post Avatar

Opublikowane 13.08.2020 12:49 przez

redakcja

W Champions League jest mniej więcej tyle romantyzmu, co w zabraniu żony do Auchan, by w ramach rocznicy ślubu wybrała sobie nowy prodiż. Najlepiej ten tańszy. Szczególnie faza pucharowa wyzuta jest z tego „wyjątkowego pierwiastka”, którego wielu w futbolu na najwyższym poziomie wciąż poszukuje. Tacy ludzie muszą brać do ręki lupę, by znaleźć punkty zaczepienia. Mogą nimi być ciekawe historie poszczególnych graczy. Trenerzy, którzy ponad pragmatyzm stawiają cieszącą oko grę. Ekipy, które oszukały system i, jak na przykład Ajax, wdarły się na salony jako przedstawiciele drugiego szeregu. W końcu mogą nim być pieniądze. Milionerzy ucierający nosa multimilionerom czy miliarderom to też jakiś materiał na opowiadanie dla romantyków futbolu, bo przepaść zasypywana jest przecież sposobem. Przez lata wielu bezstronnych kibiców właśnie z tego względu na szyi wieszało szalik Atletico Madryt. Ale tego Atletico już nie ma. 

Precyzyjniej rzecz ujmując – nie ma drużyny, która budowana jest po taniości, a i tak potrafi rozpychać się łokciami pomiędzy krezusami. Obecność w klubie Diego Simeone (a niedługo to będzie już dziewięć lat!) to oczywiście gwarant określonego stylu, pewnej etyki pracy i – nie bójmy się tego słowa – wartości. W związku z tym, znaleźć możemy wiele cech wspólnych pomiędzy drużyną, która sezon 2013/14 kończyła finałem Ligi Mistrzów i była o włos od zwycięstwa w całej edycji, a tą dzisiejszą.

Ale nakłady finansowe to już zupełnie inna bajka.

Ciekawie jest uzmysłowić sobie tę różnicę. I to nawet nie po to, by zżymać się na fakt, że Los Colchoneros dołączyli do wyścigu zbrojeń, o którym spokojnie można powiedzieć, że wymknął się spod kontroli, ocierając się wręcz o szaleństwo. Taki przegląd rachunków sprawia, że:

  • po latach jeszcze bardziej można docenić to dawne, dochodzące do finału LM Atletico,
  • zobaczymy, że koniec końców klub z Madrytu chyba zdaje test z wydawania dużych pieniędzy.

Zresztą zobaczcie sami.

Ile kosztowała ta drużyna, która tylko w fazie pucharowej LM odprawiła z kwitkiem AC Milan, FC Barcelonę i Chelsea, a nosa potęgom utarła przecież również na własnym podwórku, sięgając po mistrzostwo (kwoty w euro, za transfermarkt.pl)?

  • Thibaut Courtois – wypożyczony z Chelsea za 1,2 mln
  • Juanfran – kupiony z Osasuny za 4,25 mln
  • Miranda – ściągnięty z Sao Paulo bez kwoty odstępnego
  • Diego Godin – kupiony z Villarrealu za 8 mln
  • Filipe Luis – kupiony z Deportivo La Coruna za 12 mln
  • Tiago – ściągnięty z Juventusu bez kwoty odstępnego, po wcześniejszym wypożyczeniu za 1 mln
  • Gabi – kupiony z Realu za Saragossa za 3 mln
  • Raul Garcia – kupiony z Osasuny za 13 mln
  • Koke – wychowanek
  • David Villa – kupiony z FC Barcelony za 2,1 mln
  • Diego Costa – kupiony z Realu Valladolid za 1 mln

Patrząc tylko na kwoty odstępnego, za mniej niż 50 baniek. I to sporo mniej. Za jednego Nathana Ake! Mocno zbliżoną kwotę bowiem właśnie wykłada Manchester City za holenderskiego obrońcę Bournemouth, który spadł z Premier League. Najdroższy zakup Atleti w tamtych czasach to Raul Garcia. Przy czym to nie tak, że w tym przypadku sięgnięto głębiej do kieszeni, by w końcu coś ugrać. Po prostu tak wyszło… Te 13 baniek wyłożono przed sezonem 2007/08. „Cholo” pewnie nie było jeszcze wtedy nawet w planach drużyny – siedział na bezrobociu po zakończeniu roboty w Estudiantes La Plata.

