post Jakub Białek

Opublikowane 27.09.2020 13:30 przez

Jakub Białek

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu – przebiega z piłką kilkadziesiąt metrów, a później oddaje ją do Michaëla Cuisance’a, by ten zawinął lewą nogą ładnej urody rogala. Oprócz wspomnianej dwójki, gwiazdą meczu na szczycie 3. ligi jest też Marcel Zylla, który otwiera wynik spotkania.

Minęło dwanaście miesięcy, a Davies jest już uznawany za jednego z najlepszych lewych obrońców świata, Cuisance regularnie wchodzi z ławki Bayernu grając z jedenastką na plecach, a Zylla trafia do Śląska Wrocław, w którym chce odnaleźć to, czego nigdy nie dostałby w Bawarii – regularną grę w pierwszym zespole.

– Pojawiło się trochę smutku, ale byłem pewien, że muszę odejść, bo w innym otoczeniu nabiorę więcej praktyki meczowej. Choć czułem się doceniany w Bayernie, wiedziałem, że gra w innym klubie to lepsza droga – mówi sam zainteresowany. W Śląsku zagrał do tej pory jeden mecz. W… rezerwach. Ale nie jest absolutnie przewidziany do gry w drugiej lidze, bo Śląsk ma na niego konkretny plan.

10 lat w Bayernie

W Bayernie wielokrotnie podkreślano, że Zylla to duży talent. Swoje mówi fakt, że Pini Zahavi miał do niedawna w Monachium dwóch piłkarzy – Roberta Lewandowskiego i właśnie Zyllę. Jeśli umową menedżerską wiąże się z tobą jeden z najbardziej znanych agentów świata, musisz mieć potencjał. Zwłaszcza, że Zahavi nie idzie w masówkę. Działa z wąską, skrupulatnie dobraną grupą. – Powiedział, że dla mnie w tym momencie nie są najważniejsze pieniądze, a regularna gra. Dlatego wybrałem Śląsk. Będę szczęśliwy tylko dzięki meczom, a duże pieniądze przy siedzeniu na ławce czy trybunach nic mi nie dadzą. Gdy miałem 15 lat, agencja Zahaviego odezwała się do mnie po raz pierwszy. Byłem z nią w stałym kontakcie, aż w końcu stwierdziłem, że związanie się z tak dużą stajnią będzie dobrym krokiem dla mojej kariery. Teraz jesteśmy w stałym kontakcie, Zahavi jest na bieżąco ze wszystkim, co u mnie się dzieje – opowiada Zylla.

HOFFENHEIM SPRAWI NIESPODZIANKĘ W MECZU Z BAYERNEM? KURS NA 1X – 4,20 W TOTOLOTKU!

Jeśli Śląsk to dla 20-letniego talentu najlepsze miejsce do rozwoju, trudno o lepszy sygnał, że nie wszystko idzie w tej karierze tak, jak mogło. Zylla stanął kilka miesięcy temu przed dylematem, czy tkwić dalej w Bayernie – elitarnym, prestiżowym klubie, ale i klubie, w którym bardzo łatwo wpaść w strefę komfortu. Zdecydował, że po dziesięciu latach odetnie pępowinę i ruszy w świat. Nawet mimo faktu, że Bawarczycy mocno zabiegali, by Zylla podpisał z nimi kolejną umowę. – Przedstawili mi propozycję nowego kontraktu, ale miałbym być przewidziany głównie do drugiego zespołu. Na pierwszy zespół perspektywy były bardzo małe, mógłbym dostać tylko kilka minut. Chciałem czuć się pełnoprawnym zawodnikiem w pierwszym zespole – opowiada Zylla.

Między innymi stąd związanie się z Pinim Zahavim, człowiekiem, który sprzedałby piasek na pustyni. Cel? Jedna z topowych lig europejskich. Żadne zaplecze, tylko najwyższa klasa rozgrywkowa. Klub, który ma ambicje, ale i wytyczy konkretną ścieżkę rozwoju. Ofert, paradoksalnie, polski piłkarz miał całkiem dużo. Mówiło się o rozmowach z Brentford, Saint-Etienne czy jednym z czołowych portugalskich klubów. – W większych klubach nie grałbym tak dużo od początku. Musiałbym czekać na swoją szansę. A nie chcę siedzieć przez kilka meczów na ławce, by dostać możliwość gry – tłumaczy Zylla. Swoje już się w ostatnich miesiącach nasiedział. Po wznowieniu rozgrywek 3. Ligi, został odstawiony do szafy. – Nie przedłużyłem swojego kontraktu, więc uznali, że dadzą szansę innym piłkarzom, którzy zostaną w Bayernie – mówi pomocnik Śląska. Ostatni mecz przed transferem do Wrocławia rozegrał pod koniec grudnia.

