post leszek.milewski

Opublikowane 22.09.2020 12:28 przez

leszek.milewski

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. Ręce puściliśmy w dół i poszliśmy na żywioł – Kamil Sylwestrzak, do niedawna ekstraklasowy zawodnik, najbardziej kojarzony z grą w Koronie Kielce, zadebiutował w ten weekend w sztukach walki. 32-letni piłkarz, który jeszcze w zeszłym sezonie grał w pierwszoligowej Chojniczance, jest trochę na rozdrożu – sam nie wie, czy jeszcze będzie grał, czy może pójdzie w sztuki walki, czy może skupi się na rozkręcanych biznesach. Zapraszamy.

Pierwsze wrażenia po walce?

Rewelacja. Jestem zachwycony. Choć walka w boksie to nie do końca moja formuła, ale cała otoczka, cała gala to był top. Organizacja z bardzo dużym rozmachem. Całość, wyjście, jeszcze walka wieczoru… Spełnienie marzenie z dzieciństwa.

Pieniądze z tej gali poszły na cele charytatywne. Jak to dokładnie było zorganizowane?

Na gali były licytacje, każdy uczestnik miał swoje konto, które kibice i widzowie mogli „uzupełniać” parę tygodni przed walką. Opłacony tak zawodnik stawał do walki. Całość szła na fundację pomagającą dzieciom chorym na nowotwory. Tak samo ze sprzedażą biletów – wszystko szło w formie darowizny na rzecz fundacji.

Przyznam, jak usłyszałem o tym, pomyślałem: fajna idea. A potem: czy w takim układzie ta walka, nie wiem, nie była trochę towarzyska, ulgowa?

Nie, wszystko na sto procent. Bardzo mocna walka. Praktycznie całe sześć minut było bite. Cios za cios.

Jak walka wyglądała twoim okiem? Nie widziałem, żeby był dostępny skrót.

Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc: – Kamil, musisz się bić.

A że lubię się bić, to się biliśmy. Szedłem do przodu bez chwili przerwy, a on mi oddawał. Trochę zabrakło techniki, w sensie, można było poodskakiwać. Ale to był mój debiut, jego debiut – obaj chcieliśmy wygrać. Ręce puściliśmy w dół i poszliśmy na żywioł. Dużo poszło mocnych ciosów, ja może aż tak nie przyjąłem, ale jemu rozwaliłem nos i oko naruszyłem. Bardzo fajna walka, wyrównana. Każdy z nas wie, że to jest sport. Trenowałem dość długo wcześniej tajski boks, także walka nie była mi obca, często się biliśmy na sparingach prawie na sto procent. To jak po meczu, ktoś musi wygrać.

Jak się czujesz fizycznie dzień po walce?

Wiadomo, że trochę przyjąłem, nos mnie boli, kilka strzałów dostałem. Wargę też miałem trochę spuchniętą. Nie gadałem z przeciwnikiem, nie wiem jak dzisiaj on się czuje, ale ja przechodzę to w miarę łagodnie. Tylko, że jestem zmęczony, bardzo zmęczony.

Dużo bardziej zmęczony niż, powiedzmy, tygodniem z dwoma meczami ekstraklasowymi?

Wiesz, po meczu bolą nogi. Tutaj boli całe ciało. Plecy. Barki. Stres pewnie też swoje zrobił. Bo mimo wszystko nie mogę mówić, że się nie stresowałem – to był pierwszy raz.

Ale nawet o tym zmęczeniu jak mówisz, to słyszę w głosie taką ekscytację tą walką.

Oczywiście, podkreślę – całe życie o tym marzyłem. Cieszę się i mam nadzieję, że to nie koniec, a początek fajnej przygody. Chciałbym więcej.

Czy mam rozumieć, że to początek kariery w sztukach walki, a koniec w piłce?

Zobaczymy co się wydarzy. Jestem otwarty i na to i na to. Nie przestanę trenować ani jednego ani drugiego.

32 lata na obrońcę to nie jest jakoś bardzo dużo.

