post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 29.07.2020 11:14 przez

Jakub Olkiewicz

Może to kwestia tej dość unikalnej trybuny? Jestem wielkim fanem brzydkich betonowych kloców, które namiętnie śledzę na koncie „socialist modernism” na Instagramie. Bukowa idealnie wpisuje się w mój gust – Blaszok, ale przede wszystkim ta główna trybuna, z korytarzami pachnącymi historią. No i ten legendarny wręcz sektor gości, duży, ze świetną widocznością, dość stromy, co dawało unikalną atmosferę wśród kibiców przyjezdnych. To tam byłem na jednym z pierwszych swoich wyjazdów, zapewne to również zmienia moją optykę, nawet teraz, gdy sektor został już zburzony. 

A może kwestia nazwisk? Byłem dzieciakiem, więc jestem usprawiedliwiony, zawsze przyjemniej śledziło się wyczyny Janusza Jojko czy Jana Furtoka niż jakiegoś Nowaka czy Kowalskiego. Od Mieczysława Agafona wziąłem sentyment do tamtego Górnika Zabrze, od Ryana Giggsa sympatię do Czerwonych Diabłów, to może i Jojko z Furtokiem swoje zrobili. A może to przyśpiewki? GKS Katowice jest dość unikalną ekipą – nazwa ich klubu pasuje do wszystkich wulgarnych przyśpiewek z repertuaru klasycznego, ale barwy i nazwa miasta tworzą dość unikalne dodatkowe możliwości. „Czarna dupa, żółte cyce” to ta delikatniejsza wersja. Jakoś tak się składało, że na meczach z GKS-em najczęściej można było się uśmiechnąć, gdy obelgi zawierały coś więcej niż stek wulgaryzmów.

A może po prostu to ta najświeższa historia? GKS Katowice zaimponował mi swoją postawą, gdy klub miał przejmować Ireneusz Król. Trzeba napisać wprost – to kibice uratowali GieKSę od losu Polonii Warszawa, od tego całego wiedeńskiego kabaretu z przelewami, które zostały zatrzymane gdzieś na granicy „polsko-jugosłowiańskiej”. Swoje wycierpieli podczas pamiętnej akcji w Mydlnikach, pisaliśmy o tym obszernie na Weszło. Od lat kojarzyli mi się z wiernością – bo wykręcać naprawdę świetne liczby wyjazdowe, gdy po raz dziesiąty w ostatnich dwunastu latach przychodzi im jechać do Nowego Sącza, potrafią tylko najwierniejsi. Zresztą, przeszli też piekło niższych lig, po spadku z elity dwa lata wygrzebywali się z czwartego poziomu rozgrywkowego.

To wszystko razem wzięte sprawia, że zawsze ciepło myślę o GKS-ie Katowice. Zresztą, pracowała tam cała zgraja sympatycznych ludzi, z prezesem Wojciechem Cyganem na czele, obecnie z sukcesami prowadzącym interesy Rakowa Częstochowa.

Właśnie, ludzie. Patrzę sobie na te ostatnie sezony.

2016/17. Katowiczanie mimo prowadzenia 2:0 z już zdegradowanym MKS-em Kluczbork przegrywają 2:3, ostatni gol to strzał z połowy. Jerzy Brzęczek, który z Bukowej musiał niemalże uciekać, jest dzisiaj selekcjonerem reprezentacji Polski. Niewiele niżej – bo w wicemistrzu Polski – zakotwiczył Alan Czerwiński. Bartłomiej Kalinkowski pograł w Ekstraklasie w ŁKS-ie Łódź, Andreja Prokić zrobił ten awans teraz, ze Stalą Mielec. Mikołaj Lebedyński do Ekstraklasy, do Wisły Płock, odszedł świeżo po tym Kluczborku. Sapały i Jóźwiaka nikomu przedstawiać nie trzeba. To już prawie połowa składu plus trener.

A przecież wcześniej było podobnie. Nieudaną misję awansu do Ekstraklasy w Katowicach mieli za sobą Adam Nawałka (selekcjoner), Kazimierz Moskal (awans z ŁKS-em) czy Artur Skowronek (brawurowe utrzymanie Wisły). Do Ekstraklasy dostał się nawet Dariusz Motała, który po nieudanej przygodzie z Katowicami zakotwiczył w Zagłębiu Lubin. Przez Katowice przewinęli się Lukas Klemenz, Tymoteusz Puchacz, Tomasz Mokwa i cała plejada innych piłkarzy, którzy dopiero po rozstaniu z miastem pokazywali swoje umiejętności. Kurczę, nawet ten przegrany baraż ze Stalą Rzeszów. U rywali wieloletni snajper GKS-u Grzegorz Goncerz, w pomocy szefuje kolejny były piłkarz klubu z Katowic, Damian Michalik. Gola strzela Radosław Sylwestrzak, w przeszłości dwa sezony w GieKS-ie.

