post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 22.07.2020 14:52 przez

Jakub Olkiewicz

Latami można było odnieść wrażenie, że przyszłość piłki nożnej jest jasna – zawodowi piłkarze będą rozpoczynać swoją profesjonalną karierę coraz wcześniej, bardzo szybko skupiając się wyłącznie na treningach futbolowych. Czterolatki będą frunąć na zajęcia akademii, które od najmłodszych lat będą ich rozwijać według swoich modeli szkolenia. Za sprawą rozwoju medycyny i biologii, ale również farmacji, kres ich funkcjonowania w sporcie nastąpi jakieś trzy i pół dekady później – gdy jako czterdziestoletni zawodnicy sami uznają, że czas zawiesić buty na kołku. 

To wydłużanie kariery w obie strony było czymś oczywistym. Jeśli prawdziwa jest reguła 10 tysięcy godzin, to zdecydowanie korzystniejsze jest wyrabianie tych godzin już w przedszkolu, albo przynajmniej na początku szkoły podstawowej. Jeśli prawdziwe są tezy teoretyków, że nawyki ruchowe najłatwiej wyrobić jeszcze przed podstawówką, to właśnie w dzieciaki w tym wieku powinny celować futbolowe akademie. Stąd obniżanie progu wejścia do świata futbolu, już nie dziewięciolatki, już nie siedmiolatki, które wyławia się na początku szkoły. Teraz drużyny U-7, U-6, a nawet piłkarskie przedszkola, oczywiście płatne.

W efekcie młody pierwszy trening zalicza jeszcze zanim nauczy się poprawnie wymawiać słowa „piłka nożna”.

A ostatni trening? Ha, tutaj granica jest przesuwana jeszcze efektywniej. Wszyscy już znają historię o Ryanie Giggsie, który zdecydował się na automatyczną skrzynię biegów, żeby nie obciążać przesadnie ścięgien w swojej drogocennej lewej stopie. Najbardziej działające na wyobraźnię przykłady to oczywiście Zlatan Ibrahimović i Cristiano Ronaldo. Futbol coraz chętniej korzysta z dorobku nauki, a i sam świat medyczny rozwija się w niewiarygodnym tempie. Kontuzje, które kiedyś przekreślały karierę, teraz leczy się w pół roku. Proces dobierania obciążeń pozwala na uniknięcie „zajechania” piłkarzy. Monitoring stanu ich stawów czy ścięgien pozwala tak kształtować konkretne partie mięśniowe, by odciążać te najbardziej narażone na urazy.

Optymalizacji ulegają właściwie wszystkie aspekty życia zawodowca. Regeneruje się efektywniej. Dzięki szczegółowym badaniom siły mięśni, trenerzy przygotowania motorycznego są w stanie dobierać zajęcia w taki sposób, by zawodnik unikał nie tylko poważnych urazów, ale i drobniejszych kontuzji. Suplementacja pozwala utrzymywać organizm w świetnej formie pomimo morderczego eksploatowania na przestrzeni pełnych 12 miesięcy. Trenerzy są coraz bardziej świadomi. Lekarze coraz potężniejsi. Technologia coraz dokładniejsza i precyzyjna. Farmakologia rozwiązuje coraz więcej problemów. Infrastruktura treningowa poprawia się nie tylko w kierunku podwyższenia komfortu gry, ale i odciążenia organizmów piłkarzy.

W teorii więc przygoda z futbolem może trwać już jakieś 35 lat, a są widoki, żeby jeszcze ten wynik poprawić – 42-letni Buffon po przerwie pandemicznej zagrał już trzy spotkania.

I gdy wydawało się, że ten trend się będzie utrzymywał, na treningi będą dowożone coraz młodsze dzieci, a kariery i obecność w światowym topie będą się wydłużać, pojawił się nieoczekiwany problem, który możemy pokazać na smutnym przykładzie 29-letniego, byłego już zawodnika reprezentacji Niemiec. Andre Schurrle jeszcze przed trzydziestką powiedział pas, zgarnął ostatnią odprawę i uznał, że czas na wędkowanie oraz dokarmianie kaczek już po zawieszeniu butów na kołku.

To chyba drugi po Pablo Osvaldo tak głośny przypadek, gdy bezpośrednią przyczyną zakończenia kariery w tak młodym wieku nie były urazy czy inne problemy zdrowotne, ale… brak frajdy z wyczynowego uprawiania piłki nożnej. Schurrle mówi o powodach niemalże wprost. Presja, oczekiwania, obsesja perfekcji.

– Nie potrzebuję już aplauzu. Coraz rzadziej mnie on cieszy, a coraz częściej dołuje. W piłkarskim świecie coraz częściej trzeba odgrywać konkretną rolę, inaczej można stracić pracę i nie otrzymać kolejnej – mówił na łamach niemieckiego Der Spiegel. Pobrzękuje w tym rozczarowanie środowiskiem, w którym naprawdę jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. Nie możesz sobie pozwolić na chwilę słabości, bo przyklejona łatka zostaje na lata. – W gazetach albo jesteś nieudacznikiem, albo bohaterem. Nie ma niczego pomiędzy.

