post Przemysław Michalak

Opublikowane 02.10.2020 18:52 przez

Przemysław Michalak

Na ten moment kibice Pogoni Szczecin czekali od miesięcy. Odkąd ich klub sprzedał Adama Buksę, brakowało w składzie porządnego napastnika, co na pewno było jedną z przyczyn tegorocznej zapaści. Luki tej nie wypełnili ani Soufiane Benyamina, ani Michalis Manias, ani Adam Frączczak, ani któryś z młodzieżowców, ani przesuwani na „dziewiątkę” Paweł Cibicki i Alexander Gorgon. Teraz jest realna nadzieja, że tę lukę wypełni… Luka Zahović. Jak na warunki Ekstraklasy, a zwłaszcza klubu będącego poza pucharami, na papierze jest to naprawdę ciekawy ruch.

Co nie znaczy, że spodziewamy się, że Zahović z miejsca wciągnę tę ligę. Skoro przechodzi z Mariboru do Pogoni to jakiś haczyk musi być. Gorgon też przyszedł teraz z bardzo zachęcającym CV i jeszcze nic wielkiego nie pokazał, podobnie jak na przykład Rivaldinho w Cracovii. Co nie zmienia faktu, że na starcie jest sporo pozytywnych punktów zaczepienia, a odrobinę bardziej zorientowani kibice nie musieli wyszukiwać w Google, co to w ogóle za gość.

GWIAZDA MARIBORU

Niektórzy na początku, gdy pojawiły się pierwsze doniesienia o zainteresowaniu „Portowców” tym piłkarzem, nie za bardzo dawali im wiarę. Jakby nie było, chodziło o napastnika, który wciąż nie jest stary, ma pewną renomę nie tylko ze względu na sławnego ojca, a w dotychczasowym klubie grał pierwsze skrzypce. Odkąd Luka Zahović latem 2016 roku wrócił do Mariboru, spisywał się naprawdę dobrze.

Weźmy pod uwagę samą słoweńską ekstraklasę.

  • 2016/17 – 28 meczów, 15 goli, 2 asysty
  • 2017/18 – 25 meczów, 18 goli, 3 asysty
  • 2018/19 – 32 mecze, 18 goli, 2 asysty
  • 2019/20 – 28 meczów, 10 goli, 5 asyst

Oprócz tego jeszcze jedna bramka w krajowym pucharze i dwie w europejskich pucharach. Łącznie 24-latek przez ostatnie cztery sezony rozegrał dla Mariboru 138 spotkań, w których strzelił 64 gole i zaliczył 14 asyst.

Mimo snajperskich umiejętności niekoniecznie trzeba mu oddawać rzuty karne. Portal rtvslo.si w maju wyliczył, że Zahović w słoweńskiej ekstraklasie więcej jedenastek zmarnował niż wykorzystał. Na siedem prób tylko trzy zakończyły się golami, co dawało 42,9% skuteczności. Lepiej te statystyki przedstawiały się po uwzględnieniu innych rozgrywek. Wtedy wychodziło, że na 14 karnych 9 zostało wykorzystanych. Skuteczność wzrastała do 64,3%, ale to i tak niezbyt imponujące osiągnięcie.

Całościowo jego liczby robią jednak wrażenie, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że regularne strzelanie w Słowenii nie musi niczego oznaczać w kontekście lepszej ligi. Przykładu nie trzeba szukać daleko. Rok Sirk przed transferem do Zagłębia Lubin też miał rok z piętnastoma golami w Prva Lidze, a do dziś jest transferowym rozczarowaniem w Polsce.

Od razu zastanawia też, dlaczego mimo takiej regularności przez tak długi czas nikt inny go z Mariboru nie wyciągnął. Nie mówimy przecież o klubie sprzedającym za grube miliony euro, potrafiącym dyktować zaporowe ceny, zatrzymujące najlepszych zawodników. Zahović do takich należał, choć w ostatnich tygodniach po przyjściu trenera Mauro Camoranesiego jego akcje drastycznie spadły. W nowym sezonie rozegrał zaledwie jeden mecz i głównie z tego powodu wreszcie odszedł. Plotkuje się, że jego pozycja zmalała, gdy w marcu Zahović senior przestał być dyrektorem sportowym Mariboru. Zapewne nie była to bezpośrednia przyczyna, ale może miała znaczenie, gdy nadszedł dla niego słabszy okres? Tego się już pewnie nie dowiemy.

