post Avatar

Opublikowane 15.09.2020 11:03 przez

redakcja

Śląsk Wrocław po trzech kolejkach ma siedem punktów i jest wiceliderem Ekstraklasy. Weszłopolscy porozmawiali z Waldemarem Sobotą, który tego lata wrócił do WKS-u i od razu jest w nim wyróżniają się postacią. Karny wzbudzający tyle dyskusji w szeregach Lecha, odejście Łabojki, porównanie szatni z 2012 roku i tej obecnej, trema przed pierwszym meczem – tematów nie brakowało. Poniżej wersja tekstowa tej rozmowy. 

Grałeś kiedyś w Ekstraklasie w lepszym meczu niż ten z Lechem?

Pewnie tak, ale dawno mnie w Ekstraklasie nie było. Wiem, że wszyscy się podniecali tym meczem, dla kibiców na pewno świetne widowisko. Myślę jednak, że z obu stron było dużo błędów i dlatego padały takie bramki.

Doceniamy szczerość. A chcieliśmy pochwalić.

Odprawa jeszcze przed nami. Trener zapewne pokaże nam parę fragmentów, w których nie zachowaliśmy się tak, jak powinniśmy.

Ale to może być przyjemna odprawa, bo cały mecz przyjemnie się oglądało.

Na pewno wiele będzie się działo i czeka nas długa odprawa. Tak jak mówię, było wiele fajnych momentów, ale niefajnych również.

Oglądałeś sytuację z rzutem karnym? Piłkarze Lecha upierali się, że go nie było i że Musonda przyznał, że nie powinno go być. Rozmawialiście ze swoim kolegą o tej sytuacji?

Rozmawiałem z Musondą po meczu. Wszyscy byliśmy przekonani, że rzut karny się nam należał. W mediach gdzieś potem przewijało się, że Lubambo przyznał się do symulowania. To nie miało miejsca, przyznał nam, że niczego takiego nie powiedział i był rzut karny.

Padały nawet stwierdzenia, że od razu biegł do sędziego, żeby go przekonać do braku jedenastki.

Wiele opinii, wiele osób zabierało głos, ale wydaje mi się, że na końcu wszystko dobrze się ułożyło. Sędzia podjął prawidłową decyzję.

Dociekaliście u piłkarzy Lecha, skąd w ogóle wzięła się teoria, że Musonda miałby się przyznawać do braku faulu?

Nie dociekaliśmy, ale jeszcze w trakcie spotkania – chwilę trwało, zanim karnego zatwierdzono – w emocjach pewne słowa padły. Zawodnicy Lecha już wtedy mówili, że nie ma karnego, że dotknięta piłka, że nie było faulu. Ale na powtórkach chyba wszyscy widzieliśmy, że ten kontakt był i śmiało można było zagwizdać.

Odchodziłeś ze Śląska, Śląsk grał dobrze. Wracasz do Śląska, Śląsk gra dobrze. Można powiedzieć, że jesteś trochę talizmanem. Gdybyś usłyszał, że na koniec sezonu zajmiecie trzecie miejsce, powiedziałbyś, że super, czy jednak stwierdziłbyś, że masz większy apetyt?

Jestem ambitnym piłkarzem. Wielu już powiedziało, że wracam odcinać kupony, że nie będzie mi się chciało grać, że chcę już tylko dograć karierę. Mam jednak swoje ambicje, nie jestem tu dla samego pokopania piłki, ale także po to, żeby coś osiągnąć. Zawsze pytano mnie, na co stać Śląsk w tym sezonie. Odpowiadałem, że chłopaki ostatnio zrobili dobry wynik, zajęli piąte miejsce, ale sami czuli, że można było osiągnąć coś więcej. Sądzę, że jeśli teraz powtórzymy ten wynik, to powinniśmy być zadowoleni.

Widzisz jakieś punkty wspólne między drużyną z sezonu mistrzowskiego a tą obecną?

Za szybko na dokładną analizę, ale jedno się powtarza. Wtedy też nikt na nas nie stawiał i nie postawił przed sezonem większych pieniędzy na mistrzostwo Śląska, a my jako drużyna funkcjonowaliśmy najlepiej. Dlatego właśnie zdobyliśmy tytuł. Po tych pierwszych tygodniach mogę powiedzieć, że szatnię mamy teraz podobną, wszyscy ze sobą dobrze funkcjonują. Tworzymy monolit.

Zapamiętaliśmy cię jako skrzydłowego, czasami jeźdźca bez głowy, ale dobrego skrzydłowego. Dziś pokazujesz kompletnie inną twarz. Nawet nie chodzi o twoją pozycję, bardziej o twoje zachowanie na boisku, które jest bardzo odpowiedzialne.

Dla mnie to nie jest nowa pozycja, występowałem na niej przez ostatnie dwa lata. Bardziej chodzi o to, że ludzie w Polsce nie są przyzwyczajeni, że nie jestem tylko tym, który biega na skrzydle. Mam też inne zadania, więcej pracuję w defensywie. Może nie będę strzelał tylko golu co wcześniej, ale gdy tylko mogę, podłączam się do przodu. Po tych pierwszych spotkaniach chyba już widać, że także w ofensywie potrafię jeszcze coś dać drużynie.

Patrząc całościowo na naszą Ekstraklasę, uważasz, że po tylu latach jest ona gorsza, lepsza czy nic się nie zmieniło? Wy potrafiliście coś osiągnąć w pucharach, czyli przejść solidną drużyną. Od paru sezonów nawet tego nie oglądamy.

Za wcześnie, żeby to określić po paru kolejkach. Skupiam się na robieniu dobrej roboty w Śląsku i swojej formie.

Do Włoch może odejść Kuba Łabojko. W środku pola zostajesz ty, Krzysztof Mączyński i Rafał Makowski, czyli chyba wielkiej utraty jakości nie będzie.

