post
Avatar

Opublikowane 10.07.2020 09:56 przez

Kamil Gapinski

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku Radzieckiego 6:4 w pierwszym meczu Mistrzostw Świata Elity w Katowicach. Hat-trickiem popisał się wówczas młody i obiecujący Wiesław Jobczyk, z którym po latach wspominamy tamte wydarzenia. Zapraszamy!

Bez cienia skromności z pańskiej strony możemy chyba uznać, że rozmawiamy o największym wydarzeniu w historii polskiego hokeja?

Jak najbardziej. Ten mecz zapisał się również na światowych kartach i został doceniony poza granicami naszego kraju. Sam fakt, że pan, czyli człowiek, który urodził się wiele lat po tym wydarzeniu, chce o tym rozmawiać, jest znamienny. Od czasu do czasu ten mecz jest odświeżany – jest mi z tego powodu bardzo miło, nie ma co ukrywać.

Ktokolwiek przed meczem wierzył w nawiązanie walki? Przecież dwa miesiące wcześniej na igrzyskach w Innsbrucku dostaliście od Sowietów niezły oklep – skończyło się 1:16.

Atmosfera i przygotowania do turnieju olimpijskiego były tak beznadziejne, że nie można było się spodziewać więcej. Wtedy wyjazd na igrzyska można było jedynie porównać do otrzymania nagrody Nobla. W sztabie trenerskim i wśród zawodników trwała wojna o to, kto ma się na nich znaleźć. Dla mnie, Leszka Kokoszki czy Andrzeja Zabawy to był debiut na wielkiej imprezie, dokooptowano nas jako młodych chłopców, ale wyjadaczy nie brakowało. Skończyło się więc źle, choć szóste miejsce dziś zostałoby wzięte z pocałowaniem ręki.

Mogło być jednak zdecydowanie lepiej, prawda?

Tak. Do dziś wspominamy tamte czasy z Andrzejem Zabawą i nas to boli. Graliśmy bardzo dobrze, ale w najważniejszych momentach zawsze czegoś brakowało. Na imprezach typu igrzyska czy mistrzostwa świata dążyliśmy choćby do brązowego medalu i nigdy nie udało się go wywalczyć.

Na turnieju w katowickim Spodku te marzenia były pewnie jeszcze bardziej obecne po meczu z ZSRR, bo właśnie z nimi rozpoczynaliście rywalizację. Jaki mieliście plan na to spotkanie?

Zasady były inne niż dzisiaj, a hokej był trochę wolniejszą grą. W tamtych czasach grało się jeszcze trzema piątkami, a nie jak dzisiaj czterema. Każda z nich miała jak najdłużej nie dopuszczać do utraty gola. Wszyscy umówiliśmy się, aby jak najniżej przegrać. O zwycięstwie nie było choćby słowa.

Od początku mecz układał się jednak po waszej myśli.

Po raz pierwszy graliśmy mistrzostwa świata w Polsce. Hala była wypełniona do ostatniego miejsca, a kibice szalenie dopingowali. Na początku drugiej tercji było już 4:1 dla nas i dopiero wtedy rywale wprowadzili podstawowego bramkarza do gry.

Chodziło o Władisława Trietjaka.

Zgadza się, przez wiele lat najlepszy na świecie. Spotkanie rozpoczął bowiem rezerwowy Aleksandr Sidielnikow. To wiele mówiło o podejściu Sowietów. Wydawało im się, że prześlizgają się z nami na jednej nodze, a skończyło się inaczej. Po zakończeniu meczu zawsze był taki zwyczaj, że na trybunach wybrzmiewał hymn zwycięskiej drużyny. Byłem przyzwyczajony do słów pieśni radzieckiej, bo często z nami wygrywali, ale tym razem to oni bliżej mogli poznać Mazurka Dąbrowskiego. Po chwili z opuszczonymi głowami zjechali do szatni i nie byli przesadnie wylewni w pochwałach. Przecież dla nich ten mecz miał być tylko rozgrzewką przed kolejnymi spotkaniami.

Wynik jest dosyć efektowny, choć niemal do samego końca pewni swego być nie mogliście.

