post Avatar

Opublikowane 20.09.2020 11:38 przez

redakcja

To będzie opowieść o dwóch takich, co skompromitowali się z Górnikiem Zabrze. Pierwszy bohater maczał palce przy trzech bramkach przyjezdnych z Zabrza, prezentując całą gamę niekompetencji. Od złego ustawienia, przez krycie na radar, po pilnowanie pustej przestrzeni. Dosłownie wszystko, co tylko najgorsze może zrobić obrońca, wyłączając samobója. Drugi bohater zaś pokazał, że jest niezwykle konsekwentny w leniuchowaniu i choć lubi duże prędkości na drodze, to chyba nie podziela tego samego entuzjazmu na murawie. Przed państwem, William Remy i Paweł Stolarski. 

Francuski turysta

Niby pierwszą bramkę zawalił Artur Boruc, który tragicznym wykopem wprost pod nogi Alasany Manneha zapoczątkował cały łańcuch zdarzeń, to jednak nie możemy oprzeć się wrażeniu, że Remy odegrał w tej farsie kawał dobrej roli.

Zaczęło się od tego, że nie pokazał się Borucowi do krótkiej gry, chowając się za Jimenezem.

Boruc zrobił, co zrobił, okej, ale sytuacja nie była jeszcze jeszcze tragiczna. Z piłką rozpędzał się Nowak. Przed nim stał Remy. Oczywiście w pewnej odległości, co w sumie zrozumiałe, może nie chciał naciskać, bojąc się, że były piłkarz Stali Mielec weźmie go na raz albo zwyczajnie przedrybluje.

Tak się przynajmniej wydawało.

Problem w tym, że Remy nie miał nawet najmniejszych planów podjęcia jakiejkolwiek agresywniejszej próby zatrzymania Nowaka. Kiedy ten dogrywał w pole karne do Jimeneza, stoper Legii tylko od niechcenia wystawił lewą nogę.

Jimenez odegrał piętką do Nowaka, który wszedł w obronę Legii, jak w masło – z łatwością, z gracją, z klasą. On między czterema typami w białych koszulkach. Co robił Remy? Przyglądał się z pewnej odległości.

I przyglądał się już do końca, kiedy Sobczyk wpakowywał piłkę do pustej bramki.

Co powinien zrobić? Powinien ostrzej zaatakować Jimeneza, przypilnować Nowaka albo odciąć możliwość podania do Sobczyka. Nie zrobił nic. Przyglądał się. Normalnie francuski turysta na warszawskich wczasach.

Irytująca pasywność

Chwilę później – potężny strzał Sobczyka z dystansu. Co w tym czasie robi 29-letni defensor, naprzeciw którego bezpośrednio wychodzi Austriak?

Najpierw robi delikatny ruch w jego stronę.

Żeby potem stanąć, jak wryty i nie próbować nawet interweniować, choć Sobczyk do strzału składa się dłuższą chwilę. Zapachniało bramką.

Jeszcze mało? Jedziemy dalej. Kolejna bardzo dobra akcja Górnika. Remy wygrywa pojedynek główkowy, ale piłka zaraz trafia pod nogi Manneha, który oddaje ją do rozpędzonego Nowaka. Rozpędzonego Nowaka, który ma przed sobą naszego bohatera i kilku innych obrońców Legii. W normalnych okolicznościach nie miałby łatwo, ale nie w tym meczu.

Łatwość, z jaką Remy został tu wyminięty i wymanewrowany, woła o pomstę do nieba. Zresztą, podobnie, jak przy bramce numer dwa, która na dobre zdefiniowała ten występ w jego wykonaniu jako tragiczny.

Krycie pustej przestrzeni

Jimenez na radarze – znowu.

Klepeczka. Dezorientacja.

Aż zabawne, ile można zrobić dwoma podaniami. Remy całkowicie zgubiony. Górnik rusza ławą na bramkę Boruca.

Niezbyt zdecydowana pogoń.

