post Jan Mazurek

Opublikowane 31.07.2020 20:30 przez

Jan Mazurek

Kapitan i twardziel, który pamięta dużo gorsze czasy i dzielnie wspiera swoją rodzinę w walce z rzadką chorobą córki. Gość, który kiedyś irytował w Ekstraklasie, a dziś jest czołowym pomocnikiem I ligi, który imponuje zimną krwią. Weteran ligowych boisk, który łączy grę na szczeblu centralnym z prowadzeniem programu na Kanale Sportowym. Wschodząca gwiazda, która za kilka lat widzi się w Serie A, a pracowała już pod okiem Juliana Nagelsmanna. Lis, który przechytrzył wszystkie ligowe kury. Bohaterów tegorocznego awansu Warty Poznań do Ekstraklasy jest wielu, ale my wybraliśmy tych, którzy na boisku – podkreślamy: na boisku – wykazali się najbardziej. 

***

BARTOSZ KIELIBA

Charakter. Wielkim piłkarzem nie jest. Widzieliśmy już lepszych stoperów, nawet w tym sezonie, nawet w I lidze. Ale w zestawieniu bohaterów tego sezonu w Warcie Poznań musi się znaleźć. Musi i już. Przeżył w tym klubie bardzo dużo. Pamięta czasy, kiedy Warta błąkała się po czwartym poziomie rozgrywkowym, kiedy była prowadzona przez państwo Pyżalskich, kiedy w budynku klubowym brakowało ciepłej wody, kiedy przez wiele miesięcy na konto piłkarzy nie wpływały żadne pieniądze i kiedy w naprawdę podłych warunkach trzeba było walczyć o przetrwanie, a przy okazji wywalczać stopniowe awanse.

Jego szatniowi koledzy zawsze byli zgodni – mimo wszystkich problemów ten gość to twardziel. Zawsze uśmiechnięty, skory do żartów, rozładowywania atmosfery, tworzenia ducha drużyny. To on ukuł dla siebie i swoich kumpli nazwę „swojska banda”, co ma symbolizować ogromne samozaparcie wszystkich piłkarzy Warty Poznań, żeby zaciskać zęby, nawet wtedy, kiedy jest już naprawdę beznadziejnie.

Zresztą, co ta sytuacja w klubie. Prawdziwe serce i charakter Kieliba pokazał poza boiskiem, kiedy usłyszał od neurologa, że jego malutka córka choruje na rdzeniowy zanikowy mięśni. Opowiadał o tym obszernie w świetnej rozmowie z Damianem Smykiem.

Po około dwóch miesiącach zauważyliśmy, że córka powinna być na tym etapie już silniejsza. Początkowo nie dopuszczaliśmy myśli, że to może być coś poważnego. Ale mamy starszego syna, więc mieliśmy jakieś porównanie jak on się rozwija, a jak rozwija się Maja. Poszliśmy do lekarza, ale on nie postawił żadnej diagnozy. Dopiero przy jednym ze szczepień żona zwróciła uwagę pediatrze, że są pewne problemy z ruchami. Jakby była słabsza, nie wykonywała ruchów głową, nie zachowywała się tak, jak inne dzieci w jej wieku. Udaliśmy się do neurologa i właściwie po dwóch minutach dostaliśmy mokrą szmatą w pysk.

Co usłyszeliście?

“Na 99% to zanik mięśni. Rdzeniowy zanik mięśni”. My na to – co to w ogóle jest? Z tamtej rozmowy zapamiętałem tylko, że to choroba genetyczna, nieuleczalna i bez leczenia, które w Polsce jest niedostępne, dziecko może żyć maksymalnie dwa lata. Usłyszałem to i… Dalej nic nie pamiętam. Kompletnie. Ja w płacz, żona w płacz, syn nie wiedział co się dzieje. Powrót do domu. Kilka godzin totalnego chaosu, dołu, nawet nie wiem jak to opisać. Ale to nie był czas na załamywanie się, trzeba było ścigać się z czasem. Zmierzyć z problemem. Obdzwoniliśmy fundacje, rodziny z dziećmi chorymi na SMA, lekarzy. Umówiliśmy się na badania genetyczne, które tylko potwierdziły pierwsze diagnozy.

