Nowy Hiszpan w Ekstraklasie to takie samo wydarzenie jak nastanie piątku po czwartku. Coś oczywistego. Przyzwyczailiśmy się jednak, że przy sprowadzaniu zawodników z tego kraju obowiązują u nas pewne utarte ścieżki i schematy. Przychodzący do Rakowa Częstochowa Ivi Lopez zdecydowanie się im wymyka, podobne przypadki jak on możemy policzyć na palcach dwóch dłoni i to niekompletnych. A to sprawia, że już na starcie ten transfer zapowiada się podwójnie interesująco.

Ivi Lopez w Rakowie. Potencjalny kozak, ale tacy Hiszpanie u nas nie wypalali

Dotychczas hiszpański zawodnik meldujący się na naszych boiskach najczęściej pasował do jednego z dwóch wzorców. Albo był anonimem w ojczyźnie, całe życie kopiącym gdzieś po trzecich ligach z ewentualnym epizodzikiem w Segunda Division, albo gościem bardziej wiekowym, który nieraz nawet w La Liga coś więcej pograł, ale przez to często traktował wyjazd do Polski trochę jako zesłanie lub po prostu okazję do łatwego zarobku.

Przeważnie takie historie źle się kończyły, za to ci wykopani z nizin hiszpańskiego futbolu stawali się u nas czołowymi postaciami.

  • Dani Quintana
  • Carlitos
  • Airam Cabrera
  • Jorge Felix
  • Gerard Badia
  • Dani Ramirez
  • Ruben Jurado
  • Jesus Jimenez
  • Pol Llonch
  • Inaki Astiz

Zachęcających przykładów mamy na pęczki. W drugą stronę za to głównie niewypały, że wspomnimy tylko o takich nazwiskach jak Inaki Descarga, Nacho Novo, Victor Perez czy Sisi. Wszyscy mieli fajne CV, ale wszyscy też wszystko co najlepsze pokazali wcześniej, byli sytymi kotami. Z tej reguły wyłamał się Igor Angulo, tyle że on swoją markę budował głównie poza ojczyzną.

ZMIANA TRENDU

W ostatnich latach zdarzyło się kilka wyjątków od dwóch głównych wariantów. Pierwszym nie-starym Hiszpanem z ciekawą przeszłością był Isidoro, który w 2012 roku przeszedł z Betisu do Polonii Warszawa. Miał 26 lat, w papierach epizody w Primera Division i sezon z regularną grą na zapleczu.  Rzecz w tym,  że wszystko dotyczyło klubu z Sewilli. Facet nie tylko po raz pierwszy grał za granicą, ale w ogóle po raz pierwszy zmieniał otoczenie, Betis nigdy go nawet nie wypożyczył. A że na dodatek była to już końcówka ery Józefa Wojciechowskiego, jego pobyt w stolicy skończył się po trzech miesiącach, czterech meczach w Ekstraklasie i sprawie w FIFA za niezapłacone pensje.

Kolejnymi tego typu zawodnikami byli później Julian Cuesta i Fran Velez w Wiśle Kraków oraz Miguel Palanca i Dani Abalo w Koronie Kielce. Dwaj pierwsi przychodząc do Polski mieli 26 lat, drudzy po 28. Poza Abalo cała trójka grała nieźle i nie można ich nazwać rozczarowaniami, ale nie zrobili też takiej furory jak ich trzecioligowi rodacy. Gdzieś pomiędzy znajduje się Jesus Imaz. W hiszpańskiej elicie nigdy nie wystąpił, nie miał dobrych sezonów w Bułgarii jak Abalo, ale dużo grał na drugim szczeblu. Gdy podpisywał kontrakt z Wisłą, był 27-latkiem. On akurat okazał się strzałem w dziesiątkę, nawet przy uwzględnieniu jego słabszych miesięcy w Jagiellonii.

Niedawno pojawił się jeszcze jeden trend: młodzi Hiszpanie, którzy coś tam wcześniej liznęli w poważnej piłce.

