post
Jan Mazurek

Opublikowane 04.09.2020 10:29 przez

Jan Mazurek

Mecz z czasów, kiedy Polska i Holandia były drugą i trzecią światową siłą. Wielki Johan Cruyff przerażony atmosferą Stadionu Śląskiego. Chwała wygranym i chwała zwyciężonym. Zbigniew Boniek harujący w defensywie. Wysoki pressing i narodziny wielkiej Holandii na oczach osłabionej reprezentacji Polski. Włodzimierz Smolarek marnujący dwie świetne okazje w latach 80. i 90. Bramka, która trafiła do telewizyjnej czołówki. Czarnoskóry bramkarz i pomarańczowe trybuny w Poznaniu. Przełamanie bramkowej przemocy i szwajcarski sparing za Engela. Wydzwoniliśmy Jana Tomaszewskiego, Waldemara Prusika, Wojciecha Kowalczyka i Tomasza Frankowskiego, żeby powspominać mecze Polski z Holandią. Opowieści, historie, anegdoty. 

Lata 70. Jan Tomaszewski

Kultowy mecz. Potwierdził, że z najlepszymi drużynami świata możemy grać, jak równy z równym, jak świetny ze świetnym. Bo jeśli Wembley należy uznać za fuks, bo to był fuks, dopisało szczęście w specyficznym meczu, jeśli Mistrzostwa Świata w RFN też uznać za szczęśliwy przypadek, bo Polska zdobyła zupełnie niepotrzebne miejsce dla niektórych fachowców, to faktycznie była wtedy taka atmosfera, że niektórzy mówili, iż skończył się furgon tego fuksa i tego szczęścia.

Zbliżały się Mistrzostwa Europy. Zresztą, muszę to podkreślić, to był zupełnie inny turniej niż ten dzisiejszy. Denerwuje mnie, kiedy pseudokopacze mówią, że są w finałach Euro, a drużyna Górskiego nigdy w finałach nie była i że to niby taki sukces. Mają rację, ale teraz występuje tam kilkanaście czy kilkadziesiąt drużyn, a za naszych czasów występowały tam zaledwie cztery drużyny. Najlepsi z najlepszych. Przegraliśmy z Holandią jedną bramką. Jedną bramką! Gdyby nie ona, to bylibyśmy w tej czwórce. Rozumie pan?

Staram się. 

To był inny system rozgrywek. W grupie byliśmy z Włochami, Holandią i Finlandią.

Nieprosty zestaw. 

Daj mnie Panie Boże. Przegraliśmy tę grupę przez Komitet Centralny PZPR, ponieważ ostatni mecz z Włochami musieliśmy grać w Warszawie. Bo wicie, rozumicie, tu stolica, tu może być dobrze, ale tam na stadionie byli krawaciarze, a nie prawdziwi kibice, którzy byliby na Stadionie Śląskim. Padł remis. Przez to przegraliśmy awans do czwórki. Dlaczego to wszystko mówię? Ano dlatego, że po dwumeczu z Holandią, dwa lata później właściwie, grałem w Reprezentacji Świata. Bruksela, benefis Paula van Himsta. Spotkałem się z Johanem Cruyffem. Jeden z najlepszych piłkarzy świata, jeśli nie najlepszy. Na szczycie byli on i Franz Beckenbauer, Kaziu był trzeci. Pogadaliśmy chwilę i powiedział mi tak:

Słuchaj, grałem na wielu stadionach świata, ale na takim kotle, kurwa, to nigdy nie miałem okazji.

Autentycznie. On grał na zakrytych stadionach, a Stadion Śląski był otwarty. Jak usłyszał sto tysięcy gardeł, pewnie nawet więcej niż sto tysięcy, to robiło to na nim wrażenie. Czegoś takiego nie widział. To był nasz dwunasty zawodnik. Tam wygrywaliśmy praktycznie wszystkie mecze. Właśnie dzięki temu niecodziennemu dopingowi.

Panie Janie, jaki był ten mecz z Holandią na Stadionie Śląskim?

Spotkały się druga i trzecia najlepsza drużyna świata, ale ponieważ w Holandii grali piłkarze z Ajaxu, który był wówczas pewnie najlepszą drużyną świata, to oni byli wskazywani jako zdecydowani faworyci. Nie, że faworyci po prostu, nie że trochę lepsi, tylko wręcz murowani, bo my podobno trzecie miejsce Mistrzostw Świata zrobiliśmy fuksem. Ale ten mecz pokazał, jak bezsensowne są te wszystkie przewidywania. Zagraliśmy, jak równy z równym. Mecz dwóch fighterów, którzy poszli na wymianę ciosów. Ułożyło się tak, że pierwsi strzeliliśmy cztery bramki, choć oni też mogli strzelić ze cztery. Długo utrzymywał się wynik 4:0 dla nas, który mógł być mylący, bo to spotkanie było bardzo wyrównane.

Holendrzy strzelili honorową bramkę.

Wyszła wielkość Johana Cruyffa. Prowadziliśmy 4:0. Cruyff wyszedł ze mną sam na sam. Niecentralnie, trochę z boku, jak się kończy koło na szesnastce. Jest końcówka meczu. Wyszedłem z bramki. To był taki zawodnik, że mógł mnie zapytać, w który róg chce i tam strzelić. Dwa-trzy kroki na wprost niego, skracałem kąt, ale on był sprytniejszy – zobaczył wchodzącego Rene van der Kerkhofa, podał mu piłkę i Van der Kerkhof strzelił do pustej bramki. To była wielkość tego zawodnika. Mógł strzelić sam i mówić, żeby nikt nie miał do niego pretensji, bo przecież one swoje zrobił. Ale bramkę oddał, zbudował kolegę. Coś nieprawdopodobnego. Powtórzę: było 4:1, a mogło być 4:4. Ba, mogło być 6:6, bo mieliśmy tyle sytuacji, że głowa mała. To był chyba najlepszy mecz reprezentacji Polski, oparty na wymianie ciosów, jaki widziałem w życiu.

