post Avatar

Opublikowane 11.07.2020 20:37 przez

Szymon Janczyk

Może i w ostatnich tygodniach kwestia tytułu dla Legii trochę się przeciągała. Może i koronację trzeba było odkładać w czasie. Ale faktem jest, że ten dzień prędzej czy później musiał nadejść, bo w takich okolicznościach ciężko było spodziewać się innego rozwiązania. Warszawski klub wraca na tron i jest to efekt stabilnego, w miarę równego sezonu. Legia nie dała rywalom zbyt wielu szans na to, żeby ci mogli ją gonić. Ta brawurowa ucieczka reszcie stawki nie byłaby możliwa, gdyby nie kilku gości, którzy wzięli na klatę odpowiedzialność za grę zespołu.

Kogo możemy uznać za architekta sukcesu Legii Warszawa?

1. Aleksandar Vuković

To prawda, przed startem rozgrywek nie każdy w niego wierzył. Być może nawet miał więcej przeciwników niż zwolenników. Powiedzmy sobie szczerze, że były ku temu powody. Po pierwsze, gdy przejął drużynę po Ricardo Sa Pinto, Legia wykoleiła się w walce o tytuł, z czego skorzystał Piast Gliwice. Była to wpadka sporych rozmiarów, niezależnie od tego, że „Piastunki” same bardzo mocno pracowały na sukces. Potem były europejskie puchary – znów bez błysku. Spora krytyka na „Vuko” wylewała się choćby za wystawianie Sandro Kulenovicia. Wówczas Serb faktycznie przekombinował. Ale potem pokazywał już, że wyciąga lekcje, dojrzewa trenersko i przede wszystkim – wie, co robi.

Bo jak nie dostrzegać jego zasług, gdy Legia gromiła rywala za rywalem? Zdarzały się jeszcze marudy, które mówiły: a, to samograj przecież. Z taką kadrą nie sztuka dominować. Okej, to pokażcie nam tak efektowne wygrane Legii, jak te z tego sezonu, w poprzednich latach. Odnoszone z taką regularnością i łatwością. Tyle było już samograjów, tyle razy warszawianie mieli dominować, bo na papierze wyglądali najlepiej, a rzeczywistość wyglądała brutalnie: o tytuł trzeba było drżeć niemal zawsze.

Aż przyszedł „Vuko” i Legia w zasadzie od dwóch czy trzech kolejek śpi spokojnie. Gdyby mistrzostwo udało się zaklepać nieco wcześniej, przy pierwszej okazji, wyglądałoby to jeszcze efektowniej, gdyby udało się wygrać też Puchar Polski, sukces byłby pełny, ale nie ma co umniejszać Vukoviciowi. Czapki z głów.

2. Skuteczni napastnicy

Zepniemy klamrą dokonania wszystkich trzech snajperów Legii, bo nie sposób wyróżnić tu jedną osobę – i to także odegrało ważną rolę w kwestii zdominowania ligi. Spójrzcie sami:

  • Jarosław Niezgoda – 14 goli
  • Jose Kante – 10 goli
  • Tomas Pekhart – 5 goli (może i mało, ale za to – jak ważne)
  • Maciej Rosołek i Vamara Sanogo – łącznie 4 gole

Blisko połowę wszystkich bramek dla Legii strzelili napastnicy. Oczywiście my kłaniamy się zwłaszcza trzem pierwszym, bo to oni mieli największy wkład w końcowy sukces. Ale Rosołek i Sanogo ładnie dopinają tę statystykę. 69 goli Legii w sezonie, 33 zdobyte przez snajperów. Co ważne – każda z trzech dziewiątek odznacza się wyjątkową w skali ligi efektywnością. Nikt nie trafiał do siatki częściej niż Niezgoda, który robił to średnio co 76 minut. Kante wpisywał się na listę strzelców średnio co 127 minut, natomiast na gole Pekharta trzeba było czekać średnio o dwie minuty dłużej. Takiego komfortu zdecydowanie brakowało Legii w ostatnich latach. Jak skuteczność napastników prezentowała się w poprzednich sezonach?

