post Jan Mazurek

Opublikowane 01.08.2020 10:11 przez

Jan Mazurek

Dlaczego jego urlop nie będzie tak udany, jak mógłby być, gdyby Bruk-Bet Termalica Nieciecza dostała się do Ekstraklasy? Jakie nastroje dominowały w szatni po przegranym barażu z Wartą Poznań? Za co przepraszał swoich kolegów? Czy zespołowi brakowało zaangażowania? Jak na drużynie odbiło się odejście Vladislavsa Gutkovskisa? Dlaczego imponuje mu bezpośredniość Mariusza Lewandowskiego? Czy klub jest gotowy na walkę o awans w przyszłym sezonie? Jak zapatruje się na kwestię prowincjonalności swojego klubu? Na te i na inne pytania odpowiada kapitan Bruk-Bet Termaliki Niecieczy, Piotr Wlazło, którego przepytaliśmy po zakończonym sezonie. Zapraszamy. 

Złapałem na urlopie?

Planujemy wyjazd ze znajomymi.

Gdzie jedziecie?

Nie wiemy. To jeszcze się wykrystalizuje. Czekaliśmy z decyzją, bo nie wiedzieliśmy, że nie będziemy grali w finałach baraży. Teraz na pewno złapiemy jakieś last minute, jakąś wycieczkę. Wykupimy sobie coś.

Czyli wszystko było planowane pod baraż. 

Wszystko zapowiadało się, że będzie dobrze. Niestety, stało się inaczej, mamy już wolne.

Wyjazd lepiej smakowałby po awansie. 

Nie ma nawet o czym mówić. Czekałyby nas piękne chwile. Ale no cóż, nie daliśmy rady.

Jest duża frustracja?

Siedzi w nas to. Pretensje mam przede wszystkim sam do siebie, bo miałem dwie świetne okazje, żeby przesądzić ten baraż na naszą korzyść. Mogłem strzelić gola, nawet dwa gole, ale to nie był mój dzień.

Szatnia Termaliki po przegranym barażu nie była pewnie najprzyjemniejszym miejscem świata.

Była cisza. Przenikająca, grobowa cisza. Nikt nic nie mówił. Każdy zastanawiał się nad swoimi błędami. Przeprosiłem chłopaków za dwie sytuacje. Jako kapitan powinienem to strzelić. Wtedy mecz potoczyłby się inaczej. Szkoda. We wcześniejszych meczach się udawało. Teraz nie. Trudno, nic na to nie poradzimy.

W takich meczach decyduje też głowa. Brakowało wam odpowiedniego nastawienia mentalnego?

Mentalnie byliśmy przygotowani dobrze. Każdy wiedział, jaka jest stawka i o co przychodzi nam grać. Przyczyn szukałbym gdzieś indziej – przede wszystkim w zmęczeniu. Pamiętajmy, że wszystkie barażowe drużyny odpoczywały kolejkę wcześniej, a my walczyliśmy o szóste miejsce w spotkaniu z Odrą, która nie miała zapewnionego utrzymania. To był ciężki mecz. Dawaliśmy z siebie wszystko. Potem czekała nas daleka podróż do Grodziska i naturalnie widać było po nas to zmęczenie. O ten mały procent Warta była świeższa i to również zrobiło różnicę. Poznaniacy ruszyli nas pressingiem, w pewnym momencie nie wiedzieliśmy, jak temu zaradzić. Później po stracie bramki próbowaliśmy ruszyć, miałem dogodną okazję do strzelenia bramki, mówię to po raz kolejny. Ale no, nie wyszło, zostajemy w I lidze.

Mamy teraz wolne. Trzeba nastawić się bojowo na kolejny sezon. Na pewno czekają nas wzmocnienia, zwiększymy jakość, zwiększymy rywalizację, zostawimy serducho i wierzę, że w przyszłym sezonie awansujemy.

