post Avatar

Opublikowane 16.09.2020 22:01 przez

redakcja

Solidny, NRD-owski futbol plus zrywy Fundambu – ta porażająca mieszanka nie wystarczyła Widzewowi na wyrachowany ŁKS. W Łodzi nie było sensacji – klub, który zajmuje ostatnie miejsce, przegrał z liderem tabeli. Widzew na pewno dał dzisiaj z tej osławionej wątroby, jeździł też na dupie, ale tylko udowodnił, że finalnie w piłce nożnej chodzi o grę w piłkę. Tę lepiej uprawia ŁKS.

NOWE ROZDANIE DOBIEGO

Enkeleid Dobi w zasadzie wystawił dzisiaj zupełnie nową drużynę. Pawłowskiemu dał zresetować głowę, wstawił Mleczkę. Na lewej obronie młody Becht, który przed tym meczem zaliczył minutę w II lidze. Na środku obrony zamiast Rudola i Tanżyny duet Nowak i Grudniewski. Byli w pierwszym składzie Kun, Czubak, Mucha, wrócił też do wyjściowej jedenastki Fundambu, słowem: totalna rewolucja. Dobi zapowiadał, że zrobi zmiany, ale wszyscy spodziewali się może trzech, czterech. Z jednej strony – Widzew grał źle, więc co się dziwić, że wchodzą nowi. Tak to powinno wyglądać, gdy pierwszoplanowi zawodzą. Z drugiej strony – takim zestawieniem Widzew pewnie nie zagrał nigdy nawet na treningowej gierce.

Widzew ruszył od pierwszych minut jak rozjuszony dzik, ŁKS może nawet dał się zepchnąć. Ale z drugiej strony mieliśmy w pamięci, że Stomil też zepchnął ŁKS w pierwszych minutach i nie miało to żadnego znaczenia, bo za zepchnięcie w pierwszych minutach punktów nie przyznają. Z konkretów, ciekawie dogrywał Fundambu do Nowaka, ale ten nie zabrał się z piłką. Poza tym mnóstwo twardej gry, w razie czego nawet taktycznych fauli. Gdyby sędziował ktoś mniej pobłażliwy od Jarzębaka, kartkami mogłoby sypnąć od pierwszych minut.

Widzewiacy mogli się połudzić, że jakoś to wygląda, że jest chociaż walka, a tymczasem ŁKS strzelił bramkę. Stały fragment gry, wrzutka Pirulo, tam Rozwandowicz. Pilnował go Becht i w tej sytuacji pokpił sprawę, bo w niczym Rozwandowiczowi ataku na piłkę nie utrudnił. Z drugiej strony Becht i tak, jak na to ile ma doświadczenia, grał niezłe spotkanie. Zastanawiamy się też, czy tutaj lepiej nie mógł zachować się Mleczko – piłka weszła w dość trudny kozioł, ale kto wie – może jednak trzeba było wyjść? Może jednak to było do wyjęcia, gdyby czekał na linii? To nie była bomba po widłach, przy której mógł tylko odprowadzić ją wzrokiem.

ŁKS za wiele do końca pierwszej połowy już nie stworzył, ale i Widzew tak gonił wynik, że najlepsza okazja to sytuacja, w której Czubak nie trafił w piłkę. Znowu – ŁKS, raczej czekający na ruch rywala, miał finalnie coś konkretniejszego, ale uciekającego Domingueza zablokował Becht. Chyba Hiszpan tutaj mógł podjąć lepszą decyzję – czy nie zatrzymywać piłki, czy odgrywać do Pirulo.

Jakieś nadzieje widzewiacy mogli mieć, bo to było tylko 0:1, a ŁKS nie mógł powiedzieć, że robi na połowie Widzewa co chce. Jak na eksperymentalne zestawienie, gospodarze nie sypali błędami jak z rękawa. Ale Widzew faulował tylko w pierwszej połowie 17 razy. Poczobut sam miał z pięć fauli i trzy pyskówki do arbitra. To, że Jarzębak tak długo trzymał go na boisku, to i tak jest cud.

CHWILA, GDY WIDZEW ZACZĄŁ GRAĆ PIŁKĘ

W każdym z dotychczasowych pierwszoligowych meczów Widzew miał taki moment, kiedy grał w piłkę. Coś stwarzał. W ofensywie wyglądał jak drużyna, która nie wygrała awansu w czipsach.

Z ŁKS-em nie było inaczej. Spodziewaliśmy się, że goście mogą dalej chcieć czyhać na kontry, czyli wpuścić Widzew na swoje podwórko. Ale w pierwszym kwadransie po zmianie stron chyba się przeliczyli i wpuścili Widzew za głęboko.

