post Avatar

Opublikowane 14.07.2020 09:03 przez

Szymon Janczyk

Dzisiejsza prasa serwuje nam kolejne nowości dotyczące planów transferowych Legii Warszawa. Dariusz Mioduski zaprasza Bartosza Kapustkę do klubu, a tymczasem zespoły z Bliskiego Wschodu kuszą jego gwiazdy. – Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla nich problemem położyć kilka milionów euro na stole – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”. Poza tym przeczytamy m.in. o nieudanej promocji Sirka czy kolejnej próbie zatrzymania Igora Angulo.

Super Express

„Superak” przepytał Dariusza Mioduskiego. Prezes Legii zdradza m.in. czy jest temat transferu Bartosza Kapustki do Legii oraz czy Michał Karbownik odejdzie latem. Odpowiedzi mogą ucieszyć kibiców.

– Czy Michał Karbownik odejdzie?

– Zakładam, że zostanie do zimy. Chciałbym, żeby zagrał z nami w pucharach, jako zawodnik Legii zadebiutował w reprezentacji. Jeśli jednak przyjdzie oferta satysfakcjonująca nas i zawodnika, to na siłę go nie zatrzymamy.

– Czy uda się sprowadzić Bartosza Kapustkę?

– Ma kontrakt z Leicester. Ale Bartek to idealny przykład piłkarza, który już co najmniej rok temu powinien zagrać w Legii. Gdyby chciał się u nas odbudować, zapraszamy

Mamy też notkę o bolesnym, ale niegroźnym urazie Damiana Kądziora. Polak po starciu z obrońcą Hajduka złamał nos i tym akcentem zakończył udany sezon.

Niedawno Damian Kądzior (28 l.) został wybrany na najlepszego piłkarza Dinama Zagrzeb w tym sezonie. Jednak rozgrywki dla reprezentanta Polski zakończyły się koszmarnie. Polak mocno ucierpiał podczas ostatniego meczu. Złamał nos w dwóch miejscach i miał wstrząśnienie mózgu. Wiadomo, że w tym sezonie już nie zagra.

Przegląd Sportowy

W „PS” także poczytamy o Legii i planach jej wzmocnienia, ale nie tylko. Okazuje się, że czołowych piłkarzy mistrza Polski kuszą kluby z Bliskiego Wschodu. Mateusz Wieteska natomiast jest obserwowany przez kluby z Anglii oraz Niemiec.

Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla nich problemem położyć kilka milionów euro na stole, by zapłacić Legii – a tej nie byłoby zapewne stać, by taką ofertę odrzucić. O wyjeździe w podobnym kierunku już teraz myślałby Jose Kante, którego frustracja, gdy pod koniec czerwca doznał kontuzji, wynikała również z tego, że doskonale wiedział, iż obserwuje go klub z Bliskiego Wschodu. Mateuszem Wieteską interesuje się coraz więcej klubów. Niedawno selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21 Czesław Michniewicz wspominał, że przedstawiciele Middlesbrough wypytywali go o obrońcę Legii, zainteresowana 23-letnim stoperem jest też Arminia Bielefeld, która awansowała do 1. Bundesligi. Przedstawiciele tego klubu 4 lipca wybrali się na mecz w Poznaniu, by obejrzeć go w spotkaniu z Lechem, tyle że Wieteska 90 minut spędził na ławce rezerwowych.

Jakub Moder prowadzi Lecha Poznań do europejskich pucharów. „Kolejorz” to najlepsza drużyna rundy finałowej. W dużej mierze dzięki młodemu pomocnikowi.

Zespół trenera Dariusza Żurawia jest najlepszy w ekstraklasie po rozpoczęciu rundy finałowej i to biorąc pod uwagę nie tylko ekipy grupy mistrzowskiej, lecz także spadkowej. W pięciu kolejkach Lech zebrał 11 punktów z bilansem bramkowym 9–5 i wciąż pozostaje niepokonany w tej fazie rywalizacji jako jedyna drużyna w lidze. A przecież odniósł również zwycięstwa w dwóch ostatnich kolejkach sezonu zasadniczego, czyli w sumie nie przegrał od siedmiu spotkań. Co się stało? Ano szkoleniowiec znalazł miejsce w podstawowym składzie dla Modera.

