post leszek.milewski

Opublikowane 30.07.2020 08:21 przez

leszek.milewski

Myślisz „Maciej Żurawski”, widzisz go w koszulce Wisły, reprezentacji Polski, Lecha czy Celtiku. Tymczasem był skazany na Wartę Poznań: to barwy tego klubu reprezentował jego ojciec, Andrzej, to tu grał razem z bratem, to tu pod okiem między innymi taty szkolił się jako junior, a także wchodzi w dorosła piłkę, między innymi debiutując w Ekstraklasie. Jak wspomina tamten czas i tamtą Wartę?

***

Jak się myśli o pana karierze, to przede wszystkim do głowy przychodzi Wisła Kraków, Lech Poznań, Celtic Glasgow. A przecież to w Warcie spędził pan trzynaście lat.

Tak to jest, zapamiętuje się przez pryzmat sukcesów, czy to klubowych, czy indywidualnych. A te na pewno zaczęły się od Lecha, gdzie ugruntowałem swoją pozycję w lidze. W Warcie zacząłem piłkarską przygodę od… dwóch spadków, najpierw do pierwszej ligi – dawnej drugiej – i potem do trzeciej.

Ekstraklasa w sezonie 94/95

Grupa pierwsza II ligi sezonu 95/96

Jak ważna jest dla pana Warta?

To klub, w którym wyrosłem. Tam zbierałem pierwsze szlify od lat młodzieńczych. Mój tato spędził w Warcie całe życie, uczyłem się piłkarskiego kunsztu pod jego skrzydłami, ale nie tylko. Swoją cegiełkę dołożyli pan Wojtasik w juniorach, Tadeusz Łuczak, nieżyjący już niestety Wojciech Wąsikiewicz… Nie wymienię wszystkich, ale pomógł mi szereg szkoleniowców, dzięki nim się piąłem.

Natomiast posiadanie taty-trenera w klubie nie było łatwe. Trzeba dwa razy więcej udowodnić wszystkim. Naokoło też jest pełno osób tylko czekających, żeby zarzuciły ci, że jesteś forowany.

Słyszał pan takie głosy czy na tyle się wyróżniał, że nie padały?

Słyszałem takie głosy. No, wiadomo, że nie jest to miłe. A i wkrada się w człowieka niepewność. Może mają rację? Zaczynałem się zastanawiać. Może nie jestem na tyle dobry, żeby grać, może faktycznie coś jest na rzeczy? Wątpliwości tego typu kończyły się tak, że chciałem jeszcze bardziej pracować.

Tata z panem na ten temat rozmawiał?

Na pewno mówił mi, że nigdy, nic w kontekście mojej osoby nie robi dlatego, że miałbym mieć jakieś plecy. Mówił: jesteś tam, gdzie jesteś, w pierwszym składzie, dzięki swojej pracy.

Przy tacie, który tyle lat spędził w Warcie, miał ją pan chyba zaszczepione od małego.

Nawet nie chodzi o to, że była zaszczepiana. Tata grał kiedyś w Warcie, choć na niższym poziomie, bodajże drugoligowym. Później został trenerem różnych drużyn warcianych, i seniorów, i juniorów, i trampkarzy. W związku z tym z urzędu tam szedłem, nie było nawet rozmowy, innego pomysłu. Nawet się nie zastanawiałem do jakiego klubu iść, to było naturalne, że do Warty. Piłka cały czas przewijała się w domu, również z tego względu, że mój brat do pewnego momentu też grał, także to był normalny temat przy rodzinnym stole.

Powiem więcej. Jeżeli tata pracował przy pierwszej drużynie, to ja, jeszcze mając wiek trampkarza, wyjeżdżałem z nim na zgrupowania pierwszej drużyny czy mecze.

I co nastoletni Żurawski myślał o tamtym osławionym klimacie w autokarach piłkarskich lat dziewięćdziesiątych?

Nie wiem, siedziałem z przodu! Na pewno miałem marzenie, żeby zagrać kiedyś w pierwszej drużynie Warty. Imponowała atmosfera na meczach, no i same mecze. Ale twardo stąpałem po ziemi, myślałem: jeszcze trochę czasu mam.

Do gierek z dorosłymi też pan już wtedy wchodził?