No nie, ale mam skomplikowaną sytuację. Mieszkamy w Chojnicach, żona prowadzi restaurację, ja mam swoje biznesy, swoje piwo, które warzę. Także ciężko mi jest po prostu stąd wyjechać na drugi koniec Polski, zostawić żonę samą. Mamy syna, obowiązki – decyzja o wyjeździe ot tak jest praktycznie niemożliwa. A tu blisko nie ma praktycznie gdzie wrócić na poziom centralny.

Nie było oferty z Korony tego lata?

Pomidor.

Czyli była. Nad nią się dłużej nie zastanawiałeś?

Ja bardzo chciałem do Korony wrócić. To była jedyna opcja poza regionem, którą brałem pod uwagę, ale z dziwnych względów nie udało się tego sfinalizować. Nie chcę tego rozwijać, ale szkoda. Korona dla mnie to coś więcej niż klub.

Jak patrzyłeś na to, co działo się w Koronie ostatnio, co czułeś?

Co ci mam powiedzieć? Płakać mi się chciało. Kupę zdrowia tam zostawiłem, kupę przyjaciół. Najnormalniej było mi przykro, że coś takiego dzieje się w Kielcach. Dwa to złość, że ktoś do tego dopuścił, że jest za to odpowiedzialny, a konsekwencje nie zostały wyciągnięte. Mam nadzieję że teraz, jak to wszystko wyszło, zostanie wyprostowane i wróci do normy. Potencjał w mieście jest ogromny. Nie byłem jeszcze teraz na Koronie, bo przygotowywałem się do walki, ale wkrótce się wybiorę. Szczególnie jak nie złapię grania, to będę miał więcej czasu.

Jesteś trochę rozczarowany tym, że znalazłeś się już tak daleko od Ekstraklasy?

Wiadomo, że jestem rozczarowany. Nie użalam się nad sobą, to nie ma sensu. Nie jestem takim typem człowieka. Ale chciałbym dalej grać w piłkę. Cieszy mnie granie w piłkę i czuję, że mogę to robić na dobrym poziomie. Czuję się na siłach, żeby być wyżej. Ale czasu nie cofnę. Decyzje podejmujemy teraz rodzinnie, więc są one też trudniejsze niż kiedyś, bo kiedyś spakowałbym się, pojechał do – przykładowo – Nowego Sącza i tyle. A teraz, mając rodzinę, dziecko, trzeba wszystko przemyśleć. Każde za i przeciw obejrzeć dwukrotnie.

Czy grałbyś teraz dla frajdy za darmo w okręgówce?

Nie.

Czyli aż tak cię nie goni na boisko.

Inaczej: jestem typem, który robi wszystko profesjonalnie. Nie zakłada, że w okręgówce będzie profesjonalnie. Nie chciałbym deklarować swojego czasu w coś, co robi się na parę procent. To nie ma sensu.

Jesteś teraz trochę na rozdrożu – w co inwestować swój czas. Kilka ścieżek się rysuje.

Nie ukrywam, jestem, jestem. Nie podjąłem nic definitywnie, czy piłka, czy MMA.

Czy na biznesie.

Biznesy to robią Kuszczak i Lewandowski. Ja po prostu sobie radzę. Nie narzekam, jakoś próbuję się odnaleźć w tym świecie poza Ekstraklasą.

Myślisz, że mógłbyś jeszcze wystrzelić w MMA? Chyba tutaj 32 lata to nie jest aż tak bardzo dużo.

Jest różnica i to ogromna. Przede wszystkim w doświadczeniu. Biłbym się z chłopakami, którzy mają 23 lata i trenują dziesięć lat. To nie jest łatwe. Ja w profesjonalny sposób zacząłem trenować, od kiedy wiedziałem, że mam galę, czyli od czterech tygodni. Wcześniej trenowałem, to jasne, ale teraz dwa, trzy razy dziennie. Byłem w rygorze. Trener co mówił, to robiłem. Mam iść spać, idę spać. Zbijałem też wagę, więc ścisła dieta. Zaufałem mu w stu procentach. Nie ukrywam, bardzo mi się to podoba, ale nie wiem co dalej.

Co jest takiego fajnego w rywalizacji w sportach walki, czego nie ma w piłce?