  • 18/19: Carlitos – 16, Kulenović – 4, Kante – 2
  • 17/18: Niezgoda – 13, Sadiku – 2, Eduardo, Chukwu – 0
  • 16/17: Nikolić – 12, Prijović – 5, Necid – 1
  • 15/16: Nikolić – 28, Prijović – 8

Żeby znaleźć sezon, w którym snajperzy Legii zakręcili się wokół wyniku 30 bramek w sezonie, trzeba się cofnąć blisko pięć lat. Wymowne. A przecież kluczem jest tu też to, że w takim sezonie 2016/2017 dziury po odejściu duetu Nikolić – Prijović załatać się nie udało. Teraz Jarosław Niezgoda został godnie zastąpiony i to jest właśnie największy sukces Kante oraz Pekharta.

3. Michał Karbownik

Zanim zaczniecie mówić, że na wyrost i próbować zrobić nam Ice Bucket Challenge, dobrze się zastanówcie. Czy Michał Karbownik aby na pewno nie był jednym z architektów mistrzowskiej drużyny? Zerkamy w nasze oceny – średnia 5.69, druga najwyższa w zespole. To sporo mówimy, ale pewnie chcecie konkretów, więc łapcie.

  • Załatanie luki na lewej obronie, gdzie nasze drużyny często mają problem
  • 6 asyst, 5 asyst drugiego stopnia

11 bramek wypracowanych przez bocznego obrońcę. Przecież to są liczby, za które każdy defensor grający bliżej linii bocznej boiska, byłby chwalony i nagradzany na wszelkie sposoby. Pójdziemy nawet dalej. Jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie asysty oraz asysty drugiego stopnia, klasyfikacja indywidualna legionistów wygląda tak.

  1. Michał Karbownik – 11
  2. Paweł Wszołek – 11
  3. Domagoj Antolić – 8
  4. Luquinhas – 8
  5. Walerian Gwilia – 7

Krótko mówiąc – „Karbo” był najlepszym asystentem swojej drużyny, na równi z Pawłem Wszołkiem, który wyraźnie przerasta ligę umiejętnościami i miał zdecydowanie więcej okazji, żeby zaliczyć ostatnie podanie, bo po prostu gra bliżej bramki rywala. Wróćmy też na chwilę do pierwszego argumentu. Nie zapominajcie, że gdyby nie Karbownik, Legia byłaby w naprawdę głębokiej dupie, jeśli chodzi o obsadę lewej strony. Dobrze wiemy, że Ivan Obradović nie podbił nawet Ząbek. Luis Rocha? Ostatnio wyglądał fajnie, ale przecież wcześniej zawodził, więc czy na dłuższą metę byłby tak mocnym punktem drużyny, czy może wręcz przeciwnie?

No właśnie. Dlatego młodego zawodnika należy doceniać nie tylko za to, ile pieniędzy może przynieść do klubowej kasy.

4. Paweł Wszołek

Kiedy Legia Warszawa sięgała po Pawła Wszołka, wiele osób od razu zapowiadało, że to będzie transfer na miarę mistrzostwa Polski. I – co tu dużo mówić – te osoby się nie pomyliły. O tym, jak ważne dla drużyny Vukovicia były skrzydła, pisaliśmy szeroko w jednym z tekstów. Tu skupimy się na samym Wszołku. Z miejsca jasne jest, że musi być kozakiem, skoro omijając 10 kolejek zdołał być jednym z najskuteczniejszych piłkarzy Legii. 19 wypracowanych goli to wynik, którego nie należy umniejszać. A wręcz – nie wypada. Wszołek może nie zawsze był liderem, ale jeśli już wpadał w „beast mode”, ciężko było go zatrzymać. Dowody?

