post Damian Smyk

Opublikowane 14.07.2020 20:33 przez

Damian Smyk

Minimalizm jednak nie popłaca i brutalnie przekonała się o tym Warta Poznań. „Zieloni” po dwunastu minutach meczu z GKS-em Tychy prowadzili 2:0 i mieli mecz w garści. Wystarczyło tego nie spieprzyć i wieczorem można byłoby z piwkiem w ręce oglądać mecz Stali Mielec. Ale z 2:0 zrobiło się 2:1, bohaterem warciarzy mógł zostać Adrian Lis, który obronił karnego przy jednobramkowym prowadzeniu. I wtedy przyszedł doliczony czas gry…

Warta po niespełna kwadransie tego starcia z GKS-em Tychy miała już spokojny wtorek. Najpierw Jakub Kiełb dośrodkował z rzutu rożnego, Bartosz Kieliba ładnie złożył się do główki i było 1:0. Chwilę później Robert Janicki został sfaulowany w polu karnym przez Dominika Połapa, a Mateusz Kupczak strzelił swojego jedenastego gola w tym sezonie.

Komfort.

Spokój.

Bezpieczeństwo.

To nie hasła z reklamy samochodu, a uczucia, które mogły towarzyszyć piłkarzom Warty. Do przerwy zespół Piotra Tworka miał wszystko pod kontrolą i ich bramkarz nie musiał nawet się jakoś specjalnie wysilać. Tyszanie tak realnie zagrozili bramce Adriana Lisa ledwie raz, gdy Kamavuaka uderzał ze skraju pola karnego, ale golkiper gospodarzy przytomnie rzucił się w swoją lewą stronę.

2:0 to bardzo niebez… No sami wiecie co

Wydawało się, że tu już nic nie ma prawa się schrzanić w kontekście poznaniaków. Pozostało grać tak dalej przez kolejne trzy kwadranse. Wówczas „Zieloni” narzuciliby presję na Stal Mielec, która dziś wieczorem zagra jeszcze z Chrobrym Głogów. Każde potknięcie Stali oznaczałoby, że warciarze na dwie kolejki przed końcem sezonu byliby na miejscu premiowanym bezpośrednim awansem do Ekstraklasy. A w perspektywie jeszcze dwa względnie łatwe mecze – ze zdegradowaną już Chojniczanką i Stomilem, który zdobył trzy punkty w czterech ostatnich meczach.

Ale znacie prawa Murphy’ego? Jeśli coś się może schrzanić, to się schrzani. No i Warcie mecz zaczął wymykać się spod kontroli od samiuśkiego początku drugiej połowy. Gospodarze się cofnęli, GKS chwycił za lejce i przesunął grę na połowę rywala. Tu stały fragment przy linii bocznej, tam jakaś kontra, tu znów jakaś wrzutka – i tak powoli tyszanie kruszyli skałę.

Poznaniacy próbowali dojechać do mety na luźnym biegu, aż tu nagle z niemal trzydziestu metrów przyfanzolił siedemnastoletni Jan Biegański. Nie dość, że uderzył mocno, to piłka jeszcze odkręcała się od środka bramki w kierunku słupka. No i zaczęła się sraczka w ekipie gospodarzy. Kwadrans do końca, strata punktów oznaczałaby, że Stal wieczorem przy zwycięstwie lub remisie znów przeskoczy ich w tabeli.

Lis znowu mógł być bohaterem

Koło ratunkowe Warcie rzucił Adrian Lis, który w 85. minucie obronił rzut karny i dobitkę. Grzeszczyk dołączył zatem do grona piłkarzy, którzy nie potrafili pokonać golkipera Warty z jedenastu metrów – to była już czwarta jedenastka wyciągnięta przez Lisa. Swoją drogą – mamy poważne wątpliwości co do słuszności tego wapna, bo Danielewicz nie wykonał ruchu ręką do piłki, nie wystawił jej poza obrys własnego ciała…

Ale na nic zdały się wysiłki Lisa. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Szumilas dośrodkował na dalszy słupek, Danielewicz zgubił krycie przy Łukaszu Sołowieju, a ten z bliska wcisnął piłkę do siatki. Warta strzeliła dwa gole w pierwszym kwadransie i w ostatnim kwadransie dwie bramki straciła. A przecież to właśnie końcówki spotkań były siłą „Zielonych”. Do tej pory w ostantnich kwadransach zespół Piotra Tworka strzelił dwadzieścia goli, a siedem stracił. Z kolei dla tyszan te ostatnie minuty były na ogół kiepskie – do dzisiaj dziewięć bramek zdobytych, czternaście straconych.