Rozkręcił się Fundambu, który już w pierwszej połowie potrafił błysnąć, choćby przerzutem przy linii nad Wolskim. Tym razem polot Fundambu przenosił się na konkrety. To on wypuścił Kuna na strzał – podanie między trzech obrońców – po którym Malarz pierwszy raz musiał się zmachać. To on dograł do Czubaka, który też dobrze się zastawił i oddał naprawdę groźne uderzenie, a Malarz już naprawdę musiał się wykazać.

I gdy wydawało się, że z tej przewagi coś się może urodzić, ŁKS wbił drugiego gwoździa. Chwila przestoju w meczu z powodu kontuzji – może Widzewowi brakło koncentracji, może czegoś innego, w każdym razie Trąbka poszedł środkiem, nikt mu tam specjalnie nie przeszkadzał, aż w końcu pomocnik ŁKS-u dograł do Klimczaka. Ten wyrzucony na skrzydle, ale mający miejsce, by oddać strzał. Znowu – nie sądzimy, by to było złe uderzenie. Ale nie sądzimy też by było takie, przy którym Mleczko nie mógł zrobić więcej. Klimczak strzelał z naprawdę ostrego kąta.

FESTIWAL ŻÓŁTYCH KARTEK

Później Dobi próbował ratować wynik Ojamą, a wpuszczanie Estończyka to prawie jak wywieszanie białej flagi. Można powiedzieć o tym, że dwa razy Widzew założył wysoki pressing i ŁKS jak w czasach ESA się pomylił. Da się wspomnieć o główce Tanżyny po przedłużeniu Ameyawa. Ale tak naprawdę do końca meczu nad całym spotkaniem dominowały faule, faule i jeszcze raz faule. Do tego oczywiście spinki między zawodnikami. I jeszcze trochę fauli.

W końcu wyleciał z boiska Poczobut za wejście wyprostowaną nogą w Corrala. Za co jeszcze i tutaj miał Poczobut pretensje – trudno wyczuć. Rozumiemy derby, atmosferę, konieczność walki, rozumiemy, że są na boisku potrzebni piłkarze o różnej charakterystyce. Ale bez przesady, nie ma miejsca na boisku dla ludzi, którzy wnoszą TYLKO agresję. To nie ta dyscyplina sportu.

Naszym zdaniem tak grając Widzew utrzymałby się w NRD-owskiej Oberlidze. Czy wystarczy na pierwszą ligę – czas pokaże. Szukając pozytywów powiemy, że w zasadzie szaleństwem byłoby się spodziewać innego rezultatu po Widzewie grającym pierwszy raz w takim składzie. Jeśli potraktować ten mecz jako przegląd wojsk, to widać, że Widzew ma kilku zawodników, którzy mogą za jakiś czas coś razem zbudować. Na ten moment ŁKS to jednak za wysokie progi, inny poziom piłkarskiej dojrzałości.

Widzew Łódź – ŁKS Łódź 0:2 (0:1)

Rozwandowicz 17, Klimczak 64

Fot. Newspix

Opublikowane 16.09.2020 22:01 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 31
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wymiotowalem
Wymiotowalem

Zastanawiam się co teraz rudy chuj wymysli…

fryzjer
fryzjer

Zadzwoni do premiera czy prezydenta by ten dał fundambubu paszport
I tak fun damp bambi
Zagra z orzełkiem
I weszło bedzie happy

Dawid
Dawid

Widać że poziom szamba na weszło się utrzymuje

śmiechu warte
śmiechu warte

Trzeci mecz Widzewa w Polsacie i trzeci raz Feddek komentuje jakby to była klubowa telewizja tego klubu.

Michał
Michał

No niestety nie dało się tego słuchać. Stronniczy komentujący do bólu. Na szczęście ŁKS pokazał megalomanom miejsce w szeregu.

Kastor
Kastor

W dodatku pierdoli jak potłuczony, wyjątkowy debil.

xsa
xsa

Bo jest. Polsat zarabia na oglądalności meczów Widzewa grubą kasę. Reszta jest tłem.

Urbi59
Urbi59

Wojciech Stawowy Najlepszy Trener Ligowy!

Ariello
Ariello

Ciekawe czy pan sędzia nie mógł znaleźć kartek, czy Poczobut to jakaś jego rodzina? Przecież ten „piłkarz” głowę zostawił gdzieś na wiejskiej dyskotece, na której o dziewczyny walczy się sztachetami. Dramatyczny jest.