Do tego grona zaliczają się wyciągnięci przez Miedź Legnica Borja Fernandez i Juan Camara (obecnie Jagiellonia), Chuca z Wisły Kraków czy Erik Exposito i Joan Roman ze Śląska Wrocław (Roman dziś po raz drugi zakłada koszulkę Miedzi). W momencie transferu ich wiek zamykał się w przedziale 22-24 lata. Poza Camarą, który zagrał w dwóch pucharowych meczach Barcelony, wszyscy zaliczyli epizody w Primera Division. W ich przypadku jest jak z trochę starszymi kolegami: średnio lub słabo. Nikt nie okazał się nowym Carlitosem, Quintaną czy chociażby Jimenezem. Chuca zresztą został odrzucony przez skauting Rakowa i jak na razie raczej tam tego nie żałują.

Raków jednak wreszcie ma pierwszego Hiszpana w swojej historii w osobie Iviego Lopeza i trzeba przyznać, że na papierze wygląda on imponująco.

  • 26 lat
  • 41 meczów, 4 gole i 3 asysty w Primera Division
  • 69 meczów, 18 goli i 8 asyst w Segunda Division
  • 96 meczów i 20 goli w trzeciej lidze hiszpańskiej (z asystami nie wiadomo)

Nowy pomocnik częstochowian seniorską karierę rozpoczynał w Getafe. Zagrał dla tego klubu dziewięć razy w La Liga, ale na ten poziom nie był gotowy. Przełomem okazało się pójście do rezerw Sevilli. Najpierw miał duży udział w awansie do Segunda Division, a potem wyszedł mu najlepszy jak dotąd sezon (2016/17), w którym zdobył 14 bramek i zaliczył 7 asyst.

To sprawiło, że otrzymał drugą szansę w hiszpańskiej ekstraklasie. Kupiło go Levante – według jednych źródeł płacąc 1,2 mln euro, według drugich pół miliona więcej.

W pierwszym roku cieszył się sporym zaufaniem sztabu szkoleniowego. 29 ligowych meczów dających blisko 1800 minut to porządna weryfikacja. Cztery gole i trzy asysty nie są jakimś fatalnym dorobkiem. Lopez w dwóch spotkaniach z Deportivo La Coruna trzykrotnie trafił do siatki, strzelił też gola na Santiago Bernabeu, Levante zremisowało z Realem Madryt 1:1. Generalnie obiecująco zaczął, ale oczekiwano więcej. Potem trochę spuścił z tonu – na tyle, że zaczęła się dla niego seria wypożyczeń. Ostatnie dwa lata to zmiany klubu co pół roku.

  • Valladolid (Primera Division) – 3 mecze
  • Sporting Gijon (Segunda Division) – 7 meczów
  • Huesca (Segunda Division) – 7 meczów, 1 gol
  • Ponferradina (Segunda Division) – 14 meczów, 3 gole, 2 asysty

W Valladolid zabrakło trochę szczęścia. Podczas letnich przygotowań Lopez wypadł na kilka tygodni i zadebiutował dopiero w czwartej kolejce. Poprzestał na trzech parominutowych wejściach z ławki i musiał zejść szczebel niżej.

Zimą, po debiucie w Ponferradinie, mówił: – Jest dla mnie wyzwaniem powtórzenie tego, co robiłem w rezerwach Sevilli. Chcę pokazać, że mogę znów grać w najwyższej lidze. Kiedy schodzisz niżej, zastanawiasz się, co zrobiłeś źle. Trener daje mi tutaj swobodę na boisku, a to właśnie lubię. Korzystam na współpracy z kolegami, którzy chcą grać w piłkę. 

Trzeba przyznać, że miniona runda w porównaniu do trzech poprzednich była dla niego całkiem niezła. Ponadto przychodząc do Rakowa nie powinien mieć większych zaległości. Jeszcze 17 lipca trafił do siatki Almerii, trzy dni później rozegrał ostatni mecz. W Levante uznano jednak, że czas się na dobre rozstać, kilka dni temu rozwiązał kontrakt.