Pozostawała minuta czasu gry, kiedy udało mi się strzelić trzeciego gola i wyprowadzić wynik na 6:3. W hokeju 60 sekund to niezwykle dużo czasu. Taka drużyna jak ZSRR spokojnie mogłaby strzelić dwa gole. Wiedzieliśmy jednak, że trzech to już chyba nawet oni nie dadzą rady. Odetchnęliśmy z ulgą, a Spodek oszalał. To dla mnie było niesamowite przeżycie grać przy takim dopingu. Na meczach ligowych również kibice dawali radę, ale frekwencja wynosiła 2-3 tysiące. Tutaj fanów było czterokrotnie więcej.

Kontekst polityczny robił swoje.

Oni jeszcze bardziej niż my nie mogli uwierzyć w nasze zwycięstwo. Twierdzili, że mamy zakaz wygrywania z ZSRR – dlatego nie możemy ich pokonać. To oczywiście nie była prawda, ale chwilę po naszym triumfie władza nie mogła oficjalnie się cieszyć. Podobnie komentujący mecz w telewizji Stefan Rzeszot, który bez wielkich emocji informował tylko o kolejnych bramkach dla naszego zespołu.

Jak sytuacja wyglądała w tamtych latach organizacyjnie? Na tym polu też pewnie ustępowaliście Związkowi Radzieckiemu.

Najlepszym symbolem jest choćby fakt, że zagraliśmy w tamtym spotkaniu w różnych kaskach. Ze sprzętem było różnie, ale skoro rolnikom brakowało sznurków do snopowiązałek, to jak hokeistom miało nie brakować łyżew czy nawet sznurówek. Byliśmy biedni jak myszy kościelne, ale postawiliśmy się gigantowi.

Korzystaliście wtedy z uciech i możliwości, jakie dawały wyjazdy na zagraniczne mecze czy zgrupowania?

Gdy pojawialiśmy się na Zachodzie, to byliśmy golasami, ale na Wschodzie umieliśmy sobie poradzić. Z czasem tych wyjazdów było więcej, aż stały się one chlebem powszednim. W 1978 po raz pierwszy byłem choćby w Kanadzie i USA.

Z jakiej okazji?

Zapraszali nas na sparingi, co też świadczyło o naszej sile, bo przypadkowej drużyny by nie ściągali.

Dwa lata wcześniej, właśnie na turnieju w Spodku, spadliście jednak do Grupy B.

Zadecydował pechowo przegrany mecz z RFN, ale na otarcie łez mogliśmy pojechać na turniej do Tokio. Nie każdy w tamtych czasach mógł sobie na to pozwolić.

Inny świat?

Mój kolega z kadry Rysiu Nowiński, jak wyszliśmy na miasto, powiedział:

– Wiesiek, spójrz! Tutaj wszędzie są Pewexy!

To najlepiej obrazowało różnicę. Podobnie było na igrzyskach w Innsbrucku, z tym, że wtedy byliśmy zamknięci w wiosce olimpijskiej. Wszystko mieliśmy jednak niczym ludzie na wczasach all inclusive. Na warunki nie mogliśmy narzekać.

Dobrze, że wspomina pan postać Nowińskiego. To również autor jednej z bramek w słynnym meczu z ZSRR, ale dziś jest nieco zapomniany.

To było świetne pociągnięcie trenerów Kurka, Nikodemowicza i Mruka, że zabrali na mistrzostwa całą piątkę, która stanowiła o sile ŁKS-u Łódź. Bardzo dobrze rozumieli się grając w klubie i umieli przełożyć to na reprezentację. Rysiu był jednym z nich, w ataku grali jeszcze Zdzisiu Włodarczyk i Józef Stefaniak, a na obronie Jurek Potz i Stasiu Szewczyk.

Trenerzy dobrze ze sobą współpracowali?

Czasem się tak zdarza, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść, ale tutaj nie było o tym mowy. Trener Kurek odpowiadał za przygotowanie fizyczne, a Nikodemowicz i Mruk rozpracowywali rywali. Podział obowiązków był jasny, dzięki czemu nie dochodziło do niesnasek. Panowie wzajemnie się też wspierali.

Dwa gole strzelił z kolei Mieczysław Jaskierski. Jak go pan wspomina?

