post Michał Kołkowski

Opublikowane 24.09.2020 23:51 przez

Michał Kołkowski

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique Lyon w półfinale Ligi Mistrzów. Bawarczycy pokonali zdobywców Ligi Europy i wciąż mają szansę na zgarnięcie sześciu trofeów w 2020 roku.

Odważna Sevilla

Jedno trzeba podkreślić – Sevilla nie przestraszyła się dziś Bayernu. W przedmeczowej zapowiedzi finałowego spotkania podkreślaliśmy, że Andaluzyjczycy nie przez przypadek są niepokonani na wszystkich frontach od wielu miesięcy i potrafią skutecznie neutralizować atuty nawet silniejszych kadrowo przeciwników. Dzisiaj jednak Julen Lopetegui wcale nie skupił się wyłącznie na tym, by uprzykrzać życie Bawarczykom. Wręcz przeciwnie. W pierwszej połowie Sevilla starała się długimi fragmentami narzucać swoje warunki gry. Wychodziła wysokim pressingiem, grała niezwykle agresywnie. Nie pozwalała oponentom na rozwinięcie skrzydeł. Takiego stylu prędzej można się było spodziewać właśnie po Bayernie, więc w pewnym sensie triumfatorzy Ligi Europy spróbowali pokonać zdobywców Ligi Mistrzów ich własną bronią. No i początkowo wydawało się, że ta strategia może przynieść sukces i trofeum.

Po trzynastu minutach Sevilla wyszła na prowadzenie. Z rzutu karnego do siatki trafił Lucas Ocampos. Trzeba jednak dodać, że cała akcja, po której arbiter wskazał na wapno, była naprawdę świetna. Widać, że wśród zawodników Sevilli zadziałały automatyzmy w poruszaniu się i defensywa Bayernu zupełnie nie dała sobie z tym rady. Pogubiła się. W ogóle podopieczni Hansiego Flicka mieli duże kłopoty z okiełznaniem dynamicznych rywali. Nie przekładało się to może na jakieś wielce klarowne sytuacje Sevilli, Manuel Neuer nie miał wiele do roboty, ale hiszpańska ekipa skutecznie oddalała zagrożenie od własnego pola karnego.

No, przynajmniej do trzydziestej czwartej minuty spotkania, bo wówczas Bayern zdołał jednak wyrównać. Fenomenalną kombinację Thomasa Muellera i Roberta Lewandowskiego sfinalizował golem Leon Goretzka. Wówczas można było podejrzewać, że kolejne trafienia w tak otwartym meczu są tylko kwestią czasu. Ale futbol często serwuje zaskakujące scenariusze.

Bayern uderzający głową w mur

Po przerwie Sevilla nieco spuściła z tonu. Co zresztą nie może dziwić – trudno przez pełne dziewięćdziesiąt minut spotkania grać na takiej intensywności, jaką Andaluzyjczycy zaprezentowali w pierwszej połowie. Zwłaszcza na takim, a nie innym etapie sezonu. Im dalej w las, tym bardziej defensywna była postawa tego zespołu i tym więcej groźnych sytuacji kreował sobie Bayern. Nakręcający się z każdą kolejną minutą. Dwukrotnie piłka wylądowała zresztą w siatce, raz po strzale Roberta Lewandowskiego, ale oba trafienia zostały anulowane przez arbitra. Pierwsze ze względu na ofsajd Polaka, drugie z uwagi na faul w jego wykonaniu przy walce o górną piłkę.

Bayern tłukł zatem głową w andaluzyjski mur. To nie było takie spotkanie jak z Schalke czy Barceloną, w którym bawarskiej drużynie wszystko wychodziło. Można było momentami odnieść wrażenie, że trochę brakuje nieszablonowych rozwiązań w środkowej strefie boiska. Być może utrata Thiago Alcantary będzie dla Bayernu bardziej bolesna niż by sobie tego życzył trener Flick.

Niewiele zresztą brakowało, a Bayern w końcówce podstawowego czasu gry zostałby przez Sevillę nieoczekiwanie wypunktowany. Bawarczycy atakowali już wówczas niezwykle brawurowo, niemal całym zespołem, no i narazili się tym samym na kontrataki. Jeden z nich zdecydowanie powinien zakończyć się golem, ale Youssef En Nesyri spartaczył dwustuprocentową sytuację i nie skarcił Davida Alaby za fatalny kiks. Inna sprawa, że Manuel Neuer to chyba jedyny bramkarz na świecie, który ma w żyłach dostatecznie zmrożoną krew, by w tak teoretycznie beznadziejnej dla siebie sytuacji wyczekać napastnika i uratować swój zespół.