Tylko dwóch graczy Legii dostało od nas notę „osiem” więcej niż raz. Pierwszym z nich jest Jose Kante, który zasłużył na taką ocenę dwukrotnie. Drugim? Wszołek, który rozbił bank, zgarniając trzy „ósemki”. Do tego należy doliczyć dwie noty „siedem”, których przecież też nie dostał za nic, i mamy dowód na to, że w optymalnej dyspozycji Wszołek to absolutny top ligi. Były piłkarz QPR błyszczał głównie przy pogromach, fakt. Inna sprawa jednak, że zwykle to on był ich motorem napędowym. Nie przychodził na gotowe.

  • Wisła? Asysta na 2:0, zamknięcie meczu we wczesnej fazie
  • Górnik? Gol na 1:0
  • Śląsk? Bramka na 1:0
  • Zagłębie Lubin? Asysta na 1:0
  • Lechia? Gol na 1:0
  • Arka? Gol na 1:1, asysta na 2:1

Wszołek praktycznie zawsze miał udział przy otwarciu wyniku, a mówimy tylko o najłatwiejszych do sprawdzenia rzeczach, czyli bramkach i asystach, bez kluczowych podań. Ale Wszołek to także inny plus. Bardzo często przy okazji rozmów z młodymi piłkarzami pojawia się wątek tego, jak były reprezentant Polski pomaga „świeżakom” wejść na salony. Co to ma do rzeczy? Ano to, że być może nie byłoby świetnej formy młodzieży, gdyby nie pomocna ręka Wszołka. Taki gracz to skarb w szatni, dlatego warto na to zwrócić uwagę.

5. Walerian Gwilia

Nazwisko gruzińskiego pomocnika może niektórych zdziwić. Faktem jestem, że Gwilia nie zawsze był filarem. Zdarzały mu się mecze słabe i bardzo słabe, ale z drugiej strony… Według EkstraStats Gruzin maczał palce przy 29% trafień ekipy Vukovicia. A gdy przyjrzymy się nie procentom, a liczbom, okaże się, że Gwilia jest odpowiedzialny za największą liczbę bramek Legii w tym sezonie – 20. Co prawda Niezgodę i Wszołka wyprzedził tylko o gola, w dodatku zdobytego dzisiaj, ale jednak – ciężko mówić o przypadku, gdy chodzi o co trzeciego gola. Zresztą nie chodzi już tylko liczby widoczne gołym okiem. Piotr Kamieniecki z TVP Sport wyliczał dziś, że pomocnik jest piłkarzem, który w ostatnim czasie biega najwięcej ze wszystkich zawodników Legii. Poza tym wzrosła też jego skuteczność.

 Przez cały sezon pomocnik wykonywał zagrania na poziomie celności wynoszącym 82,2%. Teraz wskaźnik zatrzymał się na 88 procentach. Gwilia rzadziej traci piłkę niż na wcześniejszym etapie sezonu, ale gorzej wypada w pojedynkach z rywalami. Wniosek jest taki, że dopóki gracz nie próbuje dryblować lub wdawać się w indywidualną walką z przeciwnikami, to trudno mówić o wielu złych zachowaniach. Reprezentant Gruzji potrafi być też pożyteczny w destrukcji. W spotkaniu ze Śląskiem Wrocław miał aż dziesięć odbiorów. Względem całego sezonu, to także statystyka, która w ostatnim miesiącu wypada lepiej (z 3,3 do 4,4/na mecz) – czytamy we wspomnianym tekście.

Dodamy do tego jeszcze jedną rzecz, na którą zwrócił uwagę także „Przegląd Sportowy”. To wierny żołnierz Vukovicia, u którego zagrał aż 47 razy – nikt w lidze nie zaliczył tylu występów. Tylko trzech graczy z pola spędziło na boisku więcej minut od niego we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie: Artur Jędrzejczyk, Luquinhas oraz Andre Martins. Gwilia to płuca drużyny, w dodatku płuca, które równie często wcielają się w rolę mózgu i znacząco wpływają na to, co dzieje się na boisku. Udany transfer.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 11.07.2020 20:37 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gość
Gość
7 miesięcy temu

Nie zesrajcie sie

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !
7 miesięcy temu
Reply to  Gość

A co, ty już popuściłeś ?