Ktoś powie, że tak też zagraliśmy na Mundialu z Włochami, ale nie, Włosi nie mieli tylu sytuacji – oni szarpali, szarpali, ale brakowało takich konkretów. Gloria victis. Chwała zwyciężonym, bo pokazali się z wybitnej strony. Brak było skuteczności. No i Cruyff potem powiedział, co ich tak sparaliżowało. Trybuny. Nigdy przy takich nie grał. A jak on nie grał, to jego koledzy też nie grali.

Gdyby nie gol Van der Kerkhofa z tego meczu, to awansowalibyście na Euro? Bo w pierwszym meczu było 4:1, a w drugim 0:3. 

Dokładnie, awansowalibyśmy. Nie było wtedy bezpośrednich spotkań, liczył się stosunek bramek. Wróćmy więc do rewanżu. Pojechaliśmy do Holandii. Nie kalkulowaliśmy tego, że nam wystarczy przegrać 0:2. Dlaczego? Bo jeśli Holendrzy pojadą do Włoch, zremisują albo wygrają, to nie ma szans – są na pierwszym miejscu. Ale jeśli przegrają, to nam 0:2 by wystarczyło do awansu. Zabrakło nam przewidywania, jak będzie i co się może zdarzyć. I że jeśli my z Włochami wygramy u siebie, to zajmiemy pierwsze miejsce. Ostatni mecz był Włochy-Holandia. Włosi wygrali 1:0 – byli wtedy bardzo mocni. Gdybyśmy przegrali 0:2 w Amsterdamie albo gdybyśmy wygrali 4:0 w Chorzowie, to byłoby inaczej, znaleźlibyśmy się w czwórce.

Taka właśnie jest piłka nożna. Gdyby nie ta jedna bramka tu czy tu, tam czy tam, to historia byłaby zupełnie inna. 

Ale i tak zostaliśmy sklasyfikowani na 5-8 miejscu tamtych Mistrzostw Europy. Dlatego tak denerwuje mnie dzisiejsze gadanie piłkarzy, że jesteśmy finalistami, a oni nigdy nie byli.

Jak PZPR przyjął brak awansu? Byliście wtedy uważani za potęgę, nawet srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich został uznany za porażkę. 

Dziennikarze, będący pod presją, znaleźli przyczynę porażki w tym, że mieliśmy możliwość zabrania swoich żon na mecz w Holandii. To nie było nic dziwnego. Normalna sprawa. Wszystkie zachodnie reprezentacje i kluby jeździły z partnerkami na zagraniczne spotkania, ale u nas była komuna, paszporty były tylko sportowe, prywatnych w domu nie było. I potem były tłumaczenia w prasie, że przegraliśmy, bo żony pojechały na mecz. A to w żaden sposób nie miało wpływu. Żony pojechały autokarem, a my lecieliśmy samolotem. Co więcej, mieszkaliśmy w innych hotelach – dopiero po meczu spotkaliśmy się w samolocie, kiedy wszyscy wracali.

Powiem tak: niepotrzebnie żony pojechały, ale przyczyn porażki doszukiwałby się gdzieś indziej. Pierwszą bramkę strzelił Neeskens, drugą Geels, któryś z nich bardzo ładną po dośrodkowaniu Wima Suurbiera, i myśmy się na nich szaleńczo rzucili, żeby odbić wynik. Nie udało się, zamiast wyniku, odbiliśmy sobie nerki, bo takim piłkarzom świetnie grało się z kontry. To był mecz na zasadzie bokserów, wojowników, fighterów. Wymiana ciosów. I tak jak oni mieli pecha u nas, tak my mieliśmy pecha u nich. Nie strzeliliśmy gola, choć mieliśmy mnóstwo sytuacji. Wstydu nie było. Na świecie zostało to przyjęte tak, że Polska potwierdziła swoją siłę, bo jest w stanie z każdym wygrać. Nie byliśmy chłopcami do bicia. Wielkie osiągnięcie pana Kazimierza Górskiego. Ze średniej i dobrej klasy zawodników zrobił światowej klasy zespół. Wembley nie było przypadkiem. To właśnie pokazały mecze z Holandią.

***

Lata 80. Waldemar Prusik

O, remis 0:0 pamiętam całkiem nieźle, bo ostatnio w telewizji leciała powtórka i miałem okazję obejrzeć, a tak na żywca, bez tego przypomnienia, mógłbym mieć jakieś luki w pamięci. W końcu było to prawie trzydzieści lat temu. Wysoki poziom. Zagraliśmy dobrze. Eliminacje do Mistrzostw Europy, tuż po Mistrzostwach Świata w Meksyku. Po trenerze Piechniczku przyszedł trener Łazarek. Wcześniej graliśmy pierwszy mecz tych kwalifikacji – z Grecją wygraliśmy 2:1, a potem polecieliśmy do Amsterdamu na to spotkanie z Holandią.

Polska była już wtedy po latach świetności. 

Ale dalej w naszej reprezentacji występowali zawodnicy z mundialowym doświadczeniem, Zbyszek Boniek, Romek Wójcicki, Włodek Smolarek, który już grali w klubach zagranicznych, a na ten mecz przyjechali, na ten mecz byli powołani. Bardzo nam pomogli. Ważne ogniwa z wielkim obyciem w dużej piłce. Mówię to dlatego, że zabrakło ich w rewanżu, który przegraliśmy 0:2. Wtedy zabrakło liderów, gra wyglądała gorzej.

A jak byli liderzy, to graliście z Holandią, jak równy z równym?

Tamto starcie w Amsterdamie było ciekawe, nawet jeśli skończyło się bezbramkowym remisem. Włodek Smolarek miał bardzo dobrą sytuację w pierwszej połowie. Wyszedł sam na sam z bramkarzem. Szkoda, że nie strzelił. Holendrzy też mieli, już w drugiej połowie, świetną okazję – Van Basten strzelił z woleja w polu karnym, ale futbolówka przeleciała minimalnie obok słupka. Panowała specyficzna aura. Cały czas padał rzęsisty deszcz. Ale żeby nie było, to ta ulewa wcale nie przeszkadzała w tym, żeby tempo było wysokie.