Tak jak w życiu kibica – krótkie chwile przyjemności przeplatane są całymi tygodniami cierpień. Niezależnie od miejsca w tabeli, od celów na sezon, od ambicji. Ci na dole drżą o utrzymanie, ale ci na górze wcale nie czują się bardziej zrelaksowani, gdy w każdej chwili można utracić pozycję lidera tabeli. Od tych najlepszych oczekuje się już nie tylko trzech punktów, ale rozrywki, ciągłego zabawiania widzów. A nawet, gdy to wszystko dostarczą – kibicom znów drżą nogawki – czy nasi bohaterowie nie odejdą do innych klubów? Skoro życie zaangażowanego fanatyka to właściwie nieprzerwany strach przed porażką, jak wygląda życie piłkarza, który bierze do siebie nagłówki gazet?

Schurrle odchodzi na smutno, tak trzeba to odczytywać. Oczywiście, zarobił nieprzyzwoite pieniądze na samym rozwiązaniu kontraktu, raczej nie umrze z głodu, nie grozi mu również eksmisja z lokalu socjalnego. Ale co to właściwie zmienia? Sport, który pokochał i który wyniósł go na szczyty, po prostu przestał go bawić. Zamiast tego wspomnianego farmakologiczno-medycznego wydłużania kariery do czterdziestki, mamy finisz przed 30. rokiem życia.

Wspomniałem Osvaldo. On odszedł na wesoło.

– Rzuciłem piłkę dla piwa, grillowania i rocka – powiedział sam zainteresowany. Choć już po twarzach i fryzurach widać, że Osvaldo i Schurrle to dwie zupełnie inne parafie, to jednak zbliżone przypadki. Obaj zarobili ogromne pieniądze, które pozwoliły im w pewnym momencie zająć się czymś innym. Ot tak, po prostu. Wstajesz rano i uznajesz, że w sumie nie chce ci się już dłużej z tym szarpać. Kiedyś opisywałem postać Darko Milicicia, koszykarza, który został wybrany z numerem drugim w legendarnym drafcie 2003 roku. Pierwszy wybór? LeBron James. Dalej m.in. Wade, Anthony, Bosh, Diaw. A z numerem drugim właśnie Darko, koszykarz, który jako jedyny z pierwszej szóstki tamtej klasy nigdy nie zagrał w meczu gwiazd.

W wieku 32 lat był już emerytem, który od lat zajmował się sadownictwem oraz hodowlą karpi, smakując życie podczas spotkań ze swoimi znajomymi przy rakiji, albo na wyjazdowym meczu Crvenej Zvezdy Belgrad. Nigdy nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań w NBA. Nigdy nie osiągnął sukcesu w sporcie. Ale zarobił tyle, że jeszcze przed 30. urodzinami mógł już zająć się głównie zaspokajaniem własnych przyjemności oraz dbaniem o rodzinę.

Milicić pokochał sadownictwo i choć już zawsze będzie w koszykówce symbolem spartolonego draftu, osiągnął osobisty sukces. Osvaldo postawił na muzykę, też zdaje się zadowolony. Schurrle, czymkolwiek się zajmie, będzie na pewno szczęśliwszy niż na finiszu swojej kariery piłkarskiej. A jeśli ten trend się utrzyma? Zastanawiam się na przykład nad piłkarzami pokroju Neymara. Jak długo będzie mu się chciało, w akompaniamencie absurdalnych oczekiwań ze strony kibiców oraz krwawego polowania na jego nogi ze strony rywali? Przecież to Brazylijczyk, jestem niemal pewny, że najszczęśliwszy byłby na tych swoich turniejach „Neymar Jr’s Five” w Rio de Janeiro. Wyciągnąć ze świata piłki, ile tylko się da, a potem komfortowa emerytura w wieku trzydziestu lat. Podróże. Zwiedzanie. Własna winnica.

Gareth Bale, kolejny modelowy przykład. Jaki sens z jego perspektywy miałoby wydłużanie kariery do czterdziestki? Dokupiłby osiemnaste auto do swojego szóstego garażu? Siódmą wakacyjną daczę w piątym państwie? Ma wszystko to, czego potrzebuje. A jeśli uzna, że najbardziej potrzebuje golfa – jaki trener, menedżer czy lekarz, jaki kontrakt będzie w stanie utrzymać go w świecie profesjonalnego futbolu? Manuel Almunia do tego stopnia zniechęcił się do europejskiego futbolu, że został trenerem bramkarzy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W podobnym tonie wypowiadał się również Victor Valdes. Najświeższa historia to zaś Anderson, były piłkarz m.in. Manchesteru United. Opowiedział nam o nim Jakub Kosecki w wywiadzie dla Weszło.

Anderson był zawsze ze mną pokoju. Wkręcił mnie w świat bitcoinów. Noc. Leży, leży… Nagle się zrywa. 