Konkretny plan Śląska

Śląsk do samego końca przeprowadzał ten transfer w ciszy, by żaden z polskich klubów nie podebrał mu piłkarza, który zdecydował się na Ekstraklasę niebędącą początkowo – z oczywistych względów – jego planem A. Dariusz Sztylka deklaruje, że to przemyślany transfer, bo obserwował Zyllę od dłuższego czasu – i w drużynie Jacka Magiery, i w rezerwach Bayernu. Teoretyczne – trafiła się świetna okazja. Ściągnięcie za darmo piłkarza z rocznika 2000 zawsze jest obarczone niewielkim ryzykiem, a jeśli wypali, będzie można zbić na nim kokosy.

Chciałem grać w jednej z topowych lig w Europie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dostałem latem naprawdę dużo ofert. Gdy rozmawiałem z prezesami lub dyrektorami sportowymi, miałem poczucie, że nie będę grał tak dużo, jak w Śląsku. Kluczowe było dla mnie właśnie to, by grać jak najwięcej, dlatego wybrałem tę propozycję. Zwłaszcza, że rozmowy ze Śląskiem przebiegały bardzo dobrze. Śląsk ma na mnie konkretny plan, czułem to od samego początku – opowiada piłkarz o tym, co go przekonało. – Nie miałem żadnej niechęci do polskiej ligi, ale nie miałem wcześniej nigdzie konkretnych rozmów z drużynami, które miałyby na mnie dobry plan. Sama liga jest bardzo dobra dla młodego zawodnika, który chce zrobić kolejny krok do przodu.

Już wcześniej – dokładnie rok temu – interesowała się nim Legia, ale Bayern powiedział wtedy „weto” i zablokował piłkarzowi jakikolwiek ruch.

Treningi z Bayernem

Zdarzały się tygodnie, gdy Zylla trenował z pierwszą drużyną Bayernu po dwa razy. Głównie wtedy, gdy gwiazdy Bundesligi wypadały z powodu urazów bądź przerwy na reprezentację. – Ale zdarzały się też okresy, gdy przez trzy tygodnie nie byłem w pierwszym zespole ani razu. Świetnie trenuje się na takim poziomie, ale musisz też grać. Jeśli trenujesz cały rok, ale nie grasz nic, to bez sensu
 – dodaje Zylla. Piłkarz, z którym miał najlepszy kontakt? Franck Ribery. – Generalnie na treningach pierwszego zespołu zawsze jest około sześciu młodych piłkarzy, wszyscy są dla nich mili i pomocni – opowiada.

W Monachium musiałby walczyć o skład z Muellerem, Goretzką, Thiago czy Coutinho, więc oczywistą sprawą jest, że w pierwszej drużynie nie miał czego szukać. Zwłaszcza, że przegrywał rywalizację także z innym młodym piłkarzem, Michaëlem Cuisance, ściągniętym z Borussii Moenchengladbach za 12 milionów euro. Zylla nigdy nie znalazł się nawet w kadrze meczowej Bawarczyków w oficjalnym meczu, choć wraz z pierwszą drużyną Bayernu kilka meczów zagrał. I to jakich. W 2018 roku, gdy większość podstawowych piłkarzy Bayernu odpoczywała po mundialu, został zaproszony na tournee po USA. Zagrał tam z  z PSG, City i Juventusem.

Kontrowersje wokół reprezentacji

O nowym piłkarzu Śląska najgłośniej do tej pory było w momencie, gdy w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” stwierdził, że jeszcze nie wie, w której kadrze ewentualnie zagra, bo wciąż ma sygnały z niemieckiej reprezentacji. Jego słowa – co naturalne – spotkały się z oburzeniem. Ale oburzona była też ponoć niemiecka federacja, gdy usłyszała, że po kilku zgrupowaniach w barwach „manszaftu” Zylla zamierza zagrać z orzełkiem na piersi. „Przegląd Sportowy” pisał, że po zdobyciu mistrzostwa U-17 z Bayernem, trener młodzieżówki, Christian Wück, pogratulował wszystkim, tylko nie Zylli. Nie podał mu nawet ręki.

