post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 01.07.2020 20:52 przez

Jakub Olkiewicz

Kluby z niemieckiej Bundesligi. Hiszpańskiej LaLiga. Włoskiej Serie A. Kluby z angielskiej Premier League oraz oczywiście niezawodne kluby węgierskie. Jeśli mielibyśmy w tym gronie wskazać niepasujący element, nie byłoby to szczególnie wielkie wyzwanie. A jednak, mimo tysięcy różnic jest coś, co łączy kluby z lig TOP 4 oraz Węgier. Jest to obecność w europejskich pucharach. Choć trudno w to na pierwszy rzut oka uwierzyć, Węgrzy mają szanse wystawić w przyszłym sezonie aż siedem eksportowych drużyn. Dokładnie tyle, co TOP 4.

Nie jest to oczywiście zasługa fenomenalnych wyników Ferencvarosu w tym sezonie Ligi Mistrzów, ani rajdu Honvedu po triumf w Lidze Europy. Jest to zasługa jednego człowieka, jednego fanatyka futbolu, który sukcesywnie rozbudowuje przy tym swoją strefę wpływów politycznych. Tym człowiekiem jest premier Węgier, szef partii Fidesz, Viktor Orban.

Ciekawostkę zamieścił na Twitterze użytkownik „zlotowkiforinty”, warto się temu zjawisku przyjrzeć bliżej.

Jakim cudem Węgry są w stanie wysłać w Europę aż siedem klubów, tyle co Anglicy i Niemcy?
  • cztery miejsca są dość oczywiste, to węgierskie najlepsze kluby, wśród których jest już m.in. Akademia Ferenca Puskasa, twór założony przez Orbana w rodzinnym mieście
  • piąte miejsce to dobrze znana w Polsce drużyna – DAC Dunajska Streda, trzecia siła ligi słowackiej, która ma 12 punktów przewagi nad Ruzemborokiem
  • szóste miejsce obsadza TSC Topolya, czwarta lokata w lidze serbskiej
  • siódmy może się stać Sepsi St. George, który w pierwszym półfinale Pucharu Rumunii ograł 5:1 Poli Iasi – w finale zamelduje się prawdopodobnie razem z FCSB, które może sobie zapewnić puchary drogą ligową

Robi wrażenie, co? Zwłaszcza, gdy spojrzymy na to z polskiej perspektywy – przecież i my moglibyśmy wysłać do pucharów nie tylko czwórkę z Ekstraklasy, ale też Pogoń Lwów, Polonię Wilno i Polonię Berlin. Okej, w Berlinie byłoby ciężko.

Jak do tego doszło? Zacznijmy może od samego Viktora Orbana, który układa sobie Węgry według własnej wizji już od dziesięciu lat przy niesłabnącym poparciu 2/3 społeczeństwa. Wyniki wyborcze mówią wszystko,  w 2010 roku 68%, cztery lata później 66%, po zmianie ordynacji wyborczej procentowy wynik wyniósł blisko 50%, ale przy dodaniu mandatów z JOW-ów i tak Fidesz zgarnął 133 ze 199 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym. Mimo licznych zarzutów ze strony węgierskiej opozycji czy europejskich instytucji, Orban konsekwentnie robi swoje, nawet gdy decyzje które podejmuje są w najlepszym razie kontrowersyjne.

Bo też jak inaczej nazwać ten cyrk z Akademią Puskasa?

Trzecia siła ligi węgierskiej pochodzi z wioski liczącej 1500 mieszkańców, ale dysponuje przepięknym nowym stadionem na 4 tysiące miejsc. Wraz z nim powstała oczywiście baza treningowa, klub stał się obiektem zainteresowania ze strony licznych sponsorów, którzy ze sobie jedynie znanych przyczyn dostrzegli niezmierzony potencjał na peryferiach gdzieś pod Szekesfehervarem. Jak to się stało, że pośrodku niczego powstał nagle klub bijący się z budapesztańskimi potęgami z wieloletnią historią? Wieś Felcsut to nie jest taka zwyczajna Nieciecza. To miejsce, w którym wychował się Viktor Orban, miejsce w którym grał, nawet na poziomie II ligi i miejsce, w którym ma swoją letnią posiadłość, ponoć szczególnie cenioną przez całą jego rodzinę.

Który rodzic nie chciałby mieć za płotem topowej krajowej akademii i stadionu na 4 tysiące widzów?

Oczywiście to nie jest tak, że Orban wyjął sobie z kieszeni kilkadziesiąt milionów euro i z miejsca zbudował klub na europejskie puchary, w przerwach między podlewaniem swojego ogródka oraz rządzeniem Węgrami. Zrobiły to firmy, w większości nawet prywatne, choć jednocześnie obsługujące sporo zamówień publicznych. Kontrowersyjny, ale legalny sojusz. A co najważniejsze – czyste korzyści dla świata piłki. W końcu im więcej obiektów sportowych, tym lepiej, im bardziej profesjonalne akademie, im lepsza infrastruktura, tym węgierski futbol silniejszy.

Co ciekawe – Akademia Ferenca Puskasa na razie zamiast szkolić, korzysta z usług nieco starszych, często zagranicznych piłkarzy.

