post Damian Smyk

Opublikowane 05.07.2020 17:56 przez

Damian Smyk

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. Ostatecznie mocniej w brodę może sobie psuć ekipa Iwajło Petewa, bo taki rezultat właściwie przekreśla ich szanse na puchary.

Przedziwne było to spotkanie. Taki bardziej letni sparing, gdzie można pójść na ura-bura i gdy niekoniecznie trzeba być w pełni skoncentrowanym. I dotyczyło to zarówno piłkarzy obu ekip, jak i sędziów. Bo wypiszmy sobie wszystkie kontrowersje z tego spotkania:

  • wyblok Kostasa na Romanczuku przy pierwszym golu Pogoni
  • przewinienie Węglarza na Frączczaku przy rzucie karnym dla gospodarzy
  • rzut karny dla Jagiellonią w doliczonym czasie gry

Zacznijmy może chronologicznie. Piłkarze na przedsezonowych szkoleniach słyszeli od sędziów, że ci będą reagować na wybloki przy stałych fragmentach gry. Czyli wszelkie zagrywki rodem z NBA będą odgwizdywane na niekorzyść tych, którzy bawią się w zasłony. A widzimy jak na dłoni, że Kostas celowo ustawia się tak, by wyłączyć Romanczuka z krycia Drygasa. Romanczuk nadziewa się na bark Greka, Drygas zostaje sam przed bramką i mamy w Szczecinie 1:0. No dobra, ale co dalej?

Kwestia rzutu karnego też jest mocno wątpliwa, bo nawet faulowany Frączczak mówił po meczu, że „wapno takie miękkie, jakiś tam kontakt poczułem, ale też dodałem od siebie”. A skoro nawet piłkarz „faulowany” to przyznaje, to nam śmierdzi tu padolino na kilometr. Owszem, Węglarz wypruł przed siebie bez krzty pomyślunku. I fakt, jest spóźniony. Ale nie mamy stuprocentowej pewności (nawet takiej pięćdziesięcioprocentowej), że kontakt między nogami napastnika i bramkarza powoduje upadek tego pierwszego. Marciniak jednak gwizdnął i wskazał na wapno.

Co do karnego dla Jagi – cóż, tu akurat wątpliwości jest najmniej. Nunes jest spóźniony, trafia Wójcickiego w staw skokowy w sposób nierozważny. A za nierozważność przepisowo gwiżdże się faule i pokazuje żółte kartki. Nie ma znaczenia nawet to, że Wójcicki zdążył już piłkę zagrać.

Zatem – słuszność gola wątpliwa, karny z cyklu 50/50 (ale raczej nie było), drugi karny słuszny.

Ale dobra, przecież to nie jest „Niewydrukowana Tabela”, czas trochę pogadać o meczu. A działo się – no, sporo. Przy 1:0 o emocje postanowił zadbać Hubert Matynia, który zaliczył jeden z ciekawszych kwadransów w swojej karierze. Asysta, żółta kartka, druga żółta kartka, wykluczenie. O ile jeszcze ten pierwszy faul był akcją ratunkową, o tyle ten drugi… Szukamy delikatniejszego określenia, ale nie znajdujemy – ten faul był po prostu kretyński. Jaga dopiero wychodziła z piłką na 30-40 metr od bramki, nie grozi Pogoni żadna szybka kontra, obok stoi jeszcze Kowalczyk. A Matynia? A Matynia dwie nogi do przodu, nożyczki tną równo z trawą i gospodarze musieli grać ponad 70 minut w osłabieniu.

I radzili sobie nadspodziewanie dobrze. Frączczak jeszcze przed przerwą wykorzystał rzut karny, minimalnie pomylił się z rzutu wolnego, po przerwie okazje miał chociażby Stec, Drygas mógł strzelić drugiego gola po wrzutce z wolnego. Gdy Pogoń już ruszała pod bramkę białostoczan, to śmierdziało czymś groźnym.

A Jaga? Jagiellonia długo grała jak klasyczna Jaga na wiosnę. Czyli klepanko, jakieś tam wrzutki, ale to wszystko było tak wyraziste, jak sucha kasza (bez sosu). Imaz nadal wyglądał jak losowy Juan Pablo z Erasmusa, Bida miał problem z decyzjami pod bramką, Romanczuk z Pospisilem przegrywali środek pola. Jedynie Prikryl ciągle mieszał – tu jakiś zwód, tu groźny strzał pod ladę, tu celne podanie do Puljicia.

Pogoń dostała czytelny sygnał – przypilnujcie tego gościa, nie zróbcie sobie smrodu pod własną bramką, to powinniście tu dowieźć to 2:0 do końca.

Efekt?

Niestety dla kibiców ze Szczecina – Pogoń nie przypilnowała Prikryla, a później narobiła sobie smrodu pod własną bramką i nie dowiozła tego 2:0 do końca.