Mietek był urodzonym strzelcem i postrachem bramkarzy. Umiał świetnie uderzać zarówno z nadgarstka, jak i z klepki. Dobrze wykańczał sytuacje, więc absolutnie mnie nie dziwi, że wtedy również sobie poradził. Naszego zwycięstwa nie byłoby jednak, gdyby nie jeszcze jedna postać.

Bramkarz?

Zgadza się. Chodzi o Andrzeja Tkacza, który wyskoczył w tym meczu niczym Filip z konopi. Zawsze był klasowym bramkarzem, ale wcześniej na turnieju olimpijskim pełnił rolę rezerwowego, gdyż bronił Walery Kosyl. Dla golkipera to nie jest komfortowa sytuacja, bo nie czujesz pełni zaufania od trenera. Andrzej świetnie sobie jednak poradził i w meczu z ZSRR stanowił mur nie do przebicia.

Szkoda tylko, że na drugi dzień pojawiło się w nim sporo dziur…

No tak, przegraliśmy z Czechosłowacją aż 0:12. Później okazało się, że ta ekipa wygrała cały turniej, ale to oczywiście nie usprawiedliwia naszego słabego występu. Wcześniejsza noc była jednak praktycznie nieprzespana.

Poświętowaliście?

Tylko zjedliśmy kolację, a później obejrzeliśmy powtórkę meczu w telewizji. Po takim meczu adrenalina trzyma jednak bardzo długo, więc trudno jest zasnąć. Chodziliśmy po pokojach i wiele godzin analizowaliśmy poszczególne akcje. Rano wstaliśmy na miękkich nogach, a taki rywal jak Czechosłowacja nie wybaczał błędów.

Potem wygraliście jednak z NRD i wydawało się, że utrzymanie w elicie jest pewne.

Wybraliśmy się nawet do fabryki FSM w Tychach i wybieraliśmy kolory Małych Fiatów. Mieliśmy je otrzymać w nagrodę. Wszystko rozpłynęło się na 21 sekund przed końcem meczu z Niemcami, gdy straciliśmy ostatniego gola. Być może gdybyśmy się utrzymali, losy hokeja w Polsce potoczyłyby się inaczej. Na pocieszenie został pozłacany zegarek Tissot, który dostaliśmy od sekretarza Zdzisława Grudnia. Na odwrocie jest specjalnie grawerowana dedykacja „Od KC PZPR”.

Czyli jednak władza potrafiła docenić?

Byliśmy zaproszeni do Pałacu Grudniowego w Katowicach, gdzie urzędował właśnie pan Grudzień. Zjedliśmy obiad, a później wręczono nam wspomniane zegarki, więc kompletnego zatuszowania naszego sukcesu nie było. Dla mnie jednak szczególne znaczenie miał jeszcze inny prezent, który otrzymałem w tamtym czasie.

Jaki?

Dwie starsze panie napisały do mnie list z gratulacjami i wysłały dwie wydziargane własnoręcznie na drutach lalki. Mam je do dziś.

A młodsze dziewczyny też interesowały się hokeistami?

Niech pan poczeka, sprawdzę, czy żona jest w pobliżu (śmiech).

OK. Niech to posłuży za odpowiedź. Kobiety kręciły się obok was, bo zawsze wiedziały, że niczego wam nie brakowało?

Mam nadzieję, że nie tylko dlatego, ale fakt – nigdy nie odczuliśmy jakiegoś większego kryzysu. W latach 1978-1985 grałem w Zagłębiu Sosnowiec i byliśmy zatrudnieni na etatach w kopalni. Z tej racji przysługiwały nam specjalne zakupy w sklepach górniczych, mieliśmy 7 kilogramów mięsa miesięcznie, nie brakowało również talonów na samochody, pralki czy lodówki. Wiele rzeczy mogliśmy dostać szybciej niż normalni ludzie.

Spotykaliście się z zazdrością?

Wydaje mi się, że nie, gdyż naprawdę przysparzaliśmy tym ludziom dużo radości. W tamtych czasach hokej był drugą dyscypliną zespołową w Polsce, zaraz za piłką nożną. Co weekend w „Przeglądzie Sportowym” była strona albo nawet dwie poświęcone meczom ligowym. Z czasem się to zmieniło, bo poziom się trochę obniżył.