Inna sprawa, że gol dla GKS-u padł po spalonym. Zatem znów sędziowie skrzywdzili Wartę.

Wydaje się, że to mógł być decydujący kwadrans dla losów bezpośredniego awansu poznaniaków do Ekstraklasy. Cel był prosty – zdobyć dziewięć punktów w tych trzech meczach i czekać na potknięcie Stali. Tymczasem Warta przewróciła pierwszą przeszkodę i teraz musi liczyć na Chrobrego Głogów. I na to, że ten w Mielcu postawi się na tyle, że samemu wskoczy na miejsce barażowe, a mielczanie nie odskoczą.

Warta Poznań – GKS Tychy 2:2 (2:0)

Bartosz Kieliba (6.), Mateusz Kupczak (12.) – Jan Biegański (75.), Łukasz Sołowiej (90.+1)

fot. NewsPix

Opublikowane 14.07.2020 20:33 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 16
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
manek1117
manek1117

zły wynik jest. było 2-2 a nie 2-0

Staszek Anioł
Staszek Anioł

„Każde potknięcie Stali oznaczałoby, że warciarze na dwie kolejki przed końcem sezonu byliby na miejscu premiowanym bezpośrednim awansem do Ekstraklasy”.
Tak nie do końca. Gdyby Warta wygrała, a Stal zremisowała, to miałyby po równo punktów, a Stal wygrała oba mecze bezpośrednie. Chyba że „potknięcie” to tylko porażka…

Swoją drogą to, jak Warta oddała piłkę w drugiej połowie, to jest trochę skandal jak na drużynę walczącą o awans.

Warta tak Amika nie
Warta tak Amika nie

może w lidze PL Trałka przeanalizuje ten mecz i opowie o tym jak dreptał zamiast zapierdalać. Jak Stal nie wygra to będzie to jeden z najbardziej frajerskich meczów w całej historii Warty

btw przy drugim golu dla GKS był spalony

starotyski
starotyski

skoro gol zaliczony, to nie było spalonego. nie rozumiesz chyba co oglądasz.

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Nie, to nie znaczy, że nie było. To znaczy „tylko”, że sędzia orzekł, że nie było, a my musimy to przyjąć to wiadomości. Fakt był inny, opinia arbitra inna, a ta opinia decyduje. Tyle. Spalony był.

Tomek
Tomek

Najbardziej to nie chce tego awansu Warta. Przecież tam jest zaciągnięty ręczny żeby bezpośredniego awansu nie było a w barażach w klapy i spokój.
Właściciel chyba za krótki na Ekstraklasę.

Areq
Areq

W ekstraklasie do wzięcia jest minimum 14mln za sezon.Tylko głupiec by tego nie wziął…

Mateusz
Mateusz

Jakie 14, minimum 8 dla spadkowicza. Warta nie na stadionu, byłoby jak z Łks.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Tomek, odnoszę podobne wrażenie.
Od czasu Floty Świnoujście to chyba nie było takiej drużyny która by rozegrała dwie tak diametralnie różne części sezonu. I ciężko to tłumaczyć co kilka dni pechem czy brakiem umiejętności.
Z drugiej strony jakoś nie umiem sobie tej Warty wyobrazić w ekstraklasie, wiem że w ostatnich latach już nie takie cudaki wchodziły (choćby Sandecja), ale jakoś Termalica czy nawet ta Miedź – bardziej do mnie przemawiają piłkarsko.
Inna sprawa, że nie wiem po co aż 3 zespoły z drugiej ligi wchodzą do ekstraklasy, bo co pokazały ostatnie sezony (Raków trochę wyjątkiem) to przepaść sportowa jest jednak całkiem spora i awans 2 drużyn i normalna 16 zespołowa ekstraklasa byłyby wystarczające w zupełności.