CHARAKTERYSTYKA POD RAKÓW

No dobrze, ale jaki to jest tak naprawdę piłkarz? Jego charakterystykę przybliża nam trochę Daniel Sobis – polski agent mieszkający i działający w Hiszpanii. Kojarzy on Lopeza, również jeśli chodzi o najnowsze dokonania. – Wiosną oglądałem dwa mecze Ponferradiny z jego udziałem. Ciekawy zawodnik. Wiek bezsprzecznie stanowi jego atut, jeszcze sporo przed nim. Ma naprawdę mocne CV, potrafił dawać konkrety w ofensywie. Na papierze niezwykle interesujący transfer. Lopez wzrostem nie imponuje, ale jest bardzo dobrze przygotowany fizycznie i wytrzymałościowo, ma siłę, dużo biega. Wydaje się idealnie skrojony pod Raków. Może nie będzie zakładał „siatek” w każdym meczu, ale technicznie też kołkiem nie jest. W Hiszpanii częściej grał jako skrzydłowy, tutaj przychodzi raczej jako potencjalna „dziesiątka”. U Marka Papszuna to są „wiatraki”, szybko poruszający się piłkarze, ciągle zmieniający pozycje, szukający wolnych stref. Poza tym hiszpańscy skrzydłowi mają w nawyku schodzenie do środka, tak czy siak nie są przywiązani linii – mówi Sobis.

Wszystko super, ale automatycznie nasuwa się pytanie, dlaczego w takim razie ktoś taki przychodzi do 32. ligi w rankingu UEFA. – Gdzie jest haczyk? Dobre pytanie, bo mi trudno to stwierdzić. Zakładam, że w Częstochowie sprawdzali go też co do mentalności i spraw pozaboiskowych. Mam stuprocentowe przekonanie, że gdyby chciał, mógłby dalej grać w Segunda Division. Z tego obiegu na pewno nie wypadł, podejrzewam, że od razu miał 4-5 ofert – analizuje Sobis.

Nasz rozmówca chyba się nie myli.

Dopiero co portal futbolistos.es pisał, że Ponferradina chciałaby go pozyskać na stałe, a propozycje nadeszły także od innego drugoligowca CD Castellon i „klubu z Europy Wschodniej”. Tenże klub pod względem finansowym dawał Lopezowi najciekawsze perspektywy.

 – Raków musiał mu przedstawić konkretny projekt, który go przekonał, no i jak na ten klub z pewnością dostał bardzo dobre warunki kontraktu. To przecież zawodnik, który bez szemrania wśród kibiców mógłby iść do Legii lub Lecha. Niewykluczone, że spory wpływ na jego decyzję miała też ciągle chwiejna sytuacja z koronawirusem w Hiszpanii. La Liga i La Liga2 wystartują bez problemów, ale to mimo wszystko nadal tykająca bomba – dodaje Sobis.

AKLIMATYZACJA NAJWAŻNIEJSZA

Co do losów Iviego Lopeza w Częstochowie pozostaje optymistą, choć nie ukrywa, że musi zostać spełniony szereg warunków, żebyśmy mówili o trafionej inwestycji. – Jeżeli potwierdzi swoje walory fizyczne, może wiele pokazać w Ekstraklasie. Kluczem w jego przypadku będzie aklimatyzacja w nowej lidze i kraju oraz złapanie porozumienia z trenerem Papszunem. U Hiszpanów adaptacja przebiega różnie, niektórzy mają z nią problem. Sądzę jednak, że w Rakowie dokładnie analizowali tę kandydaturę i są do niej przekonani, skoro zdecydowali się na, zakładam, spory wydatek – podsumowuje Daniel Sobis.