Co za niespodzianka – Lechia odpuszcza ligę, żeby skupić się na walce o Puchar Polski. W ten sposób może zapewnić sobie awans do europejskich pucharów. Oczywiście nikt przyznaje tego wprost, ale też w zasadzie nikt tego nie ukrywa.

Wiadomo, że gdańszczanie nie powtórzą historycznego wyniku, jaki osiągnęli w poprzednim sezonie (3. miejsce i PP). Paradoksalnie stwarza to sztabowi pewien komfort. Stokowiec nie musi już rotować składem w ten sam sposób, bo priorytetem jest finał w Lublinie, nawet jeśli w klubie nikt nie mówi o tym głośno. – To nie tak, że wszystko, co zostało do rozegrania w tym sezonie, jest nieważne albo stanowi jedynie przygotowanie do finału PP. Każde miejsce wyżej w ligowej tabeli określam jako dodatkowy cel. Skorzystamy z większej liczby zawodników, bo intensywność meczów jest duża – mówił jeszcze przed ligowym starciem z Lechem asystent Stokowca Łukasz Smolarow.

Zagłębie Lubin chciało wypromować Roka Sirka pod transfer, a wyszło… zupełnie odwrotnie. Paradoksalna sytuacja, bo Słoweniec dostał szansę i kompletnie ją zawalił.

W ostatnich meczach zamiast utalentowanego Bartosza Białka, który w debiutanckim sezonie w 17 ligowych występach strzelił 8 goli, zagrał Rok Sirk. Jest to o tyle kontrowersyjna sytuacja, że Słoweniec od początku rozgrywek zawodzi, a teraz okazuje się, że mimo to siłą rzeczy blokuje miejsce w składzie obiecującemu polskiemu napastnikowi. Ševeli zależy, by Sirk wreszcie się wykazał umiejętnościami, które ciągle są mocno ukryte, jednak na razie cierpliwość i zaufanie nie przynoszą żadnego efektu. W ostatnim meczu z Wisłą Płock (0:1) doszło do kuriozalnego zdarzenia, kiedy arbiter nie mógł uznać pięknego gola Filipa Starzyńskiego z rzutu wolnego, bo okazało się, że gdy piłka nieuchronnie zmierzała do siatki, stojący w polu karnym Sirk faulował przeciwnika. Wrażenie było nieodparte – słoweński napastnik nie dość, że nie pomógł drużynie w ofensywie, to jeszcze spektakularnie jej zaszkodził. Kwadrans później Sirka nie było już na boisku. Występy w ostatnich spotkaniach miały być dla niego promocją przed ewentualnym transferem lub wypożyczeniem, lecz na razie mają skutek raczej odstraszający.

Kamil Kosowski pisze w swoim felietonie o Cadiz, które właśnie awansowało do La Ligi. Czemu akurat o Cadiz? Bo miał okazję grać w tym klubie. Dlatego też sprzedaje ciekawą historię trenera przygotowania fizycznego tego zespołu.

Pewnie dlatego zapamiętałem, że pracował z nami kapitalny fizjoterapeuta, który był też trenerem przygotowania fizycznego. To Lorenzo Bonaventura – już wtedy przyjeżdżali się do niego leczyć i budować formę najlepsi hiszpańscy piłkarze. Wówczas pracował z nim m.in. Mikel Arteta. Później wyciągnęła go z Kadyksu Barcelona. To było za czasów Pepa Guardioli. Od tamtego momentu Bonaventura pracuje z nim w każdym kolejnym klubie. Był również w Bayernie Monachium Roberta Lewandowskiego i jest obecnie w Manchesterze City. Facet był naprawdę megaspecjalistą. Pewnie nie ma w tym przypadku, że później w APOEL Nikozja grałem znakomicie i udało się awansować z cypryjską drużyną do Ligi Mistrzów.

Sport

W „Sporcie” nadal echa poprzedniej kolejki. Jedenastkę tygodnia sobie odpuścimy, natomiast ciekawy jest tekst o tym, że Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym trzy najbardziej utytułowane drużyny mają po 14 mistrzostw na koncie. Najbliżej nam do Francji.