Delikatnie powiedziane…

Niestety tak. Ostatnie mistrzostwa grałem w Szwajcarii w 1985 roku i byliśmy w stanie z nimi tam wygrać. Dzisiaj natomiast mówimy o ekipie, która niedawno zdobyła wicemistrzostwo świata i regularnie walczy z najlepszymi. W wielu krajach poziom poszedł w górę, a u nas diametralnie się obniżył. To samo można powiedzieć o reprezentacji Danii, gdzie z drużynami klubowymi z tego kraju w latach 70. wygrywaliśmy piętnastoma czy szesnastoma golami.

Z czego to wynika?

Brak lodowisk. Za moich czasów było ich 20-30, a dziś z prawdziwego zdarzenia mamy tylko dwa. Reszta to są stare rudery. Najbardziej szkoda mi Nowego Targu, gdzie nie wybudowano drugiej płyty lodowiska. To była kolebka naszego hokeja. Na dziesięć drużyn w lidze zawsze przynajmniej jedna piątka pochodziła właśnie stamtąd. Wszyscy żyli tam historią, a niestety zapomnieli o przyszłości. Doszli jeszcze figurowcy czy curling i nie ma przestrzeni, aby młodzieży w odpowiednim czasie zorganizować treningi. A przecież bez nauki jazdy na łyżwach nie ma szans na stworzenie dobrego hokeisty. Od wielu lat słyszę opowieści o braku dobrych trenerów, ale co nam po trenerach, skoro nie mają kogo trenować?

A pan ma kogo trenować w reprezentacji artystów?

Z takim kapitanem jak Boguś Kalus, to możemy świat doganiać (śmiech). Bycie trenerem tej kadry to jedna z form mojego aktywnego funkcjonowania. Poza tym razem z rodziną działam na Śląsku w firmie Corona zajmującej się zabezpieczaniem instalacji przemysłowych.

Skąd taki pomysł?

Jeszcze za czasów mojej kariery zawodniczej mieliśmy takiego sponsora – Woltera Bortmanna. Często spotykaliśmy się po moim wyjeździe do Niemiec i w pewnym momencie zaproponował mi reprezentowanie jego interesów w Polsce.

Co panu dało granie za zachodnią granicą?

To był przeskok jeszcze większy niż wcześniej wyjazd z małych Siedlec do Katowic. Szkoda jednak, że nie doszło do niego szybciej. Podobnie, jak w piłce nożnej, panowie z KC PZPR ustalili sobie górną granicę wieku, która wynosiła 30 lat. Dopiero po niej można było wyjechać i dostałem kontrakt zawodowy w ekipie z Duisburga. Mimo, że klub grał w drugiej lidze, z dnia na dzień zacząłem zarabiać sto razy więcej. W Polsce nie graliśmy dla pieniędzy, a dla idei. Jak się zrobiło mistrza Polski w maju, to premie dostawaliśmy dopiero we wrześniu, gdy pieniądze traciły na wartości jakieś 30%.

Czym różnimy się od Niemców?

Za łatwo odpuszczamy. Przez dwa lata byłem trenerem w Niemczech i prowadziłem amatorskie drużyny. Ludzie przychodzili po pracy, ale starali się bardziej niż w Polsce zawodowcy. Oni potrafią konkretnie działać, a nie tylko opowiadać. Zawsze chcą od życia troszeczkę więcej, a nas zadowala średnia.

Pana też?

Cały czas staram się ćwiczyć i biegać, więc walczę z wiekiem i poczuciem zasiedzenia. Chcę żyć długo i może jeszcze doczekam choć w połowie takiego meczu, jak ten z ZSRR, ale zanim zaczniemy myśleć o zwycięstwach, to trzeba doprowadzić do sytuacji, abyśmy w ogóle mogli się mierzyć z takimi drużynami. 

