Reklama

Piotrowicz: „Malmo to najlepszy klub w Szwecji. Mają kłopoty bogactwa”

Leszek Milewski

Autor:Leszek Milewski

26 sierpnia 2020, 15:53 • 5 min czytania 9 komentarzy

Cracovia miała zdecydowanie najgorsze losowanie w pucharach. Malmo to sześćdziesiąta szósta drużyna klubowego rankingu UEFA – dla porównania, Legia jest dziewięćdziesiąta. Malmo w dwóch poprzednich sezonach pucharowych wychodziło z grupy w Lidze Europy. Są zdecydowanym liderem Allsvenskan, pewnie zmierzając po tytuł. O szwedzkim rywalu Pasów porozmawialiśmy z Piotrem Piotrowiczem, trenerem i byłym piłkarzem mieszkającym w Szwecji. Zapraszamy.

Piotrowicz: „Malmo to najlepszy klub w Szwecji. Mają kłopoty bogactwa”

***

Co się mówi o Cracovii w Szwecji przed meczem z Malmo?

Cracovia jest dla Szwedów egzotyczną drużyną, o której nikt nie ma pojęcia. Polska liga nie jest w Szwecji uważnie śledzona, pod kątem sportowym stanowi wielką zagadkę. Natomiast Ekstraklasa jest postrzegana jako bogata. Ekstraklasa funkcjonuje w świadomości szwedzkiego środowiska piłkarskiego jako liga trochę egzotyczna, ale taka która dobrze płaci. Ziemia obiecana dla piłkarzy – oczywiście nie tych z topu, mierzących w zachodnie ligi, ale jednak. Jest wielu piłkarzy w Allsvenskan, którzy chętnie by tu przyszli zarobić pieniądze. Na tym jednak wiedza o lidze często się kończy.

Ale chyba ta opinia nie dotyczy piłkarzy Malmo.

No nie. Malmo to najlepszy klub w Szwecji, choć mistrzem aktualnie nie jest. Jeszcze niedawno grali w Lidze Mistrzów. Zeszłej jesieni wyszli z grupy w Lidze Europy, pokonując między innymi Kopenhagę na wyjeździe czy Dynamo Kijów u siebie. Dopiero wiosną Wolfsburg okazał się za mocny. Rok wcześniej też wyszli z grupy, dwa razy ograli Besiktas, w fazie pucharowej lepsze okazało się Chelsea. Malmo ma europejskie aspiracje.

Reklama

Kiedyś robiłem jednak takie porównanie i ciekawa rzecz. To, co różni ekonomię Ekstraklasy i Allsvenskan najbardziej, to struktura płac. Powiedzmy, że sześć najlepszych szwedzkich ma płace porównywalne do tych w Polsce. Ale nawet one najlepiej płacą tylko najlepszym zawodnikom. Ten top szatni zarabia ze trzy razy więcej niż reszta. Nie ma jednak mowy o tym, żeby wiele płacić zawodnikowi numer 13, 14, 15. Ci potrafią zarabiać na poziomie średniej krajowej. W ten sposób ten budżet jest planowany dość rozsądnie. Tylko jak odejdzie jeden z najlepszych piłkarzy, wtedy zatrudnia się kogoś na równie wysokim kontrakcie.

Jak bardzo Malmo wyłamuje się ze schematu, o ile odskoczyli od reszty?

Odskoczyli bardzo jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, choć nie było tego widać po wynikach. Na domiar złego dla Cracovii, wskoczyli na wyższy poziom jakieś osiem kolejek temu, kiedy zaczęli wygrywać wszystko.

Źródło: Transfermarkt

Trenerem jest Jon Dahl Tomasson, trener niedoświadczony jeśli chodzi o prowadzenie drużyny, wcześniej głównie asystent, ale odnajduje się w tej roli. W składzie Malmo jest minimum 7-8 piłkarzy, którzy graliby w podstawowym składzie zdecydowanej większości drużyn grających w Lidze Europy. Na tylu pozycjach to topowi piłkarze na Szwecję.

Malmo jest też w nieustannej grze. Ten sezon jest rozgrywany na wariackich papierach, grają co trzy dni, a będą grać aż do grudnia. Dlatego Malmo ma bardzo szeroką kadrę. Są do tego intensywnego grania najlepiej przygotowani, mocno rotują składem. Ktoś, kto trafi ze składem na Cracovię, to tak jakby trafił w totka. Co jest jednak najistotniejsze, mają takie zaplecze, że te zmiany niewiele zmieniają w jakości drużyny. Cały czas są na topie. Maszyna. Oczywiście zdarzają się wpadli – zremisowali choćby w poprzedniej kolejce 2:2, tracąc bramkę w ostatniej minucie, ale dystans między Malmo i resztą szwedzkich klubów jest ogromny. Pewnie zmierzają do mistrzostwa.