W 1988 roku swój ostatni, 14. tytuł mistrza Polski wywalczył Górnik Zabrze. Rok później, również po raz 14. w historii, rozgrywki wygrał chorzowski Ruch. Legia Warszawa miała wówczas na swoim koncie zaledwie 4 mistrzostwa Polski. 31 lat zajęło drużynie ze stolicy skompletowanie 10 tytułów i zrównanie się z dwoma śląskim klubami pod względem ilości triumfów w naszej lidze. Nigdzie w Europie nie ma obecnie takiej sytuacji, aby trzy zespoły znajdowały się na czele klasyfikacji wszech czasów z jednakową ilością triumfów w ligowych rozgrywkach.

Igor Angulo może zostać w Górniku Zabrze. A przynajmniej tak uważa Marcin Brosz, który twierdzi, że śląski klub wciąż walczy o zatrzymanie Hiszpana.

Po efektownie wygranym meczu z Rakowem (4:1), w którym Angulo dwa razy wpisał się na listę strzelców, zapytaliśmy szkoleniowca Górnika, czy nie żal będzie mu pożegnać swojego asa? Kontrakt piłkarza z Górnikiem upływa przecież po zakończeniu sezonu, a to już za kilka dni. Oto odpowiedź Marcina Brosza: – Igor nie tylko w meczu z Rakowem, ale w ciągu tych lat spędzonych w Górniku pokazał, że jest piłkarzem nietuzinkowym oraz ważnym i – co cały czas podkreślam – nie tylko jako zawodnik, ale przede wszystkim jako człowiek. Jest bardzo szanowany przez zespół, ale też i przez naszych kibiców. Dlatego cały czas walczymy, żeby nie był to jego ostatni sezon w Górniku. Moim zdaniem sprawa cały czas jest otwarta.

Puszcza zatrzymała GKS Tychy, ale tyszanie nadal mocno myślą o barażach o grę w Ekstraklasie. Zespół prowadzony przez duet tymczasowych trenerów nie dał rady niepołomiczanom przez… ulewę.

Pozycja tyszan, którzy pod wodzą trenerskiego duetu Horwat – Zadylak, nie przegrali 5 spotkań z rzędu i nabrali apetytu na baraże, popsuła się przez ulewę. – Po pierwszej porażce poniesionej za naszej kadencji schodziliśmy z boiska niepocieszeni – dodaje Zadylak. – Oczywiście
warunki do gry były takie same dla obydwu drużyn, ale mieliśmy poczucie, że gdyby ten mecz odbył się w normalnych warunkach, to byśmy go nie przegrali, bo mamy znacznie więcej piłkarskiej jakości w swojej drużynie. Nie było nawet sensu dokładnie analizować tego spotkania, bo cała obserwacja kończyła się na stwierdzeniu, że zatrzymała nas ulewa. Nasze mocne strony, takie jak szybkość Łukasza Monety i umiejętność gry jeden na jeden Sebastiana Stebleckiego, utonęły w kałużach. Ale on już wyschły, a sezon jeszcze się nie skończył, więc rozdział „Puszcza” definitywnie zamykamy.

Mamy też raport z „walki o spadek” z Sosnowca, który zagra o życie z Chojniczanką. „Sport” zapowiada zmiany w składzie Zagłębia – w ataku ma zagrać Rubio, w obronie trener Dębek postawi na młodzież.

Skoro doświadczeni i rutynowani gracze w Sosnowcu zawodzą, to może najwyższa pora dać szansę młodszym? Gorzej już przecież być nie może. Radkowski, Łopata, a także Quentin Seedorf, Jakub Sinior, Mateusz Szwed, Patryk Mularczyk – może warto zaryzykować i postawić na nich? (…) Niewykluczone, że swoją szansę otrzyma w Chojnicach Rubio. Najskuteczniejszy nie tylko w ekipie Zagłębia, ale całej lidze, Fabian Piasecki w ostatnich meczach się zaciął, przeciwko Chrobremu nie wykorzystał nawet rzutu karnego. A Hiszpan kilka razy pokazał, że pod bramką rywali świetnie się czuje; problem w tym, że jak na razie jego rola ograniczała się niemal do samych wejść z ławki rezerwowych, na końcowe minuty.

Wraca temat Sokoła Ostróda. Tym razem w rozmowie z Robertem Chwastkiem, który przyznaje, że czystki zarządzone przez dyrektora Kotasa skłoniły go do odejścia z klubu.

