post Avatar

Opublikowane 11.07.2020 20:37 przez

Szymon Janczyk

Może i w ostatnich tygodniach kwestia tytułu dla Legii trochę się przeciągała. Może i koronację trzeba było odkładać w czasie. Ale faktem jest, że ten dzień prędzej czy później musiał nadejść, bo w takich okolicznościach ciężko było spodziewać się innego rozwiązania. Warszawski klub wraca na tron i jest to efekt stabilnego, w miarę równego sezonu. Legia nie dała rywalom zbyt wielu szans na to, żeby ci mogli ją gonić. Ta brawurowa ucieczka reszcie stawki nie byłaby możliwa, gdyby nie kilku gości, którzy wzięli na klatę odpowiedzialność za grę zespołu.

Kogo możemy uznać za architekta sukcesu Legii Warszawa?

1. Aleksandar Vuković

To prawda, przed startem rozgrywek nie każdy w niego wierzył. Być może nawet miał więcej przeciwników niż zwolenników. Powiedzmy sobie szczerze, że były ku temu powody. Po pierwsze, gdy przejął drużynę po Ricardo Sa Pinto, Legia wykoleiła się w walce o tytuł, z czego skorzystał Piast Gliwice. Była to wpadka sporych rozmiarów, niezależnie od tego, że „Piastunki” same bardzo mocno pracowały na sukces. Potem były europejskie puchary – znów bez błysku. Spora krytyka na „Vuko” wylewała się choćby za wystawianie Sandro Kulenovicia. Wówczas Serb faktycznie przekombinował. Ale potem pokazywał już, że wyciąga lekcje, dojrzewa trenersko i przede wszystkim – wie, co robi.

Bo jak nie dostrzegać jego zasług, gdy Legia gromiła rywala za rywalem? Zdarzały się jeszcze marudy, które mówiły: a, to samograj przecież. Z taką kadrą nie sztuka dominować. Okej, to pokażcie nam tak efektowne wygrane Legii, jak te z tego sezonu, w poprzednich latach. Odnoszone z taką regularnością i łatwością. Tyle było już samograjów, tyle razy warszawianie mieli dominować, bo na papierze wyglądali najlepiej, a rzeczywistość wyglądała brutalnie: o tytuł trzeba było drżeć niemal zawsze.

Aż przyszedł „Vuko” i Legia w zasadzie od dwóch czy trzech kolejek śpi spokojnie. Gdyby mistrzostwo udało się zaklepać nieco wcześniej, przy pierwszej okazji, wyglądałoby to jeszcze efektowniej, gdyby udało się wygrać też Puchar Polski, sukces byłby pełny, ale nie ma co umniejszać Vukoviciowi. Czapki z głów.

2. Skuteczni napastnicy

Zepniemy klamrą dokonania wszystkich trzech snajperów Legii, bo nie sposób wyróżnić tu jedną osobę – i to także odegrało ważną rolę w kwestii zdominowania ligi. Spójrzcie sami:

  • Jarosław Niezgoda – 14 goli
  • Jose Kante – 10 goli
  • Tomas Pekhart – 5 goli (może i mało, ale za to – jak ważne)
  • Maciej Rosołek i Vamara Sanogo – łącznie 4 gole

Blisko połowę wszystkich bramek dla Legii strzelili napastnicy. Oczywiście my kłaniamy się zwłaszcza trzem pierwszym, bo to oni mieli największy wkład w końcowy sukces. Ale Rosołek i Sanogo ładnie dopinają tę statystykę. 69 goli Legii w sezonie, 33 zdobyte przez snajperów. Co ważne – każda z trzech dziewiątek odznacza się wyjątkową w skali ligi efektywnością. Nikt nie trafiał do siatki częściej niż Niezgoda, który robił to średnio co 76 minut. Kante wpisywał się na listę strzelców średnio co 127 minut, natomiast na gole Pekharta trzeba było czekać średnio o dwie minuty dłużej. Takiego komfortu zdecydowanie brakowało Legii w ostatnich latach. Jak skuteczność napastników prezentowała się w poprzednich sezonach?

