post Avatar

Opublikowane 11.07.2020 18:11 przez

redakcja

Delikatnie mówiąc, mecz dwóch drużyn, które już przywitały się z I ligą, na starcie nas nie elektryzował, ale koniec końców dobrze się podczas starcia Arki z ŁKS-em bawiliśmy. Najczęściej jednak nie wynikało to z elementów jakościowych, tylko komediowych. Jedni i drudzy potwierdzili, że nie przez przypadek żegnają się z Ekstraklasą.

To, co goście zaprezentowali do przerwy, nie przeszłoby nawet w scenariuszu do piłkarskiej wersji „Nagiej broni”, zostałoby uznane za zbyt naciągane. Drużyna, która nie umie rozgrywać piłki, notorycznie próbowała to robić w okolicach własnego pola karnego, co rzecz jasna notorycznie kończyło się groźnymi stratami. Upór maniaka, brnięcie w ślepą uliczkę. Arkowcy wiedzieli, że łódzkiego beniaminka wystarczy wysoko zaatakować, później reszta zrobi się sama.

ŁKS po pierwszej połowie przegrywał 0:3, a mógł wyżej.

Mateusz Młyński obił poprzeczkę, natomiast Arkadiusz Malarz świetnymi interwencjami po strzałach Marcusa Da Silvy i Macieja Jankowskiego ratował resztki honoru swoich kolegów, sprawiając, że mówienie sobie w szatni męskich słów miało jeszcze jakikolwiek sens.

Co do Da Silvy. To dopiero jego drugi występ od początku w tym sezonie, a już ma na koncie dwa gole. O dwa więcej niż Fabian Serrarens i Oskar Zawada razem wzięci. Pytania, czy brazylijski weteran nie mógł być wcześniej mocniej wykorzystywany, będą teraz zasadne. Dziś był on najlepszy na boisku. Pewnie wykończył dośrodkowanie Adama Marciniaka na 1:0, wywalczył rzut karny na 2:0 i miałby klasową asystę na początku drugiej odsłony, gdyby sprawy nie zawalił Maciej Jankowski. W żadnym aspekcie jego gry nie widzieliśmy, że on w tym sezonie głównie się przyglądał.

Gdy Jankowski niemalże z linii bramkowej pakował piłkę do siatki na 3:0 przy stojących jak słup soli defensorach ŁKS-u, wydawało się, że jedyną niewiadomą jest to, czy podopieczni Wojciecha Stawowego wyjadą z Gdyni tylko przegrani czy też całkowicie upokorzeni. Przez 45 minut parodiowania gry obronnej, w ofensywie coś poważnego zrobili raz. Ratajczyk fajnie zakręcił Danchem i dośrodkował sprzed linii końcowej, a niepilnowany Pirulo z paru metrów główkował w Steinborsa.

Stawowy od razu przeprowadził dwie zmiany i dobrze zrobił. Samu Corral i Michal Trąbka pomogli odmienić oblicze zespołu. Hiszpan dotychczas wyróżniał się jedynie śmieszną stylówką i tym, że nadal czekał na celny strzał w Ekstraklasie, o bramce nawet nie wspominając. Dziś jednak się przydał. Ze spokojem wykończył podanie Pirulo i ŁKS uwierzył, że nie wszystko stracone.

Corral gol, Pirulo asysta – ależ kombinacja, co?

Corral się przełamał, jednak i tak miał pecha. Doznał kontuzji, musiał zejść, za niego wszedł Sekulski i… też strzelił, bo Zbozień kopnął powietrze, próbując wybić piłkę.

Pirulo trzeba oddać, że po zmianie stron był jednym z ciągnących zespół. Maczał też palce przy bramce kontaktowej, a po dośrodkowaniu z rzutu wolnego miałby drugą asystę, gdyby Maksymilian Rozwandowicz nie postanowił zostać twarzą wszelakich profili „out of context”. Gracia trącił wrzutkę swojego rodaka i byłby gol, gdyby… stojący na linii Rozwandowicz jej nie wybił. Poważnie. To nie byłaby łatwa interwencja w obronie, a on to zrobił w ofensywie. Zawodnik ten już wcześniej grał słabiutko, był jednym z liderów w głupich stratach, ale w tym momencie przelał czarę goryczy – musi być nota 1.

Arka przestała grać, poza próbami Nalepy z dystansu nie stwarzała zagrożenia i omal nie osiągnęła szczytu frajerstwa, tracąc wygraną z ŁKS-em przy prowadzeniu 3:0. Ostatecznie komplet punktów ma, ale niesmak pozostał. A ŁKS? W drugiej połowie ocalił resztki reputacji, przynajmniej powalczył. I tyle, wszystko inne już wiele razy o tej zbieranince napisaliśmy.


*nasz algorytm do grafik najwyraźniej nie uwzględniał takiej sytuacji jak zmiana za zawodnika, który wcześniej też kogoś zmienił, poprawimy się

Fot. Newspix

Opublikowane 11.07.2020 18:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wislak93
Wislak93

Stawowy to wykręca jakieś kosmiczne statystyki – 1 pkt w 9 meczach, czyli 0,11 pkt na mecz. Widać wyraźnie rękę „najlepszego trenera ligowego”.

Koniu
Koniu

Te Wasze Lotto-grafiki to wypierdolcie w całości, a nie się jakimiś bzdetami w algorytmie przejmujecie

Łukasz
Łukasz

Mam 47 lat , kibicuję ŁKS-owi od 10 roku życia. Mam już dosyć bycia upokarzanym przez dyrektora sportowego,trenera,prezesa i piłkarzy ŁKS-u. Nikt,tak jak ci wymienieni,nie skompromitował się przy alei unii przez ostatnich 40 lat. Przy nich Piotr Świerczewski i Jacek Żałoba prowadzący zespół 8 lat temu bez pieniędzy i bieżącej wody to mistrzowie.

PiS to zdrajcy narodu
PiS to zdrajcy narodu

no jeśli uważasz ostatnie miejsce w ekstraklasie za większą kompromitację niz doprowadzenie klubu do bankructwa i spuszczenie na IV poziom rozgrywkowy to gratuluję

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Nie zapominajmy o kibolach, ktorzy też „godnie” reprezentowali klub przy wielu okazjach.

Casanova Barów Mlecznych
Casanova Barów Mlecznych

Nie porównujcie Arki z ŁKSem. Ci pierwsi przynajmniej próbowali walczyć o utrzymanie. ŁKS, to jedna z największych kompromitacji ostatnich lat jeśli chodzi o beniaminków. Niski budżet nie do końca ich tłumaczy. Zaprezentowali parodię tiki – taki i mimo kolejnych cyklicznych boiskowych blamaży nic z tym nie zrobili. Dalej brnęli w tę parodię. Tylko wyjątkowy debili nie wyciąga wniosków z popełnianych błędów.
Bardzo łatwo oddaliśmy Ekstraklasę. Praktycznie bez walki. Osoby, które twierdzą, że nic się nie stało szybko zmienią zdanie jak zobaczą frekwencję w 1 lidze. Obstawiam frekwencyjny dramat na poziomie 5 – 6 tys w momencie gdy powstaje stadion na 18 tys. Połowę obiektu będzie można spokojnie zamknąć, by ciąć koszty.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Bez obrazy, ale 18 tys obiekt to ze 3-4 kluby w Polsce są w stanie regularnie zapełnić. ŁKS ma obecnie bazę może 7-8 tys na mecz. To stanowczo za mało na stabilność. Stąd budżet cienki jak sik węża.

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020