To jest moje życie, a nie innych. Teraz wiem, że będę grał dla polskiej reprezentacji i nic w tej kwestii się nie zmieniło – Zylla odpowiada lakonicznie, zapytany o słowa we wspomnianym wywiadzie. – Byłem w ciągłym kontakcie z polską reprezentacją. Chciałem spróbować, zobaczyć, jak będzie. Zdecydowałem z rodziną, że przyjadę na zgrupowanie. Od tamtego czasu przyjeżdżam tylko na polską reprezentację. Grałem w obu reprezentacjach, ale gdy nakładam polską koszulkę, czuję się w niej znacznie lepiej. To dla mnie coś szczególnego.


Dyplomacja? Można przypuszczać, że gdy przestał zapowiadać się jak piłkarz dużego formatu, sygnały z niemieckiej kadry stały się jakby cichsze. Ale u Jacka Magiery Zylla, jeśli tylko jest zdrowy, ma zawsze pewny plac. Trener młodzieżówki chciał oprzeć na nim skład w mistrzostwach świata U-20. Miał wówczas konkretny pomysł – powołał wielu piłkarzy nieznanych w Polsce, próbujących przebić się w niemieckich klubach. Wyszło jak wyszło, sam Zylla okazał się jednym z gorszych zawodników biało-czerwonych. Grał niechlujnie, niedokładnie, błysnął tylko – jak wielu jego kolegów – w meczu z Tahiti.

CZY PIAST WRESZCIE WYGRA MECZ LIGOWY? TOTOLOTEK OFERUJE KURS 2,27 NA ZWYCIĘSTWO GLIWICZAN ZE STALĄ MIELEC!

Kontrowersje wzbudzało też to, że z Zyllą ciężko było porozumieć się po polsku. Korzystał z faktu, że na turnieju znalazło się kilku innych „niemieckich Polaków” i rozmawiał z nimi w języku naszych sąsiadów. – Z językiem jest z dnia na dzień coraz lepiej. Rozumiem wszystko, jestem w stanie normalnie się porozumiewać w szatni. Moi rodzice mówili w domu po niemiecku. Pochodzą z Polski, ale ja urodziłem się w Monachium, chciałem grać w piłkę, uczyłem się tylko niemieckiego, żeby mi było łatwiej – opowiada Zylla. Z językiem polskim miał kontakt co roku, gdy odwiedzał dziadków na Opolszczyźnie. Spędzał u nich prawie całe wakacje.

***

Czego można spodziewać się po tym transferze? Regularne treningi z Lewandowskim, Muellerem i spółką robią wrażenie. Tak samo jak lot z Bayernem na tournee w USA i mecze z PSG, Juventusem czy Manchesterem City. Zdobycie mistrzostwa Niemiec U-17 również. Gra w jednej drużynie z Daviesem, przecież jeszcze nie tak dawno temu, też jest pozytywną przesłanką.

Ale czy te sukcesy w ogóle cokolwiek znaczą?

Mistrzostwo Niemiec U-17 zdobył też choćby Riccardo Grym, który dziś – po roku bez klubu i fiasku w Wiśle Płock – próbuje się odnaleźć w czwartoligowym Chemnitzer FC. W drużynie rezerw Bayernu swój pewny plac obok Muellera, Kroosa czy Alaby mieli Daniel Sikorski i Yannick Sambea. Wielkich karier, nawet w Ekstraklasie, wcale nie zrobili. Z wielkich klubów wracali do Ekstraklasy Paweł Sokół, Hubert Adamczyk czy David Kopacz, o żadnym z nich nie można powiedzieć, że pozamiatał ligowym podwórkiem.

Każdy przypadek jest rzecz jasna inny. Historia pokazuje jednak, że młodzi piłkarze przychodzący do Ekstraklasy z zagranicznych klubów nie zawsze się odnajdują. Zylla ma za sobą imponującą przeszłość, ale dziś – po transferze do Śląska – to tylko mało istotna ciekawostka. I kolejny przykład na to, jak światy wielkiej i małej piłki potrafią się przenikać. Stajnia Piniego Zahaviego przeprowadziła latem cztery transfery. Dwóch z tych piłkarzy – Zylla i Javier Ajenjo Hyjek – zakotwiczyło w Ekstraklasie.