ROZMAWIAŁ WOJCIECH PIELA

Fot. Newspix.pl

Kamil Gapinski

Opublikowane 10.07.2020 09:56 przez

Kamil Gapinski

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Inne sporty
13.06.2021

Vettori to nie Błachowicz. Adesanya wciąż króluje w wadze średniej UFC

Nie wyszła mu szarża po drugi pas na biodrach. Ale trudno, żeby mu wyszła, gdy trafił na Jana Błachowicza w kategorii półciężkiej. Niemniej w wadze średniej Israel Adesanya wciąż jest niepokonany. I dziś znów nie pozostawił wątpliwości – Nowozelandczyk nigeryjskiego pochodzenia nawet poważnie nie spocił się w walce z Marvinem Vettorim. Wszyscy trzej sędziowie wypunktowali […]
13.06.2021
Weszło
10.06.2021

“Jokić wyprzedza swoją epokę. Jego droga na szczyt jest wyjątkowa”

Nie Stephen Curry, LeBron James, Giannis Antetokounmpo czy James Harden. To Nikola Jokić został MVP sezonu zasadniczego w lidze NBA, co jest historycznym momentem dla całych rozgrywek. Nigdy bowiem nie zdarzyło się, żeby tak nisko rozstawiony zawodnik w drafcie wygrał tę nagrodę. Co więcej, to dopiero trzeci Europejczyk, który może pochwalić się takim osiągnięciem. Małą […]
10.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

GP Baku czyli szaleństwo. Verstappen i Hamilton bez punktów!

We współczesnej F1 często wieje nudą. Zdarzają się wyścigi, gdy właściwie nic się nie dzieje. Dzisiejsze Grand Prix Baku też długimi momentami tak właśnie wyglądało. A potem zaczęło się istne szaleństwo. Najpierw z wyścigu wyleciał lider klasyfikacji generalnej, Max Verstappen, a potem również Lewis Hamilton. To oznacza, że po raz pierwszy w tym sezonie wyścig […]
06.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

Z problemami, ale zwycięsko. Tybura wygrał piątą walkę w UFC z rzędu!

Polacy w UFC robią ostatnio furorę. Jan Błachowicz trzyma pas mistrzowski wagi półciężkiej i nie zamierza go nikomu oddawać. Mateusz Gamrot za pierwszą – przegraną w kontrowersyjnych okolicznościach – walkę dostał wyróżnienie za pojedynek wieczoru, a drugą już wygrał, zaliczając z kolei występ wieczoru. Marcin Tybura za to wspina się w rankingach wagi ciężkiej. W […]
06.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

KSW 61: Pudzian wygrywa walkę, a Juras sympatię kibiców

Powiedzmy sobie szczerze – walka wieczoru przede wszystkim miała być dobrym show. Mariusz Pudzianowski i Łukasz Jurkowski razem mają 84 lata, więc ciężko się po nich spodziewać tych kocich ruchów. Kiedyś byłby to pewnie freak fight,  ale odnosimy wrażenie, że dziś to miano zarezerwowane jest dla pojedynków youtuberów z gwiazdami Instagrama. Chociaż czekajcie, przecież sam […]
06.06.2021
Inne sporty
31.05.2021

Naomi Osaka wycofała się z Roland Garros!

Naomi Osaka, wiceliderka światowego rankingu, zdecydowała o wycofaniu się z wielkoszlemowego Roland Garros po I rundzie. Powodem nie jest jednak kontuzja, a jej zdrowie psychiczne. Wcześniej zdecydowała się nie udzielać konferencji prasowych, a dziś w oficjalnym oświadczeniu napisała, że rezygnuje z udziału w kolejnych rundach, bowiem “najlepszą rzeczą dla turnieju, innych graczy i mojego dobrego […]
31.05.2021
Weszło
30.03.2021

Środa w Weszło FM: Kowal skomentuje mecz Anglia – Polska

Wojciech Kowalczyk jako współkomentator meczu Anglia – Polska, nowy format o podróżach i trzy ciekawe wywiady reprezentacyjne – w środę na naszej antenie nie będzie nudy. Słuchajcie Weszło FM, a poniżej łapcie szczegóły ramówki: 7-10, Dwójka bez Sternika. A właściwie trójka. Do Moniki Wądołowskiej i Michała Łopacińskiego dołączy nasz nowy nabytek, Daniel Żórawski. Na pewno […]
30.03.2021
Weszło
13.03.2021

Buty, które pomogą ci pobić życiówkę. Recenzja Fresh Foam 1080 v11

Nie ma znaczenia, czy biegasz 20 czy 200 kilometrów tygodniowo. Czy jesteś amatorem wybierającym się na jogging tylko w weekendy, czy zawodowym maratończykiem. Niezależnie od tego, jak często i intensywnie się ruszasz, chcesz jednego – by buty do biegania były wygodne. Komfortowe. By nie powodowały otarć, bólu stóp i kontuzji. Pierwszy maraton zaliczyłem jesienią w […]
13.03.2021
Weszło FM
19.11.2020

Piątek w Weszło FM – wraca ekstraklasa!