Oczywiście sukcesów na dwóch frontach drużyny z sezonu 2013/14 – choć Simeone miał żelazną jedenastkę – nie byłoby, gdyby nie ławka. Zapleczu też warto się przyjrzeć. Spośród graczy, którzy siedzieli na ławce w trakcie finału, najdroższy był Toby Alderweireld, za którego trzeba było zapłacić Ajaksowi siedem baniek. Ale już pozostała szóstka (Aranzubia, Mario Suarez, Diego, Jose Sosa, Cristian Rodriguez, Adrian Lopez) to łączny koszt w wysokości… 4,8 miliona zachodniej waluty! W ramach ciekawostki można powiedzieć, że za jednego Suareza udało się później wyciągnąć przy transferze wychodzącym trzy razy tyle. Oczywiście nie można zapominać też o Ardzie Turanie, którego zabrakło w finale z powodu kontuzji, ale wcześniej odegrał wielką rolę. On kosztował 13 baniek.

Z powyższej perspektywy za wielkie marnotrawstwo i niewypały Atletico w teorii mogą uchodzić Josuha Guilavogui i Leo Baptistao. To były dwa największe transfery przed omawianym sezonem. Za pierwszego Los Colchoneros zapłacili dziesięć milionów euro, a za drugiego dali siedem. Obaj pograli dla „Cholo” jesienią, ale już zimą trafili na wypożyczenia (kolejno do Wolfsburga i Realu Betis). I choć żaden z nich w Atletico już później nie zaistniał, to z czasem udawało się odzyskać nawet te zainwestowane kwoty.

Gdyby sezon 2013/14 był odcinkiem serialu „Przyjaciele”, w przypadku Atletico mógłby nosić nazwę: „Ten, który wiele rzeczy postawił na głowie”. Przy czym to nie jest tak, że przed tym sezonem klub ze stolicy Hiszpanii nie potrafił się szarpnąć i wydać na piłkarza więcej. Gdy pojawiła się okazja, szczególnie dotycząca napastnika, zdarzało się.

  • 40 milionów euro zapłacono FC Porto za Falcao (sezon 11/12)
  • 21,7 miliona kosztował Sergio Aguero, który przyszedł z Independiente (06/07)
  • 21 milionów wydano na Diego Forlana z Villarrealu (07/08)
  • 20 baniek trzeba było zabulić Benfice za Simao (07/08)

Między 15 a 20 milionów euro kosztowały też transfery z piłkarskiej prehistorii. Latem 1999 roku Jimmy Floyd Hasselbaink trafiał do Hiszpanii z Leeds United za 16,7 miliona, a dwa lata wcześniej jeszcze o bańkę droższy był Christian Vieri, który przychodził z Juventusu. Generalnie jednak to tylko pojedyncze strzały, które bardziej potwierdzają teorię, że transferowe eldorado w Atletico zaczęło się po finale z 2014 roku. I trwa do dzisiaj.

Spróbujmy powtórzyć manewr z podliczeniem wyjściowej jedenastki. Spojrzeliśmy na rewanżowy mecz w Liverpoolem.

No to tak:

  • Jan Oblak – kupiony z Benfiki za 16 mln
  • Kieran Trippier – kupiony z Tottenham za 22 mln
  • Stefan Savić – kupiony z Fiorentiny za 25 mln
  • Felipe – kupiony z FC Porto za 20 mln
  • Renan Lodi – kupiony z Athletico Paranaense za 20 mln
  • Koke – wychowanek
  • Thomas Partey – wychowanek
  • Saul Niguez – wychowanek
  • Angel Correa – kupiony z San Lorenzo za 7,5 mln
  • Joao Felix – kupiony z Benfiki za 126 mln
  • Diego Costa –  kupiony z Chelsea za 66 mln

Oczywiście trzech gości, którzy przeszli przez szkółkę i rezerwy, w wyjściowym składzie na taki mecz to rzecz godna podziwu. Różnica pomiędzy omawianymi składami jest jednak wyraźna – 45,55 mln do 302,5 dużych baniek. Tego nie da zamknąć się w stwierdzeniu, że czasy się przez te sześć lat zmieniły. Oczywiście, że się zmieniły, ale nie aż tak.