Szymon
Szymon

Poczobut grał dziś tak, jakby obstawił u buka własną czerwoną kartkę. Do 25 minuty miał na koncie 5 fauli i dopiero za ten ostatni dostał kartkę. A z poprzednich czterech przynajmniej 2 również miały prawo skończyć się kartkami. Dla mnie było pewne, że on w tym meczu wyleci i dziwię się, że nie został zdjęty już w przerwie.

Kriso
Kriso

To lansowanie na siłę Fundambou tylko dlatego, że jest z KTS Weszło jest z lekka żenujące i zalatuje prywatą. Tymczasem gość pokazał jedynie jakieś błyskotki, a nie konkety.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Przynajmniej nie wygląda jak wóz z węglem na boisku.

666
666

wchodzisz na prywatne media Stanowskiego i dziwisz się, że chwalą jego piłkarza? 😀 😀

kieras
kieras

Do tego miał bardzo duży udział przy drugiej straconej bramce.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Przychodzi Gość z A klasy i przerasta techniką wszystkich na boisku i to w pierwszej lidze. Byle Go nie połamali ligowi rzeźnicy.

N.
N.

33 faule RTS, 17 ŁKS…..

KamilG
KamilG

Komentatorzy ze stacji Widzew Sport HD niech dadzą sobie na wstrzymanie, nie zawsze da się patrzeć na to, co się dzieje na boisku, ale od jakiegoś czasu jeszcze lepiej radzą sobie taki ananaski na mikrofonie jak Feddek chociażby

Lysy
Lysy

Ewa z Łodzi
Ewa z Łodzi

Najukochańszy prezes na świecie 🙂

macras
macras

Koronaświrus
Koronaświrus

Ale rzeźnia ten mecz.

Hubert de Givenchy
Hubert de Givenchy

jak tam fundambubu?

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Bawił się piłeczką. Przerasta technicznie wszystkich kopaczy w 1 lidze. Coś więcej chcesz wiedzieć?
Te problemy z poprawnym pisaniem wynikają u ciebie z wylewu? Współczuję.

fryzjer
fryzjer

Czy trener DOBIje na stanowisku do meczu z Legią ?
było by równie ciekawie.
W mieście Łodzi rządzi ŁKS.

Marcin
Marcin

W mieście Łodzi rządzi klika PO najlepsza koleżanka grabarza, historia zatacza koło kiedyś dygnitarze PRL głaskali łks, dziś tęczowi , życie

Mike
Mike

Gdyby nie znajomości i układziki L.Sobolewskiego z dygnitarzami PZPR, to o sukcesach RTS w latach 80-tych nie byłoby mowy… Także się tak nie spinaj.

Sanek
Sanek

ŁKS dużo lepszy piłkarsko, taktycznie. Dali się wyszumieć tej zbieraninie, która tak na prawdę była bezradna i prowokowała gości, którzy nie dali się w to wciągnąć.
Dziwię się tylko temu jak zachowywał się Robak momentami.
Gość jest już zwyczajnie za słaby w tym wieku na 1 ligę, ale za to ma kumpla Poczubuta, który pokazał swoim zachowaniem, że jest debilem a nie piłkarzem.

Rudy Złodziej
Rudy Złodziej

Rudy balas oznajmi, że nikt nie spadnie w I ligi, a wejdzie Widzew bocznymi drzwiami do ESA. Boniek, co? ty …….. wiesz co.

El_Konrado
El_Konrado

Rozpierdala mnie cenzura na forum Weszło. Co drugi komentarz usuwają … Żałosne kurwa mać

hfdshdfsdsahfds
hfdshdfsdsahfds

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 104 kurs i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny

Tomek
Tomek

Co do Mleczka to jak to mówił mój trener Krupski jak tylko możesz nie pozwól wejść piłce w kozioł

Weszło
26.09.2020

Inter chyba sam nie wierzy w to, co dzisiaj zrobił

Końcowe minuty meczu Interu z Fiorentiną wyglądały jak runda „Trach, trach, trach” w „Awanturze o starych Słowaków”. 120 sekund i na chwilę przed końcowym gwizdkiem z 2:3 zrobiło się 4:3. Powiedzieć, że Nerazzurri wrócili z dalekiej podróży, to nie powiedzieć nic. Po prostu zobaczyliśmy dziś wesoły, otwarty futbol w wykonaniu obydwu drużyn. Albo inaczej: obejrzeliśmy typowy mecz […]
26.09.2020
Hiszpania
26.09.2020