GKS to jest taki klub, który zawsze znajdzie jeszcze trochę soli, żeby wetrzeć w świeże rany kibiców. Nawet, gdy wydaje się, że rana jest już tak głęboka, że naprawdę dalsze tortury nie mają sensu, katowiczanie wynajdą sposób, żeby jeszcze bardziej zniszczyć marzenia swoich fanów, żeby jeszcze mocniej rozorać im zdrowie i życiowe szczęście. Ten nasz artykuł sprzed paru dni jest wstrząsający, nie będę go cytował, postaram się uzupełnić. O tym golu z połowy boiska w meczu z MKS-em Kluczbork wspominałem, pamiętajmy, różnice punktowe na finiszu były naprawdę niewielkie, remis zamiast zwycięstwa może nie przybliżyłby GKS-u do awansu, ale jednak, tam naprawdę liczyły się detale. A cofnijmy się rok wcześniej? GKS zajmuje czwarte miejsce, gubiąc punkty m.in. w derbach z Rozwojem, wówczas najsłabszą drużyną ligi (za nią skończył rozgrywki tylko wycofany Dolcan Ząbki).

Przy sezonie spadkowym trzeba koniecznie zaznaczyć – tamten GKS naprawdę miał wysokie ambicje. Jakub Wawrzyniak, Arkadiusz Woźniak, Wojciech Lisowski, Adrian Błąd, Mariusz Pawełek – wydawałoby się, że gwarancja jakości. Zwłaszcza, że katowiczanie dorzucili do starszych piłkarzy także młodą wiarę, choćby Puchacza i Łyszczarza. Trudno uciec od wrażenia, że ktoś to wszystko planuje odgórnie. Gol bramkarza w ostatnich sekundach gry? Który w dodatku okazuje się być niewiele warty, bo Bytovia także leci z ligi? Tak jakby kilku scenarzystów usiadło w kółku i przerzucało się wizjami.

Ale to właśnie w GKS-ie jest najgorsze. Że ci scenarzyści nie zebrali się raz, by napisać scenariusz na mecz GKS Katowice – Bytovia Bytów. Nie, oni rezydują na Górnym Śląsku na stałe, z każdym sezonem podnosząc poprzeczkę. Tym razem mieliśmy cotygodniowe show, w którym GKS ścigał się z Widzewem w unikalnej rywalizacji: kto mocniej zamanifestuje, że nie zależy mu na awansie. Co Widzew remisował, to GKS przegrywał. Ale nawet ta nieudolność w starciach z peletonem nie przekreślała szans na zajęcie drugiego miejsca w lidze. GKS najpierw miał Widzew na swoim terenie, Widzew spięty, wrzucony już pod ostrzał, wychodzący na boisko w akompaniamencie gwizdów, z głowami pełnymi artykułów prasowych o wymianie trenera oraz liście przyjemności, jakie ofiarują swoim piłkarzom kibice w przypadku braku awansu.

GKS remisuje. Status quo na górze utrzymane, ale przecież zostały jeszcze trzy kolejki. 19 lipca Widzew gra wcześniej, przegrywa 0:1 w Rzeszowie. GKS wychodzi na boisko ze świadomością, że może tu wygrać swój awans. Oczywiście dostaje w twarz od Stali Stalowa Wola, która za moment przyklepie spadek do III ligi. Ale los raz jeszcze uśmiecha się do katowiczan – w ostatniej serii spotkań Widzew szybko traci gola, GKS ma godzinę, by pokonać Resovię i zrobić awans.

Ale w tym roku ci trzaśnięci scenarzyści wymarzyli sobie, że w roli głównego antagonisty dzielnych katowiczan wystąpi stolica województwa podkarpackiego. Resovia wywozi z Bukowej remis. Za moment wpada jej sąsiad zza miedzy, ogrywa GieKSę 2:0. Katowiczanie pozostają w II lidze.

Wczoraj śledziłem reakcję znajomych z Katowic, dominował spokój. Oni już tyle w życiu widzieli, tyle już przy Bukowej przeżyli, że są naprawdę niezniszczalni. Panowie, po prostu powodzenia. Jeśli suma szczęścia zawsze równa się zeru, to odbijecie się kiedyś chyba prosto do Ligi Mistrzów.