Były w polskiej reprezentacji niesnaski, waśnie, kłótnie? To było tuż po Meksyku, który był zawodem. 

Atmosfera? Nie było z nią problemów. Trochę wcześniej graliśmy z Grecją – nowy selekcjoner, rozmowy, spotkania, poznanie się, wyszło to dobrze, byliśmy naładowani pozytywną energią i mecz z Holandią tylko to spotęgował. Mieliśmy dosyć długie zgrupowanie w Bydgoszczy, graliśmy mecz towarzyski z Irlandią w Warszawie i stamtąd polecieliśmy do Amsterdamu. Wszystko to w krajowym składzie, bo ekipa z zagranicy, czyli Boniek, Wójcicki i Smolarek, doleciała do nas już w Holandii. Wszystko grało. Widać to było na boisku.

Byliście zmotywowani, żeby pokazać, ze ten zespół może wygrywać. 

Zbyszek Boniek słynął z genialnej gry w ofensywie, a w Amsterdamie robił wielką robotę w defensywie. Harował. Biegał. Walczył. Doskonale odzwierciedla to jego podejście z tamtego roku – niesamowicie zależało mu na sukcesie. Chciał osiągnąć dobry rezultat. Wiem, że potem były pewne niesnaski między trenerem Łazarkiem a Zbyszkiem Bońkiem, ale to już sprawa między nimi.

A w Holandii wówczas tworzyło się coś wielkiego. 

Tworzyła się wielka Holandia. Ich nie było na Mistrzostwach Świata w Meksyku, bo przegrali baraże z Belgią. W tamtych eliminacjach prowadził ich zresztą Leo Beenhakker. Nazwiska? Rijkaard, Van Basten, Gullit, Koeman. Pierwsza trójka jakoś w tym okresie poszła do AC Milanu i została jednymi z najlepszych graczy na świecie. Zresztą, Koeman podobnie tylko, że nie do Mediolanu, a do Barcelony. Holandia grała piękny futbol.

Więc to 0:0 można było uznać za sukces. 

Tak, ale w meczu rewanżowym Holendrzy zaskoczyli nas wysokim pressingiem. Dzisiaj to nic szokującego, normalka, codzienność, ale wtedy mało, kto to znał, mało kto to stosował. Zazwyczaj drużyny po stracie piłki cofały się na własną połowę i tam organizowały grę defensywną, a oni zaczynali wówczas grać tak, że jak przejmowaliśmy futbolówkę, to oni rzucali się do wysokiego pressingu i nie pozwalali nam wyjść z naszego pola karnego. Nikt tak nie grał.

Reprezentacja Polski opierała się na indywidualnościach i te indywidualności zawsze były. Dużo zależało od dyspozycji gwiazd. Smolarek potrafił strzelać decydujące gole, Boniek czarował, często robili różnicę. Ale faktycznie brakowało nam tego, co mieli Holendrzy, że ok, można mieć w składzie gwiazdy, ale oprócz tego jest też wypracowany styl. Źle się stało, że po pierwszym spotkaniu, bardzo dobrym, zmienił się skład. W rewanżu wystąpili nawet zawodnicy, którzy nigdy później nie zagrali już w kadrze. Gdybyśmy z wcześniejszym składem wybiegli na Holendrów w rewanżu, rozgrywanym u siebie, to mielibyśmy znacznie większe szanse. Moglibyśmy wygrać i mieć historyczną szansę na to, żeby pierwszy raz zakwalifikować się na Mistrzostwa Europy. Wiem, że potem były jeszcze inne mecze, w których traciliśmy punkty, chociażby z Cyprem w Gdańsku czy z Węgrami w Budapeszcie, ale wszystko zależało od tego rewanżu z Holendrami w Zabrzu. Wygrana zmieniałaby wszystko.

Jak pan zapamiętał swoje występy?

W pierwszym meczu zagrałem nieźle. Dobrze mi się grało. W meczu rewanżowym miałem kryć Gullita, a strzelił dwie bramki, więc za wiele pozytywnych rzeczy o swojej grze powiedzieć nie mogę. Ale na swoje usprawiedliwienie muszę powiedzieć, że nasze ustawienie było bardzo ofensywne. Miałem zadania krycia genialnego Holendra i jeszcze rozgrywania akcji w linii środkowej. I tak się zdarzyło, że miałem piłkę, rozgrywałem, potem poszła strata, nie zdążyłem wrócić we własne pole karne i straciliśmy gola.

Kto miał lepszego lidera Polska czy Holandia? Boniek czy Gullit?

Nie da się porównać Bońka i Gullita. Inni zawodnicy. Holendra kryłem w obu meczach – świetne warunki fizyczne, bardzo silny, trudno było go przepchnąć, trudno było go przestawić w pojedynkach jeden na jeden. Gra w powietrzu? Najwyższa klasa. To była jego domena. Potrafił zagrać bardzo szybko, na jeden, na dwa kontakty, co było ewenementem w tamtych czasach, kiedy często bardzo długo holowało się piłkę. Robił różnicę. A Zbyszek? Bardzo szybki, dryblujący, odnajdujący się w polu karnym. Dwa różne typy, ale łączyła ich klasa światowa.

Ostatecznie nie udało się awansować na Euro. 

Eliminacje skończyły się zawodem. Pocieszenie było takie, że Holendrzy zdobyli potem Mistrzostwo Europy. A taki był format Euro, że grało w nich osiem drużyn, a z grupy mogła awansować tylko jedna drużyna, czyli siedem, bo gospodarz naturalnie miał zapewnione miejsce w turnieju.

Lata 90. Wojciech Kowalczyk

Zrobiłem obiad, palę papierosa na balkonie, co wspominamy? Mecze z Holandią? Eliminacje. W pierwszym meczu strzeliłem gola na 2:0, ale skończyło się 2:2. Ładna brameczka. Potem w programie sportowym na TVP leciała w czołówce. Początek eliminacji, drugie spotkanie, od razu wyjazd do Holandii, konkretnie do Rotterdamu. Wszystko się idealnie składało. Najpierw trafił Koźmiński, potem trafiłem ja, prowadziliśmy, ale w drugiej połowie Holendrzy odrobili. Szkoda, choć inna sprawa, że cały mecz mieli przewagę, dominowali, stwarzali sytuacje.