Wyrok.

Tak, wyrok, cios… Nie znam słów, które mogłyby opisać to, w jakim stanie wówczas byliśmy. To niezwykle rzadka choroba. Niestety poznaliśmy jej wszystkie skutki. Zanik mięśni powoduje nie tylko ograniczenie ruchowe, ale też w związku z postępem choroby zanikają mięśnie odpowiedzialne za oddychanie i połykanie pokarmów.

Z czasem małej Mai trochę się polepszyło, postępy w jej leczeniu można śledzić na dedykowanym blogu, ale przy tym cała historia pokazuje jeszcze jedno – to jak silnym człowiekiem jest Kieliba. Nie dość, że miał swoje problemy w pracy, nie dość, że martwił się zdrowiem, rehabilitacją i rozłąką z żoną i córką (obie są we Włoszech), to przy okazji nie zawodził na boisku. W tym sezonie nosił opaskę kapitana, zagrał w lwiej części spotkań i przyczynił się do awansu Warty.

MATEUSZ KUPCZAK

Ma za sobą najlepszy rok w karierze. Idealnie dopełniał swoich kolegów ze środka pola. Bardziej ofensywny niż Trałka i bardziej defensywny niż Janicki. Dopełniał, układał, budował, modelował. Nie jest wielkim wirtuozem, nie rzuca na kolana, nie każe się całować po stopach. Żaden z niego Riquelme, Pirlo, Seedorf czy jakikolwiek inny światowej sławy środkowy pomocnik, który przyjdzie wam do głowy i to nawet przy zachowaniu odpowiednich proporcji. Ale cholera jasna, nie musi nikim takim być. Ważne, że grał równo i naprawdę dużo dawał tegorocznej Warcie.

Weźmy chociażby takie mecze, jak z Podbeskidziem (2:1) czy Stomilem Olsztyn (3:1), kiedy poznaniacy wygrywali po dwóch bramkach Kupczaka. Egzekwował karne i robił to bardzo dobrze. Zresztą lwią część ze swoich jedenastu trafień ligowych (trzynastu razem w barażem) zdobył właśnie z jedenastek. Zimna krew. W sumie właśnie to dobrze definiuje jego tegoroczną postawę. Swoją drogą, kurde, finał barażu z Radomiakiem doskonale to pokazał.

Pierwszy gol:

Miękki karny, dyskusja, długie oczekiwanie na decyzję VAR, ciężki mecz, duże natężenie emocji, przeważający Radomiak, a jak przychodzi, co do czego, to do karnego podchodzi Kupczak i mimo tego, że Miszta wyczuł jego intencję, to wpakował bramkę do siatki.

Drugi gol:

Odroczony karny, dyskusja, oczekiwanie na decyzję VAR, jednobramkowe prowadzenie, zagrożenie straty bramki. Gwizdek, wapno, strzał pod poprzeczkę. Klasa.

Ale żeby nie było, to nie mamy amnezji. Kupczak w Ekstraklasie nie był nawet ligowym dżemikiem. W barwach Termaliki grał irytująco często i irytująco regularnie, a przy tym grał irytująco (irytująco – dopiszcie sobie to sobie sami jeszcze kilka razy) marnie. Spójrzmy na noty, które mu wystawialiśmy podczas jego trzech sezonów na najwyższym szczeblu rozgrywkowy:

2015/16 – 4,45

2016/17 – 4,23

2017/18 – 3,97

Słabo? Słabo, słabo, a do tego coraz słabiej. Ale w Poznaniu znalazł swoje miejsca na ziemi. I dzisiaj wraca do Ekstraklasy zupełnie z innej pozycji. Jest bardziej doświadczony, dobrze odnajduje się w systemie Piotra Tworka i tworzy klasowy tercet z Janickim i Trałką. Powiemy tak: sami nie spodziewaliśmy się po nim takiego sezonu.