Tym bardziej, że takie porównanie nie do końca oddaje skalę zmian. Znów spójrzmy na ławkę rezerwowych. Jeden Alvaro Morata, który pojawił się na placu w trakcie dogrywki, kosztował więcej niż wyjściowa jedenastka z sezonu 2013/14 (dokładnie 56 milionów euro). Thomas Lemar? Tu mowa o 70 milionach! Do tego Marcos Llorente za 30 baniek, Sime Vrsaljko – za 16. Zmianę myślenia najlepiej pokazuje jednak przykład Jose Gimeneza, również rezerwowego. Urugwajczyk trafił do Altetico jeszcze w starych czasach, dokładnie przed sezonem 2013/14, w którym rozegrał trzy spotkania. Był powoli przygotowywany do roli świetnego obrońcy, którym dzięki pracy z „Cholo” się stał, choć nie kosztował kroci. Przyszedł bezpośrednio z Danubio FC za ledwie 900 tysięcy euro. Przecież w teorii to transfer, na który stać kluby z naszej Ekstraklasy.

By dopełnić obraz szastającego hajsem Atletico, wspomnijmy jeszcze o pozostałych transferach, które przebijały najdroższego piłkarza z kadry w sezonie 2013/14. Chodzi o sprowadzenie: Griezmanna (54 mln), Martineza (37,1 mln), Vitolo (36 mln), Gameiro (30 mln), Gaitana (25 mln), Hermoso (25 mln), Rodriego (25 mln), Carrasco (24,8 mln), Martinsa (22,5 mln), Mandżukicia (22 mln), Vietto (20 mln), Luisa (16 mln), Cerciego (15 mln), Kalinicia (14,5 mln).

Od pamiętnego finału w Lizbonie Los Colchoneros wydali na nowych piłkarzy łącznie niecałe 872 miliony euro.

Real Madryt, na którego transferowe szaleństwa kibice Atletico przez lata patrzyli z zazdrością, wybulił w tym czasie „tylko” 804 bańki. Gwoli formalności – w przypadku FC Barcelony pękł w tym czasie miliard.

Skoro wyliczanki już za nami, zastanówmy się w końcu, czy w ogóle można się na Atletico ze względu na to wszystko obrażać. Od razu musimy zaznaczyć, że nie widzimy tu jedynej słusznej odpowiedzi. Dlatego postanowiliśmy podrzucić wam tylko kilka tropów.

NIE, jeśli zwrócisz uwagę na to, że ogólny bilans transferowy klubu ze stolicy wcale nie jest tak tragiczny. Dużo wydali, ale też sporo do nich wracało. Owszem, przepłacali, ale w czasie, w którym wydali 872 miliony, zarobili 758 baniek. Nie do końca porzucili też swoje podejście. Pokazuje to choćby przykład Lucas Hernandeza, którego wychowali, wypromowali i sprzedali za 80 milionów, ale też wielu zawodników, którzy przychodzili za duże pieniądze, ale byli rozwijani i odchodzili za jeszcze większe. Na Rodrim po zaledwie jednym sezonie zarobiono na czysto 55 milionów.

TAK, jeśli patrzysz na wyniki w sposób zerojedynkowy. No bo co Atletico dało wydanie takiej fortuny? Kolejne mistrzostwo Hiszpanii? Nie, to z sezonu 2013/14 jest ostatnie. Upragniony triumf w Lidze Mistrzów? Nie, raz udało się dojść do finału (2015/16), gdzie było jeszcze bliżej, ale znów, tym razem po karnych, lepszy okazał się Real. Nawet w krajowym pucharze Atletico ani razu nie doszło do finału. Wszystkie wywalczone w tym czasie trofea to: Liga Europy (2018), Superpuchar Europy (2018),  Superpuchar Hiszpanii (2014).

NIE, jeśli za sukces uznajesz samo doszlusowanie do Barcelony i Realu, czy – patrząc szerzej – europejskiej czołówki. Przecież mogło być Atletico kolejnym jednorazowym wybrykiem. Drużyną, która po finale w Lizbonie i zwycięstwie w La Liga wróci do swojego miejsca w szeregu. Udało się jednak zbudować coś trwałego. Koke i spółka cały czas nie spadają z pudła w Hiszpanii (dwa wicemistrzostwa, cztery brązowe medale), a w Champions League prócz wspomnianego finału ugrali też półfinał, dwa ćwierćfinały (na razie) i 1/8 finału. A gdy już raz odpadli w grupie, to na pocieszenie sięgnęli po wspomnianą Ligę Europy.