To był pożegnalny mecz Włodzimierza Smolarka. Andrzej Strejlau wpuścił go za mnie w drugiej połowie. Mógł mieć piękne zakończenie reprezentacyjnej przygody, bo miał stuprocentową sytuację i mógł przesądzić o naszej wygranej, ale zmarnował ją dosyć spektakularnie. To był jego absolutnie ostatni mecz w kadrze. Strejlau chciał mu dać szanse przez wzgląd na to, że Smolarek mieszkał i grał w Holandii, wtedy w Utrechcie. Udany mecz. Zremisować na wyjeździe 2:2 z faworyzowaną Holandią? Każdy by chciał.

Ale potem nie było już tak kolorowo. 

Niestety, historia tych eliminacji nie potoczyła się szczególnie dobrze dla nas. W rewanżowym meczu graliśmy z Holandią w Poznaniu i nie uwierzysz, ale na stadionie była przeważająca większość kibiców holenderskich. No normalnie pomarańczowe trybuny. Dlaczego? Ano dlatego, że PZPN stwierdził, że my już nie gramy o nic, a Holendrzy walczą o awans z Anglikami, więc należy wszystkie bilety sprzedać Holendrom, bo dla nich ten ma jakąś stawkę i można na nich solidnie zarobić. A Polacy niechętni, bo mecz o pietruchę. Efekt? W sumie nie wiem, czy przypadkiem pomarańczowych strojów nie było więcej w Poznaniu niż w Rotterdamie. Czułem się, jakbym grał na wyjeździe. Takie czasy.

Mocna była wówczas reprezentacja Holandii.

Oprócz tych najbardziej znanych, to zapamiętałem, że w bramce bronił Stanley Menzo. Trudno zapomnieć, bo czarnoskóry bramkarz w reprezentacji Holandii, to jednak ewenement. Wyróżniał się. Niezłą pakę mieli. Koeman, Rijkaard, Van Basten. Bramki strzelali nam Bergkamp i Van Vossen. W latach 90. Holendrzy byli potęgą. Ja na przykład wtedy grałem jeszcze w Ekstraklasie. W Legii konkretnie.

Czym chcieliście zaskoczyć Holendrów?

Z takimi drużynami mieliśmy grać swoje w obronie, a z przodu liczyć na latawców. Na kontrę wchodził Romek Kosecki. Szybkościowiec. Na kontrę wychodziłem ja. Szybkościowiec. Na kontrę wychodził Marek Koźmiński. Też szybkościowiec. Tylko tak się dało grać i liczyć na przyzwoity wynik. Byli lepszą drużyną. Jak zawsze. Mieli posiadanie piłki, publikę za sobą, największe gwiazdy. Graliśmy z kontrataku i to nam się powiodło, bo nawet obrona holenderska nie była w stanie tych naszych huraganowych ataków powstrzymywać.

Strzeliłeś w tych eliminacjach dwa gole. 

Strzeliłem jeszcze w meczu z Turcją. Mieliśmy ciężką grupę.

Norwegowie robili furorę. 

Anglicy nam nie pasują i nigdy nam nie pasowali. Tak jak mówisz – rozkręcili się Norwegowie. A jeszcze ta przepotężna Holandia. Jakby się to potoczyło, gdybyśmy wygrali z Holandią? Kurde, sam nie wiem. W Poznaniu wygraliśmy z Turcją, w drugim meczu z Holandią zremisowaliśmy, szło dobrze. Trzeba było ten punkt wtedy dowieźć, ale też to nie było takie łatwe, mogliśmy przecież ten mecz przegrać, bo byli od nas lepsi.

Tamte eliminacje to spory zawód?

Jak Anglicy byli trzeci, a my czwarci, to jest okej. Nie ma aż takiego zawodu. Wtedy mało kto potrafił awansować na Mistrzostwa Europy. Nawet Kazimierz Górski ze swoją potęgą. Inna sprawa, że niewiele z tego pamiętam, nie grałem w dużej części tych eliminacji. Byłem na pierwszych meczach i jeszcze tym z Turcją, już za trenera Ćmikiewicza, bo miałem ten swój protest za odebranie Legii mistrzostwa Polski. Nawet początkowo nie kojarzyłem, że w tych eliminacjach grała z nami Norwegia, dopiero mi przypomniałeś. No i tyle z tej historii się ostało.

Lata 00. Tomasz Frankowski

Trener był Jerzy Engel, mecz odbywał się na chwilę przed awansem na Mundial 2002, kiedy mieliśmy akurat słabą passę ze strzelaniem bramek. I w meczu z Holandią, po wielu minutach bez trafienia, w końcu udało się gola strzelić, choć nic on nie dał, bo przegraliśmy 1:3. Sparing w szwajcarskich Lozannie.

Nie nagrał się pan. Raptem dziesięć minut na murawie.

Epizodyczny występ dla statystyk. Trochę rozpychałem, trochę się przepychałem z Jaapem Stamem, który wówczas grał w Manchesterze United.

Bramkę strzelił Paweł Kryszałowicz. 

Przegrywałem z nim rywalizację o miejsce w składzie. Jerzy Engel miał swoją hierarchię. Dwójkę napastników tworzyli Emmanuel Olisedebe i Paweł Krzyszałowicz. Radzili sobie bardzo dobrze w eliminacjach, więc nie było potrzeby zmiany. Jeszcze był Marcin Żewłakow jako pierwszy wchodzący rezerwy, więc zasiadłem na ławce i nie podnosiłem się jeszcze dwa-trzy lata.

Ten sparing z Holandią miał jakikolwiek wymiar? Mogliście się sprawdzić na tle wyraźnie mocniejszego rywala. 