PORTUGALSKIE ŚLADY

W każdy razie, latem zanosiło się na odejście. Początkowo łączono go z Vitorią Guimaraes. To byłby dla niego transfer sentymentalny. W tym portugalskim mieście Zahović junior się urodził, gdy jego ojciec zaczynał swoją międzynarodową karierę w barwach Vitorii (później był w FC Porto, Olympiakosie, Valencii i Benfice). Luka do dwunastego roku życia mieszkał w Portugalii. Po portugalsku mówił lepiej niż po słoweńsku i bardziej czuł się związany z krajem ze stolicą w Lizbonie niż w Ljubljanie.

Świadczą o tym jego dawne wypowiedzi. W 2014 roku portal portugoal.net zastanawiał się nawet, czy nie mógłby występować dla reprezentacji Portugalii, która wówczas cierpiała na chroniczny brak klasowych snajperów. Mimo że młody Zahović od dawna grał już dla Słowenii na szczeblu młodzieżowym, temat zaczął być rozważany, gdy uratował Mariborowi remis w meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów ze Sportingiem Lizbona. – Gdybym otrzymał propozycję z obu reprezentacji, musiałbym się zastanowić, ale prawdopodobnie wybrałbym Portugalię – cytowano go, co raczej nie spodobało się tacie. Zlatko Zahović to przecież jedna z największych legend słoweńskiego futbolu. Jest najlepszym strzelcem w historii tamtejszej kadry (35 goli), a dość długo był też rekordzistą pod względem liczby występów (80). Trudno sobie wyobrazić, że z aprobatą przyjąłby decyzję syna o występowaniu dla innego kraju.

Mimo to Luka przyznawał, że z Portugalią łączy go więcej. – Żyję w rodzinie bardziej portugalskiej niż słoweńskiej. Fakt, że moi rodzice są Słoweńcami, nic nie znaczy. Przez lata mieszkałem w Lizbonie i nadal utrzymuję kontakt z przyjaciółmi z tamtego okresu. Wakacje zazwyczaj spędzam w Lizbonie, wtedy staram się z nimi spotkać – komentował.

Nie ukrywał, że najważniejszym klubem jest dla niego Benfica, w której zaczynał treningi. – Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie jestem Benfiquistą. Spędziłem tam sześć lat – stwierdził. Zakładamy zatem, że w Lidze Europy nie będzie życzył powodzenia Lechowi Poznań.

HOLANDIA ZBYT WYSOKIM PROGIEM

Ciekawe, czy dziś w powyższych tematach sądzi tak samo. Wszystko w seniorskiej piłce zawdzięcza bowiem Mariborowi. W jego barwach zadebiutował 26 maja 2013 roku jako 17-latek. Na dobre rozwinął skrzydła w sezonie 2014/15. 12 goli w lidze i trafienie ze Sportingiem w LM sprawiły, że zaczęło być o nim głośno. Niedługo po starcie nowego sezonu postanowił ruszyć dalej. Za 700 tys. euro kupiło go Heerenveen.

Pieniądze nie były moją motywacją, najważniejszy jest rozwój sportowy. Myślę, że to dla mnie odpowiedni klub, żeby wykonać kolejny krok. Heerenveen ma dobrą reputację, bardzo mnie chciało i wypuściło w świat wielu świetnych napastników – tłumaczył swój wybór sam zainteresowany. Trener Dwight Lodeweges komplementował go, mówiąc, że na każdym kroku emanuje tym, iże umie grać w piłkę.

Luka Zahović w styczniu tego roku w starciu z Filipem Marchwińskim podczas sparingu Lecha z Mariborem.

Pobyt w Holandii okazał się jednak kompletną klapą. Dorobek Zahovicia w Eredivisie to sześć meczów dających 120 minut gry i zero konkretów w ofensywie. Większość czasu spędził na ławce. Ze względu na pucharowe doświadczenia oczekiwania wobec młodego napastnika były spore, ale nigdy ich nie spełnił. Klub z Fryzji po roku oddał go Mariborowi na wypożyczenie. Luka szybko wrócił do formy i od razu zaczęło się nim interesować FC Koeln. Ostatecznie Maribor po roku wykupił go za 250 tys. euro. Wyszło na to, że zrobił świetny interes, bo był 450 tys. euro do przodu, a już po roku miał Zahovicia z powrotem.