No i zaczyna się najlepsze. Remy postanawia, że będzie krył pusta przestrzeń.

Urocze usytuowanie. Nie kryje ani Nowaka, ani Jimeneza, ani nabiegającego Prochazki.

A potem to już tylko zwieszona głowa i do widzenia. Jednak krycie pustej przestrzeni niewiele dało. Kto by się, cholera jasna, spodziewał?

Piętnaście minut grozy. Kompromitujący kwadrans, który właściwie jest wystarczający, żeby sklasyfikować jego występ jako tragiczny i dyskwalifikujący. Sami chcielibyśmy na tym poprzestać, ale Remy wcale nie miał dość. Maczał też palce przy trzeciej bramce.

Wszystko w jednym

To będzie krótki dramat.

Akt pierwszy. Nieporozumienie ze Sliszem.

Akt drugi. Nigdzie mi się nie spieszy, pobiegnę sobie w przeciwnym kierunku niż kiwa Jimenez, nie wspomagając przy tym Jędrzejczyka.

Akt trzeci. Krycie pustej przestrzeni na chwilę przed potężny strzałem Hiszpana i nokautem.

Cała drużyna Legii zagrała fatalnie i zasłużenie zebrała łomot od Górnika, ale to żadne usprawiedliwienie dla francuskiego obrońcy. Naprawdę nie wiemy, co miał na myśli w wielu akcjach tego meczu. Stoper nie może tak grać – daleko, nieagresywnie, pasywnie, bojaźliwie, zwyczajnie głupio. Gość kopał się po czole.

Tym bardziej zdziwiło nas też to, co na swojego Twittera wrzucił dziennikarz Canal+, Krzysztof Marciniak.

Komedia. Inna sprawa, że choć statystyki wyglądają dobrze, to nie ma się, co oszukiwać – akurat w tym wypadku nie mówią absolutnie żadnej prawdy o jego występie. Suche liczby bez znaczenia. Podajemy jako ciekawostkę.

Ale dobra, przeżyjmy się trochę szerzej jego problemowi. Przyjeżdżał do Warszawy, żeby się odbudować. Wydawał się kozackim wzmocnieniem. Dość regularnie grał we Francji, zabiegały o niego angielskie kluby. Zaczął świetnie – silny, rozbijający, przewidujący, widać, że nie w ciemię bity. Potem przestawiono go na środek pomocy, ale generalnie i na stoperze, i w środku pola dawał radę, nawet jeśli stosunkowo często zaczynał z ławki. Ale z czasem było tylko gorzej. Przytrafiło mu się parę kontuzji, które wykluczyły go z gry. I z kandydata do regularnych występów, stał się regularnym bywalcem salek rehabilitacyjnych, co przesunęło go na drugi plan. Bywało, że zdrowiał, wtedy sporadycznie dostawał szanse, ale to były epizodziki, do tego średnio udane.

Pisaliśmy o nim tak:

Ciężko wyobrazić sobie lepszą obrazową definicję piłkarza-szklanki.

Nic dziwnego, że warszawski klub już w grudniu zaczął kombinować, jak tu Remy’ego z drużyny wykopać. Przecież miało być zupełnie inaczej. William Remy przychodził do Polski jako czołg. Taran na rywali, który w dodatku potrafi dać coś ekstra z przodu. A teraz? Z czołgu zrobił nam się wóz. I to nie tyle opancerzony, co raczej z węglem. Legia raczej nie zmieni zdania i latem będzie tylko czekała na okazję, żeby Francuza wykopać. Być może by zmieniła, bo obrońca miał zagrać w najbliższym spotkaniu, ale cóż – ten pociąg już odjechał.

Niestety, z potencjalnego kozaka, wyszedł kolejny szrot. O ile przed przyjściem do Legii Remy mógł myśleć o transferze do Anglii, tak teraz na Wyspy mógłby wybrać się chyba tylko na zmywak.