– Kosa!!! Kurwa, kończę z piłką! Koniec! Nie gram już więcej ani dnia!

Patrzę się na niego: co jest? O co gościowi chodzi? 

– Zobacz, zobacz kurwa!!! – krzyczy do mnie i pokazuje telefon. 

Okazało się, że sprzedał bitcoiny… za parę ładnych baniek euro. Krzyczy do mnie, że kończy z piłką. No piękna sprawa. Na drugi dzień wychodzimy na trening. Wszyscy zebrali się w kółku, Anderson wszedł do środka: 

– Panowie, dzięki serdeczne, kończę grać w piłkę. 

Pożegnał się i od razu poszedł rozwiązać kontrakt. W trzy dni załatwił swoje sprawy i tyle go w Adanie widziano. Do tej pory ma wynajęty dom, zapłacony z góry. Stoi pusty. Ostatnio do mnie dzwonił na WhatsAppie: – Kosa, zobacz, jakie mam teraz życie! Najlepsze na świecie! Bawię się! Był gdzieś w Portugalii na prywatnym jachcie. Lata po świecie, korzysta z uroków. 

Oczywiście działa to też w drugą stronę. W najbliższych dniach omówimy temat szerzej na Weszło wraz z Damianem Smykiem, ale generalnie większość teoretyków szkolenia jest zgodna – zbyt szybka wczesna specjalizacja to najprostsza droga, by zniechęcić dziecko do sportu. Im szersze spektrum sportów za dzieciaka, im więcej wolności i zabawy, tym większe szanse, że młodzian zostanie w tym świecie na dłużej. Uprawianie kilku różnych sportów, urozmaicanie treningów drużynowych sztukami walki czy lekkoatletyką, to nie tylko poprawa koordynacji, umacnianie partii mięśniowych, których nie da się efektywnie rozwijać w treningu czysto piłkarskim. To przede wszystkim odpoczynek dla głowy dzieciaka, wykonującego od lat te same ćwiczenia na tych samych piłkarskich boiskach.

Przez lata skupialiśmy się na wydłużaniu karier poprzez kształtowanie ciała. Przełamywanie jego ograniczeń, jego lepszą konserwację, rzeźbienie od najmłodszych lat. Zdaje się, że pogubiliśmy w tym wszystkim to, co najistotniejsze. Głowy. Pierwsze z nich przestają wytrzymywać i… chyba to korzystny znak. Teraz czas sprawić, by dzieci na treningach znów odczuwały frajdę, a nie poczucie obowiązku, a piłkarze faktycznie zamieniali swoją pasję w zawód, nie odwrotnie. Nawet jeśli będzie to oznaczać, że przygoda z piłką zamiast 35 lat, trwa krócej niż dwie dekady.

Opublikowane 22.07.2020 14:52 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
danio
danio

podoba mi sie jak wiele dzieje sie wookol pilki

Krzysztof Satanowski
Krzysztof Satanowski

Czy ktoś wie jak przeglądać weszło tak żeby nie wyskakiwały te wysrywy brunatnego kibolkiewicza? Jakiś skrypt do adblocka, ktoś coś?

nie powiem
nie powiem

XD

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Spory problem to też zarobki w wielkiej piłce w obecnych czasach. Coraz mniej jest też z roku na rok piłkarzy, ceniących ducha sportu. Raczej w większości to bezduszne maszyny do zarabiania coraz większych pieniędzy. Jak Ci ludzie mają mieć motywację do dalszej pracy w sensie stricte sportowym?
Taki Osvaldo czy Schurrle i inni tym podobni do 30 roku życia zarobili takie pieniądze jakich większość z nas nie zobaczy przez całe życie. Dlatego nie dziwi mnie że są „wypaleni” i najchętniej w optymalnym dla piłkarza wieku by już permanentnie odpoczywali i korzystali z uroków życia. Taka jest po prostu ludzka natura.
Inna sprawa to ludzie o skomplikowanej psychice, nie radzący sobie z ciągłą presją, przeżywający każdą błahostkę – jak np. ś.p. Robert Enke. Ale to raczej śladowe przypadki, bo piłkarze generalnie w większości do zbyt inteligentnych istot nie należą.
Zresztą nie przypadkiem większość kibiców woli inteligentnego gracza, który nawet stoi na boisku – ale mądrze, niż głupiutkiego atletycznego szybkobiegacza – których nawiasem mówiąc coraz więcej przebija się w piłce, bo taki jest popyt przy obecnym szybkim futbolu.

Włochy
29.11.2020

Napoli zagrało dziś dla Diego. Koncert Zielińskiego i spółki

Derby Słońca – tak określa się we Włoszech starcia Napoli z Romą. I chociaż parę dni temu słońce dla Neapolu i Argentyny schowało się za chmurami, to dziś na moment zza nich wyjrzało. Partenopei zagrali dziś dla Diego Maradony. Zagrał dla niego Lorenzo Insigne, który strzelił kapitalnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Zagrał dla niego Fabian Ruiz, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020