ŁUKASZ TRAŁKA

Jeśli ktoś będzie kiedyś kręcił film na trenerską konferencję z tematem przewodnim pt. „Ile piłkarzowi daje doświadczenie”, to powinien skorzystać z materiałów archiwalnych z tegorocznej gry Łukasza Trałki w Warcie Poznań. Przerywał kontry rywali, wybijał newralgiczne piłki ze swojego pola karnego, łapał taktyczne żółte kartki, korygował rytm gry. Bardzo przydatny w defensywie i w ofensywie, co było mniej widoczne, bo do tego oddelegowani byli jego kumple ze środka pola – Kupczak z Janickim.

Ok, zdarzało mu się „trałkowanie”, nawet w finale barażu – czasami nie chciało mu się zapieprzać, biegać szaleńczo, ganiać za szybszymi rywalami, ale raz, że gość ma 36 lat, a dwa, że nadrabiał z nawiązką innymi zagraniami. To dalej zawodnik, który w zespołach na pograniczu I ligi i Ekstraklasy, jest niesamowicie pożyteczny. Bo to weteran, bo to profesor.

Wszedł do składu Warty praktycznie z miejsca i dograł sezon do końca. Sezon zakończony awansem. Mamy wrażenie, że wniósł mnóstwo takiej zwykłem boiskowej i pozaboiskowej mądrości do drużyny. To gość, który ma ułożone w głowie. Niektórzy krytykowali go za to, że będąc dalej czynnym piłkarzem (na wysokim poziomie rozgrywkowym) podejmuje pracę w Kanale Sportowym, gdzie od wiosny prowadził program Liga PL, ale z obu zadań – takie jest nasze zdanie i basta – wywiązał się perfekcyjnie.

ROBERT JANICKI

W juniorskich drużynach Lecha był kozakiem. Stawiano go na równi z Dawidem Kownackim, ale nie trafiały do niego perspektywy, które rysowano przed nim w Kolejorzu, wiec postanowił wyjechać na zachód. Trafił do akademii Hoffenheim i złapał się za głowę. Footbonaut, treningi uwagi i spostrzegawczości, podświetlani zawodnicy, pamięciówki, analityka, tablety, laptopy, zajęcia z Julianem Nagelsmannem. Potem powrót do Polski i… kicha. Całkowita kicha. Niby chciało go wielu, ale oddajmy głos samemu zainteresowanemu, bo fajnie opowiadał nam o tym w obszerniejszym wywiadzie. 

Podpisałeś z Lechem trzyletni kontrakt, a później odszedłeś do Hoffenheim na dwuletnie wypożyczenie. Ostatecznie na półtora roku. Więc w Poznaniu miałeś jeszcze połowę z podpisanego kontraktu.

Zero odzewu. W trakcie wyjazdu do Niemiec też nie dostawałem żadnego kontaktu Lechem. Po bramkach, po asystach – nic, jakby nie było chłopa.

Gdy wracałeś z wypożyczenia to miałeś 20 lat, więc taki stary to też znowu nie byłeś…

Chciałbym ci coś powiedzieć na ten temat, ale nie wiem, jak to wyglądało ze strony Lecha. Gdybym dostał jasną wiadomość – nie chcemy cię, chcemy, wypożyczymy cię gdzieś z znowu, pograsz w rezerwach, to okej, wiedziałbym na czym stoję. A nie miałem żadnych wiadomości z klubu na temat mojej przyszłości. Może też mój agent nie miał na tyle dobrych kontaktów z zarządem. Trudno powiedzieć. Skończyło się źle, bo znalazłem się na pół roku w Siedlcach.

Niezły przeskok. Z Hoffenheim do Siedlec.

