalia w Lidze Narodów doszło do nieprzyjemnego starcia z udziałem Cristiano Ronaldo. CR7 w walce o piłkę zderzył się z Tomaszem Vaclikiem. Rozbił nos i zaczął mocno krwawić. Na szczęście nic poważnego nie stało się Portugalczykowi po tym starciu z czeskim bramkarzem i mógł wrócić do gry. Lekarze zatamowali krwawienie, a z nosem Cristiano Ronaldo jest wszystko w porządku. Cristiano Ronaldo znokautowany w meczu Czechy […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Eden Hazard: – Czuję się dobrze w Realu, ale chcę grać więcej

Przed meczem Belgia – Holandia w Lidze Narodów Eden Hazard, kapitan reprezentacji „Czerwonych Diabłów” wziął udział w konferencji prasowej, gdzie wypowiedział się o swojej aktualnej sytuacji w Realu Madryt i o budowaniu optymalnej formy na mistrzostwa świata w Katarze. – Przechodziłem przez trudne momenty. Chcę grać, a nie gram. Czuję się dobrze w Realu Madryt. Po prostu gram mniej (śmiech). Jednak kiedy gram, gram dobrze. To delikatna sytuacja… Chcę grać więcej. Wiem, że mogę […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Brazylijczyk z Karabachu zagra dla Polski? „Toczyły się dyskusje na ten temat”

Kady Iuri Borges Malinowski piłkarz Karabachu Agdam w rozmowie z serwisem Futbolinfo.az wyznał, że jeden z przedstawicieli PZPN pytał Brazylijczyka o jego pochodzenie i chęć reprezentowania Polski. W I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań mierzył się z Karabachem Agdam. Mistrzowie Polski mile nie wspominają tego dwumeczu, a w szczególności rewanżu, w którym rywale pokazali im lekcję futbolu. Azerowie wygrali 5:1, a dwa gole w tym meczu były autorstwa Kady’ego, bohatera całego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Wzruszający wpis Zalewskiego w dzień rocznicy śmierci ojca

Dokładnie rok temu zmarł Krzysztof Zalewski, ojciec Nicoli, obecnego reprezentant Polski. Piłkarz AS Romy opublikował wzruszający wpis na Instagramie, którym uczcił jego pamięć.  – Jak ten czas szybko leci, już minął rok odkąd odszedłeś, a wydaje się jakby to było wczoraj. Spójrz na to zdjęcie.. to zawsze było Twoje marzenie, NASZE marzenie. Zawsze mi powtarzałeś: „Czekam tylko na Twój debiut w reprezentacji, a potem mogę odejść”, wydawało się, że to było zrobione […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Costly jest legendą, Rengifo strzelał Argentynie. Ligowi snajperzy w reprezentacjach

Ekstraklasa napastnikami stoi. Nie wierzycie? Wystarczy zerknąć na powołania do drużyn narodowych. Co prawda w kadrze biało-czerwonych snajperów z rodzimej ligi nie ma, za to coraz częściej sięgają po nich selekcjonerzy innych reprezentacji. Na wrześniowe zgrupowania wyjechało aż siedem „dziewiątek” znad Wisły, dlatego postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się losom naszych zagranicznych strzelb. Czy mieliśmy kiedyś sytuację, w której Ekstraklasa mogła pochwalić się powołaniem dla dwóch zawodników do tak silnych drużyn narodowych jak Chile […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Mamy czego zazdrościć Węgrom?

Wyrównane boje z potęgami podczas Euro 2020. Teraz dwa triumfy nad Anglią oraz zwycięstwo nad Niemcami w Lidze Narodów. Reprezentacja Węgier, mimo ograniczonego potencjału czysto piłkarskiego, nie przestaje zaskakiwać. Podopieczni Marco Rossiego imponują taktycznym zdyscyplinowaniem i regularnie potwierdzają, że dziś na Starym Kontynencie każdy musi się ich obawiać. Czyżbyśmy mieli zatem czego Madziarom zazdrościć, mimo że na papierze skład reprezentacji Polski prezentuje się bardziej okazale? Cóż, […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Polska na trzech środkowych obrońców. Czy to nie jest obecnie fanaberia?