Opublikowane 29.07.2020 11:14 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 21
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
SmyQ
SmyQ

Głuptasy, próbują wywalczyć awans zamiast sobie go elegancko kupić. xD

Oby tylko pamiętali, by zrobić zbiórkę na jeden dodatkowy milion.

kol. Zenon
kol. Zenon

oby 🙂

Dawid
Dawid

Moim zdaniem to Ci scenarzysci sa z Poznania, przecież w Lechu śmierdzi jeszcze większym frajerstwem od lat. A może to poprostu kluby które są generalnie fatalnie zarządzane i dlatego ten słynny gen porażki lub DNA porażki to nic innego jak bylejakosc połączona z doborem nieodpowiednich ludzi którzy mają psychikę na to by być zawsze tym przegranym- poprostu brakuje mentalności zwycięzców?? Ot i cale wyjaśnienie tzw złego losu, pecha czy innych niesprawiedliwości całego świata…

skttr
skttr

Tyle tylko że LP jako klub (poza działem sportowym, a raczej nawet – poza pierwszą drużyną) jest zarządzany bardzo dobrze, więc to trochę nie pasuje do Twojej retoryki.

Kamil
Kamil

dawid, w kategorii pechowców to nawet hsv obok nas nie stało, co dopiero lech poznań, który od lat gra jednak w ekstraklasie. nie wiem czy jest w ogóle na świecie inny taki klub jak gks katowice, który miałby jeszcze mniej szczęścia

Bartosz
Bartosz

Ekstraklasa albo śmiech

tomek
tomek

Kubuś Ty moze pisz o zawodnikach co ich ogladales na zywo a nie o takich co rzadzili w Gieksie , jak cie na swiecie nie bylo.

Piotr
Piotr

A dlaczego? Skoro pisze z sensem, to jakie znaczenie ma jego metryka?

Ben
Ben

KARMA KARMA ZA dziurowicza bilans właśnie robi wszystko by wyjść na zero. Tak więc żadnej LM tylko śladami dzieci gierka

Zenon
Zenon

GKS jest jak ten mąż z kawału, któremu żona mówiła – Ale Ty jesteś pierdoła… jesteś taka pierdoła, że gdyby był konkurs na największą pierdołę to byś zajął drugie miejsce! – Dlaczego drugie? – Bo taka jesteś pierdoła!

ziobroczynca
ziobroczynca

Od dawna nie czytałem Olkowicza, więc zerknąłem z ciekawości, czy coś się zmieniło. Nic. Nuda. Bez błysku, pomysłu, nieciekawe. Zajrzę za rok, choć szczerze przyznam – optymizmu we mnie nie ma.

floro flores
floro flores

tydzień temu fajnie napisał

mac196908
mac196908

pelna zgoda, zrobilem to samo,burak zawsze bedzie burakiem ,niestety

Falibor
Falibor

( Z pamiętnika portugalskiego kucharza….rozdział II, lekcja 5)

Ciężkostrawne danie główne dzisiejszego menu. Dlaczego ? TO DANIE NIE MA SMAKU, nie wiadomo do kogo jest adresowane.

Nadmiar składników – pomieszanie piłkarzy z różnych epok (sic!), niezachowana chronologia, nieznajomość kuchni włoskiej:
„plejada” ??? „cała plejada innych piłkarzy”….Plejada:grupa ludzi wybitnych w jakiejś dziedzinie….Klemenz, Mokwa i Puchacz……

Zakładam że danie główne miało być o GKS Katowice i walce (nieudanej) o awans, baraże itd. a tymczasem dostaliśmy wspomnienia z dzieciństwa autora: blaszoki, jakieś umiłowanie do „betonowych kloców” (sic!), jakieś wstawki seksualno-wokalne:„Czarna dupa, żółte cyce”…. Świetnie że udało się uniknąć tematu KWK Wujek – bo to przecież na Śląsku i akurat też można wrzucić do kociołka….nie wiem kogo jeszcze ? Edwarda Gierka ?
O kryminał woła mieszanie dwóch smaków (kuchni Śląskiej i Wielkopolskiej..), mieszanie słów które są używane w innym-praktycznie tylko tam-regionie…