Nie mamy nic przeciwko, by Zylla przełamał trend, jaki wyznaczali przez lata Grymy, Kopacze czy Żuki.

Fot. Śląsk Wrocław / FotoPyK

Opublikowane 27.09.2020 13:30 przez

Jakub Białek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kastor
Kastor

To będzie drugi Sikorski.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Najlepszy napastnik Polski.

fiut w marmoladzie
fiut w marmoladzie

przecież gra …. dla pieniędzy

Tylko w Chicago
Tylko w Chicago

Miał propozycje z Anglii, Francji czy Portugalii ale wolał Wrocław. Każdy by tak wybrał na jego miejscu.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Diabeł tkwi w szczegółach, bo jeśli z Anglii miał propozycję z King’s Lynn Town, z Francji z Angoulême Charente FC, a z Portugalii z FC Pedras Rubras, to rzeczywiście każdy na jego miejscu wybrałby grę dla Śląska.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Czytałeś wywiad?
„Mówiło się o rozmowach z Brentford, Saint-Etienne czy jednym z czołowych portugalskich klubów.”

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Kluczowe jest „mówiło się”.
Mówiło się też o potencjalnym transferze Kucharczyka do Realu. Ponoć szanse wynosiły nawet 66%.

Tomasz
Tomasz

Tacy ludzie jak ty stanowią zagadkę socjologiczną. Nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu, co nie powstrzymuje cię przed komentowaniem go…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nic nie mam do ludzi, którzy grają dla pieniędzy.
Nic nie mam do ludzi, którzy wybierają tą reprezentację, w której mają szansę grać i … zarabiać.
Nic do nich nie mam, o ile mają odwagę otwarcie o tym mówić. Mało kto jednak ma. Dlaczego? Bo szczera wypowiedź kończy się wściekłymi atakami zapalczywych hord rodaków-hipokrytów, którzy zarzucają brak patriotyzmu i inne takie, a sami dali by się obcokrajowcowi wydymać za hajs, o ile by dobrze zapłacił. Bezpieczniej więc piłkarzom udawać i przeważnie summa summarum robić z siebie durnia, niż powiedzieć prawdę i narażać się na kałszkwał.
Smutne, ale prawdziwe, acz warto zaznaczyć, że to nie tylko nasza narodowa cecha. Za granicą jest dość podobnie.

przewalek0122
przewalek0122

Jesli pracownik mowi, ze pracuje dla pieniedzy… to do prawdy nie rozumiem, co w tym zlego… Szczery przynajmniej ci on jest… I pradmatyczny…

przewalek0122
przewalek0122

pragmatyczny….

Bans
Bans

„Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0.”
Wiecie że Ingolstadt to też Bawaria?

DragonSlayer
DragonSlayer

Ale wiesz, że Bayern oznacza tyle co Bawaria? Dlatego Bayern to bawarczycy, a nie Ingolstadt nie. Tak samo piłkarze Realu Madryt będą „Królewskimi”, a piłkarze Realu Sociedad nie.

Włochy
17.01.2021

Conte zabrał Pirlo do szkoły. Inter pożarł Juventus

Starcia Interu z Juventusem ze względu na klasę obu ekip i mnogość historycznych podtekstów zawsze zapowiadają się nad wyraz ciekawie. Dzisiaj było podobnie. Spodziewaliśmy się spektakularnego widowiska. No i właściwie trzeba przyznać, że otrzymaliśmy naprawdę dobre spotkanie. Problem polega wyłącznie na tym, że był to mecz toczony do jednej bramki. Juve nie miało bowiem żadnych […]
17.01.2021
Weszło FM
17.01.2021

Poniedziałek w Weszło FM: Magazyn Lig Egzotycznych, „Football Bloody Hell” i „To My Scyzory”

Poniedziałek na Weszło FM zaczniemy od „Dwójki bez sternika”, w której porozmawiamy o Superpucharze Hiszpanii, meczu Polaków na Mistrzostwach Świata w piłce ręcznej oraz skokach narciarskich! A co jeszcze przygotowaliśmy? Szczegóły poniżej: 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Kamil Gapiński i Paweł Paczul. Ten duet zapewni dawkę pozytywnej energii, dużo anegdot i dobrej […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Bitwa o Anglię? Chyba bitwa o to, kto nie zaśnie

Nie będziemy się oszukiwać – starcia między Manchesterem United a Liverpoolem od dawna nie były emocjonujące. Ostatnim razem, gdy w ich meczu padły przynajmniej trzy bramki, nikt z nas nie słyszał o koronawirusie, a na szczycie list przebojów Billboard widniała Camila Cabello z „Havaną” i Drake z „God’s Plan”. Dość dawno. Czy to jednak powinno […]
17.01.2021
WeszłoTV
17.01.2021

QUIZ OD 20:00: WYGRAJ KALENDARZ Z KOWALEM I UDZIAŁ W QUIZIE!