W tym tygodniu na piątkowy poranek postanowiliśmy rzucić niedoszłego pięcioboistę i żeglarza Darka Urbanowicza oraz gwiazdę niższych lig piłkarskich, Wojciecha Pielę. Gościem tego brawurowego duetu  w “Dwójce bez sternika” będzie Waldemar Kowalewski, który zamierza zimą zdobyć K2. O 10.30 nastąpi wielki powrót na naszą antenę niedysponowanego ostatnio Michała Łopacińskiego, który poprowadzi dla Was „Metanol”. Godzinę […]
19.11.2020
Weszło
30.09.2020

Edward Durda w Dwójce bez sternika. Przedstawiamy ramówkę Weszło FM na czwartek

W czwartek na antenie Weszło FM wprowadzi was duet Maja Strzelczyk & Michał Łopaciński. W trwającej  od 7 do 10 “Dwójce bez sternika” odwiedzi ich znany i lubiany Edward Durda, z którym porozmawiają m.in. o sukcesie Janka Błachowicza. Ale też jak znamy naszego gościa, nie zdziwimy się jeśli przy okazji zahaczy o wyścigi hartów, ulubione […]
30.09.2020
Weszło
14.08.2020

“Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jose Maria Brovario
Jose Maria Brovario (@brovario)
11 miesięcy temu

Jak w polskim hokeju może być dobrze, skoro w takim mieście jak Gdańsk, gdzie do teraz są setki pasjonatów hokeja, na miejskim lodowisku siedzi pasożyt Marek K., który razem ze swoim paziem, byłym prezesem Lechii, systematycznie morduje hokej w mieście. Przy bierności władz miasta i władz związku hokejowego – tym bardziej, że były prezes Lechii siedzi też w zarządzie związku.
A wszystko to z czystej żądzy zemsty, bo kiedyś kibice wywieźli pazernego Marka K. na taczce – dosłownie.
To jest materiał na świetny reportaż, pokazujący jak śliscy działacze i zawodowi członkowie zarządu niszczą polski sport tworzony z wysiłkiem przez pasjonatów.

Lelumpolelum
Lelumpolelum (@lelumpolelum)
11 miesięcy temu

Dobrze gada, polać mu.

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun
11 miesięcy temu
Reply to  Lelumpolelum

Ja poleje, ja poleje.ipdea

Criticball
Criticball (@criticball)
11 miesięcy temu

Pamiętam, jak dziś i będę to pamiętał do końca życia: kiedy 21 sekund przed końcem meczu Zachodni Niemy (RFN) wycofali bramkarza i strzelili nam tego nieszczęsnego gola, wyrzucającego nas z grupy A Mistrzostw Świata, tato wyszedł bez słowa z domu. Pół minuty po nim wyszedłem ja, zapłakany, jak bóbr – i widzę pod ścianą stoi tato – zapłakany tak samo, jak ja…

Jobczyk ma rację – w tych czasach hokej wzbudzał duże emocje, coś, jak obecnie siatka, czy piłka ręczna…

Suche Info
18.06.2021

Spezia chętna na Linettego

Karol Linetty w nowym sezonie najpewniej nadal będzie występował w Serie A, ale niekoniecznie w Torino. Kilka tygodni temu łączono go z Cagliari, a teraz chętna na jego zatrudnienie jest Spezia. Polaka chciałby sprowadzić Riccardo Pecini, który zaczyna pracę jako dyrektor sportowy Spezii, a dotychczas był szefem skautów w Sampdorii, w której Linetty z powodzeniem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Janusz Niedźwiedź trenerem Widzewa Łódź

Janusz Niedźwiedź został nowym trenerem Widzewa Łódź. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. 39-letni szkoleniowiec ostatnio prowadził Górnika Polkowice, z którym wywalczył awans do I ligi. Niedźwiedź zastąpił na stanowisku Marcina Broniszewskiego, któremu dziś podziękowano za współpracę. Fot. Newspix
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Dariusz Marzec zostaje w Arce Gdynia