W pewnym momencie więcej piłem kaw z agentami, którzy proponowali jakiś klub, niż trenowałem. Poszła w świat informacja, że szukam klubu. Zrobiła się totalna karuzela, ale brakowało konkretów. Wreszcie jeden z nich zaproponował, bym potrenował w Pogoni Siedlce, a on będzie szukał klubu. No i tak wyszło, że pojechałem do Siedlec, zagrał w sparingu, oni na to, że bardzo mnie chcą, agent innego klubu nie szuka. Wyglądało to tak, jakbym od początku miał tam zostać. No i zostałem. Stracone pół roku. Sześć miesięcy później byłem już w Olimpii Grudziądz. Zaczęło się dobrze, świetnie się czułem u trenera Jacka Paszulewicza i – trach – złamałem śródstopie. Gdy wróciłem, to był już inny trener, pan Kubicki. Straciłem miejsce w składzie, nie stawiał na mnie. Byłem podłamany, chciałem odejść.

 

Stamtąd trafił do Warty. Drugoligowej Warty, co wyszło mu na dobre. Zajebiście dobre. Ten sezon to ostateczny dowód na obronę tej tezy. 33 mecze, 8 goli, 8 asyst. Jesienią był w totalnym gazie. Najlepszy moment miał między sierpniem a wrześniem, kiedy w ośmiu meczach, strzelił pięć goli i zanotował trzy asysty. Ale liczby to jedno, a wrażenie artystyczne to drugie. A estetycznie Janicki wypadał naprawdę fajniutko.

Kreatywny. Błyskotliwy. Szybka noga, szybka głowa. Potem trochę przygasł. Miał wyraźnie słabszy moment wiosną, bywało, że cieniował, nudził, podejmował złe decyzje, niewiele dawał, ale to taka klasyczna dycha w dobrym stylu. Ma 23 lata, jeszcze dużo dobrego przed nim.

Nam też spodobał się fragment wywiadu, który cytowaliśmy wcześniej, o tym, gdzie widzi się w przyszłości.

– Może niektórzy popukają się w czoło, ale w perspektywie czterech-pięciu lat widzę się w Serie A.

ADRIAN LIS

Cholera jasna, złego słowa na tego Lisa powiedzieć nie można. Bohater sezonu. 34 mecze w lidze, zaledwie 35 puszczonych goli i 12 czystych kont. Baraże? Dwa mecze, i w półfinale, i w finale czyste papcie. Co więcej, w obu meczach Lis zagrał po prostu dobrze – z Termaliką wybronił piłki meczowe, świetne okazje Piotra Wlazło, a z Radomiakiem wyłapał wszystko, co miał wyłapać w meczu, który momentami był gorący i mocno na styku.

Ale to nic dziwnego. 28-letni bramkarz zapracował sobie na Ekstraklasę. Oj, zapracował. Nie liczyliśmy tego dokładnie, ale serio, i na pewno potwierdzą to ludzie, którzy oglądali wszystkie mecze Warty w tym sezonie, Lis uratował poznaniakom wiele, wiele punktów. Pewnie kilkanaście. I to lekką ręką licząc. Kot. Pewny na przedpolu, zwinny na linii, dobry w grze nogami. Musi sprawdzić się w Ekstraklasie.

Jaka historia najlepiej definiuje ten sezon w jego wykonaniu? Miał wiele świetnych obron, ale na pewno trzy karne wyciągnięte w dwóch meczach. Zaczęło się od tego, że Lis śni się po nocach Josipowi Soljiciowi ze Stali Mielec. Dlaczego? Ano dlatego, że w premierowej kolejce tego sezonu, Bośniak dwukrotnie strzelał z karnego i dwukrotnie na drodze piłki do bramki stawał Lis. Nie zdarza się to często. Ale żeby było mało, to kolejka później – parada przy karnym Artura Golańskiego i wygrana Warty z GKS-em Bełchatów.

Może to zabrzmi swojsko, ale tak ma być: Lis przechytrzył wszystkie kury I ligi.