Gdy rok temu Dani Aquino przychodził do Piasta Gliwice, od lokalnego dziennikarza z Murcii słyszeliśmy, że może być najlepszym Hiszpanem w Ekstraklasie. Jak się ta historia zakończyła, pamiętamy. Co do Lopeza wydaje się jednak, że jest to transfer bardziej sprofilowany pod konkretne potrzeby drużyny, o czym zresztą świadczą słowa Sobisa dotyczące atutów zawodnika. To byłby wielki grzech lenistwa, gdyby Raków po ubiegłorocznych wpadkach typu Luković, Azemović czy Nouvier znów wziął kogoś jedynie w oparciu o platformy skautingowe czy dobre wrażenie sprzed dwóch lat. A o to klubu Michała Świerczewskiego nie podejrzewamy.

Jeżeli się uda, częstochowski klub przełamałby pewną niemoc związaną z Hiszpanami w Polsce. Wciąż czekamy, aż ktoś z tego kraju z konkretnym CV zostanie gwiazdą Ekstraklasy jak Carlitos i cała reszta. Kiedyś w końcu musi się udać i byłoby fajnie, gdyby chodziło właśnie o Iviego Lopeza. Ale na razie wszystko pozostaje w sferze naszych życzeń, pora na boiskową weryfikację.

Fot. Newspix

Suche Info
12.08.2022

Brawa dla Islandczyków i „Rutkowski wypier…”. Gorąco po meczu Lech – Vikingur

Mamy nadzieję, że kibice Lecha Poznań nie wyrzucili jeszcze słynnego transparentu, bo wygląda na to, że znów im się przyda, a szkoda byłoby drugi raz robić tę samą robotę. Mimo awansu „Kolejorza” nastroje w Wielkopolsce są dalekie od idealnych. Fani mistrza Polski dali temu wyraz po meczu. Zaczęło się całkiem przyjemnie, przynajmniej dla gości z Islandii. Poznański dziennikarz Dawid Dobrasz wrzucił na Twittera film, na którym kibice Lecha oklaskują zawodników Vikingura. […]
12.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Dudelange rywalem Lecha w IV rundzie el. LK

Dudelange rywalem Lecha Poznań w IV rundzie el. do Ligi Konferencji. Luksemburczycy w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy zremisowali z szwedzkim Malmoe (2:2), ale w pierwszym starciu przegrali na wyjeździe (0:3) i będą kontynuować swoją przygodę w pucharach w LK. Pierwszy mecz IV rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji, w którym Lech Poznań zagra u siebie z luksemburskim Dudelange, zostanie rozegrany 18 sierpnia o godz. 20:30. Rewanż zaplanowano na 25 sierpnia. W 2018 roku Legia […]
11.08.2022
Liga Konferencji
11.08.2022

Awans jest, ale niesmak pozostał…

To już naprawdę czas, by w polski słownik piłkarskiej polszczyzny wprowadzić hasło „prawo Lecha Poznań”. I pod definicją tego hasła widzielibyśmy coś w stylu „prawo naturalne, zgodnie z którym klub piłkarski jest zobowiązany do wykręcania swoim kibicom najgorszych numerów w najmniej oczekiwanym momencie”. Kolejorz w ostatniej sekundzie meczu z Vikingurem dał sobie strzelić gola, w dogrywce zmarnował jeszcze rzut karny, ale ostatecznie wywalczył awans do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Papszun: – Najważniejsze, że mądrze realizowaliśmy strategię

Raków Częstochowa awansował do IV rundy eliminacji do Ligi Konferencji, gdzie podejmie Slavię Praga. Jak rewanżowy mecz ze Spartakiem Trnawa widział Marek Papszun? – Zdawaliśmy sobie sprawę, że po pierwszym meczu Spartak Trnawa nie będzie miał nic do stracenia. Dla mnie najważniejsze jest to, że mądrze realizowaliśmy strategię. To był kolejny dojrzały i wyrachowany mecz w naszym wykonaniu. Wiedzieliśmy, że strzelony gol praktycznie zamyka rywalizację i tak też się […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Jakimi wynikami zakończyły się czwartkowe mecze I Ligi?