Ale dalej w Legii jest. Do tej pory w lidze zagrał trzy razy. Fatalnie z Jagiellonią i Górnikiem, a w międzyczasie całkiem solidnie z Wisłą Płock. Tak czy inaczej, coś nam się wydaje, że kolejnych szans może już zbyt dużo nie być.

***

Ale nie tylko Remy zasługuje po tym meczu na parę słów. Weźmy takiego Pawła Stolarskiego.

/p>

Co za werwa, co za głód gry, co za serducho, co za wątroba, co za zaangażowanie. A serio, no to kurde, nigdy nie zrozumiemy takiego podejścia. Gość chyba ma jakąś ambicję, bo jednak gra w drużynie mistrza Polski. Zazwyczaj jest rezerwowym, ale skoro już dostaje szansę, to mógłby chcieć coś sensownego pokazać. Wie, że Vuković ceni sobie w swoich podopiecznych zapieprzanie. Sam o tym mówił. O tej legijnej kulturze, ogniu w oczach, oddawaniu ostatniego tchu na murawie. A tutaj Solarski traci piłkę i wystarcza mu zapału na jeden sprint w stronę Manneha. Pal licho, że Gambijczyk wyminął go, jak tylko sobie chciał. To, co potem zrobił obrońca Legii, to zwykła dezercja.

Zresztą, to nie pierwszy taki przypadek z nim w roli głównej. Półfinał Pucharu Polski z minionego sezonu. Stolarski wchodzi na boisko w 80. minucie, a minutę później nie ma już siły i ambicji, żeby gonić za Wdowiakiem, który pakuje trzeciego gola i ostatecznie przekreśla szanse Legii na dublet.

Coś ewidentnie jest z nim nie tak, więc może na puentę mała apostrofa.

Pawle Stolarski, jeśli chcesz znaczyć coś w polskiej piłce, a pewnie chcesz, to weź się za siebie, zmień mental i szarżuj na boisku, zamiast na drodze.

Fot. Newspix

Opublikowane 20.09.2020 11:38 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 42
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jan
Jan

Górnik wygrywa w dobrym stylu, na wyjeździe 3-1. Zdobywa 12-ty punkt i umacnia się na prowadzeniu w tabeli z kompletem punktów. O kim napiszemy artykuł? O Legii, która przegrała mecz. Całe Weszło…

Jan Mazurek
Jan Mazurek

Wczorajsza pomeczówka, która praktycznie w całości jest o świetnym występie Górnika Zabrze: https://weszlo.com/2020/09/19/trio-sobczyk-jimenez-nowak-bezlitosnie-rozjezdza-legie/

W tym samym meczu skompromitowała się obrona Legii, więc następnego dnia masz artykuł o kompromitacji obrony Legii. Serio, jedno drugiego nie wyklucza.

Aaa
Aaa

To jeszcze ogarnijcie że pokazywanie ruchu piłkarza na statycznym jakby nie patrzeć zdjęciu nie ma szansy się udać. Te analizy sobie można wsadzić w dupę, tak samo jak te z ligi minus. Nie możecie dawać gifów to dajcie sobie spokój z udawaniem że ktoś u was ogląda mecze i je analizuje.

Marcin
Marcin

Tyle, że na tym właśnie polega sukces Górnika. Górnik gra piłkę efektowną, ale efektywną głównie dlatego, że polskie kluby są słabe. Nieco mocniejszy przeciwnik przerwałby każdą akcję bramkową Górnika. Ale że ekstraklasowi obrońcy lubią pełnić role statystów, to takie akcje się udają.

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...

Artykuły o Legii zapewniają dużą klikalność (Legia jednak jest bardziej medialna niż Górnik, z oczywistych względów), to raz. Weszło, mimo zatrudniania słoików, to jednak portal warszawski, to dwa. A trzy: co ty tak przeżywasz o czym oni sobie piszą a o czym nie piszą?

