post Avatar

Opublikowane 15.08.2020 10:07 przez

redakcja

W sezonie, w którym Guardiola wygrał ostatni raz Ligę Mistrzów, dla reprezentacji Polski zagrali Hubert Wołąkiewicz i Roger Guerreiro. Wisła Kraków była mistrzem Polski, Widzew uplasował się w środku ligowej stawki, Łukasz Teodorczyk sięgał po króla strzelców Młodej Ekstraklasy, a Jerzy Dudek bronił w Realu Madryt.

Tak. Ładnych kilka lat minęło. Prawie dziesięć.

Guardiola od tamtej pory wygrał wiele, bardzo wiele. Montował pięknie grające drużyny, potrafiące zmieść rywali w ligowej młócce. Ale Champions League nie wygrał, choć ten cel stawiano przed nim tak w Bayernie, jak i w Manchesterze City.

***

Jego ostatni wygrany finał Ligi Mistrzów to sezon 10/11, kiedy pokonał Manchester United Sir Alexa Fergusona, oczywiście Barceloną. W składzie Czerwonych Diabłów jeszcze Giggs, Scholes, Ferdinand, van der Sar, na ławce Kuszczak z Owenem. Na Wembley jedyną bramkę dla United strzelił Rooney, poza tym trafiali Pedro, Messi, Villa.

Barca rządziła na świecie, dwie trzecie jej drużyny trafiało do jedenastki sezonu. Co stało się potem?

2011/12. CHELSEA

Roberto Di Matteo, czyli idol wszystkich trenerów tymczasowych.

Włoch zastąpił Andre Villasa-Boasa, który był reklamowany jako nowy, lepszy, nowocześniejszy Mourinho, a kosztował Chelsea 15 milionów euro trenerskiego transferu. By potem nie dotrwać nawet do końca sezonu.

Zmiana trenerska przyszła w połowie pierwszej rundy pucharowej Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz The Blues przerżnęli z Napoli 1:3, a Villas-Boas musiał się osobiście tłumaczyć Abramowiczowi z zostawienia na ławce Lamparda, Essiena i Cole’a.

Di Matteo odrobił wynik dzięki bramkom Drogby, Lamparda, Terry’ego, a w dogrywce na 4:1 trafił Ivanović. W ćwierćfinale Chelsea przeszła Benfikę, ale Barca miała być poza zasięgiem.

Barca, która broniła tytułu. Barca, która za czasów panowania Pepa do tej pory przegrała dwumecz tylko z Interem Mediolan Jose Mourinho. A gdzie – według katalońskiej interpretacji – aby nerazzurri mogli wygrać, potrzeba było szczególnych okoliczności, od wybuchu wulkanu, który sparaliżował ruch lotniczy, po najbardziej zmotywowanego Eto’o w dziejach, który momentami grał jak prawy obrońca.

Barcelona rządziła światem piłki, a jednak Di Matteo ją zatrzymał.

Już 1:0 w Londynie mogło uchodzić za niespodziankę – Barca miała 72% posiadania piłki, dwukrotnie trafiała w poprzeczkę, raz piłkę wybijano z linii. Ale prawdziwie dramatyczny był rewanż. Barca prowadziła 2:0, w dodatku grała w 11 na 10, bo wyleciał Terry. A jednak Ramires zdobył bramkę kontaktową. W 49 minucie Messi marnuje karnego, niemniej wciąż Katalończycy mają całą drugą połowę gry w przewadze, by strzelić kolejne bramki.

Nie udaje im się, trafi tylko Torres dla The Blues. Pep trzy dni po tym spotkaniu ogłosi, że odchodzi z Camp Nou.

Chelsea wygra jeszcze później po karnych z Bayernem Monachium. Na oficjalnej stronie Chelsea te dwa spotkania uznano w tym roku za dwa najbardziej ekscytujące w historii klubu.

2012/13. URLOP

Pojechał na roczne wczasy z do Nowego Jorku, pod pachą mając rozmówki hiszpańsko-niemieckie. W styczniu pojawił się na gali Ballon d’Or, gdzie zajął trzecie miejsce w rankingu trenerów 2012 roku – za del Bosque i Mourinho. Kilka dni później ogłosił, że latem 2013 przejmie Bayern.