Jesteś zdany sam na siebie. Nie ma czegoś takiego, że wina jest zwalana na drugiego. To jest niestety nieodłączny element szatni piłkarskiej. Zawsze znajdzie się grupa lub pojedyncze jednostki, które za plecami powiedzą: to nie ja, to on. Bo mógł pokryć. Bo gdyby nie stracił. To jest w każdych szatniach, czasem jest takich osób dziesięć, czasem dwie. A jesteśmy drużyną. Można robić razem atmosferę, a nie płakać do trenera czy co gorsza do prezesów. Zawaliłeś, wstań, powiedz przepraszam, przyjmij to na klatę jak mężczyzna i koniec tematu. W sportach walki na nikogo nie zgonisz.

Na trenera, że cię źle przygotował.

Zgonisz raz. Zmienisz trenera. I drugi raz dostaniesz w cymbał. Ring cię zweryfikuje. Nie masz się za kim schować. Jesteś sam. Miałem grupę przyjaciół, która mnie wspierała, miałem trenera w narożniku, który jest mega fachowcem, ale byłem sam. Zdany na siebie przez ten czas walki.

Kamil, kiedy o tobie teraz usłyszmy i przy jakiej okazji?

Nie wiem. Zobaczymy. Ale na pewno usłyszycie.

Leszek Milewski

Opublikowane 22.09.2020 12:28 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mr Orange
Mr Orange

„jemu rozwaliłem nos i oko naruszyłem”, „spełnienie marzenia z dzieciństwa”, „lubię się bić”… Niech mnie ktoś przekona, że to nie jest jakieś zaburzenie. Całe szczęście, że może realizować swoje pasje na ringu z podobnymi sobie osobnikami, a nie gdzieś pod sklepem.

kol. Zenon
kol. Zenon

zapomniałeś dodać „…albo na boisku” hehe :D… zycie to walka, mecz też… brawo panie Kamil

Ziemson hujev
Ziemson hujev

tak ludzie są zaburzeni bo mają walkę we krwi lepiej być pacyfistą nie rozumiejąc że aby móc pozwolić sobie na pokój trzeba być gotowym do wojny

Mr Orange
Mr Orange

Nie widzisz różnicy między gotowością do wojny, a traktowaniem robienia krzywdy innym jak hobby? Co innego walczyć w swojej obronie, innych, kraju, a co innego z takich pobudek, jak ten „sportowiec”.
Jak podobny jemu rozwali ci łeb pod sklepem, też powiesz, że ludzie mają walkę we krwi?

fdahdhbczbcxzbgbdsagcbxdsagdaszas
fdahdhbczbcxzbgbdsagcbxdsagdaszas

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 205 kurs i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny

iouo
iouo

Going to be here it amazing article thanks for the share me link https://heartsgameonline.net and seen latest hearts card game free online hope you guys like it

Weszło
24.10.2020

Litość to zbrodnia. Ajax pakuje Venlo trzynaście bramek!

Od pewnego czasu w europejskim futbolu widać mocny zwrot w kierunku radosnej ofensywy. Nawet na najwyższym poziomie zdarzają się wyniki takie jak 8:2 czy 7:2, remontady na pięć bramek i inne anomalie, których nie widzieliśmy od wielu lat. Ale nawet na tle tych festiwali bramkowych, Ajax Amsterdam wypada wyjątkowo. Dzisiaj Holendrzy rozjechali Venlo 13 do […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

VAR znów psuje widowisko w Premier League. Chelsea remisuje z Manchesterem United

To już przekroczyło wszelkie granice absurdu i zwyczajnie dobrego smaku. Kolejny mecz Premier League został w niezrozumiały sposób wypaczony przez źle funkcjonujący system wideoweryfikacji. Tym razem ofiarą sędziów odpowiadających za obsługę VAR-u padła Chelsea, która nie otrzymała ewidentnego rzutu karnego. No i koniec końców bezbramkowo zremisowała z Manchesterem United. Wielbłąd arbitrów Oczywiście nie twierdzimy, że […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Bida z Jędzą, czyli jak padały w tym tygodniu gole dla Śląska