Tak powinien wyglądać futbol, tak nie powinno wyglądać VAR-owanie

Za nami pewnie jeden z najlepszych meczów tych pierwszych tygodni sezonu 2020/21. Betis z Realem Madryt stworzyli dzisiaj prawdziwy futbolowy spektakl, który najchętniej przedłużylibyśmy jeszcze o drugie 90 minut. Z drugiej strony na scenie towarzyszyły im też czarne charaktery w postaci ekipy sędziowskiej, mylącej się we wszystkie strony i nieznośnie szarpiącej całą grę. Choć jednocześnie […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Zagłębie założyło Jagiellonii kaganiec. Miedziowi na podium

Jagiellonia, gdyby dziś wygrała u siebie z Zagłębiem, wskoczyłaby na fotel wicelidera tabeli. Brzmi to poważnie. Prawie jak sensowna drużyna. No więc Jaga zadała kłam tym pogłoskom, pierwszy celny strzał z Miedziowymi oddając w dziewięćdziesiątej minucie, a przez cały mecz stwarzając ćwierć groźnej sytuacji. Walenie głową w mur poziom ekspercki, przy tym lekcja gry obronnej […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

PILNE: Jerzy Brzęczek zakażony koronawirusem

Nie są to najlepsze dni dla Jerzego Brzęczka. O tym, jakie reakcje wywołała jego biografia, wszyscy już chyba wiedzą. Natomiast o ile z książki można się pośmiać, tak z najnowszych kłopotów żartować nie zamierzamy. PZPN poinformował, że selekcjoner reprezentacji Polski jest zakażony koronawirusem. Zdążyliśmy już trochę zapomnieć o COVID-19 w świecie polskiego sportu, bo zakażonych […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Walukiewicz utrzymał miejsce w składzie i tyle z dobrych wiadomości

Sebastian Walukiewicz po raz kolejny wyszedł w pierwszym składzie Cagliari i zagrał pełne 90 minut, nie będąc nawet bezpośrednio zamieszanym w bramki stracone przez ten klub. Właściwie na tym moglibyśmy zakończyć tekst. Zawiera wszystkie dobre informacje: bo Walukiewicz utrzymał miejsce w składzie i nie odwalił żadnego babola. Zawiera jednak również informacje złe: bo całe Cagliari […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Podbeskidzie przyjęłoby kilka bramek nawet od wioski Muminków

Staraliśmy się przed dzisiejszym meczem Podbeskidzia wlać nieco optymizmu w serca kibiców tej drużyny, szukając usprawiedliwień dla marniutkiej obrony. Myśleliśmy: może terminarz był trudny, skoro bielszczanie grali z całą czołówką? Może potrzebują chwili, by okrzepnąć na poziomie Ekstraklasy? Wierzyliśmy bowiem, że nie mogą być aż tak słabi i podawać podobną padlinę co tydzień. Ale być […]
26.09.2020
Niemcy
26.09.2020

Gikiewicz znowu zwycięski, czyli Augsburg pokonuje BVB

Na papierze sensacja. Ale tylko na papierze. To absolutnie nie był fatalny występ w wykonaniu Borussii Dortmund, ale Augsburg też wcale nie miał farta, że pyknął faworyzowanego rywala. Ekipa Rafała Gikiewicza zagrała po prostu naprawdę dobre spotkanie, które zasłużenie wygrała.  Ostatni pojedynek pomiędzy tymi zespołami miał scenariusz lepszy niż filmy Quentina Tarantino. Augsburg prowadził do […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Raków traci wynik w ostatniej chwili? Nowe, nie znaliśmy. Ale Pasy zasłużyły na remis

Może przy Kałuży nie do końca udało się odtworzyć receptę na sukces według Hitchcocka, ale trzęsienie ziemi na początek i zabójcza ostatnia scena? To dostatecznie dużo, by i sam mistrz scenariusza wybaczył przestoje w środkowej części meczu. Po Górniku także druga rewelacja otwarcia sezonu straciła punkty z krakowskim zespołem – Raków przy Kałuży zremisował po […]
26.09.2020
Uncategorized
26.09.2020

26 września – spóźniony Dzień Dziecka dla fanów boksu i MMA!