Już w meczu z Odrą Opole wasz awans do baraży stanął pod dużym znakiem zapytania. Była okolica 70 minuty spotkania, Chrobry wywalczył karnego, Ilków-Gołąb strzelił gola i w tym momencie byliście poza barażami. To dopiero byłby dramat. 

Ale dosłownie w tej samej chwili, nam też podyktowano karnego – podszedłem, strzeliłem i byliśmy w barażach.

Wcześniej doszła do was informacja o karnym Chrobrego?

Nie dostaliśmy żadnej informacji, bo wtedy na pewno byłaby większa nerwówka. Oczywiście, jestem przekonany, że na ławce ludzie znali wyniki innych spotkań. Ale do nas nic nie dochodziło. Cisza w eterze. Nikt nic nie wiedział. Nawet od razu po strzelonym karnym mieliśmy przerwę na picie, podczas której podbiegłem do trenera:

Jak wyniki?
– Spokojnie, tu jest twój mecz, tu jesteś, tu grasz. Nie myśl o innych wynikach.

Tak zrobiłem – odbiegłem od ławki i robiłem wszystko, żeby utrzymać pozytywny wynik.

Mam wrażenie, że już wtedy brakowało Termalice zaangażowania. Wyglądaliście przeciętnie – ataki nudne, bez pomysłu, ślamazarne, a obrona rozkojarzona i nieunikająca błędów. 

Trudno powiedzieć, czy to brak zaangażowania, czy oznaki przemęczenia długim sezonem. Też nie jestem od tego, żeby oceniać, jak przygotowany fizycznie był zespół. Od tego są trenerzy i specjaliści. Ja wiem po sobie, że zaangażowania mi nie brakowało – zostawiałem serducho, biegałem, starałem się. Marzę o Ekstraklasie. Robiłem wszystko, żeby do niej wrócić. W tym roku nie jest mi to dano, bo ale mam nadzieję, że to nie koniec i jak najszybciej wrócę do elity.

Co Mariusz Lewandowski powiedział w szatni po porażce z Wartą?

Przez dłuższy czas nie mówił nic. Tak jak wspomniałem – dominowała cisza. Dopiero później zaczęliśmy rozmawiać. Każdy z każdym, pojedynczo, rozpatrywaliśmy, co nie wyszło, co nie zagrało. Na to niepowodzenie złożyło się wiele czynników. Odszedł Vladislavs Gutkovskis, mieliśmy swoje wewnętrzne problemy, a i tak udało się zrobić baraże. Po wszystkim trener Lewandowski mówił, że będziemy mądrzejsi o rok. Bardziej doświadczeni.

Problemy wewnętrzne związane były z pandemią?

Nie chciałbym o tym gadać – nie były to mega duże problemy, ale zawsze coś tam wyskakiwało. Największym kłopotem był brak Gutkovskisa, bo cały zespół na niego liczył. Szkoda, bo do ostatniej chwili właściwie jeszcze grał z nami, ale nie podpisał przedłużającego aneksu, Raków bardzo go chciał. Napastnik wysokiej klasy. Później widać było, że mocno nam go brakowało. Roman Gergel robił wszystko, co mógł, miał swoje okazje, ale Gutkovskisa bardzo ciężko zastąpić.

Gergel to skrzydłowy. 

Właśnie, inna pozycja – skrzydłowy, dziesiątka, na pewno nie napastnik. Typowy snajper dałby nam jeszcze więcej. Widoczne było to też w barażowym meczu z Wartą.

Początkowo chciałem spytać, czy międzynarodowa mieszanka w szatni Termaliki nie stanowiła problemu, ale wydaje się, że większość obcokrajowców mówi po polsku. 

Praktycznie wszyscy mówią po polsku, a na pewno rozumieją, co się do nich mówi, więc nie ma żadnych problemów komunikacyjnych. W moim życiu byłem w paru drużynach. Zdarzało się, że tworzyły się grupki językowe, kulturowe, etniczne w szatni, a u nas zupełnie tego nie było. Zadbał o to też trener Lewandowski, który był w wielu szatniach, więc doskonale wiedział, jak to wszystko działało. Stworzył się taki team spirit, taka atmosfera, że każdy się trzymał i widać było to z meczu na mecz coraz bardziej. Mam nadzieję, że trener przedłuży umowę, zostanie na kolejne lata, bo myślę, że pod jego wodzą możemy sporo osiągnąć.