Gdy Bartosz Bida wchodził do Ekstraklasy, dawał nam bardzo mało okazji, by trochę pobawić się jego nazwiskiem. Bidy zdecydowanie nie było – chłopak strzelił pierwszego gola poprzedniego sezonu, do końca rundy dorzucił jeszcze dwa trafienia, asystę, wywalczenie karnego i generalnie recenzje zbierał niezłe. Wiosna była słabsza, ledwie z momentami, a teraz chyba już najwyższa pora […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Futbol jest prosty. Schalke grało na 0:0, więc dostało 0:3

Potrafimy sobie wyobrazić lepsze okoliczności niż te, w których przystępowało Schalke do derbów z Borussią Dortmund. Królewsko-Niebiescy gniją w strefie spadkowej, przed tym spotkaniem mieli ledwie punkt i absolutnie zawstydzający bilans bramek 2:17. No, to tak jakby iść na rozmowę o pracę w garniturze pamiętającym czasy podstawówki i dodatkowo mokrym, z gołębim plackiem na ramieniu. […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico da się lubić. Puste Camp Nou dla Realu

Mieliśmy trochę obaw. Że będzie sztywno, nudziarsko, bez błysku. Powtarzaliśmy, że to już nie to samo, że era epickich meczów Barcelony z Realem przeminęła i że może czekać nas ciężkostrawne danie dwóch hiszpańskich ekip w przeciętnej formie, tylko reklamowane jako wielki hit. Ale tak się nie stało. I dobrze. W El Clasico nie zabrakło wszystkiego, […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Jeden (!) kontakt z piłką w El Clasico. Griezmann, czyli piłkarz-widmo

Nie będziemy dowodzić, że Barcelona poległa w El Clasico przez Antoine’a Griezmanna, bo kataloński klub ma znacznie więcej problemów. „Królewscy” nie musieli wcale zagrać wielkiego meczu, by wiele z nich obnażyć. A jednak trudno przejść obojętnie obok tego, czego dokonał francuski napastnik w dzisiejszym spotkaniu z Realem. Griezmann pojawił się na boisku w 82 minucie […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Kolejny dzień w biurze Lewandowskiego. Tym razem hattrick z Eintrachtem!

Dla niektórych „normalny dzień w biurze” to stosik przejrzanych i podpisanych papierów, dla innych jakaś liczba sprzedanych produktów, a dla Roberta Lewandowskiego – strzelanie w Bundeslidze. Od lat wiemy, że nie sprawia mu to żadnych problemów, czasy się – niestety, jak widzimy – zmieniają, a Polak jest wciąż niczym świetnie zaprogramowana maszyna. Ładuje bez opamiętania […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Obelga roku 2020 – bronisz jak Podbeskidzie

Można czasami w defensywie dać ciała. Oczywiście, błędy się zdarzają i bywa tak, że ktoś się machnie, ktoś inny nie pokryje. Ale Podbeskidzie jest prawdziwą kumulacją nieudanych żartów w obronie. Czy dzisiaj do przerwy w Krakowie beniaminek wyglądał jak zespół słabszy? No nie. Mało tego – „Górale” byli nawet lepsi od „Białej Gwiazdy”. Ale co […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Jedna pozycja, inna mentalność. Kepa kontra De Gea

Wywiady z byłymi piłkarzami utwierdzają w przekonaniu, że psychika ma kluczową rolę w przebiegu kariery zawodnika. Mówił o tym Alan Shearer, mówili bracia Żewałkow, Alessandro Del Piero, cała plejada wielkich i nieco mniejszych, z kraju i spoza Polski. Siła mentalna pozwala się podnieść w najtrudniejszych momentach kariery, a jej brak powoduje, że nagle lądujesz na […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Fabiański zatrzymuje City. Coś wyraźnie nie działa w ekipie Guardioli

Jedenaste miejsce w tabeli po pięciu spotkaniach, zaledwie osiem punktów na koncie. Nie takiego początku sezonu oczekiwali kibice Manchesteru City. „Obywatele” dziś tylko zremisowali z West Hamem United 1:1 i naprawdę nie zachwycili swoją postawą. Choć trzeba im oddać, że w końcowej fazie spotkania wykreowali sobie kilka znakomitych szans do wyjścia na prowadzenie. Ale w […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Trenerscy bliźniacy czyli Ole Gunnar i Frank