Prikryl wykorzystał fantastyczny przerzut Runje, żenujące krycie Bartkowskiego, nieroztropne wyjście Stipicy. A Puljić wykorzystał to, że Nunes kopnął w kostkę Wójcickiego. I skończyło się na 2:2, choć mogło i na 3:2, bo przecież Puljić w ostatnich sekundach meczu nie trafił z pięciu metrów w bramkę. Na miejscu Pospisila urwalibyśmy mu łeb, bo ta asysta zewniakiem byłaby solidnym kandydatem do asysty sezonu.

Fajny to był mecz, naprawdę fajny. Możemy chwalić Sebastiana Kowalczyka, Tomasa Prikryla. Możemy pochwalić Pogoń za dobrą godzinę grania. Jagę za grę do końca. Ale ostatecznie mówimy tu o zespołach, które w rundzie finałowej zdobyły wspólnie… siedem punktów w ośmiu meczach. Pogoń ostatni raz wygrała miesiąc temu, Jaga w rundzie finałowej ma bilans 1Z – 2R – 2P. Nikt po takim 2:2 nie może być zadowolony, ale chyba bardziej zniesmaczeni będą goście. Bo grali jakieś 75 minut w przewadze, mieli na nodze piłkę meczową w 95. minucie i teraz stracili już takie realne szanse na włączenie się do walki o puchary. Te trzy kolejki można dograć już w formie sparingów.

Opublikowane 05.07.2020 17:56 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
lolek
lolek

„Niestety dla kibiców ze Szczecina – Pogoń nie przypilnowała Prikryla, a później narobiła sobie smrodu pod własną bramką i nie dowiozła tego 2:2 do końca.”

No chyba jednak dowiozła.

Michał
Michał

A co z oceną Tiru się wydarzyło? Zero?

Wojak
Wojak

Za krótko grał. Choć wydaje mi się, że Hostikka też powinien nie dostać oceny, bo zagrał tylko 20 minut.

Paweł Mariuszek
Paweł Mariuszek

Jaga nie ma bilansu 1-2-2 w rundzie finałowej, tylko 1-2-1. Taki sam ma Legia, 5 punktów w 4 meczach.

Trol
Trol

Teczowi to ogórki,wstyd dla Polski.Upokorzyla ich młodzież,bo nasi są najlepsi.

Donpenison
Donpenison

A i tak będziesz oglądać eliminacje LM w telewizji- ah ten futbol spalony księciuniu…

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Czyli ktoś w końcu przypomniał sobie o przepisach gry w piłkę nożną. Piłka to nie koszykówka, wyblok jest zabroniony. Czekać należy z nadzieją, że i wszelkie macanie i kładzenie łap na przeciwniku skutkować będzie odgwizdywaniem przewinienia.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Imaz to jakis zart. Cień goscia z Wisly a nawet jeszcze z jesieni. Jesus czas wrócić na R22 i odzyskać blask!

jankrzywosad
jankrzywosad

Trzeba jedną rzecz ustalić – albo Marciniak jest niereformowalnym bucem, który w swojej megalomanii nie dopuszcza do siebie myśli, że mógł jakąś sytuację źle ocenić, albo inni sędziowie są niedouczeni i korzystają z VARu w nieodpowiednich momentach. Kiedyś się mówiło, że na wozie mają sprawdzać tylko przeoczone czerwone kartki/spalone i prostować EWIDENTNE błędy (czyli nie sytuacje 90:10, tylko 100:0 – ewidentna pomyłka, gdzie nie było nawet „dał pretekst sędziemu” lub „był delikatny kontakt” – jak dzisiaj z Frączczakiem). I właśnie tak podchodzi do tej technologii Marciniak, co skutkuje tym, że w jego meczach ilość kontrowersji jest nieporównywalnie większa, niż w przypadku spotkań sędziowanych przez innych arbitrów. Myślę, że wypadałoby zrobić porządek – albo nauczyć innych sędziów zasad korzystania z wsparcia technologii/sędziów na wozie (słynny „protokół VAR”), albo wreszcie rozliczyć Marciniaka z popełnionych błędów, co oznaczałoby jego dłuższą przerwę od biegania z gwizdkiem.
Poza Marciniakiem zwróciłem uwagę na jeszcze jedną postać – Ivan Runje. W końcówce meczu dwukrotnie wyjątkowo agresywnie interweniował w obronie. Najpierw w sytuacji, w której spokojnie mógł przeciwnika wypchnąć/zmusić do błędu, później w bocznym sektorze boiska, gdzie również nie było większego zagrożenia. Za drugim razem w końcu dostał żółtko, które skutkuje tym, że pauzuje w następnej kolejce. W następnej kolejce Jagiellonię czeka kolejny wyjazd, czyżby komuś nie chciało się jechać do Gliwic? 😉

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Biorąc pod uwagę, że sędziowie VAR nie mogą podejmować ŻADNYCH decyzji, a tylko sygnalizować głównemu żeby obejrzał powtórki, to coś twoja teoria przysłowiowej kupy się nie trzyma.
Goście w wozie oceniają tylko czy mogła nastąpić interwencja sędziego i na tej podstawie informują głównego, że być może powinien podejść do monitora.