Holandia była dużo lepsza i pokazała to doskonale w tym meczu. Graliśmy tuż po sezonie, bezpośrednio po ostatniej kolejce. Zebraliśmy się i pojechaliśmy do Szwajcarii, żeby trochę potrenować, rozegrać sparing. Holendrzy przygotowywali się do Euro 2000, byli w rytmie reprezentacyjnym, chcieli osiągnąć sukces na swoich boiskach, a my dopiero pretendowaliśmy do wejścia w formę mundialową.

W jakim stylu spróbowała zagrać reprezentacja Polski? Drużyna Engela grała piłkę ofensywną, a dla Holendrów to norma. Zderzyły się chyba dwie wizje futbolu pozytywnego. 

Może stąd też cztery bramki w tym spotkaniu. Holendrzy zawsze słynęli z systemu 4-3-3 ze skrzydłowymi grającymi wysoko i Patrickiem Kluivertem na środku ataku, a my zagraliśmy wtedy klasycznym 4-4-2 z dwójką napastników.

Kluivert strzelił dwa gole. Co miał w sobie, czego pan nie miał?

Jeżeli ja byłem klasa krajowa, to on był klasa światowa. Przepaść. Był szybszy, lepszy technicznie, przypadkowi zawodnicy do Barcelony nie trafiają, a on grał tam kilka lat. To był wówczas napastnik pokroju Roberta Lewandowskiego.

zebrał JAN MAZUREK

Screeny: 11vs11.com

Fot. Newspix

Jan Mazurek

Jeśli dożyje stu jeden lat, będzie żył w trzech wiekach. Od 2019 roku na Weszło. Lubi rozmawiać z ludźmi i zadawać pytania. Jego ulubioną formą dziennikarską jest wywiad. Głównie polska piłka, ale niech ręka pańska chroni go od ograniczenia się w czymkolwiek.

Opublikowane 04.09.2020 10:29 przez

Jan Mazurek

Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Fuksiarz
27.04.2021

Czy PSG kolejny raz podoła bardzo trudnemu wyzwaniu?

Mogłoby się wydawać, że paryżanie na drodze do triumfu w Ligi Mistrzów pokonali już największą przeszkodę i po wrzuceniu za burtę Bayernu, będzie im zdecydowanie łatwiej. Nic z tych rzeczy. Los to figlarz, który kolejny raz zafundował im ekstremalną przeprawę. Tym razem zmierzą się z rozpędzoną ekipą Pepa Guardioli, która na krajowym podwórku nie pozostawiła […]
27.04.2021
Fuksiarz
26.04.2021

Czy Real znów udowodni, że Liga Mistrzów to jego rozgrywki?

Co to będzie za przedziwny półfinał Ligi Mistrzów. Przez długi czas wydawało się, że to nie może być dobry sezon ani dla Realu, ani dla Chelsea. Że w Madrycie coś już się wypaliło, a w Londynie jeszcze nie zdążyło na dobre stworzyć. Tymczasem teraz te dwa kluby zmierzą się w meczu o awans do wielkiego […]
26.04.2021
Weszło
26.04.2021

Koniec fazy grupowej Pucharu Fuksiarza! Przesądził rzut monetą

Ależ emocje przyniosła końcówka fazy grupowej Pucharu Fuksiarza, w którym cała ekipa Weszło rywalizuje w formacie starych mistrzostw Europy. Rywalizacja Rokiego z Michałem Kołkowskim rozstrzygana rzutem monetą w Lidze Minus. Szalony rajd Kamila Gapińskiego, zakończony awansem do kolejnej rundy. Wojtek Kowalczyk za burtą przez typy na porażki Stali i Podbeskidzie. Spójrzmy jak wyglądały wyniki trzeciej […]
26.04.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

“Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło
05.05.2021

Najniższy wymiar kary dla Realu. Chelsea w finale Ligi Mistrzów!

Jest takie powiedzonko „niewykorzystane sytuacje się mszczą”, może kojarzycie – śmiech w nawiasie – ale najwyraźniej dzisiaj wyłożyło nogi na kanapie, grzebało w pępku i nie miało zamiaru ruszać się na Stamford Bridge. A wydawało się – cholera, Chelsea musi zapłacić rachunek za swoją nieskuteczność. Taki jest futbol, tym bardziej na poziomie 1/2 Ligi Mistrzów, […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Raków wygrywa w ostatniej akcji, Stal podała tlen Podbeskidziu

Stal Mielec mogła dziś praktycznie zakończyć emocje w walce o utrzymanie, ale nie wykorzystała faktu, że Raków dopiero co świętował zdobycie Pucharu Polski i nie wystawił najcięższych armat. Nie dość, że beniaminek był bezzębny w ofensywie, to jeszcze w praktycznie ostatniej akcji podarował gościom totalnie absurdalny rzut karny. Stal Mielec – Raków: przesądził karny z […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Liga Mistrzów? Na co to komu. Osiem goli w 1. lidze!

Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma wiosną tylko dwa nastroje. Pierwszy to gonienie wyniku z maruderami w ligowej tabeli i uciekanie spod topora. Drugi to strzelaniny, których pozazdrościć może nawet Clint Eastwood. Trzy ostatnie mecze z udziałem dumy gminy Żabno? Cztery gole, sześć bramek i osiem trafień. Dzisiaj “Słonie” rozdeptały Koronę Kielce, wygrywając 6:2. Na miejscu Miedzi […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Skowronek na giełdzie trenerów Widzewa, gorąco w ŁKS-ie. Co słychać w Łodzi?