Pdg
Pdg

3 bramka Słyszą i nikogo innego. A te wasze analizy to chyba robi jakiś przedszkolak. A po 3 Remy ma najwyższy instat z Legii, więc kiedy trzeba to się nim popieracie pod tezę a kiedy nie pasuje to pominąć najlepiej.

czuję mój pod stopami
czuję mój pod stopami

Deportowac tego smolucha i innych legijnych,bo to boiskowi bandyci.Zanizaja poziom ligi i są posmiewiskiem.

Boski Diego
Boski Diego

i to dokladnie jest przyklad rasistowskiego komentarza

Pałlo Kutińjo
Pałlo Kutińjo

Mniej więcej tak jak Ty zaniżasz jakość puli genowej naszego kraju?

Górnicza wiara
Górnicza wiara

Ogrywanie Legii to codzienność każdego zespołu.Rok temu Pogoń 3 razy,Piast nie daje ogrywać,w tym kolejne kluby ich poniższą,o pucharach nie wspomnę.Stali się tylko ligowym średniakiem,a piłkarskie umiejętności są zerowe,no i najgorszy ligowy trener.Pisanie o tych looserach to kpina.Brawo dla Górnika i lekcję futbolu.Brosz lub Michniewicz za Brzęczka i będzie cudownie…

czuję mój pod stopami
czuję mój pod stopami

*obniżają…

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

ALE CZESIO WYŁACZNIE Z NAŁADOWANYM SMARTFONEM.

Żabol
Żabol

Brosz jest świetnym trenerem dla klubów, które pozwalają mu popracować, ale nie wiem na ile byłby dobrym selekcjonerem bo to całkowicie inny typ pracy. Coś jak z przypadkiem Fornalika. Kolejna sprawa to to, że jako kibicowi Górnika szkoda my mi było stracić Brosza, bo pamiętam ile czasu było potrzebne do znalezienia godnego następcy Nawałki.

Kibic
Kibic

Jak daleko za Legią Górnik skończył sezon? Kto ma trenera loosera i o kim już nie powinno się pisać?

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...

„Ogrywanie Legii to codzienność każdego zespołu.” – chyba nie.

foobar
foobar

No nic, trzeba odkopać Dicksona Choto, skały z Zimbabwe jak o sobie mówił, nie ma jeszcze czterdziechy! Mioduski do roboty!

Boski Diego
Boski Diego

piszecie o dwoch co zagrali slabo, pozostaje jeszcze opisac tych innych dziewieciu, ktorzy nie zagrali wcale lepiej

Wislak93
Wislak93

Jako kibic Wisły to życie bym oddał za takie „kompromitacje” jakie przeżywają kibice Legii.

czuję mój pod stopami
czuję mój pod stopami

To sa lincze a nie kompromitacje.Cala Polska się wstydzi.

Wislak93
Wislak93

Absurdem jest nazywanie gry i wyników Legii kompromitacją. Jeśli to jest kompromitacja to jak nazwać to co się dzieje u nas? Kiedy Legia ostatnio musiała walczyć o utrzymanie? 100 lat temu? Jakby Skowronek osiągał takie wyniki jak Vuković to ludzie by go nosili na rękach. Codziennie. Bez przerwy.

kale sony
kale sony

Jakie sto lat temu. Przyjrzyj się dokładnie historii klubu, któremu kibicujesz. Jakby nie zawiązana w ostatnim momencie spółdzielnia, to Legia efektownie spieroliłaby się się z pierwszej ligi…

Wislak93
Wislak93

Nie za bardzo rozumiem o co chodzi, ale jeśli piszesz o czasach wcześniejszych niż 2000 rok to ja o nich mam praktycznie zerowe pojęcie (patrz mój rocznik). Za moich czasów Legia nigdy nie była niżej niż 4.

łukasz
łukasz

a ktoś tu chwalil tydzień temu remyego

Michal Sz
Michal Sz

Bo może tydzień temu zagrał dobrze geniuszu.

widly
widly

Kto chwali bambusow co zajmują miejsce młodzieży?