Na DESER: GKS Katowice…..szczęście……” to odbijecie się kiedyś chyba prosto do Ligi Mistrzów” (SIC!!!)….”chyba”…..”Liga Mistrzów”….. „szczęście”……. piękny kawalerze, mamy ROK 2020 !!! rok dwa tysiące dwudziesty….

w mojej opinii Olkiewicz i Smyk (muszę go wspomnieć!) to NAJSŁABSI KUCHARZE tej restauracji… mieszanie kuchni które do siebie nie pasują EWIDENTNIE, słabe doprawienie (nie znasz genezy/(znaczenia)słowa ?- wujek google, ciocia wikipedia…), wulgaryzacja dania- macie do dyspozycji wspaniały i bogaty język Polski ! …..Wy tymczasem wymyślacie jakąś kuchnię ….hmm-ciężko się w tym odnaleźć… Serio im więcej dacie słów które do siebie nie pasują lub nadmierne użycie środków stylistycznych które ze sobą nie współpracują – to moim zdaniem. tak nie działa….czasem mniej a będzie dobrze. Less is more.

Ja jestem zagubiony i czasem wręcz omijam Wasze artykuły -dobrze że się czasem podpisujecie pod nimi.

Podsumowanie:
Przystawka przypalona, danie główne niedopieczone a deser to zbitek owoców na talerzu. Całość pracy chaotyczna co widać na talerzu- Ja jestem na NIE – zobaczymy co powie Magda i Ania.

Pozdrawiam.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Interpunkcyjny dramat, ale przyznam Ci rację, że Smyk to jest dno nawet porównując z resztą słabszych autorów.

Falibor
Falibor

Muchas gracias compańero. Pisałem na szybko 😉 jako niezalogowany użytkownik już nie mogłem edytować posta czy go poprawić. Mea culpa.
Pełna zgoda, brutalnie rzecz ujmując, Smyk wydaje się być najsłabszym ogniwem.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Iluż to tych znajomych masz w Katowicach? Dwóch? Temu klubikowi kibicuje największa patologia w mieście.

Przytłaczająca większość Katowiczan ma w nosie GKS i życzy mu upadku, bo kretyni rządzący tym miastem zmarnowali już na niego setki milionów złotych na przestrzeni ostatnich lat i planują zmarnować kolejne kilkaset.

Tek
Tek

Jakub, spiker w Katowicach mogl zaanonsowac iz Wigry wygraly mecz na Rakowie, wowczas para by uszla z pilkarzy z Bytowa. Niestety cwaniactwo nie jest w ich krwi i GK Bytovii laduje w doliczonym czasie gry brameczke i spuszcza gks lige nizej a bramka owa nie ma znaczenia zadnego dla Bytovi (do konca nie wiedzieli o niespodziance w Czestochowie liczac na porazke Wigier i w swoje utrzymanie) a katastrofalne dla katosow. Zapomnieli chlopaki niestety tylko mikrofonu uzyc!! Frajerstwo ot co, jak caly artykul twoj teze ta potwierdza

Tolass
Tolass

Gol dla Wigier padł chyba chwilę po tym, jak bramkę zdobyła Bytovia, co oczywiście jest mało istotne – gola dla Wigier mógł spiker na wszelki wypadek wymyślić.

Sebastian
Sebastian

Gol dla wigier padł przed golem bytovi i jak na złość na tym meczu był inny spiker niż zawsze (nie pamiętam dlaczego) bo też mnie dręczyło dlaczego nic nie powiedział… I tłumaczyłem sobie to po prostu tym że pierwszy raz to robi…

Criticball
Criticball

Ale, co za starego Dziurowicza się nawygrywali, to ich!
Może dlatego:
Pero, pero-o-o
Bilans musi wyjść na zero…

Niemcy
05.12.2020

Mecz sezonu w Bundeslidze, lepszego nie będzie. Zaufajcie nam

Mecz na szczycie. Rywalizacja najlepszej ofensywy z najlepszą defensywą. Bayern w prawie najsilniejszym zestawieniu personalnym. RB Lipsk pragnący zepchnąć Bawarczyków z pierwszego miejsca w tabeli. Czyli znając pokrętną logikę futbolu, a raczej jej brak, zapowiadało się przeciętne spotkanie. Ile razy było tak, że umówiliście się na jakiś szlagier. Zorganizowaliście męski wieczór. Piweczko, pizza i meczycho. […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Nowi w składzie pomogli Śląskowi, Szumski nie pomógł Rakowowi