Mariusz Lewandowski był bardzo dobrym środkowym pomocnikiem. Czujesz większą presję związaną z tym, że może cię oceniać surowiej. 

Czy surowiej? Wszyscy jesteśmy oceniani tak samo. Trener daje zarządzenia i każe się z nich wywiązywać. Jeżeli ktoś tego nie robi, to Mariusz Lewandowski ma taki styl, że zwraca uwagę, pokazuje i mówi wprost, że coś nie gra. Ta osoba albo musi to poprawić, albo nie ma dla niej miejsca w drużynie. Tak jest z każdym z nas. Mnie też przydarzały się słabsze mecze i zawsze bezpośrednio słyszałem, co muszę poprawić – zawsze brałem się w garść i pracowałem nad sobą. I chyba mi wychodziło, bo przeważnie grałem po 90 minut.

Czyli w Lewandowskim imponuje bezpośredniość?

Żaden zawodnik nie lubi owijania w bawełnę. Albo sytuacji, w której trenerowi coś się nie podoba, ale nie chce powiedzieć co i jego jedyną reakcją jest sadzanie piłkarza na ławkę rezerwowych. Szanuję normalność. Nie idzie, trener zawoła, wytłumaczy, nawet ostrzej, nawet przy ultimatum – albo poprawiasz, albo siadasz na ławie. Wiesz, czego oczekuje od ciebie trener i możesz zrobić progres.

Ale tu chyba nie ma co ukrywać, że mieliście w tym sezonie awansować do Ekstraklasy. Co więcej, przed barażami mówiło się, że choć szanse są wyrównane, a wy startujecie dopiero z szóstego miejsca, to Termalica ma skład, doświadczenie i strukturę, która stawia ją w roli faworyta. 

Mieliśmy awansować. Stawiało się nas w roli faworytów. Zaliczyliśmy świetny start za trenera Mandrysza, potem coś się wydarzyły, potraciliśmy punkty. Zmienił się trener, przyszedł Mariusz Lewandowski i od początku powiedział, że cel jest jeden: awans. Że jako piłkarz zawsze celował w najwyższe cele i teraz jako szkoleniowiec nie zmienia priorytetów, że nie chce trenować, żeby trenować, tylko coś konkretnego z nami osiągnąć. Przyjęliśmy to, od początku też mieliśmy taki plan, trochę punktów do miejsc barażowych nam brakowało, ale wierzyliśmy w to, udało się nam do nich dostać. Tylko szkoda, że do awansu trochę zabrakło.

Inna sprawa, że baraże to trochę loteria. Mają swoje prawa. Jeden mecz i odpadasz. Dwa mecze i jesteś w Ekstraklasie. Do tego w naszym przypadku na wyjeździe, po walce do ostatniej kolejki, z szóstej pozycji.

Klub jest zdrowy? Brak awansu nie oznacza dramatu?

Termalica jest dobrze zarządzana i stabilna. Pokazała to również pandemia. Właściciele są bardzo mocni i na każdym kroku pokazują, że wiedzą, jak zarządzać klubem. Chcą zrobić wszystko, żeby Termalica znalazła się w Ekstraklasie. Wierzę, że zostanie trener, że dostaniemy wzmocnienia i w przyszłym roku będziemy mocno bić się o awans.

Jesteś zadowolony ze swojego indywidualnego sezonu? Statystyki bardzo przyzwoite. Trochę przerastasz tę I ligę. 