Łódzkie kluby mają sporo argumentów przemawiających za tym, żeby stawiać ich w roli potentatów 1. ligi. W ŁKS-ie jest to szeroka i wyrównana kadra, bo personalnie ekipa Ireneusza Mamrota wyróżnia się na tle stawki. W Widzewie jest to klubowa kasa, bo można przypuszczać, że żaden klub nie dysponuje takimi pieniędzmi jak drużyna z al. Piłsudskiego […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Traktat o stałości. O Courtoisie w Realu

W madryckim życiu Thibauta Courtoisa nie zawsze bywało kolorowo. W październiku 2019 roku, w przerwie meczu z Club Brugge, zamknął się w toalecie i nie wyszedł na drugą połowę. Real przegrywał 0:2 po dwóch kuriozalnych golach Emmanuela Dennisa, przy których belgijski bramkarz ewidentnie zawinił. Bezlitosne Santiago Bernabeu gwizdało. Zmienić musiał go Alphonse Areola. Courtois cierpiał […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Łukasz Sierpina: – Nie zwieszamy głowy, nie tracimy wiary

– Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie mamy dwie kolejki do końca, trzypunktową stratę sześć punktów do zdobycia i zwieszamy głowę. Załamujemy się. Tracimy wiarę. No nie, to tak nie działa. Wiemy w jakim miejscu się znajdujemy, nie lekceważymy sytuacji, ale trzeba patrzeć na te najbliższe kolejki z wiarą, a nie z obawą. Przed nami niezwykle […]
05.05.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło Extra
20.03.2021

“Jeśli na Ziemi wylądowaliby kosmici, nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem”

To nie jest klasyczny wywiad ze sportowcem. Właściwie nie pada w nim ani jedno zdanie o piłce nożnej. Martin Chudy, bramkarz Górnika Zabrze, pasjonuje się światem. Tak to nazwijmy. Sam tłumaczy, że kiedy się nakręci, nie da się zatrzymać jego słowotoku. Rozstrzał tematów, który poruszał w rozmowie z nami, jest wprost nieprawdopodobny. Osho, Bill Gates, […]
20.03.2021
Weszło Extra
23.11.2020

W Turcji dostaję więcej pomocy niż w Arce

Jak bardzo przeszarżował mówiąc, że poradziłby sobie w drużynie z dolnej części Premier League i dlaczego nie porzuca swoich marzeń o zagraniu w Anglii? Czy męczyła go Arka Gdynia? Kiedy stracił wiarę w utrzymanie Arki w Ekstraklasie,, a kiedy właściciele zaczęli odcinać się od zespołu? Czy Fabian Serrarens umiał grać piłkę i jak współpracowało mu […]
23.11.2020
Weszło Extra
03.11.2020

Nie czuję się odrzucony przez kadrę. Spełniam się w Turcji

Czy moda na Pazdana przeminęła bezpowrotnie i czy z perspektywy czasu żałuje, że Legia nie pozwoliła mu odejść po Euro 2016? Jak profesjonalizowało się Ankaragucu? Czy klub ma wobec niego jeszcze jakieś zaległości finansowe? Jak czuje się jako najstarszy członek zespołu? Co najbardziej przeszkadza mu w Turcji? Czy zdarza mu się marudzić? Dlaczego lepiej grało […]
03.11.2020
Weszło Extra
28.10.2020

Nie musisz być kimś za wszelką cenę. Każdy sam sobie koloruje świat

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego […]
28.10.2020
Liczba komentarzy: 15
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin
8 miesięcy temu

Panie Janie, nie w czwórce, a w ósemce, bo po wyjściu z grupy w eliminacjach Euro 1976 trafiało się do ćwierćfinału, który był rozgrywany jak teraz baraże – mecz i rewanż, a dopiero potem do wspomnianej czwórki półfinałowej. Owszem, wtedy o awans do finałów było trudniej, ale też pamiętajmy, że piłkare musieli rozegrać dużo mniej spotkań. Tak więc, nie umniejszajmy sukcesu Beenhakkera, który dysponował bardzo przeciętnym zespołem, a wyszedł z grupy z Portugalią i Belgią, ani też Nawałki, który dotarł do ćwierćfinału Euro 2016, a nie tylko przeszedł eliminacje. Gdyby Nawałka miał trochę więcej ikry, to byśmy w tym turnieju grali w finale.

Mariano
Mariano
8 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Dokładnie. Holandia grała jeszcze dwumecz z Belgią. Inna sprawa, że tam chyba bilans bramek decydował o wyjściu z grupy, a nie bezpośredni mecz, ale tego nie wiem na pewno.

TAITO
TAITO
8 miesięcy temu

I dlatego chce żeby mecze reprezentacji odbywał się na Stadionie Śląskim, a nie w tęczowym chlewie.

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
8 miesięcy temu
Reply to  TAITO

U tych jebanych folksdojczy nie bedzie meczow reprezentacji Polski a teczowy to jest twoj stary, smieciu.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
8 miesięcy temu
Reply to  TAITO

Czy tylko ja odnoszę wrażenie że gdzie by nie był mecz kadry czy w Gdańsku, Poznaniu czy Wrocławiu to od razu jest dużo lepszy doping i odbiór meczu?! A na Narodowym wysyp januszy z teatru i festiwal instagramowego lansu, do tego na początku drugiej połowy zawsze pustki na trybunie vis-a-vis głównej kamery.

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
8 miesięcy temu

FC Bazuka Bolencin
W kazdym kraju tak jest. Niemcy maja swoich Hansow, a anglicy johnow. Wiadomo ze lepiej gdyby przychodzili ultrasi z zorganizowanym dopingiem ale to prawie niemozliwe, bo bilety sa dla wszystkich a w erze internetowego lansu mnostwo przychodzi na mecz po selfie a nie zobaczyc mecz czy dopingowac.
Ja bym wolal zeby mecze byly na Legii niz na narodowym, bo mi sie ten stadion nie podoba – te trybuny za bramkami sa za daleko. Ale slaski jest najgorszy bo tam sa jeszcze dalej.

Mateusz
Mateusz
8 miesięcy temu

To ciekawe dlaczego ostatnia porażka na Narodowym miała miejsce 6 lat temu, a ostatnia porażka w meczu o stawkę 7 lat temu, skoro jest tam taki ch*jowy doping.
A na tym “legendarnym” Śląskim ostatnio porażki z Portugalią i z Włochami. Przecież jest tam taka świetna atmosfera i doping!