Nie jest tak, że Czesław Michniewicz uparł się na granie trójką z tyłu, bo wychodzimy również na czterech obrońców, zresztą tak było w kluczowym starciu ze Szwecją. Niemniej skoro z Holandią – na 60 dni do mistrzostw świata – zobaczyliśmy trzech środkowych, ten wariant zdecydowanie jest na stole. Pytanie, czy słusznie? Na przykład Tomasz Łapiński w naszej wczorajszej rozmowie stwierdził, że zdecydowanie nie: – Nie potrafimy tak grać. Nie wiem, ile potrzebujemy przykładów, by się o tym […]
24.09.2022
Liczba komentarzy: 38
Subscribe
Powiadom o
guest
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kastor
Kastor
1 rok temu

Hahahah, było 10 artykułów o Lechu i Legii, był artykuł o Miodku, jest o Żurawiu ale wciąż nie ma artykułu o taktycznym geniuszu CM711. Tak wychwalany na Weszlo i przez Ksysia. Jaki to kozak, ma drony, tablety, całymi dniami rozpracowuje rywala, potrafi dobrać taktykę, jak dostanie fajnych zawodników to zagra z polotem, widzi więcej niż inni, znajdzie słaby punkt rywali i to wykorzysta. I wszystko psu w dupę, bo przyszedł mecz z klubem który ma budżet 11 mln eur (Legia 25mln eur) i CM711 zagrał to co zawsze, polska myśl szkoleniowa czyli laga na napastnika, murowanko, kupa w gaciach.
Ale na Weszlo może ze dwa zdania o tym, bron boże żeby nie dojebać artykułu obnażającego nędzę grubego Cesia.

Blue King xD
Blue King xD
1 rok temu
Reply to  Kastor

Tylko że Czesio jest dopiero tydzień z drużyną a nikt oprócz ciebie nie ma wątpliwości co do tego że Michniewicz to jeden z najlepszych w swoim fachu w Polsce

Timon
Timon
1 rok temu
Reply to  Blue King xD

Michniewicz nadaje sie do tarcia chrzanu i stawiania autobusu w polu karnym

Kastor
Kastor
1 rok temu
Reply to  Blue King xD

To, że jest jeden z najlepszych w swoim fachu w Polsce to nie znaczy, że jest dobry. Oglądałeś mecz? Widziałeś co CM711 zrobił ze składem? Przecież to kurwa był sabotaż. Skład z dupy, gra jak dzieci we mgle.

nippon
nippon
1 rok temu
Reply to  Blue King xD

Właśnie dziś możesz otworzyć oczy i w końcu widzieć. Ulubieńcy Weszło to właśnie specjaliści od lagowania i murowania. Czesio, Probierz, Stokowiec, Ojrzyński. To oni kreują ich na mega trenerów. I Ty w to wierzysz. Każdy lekko ogarnięty kibic wie że tacy specjaliści gwarantują rąbanke i nic więcej. Nagle objawienie… Zespół który gra inaczej… Rety, nie może być… Cud. Weszło na tropie epokowej przemiany.
Tylko że od dłuższego czasu każdy kibic widział że Lech jest z innej ligi jakby. Tylko że nasza liga nie pozwala na taką grę. Nawet nie tyle liga co styl gry na który pozwalają sędziowie. Tu rąbanke można uprawiać do woli. W Europie preferuje się grę w piłkę. Przeciwnicy Lecha grali z nimi a nie polowali na nich. Dlatego system gry Lecha sprawdził się. W lidze tak ceniony przez Ciebie, Czesław da zielone światło Jędrzejczykowi aby „podostrzyć” i inne tego typu zagrywki. I będzie mecz jazdy na dupach a nie piłki nożnej.

Tomek
Tomek
1 rok temu
Reply to  nippon

W końcu znalazłem na tym portalu bratnią duszę. Wreszcie zaczynamy dostrzegać jak istotne w grze w piłkę nożną jest po prostu granie w piłkę nożną. Gdzie pokazywanie własnych atutów jest ważniejsze niż neutralizowanie atutów swoim rywalom. Ile razy dziennikarze pisali, że Vukovic, Stokowiec czy inny Probierz taktycznie zjedli Żurawia i Lech nawet nie pisnął w meczu. Oczywiście jazda na dupie, wrzutka, laga, ostra gra…. Jak to Jędrzejczyk nie pozwolił na nic Joźwiakowi, podostrzając od 1 minuty( oczywiście bez kartki, bo tak się gra), długo by wyliczać. U nas przeszkadzacze zawsze byli bardziej lepiej oceniani niż kreatorzy. Oby to się już na zawsze zmieniło.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu
Reply to  nippon