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !
7 miesięcy temu

Dobre wybory i cierpliwość.
To dało Legii mistrzostwo.
Wszystkie trybiki zatrybiły, z meczu na mecz zespół był mocniejszy i bardziej zgrany, średniacy zaczęli być liderami, a zawodnicy transferowi prawdziwymi wzmocnieniami. Do tego Vuko, który trzymał to wszystko w ciągłym skupieni.
Większość „ sympatyków” Legii zacierała rączki przed startem sezonu, potem zacierali rączki gdy liga ruszyła po przerwie koronawiusowej.
Według nich to nie miało prawa się udać.
Trener amator, który już przegrał jedno mistrzostwo, pustki w kasie i żadnych widoków na sprzedaż zawodników za dobre pieniądze, podejmujący wiecznie złe decyzje Mioduski, szrot na wzmocnienia… takie były przepowiednie.
A wyszło całkiem odwrotnie 😉
Jak ja to piszę od lat… Legia obroni się sama !

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !
7 miesięcy temu

Polecam konferencję prasową ( monolog) Vuko po meczu z Cracovią.
Wyjaśnił wszystko i wszystkich, po takich słowach można mieć pewność, że z nim u sterów nigdy nie będzie fuszerki !
Trener który dopiero co zdobył mistrza, otwarcie mówi o 5-6 wzmocnieniach nabprzyszły sezon !
Polecam nawet tym którzy za Legią nie przepadają, widać piorytety w Legii a innych klubach, tak powinno być w połowie klubów naszej ekstraklasy, a poziom byłby zdecydowanie wyższy.
Brawo Vuko !

Wiesiek
Wiesiek
7 miesięcy temu

Zgadza się…wszyscy jechali po Legii i Mioduskim. A teraz morda krótko. Najlepszy ośrodek w Polsce, Mistrz Polski z dużą przewaga. Gratulacje dla zespołu…Legia Mistrz !!!

Darek
Darek
7 miesięcy temu

Dlaczego w tym artykule nie ma żadnej wzmianki o najlepszym piłkarzu w tej marnej lidze. Marko Vešović

Slawek
Slawek
7 miesięcy temu
Reply to  Darek

Zgadza się że marko ale vejinovic jak już.

Lluc93
Lluc93 (@lluc93)
7 miesięcy temu

Moim zdaniem najważniejszym piłkarzem, który przez cały sezon nie miał praktycznie dołka formy i trzymał ten zespół był … Antolić. Zdecydowany lider środka pola. Oczywiście patrzy się głównie na ofensywę miał swoje momenty Wszołek, miał Luqi, miał Gvilia, miał Kante, miał Karbownik, miał Vesović, ale to Antolić cały czas trzymał ten środek. Nie tylko jako defensywny pomocnik, ale też ile dawał swoim rozegraniem do przodu.

Rotor
Rotor
7 miesięcy temu

Ciekawe ile miał asyst Karbownik III i IV stopnia. Może się okazać, że przy każdej bramce miał udział o ile tylko był na boiksu rzecz jasna. Pompowanie balona trwa w najlepsze. Tymczasem lewa strona wcale nie jest szczelna a Karbownik musi schodzić do środka przy wychodzeniu z piłką, bo nie umie grać lewą nogą. PR ma najlepszy w lidze, ale raczej nikt za to nie wyłoży 10 mln. euro. Zdecydowanie wolałbym zainwestować w Puchacza, tym bardziej, że oczekiwania finansowe zdecydowanie mniejsze.

stradivario
stradivario
7 miesięcy temu
Reply to  Rotor

odpieprz się od Pana Karbownika!