No siema! Dzisiaj gramy super składem: Kowal (!!!), Roki, Paczul, Białek i Mazurek. Będzie fajnie, będzie wesoło. Przypominamy o donejtach, można wygrać super kalendarz kowalowy, ale nie tylko, bo na przykład udział w quizie. Link już odpalony: http://paymedia.pl/ligaminus​, więc jak ktoś ma ochotę to śmiało. 
17.01.2021
Inne sporty
17.01.2021

Skoki na polskiej ziemi, ale bez Polaka na podium

Miało być tak: Kamil Stoch wygrywa po raz 40. w karierze konkurs Pucharu Świata, wyprzedzając w tej klasyfikacji Adama Małysza. Albo tak: Andrzej Stękała staje na podium zawodów tej rangi po raz pierwszy w życiu. Albo jeszcze inaczej – byle z Polakiem na pudle. Nie wyszło. W dzisiejszym konkursie indywidualnym w Zakopanem nasi reprezentanci nieco […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Czy Timo Werner podzieli los Fernando Torresa?

Ludzie od zarania dziejów próbują na wszelkie możliwe sposoby poznać przyszłość. Były również takie przypadki, że kibice poprzez telewizyjne programy wróżbiarskie mieli zamiar dowiedzieć się, czy dany zawodnik wreszcie zacznie prezentować dobrą formę. Pamiętamy wszyscy doskonale historię, kiedy to zdenerwowany widz, zadzwonił do Wróżbity Macieja i pragnął zasięgnąć wiedzy dotyczącej kilku najbliższych miesięcy w wykonaniu […]
17.01.2021
Niemcy
17.01.2021

Lewandowski strzela, Bayern wygrywa, ale forma wciąż daleka od ideału

Gdyby ten mecz rozegrano pół roku temu, Bayern zapewne wygrałby co najmniej 5:0, a Robert Lewandowski zapisałby na swoim koncie hat-tricka. Ale obecnie Bawarczycy dalecy są od swojej topowej dyspozycji i nawet w takich spotkaniach jak to dzisiejsze z Freiburgiem mają straszliwe problemy z przekuwaniem ewidentnej przewagi na gole. Ostatecznie mistrzom Niemiec udało się zatriumfować […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Gikiewicz narzeka na kolegów. Przesadza czy ma rację?

– Przegrywamy ważny mecz, a niektórzy schodzą z uśmiechem na ustach z boiska. Nie potrafię tego zaakceptować – powiedział Rafał Gikiewicz w telewizji Sky po przegranym przez Augsburg meczu z Werderem. Polak oddał więc publicznie strzał do kolegów, we własną szatnię, nie gdzieś, w polskim wywiadzie, który pewnie nigdy by do Niemiec nie dotarł, tylko […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Bartek, kiedy wrócisz? Przed siódmą!

Gdyby piłkarze Napoli stwierdzili dziś, że chcą ogolić się pomidorem, to by się nim ogolili. A gdyby uznali, że chcą wejść na K2 bez „dopingu tlenowego”, pewnie też by im się udało. Polizanie własnych łokci? Bez problemu. Wyjście na domówkę z zamiarem wypicia tylko jednego piwka i wyjście z niej wypiwszy tylko jedno piwko? I to […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Niebezpieczna prędkość. Achraf Hakimi, struś pędziwiatr z Interu

L’amore di Conte. Tak “La Gazzetta dello Sport” nazwała Achrafa Hakimiego, gdy Interowi udało się dopiąć jego transfer latem 2020 roku. Włoski szkoleniowiec zakochał się w wahadłowym Borussii po tym, jak Marokańczyk niemiłosiernie pokarał Nerazzurrich w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Inter jednak miał go na celowniku już wcześniej. Dlatego ich ścieżki w końcu musiały się […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Symbol ligowego kolorytu, a potem marazmu. XI dekady Śląska Wrocław