Mimo przegranego barażu z ŁKS-em przed własną publicznością, Dariusz Marzec nadal będzie trenerem Arki Gdynia. On i jego asystent Janusz Świerad podpisali kontrakty na nowy sezon z opcją przedłużenia o kolejny rok.  Marzec prowadzi Arkę od grudnia. Dotarł z tym zespołem do finału Pucharu Polski, w którym jednak lepszy okazał się Raków. Ogółem gdynianie w […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bośniacki bramkarz w Rakowie Częstochowa

Raków Częstochowa pożegnał latem i Dominika Holca, i Branislava Pindrocha, więc sprowadzenie nowego bramkarza było koniecznością. Został nim Vladan Kovacević z FK Sarajewo. 23-letni Bośniak podpisał kontrakt do 2024 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. – Obserwowaliśmy Vladana od dłuższego czasu i bardzo cieszymy się, że udało się go pozyskać. To bramkarz wpisujący […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Marcin Broniszewski nie jest już trenerem Widzewa

Marcin Broniszewski przestał być trenerem Widzewa Łódź i odchodzi z klubu.  Broniszewski pracował w Widzewie od sierpnia ubiegłego roku – najpierw jako asystent Enkeleida Dobiego, a po jego zwolnieniu w kwietniu przejął stery w pierwszej drużynie. W dziesięciu meczach wywalczył 11 punktów (2 zwycięstwa, 5 remisów, 3 porażki). Przypomnijmy, że od kilku dni nowym właścicielem […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Victor Garcia Marin wzmacnia Śląsk Wrocław

Potwierdziły się nasze wczorajsze informacje: szeregi Śląska Wrocław zasilił Hiszpan Victor Garcia Marin. 27-letni lewy obrońca podpisał kontrakt do 2024 roku.  – Jesteśmy zadowoleni, że trafia do nas zawodnik, który grał regularnie na zapleczu jednej z najlepszych lig świata. Victor to piłkarz dysponujący bardzo dobrym dośrodkowaniem, ma świetnie ułożoną lewą nogę. Jest szybki i potrafi […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Chudy i Masouras odchodzą z Górnika Zabrze

Martin Chudy po wygaśnięciu kontraktu odejdzie z Górnika Zabrze. Zanosiło się na to od dłuższego czasu, a w piątek zostało oficjalnie potwierdzone. Słowacki bramkarz przyszedł do Górnika zimą 2019 roku, od razu wskoczył do składu i od tej pory nie opuścił ani minuty w Ekstraklasie! Łącznie w barwach zabrzan rozegrał 87 meczów. 26 razy zachował […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Drągowski na celowniku Interu

Bartłomiej Drągowski w ostatnich tygodniach był już łączony m.in. z Atalantą czy Borussią Dortmund, a teraz “Tuttosport” donosi, że poważnie zainteresowany bramkarzem Fiorentiny jest Inter.  Polak docelowo miałby zostać następcą Samira Handanovicia, który ma już 36 lat i ostatnio miewał wahania formy. Dyrektor sportowy mediolańczyków Giuseppe Marotta podczas pracy w Juventusie na podobnej zasadzie szykował […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Artur Derbin pozostanie trenerem GKS-u Tychy

Artur Derbin nadal będzie trenerem GKS-u Tychy. W związku ze spełnieniem odpowiednich zapisów, jego umowa została automatycznie przedłużona do czerwca 2022 roku.  Derbin szkoleniowcem tyszan został przed startem ubiegłego sezonu. Zajął z GKS-em trzecie miejsce w I lidze, do ostatniej kolejki mając szanse na bezpośredni awans. GKS zawiódł później w barażach, odpadając u siebie z […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sześciu zawodników odeszło z Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała kontynuuje kadrowe przemeblowania po spadku do I ligi. Dziś poinformowano, że szeregi “Górali” opuszcza sześciu zawodników.  Są to Dmytro Baszłaj, Karol Danielak, Gergo Kocsis, Petar Mamić, Sierhij Miakuszko i Michał Rzuchowski. Najbardziej zawiedli Baszłaj i Kocsis. Najlepiej z tego grona prezentował się Rzuchowski, choć w tym przypadku “najlepiej” nie znaczy “dobrze”. Przypomnijmy, że […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021