Jupp Heynckes zostawił mu drużynę, która sięgnęło po potrójną koronę.

Powiedzieć, że w tym kontekście oczekiwania wobec rządów Pepa były duże, to nic nie powiedzieć. Bayern miał rządzić futbolem tak, jak rządziła za Guardioli Barcelona.

2013/14. REAL MADRYT

Guardiola w Bawarii zaimponował Niemcom od pierwszej konferencji prasowej: odpowiadał wyłącznie po niemiecku. Sprowadzono mu natomiast między innymi Gotze i Thiago.

W Superpucharze Niemiec przegrał z Borussią, ale w Superpucharze Europy upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu:

Zemścił się na Chelsea za odpadnięcie z 11/12
– Zemścił się na Mourinho za porażkę z Interem

Oczywiście, to tylko superpuchar, ale jednak.

W Niemczech szło jak z płatka. Mistrzostwo zapewnił sobie w marcu. Do 27 kolejki wygrał 25 meczów nie przegrywając żadnego. Werder zbił siódemką, Wolfsburg 6:1. Na dokładkę DFB Pokal. W Lidze Mistrzów gładki awans z fazy grupowej, potem odprawione Arsenal i Manchester United, gdzie nie było wątpliwości kto jest lepszy.

Półfinał to zderzenie z Realem Madryt Carlo Ancelottiego. Czołowe. Brutalne. W zasadzie trudno wytłumaczalne. Bayern Pepa był całkowicie bezradny. Porażka 0:1 na Bernabeu zrozumiała, ale na Allianz Arena 0:3 do przerwy – rezultat zdumiewający.

Bayern klepał piłkę, miał większą przewagę posiadania piłki. A Real strzelał gole.

Guardiola pobił tego dnia rekord: Bawarczycy nigdy wcześniej nie przegrali aż 0:4 u siebie w europejskich pucharach. Dla niego to również była najwyższa porażka.

Być może to było pewne votum nieufności futbolu: owszem, twoja strategia się sprawdzała, zdominowała futbol. Ale można na nią znaleźć sposób. Przypomnijmy, że to w tamtym sezonie w La Liga triumfowało cholismo.

2014/15. BARCELONA

Źródło: Wikipedia

To było wydarzenie sezonu w europejskiej piłce.

Na drodze Pepa staje Barcelona. Prowadzona już wówczas przez Luisa Enrique, uznawanego do dziś za bodaj najlepszego ze szkoleniowców Barcy po Pepie. Wtedy Enrique był szefem szatni Camp Nou dopiero pierwszy sezon.

Trzeba przyznać, że przed sezonem Barca zrobiła szereg ważnych transferów. Za grubą kasę pozbyła się Alexisa i Cesca, natomiast przyszli między innymi ter Stegen, Rakitić, a przede wszystkim Luis Suarez. Były też mniej udane transfery, jak choćby Vermaelen czy Douglas, ale dzięki Suarezowi udało się skomponować siejące postrach trio MSN, dziś będące już na kartach historii futbolu.

Pep też dostał nowe zabawki: przyszli Benatia, Xabi Alonso, Bernat, a przede wszystkim Lewandowski.

W fazie grupowej Bayern dał popis siły, ogrywając Romę an jej terenie 7:1. Również siedem bramek wrzucił u siebie Szachtarowi w pierwszej rundzie pucharowej. Gdy w ćwierćfinale przegrał z Porto na Estadio Dragao, zapachniało niespodzianką, ale na krótko – Bayern w rewanżu do przerwy prowadził już 5:0, całość wygrał 6:1. Bywało, że wskakiwał na wyjątkowy poziom.

Powrót Pepa na Camp Nou 6 maja 2015 roku to milion kontekstów. Ma pokonać drużynę, którą w dużej mierze stworzył, bo Luis Enrique był – może nie jeden do jednego – ale przecież kontynuatorem myśli Pepa.

Guardiola, okazało się, znał Barcę najlepiej:

– Nie istnieje żaden system czy trener, który zatrzymałby wielkość talentu Messiego. Jeśli zagra tak, jak się spodziewam, zatrzymanie go będzie niemożliwe. On jest zbyt dobry.

Messi zagrał koncert, Barca wygrała u siebie 3:0, choć do 77 minuty było 0:0. Bayern nie dał rady w rewanżu. To Luis Enrique cieszył się z potrójnej korony.