Reklama
To skoro są tacy mocni, dlaczego przegrali mistrzostwo i grają tylko w Lidze Europy?

Tak się czasem zdarza, że masz najlepszych piłkarzy, teoretycznie najlepszego trenera, największe doświadczenie, drużynę, która również w pucharach pokazała klasę, a jednak nie wychodzi. Malmo walczyło o mistrzostwo do ostatniej kolejki, po prostu nie poszło. Natomiast wymowne, że choć zostali wicemistrzem kraju, to zwolniono trenera. To klub o wielkich ambicjach.

Najmocniejsze ogniwa w Malmo twoim zdaniem?

Trzech klasowych napastników, z których każdy regularnie strzela bramki i miałby pewne miejsce w każdej innej drużynie w silnych europejskich ligach. To też pokazuje jakie Malmo ma zaplecze.

Po pierwsze, Ola Toivonen, który wrócił z Australii. Doświadczony gracz, który na początku miał problemy z formą, siedział na ławce kilka meczów – wyglądało, jakby na boisku nie nadążał. Ale teraz widać już przebłyski zawodnika, jakim był, bramki też się zgadzają.

Po drugie, Isaac Kiese Thelin, gwiazda zespołu. Skuteczny, szybki, przebojowy. Potrafi wziąć piłkę, ruszyć na dwóch, trzech rywali się przebić. Lubi pobawić się piłką na szesnastym metrze, a przy tej błyskotliwości jest silny i twardo gra. Za chwilę odejdzie do mocniejszej ligi. Nawet Thelin udzielił wywiadu przed Cracovią mówiąc, że w Lidze Europy Malmo musi grać jeszcze twardziej niż w lidze. Biorąc pod uwagę to, co do tej pory prezentował, trudno to sobie wyobrazić.

Trzecim jest Jo Inge Berget, którego nie podejrzewałem, że będzie tak dobrze grał, a w lidze ma pięć bramek, trzy asysty i wygląda świetnie. Bardzo dobry z piłką przy nodze – ma niesamowitą technikę. Tych trzech zawodników to siła Malmo – mają kłopoty bogactwa.

W pomocy jest Andreas Christiansen, kapitan zespołu. Strzelił już sześć bramek w lidze, jest rozgrywającym, ale tak naprawdę w defensywie gra równie dobrze. Ci zawodnicy są takim trzonem drużyny. Jak ktoś ma gorszą formę, jak ostatnio Oscar Lewicki, to zaraz jest zastąpiony przez podobnej klasy piłkarzy. Nawet 33-letni Norweg Soren Rieks świetnie radzi sobie na skrzydle.

Gdzie widziałbyś jakieś słabsze punkty?

Może obrona przy wyprowadzaniu piłki i bramka, ale też trudno powiedzieć, bo Dahlin tylko ze względu na kruche zdrowie. Johansson świetnie go zastępuje. Malmo nie może sobie pozwolić na to, by mieć słabego rezerwowego bramkarza, więc ma dwóch o porównywalnej klasie. Może szansą jest to, że Malmo jest przyzwyczajone do prowadzenia gry, w każdym meczu dominuje – jakby ich zaskoczyć wysokim pressingiem, zabraniem piłki… Tego nie będą się spodziewać. Natomiast to po prostu bardzo mocna drużyna, która jest w formie.

Ranking klubowy UEFA. źródło: https://kassiesa.net/

Jak typujesz wynik tego meczu?

Dwa scenariusze. Pozytywny dla Cracovii – jak się uda coś strzelić i utrzymać do końca, no to kto wie, może będzie takie 1:0. Ale jak miałoby być bardziej zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, to stawiam 4:0 dla Malmo. Ale tak to jest w piłce, że takie zdroworozsądkowe typy się nie sprawdzają.

Wpadki się Malmo jednak zdarzały – trzy lata temu odpadli z eliminacji Ligi Mistrzów po grze z Vardarem.

Tak, ale to był inny zespół, inny trener. Ciekawostką jest to, że w Szwecji nie ma takiego ciśnienia na europejskie puchary jak w Polsce. Kibice nie doceniają wyników szwedzkich klubów, porażki przyjmują dość spokojnie. To jest być może elementem szerszego podchodzenia w Szwecji do różnych spraw.

Natomiast brak kibiców, brak z tego tytułu wpływów sprawił, że jest większe ciśnienie na grę w Europie w klubach. Wszyscy liczą na większe wpływy do budżetu poprzez europejskie puchary.

Fot. NewsPix

Ekstraklasa. Historia polskiej piłki. Lubię pójść na mecz B-klasy.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Media: 60 milionów to za mało. Barcelona odrzuciła ofertę za Raphinhę

Antoni Figlewicz
1
Media: 60 milionów to za mało. Barcelona odrzuciła ofertę za Raphinhę

Komentarze

9 komentarzy

Loading...