Żabol
Żabol

Jako kibic Górnika, który nie ogląda często Legii, byłem bardzo zdziwiony tym, jak wszystkie pojedynki biegowe z Remy’m wygrywali zabrzanie. To wyglądało tak jakby facetowi ktoś do butów włożył parę garści kamieni i gwoździ, dzięki którym nie mógł biegać albo jakby miał problemy żołądkowe, przez które bał się, że przy próbie sprintu się po prostu zesra, a w tych białych strojach taką wpadkę by było akurat widać. No parodysta.

Tomasz
Tomasz

Na zdjęciu ilustrującym krycie „na radar” widać taką samą postawę Jędrzejczyka. W sytuacji na 3:0 cały elaborat o Stolarskim, a Jędrzejczyk? Sza….

potworny kutaf
potworny kutaf

to super, że Górnik powstrzymał legię

tak trzymać. Lechia.

pkvern
pkvern

Oczywiście najłatwiej jest walić w zawodników, zwłaszcza tych którym już w przeszłości zdarzało się zawalić (na boisku jak i poza, patrz Stolarski). Tylko ja mam wrażenie, że ten Remy jest kompletnie nieprzygotowany fizycznie. I zastanawiam się czyja to wina: jego czy trenera? Bo ja osobiście nawet po mistrzowskim sezonie Legii nie miałem nawet minimalnego przekonania, że trener Vuković to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Niepopularna opinia: moim zdaniem Remy to nie jest słaby piłkarz (chociaż faktycznie ‚szklany’). Mam wrażenie, że dobry trener zrobiłby z niego naprawdę mocnego środkowego obrońcę. Jest niezły w destrukcji, ma dobre długie podanie. Tylko jego przygotowanie fizyczne to katastrofa, Wiśniewski i Gryszkiewicz pod tym względem przewyższają go o kilka poziomów.

Swoją drogą, jestem ciekawy jaki to będzie sezon Górnika, bo jeżeli zakręcą się wokół pierwszej piątki to Brosz wygra plebiscyt na trenera roku w cuglach. Może warto dać mu do poprowadzenia lepszy klub? Przygotował drużynę pod kątem fizycznym i taktycznym na świetnym poziomie, przebijają Ekstraklase bardzo mocno, pytanie na jak długo.

P.S Widziałbym Pawła Stolarskiego z powrotem w Lechii.

TuttoPosto
TuttoPosto

Aż się musiałem zarejestrować, bo ten artykuł to żart. Trener(?) Vuković przegrywa kolejny mecz grając archaiczny futbol, dziury między formacjami takie, że ostatni raz widziano je za kadencji Besnika Hasiego, a tutaj skupienie się na… dwóch rezerwowych obrońcach. I to obrońcach, których zniszczył sam Vuko, bo gdy byli w formie, to wolał powoływać odpowiednio niereformowalnego Wieteskę i… Nagyego jako obrońcę.

Zresztą wystarczy się przyjrzeć nawet wyżej wymienionym sytuacjom, że drużyna jest tak źle ustawiona i niepoukładana, że obrońcy cały czas są wrzuceni w sektory w których być nie powinni.
Szkoda marnować najlepszą kadrę Legii od lat na tak słabego trenera.

Damian Szeliga ma koronawirusa
Damian Szeliga ma koronawirusa

Najlepsza kadra legły? Wymęczyli bułe z 1 pkt przewagi w zeszłym sezonie, nie osłabili się bo nikt nie chciał kupić ich żadnego grajka, uzupełnili skład 50 letnim Borucem, który póki co ma więcej wpuszczonych goli niż obronionych strzałów i kapustka, który się odbił od 4 ligi belgijskiej, faktycznie mocarna kadra