Kurczę, nie chciałem schodzić do I ligi, ale tak się potoczyło życie, że musiałem zejść poziom niżej, bo byłem bardzo głodny grania. Z Jagiellonii odchodziłem w środku sezonu, kadry innych zespołów były już skompletowane, więc podjąłem taką, a nie inną decyzję. Tym bardziej, że znałem się z Marcinem Kaczmarkiem, z którym wcześniej pracowałem w Wiśle Płock. Namówił mnie, żeby razem postarać się zrobić awans. Uwierzyłem mu, uwierzyłem w tej projekt. Wiedziałem, że Termalica ma dobry zespół, ale po spadku nigdy nie jest łatwo się otrząsnąć. Awansu na razie nie udało się osiągnąć, ale indywidualnie wygląda to chyba nieźle. Mam coraz lepsze liczby, robimy coraz lepsze wyniki, rozwijamy się. Dobrze mi w Niecieczy. Teraz czeka mnie tutaj trzeci rok. Niech to będzie do trzech razy sztuka.

Sporo umów się kończy? Wielu zawodników odchodzi po sezonie?

Nie śledzę tego, nie wypytuję, kto do kiedy ma kontrakt i co kogo czeka.

Ale kapitan zostaje na statku. 

Mam jeszcze rok kontraktu. Nigdzie się nie wybieram

Zapewnić awans do Ekstraklasy i zobaczymy. 

Taki jest plan. Z czasem będę mądrzejszy.

W przyszłym roku I liga będzie bardzo markowa. Dużo klubów o pięknej i długoletniej historii. A opozycyjnie do tego Termalice zarzuca się brak historii i prowincjonalność. 

Nigdy nie powiem, że Termalica nie ma historii. Wiadomo, że Bruk-Bet nie tak bogatej historii, jak wiele innych klubów w Polsce, ale nie ma tutaj żadnego powodu do wstydu. Drużyna parę lat grała w Ekstraklasie, swoje wywalczyła, swoje udowodniła. Nie patrzę na takie kwestie. Termalica jest świetnie poukładana. Nie miałem takich warunków w ekstraklasowych klubach. Wszystko jest na miejscu – trzy boiska naturalne, jedno sztuczne, szatnia, odnowa, wysoki poziom. Wielu piłkarzy chciałoby mieć takie warunki do pracy, jak mamy tutaj. Ktoś powie, że to wioska, ktoś powie, że to koniec świata, ale nie patrzę na to. Skupiam się na swojej pracy i dążeniu do swoich celów. Co kto gada, co kto pisze, to już ich sprawa. Nieważne, skąd jesteś, ważne, gdzie zmierzasz.

Fot. Newspix 

Opublikowane 01.08.2020 10:11 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rookie
Rookie

To jest głupota polskich biznesmenów…inwestuje w klub w polu kukurydzy, nic nie zyskuje tylko dopłaca, ale wielkie ego jest najważniejsze…w przeszłości mieliśmy już paru takich gagatków i zawsze się to kończyło upadkiem klubu, bo klub bez otoczki i kibiców długo nie pociągnie.

janusz w klapkach kubota
janusz w klapkach kubota

Tylko ze w klubach z kibicami musialby sie liczyc z tym ze co miesiac przychodzilaby do niego delegacja lysych karkow po pieniazki w zamiana za spokoj na trybunach etc

Johny
Johny

No nie wiem… Bydło chodzące na stadiony działa zwykle na szkodę swojego klubu

Poznaniak
Poznaniak

Oni maja swoje pieniadze i wydaje je tak jak im pasuje

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Oni w drugiej połowie mieli problem z wymienieniem trzech podań. Tam nie ma żadnej gry w piłkę. W takim miejscu jak Nieciecza można byłoby z powodzeniem zrobić drugi Trenczyn. A z kasą od NC+ mogliby mieć 2-3x większe możliwości od Słowaków. No ale właściciele wolą żonglować trenerami od „zapierdalania” zamiast zacząć u podstaw i uczyć się gry w piłkę. Bruk-Bet sportowo w żaden sposób nie zasłużył na awans. Najpierw ledwo załapali się na baraże, a potem zostali w nich piłkarsko zmiażdżeni przez Wartę. Z czym do ludzi? Tu nie ma nawet czego żałować.