Fot. Newspix

Opublikowane 31.07.2020 20:30 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 29
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kondom
kondom

jakby nie pisać, to warta wnosi coś nowego do eklapy na 2020/2021
nie są to jakieś odległe doliny i kupa mułu , z pewnością derbi poznania będą pamiętne

Roben
Roben

Na pewno derby Wielkopolski przejdą do historii , Warta -Amica rozegrany w Grodzisku wielkopolskim

Gawir
Gawir

Po obejrzeniu baraży stwierdzam, że Warta nic nie wniesie tylko zaniży poziom ekstraklasy jak również Stał Mielec . Raków gdy wchodził to coś prezentował co było widać nawet w PP gdy jeszcze był 1 ligowcem , znalazło to potem odzwierciedlenie w ekstraklasie. Jeżeli Tralka, Kupczak Kieliba czy Janicki mają gwarantować poziom w ekstraklasie to gratuluję samopoczucia…..

Zenon
Zenon

Tak, wnosi – drużyna 8 „Tosików” bez techniki i bez karku jak bywalcy siłowni jeżdżących sankami w lepszych zawodników. Niezapomniane wrażenia.

Wow
Wow

Adrian Lis strzela gola Warcie z rzutu wolnego! 😀

Wow
Wow

Adrian Lis strzela gola Warcie z rzutu wolnego! https://youtu.be/8tjvvEIyLFY?t=81

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Wielka radość Szymona Marciniaka! Znów spotka kumpla w Ekstraklasie.

Foo
Foo

Ja nic nie mówię, ale Warta miała przyznanych w tym sezonie 15 karnych (+2 w finale baraży), z czego wykorzystała 13.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Sędziowanie na poziomie Serie A. I to nie jest komplement.

Fago
Fago

Bez przesady z tym że Kupczak był w Termie taki słaby, wasze noty nie są żadnym wyznacznikiem.

DagestanskiZapasior
DagestanskiZapasior

W tekscie nie widze nic na temat ”sedziego frankowskiego i swojskiej wesolej bandy siedzacej w wozie VAR…. O tych bohaterach awansu bedzie oddzielny artukul,czy jak?

✡Widzew Jude Gang✡
✡Widzew Jude Gang✡

Po tylu latach, miasto Poznań doczekało się klubu w Ekstraklasie. Do tej pory, jedynie Wroniecka podróbka grająca na poznańskiej emigracji. Dzisiaj awans wywalczyli prawdziwi Poznaniacy z rodowitymi Poznaniakami jako kibice. Brawo!

kuba
kuba

W Poznaniu mamy na tyle oleju w głowie żeby nie rwać się do bitki i to będą jedyne derby w Polsce w atmosferze przyjaźni i kibicowania obu drużyna 🙂

Ciorchan
Ciorchan

No tak wy w Poznaniu jesteście do bólu pragmatyczni…

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

I dlatego wygraliśmy swoje powstanie zamiast sromotnie je przepierdolić. Pragmatyzm, organizacja, logistyka, spokój.

Weź to wyłącz
Weź to wyłącz

Wynik dzisiejszego meczu określił opisanych wyżej piłkarzy jako bohaterów. Gdyby Warta nie awansowała, nikt by się nimi nie zachwycał, nazwalibyście ich przegranymi. Dokładnie tak, jak teraz można nazwać zawodników Radomiaka. Cienka linia oddziela zero od bohatera.

Sziler
Sziler

Podobna podjarka była zeszłorocznym ŁKS-em. Skończyło się rabinem przeciętniaków z Hiszpanii i parodystą Stawowym na ławce. Oby Warta nie poszła tą drogą i została, niezależnie od wyników , przy dobrych chłopakach z Polski.

Sziler
Sziler

*tabunem

AMs
AMs

Mimo, że słowo „rabinem” logicznie nie pasuje, to do drużyn z Łodzi i tak pasuje idealnie w każdej okoliczności :D. Tyle z żartów, poważnie mówiąc, czekam na silny Widzew i ŁKS w e-klapie. Jako kibic Legii.