Aż tak nie, ale miałem okazję trenować ze starszymi, kiedy byłem, powiedzmy, z młodszej grupy. Było to jakieś przetarcie. Ja jako piłkarz dosyć późno dojrzałem fizycznie. Są tacy, którzy już w wieku trampkarza są wyrośnięci, a ja byłem niższy, chuderlawy. Później to się gdzieś wyrównuje, natomiast tak miałem tą szkołę gry z silniejszymi.

Z drugiej strony, miałem wtedy moment przerwy w grze. Uraz kręgosłupa – chyba jak miałem 16 lat. Pół roku nie grałem, tylko wzmacniałem mięśnie brzucha i mięśnie grzbietu. Trudno wyrokować co tak sprawiło – nie było wtedy szczegółowych badań, ważne, że później potoczyło się dobrze.

Które nazwiska z tamtej Warty robiły wrażenie, kto imponował, zapadał w pamięć?

Miałem jeszcze okazję być w drużynie, już do niej piłkarsko wchodząc, gdy byli w niej Zbyszek Pleśnierowicz i Czesiek Jakółcewicz. Stara gwardia, starszyzna. Pamiętam takie nazwiska jak Waldek Korycki w środku pomocy, a na ataku bardzo skuteczny Piotrek Prabucki. Pamiętam dobrze Tomka Mazurkiewicza, dzisiaj asystenta selekcjonera. Tomka Iwana też pierwszy raz spotkałem w Warcie – ja byłem oczywiście młodszy. No i takim zawodnikiem, który potem zrobił dobrą karierę, był Krzysiu Ratajczyk, trzy lata starszy ode mnie. Z tych natomiast, co imponowali, to Andrzej Magowski.

Warta Poznań sezonu 93/94, jeszcze bez Żurawskiego. Fot: Polska piłka nożna 1945-1990

31 lipca 1994, pana debiut w Ekstraklasie. 0:4 z Widzewem Łódź.

Z całego sezonu w pierwszej lidze ten mecz zapadł mi w pamięć najbardziej, choć przegrany. Grałem na boku pomocy. Generalnie byłem w lekkim szoku. Miałem osiemnaście lat, chociaż czułem się wtedy bardzo młodo, chyba jeszcze na mniej niż ten wiek. Widzew był bardzo mocny, ja dawałem z siebie co mogłem – tak czy siak marzenie się ziściło. Poza tym na pewno ciekawe było to, że derby były regularne – grała jeszcze Olimpia i Lech, a z Wielkopolski jeszcze Pniewy.

W tym sezonie nie strzelił pan żadnej bramki. W jednym ze skarbów kibica jest pan wymieniony nawet jako obrońca.

Nie, na obronie nie grałem, ale linia pomocy – owszem, zazwyczaj. I to z boku, co nie było dla mnie łatwe, natomiast to też taki wiek dla zawodnika, kiedy to się przydaje. Jestem zdania, że na pewnym etapie rozwoju pomaga, gdy gra się na wielu pozycjach.

Mieliście wtedy młodą, zdolną drużynę: pan, Onyszko, Matlak, Kaliszan i wielu innych, którzy potem pokazali się w lidze. Natomiast spadek był bezdyskusyjny, ostatnie miejsce.

Warta borykała się z problemami finansowymi. Tej stabilności brakowało. Bywało, że czasem brakowało ciepłej wody. Wiadomo, że i o sponsorów trudniej dla Warty, bo jest w mieście Lech, który zawsze będzie numerem jeden. Niektórzy byli wytransferowywani, żeby kasa trochę się zapełniła, a też przy tym trudniej budować kolektyw. Ja byłem młodym piłkarzem, mnie to aż tak nie uderzało – chciałem grać, chciałem się pokazać, na finanse jeszcze mógł przyjść czas. Nawet jak nie było płatności, to możliwość gry wynagradzała wszystko. Natomiast wiadomo, że jak ktoś był odpowiedzialny za rodzinę, miał określone wydatki – no to miał inne podejście.

A jak pan wspomina stary stadion Warty? Miał swój klimat.

Tak, miał nostalgiczny klimat. Stadion w starym stylu, budowany na skarpie. Wiem, że dziś jest zarośnięty, praktycznie nie wygląda już jak stadion – rośnie tam las. Trochę żal, zawsze dobrze mi się na nim grało, a jeszcze pamiętam, że potrafiło przyjść naprawdę mnóstwo kibiców. Nie wiem dlaczego nie udało się go uratować.