Kriso
Kriso

Te tuziny zdjęć z telewizora to nie jest dobry pomysł na artykuł. W zasadzie nie mówią dużo, a oglądanie ich w takiej ilości jest mega męczące

kale sony
kale sony

Za dostęp do oryginalnych materiałów trzeba zapłacić. A, że Krzysio to cebula i dodatkowo musi odrobić 13 tys , to jest jak jest

egzekutor_77
egzekutor_77

….a i tak w kolejnym „felietonie” ksysio napisze, że to wszystko przez Ciebie, bo ad-blocki instalujesz

kale sony
kale sony

Masz rację. Wejście na weszło.com bez zainstalowanego Adblocka nie mieści się w mojej tępej głowie…

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Nic dziwnego że miał dobre statystyki wszak w piłce nie chodzi o to żeby wygrywać pojedynki tylko żeby się w nie nie wdawać. Górnik to wiem dlatego z łatwością wjeżdżał w pole karne Legii. W Legii tego nie wiedzą dlatego kiwali się w tłoku gdzieś z boku licząc że uda im się minąć rywali i Pekharta wygra pojedynek główkowy. Prymitywna piłka jak z mistrzostw gimnazjum. Co prawda Legia mając wielu zwyczajnie dobrych piłkarzy będzie w stanie w ten sposób wygrać ale problem zawsze przychodzi gdy przeciwko umie się ustawić. W obronie też szukanie pojedynków nie popłaca bo mądry przeciwnik wyciąga obrońców i pomocników w jakieś dziwne strefy i jak tak się gubią to potem można sobie klepać z pierwszej piłki. Szkoda, że Legię trzeba tego uczyć. Ale cóż jak się zostawia na ławce jedynego piłkarze potrafiącego wyciągnąć piłkę z obrony, jak się stawia na stolarskiego który ma problem z prowadzeniem piłki w biegu to tak się kończy…

Robert
Robert

Taki długi elaborat na temat jednego wystepu dwóch obrońców to znęcanie się nad czytelnikiem. Naprawdę poszły jakieś polecenia z góry aby dosrywac Legii ? Na temat Stolarskiego napiszę tylko tyle, że moralnie nie powinien zagrać. Za swoją głupotę powinien być zesłany do rezerw plus kara pieniężna. A w nagrodę dostał pierwszy skład. To jest chore.

Tylko w Chicago
Tylko w Chicago

A na koniec sezonu jak zwykle – Legia mistrz.

soniak
soniak

Kur…ale wy macie ciśnienie w tej warszafce.I co kolejny tytuł coś wam da?Pucharu nie macie od dawna,superpuchar to klęska porażek,za to w Europie sponiewiera was już każdy.Macie tupet krawaciarze,jesteście bardzo słabi,Piastunki i Lech ratują honor polskiej piłki.Od dawna jesteście średniakiem i tylko dostarczacie ubaw oraz politowanie…to jest właśnie na końcu kompleksiarzu z Azji

Porucznik Qabura
Porucznik Qabura

Brakuje mi analizy popisów Jędzy i Borubara.
Generalnie cała drużyna grała taką sralnię, że albo grają na zwolnienie trenejro albo trenejro w końcu sam się zwolni kontynuując swoje „pomysły” taktyczne.

Jacyna
Jacyna

pod niusem o rajdzie napisałem, że stolarski za rok wisła płock. jak tak dalej pójdzie, to może i wisła ale puławy

Adalbert
Adalbert

co do Remy’ego to przypomniało mi się powiedzenie, zdaje się autorstwa Napoleona: są kłamstwa, wierutne kłamstwa i statystyki

Weszło
26.10.2020

„Idioto!”, „debilu!”, „wejdę do ciebie na boisko!”. Skandal na meczu nastolatków

Od czasu do czasu mamy niestety nieprzyjemność pisać o tym, że pojęcie uchwycone pod hashtagiem #SzacunekDlaArbitra wciąż jest obce na wielu stadionach i stadionikach w naszym kraju. Dziś niestety trafił do nas kolejny pożałowania godny incydent, gdzie sędzia padł ofiarą słownej agresji. Incydent tym bardziej oburzający, że dotyczący piłki młodzieżowej. Ba, dziecięcej. W roli głównej […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020