TAK, jeśli jesteś wspomnianym na wstępie futbolowym romantykiem. Bo oczywiście można uważać, że Los Colchoneros mogli dalej osiągać podobne wyniki, ciągle bazując na świetnym skautingu i rozwijaniu graczy, którym wcześniej trochę brakowało do miana gwiazd futbolu.

Niełatwa, nie do końca oczywista sprawa. Przy czym od zdobycia dodatkowego argumentu dzielą Atletico trzy spotkania, najpierw to dzisiejsze z RB Lipsk. Losowanie było korzystne, udało się trafić do słabszej części drabinki. A skoro Hiszpanie wyrzucili za burtę Liverpool, nie muszą bać się nikogo.

Fot. 400mm.pl/newspix.pl

Opublikowane 13.08.2020 12:49 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michal Sz
Michal Sz

Ogólnie to jednak Atletico wyrzuca sporo pieniędzy w błoto. Felix jest jak dotąd największym niewypałem, ale z tych mniejszych uzbierała by się łącznie większa suma niż dano na niego. I nic im z tego właściwie nie przyszło, poza tym, że nadal są w czołówce. Mogą mieć problem z taką polityką, jeśli zabraknie im graczy, za których można sporo wyciągnąć.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Inna sprawa że za młodość to się w obecnym futbolu w ogóle przepłaca i wyrzuca kasę w błoto.
Felix czy O.Dembele z Barcelony są tego flagowymi przykładami.

Michal Sz
Michal Sz

Płacąc tak duże pieniądze za młodych graczy każdy klub liczy, że trafi się wymiatacz na lata, który będzie strzelał dla nich całą karierę i wygra wagon trofeów. Raz na jakiś czas komuś się udaje, więc kluby nie chcą pluć sobie w brodę, że przegapiły okazję. To w sumie nawet nie jest jakieś nowe zjawisko. Już ponad 20 lat temu Betis dał za młodego Denilsona górę pieniędzy, a ten zawiódł na całej linii.

Lukasz8181
Lukasz8181

Kolejny de facto atak ze strony redakcji Weszło na Diego Simeone. Systematycznie, co kilka miesięcy ktoś z redakcji Weszło wbija szpile Simeone.

Fakty są natomiast takie, że zasługuje on już teraz na pomnik przed stadionem Atletico M.

Fakty są takie, że:
1. Atletico M. ściga się w wyścigu o mistrzostwo kraju z Ferrari (Realem. M) oraz Lamborghini (Barceloną), które w ostatniej dekadzie miały budżet x2 do x3 razy większy niż Atletico M., a zatem miały możliwość wydania x2/3 razy tyle na transfery jak również przede wszystkim bo to ostatecznie decyduje przy akceptacji oferty przez klub sprzedający – na wynagrodzenia piłkarza x2/x3 tyle co Atletico M. Niech redakcja Weszło sama oceni, gdzie dany piłkarz pójdzie jeżeli zaoferuje mu inny klub x2 lub x3 razy tyle wynagrodzenia. W Europie w ostatniej dekadzie przynajmniej z 8 klubów więcej płaciło piłkarzom niż Atletico M (Real M. , Barcelona, MU, M.City, Chelsea, Liverpool, Arsenal, Bayern, PSG) i do tych klubów piłkarze woleli przechodzić. W konsekwencji tego do Atletico M. trafiają piłkarze, co do zasady z drugiego sortu w tym znaczeniu, że owszem prezentują dość duży poziom sportowy, ale których dostatecznie mocno nie chciały mieć u siebie większe potęgi. Zasada jednak jest taka, że Atletico M. kupuje okruchy ze stołu pańskiego – to co mu pozostawią ww. europejskie potęgi sportowo-finansowe.

2. W historii Atletico M. nie było nigdy porównywalnego okresu w którym drużyna regularnie by lądowała na podium, a i w większości sezonów za Simeone Atletico M. udawało się wyprzedzić przynajmniej jedną z potęg (Real. M lub Barcelonę). Tym samym to Simeone uczynił Atletico M. trzecią siłą w Hiszpanii, co wcześniej wcale nie było oczywiste – o to miano rywalizowano z Valencią oraz Sevillą. Regularna wysoka pozycja w lidze pozwoliła regularnie Atletico M. grać w Lidze Mistrzów i dobrze się w tych rozgrywkach prezentować, co przeniosło Atletico M. na wyższy poziom finansowy, który ma odzwierciedlenie w wydatkach transferowych.