Po spadku jeszcze grał pan w Warcie, ale potem przyszedł transfer do Lecha.

Wydawało się to naturalnym etapem. Pojawiała się szansa, a Warta była klubem, który balansował między ligami, nie miała ugruntowanej pozycji. Lech był najbardziej rozpoznawalnym klubem w regionie, kolejny szczebel, okazja – trzeba zrobić wszystko, żeby się pokazać i tam zaistnieć.

Ta Warta gdzieś z panem pozostała przez lata, śledził pan jej losy?

Zawsze w rozmowach z ojcem, przy różnych okazjach, jej temat się pojawiał. Sam śledziłem jak to tam wygląda, jak sobie Warta radzi. W tym mogła już wcześniej zrobić awans, miałaby już święty spokój, ale różnie to się w piłce układa. Mecz z Termaliką był trudny, ale przyszło zwycięstwo i został jeden krok od awansu. Blisko, a zarazem daleko.

No to na koniec, będą derby Poznania w przyszłym sezonie?

Chciałbym, żeby były i myślę, że to byłoby ciekawe wydarzenie dla całej ESA. Myślę, że Warta nie jest drużyną, która musi się bać – ma poukładany zespół, dobrych zawodników, dobrą mieszankę młodości z doświadczeniem.

Fot. Skany „Piłki Nożnej”/Youtube/WartaPoznan.pl

Opublikowane 30.07.2020 08:21 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Transilvanian Nosferatoo
Transilvanian Nosferatoo

Przysiuda, Jakołcewicz, Prabucki. Co za skład. Aż się łezka w oku kręci.

KIpuś
KIpuś

Panie Żurawski, stadionu nie udało się uratować bo Warta go sprzedała za srebrniki duńskim deweloperom, którzy chcieli wybudować tutaj osiedle, ale okazało się, że jest to niezgodne z miejskim planem zagospodarowania przestrzennego

Ziemson hujev
Ziemson hujev

Mój największy idol z dzieciństwa, ile jego bramek dało mi radość nie zlicze, tylko o jedno przez te lata mam żal, w tym drugim meczu z lazio zaraz przed końcem szedł z sam na sam z bramkarzem przy asyscie obrońcy, a kuźba był idealnie ustawiony żeby tylko dopchać piłkę do pustaka a żuraw strzelił minimalnie niecelnie, zamiast mu grać na pustaka tak byłby półfinał uefa cup:(

Przemek
Przemek

Byłby ćwierćfinał z Besiktasem, i potem pewnie półfinał… Żuraw zarzeka się ze nie widział, no cóż pozostaje tylko gdybanie.. Jeszcze ta główka Kalu w poprzeczkę… Czekałem na ten mecz cała zime pamietam

abc8
abc8

Zaraz przed końcem?
Żuraw zszedł z boiska w 79min. a Kuźba jeszcze wcześniej, bo w 72min. ;D

shadew
shadew

Warta jak awansuje to chyba będzie grać w Grodzisku, czy nie?

KIpuś
KIpuś

Tak, bo nie ma nawet jeszcze decyzji o budowy trybuny by spełnić wymogi licencyjne, bo stara trybuna została zburzona przy okazji montażu jupiterów

magdziasz
magdziasz

Warta może grać na Bułgarskiej dlatego terminarz tak ustawiono żeby z Lechem grali na zmiane.

Marek
Marek

A ja doskonale pamiętam Maćka w Warcie ,nie żebym dawał mu jakieś świetlane prognozy na przyszłość, ale zaskoczył mnie ogromnie bo zrobił naprawdę ciekawą karierę. Moim zdaniem Żuraw to taki napastnik ,który błyszczy ale w lepiej zorganizowanej i poukładanej taktycznie drużynie.Bramki jak ta z Irlandią Płn. I Anglią w 2004 roku to już klasyka.Dzięki Maciej

Ssa Pento
Ssa Pento

Jakby Żuraw grał dzisiaj to wyfrunąłby po pierwszej udanej rundzie i po przystosowaniu do zachodniej intensywności zrobiłby znacznie większą karierę, bo jak odchodził bodaj w wieku 28 lat to był już przesiąknięty polską buraczaną ligą do szpiku. A miał wszystko: szybkość, drybling, strzał z lewej i prawej nogi, stałe fragmenty gry… w zasadzie piłkarz kompletny.

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020