Staszek Anioł
Staszek Anioł

O przepaści jednak bym nie mówił. W ostatnim trzech sezonach faktycznie beniaminkowie spadali, ale taka Miedź dopiero na sam koniec sezonu. Gdyby spojrzeć szerzej, na 10 ostatnich sezonów, na 20 beniaminków spadło tylko sześciu, za to dwóch było na podium (Piast, Zagłębie), a siedmiu do tej pory gra w E-klapie.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Szerzej oczywiście – sam pamiętam sporo takich sezonów sprzed lat, gdy beniaminkowie byli wartością dodaną do ligi. Niemniej taka jest tendencja ostatnich sezonów, że Ci beniaminkowie są na dłuższą metę bardzo marni. W tym sezonie Raków się wybronił przyzwoitą grą, ale też długo nie mógł zatrybić.
Najgorsze to chyba zerwać ze swoją metodologią pracy i robić wszystko po omacku, byle cel uświęcił środki – coś jak Zagłębie Sosnowiec w poprzednim sezonie, albo poniekąd ŁKS w obecnym – bo wychodzi parodia futbolu i to nawet jak na nasze niezbyt wymagające realia.

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Wydaje mi się, że jeszcze to nie tendencja, ale trochę kwestia przypadku. ŁKS był wyraźnie lepszy od Rakowa pod koniec zeszłego sezonu, a teraz częstochowianie są o kilka długości przed nimi. Górnik absolutnym cufalem wrócił do Ekstraklasy, a później był na kompletnie innym biegunie niż Sandecja.

Teraz będziemy mieli trochę zaburzony obraz o tyle, że z trzech beniaminków spadnie najwyżej jeden. Ci, którzy się utrzymają, mogą zadomowić się na dłużej. Takie Podbeskidzie, które awansowało poprzednio z 2. miejsca za ŁKS-em, utrzymało się spokojnie, gdy łodzianie po awansie spadli z hukiem, i wytrzymało jeszcze cztery dalsze sezony (spadając w sumie wtedy, gdy miało im być… najłatwiej).

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Tu też nie ma reguły. Obecni potencjalni beniaminkowie na papierze wyglądają przyzwoicie (Podbeskidzie, Stal Mielec), ale nie jest powiedziane że nie będą się w kolejnym sezonie bić o czerwoną latarnię ligi.
Bo nie dam sobie ręki uciąć czy będą lepsi od Rakowa (który już trochę okrzepł po awansie), Wisły Płock (którą zawsze pociągnie ktoś typu Furman, kto „robi liczby”) czy zawsze groźny u siebie Górnik Zabrze.
Maruderzy w stylu Korony czy Arki spadli, nie ma za dużo przeciwników z którymi będzie można w miarę pewnie punktować. A Ekstraklasa pewnych błędów niewidocznych w pierwszej lidze nie wybacza – patrz przykład ŁKS.

xyz
xyz

Nie chodzi o to, żeby trzy zespoły weszły do Ekstraklasy, tylko żeby trzy z niej spadły, innymi, mniej cenzuralnymi słowy – żeby dupa się paliła większej ilości ekip z dołu tabeli, by sparingi o punkty w lidze opóźnić jak najbardziej, a najlepiej zniwelować.
Ja bym to rozwiązał inaczej – mniej bezpośrednich spadków, dwa spokojnie starczą, za to jeszcze więcej baraży o awans/pozostanie w lidze, żeby taka Wisła nie wygłupiała się na koniec sezonu, tylko walczyła do końca.

andrzej
andrzej

WARTA TO FRAJERZY SOBI SOBIE WINNI.redaktorku nie pisz ze sedzia ich skrzywdzil sprzedawali mecze już od dawna odpuszczali dzisiaj tez nie chcieli wygrac i zremisowali.Teraz placz nawet nie pomoze Warta zagra sobie w barażu wystarczy im i nie pisz człowieku ze potkniecier Stali daloby 2 miejsce jakby warta wygrala bo to nie prawda nawet przy wygranej Wart i remisie Stali Mielec ma lepszy bilans przy równej ilości punktów i nie pisz człowieku nieprawdy.Stal wygrala i ma 4 punkty nad Warta Warta niech szykuje się do barazy

Czerwony byk
Czerwony byk

Widać, że nie tylko Lech potrafi zjebać coś na ostatniej prostej, to chyba taka poznańska tradycja, już prawie coś masz, a tu nagle nie madz nic ;))

Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Fornalik znowu ma ręce pełne roboty

Już o ostatnim brązowym medalu mówiło się: wielka sztuka Fornalika. Zespół po tytule stracił ważne ogniwa, a jednak jechał dalej – może nie tak dobrze, ale wciąż świetnie. Tylko czy to się znowu może udać, skoro ponownie Piast się osłabił? Jeśli znowu gliwiczanie utrzymaliby się na topie, to należałoby Waldemara Fornalika nazywać nie trenerem, a […]
13.08.2020