2015/16. ATLETICO

Ostatnie takty przygody Pepa w Bawarii.

W Niemczech, klasycznie, było fenomenalnie. 88 punktów. Tylko dwie porażki. Rozpoczęli Bundesligę od dziesięciu zwycięstw. DFB Pokal także w kieszeni – strzelali karne lepiej niż Borussia.

Ale osiągnięcie, które zrobił Heynckes, nie zostało przez Pepa dogonione. W półfinale cholismo okazało się cwańsze.

Już po pierwszym meczu z Atletico, przegranym 0:1, dała o sobie znać presja:

– Mamy jeszcze jeden mecz. Jak przegramy, możecie mnie zabić. Ale jeszcze żyjemy. Jeszcze mamy szansę.

Nie da się nazwać jego pobytu w Bayernie porażką – nie szafujmy na darmo słowami, to była wielka drużyna, historyczna. Ale tak – cel Ligi Mistrzów nie został zrealizowany, tego zabrakło i zawsze to będzie Pepowi wspominając ten czas wypominane. On sam po porażce z Atletico był pełen emocji:

– Chciałem grać w finale. Tak jak każdego roku. Zrobiłem co mogłem. Dałem swoje życie temu klubowi. Od pierwszej minuty do ostatniej. Taka jest prawda. Graliśmy dobrze. To, że odpadliśmy, nie zmienia mojej oceny tego meczu. Czy to największe rozczarowanie mojej kariery? Nie. Jesteś rozczarowany, gdy twój zespół nie gra dobrze. To półfinał Ligi Mistrzów. Jest podobnie, gdy przegrałem z Chelsea w Barcelonie. Graliśmy najlepiej jak umieliśmy, ale wynik się nie zgadzał, przeszedł dalej przeciwnik.

Według relacji Sport Bild, Pep miał też zaatakować lekarza, w dość dosłowny sposób. Narzekał, że ci nie dali rady wyleczyć wszystkich graczy na czas. Co prawda to Sport Bild, a więc tabloid, ale pamiętajmy, że wcześniej wieloletni klubowy lekarz, Muller-Wohlfahrt, podał się do dymisji po tym jak Guardiola obwinił go o plagę kontuzji.

2016/17. MONACO

W Manchesterze City cel był ten sam co w Bayernie.

City wygrało mistrzostwo Anglii w sezonach 11/12 i 13/14. Nie chcemy powiedzieć przez to, że było nasycone krajowymi tytułami – rzecz jasna, jak jesteś klubem tej skali, chcesz wygrywać zawsze.

Ale nie da się ukryć, że jak na nakłady, jak na ambicje, to w porównaniu do tego co udało się osiągnąć w Anglii, City szejków w Europie było drugorzędne. Odpadało zanim zaczynało się poważne europejskie granie.

Pep w pierwszym sezonie tego nie zmienił.

Był to PIERWSZY SEZON GUARDIOLI BEZ JAKIEGOKOLWIEK TROFEUM. Ewidentnie oswajał się dopiero z funkcjonowaniem w angielskich realiach.

W Champions League było tak, jak wcześniej – wyszli z grupy, choć w przeciętnym stylu. Pep tutaj znowu przyjechał na Camp Nou, tym razem oberwał od Luisa Enrique 4:0.

Po wyczołganiu się z grupy trafili na Monaco.

Fantastyczna ekipa Monaco Leonardo Jardima z Mbappe, Lemarem, Fabinho, Bakayoko, Glikiem, Falcao, Mendy czy Sidibe. To były szalone mecze: City wygrało 5:3 u siebie, choć przegrywało już 2:3. Pisało się wtedy o tym meczu: frajerstwo ekipy z księstwa. No, może nie frajerstwo, ale brak doświadczenia. Samą fantazją wygrać się nie da, pokazali jej dużo – zaraz tę drużynę rozkupią, ale to jest maksimum. Brakło sił, brakło kunktatorstwa.

A jednak w rewanżu 3:1 dla Mbappe i spółki. I to po meczu, który udowodnił, że Monaco przypadkiem na tym etapie nie jest. Byli jeszcze lepsi niż w Manchesterze, z tym, że również mądrzejsi. Swoją drogą mamy wrażenie, że takie Monaco zdarza się co sezon, tylko pod różną postacią, zawsze dodając kolorytu.