W punkt. To jest w ogóle ciekawe, że jak u nas pojawi się jakiś zespół, który nie wybija na ślepo, to od razu jest sensacja – i to bez względu na wynik. Patrz Lech, patrz ŁKS. W innych ligach, nikt nie zwróciłby na to uwagi, ale u nas jest szok i niedowierzanie. Grajo po ziemi! W hiszpanie sie bawio! Uuu zaraz im strzelo ze stałego fragmentu!

Adam
Adam
1 rok temu
Reply to  Blue King xD

Ja mam co do tego wątpliwości mam nadzieję że w lidze Legia też da dupy i skończy się fantazjowanie o Czesiu selekcjonerze

AmberMozart
AmberMozart
1 rok temu
Reply to  Blue King xD

wszyscy poza Tobą pamiętają wyczyny Czesia jak prowadził w pucharach Lecha. Do tej pory nie mogą odzyskac rankingu, który wtedy przejebali.

Mikołaj
Mikołaj
1 rok temu
Reply to  Kastor

Michniewicz przejął drużynę niecałe dwa tygodnie temu, więc na prawdę nie bawmy się tu w żadne oceny. Doświadczenie ma ogromne i dobrze, że dostał szansę w tak dużym klubie – ale oczywiście, nie można wykluczyć, że to się nie uda, tym nie mniej dajmy mu najpierw popracować, na oceny przyjdzie jeszcze czas.

Kastor
Kastor
1 rok temu
Reply to  Mikołaj

@Mikołaj wystawiając taki skład można go oceniać. Ja nie wymagam, że on ich nauczy grać w piłkę ale on odpowiada za to w jakim zestawieniu wyszli na murawę i jaki był „pomysł” w grze na ten mecz. Żenada, bo zamiast pomóc tym kalekom to jeszcze ich pogrążył.

Mikołaj
Mikołaj
1 rok temu
Reply to  Kastor

Ciężko wybierać skład jak nie ma czasu ani możliwości cokolwiek przetestować, zero sparingów, treningów jak na lekarstwo. Jak już szukamy winnych to należy się zastanowić, czy ze zmianą trenera nie można było poczekać, skoro nowy i tak nie miał szans rzetelnie się przygotować. A druga sprawa, to Vukovic drugi raz przygotowywał drużynę do sezonu i drugi wygląda to po prostu słabo.

Iwo
Iwo
1 rok temu
Reply to  Mikołaj

Mikołaj, przypomnij mi. Czy Legia przełożyła mecz ligowy?

Karol
Karol
1 rok temu
Reply to  Kastor

Dokładnie tak. Co mógł to zepsuł. Dobór ludzi + ustawienie/taktyka – widać było od początku że Legia nie wie co ma grać. Totalny chaos. Mądry trener w te 10 dni podkręciłby stare mechanizmy + stałe fragmenty i jakoś by to wyglądało. A tak jest totalna kompromitacja. Przecież to oczywiste, że aktualnie Legia ma wystarczająco dobry skład żeby pokonać Karabach…

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu
Reply to  Mikołaj

No dobra, przejął 2 tygodnie temu. Ale prawda jest taka, że Vuković stracił tylko 1 gola w 10 pucharowych meczach (w regulaminowym czasie). Przyszedł Czesiek, i stracił 3 w jednym meczu. To po co była ta podmiana? Żeby nie było, nie cenię ani jednego ani drugiego, ale nie po to wymienia się trenera w trakcie sezonu, by zespół grał jeszcze gorzej. Nic go nie usprawiedliwia, bo Legia pod Vukoviciem, by pewnie do tej dogrywki wytrzymała.