Noway
Noway

I właśnie w tym jest caly sęk! Chodzi o to żeby gonić ekstraklasę, ale Bron Boże nie złapać i tak jest rok w rok a pieniądze fajne wpadają z kontraktów:D

Kikkhull
Kikkhull

W poukładanych klubach, nie w głowie kopaczom awanse.

Inne sporty
27.10.2020

Lewis 44? Raczej Lewis 92. Droga Hamiltona do rekordu wszech czasów

Lewis Hamilton wygrał 92 wyścigi w Formule 1. Zdominował niemalże wszystkie sezony od 2014 roku włącznie. Droga Hamiltona wydaje się dziś być usłana różami, albo raczej świetnymi samochodami, ale jednak wykręcenie takiej liczby zwycięstw NAPRAWDĘ nie jest najprostszą rzeczą. Przejdźmy przez jej najważniejsze stacje i przyjrzyjmy się, jak Brytyjczyk po raz kolejny przechodził do historii […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Niedźwiedź: Chcę przed czterdziestką poprowadzić klub w Ekstraklasie

Na rynku trenerskim w Polsce niewielu jest trenerów, którym z taką łatwością przychodzi dzielenie się wizją szkoleniową. Ofensywną, ambitną i skuteczną, o czym swego czasu mogli przekonać się kibice Stali Rzeszów. Tam trener Niedźwiedź dokonał rzeczy historycznej, ale ostatecznie został zwolniony. W poniższej rozmowie wracamy do tych wydarzeń, ale podejmujemy również wątki Górnika Polkowice, ambicji […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Klucz do sukcesu to skupiać się na krótkofalowych celach

Z Tomasem Petraskiem porozmawialiśmy o tym jak czuł się na zgrupowaniu reprezentacji Czech, dlaczego system 3-5-2 jest stworzony pod niego, czy odnalazłby się gdyby Papszun posłał go na stałe do ataku, na czym polega rozwój Rakowa Częstochowa, a także czy podjąłby wyzwanie MMA, które rzucił mu Maciej Żurawski z Pogoni Szczecin. Zapraszamy na zapis rozmowy, […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

„Z Rangersami może być Lechowi łatwiej niż z Cracovią”

Wtorkowa prasa to m.in. wspomnienie „Szalonego Gangu” z Wimbledonu, Kamil Kosowski uważający, że Lechowi może się łatwiej grać z Rangersami niż z Cracovią, Zagłębie Sosnowiec wracające do treningów po pladze koronawirusa i Michał Listkiewicz, uważający, że Lech zebrał za dużo pochwał po meczu z Benfiką.  PRZEGLĄD SPORTOWY Bilans Bayernu pod wodzą Hansiego Flicka jest wręcz […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Son i Kane się nie zatrzymują. Tottenham wymęczył wygraną z Burnley

Tottenham w ostatnich meczach u siebie pogubił frajersko punkty z Newcastle i West Hamem. Jednak kiedy„Koguty” wyjeżdżały poza swój stadion, układało się znacznie lepiej. W delegacjach podopieczni Jose Mourinho przejechali się po Southampton i Manchesterze United. Nic więc dziwnego, że byli wyraźnym faworytem starcia na Turf Moor. Nie tylko Tottenham gubi punkty, czołówka również się […]
27.10.2020
Weszło
26.10.2020

Tylko cud może powstrzymać Milan? Raczej kilka w jednym meczu!

Stało się. AC Milan nie wygrał meczu. Ostatnio ekipa z San Siro była w takim sztosie, że niektórzy zaczęli przypisywać Zlatanowi Ibrahimoviciowi nadludzkie moce. Odkąd ten gigantyczny Szwed wpadł do Mediolanu, jego zespół punktuje lepiej nawet od Interu i Juventusu. Dziś zresztą Zlatan znów sieknął dwie bramki, ale niestety dla fanów rossoneri – zdarzył się […]
26.10.2020
Weszło FM
26.10.2020

Wtorek z Ligą Mistrzów na WeszłoFM!