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
8 miesięcy temu

„Autentycznie. On grał na zakrytych stadionach, a Stadion Śląski był otwarty.” – Wtedy niemal wszedzie byly odkryte stadiony… nie wiem skad autor tych slow wyjal takie bzdury – Cruyff gral w hiszpanii gdzie jak widzielismy na skrotach mundiali 82 zaden stadion nie byl kryty – krywa byla 1 trybuna vipowska – co do dzis tam jest obecne – sevilla,valencia,betis,barcelona,levante – praktycznie 80 stadionow tam jest odktytych… co on bredzi?

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
8 miesięcy temu

Ojciec mi opowiadał, że ten mecz z 1975r. (mnie jeszcze nie było na świecie) był najlepszym meczem naszej kadry jaki kiedykolwiek widział.

Fago
Fago
8 miesięcy temu

Byłem z ojcem coś niesamowitego, obok wódeczka pasztetową zagryzą a, ścisk i niesamowity doping.

Michal Sz
Michal Sz
8 miesięcy temu

“Teraz się będzie grało łatwiej i trudniej”, D. Szpakowski zawsze taki sam.

miberi7302
miberi7302 (@miberi7302)
8 miesięcy temu

Zacznij zarabiać 90 $ / godzinę, aby pracować online z domu przez kilka godzin każdego dnia … Otrzymuj regularne płatności co tydzień … Wszystko, czego potrzebujesz, to komputer, łącze internetowe i trochę wolnego czasu … Przeczytaj więcej tutaj. ..

http://www.netprofit10.com

Zenek
Zenek
8 miesięcy temu

92′ – pierwsza bramka dla Polski ze spalonego 😀

Fago
Fago
8 miesięcy temu

Po przeczytaniu wstępu Tomka jak to mu towarzysze jaja z nogami poplątali, dałem spokój z tym artykułem.. Co i teraz mnie też cenzura wyrzuci?

Mariano
Mariano
8 miesięcy temu

Prusik zlituj się. Przecież jak graliśmy z Holandią w Zabrzu w eliminacjach do Euro 88, to już dawno je przegraliśmy. Remisem z Cyprem, porażkami z Grecją i Węgrami. O jakim awansie ty bredzisz ?

Suche Info
06.05.2021

Trening Bayernu ustawiony pod Roberta Lewandowskiego

Cztery bramki dzielą Roberta Lewandowskiego od pobicia rekordu Gerda Muellera. Do końca Bundesligi jeszcze dwa mecze, więc jest on w zasięgu Polaka. W wyśrubowaniu bariery 40 bramek chce pomóc „Lewemu” Bayern, który dostosował trening specjalnie pod niego. „Trening dla rekordu 40 bramek”, pisze „Bild” o specjalnych zajęciach, jakie zorganizowano w Monachium. Piłkarze trenowali grę w bocznych […]
06.05.2021
Suche Info
06.05.2021

Włosi robią… lokalną Superligę? Nowy Puchar Włoch

Wiele było w ostatnim czasie zamieszania wokół Superligi. Okazuje się, że Włosi przeformatowali krajowy puchar w sposób, który przypomina swoimi założeniami upadły niedawno twór. Otóż okazuje się, że Włosi zamknęli pucharowe koryto dla wszystkich drużyn z niższych lig. Już od następnego sezonu w Pucharze Włoch wezmą udział wyłącznie drużyny ze Serie A i Serie B. […]
06.05.2021
Suche Info
06.05.2021

Hyballa odejdzie z Wisły po sezonie? To prawdopodobny scenariusz

Jak donosi Piotr Koźmiński ze „Sportowych Faktów”, Wisła Kraków zamierza rozstać się z Peterem Hyballą. Mimo że niemiecki trener utrzymał się bez większej nerwówki, władze klubu nie są zadowolone z jego pracy. Dla Wisły może to być kosztowna operacja, kontrakt Hyballi wygasa bowiem dopiero pod koniec sezonu 21/22. Ale patrząc na jego pracę całościowo – mocno rozczarował. […]
06.05.2021
Prasówka
06.05.2021

PRASA. Marzec: Być może mogłem dokonać innych zmian

Czwartkowa prasa nas nie rozpieszcza, jeśli chodzi o dłuższe formy. Najciekawsze teksty to wspomnienie Andrzeja Możejki w “Sporcie” oraz rozmowa z Dariuszem Marcem o finale Pucharu Polski. Szkoleniowiec Arki Gdynia ma duży żal, że nie udało się sięgnąć po trofeum. – Mądry Polak po szkodzie. Wiemy, że na ławce rezerwowych byli inni, może należało dokonać innych […]
06.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Po przegranym półfinale śmiechom nie było końca. Hazard wkurzył kibiców

Eden Hazard w barwach Realu Madryt nie zachwyca. Delikatnie rzecz ujmując. Skrzydłowy, który kosztował Królewskich 115 milionów euro, mnóstwo spotkań opuszcza z powodów zdrowotnych, a gdyż już gra, rzadko na boisku robi różnicę. Pojawiają się również wątpliwości dotyczące jego pozaboiskowej postawy, a dziś Belg zrobił coś, czym dodatkowo podpadł fanom Królewskich.  Występ przeciwko byłemu klubowi […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Najniższy wymiar kary dla Realu. Chelsea w finale Ligi Mistrzów!

Jest takie powiedzonko „niewykorzystane sytuacje się mszczą”, może kojarzycie – śmiech w nawiasie – ale najwyraźniej dzisiaj wyłożyło nogi na kanapie, grzebało w pępku i nie miało zamiaru ruszać się na Stamford Bridge. A wydawało się – cholera, Chelsea musi zapłacić rachunek za swoją nieskuteczność. Taki jest futbol, tym bardziej na poziomie 1/2 Ligi Mistrzów, […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Anglicy dogonili Hiszpanów. Trzeci “wewnętrzny” finał

I wszystko jasne. Tegoroczny finał Ligi Mistrzów będzie gratką dla wszystkich fanów Premier League, gdyż Manchester City zmierzy się w nim z Chelsea. Już wiadomo, że po raz czternasty w historii najważniejsze trofeum klubowe na Starym Kontynencie (uwzględniając Puchar Europy) zdobędzie angielski zespół.  W tej klasyfikacji lepiej wypadają tylko Hiszpanie, których drużyny triumfowały łącznie osiemnaście […]
05.05.2021
Weszło FM
05.05.2021