2017/18. LIVERPOOL

Pierwszy sezon rządzi się swoimi prawami. W drugim Guardiola nauczył się Manchesteru City.

Było tak, jak swego czasu w Hiszpanii czy Niemczech – zdemolowali ligę. Liderowali od piątej kolejki do samego końca. Zdobyli aż sto punktów. Jesienią 2017 nie przegrali żadnego meczu, tylko dwukrotnie tracąc punkty.

Maszyna.

Ale nie w Lidze Mistrzów.

Znalazł się pewien Niemiec, który włożył im kij w szprychy.

W ćwierćfinale Manchester City wpadł na Liverpool. To był trzeci sezon Kloppa i widać było, że ta drużyna wie dokąd zmierza. Jeszcze tylko czwarte miejsce w Premier League. Jeszcze chimeryczność. Ale ewidentnie jasne stawało się, że na Anfield rośnie coś szczególnego.
Niemniej faworytem tego dwumeczu pozostawało City.

4 kwietnia Klopp i spółka dali koncert heavymetalowy.

Klopp przed meczem miał motywować swoją drużynę mówiąc, że muszą pisać swoją historię. Mogą to zrobić. Mogą się zapisać złotymi zgłoskami. I to właśnie zrobili. Wspaniałe tempo, fenomenalny Salah – to było demo możliwości The Reds pod Kloppem. City w tym meczu nawet nie oddało strzału, a Liverpool prowadził 3:0 po 31 minutach.

W rewanżu 2:1 w Manchesterze – wcieranie soli w rany.

2018/19. TOTTENHAM

I jak rok wcześniej. Czwarta drużyna ligi angielskiej, której Citizens odjechali w Premier League na ponad dwadzieścia punktów, w Lidze Mistrzów pokazuje im drzwi.

Tottenham też mieli na widelcu – Aguero miał w 13 minucie karniaka na Tottenhamie, a jednak spudłował. Son w końcówce, Koguty wygrywają. Dwumecz jest jednak otwarty.

Rewanż to już klasyk Ligi Mistrzów.

1:0, Sterling, 4 minuta
– 1:1, Son, 7 minuta
– 1:2, Son, 10 minuta
– 2:2, Bernardo Silva, 11 minuta
– 3:2, Sterling, 21 minuta
– 4:2, Aguero, 59 minuta
– 4:3, Llorente, 73 minuta

Pep powetował sobie to w Anglii, wygrywając tam wszystko, w tym mistrzostwo punkt przed Liverpoolem. Ten scenariusz ten już jednak przerabiał chyba dostatecznie często, by mieć go dosyć.

Tym samym wciąż najlepszym wynikiem Manchesteru City w Lidze Mistrzów jest ten TUŻ PRZED pojawieniem się Pepa, kiedy Manuel Pellegrini doprowadził Citizens do półfinału z Realem Madryt.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 15.08.2020 10:07 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamil
Kamil

Carlo Ancelotti????

paweł
paweł

cd ostatniego zdania to nie Ancelotti tylko Manuel Pellegrini

Estragon
Estragon

Jedynie City moze zatrzymać Bayern
Zobaczymy jak dzis zagraja z Lyonem
Przed pandemia grali wspaniale, lepiej niz Bayern
Poza tym Pep kładł podwaliny pod dzisiejszy Bayern wiec jesli przejdzie Francuzow to Szkopów w półfinale sie nie przestraszy:-)

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Że co kładł?

Jeśli ktoś gdzieś kładł podwaliny, to Heynckess pod Bayern Guardioli. Bawarczycy pod Pepem zaliczyli regres i nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Prowadzić najbogatszy klub na świecie to żaden problem. Flick radzi sobie w Bayernie bez miliardowych transferów.

A może pod ten Bayern podwaliny położył Niko Kovac? Logicznie rzecz ujmując ma to więcej sensu. Guardioli i jego pomysłów, nie ma już w Monachium od 4 lat!

Michal Sz
Michal Sz

Nie masz zielonego pojęcia o piłce nożnej, jeśli ci się wydaje, że prowadzenie bogatego klubu to żaden problem. I na dodatek nie myślisz, co jest jeszcze gorsze.