Rywalizacja w każdym zespole jest potrzebna i nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Na każdą pozycję mamy wielu zawodników, czasami po trzech czy czterech. Na treningu wszyscy dają z siebie maksa, bo chcą grać. Jeśli mamy osiągać sukcesy, to tylko w taki sposób.

Twoim zdaniem, Łabojko jest już gotowy na wyjazd?

Grałem z nim praktycznie we wszystkich dotychczasowych meczach i bardzo dobrze się współpracowało. Wiadomo, jakie są realia. Jeśli młody polski zawodnik wybija się w Ekstraklasie, następnym krokiem jest dla niego wyjazd za granicę. Nie rozmawiałem z Kubą na temat transferu, to wyłącznie jego decyzja, ale jeżeli będzie miał taką możliwość, to wydaje się, że ma już w głowie pomysł na siebie i wie, na co się zdecyduje.

Zawsze to jeden rywal do gry mniej.

Ale rywalizacja jest potrzebna, jeśli chce się realizować ambitne plany, a my takie mamy.

Powiedziałeś „współpracowało się”, jakby to jego odejście było już przesądzone.

Odpowiedziałem w takim tonie jak mówiliście. Zabrzmiało, że transfer już dokonany, ale decyzja chyba jeszcze nie została podjęta. Gdyby była, już wszyscy byśmy o tym wiedzieli.

Z czego wynika, że wy tak dobrze funkcjonujecie mimo wielu zmian kadrowych? Mamy wrażenie, że każdy szybko nauczył się tego, czego wymaga trener Lavicka i gracie podobnie jak w zeszłym sezonie.

Inteligencja zawodników – tych co doszli i tych młodych, którzy dopiero od niedawna trenują z pierwszą drużyną. Jest w tym dużo zasługi piłkarzy, ale też trenera. Jasno nakreślił taktykę, którą od pierwszego dnia nam wpajał. Może nie wygląda to jeszcze bardzo dobrze, widać jednak, że idziemy we właściwym kierunku.

Czujesz się ambasadorem Śląska Wrocław? Kibice podjarali się twoim powrotem do klubu. Czujesz to samo, jak przy pierwszym przyjściu do Śląska?

Po pierwszych treningach i meczach mogę powiedzieć, że czuję się naprawdę dobrze. Mimo że nie było mnie siedem lat, mam poczucie, jakbym tu zawsze był. Bardzo fajnie mnie przywitano. Może to dziwnie zabrzmi z racji mojego wieku, ale przed pierwszym meczem odczuwałem małą tremę. Po paru minutach jednak o niej zapomniałem. Idziemy do przodu.

Ile autokarów z Ozimka przyjechało już na mecze Śląska?

Autokarów jeszcze nie było. Wielu ma nadal różne obawy pandemiczne, ale jest postęp. Z Piastem zbyt wielu znajomych na trybunach się nie pojawiło, teraz było ich znacznie więcej. Myślę, że na kolejnym ta liczba ponownie się zwiększy.

rozmawiali Weszłopolscy

Fot. Newspix

Opublikowane 15.09.2020 11:03 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Oro
Oro

Czy też się pije tyle alkoholu i wcina chipsy na potege, co w sezonie mistrzowskim?

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Chipsy są dobre dla piłkarzy, przecież Lionel je reklamuje.

Bronek
Bronek

Obojętnie w jakiej formie i tak rozjechali teczowy klubik

daashgdasgbcxgda
daashgdasgbcxgda

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 104 kurs i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny

Weszło
02.12.2020

Węgierski spacerek Barcelony. 3:0 i na lotnisko

Siergiej Rebrow nie uważa, by najlepszą obroną był atak. Szkoleniowiec Ferencvarosu przeciwko Barcelonie, która wystąpiła dziś w eksperymentalnym składzie, postanowił ustawić zespół ultradefensywnie. Pięciu obrońców, maksymalnie zagęszczony środek pola miało być receptą na uniknięcie porażki z utytułowanym rywalem. Na zespole z Katalonii nie zrobiło to żadnego wrażenia. Błyskawicznie skarcili asekuranctwo i brak odwagi ze strony […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Opowieść kilku klepek i jednego padolino

Wszystko, co najlepsze i najciekawsze rodziło się, kiedy ofensywnym piłkarzom Borussii załączał się tryb przyspieszony. Kiedy wrzucali ten piąty bieg, pozwalający im na poklepanie, na jeden kontakt, bez zatrzymywania, jak po sznurku, do przodu. Każde zagrożenie pod bramką Pepe Reiny powstawało właśnie z tego. I trzy strzały Thorgana Hazarda, i niecelny strzał obok prawego słupka […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Dynamo nie poddało się bez walki, ale i tak przyjęło trójkę od Juventusu

W grupie G najważniejsze rozstrzygnięcia oczywiście znamy nie od dziś – FC Barcelona i Juventus FC zagrają w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, a Dynamo Kijów powalczy z Ferencvarosem o miękkie lądowanie w Lidze Europy. Bez sensacji. Dzisiaj piłkarze „Starej Damy” pokonali Ukraińców 3:0, więc z pozoru również i rezultat tego meczu wskazuje, iż faworyt zwyczajnie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Chcieliście zostawić Freda, teraz Fred zostawił was

Wiedzieli o tym komentatorzy. Wiedzieli telewidzowie. Obstawiamy, że wiedzieli o tym wszyscy rezerwowi na ławce Manchesteru United. Cały świat piłki nożnej po 45 minutach w wykonaniu Freda był pewny – skoro sędzia oszczędził go po sytuacji, w której było o włos od czerwonej kartki, to w drugiej połowie każdy jego błąd może być śmiertelny. Wydawało […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020