Podszyszkownik
Podszyszkownik
1 rok temu
Reply to  Mikołaj

Mikołaju,prawda jest taka,że wybitny i doświadczony trener,wybitnie to zjebał.Zamiast pomóc swoim doświadczeniem,zaszkodził.I jak nadal będzie miał takie wizje,i popychał dalej będzie populizmy przed kamerą,to będzie do grudnia odpalony,albo szybciej.A patrząc na skład Legii,zostaje im tylko laga na Pekharta,albo tego drugiego drewniaka.Nie muszę ci chyba mówić,że nasi mistrzowie lagi,gry na chaos,czy SFG,poradzą sobie z taką Legią.Dlatego dla Czesia zegar od wczoraj tyka,ale zapierdala szybciej niż zwykły zegarek

Placzul
Placzul
1 rok temu
Reply to  Kastor

Taktyka Czesia była dobra tylko murawa była zła. I jupitery tez złe.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
1 rok temu
Reply to  Placzul

Nie gadajcie tak na Michniewicza. Bardzo słusznie zauważył, że granie lag i tysiąca dośrodkowań na drewnianego napastnika jest słabe, więc wystawił dwóch drewnianych napastników. To jest właśnie wyciąganie wniosków.

Lol
Lol
1 rok temu

Trzeba kibicować takim drużynom jak Lech (brawo za całokształt!), Śląsk, Piast, Górnik, Raków, czy wspomniany ŁKS. Mam nadzieję że jesteśmy świadkami cichego przewrotu w polskiej piłce. Pierwsze przejawy mieliśmy chyba wtedy gdy zrujnowana do cna po Wisła K. po prostu grała ofensywny futbol bez kompleksów i dosłownie roznosiła teoretycznie lepszych rywali. Mam wrażenie że mainstream (Legia, Brzęczek, Michniewicz) przestali dojeżdżać. Taki Probierz wygrał Puchar gdy zaczął grać zupełnie inaczej niż w lidze.

Timon
Timon
1 rok temu

Kamiński będzie rekordem Ekstraklasy a taki Karbownik może mu buty czyścić nawet żadnej bramki ten badziewiak nie strzelił hahaha

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu
Reply to  Timon

Ale po co jeździć po chłopaku, który niczemu nie jest winny? Wstaw Kamińskiego do Legii, to też zginie. W Legii nie ma z kim grać. Tylko laga na Pekharta.

Karbownik jest dobrym piłkarzem, ma szanse na dobrą karierę. To, że nie lubisz Legii, jeszcze nie oznacza, że musisz źle życzyć każdemu, kto jest z nią związany.

LewTurysta
LewTurysta(@lewturysta)
1 rok temu

Może czas na ocenianie szkoleniowców przez pryzmat pracy jaką wykonują na treningach a nie tylko co opowiadają przed kamerami? Żuraw może i nie ma charyzmy i nie wydaje się zbyt interesującym gościem, ale robotę wykonał świetną i na to powinniśmy przede wszystkim patrzeć. Nie pieprzy populizmów jak Michniewicz, nie ma parcia na szkło jak Probierz. Rozwinął kilku piłkarzy, z czego skorzysta w przyszłości reprezentacja. No i przede wszystkim odniósł w końcu wymierny sukces. Takiej drużyny nie wstyd pokazać w Europie, a być może jeszcze się parę razy miło zaskoczymy.

ratajski knur
ratajski knur
1 rok temu
Reply to  LewTurysta

Tak, tak, tak! A co do charyzmy i bycia interesującym…Wydaje mi się, że gdyby jakiś dziennikarz zdobył się na inteligentniejsze pytania, niż te powtarzane do porzygu bzdety z konferencji to miałby dużo ciekawego do powiedzenia

Kastor
Kastor
1 rok temu
Reply to  LewTurysta

Ale oni dalej będą pierdolić, że CM711 to wybitny trener. Widać było jak wybitnie zestawił skład wczoraj, tylko pogrążył tych komediantów.

k23
k23
1 rok temu
Reply to  LewTurysta

tak samo z Broszem

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu
Reply to  LewTurysta

Weź nie przypominaj o Probierzu, bo od każdego jego słowa zbiera na wymioty. To jest bufon, który przez 15 lat pracy jeszcze nigdy nie przyznał się do błędu. Choćby najdrobniejszego. On zawsze wszystko robi perfekcyjnie. Po prostu w Polsce jest za mało lotnisk.

Placzul
Placzul
1 rok temu

żuraw takich gigantów trenerskich jak Probież, Michniewicz czy Brzęczek na dzień dzisiejszy wciąga nosem.