Niespodziewany bohater

Na starcie dogrywki Neuer znów musiał w heroiczny sposób ratować Bayern przed utratą gola, ale ten początkowy zryw Sevilli to było właściwie wszystko, na co ten zespół miał jeszcze siły. Po stu czterech minutach gry Bawarczykom wreszcie udało się dopiąć swego i przełamać opór rywali. Bohaterem został rezerwowy – Javi Martinez. Ten sam, który w rozegranym siedem lat temu finale Superpucharu również trafił do siatki. W ostatniej minucie dogrywki, co pozwoliło Bayernowi doprowadzić do rzutów karnych i ostatecznie pokonać londyńską Chelsea. Ten sam, który lada moment prawdopodobnie pożegna się z monachijską drużyną.

Hiszpan przytomnie wykorzystał niezbyt fortunną interwencję golkipera Sevilli. Bono długo pracował na status bohatera swojego zespołu, ale ostatecznie to właśnie jego kiepskie zagranie przekreśliło szanse hiszpańskiej drużyny na triumf. Choć rzutu rożnego, po którym padło decydujące trafienie, w ogóle mogłoby nie być, gdyby większą przytomnością umysłu wykazał się Diego Carlos. Obrońca z jednej strony naprawdę świetny, ale jednak często elektryczny.

Cóż – nie był to na pewno wielki mecz Bayernu. Bawarczycy niby zdominowali swoich rywali, zwłaszcza w drugiej połowie i w dogrywce, ale sporymi fragmentami spotkania niewiele konkretów z tej dominacji wynikało. A dziury w defensywie, które obnażyła dziś Sevilla, na pewno mogą niepokoić Hansiego Flicka. Wspomniany już kilka razy Robert Lewandowski również nie zaliczy tego finału do swoich najlepszych spotkań w sezonie, choć zanotował asystę i kilka innych świetnych zagrań. Zabrakło mu jednak w paru sytuacjach skuteczności.

Niemniej – kolejne trofeum ląduje w gablocie. A to przecież w tym wszystkim jest najważniejsze.

Sevilla FC 1:2 Bayern Monachium
(13′ L. Ocampos – 34′ L. Goretzka, 104′ J. Martinez)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 24.09.2020 23:51 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hubert
Hubert

Lewandowskiemu Ciągle brakuje skuteczności. Gdy jest sam na sam jest 50 procent szans że skompromituje sie. Dziś, najpierw ni to strzał ni to podcina i zasada później lob w dogrywce w choragiewke od rzutu roznego

mia
mia

ma podatki na glowie i o tym mysli

Kuba
Kuba

Kumam, że w tym meczu mogłeś mieć takie wrażenie, ale generalnie Lewandowski jest w mega ścisłym topie pod kątem skuteczności – konwersji strzałów na gole.

Mariusz Dioduski
Mariusz Dioduski

co nie ulega wątpliwości,że ostatnio jakby przyszedł dołek.

lol
lol

Tak jest Lewy sie skonczyl, jeszcze tylko szybki transfer do realu i moze odcinac kupony i grac w golfa caly sezon

Abdullach
Abdullach

Dolek to za malo powiedziane – w ostatnich jakze waznych dla Bayernu 5 meczach (3 LM, pierwszy mecz w lidze i superpuchar) na 22 bramki Bayernu, Lewy strzelil tylko…3, w tym jedna z karnego, i zadna istotna dla zwyciestwa. Bardzo slabo… Mysle ze to jego ostatni sezon w Bayernie. Bez niego i tak sobie poradza. Jest w Bayernie wystarczajaco duzo graczy glodnych bramek i bedzie mu ciezko w tym roku zostac krolem strzelcow. Chyba ze zacznie plakac ze ma za male wsparcie w druzynie (jak pare lat temu) i szefowie Bayernu nakaza reszcie podawac jemu zamiast strzelac… 😉 Z pewnoscia juz takiego sezonu jak ten nie powtorzy.

Konrad Adenauer
Konrad Adenauer

Czemu Vaclik na ławce Sevilli?
Gdyby był polakiem walczyłby o bluze nr 1 ze Szczesnym.

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu trolle na weszło i innych onetach: „Lewy z Bayernem nigdy nic ważnego nie wygra”
;))))))

F91-DudeLange
F91-DudeLange

No – LM wygrana po 7 latach, rok wcześniej przegrali z CFC, drugie trofeum Lewandowskiego poza Niemcami od kiedy gra w Bayernie, w wieku 32 lat. Rzeczywiście, jest się nad czym zachwycać.
Poza tym Alaba z żółtkiem za takie zagranie ręką to żart. Bayern powinien grać w 10-tkę. Ale rozumiem, najpiękniejszy polski klub teraz – Bayern. Zmieniony z BVB 😉

Łowca trolli
Łowca trolli

Sam siebie głupcze zaorałeś.
Jesteś jednym z tych co lata po wszystkich portalach sportowych i pisze, że Lewy to drewno.
Bujaj się frustrato

gfdjdfjdsggdsjdgfjaaszas
gfdjdfjdsggdsjdgfjaaszas

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 175 kurs i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

Alaba sobie wywalczyl lepszy kontrakt wczorajszym wystepem.

floro flores
floro flores

raczej Neuer mu wywalczył

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

raczej sie nie zrozumielismy

Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020