W czwartek rozegrano trzy mecze, które zamykały 5. serię gier w I Lidze. Ruch Chorzów miał szansę wskoczyć na fotel lidera, ale tylko zremisował z Górnikiem Łęczna (1:1). Termalica rozprawiała się z Chrobrym Glogów (3:1), a Chojniczanka Chojnice podzieliła się punktami ze Stalą Rzeszów (1:1). Hitem 5. kolejki było starcie Ruchu Chorzów z Górnikiem Łęczna. Pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze za sprawą Konrada Kasolika w 20. minucie. Asystę przy […]
11.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Liga Konferencji
11.08.2022

Awans jest, ale niesmak pozostał…

To już naprawdę czas, by w polski słownik piłkarskiej polszczyzny wprowadzić hasło „prawo Lecha Poznań”. I pod definicją tego hasła widzielibyśmy coś w stylu „prawo naturalne, zgodnie z którym klub piłkarski jest zobowiązany do wykręcania swoim kibicom najgorszych numerów w najmniej oczekiwanym momencie”. Kolejorz w ostatniej sekundzie meczu z Vikingurem dał sobie strzelić gola, w dogrywce zmarnował jeszcze rzut karny, ale ostatecznie wywalczył awans do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. […]
11.08.2022
Liga Konferencji
11.08.2022

Problemy były, ale awans jest. Raków wygrywa i zagra w IV rundzie el. LK

Częstochowianie zagrali słabiej niż tydzień temu w Trnawie (2:0), ale wystarczyło to do drugiego zwycięstwa ze Spartakiem. Tym razem zdobywcy Pucharu Polski wygrali 1:0. Jedynego gola w meczu strzelił Władysław Koczerhin. Wicemistrzowie Polski długo nie mogli złapać odpowiedniego rytmu. Grali bardzo zachowawczo, a mimo to gracze Spartaka dochodzili do groźnych sytuacji. Gdyby Milan Ristovski wykorzystał dwie znakomite okazje, to zdobywcy Pucharu Słowacji odrobiliby straty. Raków nie zachwycał, ale również […]
11.08.2022
Ekstraklasa
11.08.2022

Lecce złożyło Lechowi Poznań ofertę za Lubomira Satkę

US Lecce chciało kupić Lubomira Satkę z Lecha Poznań, ale władze beniaminka Serie A nie były skłonne zapłacić tyle, ile żądał Kolejorz. Temat transferu na południe Włoch upadł. O odejściu Satki z Lecha mówi się od przynajmniej roku i występu Słowaka w mistrzostwach Europy. Środkowym obrońcą m.in. ponoć interesowało się SSC Napoli, a w grudniu pojawiła się oferta z Dinama Zagrzeb. Według naszych informacji niedawno temat sprowadzenia 26-latka sondowało […]
11.08.2022
Serie A
11.08.2022

21 pytań przed startem nowego sezonu Serie A

Już za chwilę, za chwileczkę rusza Serie A. Jeszcze wszyscy żyją marzeniami, wszyscy czują się mocniejsi niż wcześniej, wszystkim się uda. Ale od soboty życie zacznie deptać wyobraźnię. Tego dnia nowy sezon zainauguruje mistrzowski AC Milan z Udinese oraz Sampdoria z Atalantą. Oto 21 pytań przed kolejnymi rozgrywkami ligi włoskiej. Wszystko wskazuje na to, że w Italii będzie się działo. Serie A 2022/23 – zapowiedź sezonu 1. Czy „Padre […]
11.08.2022
Siatkówka
11.08.2022

Bez Leona, ale z nadziejami na złoto. Czy Polacy obronią mistrzostwo świata?