Na taki moment fani sportów walki czekali od wielu miesięcy. W sobotę 26 września zanosi się na maraton – oglądanie można zacząć o 17 i skończyć bladym świtem. Nagroda dla najbardziej wytrwałych będzie godna – wreszcie dojdzie do długo oczekiwanego pojedynku Jana Błachowicza (26-8) o tytuł mistrza organizacji UFC w kategorii półciężkiej. Pandemiczna przerwa mocno […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Kamil Grosicki i Premier League. To nie miało prawa wypalić

Dwanaście lat temu Jimson wydał klasyk polskiego rapu – „Gorączkę w parku igieł”, nawiązującą do słynnego filmu z Alem Pacino. Na okładce tej płyty przeczytamy: gdy narkotyk staje się obsesją, jest miłość w parku igieł. Ten cytat możemy przy pomocny drobnej parafrazy przenieść na sytuację Kamila Grosickiego. Dla reprezentanta Polski obsesją stała się Premier League. Tyle […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Sroga kara za nonszalancję. Korona remisuje z Miedzią

ŁKS Łódź? Komplet zwycięstw. Arka Gdynia? Również. Korona Kielce? No cóż – kibicom kieleckiej drużyny pozostaje z zazdrością zerkać w kierunku pozostałych spadkowiczów. Dzisiaj podopieczni Macieja Bartoszka byli naprawdę blisko wywiezienia trzech punktów z Legnicy, ale znów muszą się zadowolić remisem. Trochę na własne życzenie, bo mieli naprawdę wystarczająco wiele okazji, by odebrać piłkarzom Miedzi […]
26.09.2020
Live
26.09.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w Białymstoku i ląduje na podium

Mamy poczucie, że warto zasiąść dziś przed telewizorem. Po pierwsze dlatego, że czekają nas obiecujące mecze. Po drugie – jutro nie obejrzymy zmagań ekstraklasowiczów ze względu na przełożone mecze przez puchary. Wychodzimy więc z założenia, że warto nasycić się dziś polską piłką kopaną. Co nas czeka? Na start mecz Cracovii z Rakowem, w którym faworytem […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Lucky Loser na Serie A w Totolotku! Zakład bez ryzyka 25 PLN

Mamy już za sobą inaugurację sezonu ligi włoskiej, jednak Serie A na dobre rozkręci się dopiero w ten weekend. Do gry wchodzą już wszystkie kluby, więc z tej okazji Totolotek przygotował dla nas kilka atrakcji. Jakich? Oprócz atrakcyjnych kursów, promocję „Lucky Loser”, dzięki której w przypadku przegranego typu zgarniemy bonus 25 PLN! Kamil Glik kontra […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Kieliba: „Wyszła nam ta kołyska dla trenera Tworka, prawda?”

– Cały czas wypominano nam, że nie mamy jeszcze strzelonej bramki, ale mam wrażenie, że zespół nie był jeszcze pod dużą presją, żeby za wszelką cenę trafić do tej bramki. Nie było obsesji. Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że na pewno to zrobimy mając wewnętrzny spokój i duży luz. Żadnego napinania. Pierwsze minuty pokazały, że jesteśmy […]
26.09.2020
Bukmacherka
26.09.2020

Freebet 25 PLN na topowe ligi w TOTALbet!

W końcu, chciałoby się powiedzieć. W końcu w jeden weekend na boiskach zobaczymy zarówno piłkarzy Ekstraklasy, jak i lig z topowej piątki w Europie. Nie tylko my świętujemy to wydarzenie, bo TOTALbet przygotował na tę okazję specjalną ofertę. Mianowicie: freebet 25 PLN na zakłady LIVE za obstawianie najciekawszych rozgrywek na Starym Kontynencie. Nie ma jak […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN bonusu za obstawianie Ekstraklasy!

Trwają urodziny eWinner, który nie przestaje nas zaskakiwać! Ten legalny bukmacher przygotował dla klientów specjalną ofertę – powrót „Futbolu Totalnego”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na naszą ulubioną Ekstraklasę. W weekend czeka więc na nas 60 PLN bonusu za typowanie najlepszej ligi świata! Gracze bukmachera eWinner […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Osimhen, Hakimi, Pedro i spółka. Co nowe twarze wniosą do Serie A?

Serie A była jedną z najbardziej aktywnych lig na rynku transferowym. Włosi wydali na wzmocnienia ponad 600 milionów euro, ustępując miejsca jedynie Premier League. Dzięki temu na południe Europy trafiło wielu ciekawych zawodników, więc postanowiliśmy im się przyjrzeć i sporządzić krótką ściągawkę. Na kim warto zawiesić oko w nadchodzącym sezonie? Wybraliśmy dla was pięciu kozaków, […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Lej po bombie w defensywie Cracovii. Czy Raków zdoła to wykorzystać?

Michał Probierz dwa dni temu obchodził czterdzieste ósme urodziny. Wyobrażamy sobie, że od profesora Janusza Filipiaka mógł dostać z tej okazji w podarku butelkę swojej ulubionej whisky, ewentualnie pudełko doskonałych, kubańskich cygar. Na pewno ucieszył się i grzecznie podziękował. W głębi duszy pomyślał jednak: „w tej chwil bardziej by mi się przydał solidny środkowy obrońca”. […]
26.09.2020