Na początku tej dekady Śląsk Wrocław był klubem, który wywoływał największe emocje. Także ze względu na wynik sportowy – mistrzostwo Polski w sezonie 11/12 było dużym wydarzeniem, a przecież „Wojskowi” zajmowali także na początku tego dziesięciolecia drugie i trzecie miejsce w lidze. A do tego mieli bardzo kolorową szatnię, z którą nie dało się nudzić. […]
17.01.2021
Włochy
17.01.2021

Genialny Seedorf, bezlitosny Del Piero, kluczowy Higuain. Wspominamy derby d’Italia

Starcia Interu Mediolan z Juventusem od wielu dekad rozgrzewają nie tylko kibiców rodem z Turynu i Mediolanu, ale i pozostałych części Włoch, a nawet z całej Europy. Nie bez kozery mówi się o tym starciu: derby d’Italia. W ramach rozgrzewki przed dzisiejszym szlagierem Serie A urządziliśmy zatem przegląd najciekawszych ligowych starć Interu Mediolan z Juventusem, […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Lukaku kontra Ronaldo, Klopp kontra Solskjaer. Niedziela pełna hitów!

Dzieje się w Anglii, dzieje się we Włoszech, dzieje się właściwie wszędzie. Czekają nas hitowe spotkania, w tym przede wszystkim starcia na szczycie Serie A i Premier League. Nie można również zapominać o finale Superpucharu Hiszpanii czy meczach Polaków: Glik kontra Reca, Zieliński kontra Drągowski. Sami przyznacie, że niedziela jest niezwykle okazała. My postanowiliśmy skupić się […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

„David May to supergwiazda! Ma więcej medali niż Shearer!”

26 października 2016 roku, derbowe starcie Manchesteru United z Manchesterem City w ramach 4. rundy Pucharu Ligi Angielskiej. Na trybunach prawie komplet. Grubo ponad 70 tysięcy kibiców przybyło, by na żywo obejrzeć kolejną konfrontację Jose Mourinho z Pepem Guardiolą. Stewardzi odpowiadający za porządek na widowni musieli zatem stale mieć się na baczności. Nigdy przecież nie […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

I wtedy wchodzi Sivasspor, cały na biało

Trochę śniegu popadało w krajach, w których zwykle śnieg nie pada, i warunki szybko oddzielają chłopców od mężczyzn. Zwykłe drużyny od tych, które potrafią się adaptować do nowych warunkach. Jak w modelowym podręczniku coachingowym: problemy widzą jako szansę na to, by coś ugrać. Przykładem Sivasspor, który w śniegu zagrał cały na biało, stając się dzięki […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Dźwignięci z dna. Southampton jest gotowe, by walczyć o swoje

W miniony wieczór Southampton przegrało z Leicester City 0:2. Była to porażka zasłużona, wszak to Lisy przedstawiły więcej argumentów, łącznie ze strzałami z ostrego kąta, które lądowały pod poprzeczką bramki rywala. Mimo tego nie można powiedzieć, że Święci zagrali zły mecz. Wręcz przeciwnie, starali się objąć prowadzenie, a później odrobić straty, ale tego dnia zbyt […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Co za otwarcie roku w UFC. Max Holloway w spektakularnej formie

Warto było czekać na powrót UFC. Na otwarcie 2021 roku dostaliśmy trzy mocne nokauty, pasjonujące starcie weteranów i Maxa Hollowaya, który brutalnie rozbił Calvina Kattara. Były mistrz zdominował rywala kompletnie – trafił niemal 300 ciosów, bawił się z publiką, w trakcie walki rozmawiał z komentatorami. Gala UFC on ABC 1 miała też dodatkowy smaczek – […]
17.01.2021
Weszło
16.01.2021

Niedziela w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, Piela nadaje z Zakopanego

Na niedzielę w radiu przygotowaliśmy wiele atrakcji, ale szczególnie polecamy relacje Wojciecha Pieli z Wielkiej Krokwi oraz komentarz Kamila Gapińskiego do meczu polskich piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata, który możecie sobie łatwo zsynchronizować z transmisją z YouTube’a. Szczegóły poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – gościem audycji Marcina Ryszki będzie Alicja Giedryś, niepełnosprawna pływaczka, […]
16.01.2021