Wg mnie im więcej VARu tym lepiej.

jankrzywosad
jankrzywosad

Oczywiście, że ostateczną decyzję podejmuje sędzia główny, jednak często na podstawie informacji przekazanych przez „varowców”. Czasami są to sugestie w stylu „wiesz co, mógł tam być kontakt, weź to sobie sprawdź sam”, a czasami przekazywanie faktów, które nie podlegają interpretacji, np. „faul był w polu karnym, jedenastka” – byłoby bez sensu, gdyby w takiej sytuacji główny miał lecieć z linijką do monitora i sam to weryfikować.
Kwestia sporna to te sugestie, zdaje się, że możliwość z ich korzystania reguluje „protokół VAR”, jak przypominam sobie Stempniewskiego, to raczej powinny one występować w sytuacjach ewidentnych, a nie takich, które podlegają interpretacji. Z drugiej strony komentatorzy przy każdej spornej sytuacji mówią, że dobrze byłoby, gdyby sędzia główny obejrzał to sobie spokojnie na monitorze. Odnośnie niewłaściwego użycia VARu (w słusznej sprawie, ale jednak), kojarzy mi się sytuacja z Rogne i Parzyszkiem w ostatnim meczu Piasta z Lechem. Jakubik odgwizdał faul Norwega, jednak w pierwszym momencie nie dał kartki, dopiero kiedy zawodnik Piasta był opatrywany przez lekarzy, prawdopodobnie na skutek sugestii sędziego z wozu, zdecydował się na pokazanie drugiej żółtek kartki. A jak wiadomo w kwestiach żółtych kartek VAR nie powinien interweniować.
W przypadku Marciniak pytanie jest takie – czy on jest jedynym arbitrem, który korzysta z VARu zgodnie z protokołem, czy inni go nadużywają. Oczywistym jest, że dłuższa weryfikacja minimalizuje ryzyko błędu, w przypadku karnego dla Pogoni sędziowie na wozie prawdopodobnie po dwóch-trzech powtórkach uznali, że były podstawy do gwizdnięcia karnego i dlatego nie trzeba wołać Marciniaka (co byłem błędem, bo jak się okazało w Lidze+Ekstra, upadek Frączczaka nie był konsekwencją kontaktu z bramkarzem, tylko potknięcia o własne nogi, zatem powinno być to zweryfikowane jako ewidentna pomyłka). Nad wyblokiem na Romanczuku też nikt się nie pochylił, możliwe, że sędziowie na wozie w ogóle nie zauważyli tego zdarzenia (co byłoby trochę dziwne, bo zawodnicy Jagiellonii jednak trochę protestowali). Inną opcją jest to, że Marciniak jest tak apodyktyczny i narcystyczny, że najzwyczajniej w świecie ignoruje sugestie/ podpowiedzi VARowców, wtedy oczekiwałbym reakcji PZPN.

Olivier Żabojad
Olivier Żabojad

Niestety zaraz przeczytasz jaki sędzia Marciniak jest wspaniały. Sami stworzyli sobie mitycznego nieomylnego sędziego i teraz głoszą peany na jego cześć. Jaki wspaniały sędzia, ważne mecze na arenie międzynarodowej prowadzi, och, ech i na końcu chyba dochodzą jak Kazimierz Węgrzyn komentujący jak gra Wisła Kraków lub Lech Poznań(te doznania mu się potęgują szczególnie, gdy te drużyny grają z Legią). Marciniak to już odleciał jak Wałęsa zrobili z niego nad człowieka, który wyznacza standardy sędziowania. A tfu zawiesić go powinni na kilka męczy i by może siadł na dupie. Słaba liga, a jeszcze słabsi sędziowie obniżający jej poziom.

PhoenixLk
PhoenixLk

Historyczny moment – Marciniak użył VAR…

Tomasz
Tomasz

POTAKIM WYPACZENIU WYNIKU SEDZIA MARCINIAK POWINIEN BYC ZAWIESZONY DO KONCA ROGRYWEK NA 3 KOLEJKI NA PRZEMYSLENIA IDOKSZTALCENIE SIE.TONIE JEST POZIOM SEDZIOWANIA MIEDZYNARODOWEGO.TOMEK.BIALYSTOK jankrzywosad jankrzywosad

Zdzislaw Dyrman
Zdzislaw Dyrman

“A za nierozważność przepisowo gwiżdże się faule i pokazuje żółte kartki. Nie ma znaczenia nawet to, że Wójcicki zdążył już piłkę zagrać.” – hmmm….powiedzcie to Kante

Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Wielki Kurs na Ligę Mistrzów w eWinner! Wygrana City za 10.00!

Tego jeszcze nie było! Kurs 10.00 na wygraną Manchesteru City z Realem Madryt – to oferta legalnego bukmachera eWinner. Oferta, która mocno kusi, żeby z niej skorzystać. Ale żeby to zrobić, trzeba się pośpieszyć. Zasady są proste – najszybsi będą mogli z niej skorzystać i nieźle się wzbogacić na wygranej „Obywateli”. Sprawdźcie szczegóły tej promocji! […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020