Już za 15 dni wystartują mistrzostwa świata w siatkówce. Polacy po raz drugi będą bronić tytułu najlepszej drużyny globu. Czy dwa złote medale MŚ stawiają nas w roli największych faworytów do trzeciego triumfu? Jakie cechy wspólne widzimy pomiędzy tym, co działo się 8 i 4 lata temu, a tym jak obecnie wygląda zespół Nikoli Grbicia? Gdzie znajdują się słabe punkty naszej reprezentacji i których drużyn rywali […]
11.08.2022
Liczba komentarzy: 20
Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Zero języka, zakładam że żadnego, jak to Hiszpan, jak będzie się chciał nauczyc polskiego, to moze cos z niego bedzie. Inaczej bedzie odludek i jakby dobry nie był, jak sie nie dogada to mu nie beda podawac

Robert
Robert
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

Z Forbesem będzie gadać

Krzysiek
Krzysiek
1 rok temu

„Trener daje mi tutaj swobodę na boisku, a to właśnie lubię. „

Krzysiek
Krzysiek
1 rok temu
Reply to  Krzysiek

dokończe: U Papszuna swoboda najważniejsza 🙂

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola
1 rok temu

Pytanie, czy ktoś jest w stanie obliczyć ogólną ilość sprowadzanego szrotu zgodnie z narodowością. Bo to że piłkarz sprowadzony do ESY może okazać się leniem/głupkiem/łamagą/przestępcą/kucharzem po gastronomiku/nołnejmem/studentem z erasmusa jest już wiadome. Fakt że dany gagatek jest z Hiszpanii i ma tam jakąś przeszłość być może minimalizuje powyższe ryzyko. Jest duża szansa, że ściągnięty tu obywatel Hiszpanii z przeszłością w Segunda/La Liga miał kontakt z poważną piłką i dobrym szkoleniem. To że nie wypali może mieć różne przyczyny. Oni tam grają w określonych ustawieniach i w określonej kulturze gry. Czasami nie da się takiego zawodnika wstawić do naszych siermiężnych kapel. Może też taki obywatel Hiszpan nie zaprzyjaźnić się z naszym klimatem, albo inną (nie mówię ż egorszą) mentalnością. Jakoś jednak tak mam, że jestem bardziej ciekaw nowego „starego” Hiszpana niż Słowaka. Nawet jak zrobi jakieś dwa ładne zagrania na murawie a potem wróci do siebie by dalej tam być nołnejmem to już to wniesie coś do naszej smutnej jak p..a ligi.

WhiteStarPower
WhiteStarPower
1 rok temu

Smutna ale własna. Z tej kolejki ze 4 bramki mozna by sprzedac do La Liga i nikt by nie miał pretensji, obrodziło na koniec wakacji. Mecze zakalec zdarzają sie w kazdej lidze w kazdej kolejce, nawet w top5 , chociaz oczywiscie nie porównuje poziomów. Chodzi mi o to, ze od codziennego samobiczowania, obrażania, płakania jaka to ta liga jest straszna to lepsza nie bedzie. Po tych 2 kolejkach ogolnie wiekszosc spotkań byla calkiem przyzwoita

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu
Reply to  WhiteStarPower

Już nawet u nas powoli zauważa się że siermiężna rąbanka z milionem dośrodkowań i graniem długich lag na Tuszyńskich, Angielskich czy Zawadę strzelających po 2 gole/sezon – nie przynosi rezultatu. Kurczowa obrona, wytrącanie z rytmu, nastawienie tylko i wyłącznie na stałe fragmenty – również odchodzi do lamusa. To jest z korzyścią dla obserwatora, który chce oglądać drużyny grające piłką i w piłkę. Te 2 kolejki mając na uwadze jak wyglądały np pierwsze dwie z sezonu 2017/18 – to niebo a ziemia w tym względzie.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu

Niby tak, a jednak Probierz dalej trzyma się mocno w Cracovii. Co najgorsze – najbogatszy klub w Polsce też trzyma na stołku trenera od przeszkadzania rywalom. Natomiast ciekaw jestem postawy Piasta i Lecha w pucharach. Te zespoły akurat starają się grać w piłkę i zobaczymy co to da. Piast już wyeliminował rozstawione Dynamo Mińsk, a przed sobą ma kolejnego rywala w zasięgu. Lech nie jest na straconej pozycji w dwóch najbliższych rundach. Może z tej mąki będzie jakiś chleb. BTW – Piast rok temu był piłkarsko lepszy od BATE i Rygi, a przecież BATE miało go zjeść na śniadanie. Naprawdę głupie błędy wyrzuciły ich z pucharów, ale suma szczęścia zawsze wychodzi na zero. Tym razem fajnie wylosował i liczę, że przejdą ten Hartberg i powalczą z Kopenhagą.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu
Reply to  Fjardabyggd