Amber mozart
Amber mozart

Na ich szczeście teraz spada tylko jeden zespół, więc wystarczy być lepszym od Stali Mielec. Aczkolwiek walka o spadek może być zacięta.

Rr1910
Rr1910

Wstawaj, zesrales się. Warta to piłkarski plankton. Wspomnisz moj słowa.

KsiądzBolek
KsiądzBolek

Te baraże były bardziej emocjonujące niż cała liga

Biedrusko
Biedrusko

Młody Lisek w Ekstraklasie, ale jaja 😀

Onuce Kowalczyka
Onuce Kowalczyka

Dobra koniec tych pierdoł.

KRÓL ARTUR WRACA, co za różnica, kto będzie spadał przez najbliższe 3 lata.

Arman
Arman

Ogólnie te baraże były na słabym poziomie. Żadna z tych drużyn nie prezentowała poziomu wyższego od wszystkich spadkowiczów z ekstraklasy włącznie z ŁKS-em.

Retor
Retor

Jeżeli poziom ekstraklasy mają gwarantować Tralka, Kupczak, Kieliba to ja dziękuję….

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Frustratom ku pamięci.

3. Warta Poznan 34 18 6 10 52 35 17 60
4. Radomiak Radom 34 16 9 9 52 45 7 57

Bezpośrednie mecze: 3:0 2:0 2:0 dla Warty.
Dziękuję za uwagę.

Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Francuzi w tym formacie Ligi Mistrzów widzą szansę, a nie problem”

Paris Saint-Germain już zdążyło awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Olympique Lyon jest blisko sensacji, jak byłoby bez wątpienia wyeliminowanie Juventusu. Czyżby zatem francuskie kluby miał rozegrać najlepszy sezon od dawna w Lidze Mistrzów? Przedwcześnie zakończone rozgrywki ligowe przeszkodzą im w tym czy może pomogą? O tym opowiadał w rozmowie z nami Eryk Delinger, ekspert w […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

STANOWISKO #20 – Ekstraklasa jak polskie wesele

Dlaczego Ekstraklasa przypomina polskie wesele? Dowiecie się po obejrzeniu najnowszego „Stanowiska”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na warsztat popisy działaczy ekstraklasowych klubów, którzy dopuścili do zakażeń koronawirusem wśród zawodników, bo nie zaczekali na wyniki testów. 
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Finał Pucharu Polski z 2005 roku ustawiony. Dyskobolia musi stracić tytuł!

Tu nie ma sensu bawić się w przydługie wstępy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uprawomocnił wyroki wobec dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Wniosek jest jasny – ekipa z wielkopolski nieuczciwie sięgnęła po to trofeum. To czarna historia, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Piaskownica w Wiśle. Publiczne pranie brudów

Wisła Kraków ogłosiła wczoraj pozyskanie niezłego piłkarza. Stefana Savicia, który robił grę wicemistrzowi Słowenii. Było się czym w obozie Białej Gwiazdy pocieszyć. Ale sukces sprowadzenia ciekawego zawodnika udało się skutecznie przykryć publicznym praniem brudów. BŁASZCZYKOWSKI ODPALA ARMATY Co się dokładnie stało? Otóż Kuba Błaszczykowski pojawił się w Foot Trucku, czyli kanale Łukasza Wiśniowskiego i Kuby […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

15 pytań przed powrotem Ligi Mistrzów

11 marca 2020 roku. Tego dnia odbyły się ostatnie spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20, które udało się rozegrać zanim świat, nie tylko ten futbolowy, gwałtownie wyhamował i przystanął na pewien czas. Tak wiele wydarzyło się od tamtego dnia, że mamy poczucie, jakbyśmy mówili o naprawdę mocno zamierzchłej przeszłości. No ale nadszedł wreszcie właściwy moment, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Quiz piłkarski. Czy pamiętasz finalistów Champions League?