Dlaczego mimo awansu do II ligi rozstał się pan z Sokołem Ostróda, którego był pan podstawowym zawodnikiem?

– Moje myśli krążyły już wokół Śląska. Chciałem wrócić, znaleźć tu jakiś pomysł na siebie, również poza grą w piłkę. Nie było jednak tak, że to ja pierwszy powiedziałem Sokołowi „nie”. Spokojnie czekałem na ruch klubu. Okazało się, że dyrektor Kotas ma inną wizję. Zwolniono trenera
Kołca, który był moim zwolennikiem, oczyszczono szatnię. W moim przypadku na pewno o rozstaniu nie zadecydowały aspekty sportowe. Ostatnim momentem na weryfikację był zimowy okres przygotowawczy, a w nim wypadłem nieźle, notując bodaj najwięcej bramek i asyst w całej drużynie.

Na koniec jeszcze wieści zagraniczne. Jurgen Klopp w reprezentacji Niemiec? Nie jest to wizja całkowicie nierealna…

W kontekście Kloppa pojawiła się także ciekawa plotka dotycząca… objęcia przez niego reprezentacji Niemiec. Taki temat wypływał już w przeszłości, ale trener skupiał się na pracy najpierw w Dortmundzie, a teraz w Liverpoolu. Angielskie media doniosły jednak, że Klopp rozważa odejście z obecnego klubu w 2024 roku, zaś wiarygodny Christian Falk z niemieckiego „Sport Bilda” dopowiedział, że szkoleniowiec jest zainteresowany pracą w kadrze – a kadra jest zainteresowana nim.

Gazeta Wyborcza

Rozmowa z Dariuszem Mioduskim, ale dokładnie ta sama, którą cytowaliśmy wyżej, więc odpuszczamy.

Opublikowane 14.07.2020 09:03 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gniewko
Gniewko

W Polsce też nie ma takiej sytuacji, bo Legia Warszawa zdobyła piętnaście tytułów mistrzowskich. Jeden został niesłusznie, bez cienia dowodów odebrany i przekazany Lechowi Poznań (dzisiejszej Amice Wronki, występującej pod nazwą Lech Poznań) i ochoczo tam przyjęty, co jest dla mnie dodatkowo niezrozumiałe. Gdyby działacze ówczesnego Lecha mieli choć trochę robotniczego, kolejowego charakteru (a takimi korzeniami przecież szczyci się poznański klub) to nigdy by mistrzostwa odebranego innemu klubowi i wręczonemu w taki sposób nie przyjęli. Jeśli zdobyć tytuł to w uczciwej sportowej walce. Być lepszym niż inni. Po prostu.

Prawda jest taka, że Legia Warszawa wywalczyła tamto mistrzostwo na boisku a żadne organy PZPN ani Państwa Polskiego, nigdy nie dostarczyły dowodów, że było inaczej. Możecie plusować, minusować, jest to dla mnie bez znaczenia. I tak każdy wie, jaka jest prawda.

Kupisz
Kupisz

Radziłbym nie przywiązywać zbytniej wagi do tytułów wywalczonych w latach 80 i 90. Kto co tam wywalczył na boisku. W tamtych latach szły takie wały, że lepiej brać to na chłodno. Po drugie korupcja w sporcie uznawana jest za przestępstwo dopiero od 2003 r. Rzekome oszustwo, z tzw. „Niedzieli cudów” nie jest podparte dowodami, bo nikt ich nawet nie szukał, podobnie jak w przypadku innych meczów z tych lat. Jeśli Ciebie tytuły z tamtych lata ratują, podnoszą Ci samoocenę, czy zwiększają Twoje poczucie wspólnotowości z najbardziej utytułowanym polskim klubem to fajnie. Jednakże, zwracam się tu do innych kibiców, powinniśmy wskazany przez mnie okres czasu brać w nawias i traktować go bardziej na zasadzie sportowego folkloru.