Cwany Gapa
Cwany Gapa

Barcelona rządziła światem piłki, a jednak Di Matteo ją zatrzymał.
BUAHHAHA czy tam przypadkiem sysiosi sufit na leb sie nie omsknaL

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Masz krótką pamięć. To była mega sensacja. Wiem, bo pamiętam jak się cieszyłem.

aaasad
aaasad

Xavi Alonso, Ancelotti prowadzący City do półfinału… Co za debil to napisał?

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Przehajpowany trener, który wybił się na najlepszych piłkarzach w XXI wieku. Bayern pod jego wodzą zaliczył regres. Manchester City to klub, który wydaje na transfery zdecydowanie najwięcej na świecie, a i tak na Guardiolę znajdują sposób inni trenerzy.

Jego pomysły były dobre 10-15 lat temu, ale piłka nie stoi w miejscu. Mourinho też kiedyś był dobry. Ja mam propozycję i wyzwanie dla Guardioli. Skoro jest taki zajebisty, to niech przejmie teraz swój ukochany klub, czyli Barcelonę i wprowadzi go z powrotem na szczyt. Inaczej nigdy nie uwierzę w jego wielkość.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Generalnie Guardiola nie jest jakimś złym trenerem, wręcz przeciwnie- wiedzę ma, dobre pomysły czasami. Ale to kombinowanie z wszystkim i wszędzie w dodatku w klubach gdzie czasem tylko trzeba nie przeszkadzać zawodnikom by trybilo (Flick to doskonałe robi w Bayernie). Ale Pepunio kombinuje jak koń pod górę. Też jestem zdania że z Bayernem osiągnął dużo za mało niż powinien.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Problemem Guardioli jest Guardiola. Najlepiej to wyjaśnił bodajże Ribery, który kiedyś zapytał Łysego czemu ma robić tak jak chce Guardiola źle mu się gra. Na co Guardiola odparł, że on jest trenerem i to on decyduje co ma robić Ribery.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Montował pięknie grające drużyny, potrafiące zmieść rywali w ligowej młócce.
A które to były drużyny? Barcelona to było wieku temu. Zresztą Heynecks Łysego wyjaśnił w największym eurowpierdolu Barcelony w LM (do wczoraj). Bayern dostał samograj, w LM gówno zrobił, przegrywał Puchar z Borussią a po odejściu Muller czy Lewy bynajmniej ciepło o Guardioli taktyce tysiąca i jednego podania nie mówili. W Man City miał aż jeden sezon, w tym przegrał już 9 razy. Klopp pokazał, że inni też tak mogą.
Guardiola ma swoją filozofię, której nie jest w stanie zmienić i choćby waliło się i paliło on będzie stał i rwał włosy z jajec i obwinisł ciocię brata wujka klubowego masażysty ale podejścia nie zmieni.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Jakoś jego następcy też dostawali samograj np. Barcelone i dopiero Enriqe zdobył LM. Takie pierdolenie o samograjach mnie wkurwia, bo najpierw samograja trzeba stworzyć. Jak grało MC przed Guardiolą a jak gra teraz. W LM decydują przypadki. Gdyby Mueller nie był chytry na bramki to oddałby karnego z Atletico, Lewandowskiemu a wtedy zmieniłby się sportowy bieg historii. Gdyby nie błąd sędziego w meczu z Tottenhamem… itd.itp.

Twain
Twain

Cóż tu dużo mówić – łysy hochsztapler i tyle

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

No i popłynął po raz kolejny. To jakiś fenomem. 13 sezonów w 3 topowych klubach i raz był w finale.

Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021
Hiszpania
14.01.2021

El Clasico w finale Superpucharu Hiszpanii? Otóż nie, z Barceloną zagra Athletic

Wczoraj z rywalizacji o Superpuchar Hiszpanii odpadł Real Sociedad. Dzisiaj z mini-turniejem pożegnał się natomiast Real Madryt. „Królewscy” nie zmierzą się zatem w finale z FC Barceloną, choć de facto byli jedynym zespołem w stawce, który coś w 2020 roku wygrał. Dzisiaj lepszy od madryckiej ekipy okazał się jednak Athletic Bilbao. Baskowie z trudem dowieźli […]
14.01.2021