We wtorek na Weszło FM przywitają Was Kamil Gapiński i Michał Łopaciński. Tematem wiodącym audycji będzie oczywiście Liga Mistrzów. Nie zabraknie ciekawych rozmów i łączeń telefonicznych z wyjątkowymi gośćmi. O 10 miłośnicy Ekstraklasy znajdą coś dla siebie. O polskiej lidze w programie „Weszłopolscy” opowiadać między innymi będą: Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Szymon Janczyk i Paweł […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Górnik bezlitosny dla beniaminków – ograł już każdego

To nie był najlepszy sposób na spędzenie poniedziałkowego popołudnia. Górnik przyjechał do Grodziska w takim stanie, że nie przypominał swoją postawą nawet samego siebie ze starć przegranych z Rakowem czy Zagłębiem. Warta z kolei zagrała po swojemu – próbowała wytrwać bez straty bramki i liczyła na jakiś stały fragment w ataku. Skończyłoby się pewnie na […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

WESZŁOPOLSCY: PACZUL, ROKI, JANCZYK I BIAŁEK

MATEUSZ ROKUSZEWSKI, JAKUB BIAŁEK, PAWEŁ PACZUL I SZYMON JANCZYK. To dzisiejszy skład Weszłopolskich w Kanale Sportowym – startujemy o 20. Najpierw pogadamy o Warta – Górnik, a potem lecimy z resztą kolejki. Gośćmi będą Tomas Petrasek z Rakowa Częstochowa, Tomasz Nowak z Podbeskidzia, a w ankiecie z „Weszło z butami” przepytamy Dawida Abramowicza. Zapraszamy.   […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Od kozaka w Belgii po wysokie loty w ekipie “Mew”

Kozak, Belgia, liga angielska. Obrońcą się zabawi, asystę rzuci, bramką nie pogardzi. Logika podpowiada, że mowa o Kevinie De Bruyne. Drodzy państwo – otóż nie. Niedzielni kibice mogą tego jegomościa nie kojarzyć, wybaczamy, ale koneserzy Fantasy Premier League liczą na jego punkty właściwie co tydzień. Ba, to w końcu przyszły kolega z szatni Jakuba Modera, […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Hakan odrodzony – żołnierz Calhanoglu powraca do formy

Milan śni, Milan marzy.Milan od 8 marca tego roku jest drużyną niepokonaną. Tymczasem do niegdysiejszej świetnej gry Sukura nawiązał inny Hakan – o nazwisku Calhanoglu. Słowa o większej pewności siebie i traktowaniu San Siro jak domu nie brzmią już jak czcze gadanie. Co się stało, że tak formę wywindowało? Gdyby ktoś chciał temat spłycić, powie: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

22 zaległe mecze na poziomie centralnym – i dużo, i mało

Wisła Kraków z Lechią Gdańsk o 18.00, Radomiak Radom z GKS-em Tychy o 13.00. A wieczorem Liga Mistrzów. Okres pandemii sprawia, że terminarz w niektóre dni przypomina sen wariata, ale paradoksalnie – to bardzo, bardzo dobrze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i w środę faktycznie zostaną rozegrane oba mecze, nadrobimy kolejne zaległości. Kolejne, bo […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Idioto!”, „debilu!”, „wejdę do ciebie na boisko!”. Skandal na meczu nastolatków

Od czasu do czasu mamy niestety nieprzyjemność pisać o tym, że pojęcie uchwycone pod hashtagiem #SzacunekDlaArbitra wciąż jest obce na wielu stadionach i stadionikach w naszym kraju. Dziś niestety trafił do nas kolejny pożałowania godny incydent, gdzie sędzia padł ofiarą słownej agresji. Incydent tym bardziej oburzający, że dotyczący piłki młodzieżowej. Ba, dziecięcej. W roli głównej […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020