Wojtek
Wojtek
1 rok temu

U trenera Żurawia najbardziej podoba mi się to, że nie jest medialny i nie szuka rozgłosu. Czasem wydaje się być wręcz speszony, gdy ma przemawiać. Poza tym, w ważnych meczach nie kombinuje. Wczoraj owszem, Puchacz zagrał w pomocy, ale to chyba tylko dlatego, bo raz nie było Sykory, a dwa, trzeba było zmieścić dwóch kozaków jakimi są Tymek i ten Ukrainiec. Mimo wszystko nadal sporo pracy przed trenerem. Trzeba poukładać tę defensywę, znaleźć zastępstwo dla Alana i pomyśleć jak utrzymać dobre tempo przez cały mecz.

Goleadorr
Goleadorr
1 rok temu
Reply to  Wojtek

Dla mnie mega pozytywnym zaskoczeniem było to jak dobrze funkcjonował układ Kraweć na LO + Puchacz na skrzydle. Obaj zrobili fantastyczną robotę. A Kraweć jest w ogóle cichym bohaterem wczorajszego meczu.

nippon
nippon
1 rok temu

Czytam Weszło od lat. To były lata ciągłej szydery z Lecha i jego zarzadu. Często słusznie. Nie ukrywam.Jednak rozbijano na atomy każdy detal chujowosci Lecha przy każdej okazji. Gdy Klimczak w zeszłym roku gościł u was w studio i mówił o tej rewolucji, byliście blisko płaczu ze śmiechu. Beka z Bielicy też sprawiała wam dużo radości. I można by tak mnożyć przykłady. Dziś czytam o waszej niezmąconej wierze w Lecha i trenera…Hipokryzja poziom Master drogie Weszło

Lol
Lol
1 rok temu
Reply to  nippon

Nie śledziłem na biezaco sytuacji w Lechu ale masz dużo racji. Tego wycia na portalu pt. „Lech gra zagranicznym szrotem, beka xD” a potem „Lech pozbywa się szrotu, kto tam teraz będzie grał, beka xD” nie dało się pominąć.

Mateusz
Mateusz
1 rok temu

Najważniejsza rzecz jest w tym wszystkim to Ralf Rangnick u którego Żuraw grał i na którym się wzoruje. Styl gry Lecha to próba odwzorowania stylu, który charakteryzuje drużyny pod wodzą niemieckiego szkoleniowca. Dlatego też Janusz Góra został asystentem, A wcześniej trenował drużyny młodzieżowe Red Bull Salzburg które to w całej akademii wprowadzono metodę szkoleniową wypracowaną przez Rangnicka

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu
Reply to  Mateusz

Łap plusa. Bo to wszystko prawda. Od razu widać, że ten zespół ma dobry sznyt i wie po co wychodzi na boisko.

Mariusz
Mariusz
1 rok temu

Tu nie ma co latać tymi drogami tylko trzeba dzwonić.

Fago
Fago
1 rok temu

Żenada i to kosmiczna że pracę trenera oceniają patalajtki co nie ogarnęły klasy B! Do tego expertuja jakie błędy popełnił, każdy je popełnia. Ten trener w sposób wyważony stara się realizować swój plan, całkiem, całkiem mu to wychodzi. A tu jakieś patafiany błędy mu wytykają.. Wygrajta panowie stażysty jakiś turniej 6 dziennikarzy, wtedy może będziecie coś o piłce wiedzieli…

Rafal
Rafal
1 rok temu

Ten gość ani ten klub jeszcze nic nie wygral…oczywiście gratulacje za awans ale nie róbmy jaj! Pozdrawiam

Mariusz
Mariusz
1 rok temu

Obstawiam 8 pkt. Lecha w grupie. Ogromny szacunek za to, co zrobili dotychczas. I super rywale do zrobienia kolejnego kroku w przód.

Saper
Saper
1 rok temu

A tak trzeźwo. Drodzy weszlacy.Cz M.to jednak coś wygrał. Był mistrzem Polski po pasjonujący finiszu O.Lenczykiem.(szacun dla trenera O.L)I jednak ta młodzież pod jego dowództwem coś gra i osiągnęła
A CUDÓW NIE MA .Trener Zoraw to jednak śnieżynka. Ok trener Bayernu też. Zobaczymy .Świetny wynik Lecha. Wielkie gratulacje. Legia szkoda gadać. Tylko szkoda bardzo że Lech się w lidze pewnie wywali A Legia pewnie nie.Bo grwa tutaj liczy się tylko majster.