Ole Gunnar Solskjaer i Frank Lampard mają o tyle podobny przebieg karier trenerskich, że można się właściwie zastanawiać, czy podobnie jak filmowe rodzeństwo Skywalkerów nie zostali przypadkiem rozdzieleni przy narodzinach. Szkoleniowcy Manchesteru United oraz Chelsea znów staną naprzeciw siebie w sobotnim meczu na Old Trafford. Każdy z nich wszedł obecnie w etap pracy, z którego […]
24.10.2020
Live
24.10.2020

LIVE: Czy Pogoń wciąż ma patent na Legię?

W wielu polskich domach ta sobota będzie koszmarem. Żona trzyma pilota, już od godziny puszcza bańki mydlane, oglądając West Ham United z Manchesterem City. Ojciec, fanatyk La Liga, całe mieszkanie zawalone programami meczowymi El Clasico już się zbliża. A tu przecież syn chciałby Wisłę Kraków obejrzeć. Jakie to szczęście, że macie nas – napiszemy wam […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy da się pokonać człowieka, który siłował się z niedźwiedziem?

Historie o wojownikach z dalekiego Kaukazu momentami ocierają się o śmieszność. Przypominają bardziej legendy ludowe z domieszką scenariuszy rodem z anime. Ale Chabib Nurmagomedow pokazał światu, że gdzieś na kaukaskiej wiosce naprawdę może narodzić się facet zdolny do zapasów z niedźwiedziami i do dominacji w Lidze Mistrzów sportów walk. Dagestański Orzeł dziś znów stanie do […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Czy mamy jakieś oczekiwania przed El Clasico?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to już nie jest mecz o tej samej randze, co kiedyś. Nie zmienia to faktu, że dzisiejsze „El Clasico” przyciągnie przed telewizory setki milionów kibiców z całego świata. Problem polega w tym, że rozsiądą się w swoich kanapach bardziej z sentymentu niż… możliwości obejrzenia futbolu na najwyższym poziomie. Na Camp […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy Jagiellonia dziś zatęskni za Steinborsem?

Śląsk Wrocław wraca z tournee po Mazowszu, w którym zaprezentował się tak, że zachodzi podejrzenie, iż przegrałby nawet z zespołem pieśni i tańca Mazowsze. Dzisiaj gra jednak u siebie, gdzie jest zupełnie inną drużyną, dla odmiany poważną. Jeśli jednak i dzisiaj u siebie zagra padlinę, to da jeszcze więcej paliwa pod ogień krytyki, jaka wylała […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico kibicowsko. Od chuligańskich burd po pandemię

Dzisiejsze El Clasico będzie pierwszym w historii bez udziału publiczności. Mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją. Choć wielu stadionowych podróżników uważa, że w czasie tej rywalizacji atmosfera jest iście piknikowa, to bez wątpienia brak kibiców wpłynie na ogólną jakość widowiska. Jeżeli ktoś miał kiedyś okazję obejrzeć na żywo starcie FC Barcelony z Realem Madryt i […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

”Los rivales eternos” – dwugłos przed El Clasico

Zbliżający się sobotni mecz w ramach El Clasico jest starciem, które polaryzuje bardziej niż polska scena polityczna. W każdym z tych spotkań faworyt po prostu nie istnieje. Są tylko dwie strony, odwieczni rywale, niezmordowani, niezatapialni, zupełnie rożni. Nie sposób znów przed takim spotkaniem zapytać o to, jak na krajobraz przed bitwą zapatrują się dwaj dziennikarze […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

QUIZ LIVE OD 13:30! Roki – Kowal – Białek – Mazurek – Paczul

PERE PAŃSTWA PRZYPOMINAMY: Dzisiaj O 13:30, QUIZ, LIVE! SKŁAD: – Roki – Kowal – Białek – Mazurek – Paczul. Bądźcie z nami, bo tak wypada. 
24.10.2020