Raków wielokrotnie w tym sezonie zyskiwał uznanie w naszych oczach, ale tym razem – podobnie jak przed tygodniem z Wartą Poznań – trochę nas rozczarował. W poprzedniej kolejce jeszcze udało się szczęśliwie wygrać dzięki zaćmieniu umysłu Mateusza Spychały, dziś już Śląsk Wrocław zgarnął pełną pulę. Na dodatek to gospodarze mogą mówić, że na brak szczęścia […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Torino znów oddaje punkty. Tym razem tak prestiżowe, bo w derbach

Derby Turynu nie należą do najbardziej wyrównanych starć tego typu w piłce nożnej. Żeby znaleźć ostatnie zwycięstwo Torino, trzeba się cofnąć do 2015 roku. Żeby odszukać wygraną Byków na wyjeździe, lecimy jeszcze 20 lat wcześniej – sezon 94/95. No i dzisiaj, mimo że Juventus nie jest w wybitnej formie, delikatnie mówiąc – dopiero co męczył […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Cracovia wkracza do gry o oświadczenie roku. Jest pięknie, jest lider!

Na Twitterze mignęło nam oświadczenie Cracovii. Rzuciliśmy okiem, pośmialiśmy się, ale stwierdziliśmy: nie no, to musi być fejk. Ktoś sobie robi jaja, przecież poważny klub piłkarski, a za taki chce uchodzić Cracovia, nie wypuściłby podobnego pierda. Ale coś nas tknęło. Trzeba sprawdzić na oficjalnej stronie i – rany boskie… – jest! Żaden fejk. Pasy prowadzą […]
05.12.2020
Hiszpania
05.12.2020

Real dostał prezent i z niego skorzystał. Zidane kupił sobie chwilę spokoju

Seria niepowodzeń spowodowała, że w hiszpańskich mediach sportowych jednym z najgorętszych tematów stała się przyszłość Zinedine’a Zidane’a na stanowisku trenera Realu Madryt. Stawką dzisiejszego starcia „Królewskich” z Sevillą raczej nie była posada Francuza, ale tak czy owak udało mu się nieco ostudzić rozgrzany do czerwoności stołek. Real zwyciężył skromnie, ledwie 1:0. I na nic więcej […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodzianka jesieni? W Jadze strzela zagraniczny napastnik

Dobrze wiemy, że związki Podlasia z disco polo są niezwykle mocne. Dlatego nie zdziwimy się, jeśli dziś ktoś w Białymstoku zaśpiewa: rzeki przepłynąłem, góry pokonałem, wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem… Z jakiej to okazji? Ano z takiej, że Jadze w małym kącie świata w końcu udało się znaleźć skutecznego, zagranicznego napastnika. Powtarzamy raz jeszcze, […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Jaga – Warta. Ale to było zajebiste!

Jagiellonia – Warta w sobotę o 15. No, sami wiecie, jak to brzmi. Odpalasz, nastawiając się na kolejne zmarnowane sobotnie popołudnie, masz przed oczami te wszystkie rzeczy, które mógłbyś robić, ale ich nie robisz. Po chwili przecierasz oczy ze zdumienia. Nagle czujesz się, jakby nieznany ci dotąd wujek z Ameryki wysłał ci na urodziny dwieście […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Kolejny słoniowy krok w kierunku Ekstraklasy

12 zwycięstw w 15 meczach, 6 punktów przewagi nad wiceliderem, 10 nad trzecim miejscem. Bruk-Bet Termalica Nieciecza po prostu rozjeżdża I ligę i zimę spędzi w fotelu mistrza jesieni. Dominacja „Słoników” na zapleczu jest bezdyskusyjna – ostatni klub, który mógł im zagrozić jesienią, dzisiaj przegrał w bezpośrednim starciu. Niecieczanie ograli u siebie ŁKS Łódź 2:0 […]
05.12.2020
Live
05.12.2020

LIVE: Legia na chłodno wypunktowała Lechię i jest liderem

Warta Poznań przez koronawirusowe zawirowania miała w pewnym momencie naprawdę wąziutką kadrę. Dziś powoli wraca do równowagi, ale czy na spokojniejszym morzu ta łajba będzie nadal tak dzielnie płynąć? To jedno z wielu pytań przed sobotą z Ekstraklasą – wszak mamy jeszcze po meczu Jagi z Wartą spotkania Śląska z Rakowem Częstochowa oraz Legii Warszawa […]
05.12.2020
Bukmacherka
05.12.2020