Powiem Ci że Probierz już powoli zmienia myślenie. Gra jest dalej toporna, ale już zaczyna się kupować graczy którzy coś potrafią a nie tylko kopnij-biegnij, np. Sergiu Hanca albo Alvarez.
Vuko to jest dramat i on się już ładnie grać nie nauczy. Typowa rąbanka i zapierniczanie, żadnego polotu, nieszablonowości. Nie dziwne że Legia pod jego wodzą poza naszym słabym grajdołem nic nie znaczy.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu

No właśnie. Wyobraź sobie co by z takich piłkarzy zrobił ogarnięty trener. Cracovia to finansowa czołówka w tej lidze, może nawet top3. Probierz nie robi tam wyników ponad stan. Z Malmoe nie zagrali ani jednej składnej akcji. Dalej grali w piłka parzy i wszystko kończyło się wrzutkami. Hanca próbował coś rozrzucać, na skrzydle podobał mi się Wdowiak, ale 2 zawodników to za mało. Co do Alvareza – gość coś potrafi, widać, że ma dobrze ułożoną stopę, ale jest ze 2x grubszy od Forsella. Ja takiego pączka jeszcze w tej lidze nie widziałem.

Dzbansport
Dzbansport
1 rok temu

W Częstochowie wypalił nawet Forbes, a ostatnio to i sam Cebula strzelił gola. Także o to się nie bójcie.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
1 rok temu
Reply to  Dzbansport

Cebula jest dobry piłkarsko. Prawdopodobnie brak mu pewności siebie, a poza tym zmarnował lata w drużynie drwali.

Jakiś Taki
Jakiś Taki
1 rok temu

Obawiam się że ma zbyt dobre CV aby wypalić.
Oby nie powtórzył losów Inakiego Descargi który miał chyba najbardziej imponującą przeszłość w LaLiga…

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
1 rok temu
Reply to  Jakiś Taki

Ciekawa koncepcja… czyli taki Fernando Torres ze swoim CV nawet by w E-klapie nie pierdnął, dajmy na to przy kryciu takich tuzów jak Remy.

LewTurysta
LewTurysta(@lewturysta)
1 rok temu

Umiejętności ma na bank, choć po tym jak kariera mu się rozjechała wnioskuję że mental może być nie ten. W każdym razie Papszun na pewno będzie zadowolony że w końcu dostał do odbudowy kogoś kto potrafi grać w piłkę, a nie takie czupiradła jak Cebula, Forbes czy Gutkovskis. A skoro nawet oni jako tako wyglądają w tym Rakowie, to strach pomyśleć co będzie jeśli ten Lopez odpali.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
1 rok temu
Reply to  LewTurysta

Jak co? Liga Mistrzów.

jugol
jugol
1 rok temu

bez żartów z tym kozakiem, gościu zaczął tracić plac w drużynie która utrzymała się w segundzie psim swędem a bramki regularnie strzelał w 2017

antyanty
antyanty
1 rok temu
Reply to  jugol

Twoja cwelke i tak by zgnietli

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu

Da radę, bo w Częstochowie każdy wygląda dobrze. Nawet Brown-Forbes. Raków to razem z Piastem Gliwice najlepsza taktycznie drużyna w lidze. Zawodnicy dobrze poruszają się bez piłki i otwierają strefy. Tyle przeważnie wystarcza.

gdsahdadafd
gdsahdadafd
1 rok temu

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 458 kurs i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Maja ostatnie dni naboru dla nowych. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny