post Avatar

Opublikowane 28.08.2020 11:13 przez

redakcja

W teorii wszystko wygląda dość prosto. Sprzedajesz dość młodego zawodnika za ogromną w polskich warunkach kwotę. Zagraniczne kluby skupują przede wszystkim potencjał, nie gotowe produkty, a więc z punktu widzenia jakości zespołu – masz pewne ułatwienia. Odchodzi zawodnik nieopierzony, za to drogi. Można w zamian kupić nieco starszego i tańszego, choć bardziej przydatnego „tu i teraz”. Co może się nie udać? 

Jak pokazuje historia – nie udać może się wszystko.

Bartosz Białek nie jest pierwszym młodym polskim snajperem, który opuszcza klub Ekstraklasy za okrągłą sumkę. 5 milionów euro, które Zagłębie Lubin otrzyma za jego transfer do Wolfsburga to właściwie niemal cały budżet klubów z nizin ligi. Nawet jeśli odliczymy część tej kwoty na podatki i „różne takie działania”, w teorii zostaje sporo na efektowne ruchy do klubu i przede wszystkim: sprowadzenie godnego następcy. Zagłębie Lubin w tej roli obsadziło Samuela Mraza, do którego przejdziemy za moment. Najpierw sprawdźmy, jak kończyły się dotychczasowe próby załatania dziury po wyrwanym napastniku.

KRZYSZTOF PIĄTEK (FILIP PISZCZEK, GERARD OLIVA, AIRAM CABRERA)

Okej, okej, trochę przesadziliśmy z tymi Piszczkiem i Olivą, ale to najprawdziwsza prawda. Wpiszcie sobie w wyszukiwarkę Google „następca Piątka w Cracovii”, pierwsze dwa artykuły to właśnie entuzjastyczne opisy transferów Filipa Piszczka oraz Gerarda Olivy. Już sam fakt wymieniania tych nazwisk obok Piątka pokazuje, jak trudnym zadaniem jest momentalne wytypowanie następcy młodej strzelby. Ale wbrew pozorom – Cracovia z klubów, które zmierzyły się z tym problemem i tak poradziła sobie chyba najlepiej.

Najpierw spójrzmy na samego Piątka. Odchodząc z Cracovii, obecny snajper Herthy Berlin świętował 23. urodziny. Genua wstępnie dawała za niego 4 miliony euro, ale transfer był też obwarowany bonusami, które przyniosły Pasom kolejne zielone banknoty. Skupmy się jednak na samym procesie łatania wyrwy, powstałej po wyjeździe Piątka. Napastnik Cracovii w sezonie 2017/18 strzelił 21 goli, do których dorzucił 4 asysty – wszystko na przestrzeni 36 spotkań. I tu zaskoczenie – samej Cracovii te taśmowo zdobywane bramki niewiele dały. Pasy zajęły 10. miejsce po 30. kolejce, co oznaczało, że ostatnie siedem spotkań zagrają w grupie spadkowej. To właśnie po podziale punktów Piątek sieknął zresztą sześć goli, które pozwolił Cracovii na zajęcie 9. miejsca na koniec sezonu.

Trochę bidnie!

Może dlatego też Cracovia dość nieźle poradziła sobie z załataniem dziury po Piątku. Jak zainwestowała te grube miliony od Włochów? Cóż… 60 tysięcy euro za Filipa Piszczka i Gerard Oliva za friko, jak podaje Transfemarkt? Nie brzmi to jakoś wykwintnie, ale pamiętajmy – to był początek okienka transferowego. Gdy okazało się, że Oliva bardzo szybko doznał poważnej kontuzji, a Piszczek potrzebuje jeszcze trochę czasu, zanim stanie się najlepszym Piszczkiem w polskiej piłce, klub zaczął pracować nad planem B. Z rezerw wyciągnięto Szczepaniaka. Na szpicy wystąpił Budziński.

A ostatniego dnia okienka transferowego, wypożyczono Airama Cabrerę, znanego z występów w Koronie Kielce. I to był strzał w dziesiątkę. Hiszpan strzelił 14 goli i dołożył do tego 2 asysty, ale najwięcej dawał jako mózg całej ofensywy krakowskiego zespołu. Jego wpływu na grę Pasów nie dało się przecenić, a kunszt przekładał się na postawę całego zespołu. Efekt? Czwarte miejsce po 30. kolejce, czwarte na koniec sezonu. Awans do europejskich pucharów i piękny happy end. Piątek zrobił we Włoszech absolutną furorę, Cracovia porządnie zarobiła, a i tak zdołała ściągnąć następcę gwarantującego utrzymanie jakości w drużynie, a nawet poprawę jej wyników.

Scenariusz niemal wymarzony. Może poza tym, że potem Cabrera wrócił do Hiszpanii.

ADAM BUKSA (MICHALIS MANIAS, PAWEŁ CIBICKI)

Macie nas. Znów nie mogliśmy się oprzeć, by do tego właściwego następcy Adama Buksy, czyli Pawła Cibickiego, nie dopisać jeszcze naszego kochanego greckiego ananasa, Michalisa Maniasa. Jak to właściwie przebiegało? Cóż, nie można Pogoni Szczecin nie pochwalić za próbę wykonania ruchu wyprzedzającego. Manias istotnie trafił do klubu zanim Buksa z niego odszedł i między słowami wspominano, że to może umożliwić płynniejszą zmianę warty, gdy młody napastnik już opuści Szczecin. Zresztą, i Dariusz Adamczuk, i Jarosław Mroczek przyznawali, że Buksa mógł odejść już latem, a klub musiał być na to gotowy. Manias miał więc w najgorszym razie wejść w buty Buksy już jesienią sezonu 2019/20, w najlepszym: przygotowywać się przez pół roku, by Buksę zastąpić w styczniu.

Jak pamiętamy, Manias okazał się wyjątkowym kasztanem, więc władze Pogoni Szczecin po opędzlowaniu Buksy zwróciły się do Pawła Cibickiego. Na papierze wydawało się, że to dokładnie taki ruch, jaki opisywaliśmy w leadzie.

Odchodził 23-letni Buksa, zapewniając klubowi wpływ w wysokości ponad 4 baniek euro. W zamian Pogoń pozwoliła sobie na trzy mniejsze transfery oraz wycelowanie pół miliona na Szweda polskiego pochodzenia – trzy lata starszego, osiem razy tańszego. Nadzieje, że uda się to wszystko dopiąć w miarę bezboleśnie były spore. Buksa w sezonie 2018/19 grał w kratkę, strzelił 11 goli, ale stracił pół jesieni i cały finisz sezonu. Jesienią strzelił 7 goli w 18 meczach, co nie było szczególnie wysoko zawieszoną poprzeczką. Z drugiej strony – Pogoń kręciła się w okolicach pierwszego miejsca w tabeli, momentami zasiadając w fotelu lidera na dłużej. 3 gole i 2 asysty Buksa załadował w dwumeczu z Legią Warszawa, co miało swoją wymowę i wartość.

A Cibicki?

No z Cracovią w 1. kolejce obecnego sezonu na szpicy wyszedł Adam Frączczak. O ile szwedzki następca Buksy przed pandemią zdołał wcisnąć 3 gole, o tyle po przerwie i on, i Pogoń grali bardzo słabo. Portowcy zajęli rozczarowujące szóste miejsce, a Cibiciki swojego dorobku już nie powiększył. Kosta Runjaić zresztą najlepiej zrecenzował jego umiejętności, dając kilkakrotnie przywilej gry od pierwszej minuty wspomnianemu Maniasowi. Przegrać rywalizację o miejsce na boisku z Maniasem – to nie jest coś, czego oczekiwalibyśmy od człowieka zapowiadanego jako następca Buksy.

Pogoń tak naprawdę dziurę po polskim snajperze ma do teraz. I nic nie wskazuje na to, by udało się ją bezboleśnie załatać.

PATRYK KLIMALA (JAKOV PULJIĆ)

Patryk Klimala z grona omawianych Polaków dał swojemu klubowi najmniej. Jeszcze w sezonie 2018/19 grał bardzo krótkie epizody, strzelił jedną bramkę i tak naprawdę niczym szczególnym w Białymstoku się nie wyróżniał. Eksplodował dopiero jesienią sezonu 2019/20 i zanim ktokolwiek zdążył wypowiedzieć jego imię, zawinął się za cztery miliony euro do Celtiku Glasgow. Dobrą miał tak naprawdę tylko tę prawdziwą jesień, od połowy września do końca listopada, gdy w 8 tygodni strzelił 6 ze swoich 7 bramek w tamtej rundzie. Tyle wystarczyło, by na urodzonym w 1998 roku zawodniku dobrze zarobić, ale tyle też wystarczyło, by drużyna Jagi stała się od Klimali w pewien sposób zależna.

Młody napastnik wykręcił u nas średnią not 5,29, a sami wiecie, że nie należymy do najłaskawszych recenzentów. Jego wielką zasługą były nie tylko gole czy asysty (trzy), ale też miejsce, jakie robiło się za jego plecami, zwłaszcza w tym okresie, gdy wysoką formę złapał Jesus Imaz. To wszystko się zazębiało, a gdy dochodziły jeszcze choćby przebłyski Pospisila – Jaga po prostu wyglądała na mocny zespół.

Zimą Klimala odszedł i dość szybko na jego miejsce znaleziono Jakova Puljicia, Chorwata, który w sezonie 2018/19 nastukał 16 goli w barwach Rijeki.

Na papierze nie wyglądało to źle, zwłaszcza, że przecież równolegle do zawodnika miał się uśmiechać również Lech Poznań. Tu jednak pojawiały się pewne znaki zapytania. Po pierwsze – opinie chorwackich dziennikarzy, które nie należały do pochlebnych. Po drugie – skoro Lech brał Puljicia pod uwagę jako plan awaryjny, gdyby wysypał się transfer Ramireza (ofensywnego pomocnika), to dlaczego Jaga miałaby go traktować jako następcę Klimali (napastnika)?

Nie chcemy Puljicia skreślać, nie chcemy go krytykować, ale te pięć bramek wiosną to wynik zdecydowanie ponad stan jego gry. A już mecze z Piastem czy Lechem zapamiętamy jako fatalne – choć przyznajemy, nie tylko w wykonaniu Chorwata, ale całej Jagi. Z drugiej strony – widać było progres w jego grze, po fatalnym początku, na finiszu sezonu parę razy błysnął. Ale czy Zagłębie mogłoby na niego spojrzeć i powiedzieć: oby Białka udało nam się zastąpić tak, jak Jadze udało się zastąpić Klimalę?

No raczej nie.

JAROSŁAW NIEZGODA (TOMAS PEKHART, MACIEJ ROSOŁEK, JOSE KANTE, PETAR SKULETIĆ, JAKUB ŚWIERCZOK, ETC.)

Tak, wiemy, to nie do końca młody napastnik. Ale mimo wszystko – kolejny dowód na to, jak trudne jest zastąpienie rodzimego snajpera, zwłaszcza, jeśli trzeba to robić w dość nietypowym momencie na rynku transferowym. Legia po sprzedaży Niezgody była łączona z nazwiskami chyba ośmiu różnych napastników. Znajdowali się tam najróżniejsi Hiszpanie, znajdował się tam Jakub Świerczok czy wymieniony Petar Skuletić. Ale już pal licho tych „niedoszłych” następców. W samej Legii też walka o schedę po Niezgodzie była wyjątkowo zacięta.

Czy ktoś ją wygrał na tyle przekonująco, by w jakiś sposób pocieszyć Zagłębie? Nie. Pekhart to jednak napastnik zdecydowanie mniej skuteczny i bardziej jednowymiarowy niż Niezgoda. Rosołek jeszcze nie doskoczył do tego poziomu. Tak naprawę najbliżej był Jose Kante, który zresztą bardzo godnie wypadł w liczbach, zdobywając zaledwie cztery gole mniej niż Niezgoda. Natomiast o jakości zawodników, którzy mieli wejść w buty Niezgody wiosną świadczy fakt, że latem zainwestowano w Rafaela Lopesa z Cracovii.

***

Co to wszystko oznacza dla Zagłębia Lubin? Na pewno przypadki Cibickiego czy Pekharta potwierdzają, że pieniądze to nie wszystko. Nie wystarczy otworzyć portfela bezzwłocznie po zainkasowaniu sumki za sprzedaż swojego talenciaka. Ba, ryzyko niewypału jest spore, tak naprawdę do tej pory najlepiej poradziła sobie Cracovia i to też po początkowych niepowodzeniach.

Z drugiej strony jednak – Mraz na papierze wygląda w miarę przyzwoicie. Cały czas w klubie jest Sirk. A przede wszystkim – Zagłębie nadal ma szansę na wykonanie najlepszej z możliwych transakcji. Za jednego młodego napastnika może przecież wskoczyć drugi młody napastnik. Sprzedanego Białka może zastąpić już obecny w klubie Szysz. Starszy, ale przez to bardziej doświadczony. Już nauczony pokory, ale i z paroma golami na koncie. W wieku, w którym Klimala czy Niezgoda dopiero zaczynali pracować na swój duży zagraniczny transfer.

Sprzedać młodego polskiego napastnika, potem wylansować i sprzedać kolejnego młodego polskiego napastnika. Dopingujemy, trzymamy kciuki. Zwłaszcza, że widać jak na dłoni – to nie jest prosta sztuka, nawet, gdy w kieszeni brzdękają monety z transakcji.

Fot.FotoPyK

Opublikowane 28.08.2020 11:13 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
serek
serek

To ja dodam parę szczegółów od siebie:

1) prezes KGHM zapowiedział, że kwota pozyskana za Białka nie wpłynie na budżet transferowy Zagłębia, a kwota zostanie wykorzystana głównie na inwestycje związane z akademią i infrastrukturą
2) mimo, że Szysz występował na szpicy to zdecydowanie lepiej wygląda na boku i tam chyba też widzi go Sevela. Nie będzie on stanowił raczej alternatywy na szpicy (może w ostateczności)
3) możliwy jest jeszcze jeden transfer do linii ataku, były plotki o Maksim Barsovie z Sochi, poza tym możliwe że klub w którymś momencie postawi na Czubana z drugiej drużyny.

I ostatecznie co do tezy: czy uda się zastąpić Białka? Pewnie nie, skoro to był pierwszy skuteczny napastnik w ZL od odejścia Świerczoka 2,5 roku temu.

Inne sporty
24.10.2020

Różalski mocno porozbijany na inaugurację Genesis

„Najlepiej byłoby, gdybym umarł w ringu” – zapowiadał przed udziałem w projekcie Genesis Marcin „Różal” Różalski. Weteran sportów walki w wieku 42 lat powrócił do korzeni. Nowy projekt ludzi odpowiedzialnych za sukces KSW proponuje brutalne walki na gołe pięści. W debiucie „Różal” przegrał jednak z Joshem Barnettem – byłym mistrzem federacji UFC i swoim rówieśnikiem.  […]
24.10.2020
Bukmacherka
24.10.2020

„Lucky Loser” w Tototolotku! Zakład bez ryzyka na Eredivisie 25 PLN

Mamy tu fanów futbolu w Beneluksie? Holandia, Eredivisie, Ajax, Feyenoord, PSV – te klimaty. A także Paweł Bochniewicz, który od niedawna gra w Heerenveen. Specjalnie dla was legalny polski bukmacher Totolotek przygotował ofertę „Lucky Loser”. W ramach tej promocji w weekend zagramy ligę holenderską i w przypadku przegranej zgarniemy bonus 25 PLN. Goedemorgen! W szóstej […]
24.10.2020
Anglia
23.10.2020

Bam, bam, bam – Bamford! Wysoka wygrana Leeds, asysta Klicha

Po meczu inaugurującym szóstą kolejkę Premier League mieliśmy prawo dużo oczekiwać. Rewelacyjna w tym sezonie Aston Villa (7:2 z Liverpoolem!) podejmowała beniaminka z Leeds, który także dobrze zaczął. Oba zespoły imponowały w ofensywie, więc można było zakładać, że czeka nas fajny wieczór z angielską piłką. Na dodatek mieliśmy pewne smaczki odnośnie poprzedniego starcia tych ekip. […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

MEGA promocja w Superbet! Kurs 30.00 na zwycięzcę Superbet!

El Clasico elektryzuje cały piłkarski świat i nic dziwnego. Wiadomo, że nawet kiedy po drugiej stronie nie zobaczymy już Cristiano Ronaldo, to klasyk pozostaje klasykiem. Wiedzą to także w Superbet, gdzie znajdziemy specjalną ofertę przygotowaną na to spotkanie. Jaką? Śpieszymy z wyjaśnieniem.  Legalny bukmacher Superbet ma dla was świetną promocję! Z okazji El Clasico możemy […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN bonusu na piłkę nożną!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem dotyczy wszystkich spotkań, bez podziału na ligi! Gracze bukmachera eWinner o promocji „Futbol Totalny” zapewne już słyszeli, […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

Niestety sequele są gorsze. Zagłębie i Lechia nie nawiązały do ostatniego meczu w Lubinie

Gdy po raz ostatni przyszło nam oglądać starcie Zagłębia i Lechii w Lubinie, bawiliśmy się świetnie – zwroty akcji, dużo bramek, w końcu 4:4, cios za cios, bajery i inne lasery. Jeśli więc mielibyśmy porównywać tamten mecz do widowiska, które obejrzeliśmy dzisiaj… Cóż. Wtedy przejechaliśmy się sportowym autem, a dziś może nie Maluchem, natomiast Fiat […]
23.10.2020
Hiszpania
23.10.2020

Zidane przed El Clasico jak Lopetegui dwa lata temu?

Ten mecz zdecydowanie zajmuje jedno z czołowych miejsc w klasyfikacji najlepszych występów Barcelony ostatnich lat. Był to kolejny triumf w El Clasico – których akurat w XXI wieku po stronie „Blaugrany” jest co nie miara. Klasyk decydował o losach mistrzowskich tytułów w Hiszpanii, awansach do finałów Champions League, ale także o zwolnieniach trenerów. W chwili, […]
23.10.2020
Weszło FM
23.10.2020

Co w sobotę usłyszycie w Weszło FM?

Sobotę na antenie Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez Sternika”, która popłynie w składzie Wojciech Piela i Monika Wądołowska. Będzie sporo o najważniejszym wydarzeniu piłkarskim soboty, czyli o El Clasico, ale także o meczach Ekstraklasy. O 11:05 rozpoczniemy „Stan Futbolu”, w którym Krzysztof Stanowski i jego goście omówią najważniejsze momenty minionego tygodnia w polskiej piłce. […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

Piast nie może się rozkręcić

Piast Gliwice raczej nie powtórzy w tym sezonie sukcesu z rozgrywek 18/19, gdy został mistrzem Polski. Więcej! Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że gliwiczanie nie staną nawet na pudle, jak to się im zdarzyło niedawno. Może i pewnym nietaktem są takie prognozy w trakcie ósmej kolejki, no ale skoro podopieczni Waldemara Fornalika spotkali się […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

Pomalutku, powolutku – GKS Tychy wyprzedził Arkę Gdynia

Niektórzy fani Arki Gdynia po czterech kolejkach pierwszej ligi zastanawiali się już, który rywal byłby najbardziej odpowiedni na start przyszłorocznej Ekstraklasy. W Tychach w tym samym okresie trwało już pierwsze szukanie winnych – bo tu przegrany Puchar Polski, tutaj dwie wtopy w sparingach, potem rozczarowujący remis ze Stomilem, bolesny oklep w Sosnowcu. Dziś? Dziś obie […]
23.10.2020
Kanał Sportowy
23.10.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Leszek Orłowski i Michał Pol