Hit pod dyktando Lewego? Superbet rozdaje bonusy za gole i asysty Polaka

20 złotych za każdego gola i 10 złotych za każdą asystę Roberta Lewandowskiego – taką ofertę przygotował Superbet z okazji hitowego starcia Bayernu Monachium z RB Lipsk w 1. Bundeslidze. Dla nowych graczy przewidziany jest również bonus powitalny w wysokości 50 złotych, a na dokładkę do tych wszystkich atrakcji – CASHBACK do 500 złotych. „Lewy” […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodziewane wzmocnienie Legii poza okienkiem – Andre Martins

Cierpliwość jest najbardziej pożądaną cnotą u piłkarzy. Nierzadko zdarza się, że na efekty lub szansę zmuszeni są pokornie czekać przez dłuższy czas. W przypadku Andre Martinsa musiał nastąpić niespodziewany splot okoliczności, by jego nieciekawa sytuacja w klubie uległa zmianie. Przyjście nowego szkoleniowca, problemy zdrowotne kolegów, a także poprawa dyspozycji całego zespołu sprawiły, że Portugalczyk ponownie […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Parzyszek: Chodziło o pokazanie różnic w treningu, a nie obrażanie trenera Fornalika

Piotr Parzyszek tydzień temu doczekał się swojego pierwszego gola dla Frosinone. Dał on ważne zwycięstwo nad Brescią, więc radość tym większa. W dłuższej rozmowie 27-letni napastnik opowiada nam o specyfice Serie B, zupełnie innym życiu, współpracy z Alessandro Nestą i planach klubu. Wracamy także do głośnego wywiadu sprzed paru tygodni, w którym Parzyszek kilkoma wypowiedziami […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Słoma może wystawać nawet z najdroższych butów

Kiedyś w programie Liga+ Extra profesor Janusz Filipiak, właściciel Cracovii, przechwalał się, że ma na sobie „tanie” buty. – Kosztowały tylko 1500 euro – zażartował w typowym dla siebie stylu. Czyli – pozując na wielkiego magnata. Ostatnio zresztą również dowalił do pieca, gdy w wywiadzie z Onetem oznajmił niefrasobliwie, że kupił sobie… samolot, żeby ograniczyć […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Pierwszoligowe transfery Śląska tym razem na minus? Niekoniecznie

Śląsk Wrocław w ostatnich latach dał się poznać jako klub, który bardzo dogłębnie przeszukuje rynek 1. ligi. To na Dolny Śląsk trafiała największa liczba piłkarzy, którzy wyróżniali się na zapleczu Ekstraklasy. Przed startem obecnych rozgrywek „Wojskowi” sięgnęli po czterech takich zawodników – to największy zaciąg od czasu okienka w 2018 roku, gdy do zespołu trafili […]
05.12.2020
WeszłoTV
05.12.2020

STAN FUTBOLU – LIVE OD 10:30


05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Najmniej radosna robota w Ekstraklasie – bycie napastnikiem Warty Poznań

Bycie napastnikiem Warty Poznań to trudna robota. Przez półtorej godziny kręcisz kilometry, jesteś pierwszym obrońcą, jako pierwszy ruszasz do pressingu, musisz natłuc się z obrońcami przy walce o górne piłki. A robisz to wszystko, bo – tak przynajmniej zakładasz – prędzej czy później z tej ciężkiej roboty urodzą się sytuację strzeleckie. Problem w tym, że […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

PRASA. Michniewicz: Mamy kłopot w ataku, a nie w obronie

W sobotniej prasie Czesław Michniewicz analizuje problemy Legii, są newsy o zainteresowaniu wielu klubów Kamilem Piątkowskim i chęci wykupienia Sebastiana Musiolika przez Pordenone, rozmowy z Janem Grzesikiem i trenerem Spartaka Moskwa oraz kilka tekstów z lig zagranicznych.  PRZEGLĄD SPORTOWY Czesław Michniewicz uważa, że problemy Legii Warszawa niekoniecznie leżą tam, gdzie sądzą eksperci. – Od początku […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

I liga dwóch prędkości. Bruk-Bet i ŁKS nie mają konkurencji

Przed startem rozgrywek 1. ligi wydawało nam się, że czeka nas sezon, jakiego dawno nie było. Arka, Bruk-Bet, ŁKS, Miedź, Widzew – grono klubów, które miały chrapkę na awans było spore, nawet bez doliczania do niego czarnych koni pokroju GKS-u Tychy. Tymczasem boisko te oczekiwania zweryfikowało. I to całkiem brutalnie, bo na zapleczu Ekstraklasy oglądamy […]
05.12.2020