3. Nie ma znaczenia ile wydajesz na transfery tylko jaki jest bilans transferowy netto – bilans transferowy miedzy wydatkami, a przychodami z transferów – bo to potencjalnie lepiej pozwala ocenić, czy klub się potencjalnie znacząco wzmocnił czy też osłabił. Wydatki transferowe owszem potencjalnie pozwalają pokazać „ile siły sportowej przyszło do klubu” tyle, że przychody transferowe również pozwalają potencjalnie ocenić i „ile siły sportowej odeszło z klubu”. A netto Atletico M. wydało ledwie 114 mln euro przez analizowany prze redakcje okres, podczas którego wydano łącznie 872 miliony euro (w artykule nie wskazano wprost od którego sezonu liczono wydatki). Taki deficyt w bilansie transferowym netto to 6-10 klubów z Anglii odnotowuje podczas jednego maksymalnie dwóch okienek transferowych. Według bilansu transferowego netto Atletico M. nie będzie pewnie nawet w Top 10-15 klubów Europy.

4. Z transferów Atletico M. można krytycznie ocenić tylko raczej transfer Thomasa Lemara, którego raz, że nie wiadomo dlaczego kupiono po 2 jego słabszych sezonach w Monaco (przynajmniej według jego statystyk zdobytych bramek i asyst), a dwa w mojej ocenie przepłacając, ok 20-30 mln euro (tyle, że wtedy rywalizowano o niego m.in. Arsenalem). Ponadto stosunkowo dużo zapłacono za Diego Costę zważywszy na to, że był on wypychany z klubu przez Conte, ale Abramovich nie musiał przyjmować każdej oferty i były podstawy oczekiwać, że nadal będzie prezentować wysoki poziom sportowy po sezonie w Chelsea w którym zdobył 20 bramek. Pozostałe transfery w dacie przeprowadzania należy ocenić jako racjonalnie przeprowadzone w dacie ich dokonania – tak pod względem poziomu sportowego jak relacji poziom sportowy/cena zawodnika.

5. Joao Felix owszem kosztował 126 mln euro ale, ze w jego przypadku nie płacono za prezentowany już przez niego światowy poziom tylko za potencjał na piłkarza światowego formatu. Wysoka cena wynikała z m.i.n. jego wieku, deficytu dostępnych klasowych napastników na rynku transferowych oraz zainteresowania nim innych klubów przede wszystkim M.City, ale i m.in. Realu M, MU czy PSG. Atletico M. musiało działać szybko – zapłacić ogromną klauzulę odstępnego, bo większe wynagrodzenie piłkarzowi byłaby w stanie zaoferować x2 konkurencja. W jego wieku nawet Messi i C.Ronaldo nie przekraczali 20 bramek w sezonie w lidze. Ten transfer będzie można ocenić dopiero za ok 3 lata. W zeszłym letnim okienku transferowym z topowych napastników byli dostępni na rynku transferowym tylko Lukaku oraz Icardi przy czym Icardi niemal do ostatniej chwili odmawiał odejścia z Interu M. poza przejściem do Juventusu. Prawdopodobnie dlatego wiec nie kupiono Icardiego bo nie chcieli czekać na ostatnia chwilę na rozwój sytuacji z Icardim, aby nie zostać na lodzie bez zastępcy Griezmanna.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Takie Ma City w tym samym czasie przepaliło ponad 1.5 mld euro, Barca ponad 600 mln, a Bayern 450 mln euro.
Kwoty bilansowe (in versus out)

Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021
Hiszpania
14.01.2021

El Clasico w finale Superpucharu Hiszpanii? Otóż nie, z Barceloną zagra Athletic

Wczoraj z rywalizacji o Superpuchar Hiszpanii odpadł Real Sociedad. Dzisiaj z mini-turniejem pożegnał się natomiast Real Madryt. „Królewscy” nie zmierzą się zatem w finale z FC Barceloną, choć de facto byli jedynym zespołem w stawce, który coś w 2020 roku wygrał. Dzisiaj lepszy od madryckiej ekipy okazał się jednak Athletic Bilbao. Baskowie z trudem dowieźli […]
14.01.2021