Murphy
Murphy

Dowody były już 2-3 lata później. Procesu nie było, bo jak słusznie zauważyłeś paragrafy o korupcji w sporcie pojawił się dopiero w 2003. Choć prokuratura usiłowała oprzeć się na tzw „oszustwie konsumenckim”

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Pierwsze pytanie dzienniakarza do Janusza Wójcika po meczu z Wisłą i zdobyciu mistrza w niedzieli cudów: „Panie trenerze, nie wstyd Panu?”

seven
seven

jak dają to sie bierze. za to ty ochoczo dopisujesz kupione mistrzostwo.nie ma dowodow?to zapytaj tych co wtedy grali w legii

egzekutor_77
egzekutor_77

Generalnie mam wyjebane na legię, łks i lecha, stąd moje pytanko w kontekście socjologicznym: a jakby wtedy na 3 miejscu skończył jakiś gks czy inne szombierki, to też byś się tak srał czy to po prostu odwieczna animozja na linii stolyca-pyrlandia każe Ci pisać takie pierdoły, że tamto mistrzostwo legia sobie wywalczyła „na boisku” ??

Murphy
Murphy

Owszem dostarczyły, już w dwa lata później.
Przestań więc mieć mentalność złodzieja i oszusta i przypisywać sobie tytuł którego Legia nie zdobyła bo była lepsza po prostu, tylko go kupiła.
Bo mecz był sprzedany. I tylko zaczadzeni racami twierdzą że nie był, i wszystko było uczciwe.

Łuki
Łuki

Gdzie ten szczypior Wieteska do Anglii, casus Jacha do powtórzenia.

Zawsze tak jest, że piłkarze Legii mają trafiać do najlepszych europejskich klubów z Zachodu, a kończy się na średniaku z Rosji. Poza krajem pompowanie przez warszawskich dziennikarzy juz nie działa.

Btw, wczoraj do Championship awansowało Wycombe z Akinfenwą w składzie. Już widzę jak Wieteska się z nim przepycha.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Ciekawe kiedy w końcu nastąpi ten przełomowy moment i Bałtuś schowa ambicję i przerośnięte ego do kieszeni i dojdzie do wniosku jak te wszystkie Furmany, Łukasiki, Wolskie itp, że powrót do ligi (w której tak naprawdę nawet nigdy na dłużej nie zaistniał, bo bardziej został wykreowany przez media – znajdując się przez parę miesięcy w odpowiednim miejscu i czasie) na odbudowę, nie jest wcale takim najgłupszym pomysłem?

Szczepek
Szczepek

Vuko chciał pięciu czy sześciu wzmocnień, Mioduski tylko się uśmiechnął, powiedział w wywiadzie, że rolą trenera jest o nie zabiegać i pewnie będzie pięć czy sześć transferów ale wychodzących. Dobra wiadomość w kontekście walki o puchary…

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !

Mioduski powiedział, że zrobią wszystko aby trener był zadowolony i miał tych zaeodników których chce mieć, więc skończ waść p……..
Normalna kolej rzeczy, Legia jest mistrzem, ma dobrych zawodników, wiec jest zainteresowanie, dokładnie jak i w innychnklubach innych lig.

Koentrao
Koentrao

Gdzie Wieteska do Anglii i gdzie do Middlesborough?Przecież ten klub wciąż ma dużą szansę polecieć do league one..

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Wieteska do Arminii albo Boro… No jak potrzebują paprotki.
Kapustka w Legii? Miodek weź ty się rozpędź i pierd… tym pustym kanistrem w jakiś solidny mur.
Kiedy ten Pajac się nauczy na własnych błędach?
-Gruba Berta
-Mączyński
-Pasiaty
-da Silva
-jakiś wynalazek z Rumunii

Nie można po prostu sprowadzić PIŁKARZA, a zmiast:
-psychicznego rozbitka i obiboka
-beztalencia
-ładne CV
-emeryta
-wyrób piłkarzopodobny

Skoro można ściągnąć do klubu Wszołka, Pekharta czy Luqinhosa to po co wymyślać kwadratowe jaja i sprowadzać gościa, który ostatni raz grał w piłkę (mocno przeciętnie) na poziomie w 2016 roku?

Legia tak może zatrzymać zakusy bogatszych klubów jak z Nikolicsem, Prijo czy VOO. Za wysokie progi.

Donrzuan
Donrzuan

Gwiazdy? Dawno nie słyszałem lepszego żartu.

Wojciech
Wojciech

Podobno real i Barcelona interesują się piłkarzami legii no może być dużo transferow

Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020