ŻYCIOWA FORMA

Chłopak wziął się do roboty, aż wreszcie w październiku 2018 w meczu Ligi Narodów z Cyprem zadebiutował w dorosłej reprezentacji Słowenii. Powołania otrzymywał już na czerwcowe i wrześniowe zgrupowania. W ubiegłym roku jeszcze dwukrotnie zaliczał epizody z ławki w eliminacjach Euro 2020 i na dziś to tyle. Ostatni raz pojawił się na kadrze we wrześniu 2019. Dobra postawa w Ekstraklasie może sprawić, że selekcjoner Matjaż Kek sobie o nim przypomni. Potrafi on docenić wysoką formę w polskiej lidze. Damjan Bohar poprzez Zagłębie Lubin wrócił do reprezentacji, Sasza Żivec wreszcie w ogóle w niej zagrał, a zaproszenia na zgrupowania pod koniec pobytu w Piaście Gliwice otrzymywał także Uros Korun.

To nie przypadek, że reprezentacyjny rozdział Luki zaczął się dwa lata temu latem, bo właśnie wtedy znajdował się w najlepszej formie. Wiosną 2018 strzelił aż 18 goli w lidze, z czego 17 w ostatnich dwunastu występach. A ta eksplozja także nie wzięła się z niczego. – W 2017 roku miałem bardzo trudny okres. W marcu zachorowałem i nie mogłem dojść do siebie. Jesienią z kolei dwukrotnie złamałem obojczyk, straciłem wiele tygodni. Po tak długiej przerwie powiedziałem sobie, że nie chcę już niczego żałować i wyrzucać sobie, że mogłem zrobić coś więcej. Zmieniłem cały swój styl życia. Zatrudniłem dietetyka, zacząłem dużo więcej pracować z trenerem indywidualnym, przywiązywałem większą wagę do regeneracji. Trwało to kilka miesięcy, ale wróciłem i jestem zdrowy. Włożyłem mnóstwo pracy, żeby strzelić tyle goli – opowiadał krajowym mediom.

Kibice Pogoni powinni mu życzyć, żeby nawiązał do tych chwil. Od tego, czy Zahović okaże się udanym transferem, może zależeć więcej niż się z pozoru wydaje. To trzeci duży transfer „Portowców” w tym okienku po Kucharczyku i Gorgoniu, ale to w przypadku Słoweńca bagaż oczekiwań wydaje się być największy.

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK/Newspix

Opublikowane 02.10.2020 18:52 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Porucznik Qabura
Porucznik Qabura

Tylko, że Sirk miał jeden sezon na najwyższym szczeblu w Słowenii w wieku 24 lat (w sumie 34 meczów).
Jednak Zahovic ustrzelił w słoweńskiej Eklasiw, w tym samym wieku, 5 razy więcej goli niż Sirk (74 vs 15).

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Nic z tego nie będzie. Gość został już zweryfikowany.

Stefan Batory
Stefan Batory

Tak jak Twoj stary zweryfikowal Ciebie. Pupa boli. Takie zakompleksione zero.

Staszek Krzysztowski
Staszek Krzysztowski

Tak samo można by powiedzieć choćby o Klichu. Tylko w Holandii dawał radę, od Bundesligi się odbił, więc czego on może szukać w Premier League? A jednak…

Pałlo Kutińjo
Pałlo Kutińjo

Biorąc pod uwagę jak Runjaić świetnie rozwija piłkarzy, Zahović za maksymalnie pół roku będzie wrastał w ławkę, a w ataku będzie Jedyny Niezawodny.

olo
olo

Buksa, Walukiewicz, Piotrowski, też się nie rozwineli u Runjaicia?

Robert
Robert

Zlatko Zahovic to był super grajek

futrugdshdhsdassadfsgfdg
futrugdshdhsdassadfsgfdg

https://obszernebety.blogspot.com/ – Trafili kurs 523 wczoraj i zdjęcie kuponu mają na blogu! mają już kolejny kupon dostępny kurs ok 1500 !!!

Michal
Michal

Napewno Pogon się nie rozwinęła u Runjaicia , trenera 20-lecia

Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020