Czwartek z Weszło FM: Olivia Drost w poranku, rewanże w Lidze Europy

Z zawodu partner zarządzająca w agencji influencer marketingu i właścicielka butikowej agencji PR. Z pasji – boxing girl. W radiowym poranku w czwartek odwiedzi nas Olivia Drost. Co jeszcze na antenie? Między innymi Magazyn Ligi Mistrzów oraz półfinały Ligi Europy. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o tym, że wpadnie […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Raków wygrywa w ostatniej akcji, Stal podała tlen Podbeskidziu

Stal Mielec mogła dziś praktycznie zakończyć emocje w walce o utrzymanie, ale nie wykorzystała faktu, że Raków dopiero co świętował zdobycie Pucharu Polski i nie wystawił najcięższych armat. Nie dość, że beniaminek był bezzębny w ofensywie, to jeszcze w praktycznie ostatniej akcji podarował gościom totalnie absurdalny rzut karny. Stal Mielec – Raków: przesądził karny z […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Przełamanie Wernera. Tego Niemiec zmarnować nie mógł

Timo Werner był najmocniej krytykowanym piłkarzem Chelsea po pierwszym meczu półfinałowym z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Wszystko przez świetne sytuacje na zdobycie bramki, które marnował, co w jego przypadku było w tym sezonie bardzo często występującą przypadłością.  Na pierwszy rzut oka Niemiec nie notuje w swoim pierwszym sezonie w barwach Chelsea złych liczb. Do […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Liga Mistrzów? Na co to komu. Osiem goli w 1. lidze!

Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma wiosną tylko dwa nastroje. Pierwszy to gonienie wyniku z maruderami w ligowej tabeli i uciekanie spod topora. Drugi to strzelaniny, których pozazdrościć może nawet Clint Eastwood. Trzy ostatnie mecze z udziałem dumy gminy Żabno? Cztery gole, sześć bramek i osiem trafień. Dzisiaj “Słonie” rozdeptały Koronę Kielce, wygrywając 6:2. Na miejscu Miedzi […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Sa Pinto rzuca robotę w Turcji

Nie ma nudy z Ricardo Sa Pinto. Jeśli ktokolwiek liczył, że portugalski szkoleniowiec zapuści korzenie w Turcji i dłużej poprowadzi Gazisehir Gaziantep FK, no to nic z tego. Były trener Legii odejdzie po zaledwie kilkunastu spotkaniach.  Powód? Tym razem Sa Pinto sam zrezygnował z pracy. Niby w styczniu podpisał kontrakt, który obowiązuje go do zakończeniu […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Pogoń zaskakuje – weźmie piłkarza Wisły Kraków

Pogoń Szczecin ma zapewniony udział w pucharach, w związku z tym kibice Portowców wypatrują wzmocnień, które pomogą dobrze zaprezentować się w Europie. Z tego względu z pewnym rozczarowaniem można przyjmować informację, że pierwszym letnim transferem Pogoni będzie Jean Carlos Silva.  Podał ją Daniel Trzepacz z portalu pogonsportnet.pl i z tego, co udało nam się ustalić, […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Trzecia wygrana Miedzi w tym roku. Baraże wciąż realne

Pierwszoligowcy nadrabiają zaległości. Spotkanie 25. kolejki pomiędzy GKS-em Jastrzębie a Miedzią Legnica nie odbyło się w pierwotnym terminie z powodu zakażeń koronawirusem w zespole gości.  W nowym lepsza okazała się drużyna, w której obecnie pracuje Jarosław Skrobacz. Szkoleniowiec Miedzi jesienią ze swoim byłym zespołem tylko zremisował, ale dziś znalazł na niego sposób. Na prowadzenie wyszli jednak […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Skowronek na giełdzie trenerów Widzewa, gorąco w ŁKS-ie. Co słychać w Łodzi?

Łódzkie kluby mają sporo argumentów przemawiających za tym, żeby stawiać ich w roli potentatów 1. ligi. W ŁKS-ie jest to szeroka i wyrównana kadra, bo personalnie ekipa Ireneusza Mamrota wyróżnia się na tle stawki. W Widzewie jest to klubowa kasa, bo można przypuszczać, że żaden klub nie dysponuje takimi pieniędzmi jak drużyna z al. Piłsudskiego […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Asysta Janusza Gola. Dinamo bliżej utrzymania (video)

Dinamo Bukareszt zwycięskie w lidze rumuńskiej. Zespół, w którym obecnie występuje Janusz Gol, wygrał z ACSM Politehnica Iasi i jest coraz bliżej utrzymania w ekstraklasie. Polak miał swój udział w wygranej 2-1. Konkretnie – zaliczył asystę przy trafieniu Deiana Sorescu. Nie było to podanie, o którym będzie opowiadał swoim dzieciom przy kominku, gdyż tylko rozrzucił […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Traktat o stałości. O Courtoisie w Realu

W madryckim życiu Thibauta Courtoisa nie zawsze bywało kolorowo. W październiku 2019 roku, w przerwie meczu z Club Brugge, zamknął się w toalecie i nie wyszedł na drugą połowę. Real przegrywał 0:2 po dwóch kuriozalnych golach Emmanuela Dennisa, przy których belgijski bramkarz ewidentnie zawinił. Bezlitosne Santiago Bernabeu gwizdało. Zmienić musiał go Alphonse Areola. Courtois cierpiał […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Prześlij mi Siplaka. Piłkarz Cracovii z szansami na Euro!

Cracovia poinformowała o tym, że jej piłkarz dostał zaproszenie na zgrupowanie swojej kadry. Michal Siplak pojedzie na obóz reprezentacji Słowacji przed Euro 2020.  Jak czytamy na stronie Pasów, zgrupowanie odbędzie się w Austrii i rozpocznie się 24 maja. Sześć dni wcześniej Słowacy ogłoszą pełną kadrę. W związku z tym spodziewany się, że nie jest to […]
05.05.2021