  • 18/19: Carlitos – 16, Kulenović – 4, Kante – 2
  • 17/18: Niezgoda – 13, Sadiku – 2, Eduardo, Chukwu – 0
  • 16/17: Nikolić – 12, Prijović – 5, Necid – 1
  • 15/16: Nikolić – 28, Prijović – 8

Żeby znaleźć sezon, w którym snajperzy Legii zakręcili się wokół wyniku 30 bramek w sezonie, trzeba się cofnąć blisko pięć lat. Wymowne. A przecież kluczem jest tu też to, że w takim sezonie 2016/2017 dziury po odejściu duetu Nikolić – Prijović załatać się nie udało. Teraz Jarosław Niezgoda został godnie zastąpiony i to jest właśnie największy sukces Kante oraz Pekharta.

3. Michał Karbownik

Zanim zaczniecie mówić, że na wyrost i próbować zrobić nam Ice Bucket Challenge, dobrze się zastanówcie. Czy Michał Karbownik aby na pewno nie był jednym z architektów mistrzowskiej drużyny? Zerkamy w nasze oceny – średnia 5.69, druga najwyższa w zespole. To sporo mówimy, ale pewnie chcecie konkretów, więc łapcie.

  • Załatanie luki na lewej obronie, gdzie nasze drużyny często mają problem
  • 6 asyst, 5 asyst drugiego stopnia

11 bramek wypracowanych przez bocznego obrońcę. Przecież to są liczby, za które każdy defensor grający bliżej linii bocznej boiska, byłby chwalony i nagradzany na wszelkie sposoby. Pójdziemy nawet dalej. Jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie asysty oraz asysty drugiego stopnia, klasyfikacja indywidualna legionistów wygląda tak.

  1. Michał Karbownik – 11
  2. Paweł Wszołek – 11
  3. Domagoj Antolić – 8
  4. Luquinhas – 8
  5. Walerian Gwilia – 7

Krótko mówiąc – „Karbo” był najlepszym asystentem swojej drużyny, na równi z Pawłem Wszołkiem, który wyraźnie przerasta ligę umiejętnościami i miał zdecydowanie więcej okazji, żeby zaliczyć ostatnie podanie, bo po prostu gra bliżej bramki rywala. Wróćmy też na chwilę do pierwszego argumentu. Nie zapominajcie, że gdyby nie Karbownik, Legia byłaby w naprawdę głębokiej dupie, jeśli chodzi o obsadę lewej strony. Dobrze wiemy, że Ivan Obradović nie podbił nawet Ząbek. Luis Rocha? Ostatnio wyglądał fajnie, ale przecież wcześniej zawodził, więc czy na dłuższą metę byłby tak mocnym punktem drużyny, czy może wręcz przeciwnie?

No właśnie. Dlatego młodego zawodnika należy doceniać nie tylko za to, ile pieniędzy może przynieść do klubowej kasy.

4. Paweł Wszołek

Kiedy Legia Warszawa sięgała po Pawła Wszołka, wiele osób od razu zapowiadało, że to będzie transfer na miarę mistrzostwa Polski. I – co tu dużo mówić – te osoby się nie pomyliły. O tym, jak ważne dla drużyny Vukovicia były skrzydła, pisaliśmy szeroko w jednym z tekstów. Tu skupimy się na samym Wszołku. Z miejsca jasne jest, że musi być kozakiem, skoro omijając 10 kolejek zdołał być jednym z najskuteczniejszych piłkarzy Legii. 19 wypracowanych goli to wynik, którego nie należy umniejszać. A wręcz – nie wypada. Wszołek może nie zawsze był liderem, ale jeśli już wpadał w „beast mode”, ciężko było go zatrzymać. Dowody?

Tylko dwóch graczy Legii dostało od nas notę „osiem” więcej niż raz. Pierwszym z nich jest Jose Kante, który zasłużył na taką ocenę dwukrotnie. Drugim? Wszołek, który rozbił bank, zgarniając trzy „ósemki”. Do tego należy doliczyć dwie noty „siedem”, których przecież też nie dostał za nic, i mamy dowód na to, że w optymalnej dyspozycji Wszołek to absolutny top ligi. Były piłkarz QPR błyszczał głównie przy pogromach, fakt. Inna sprawa jednak, że zwykle to on był ich motorem napędowym. Nie przychodził na gotowe.