Leszek Orłowski, autor książki „Sevilla FC. Dzieci Monchiego”, dziennikarz „Piłki Nożnej” i Canal+ Sport będzie odpowiadał na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
23.10.2020
Hiszpania
23.10.2020

Dream Team. Jak Ronald Koeman pomógł wprowadzić Barcelonę na szczyt

Był jednym z najlepszych obrońców świata. I najskuteczniejszym. Do historii przeszły jego atomowe rzuty wolne i sprinty od własnego pola karnego pod szesnastkę rywali. Lista jego atutów na tym się jednak nie kończy. Do dziś wielu uważa, że był najważniejszym zawodnikiem wielkiej Barcelony początku lat 90. – Gdy grał dobrze, Barça też tak grała. Kiedy […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

10 odwołanych meczów 1. ligi w tydzień. „Chcemy grać, to nasza praca”

W 10. kolejce pierwszej ligi w najbliższy weekend odbędą się dwa spotkania. Nie, ligowcy nie nadrabiają zaległości. Nie, nie wyjechali też masowo na zgrupowania młodzieżowych reprezentacji Polski. Powodem podziurawienia terminarza w niespotykany dotąd sposób, jest koronawirus. O ile w Ekstraklasie rozgrywki udaje się powoli pchać do przodu, tak na jej zapleczu jest coraz gorzej. W […]
23.10.2020
Blogi i felietony
23.10.2020

70 minut grania i Lecha już zatkało. Typowy występ polskiego zespołu w Europie

Czytałem przed meczem z Benfiką, że Lech jest osłabiony i będzie miał trudniej, bo nie mógł zagrać Satka. Po meczu czytałem, że rzeczywiście było trudniej, Dejewski z Crnomarkoviciem nie dali rady, ale jakby był Satka… Ho, ho, zagraliby na zero z tyłu. Wiecie, kto jeszcze był w tym tygodniu osłabiony? Szachtar. Tyle że tam wypadła […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

MELODROMA: Niebezpieczne związki Jorge Mendesa (część III)

Zapraszamy na trzecią i ostatnią część tekstu naszego druha Melodromy. Pod jego lupą wylądował Jorge Mendes i skomplikowane, mętne mechanizmy rządzące piłkarskim światkiem. Gorąco polecamy wam całość, czyli część pierwszą opublikowaną w poniedziałek, środową kontynuację, a także dzisiejszy tekst, który znajdziecie poniżej. Smacznego.  *** Nie był to oczywiście pierwszy kontakt Mendesa z Fosun. Pod koniec […]
23.10.2020
Hiszpania
23.10.2020

Blizny, kanapki i fioletowe buty. Jak Ansu Fati stał się wyjątkowym dzieckiem?

Wychowywał się w biedzie. Nawet, kiedy miał już co jeść kierował się wyniesioną z ojczyzny zasadą, że nie jesz, dopóki nie masz zapewnionego jedzenia na następny dzień. Jego ojciec był zmuszony do żebrania. Koledzy z Sevilli dziwili się bliznom na jego nogach. Fascynował się fioletowymi butami Jesusa Navasa. Chciały go Real i Barcelona, ale on […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 8. kolejce Ekstraklasy zdobędą obcokrajowcy. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie na nasze pytanie, podrzucacie […]
23.10.2020
Weszło
23.10.2020

Brzęczek wysłał powołania. Jakub Kamiński w seniorskiej kadrze!

Niesamowicie galopuje jesienny terminarz, jeżeli chodzi o spotkania międzypaństwowe. Ledwo co zdążyliśmy ochłonąć po ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Polski, a już Jerzy Brzęczek wysłał powołania na kolejne. Wielu niespodzianek nie ma, ale w paru miejscach selekcjoner trochę zaskoczył. Trudne wyzwania Po ostatnich spotkaniach biało-czerwonych wzrósł wśród kibiców i ekspertów optymizm odnośnie kadry. Efektowne zwycięstwo nad Finlandią […]
23.10.2020