Lodołamacz
Lodołamacz
7 miesięcy temu
Reply to  Rotor

Ale Puchacz powiedział, że nigdy w Legii nie zagra 😉
Co ty kurwa człowieku Puchacza do Karbownika porównujesz. Karbo niedość, że jest szybki, to przynajmniej myśli na boisku, Puchacz tylko biegać potrafi. Czas pokaże który co ugra.
Bo Karbo wszędzie sobie poradzi, Puchacza czeka to samo przez co przechodzi Kownacki, jeżeli znajdzie się na niego kupiec.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator
7 miesięcy temu
Reply to  Lodołamacz

Karbownik jako obrońca jest (póki co) słaby/przeciętny. W ofensywie dużo lepiej to wygląda, ma dobrą motorykę i widać że wiatr mu w głowie nie hula.
Ale bez solidnego zap… na treningach, inwestowania w taktykę i grę obronną to daleko nie zajdzie. Teraz fajnie bo młody i gra w półamatorskiej lidze. Jest dobry, ale też ma sporo braków.
Jak będzie ciężko pracował to jest szansa na karierę ala Jędrzejczyk.

czteryzera
czteryzera (@czteryzera)
7 miesięcy temu

Koledze Redaktorowi umknęli jeszcze Antolic i Vesovic, bez których tego mistrzostwa by nie było.
Antolic trzymał środek pola i był głównym rozgrywającym, co najlepiej pokazał pucharowy mecz z Cracovią. Vesovic trzymał w grze Wszołka, który bez niego jest jak dziecko we mgle. Prawa strona z Vesovicem była nie do zatrzymania i w nieustającym ciągu na bramkę.

Piotr
Piotr
7 miesięcy temu

Przypominam, że sezon się nie skończył i każdy z wymienionych może powiększyć swoje statystyki. Powyższy artykuł miałby sens po sezonie a nie w trakcie.

dario armando
dario armando
7 miesięcy temu

Gratulacje za zdobyte mistrzostwo i powodzenia w ważniejszych rozgrywkach czyli eliminacjach do LM.

Aerth
Aerth
7 miesięcy temu

Nawiasem mówiąc fajna klamra:

Gvilia strzela w samej końcówce w Kielcach bramkę na wagę pierwszego ligowego zwycięstwa Legii w tym sezonie. Ten sam Gvilia strzela na 2:0 wczoraj, zamykając kwestię tytułu.

Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Realowi Madryt potrzeba było stu okazji, Real Sociedad wykorzystał pół

Mógł Real Madryt spokojnie wygrać to spotkanie i przed derbami Madrytu zbliżyć się do Atletico na wyciągnięcie ręki. Królewscy postanowili jednak na własne życzenie skomplikować sobie życie w starciu z Realem Sociedad. Zanim bowiem nadeszły właściwe derby, podopieczni Zidane’a stracili punkty w realowym starciu.  Nie ulega wątpliwości, że byli dzisiaj drużyną lepszą. Stworzyli sobie więcej […]
01.03.2021
Weszło FM
01.03.2021

Wtorek w Weszło FM: Grzegorz Lato wspomni Kazimierza Górskiego, dużo magazynów i PP

Wtorek w radiu Weszło FM jak zawsze zapowiada się niezwykle ciekawie, a przede wszystkim różnorodnie. Najwięcej będzie o futbolu, ale nie tylko. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – 10:00 – Dwójka bez sternika – Wojciech Piela i Adam Kotleszka wprowadzą Was w dobry nastrój od samego rana. Gośćmi będą Grzegorz Lato z okazji 100. rocznicy urodzin […]
01.03.2021
Inne sporty
01.03.2021

Uwaga, mamy talenty. Polacy poradzili sobie na MŚJ w biathlonie

Polskie sporty zimowe przeżywają ostatnio piękne chwile. Nasi skoczkowie od dawna wiodą prym na każdych mistrzowskich zawodach, czego najnowszym dowodem jest Piotr Żyła, który w sobotę został najstarszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny. Ale okazuje się, że Polska w zimie nie tylko skokami stoi. Niecałe dwa tygodnie temu w slalomie gigancie świetne wyniki osiągnęły […]
01.03.2021