  • Wisła? Asysta na 2:0, zamknięcie meczu we wczesnej fazie
  • Górnik? Gol na 1:0
  • Śląsk? Bramka na 1:0
  • Zagłębie Lubin? Asysta na 1:0
  • Lechia? Gol na 1:0
  • Arka? Gol na 1:1, asysta na 2:1

Wszołek praktycznie zawsze miał udział przy otwarciu wyniku, a mówimy tylko o najłatwiejszych do sprawdzenia rzeczach, czyli bramkach i asystach, bez kluczowych podań. Ale Wszołek to także inny plus. Bardzo często przy okazji rozmów z młodymi piłkarzami pojawia się wątek tego, jak były reprezentant Polski pomaga „świeżakom” wejść na salony. Co to ma do rzeczy? Ano to, że być może nie byłoby świetnej formy młodzieży, gdyby nie pomocna ręka Wszołka. Taki gracz to skarb w szatni, dlatego warto na to zwrócić uwagę.

5. Walerian Gwilia

Nazwisko gruzińskiego pomocnika może niektórych zdziwić. Faktem jestem, że Gwilia nie zawsze był filarem. Zdarzały mu się mecze słabe i bardzo słabe, ale z drugiej strony… Według EkstraStats Gruzin maczał palce przy 29% trafień ekipy Vukovicia. A gdy przyjrzymy się nie procentom, a liczbom, okaże się, że Gwilia jest odpowiedzialny za największą liczbę bramek Legii w tym sezonie – 20. Co prawda Niezgodę i Wszołka wyprzedził tylko o gola, w dodatku zdobytego dzisiaj, ale jednak – ciężko mówić o przypadku, gdy chodzi o co trzeciego gola. Zresztą nie chodzi już tylko liczby widoczne gołym okiem. Piotr Kamieniecki z TVP Sport wyliczał dziś, że pomocnik jest piłkarzem, który w ostatnim czasie biega najwięcej ze wszystkich zawodników Legii. Poza tym wzrosła też jego skuteczność.

 Przez cały sezon pomocnik wykonywał zagrania na poziomie celności wynoszącym 82,2%. Teraz wskaźnik zatrzymał się na 88 procentach. Gwilia rzadziej traci piłkę niż na wcześniejszym etapie sezonu, ale gorzej wypada w pojedynkach z rywalami. Wniosek jest taki, że dopóki gracz nie próbuje dryblować lub wdawać się w indywidualną walką z przeciwnikami, to trudno mówić o wielu złych zachowaniach. Reprezentant Gruzji potrafi być też pożyteczny w destrukcji. W spotkaniu ze Śląskiem Wrocław miał aż dziesięć odbiorów. Względem całego sezonu, to także statystyka, która w ostatnim miesiącu wypada lepiej (z 3,3 do 4,4/na mecz) – czytamy we wspomnianym tekście.

Dodamy do tego jeszcze jedną rzecz, na którą zwrócił uwagę także „Przegląd Sportowy”. To wierny żołnierz Vukovicia, u którego zagrał aż 47 razy – nikt w lidze nie zaliczył tylu występów. Tylko trzech graczy z pola spędziło na boisku więcej minut od niego we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie: Artur Jędrzejczyk, Luquinhas oraz Andre Martins. Gwilia to płuca drużyny, w dodatku płuca, które równie często wcielają się w rolę mózgu i znacząco wpływają na to, co dzieje się na boisku. Udany transfer.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 11.07.2020 20:37 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gość
Gość

Nie zesrajcie sie

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !

A co, ty już popuściłeś ?

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !

Dobre wybory i cierpliwość.
To dało Legii mistrzostwo.
Wszystkie trybiki zatrybiły, z meczu na mecz zespół był mocniejszy i bardziej zgrany, średniacy zaczęli być liderami, a zawodnicy transferowi prawdziwymi wzmocnieniami. Do tego Vuko, który trzymał to wszystko w ciągłym skupieni.
Większość „ sympatyków” Legii zacierała rączki przed startem sezonu, potem zacierali rączki gdy liga ruszyła po przerwie koronawiusowej.
Według nich to nie miało prawa się udać.
Trener amator, który już przegrał jedno mistrzostwo, pustki w kasie i żadnych widoków na sprzedaż zawodników za dobre pieniądze, podejmujący wiecznie złe decyzje Mioduski, szrot na wzmocnienia… takie były przepowiednie.
A wyszło całkiem odwrotnie 😉
Jak ja to piszę od lat… Legia obroni się sama !

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !

Polecam konferencję prasową ( monolog) Vuko po meczu z Cracovią.
Wyjaśnił wszystko i wszystkich, po takich słowach można mieć pewność, że z nim u sterów nigdy nie będzie fuszerki !
Trener który dopiero co zdobył mistrza, otwarcie mówi o 5-6 wzmocnieniach nabprzyszły sezon !
Polecam nawet tym którzy za Legią nie przepadają, widać piorytety w Legii a innych klubach, tak powinno być w połowie klubów naszej ekstraklasy, a poziom byłby zdecydowanie wyższy.
Brawo Vuko !

Wiesiek
Wiesiek

Zgadza się…wszyscy jechali po Legii i Mioduskim. A teraz morda krótko. Najlepszy ośrodek w Polsce, Mistrz Polski z dużą przewaga. Gratulacje dla zespołu…Legia Mistrz !!!

Darek
Darek

Dlaczego w tym artykule nie ma żadnej wzmianki o najlepszym piłkarzu w tej marnej lidze. Marko Vešović

Slawek
Slawek

Zgadza się że marko ale vejinovic jak już.

Lluc93
Lluc93

Moim zdaniem najważniejszym piłkarzem, który przez cały sezon nie miał praktycznie dołka formy i trzymał ten zespół był … Antolić. Zdecydowany lider środka pola. Oczywiście patrzy się głównie na ofensywę miał swoje momenty Wszołek, miał Luqi, miał Gvilia, miał Kante, miał Karbownik, miał Vesović, ale to Antolić cały czas trzymał ten środek. Nie tylko jako defensywny pomocnik, ale też ile dawał swoim rozegraniem do przodu.

Rotor
Rotor

Ciekawe ile miał asyst Karbownik III i IV stopnia. Może się okazać, że przy każdej bramce miał udział o ile tylko był na boiksu rzecz jasna. Pompowanie balona trwa w najlepsze. Tymczasem lewa strona wcale nie jest szczelna a Karbownik musi schodzić do środka przy wychodzeniu z piłką, bo nie umie grać lewą nogą. PR ma najlepszy w lidze, ale raczej nikt za to nie wyłoży 10 mln. euro. Zdecydowanie wolałbym zainwestować w Puchacza, tym bardziej, że oczekiwania finansowe zdecydowanie mniejsze.

stradivario
stradivario

odpieprz się od Pana Karbownika!

Lodołamacz
Lodołamacz

Ale Puchacz powiedział, że nigdy w Legii nie zagra 😉
Co ty kurwa człowieku Puchacza do Karbownika porównujesz. Karbo niedość, że jest szybki, to przynajmniej myśli na boisku, Puchacz tylko biegać potrafi. Czas pokaże który co ugra.
Bo Karbo wszędzie sobie poradzi, Puchacza czeka to samo przez co przechodzi Kownacki, jeżeli znajdzie się na niego kupiec.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Karbownik jako obrońca jest (póki co) słaby/przeciętny. W ofensywie dużo lepiej to wygląda, ma dobrą motorykę i widać że wiatr mu w głowie nie hula.
Ale bez solidnego zap… na treningach, inwestowania w taktykę i grę obronną to daleko nie zajdzie. Teraz fajnie bo młody i gra w półamatorskiej lidze. Jest dobry, ale też ma sporo braków.
Jak będzie ciężko pracował to jest szansa na karierę ala Jędrzejczyk.

czteryzera
czteryzera

Koledze Redaktorowi umknęli jeszcze Antolic i Vesovic, bez których tego mistrzostwa by nie było.
Antolic trzymał środek pola i był głównym rozgrywającym, co najlepiej pokazał pucharowy mecz z Cracovią. Vesovic trzymał w grze Wszołka, który bez niego jest jak dziecko we mgle. Prawa strona z Vesovicem była nie do zatrzymania i w nieustającym ciągu na bramkę.

Piotr
Piotr

Przypominam, że sezon się nie skończył i każdy z wymienionych może powiększyć swoje statystyki. Powyższy artykuł miałby sens po sezonie a nie w trakcie.

dario armando
dario armando

Gratulacje za zdobyte mistrzostwo i powodzenia w ważniejszych rozgrywkach czyli eliminacjach do LM.

Aerth
Aerth

Nawiasem mówiąc fajna klamra:

Gvilia strzela w samej końcówce w Kielcach bramkę na wagę pierwszego ligowego zwycięstwa Legii w tym sezonie. Ten sam Gvilia strzela na 2:0 wczoraj, zamykając kwestię tytułu.

Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020