Wraca Liga Mistrzów, uznaliśmy więc, że po krótkiej nieobecności na stronie wrócić mogą też nasze quizy. Na dzień dobry zadanie, które dla zajaranych piłką wymagające raczej nie będzie, ale nie zdziwimy się też, jeśli komuś pamięć spłata figla. Chodzi o wskazanie wszystkich drużyn, które choć raz zagrały w finale najważniejszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Olympiakos z pretensjami do Marciniaka. Czy słusznie?

Miękki karny, anulowany gol, kontrowersje przy innych sytuacjach w szesnastce. Dość gorący wieczór zaliczył Szymon Marciniak, który sędziował mecz Wolverhampton z Olympiakosem. I raczej Pireus może sobie odpuścić w kontekście wyjazdów wczasowych, bo za klasykiem tamtejsi kibice dziś mają na ustach: „Marciniak, przestań mi Olympiakos prześladować”. Pytanie: czy słusznie? OFSAJD NIEZGODY Najpierw kwestia anulowanej bramki. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

KONKURS! Wygraj bilety na Ligę Mistrzów w Multikinie

Wraca Liga Mistrzów. I to w momencie, kiedy zazwyczaj emocje w piłce sponsorują sparingi i nowy zawodnik na testach w Wiśle Płock. Czeka nas piłkarski maraton z najlepszymi zwieńczony turniejem w Portugalii. Czy Polacy odegrają w nim główne role? Czy Barca uratuje sezon, czy PSG wreszcie zagra o pełną stawkę? A może zakasują faworytów czarne […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Legia chce „lepszego Luquinhasa”, Lech daje milion euro za Sykorę

– Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd […]
07.08.2020
Weszło Extra
07.08.2020

Nie ma co strugać piłkarza. Ostatnio byłem ligowym dżemikiem 

Spadek z Koroną Kielce i zjazd formy do – jak sam przyznaje – poziomu ligowego dżemiku. To nie był udany sezon dla Jakuba Żubrowskiego. Piłkarza, który – mamy takie wrażenie – jak mało kto potrzebował zmiany otoczenia.  Dziś przygotowuje się do sezonu jako zawodnik Zagłębia. Ale z Kubą porozmawialiśmy raczej o minionych latach, zwłaszcza, że było […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Wielki Kurs na Ligę Mistrzów w eWinner! Wygrana City za 10.00!

Tego jeszcze nie było! Kurs 10.00 na wygraną Manchesteru City z Realem Madryt – to oferta legalnego bukmachera eWinner. Oferta, która mocno kusi, żeby z niej skorzystać. Ale żeby to zrobić, trzeba się pośpieszyć. Zasady są proste – najszybsi będą mogli z niej skorzystać i nieźle się wzbogacić na wygranej „Obywateli”. Sprawdźcie szczegóły tej promocji! […]
07.08.2020
Weszło
06.08.2020

Monchi w Sevilli sto razy mocniejszy od Monchiego w Romie

Gdy tylko los skojarzył Sevillę z Romą, podtekst był jasny: Monchi. Legendarny dyrektor sportowy Sevilli, którego doskonałe decyzje na rynku transferowym doprowadziły ten klub do pięciu triumfów w Pucharze UEFA i Lidze Europy. Dyrektor, który zapracował na zaufanie szefów Romy i dyrektor, który swoją rzymską misję totalnie położył. Gdy nie wyszło w Serie A, wrócił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE | Michał Pol i Wiktor Malinowski | LIVE od 21

W kolejnej odsłonie „Hejt Parku w Dobrym Składzie” gościem Michała Pola będzie Wiktor Malinowski! Były szczypiornista VIVE Kielce odnalazł się przy… pokerowym stole, gdzie zarabia okrągłe sumki. Specjalnie dla nas opowie o kulisach świata wielkiej – dosłownie – gry. Macie pytania? Śmiało, dzwońcie: 22 219 50 31. Partnerem programu jest browar Okocim. 
06.08.2020