Obecnie gra tam na przykład Adam Gyursco, wypożyczony z Hajduka Split. Sam Ferenc Puskas ponoć nigdy nie był w Felcsucie, a jedyne, co łączy go z akademią, to fakt, że jeszcze przed śmiercią rozmawiał z Viktorem Orbanem, że przydałby się tego typu projekt. Cała machina zresztą ruszyła tak naprawdę po jego śmierci, ale tutaj akurat trudno cokolwiek zarzucić premierowi – hołd jest istotnie piękny, a może stać się jeszcze piękniejszy, gdy klub wykaże się w przyszłym sezonie w Lidze Europy.

Oczywiście Orban nie jest tak krótkowzroczny, by piłkarską potęgę budować jedynie w swojej rodzinnej wiosce. Hojnie rozbudowywana jest infrastruktura stadionowa, mocne wsparcie od krajowych gigantów mają również Videoton (obecne Fehervar), czy Ferencvaros. Przypomina to trochę rosyjską ligę, gdzie w piłce nożnej pieniądze chętnie zostawiają państwowe koncerny, ale i oligarchia, blisko zaprzyjaźniona z Viktorem Orbanem. To wszystko jednak z grubsza standard, nie tylko w państwach Europy Środkowej i Wschodniej. W końcu i u nas dużą część sportu finansują Spółki Skarbu Państwa, natomiast choćby w Czechach zaangażowanie w futbol chińskiego kapitału to efekt politycznych rozgrywek.

Inaczej sprawa wygląda z pozostałym trzema klubami.

Ale by dobrze zrozumieć, na czym polega fenomen Dunajskiej Stredy, Topolyi czy Sepsi, należy cofnąć się do traktatu z Trianon. Traktatu podpisanego 100 lat temu, w czerwcu 1920 roku, który do dzisiaj jest przedmiotem żywych dyskusji u naszych bratanków. To właśnie wtedy Węgry utraciły 2/3 powierzchni oraz ludności, a także dostęp do morza. Nagle okazało się, że większość Węgrów żyje poza granicami własnego państwa, nagle okazało się, że gigantyczna mniejszość narodowa wyrosła w kilku sąsiednich państwach jednocześnie. Przez lata ten temat był gdzieś w tle, na obrzeżach dyskusji. Ale w Europie ostatnich kilkunastu lat, gdzie narodowe więzi na powrót się umacniają, to wręcz wymarzony temat do robienia polityki.

Państwa mają granice, narody ich nie mają – mówił przed paroma dniami Viktor Orban, cytowany przez Dominika Hejja, politologa współpracującego z UKSW w Warszawie. To oczywiste nawiązanie do Węgrów na obczyźnie, którzy za rządów Orbana mają bardzo konkretne wsparcie od macierzy. Do klubów sportowych jeszcze przejdziemy, ale to także wsparcie polityczne. Nie ma wątpliwości, że wprowadzenie 9 posłów do serbskiego parlamentu (!) to efekt rzetelnej pracy u podstaw wśród węgierskiej mniejszości.

Węgry dbają o swoich w Serbii, na Słowacji, na Ukrainie oraz oczywiście w Rumunii.

Pamiętam relację kibiców z pociągu specjalnego, którym bratankowie podróżowali na mecz Rumunia – Węgry. Początkowo nie był ponoć wcale specjalnie nabity, ta sytuacja utrzymywała się do granicy z Rumunią. Ale potem, po wjechaniu do Siedmiogrodu, dosiadła się tak potężna grupa, że pociąg ledwo ruszył. W niektórych regionach Transylwanii Węgrzy jeszcze w 2011 roku stanowili ponad 70% całej ludności.

Jak najlepiej jednoczyć ich wokół wspólnej sprawy, jeśli nie poprzez najdoskonalsze narzędzie budowania tożsamości? Sport zostawia tutaj daleko w tyle każdą inną formę nacisku. Dla emigrantów, którzy zakładają własne polskie kluby w Szwecji czy Anglii to miejsca, w których mówią, myślą i grają po polsku. Co tydzień spotykają się we własnym gronie, co tydzień przypominają sobie, gdzie jest ich prawdziwy dom i jaka jest ich tożsamość – tak przynajmniej oni sami tłumaczą ten fenomen. A jak to musi wyglądać na terenach, które kiedyś były rdzennie węgierskie? Gdzie tę węgierskość stale się pielęgnuje i kultywuje?

Sepsi OSK Sfântu Gheorghe, reaktywowany – kto by się spodziewał! – w 2011 roku. Klub z Rumunii, z regionu, w którym mniejszość węgierska jest właściwie większością. Sama miejscowość Świętego Grzegorza to ponad 50 tysięcy mieszkańców z czego ponad 80% to Węgrzy. Sprawdziłem to na stronie miasta, gdzie oczywiście do wyboru obok języka rumuńskiego i angielskiego jest również węgierski, a każda nazwa własna w nawiasie ma wpisany węgierski odpowiednik.

Czy kogoś zaskoczy, że reklamy na koszulkach Sepsi to węgierskie firmy? Czy kogoś zaskoczy, że Węgry inwestują w infrastrukturę tego klubu?

To jest zresztą schemat, który swobodnie można przekleić w przypadku Dunajskiej Stredy i Topolyi. Pamiętacie jeszcze, na jakim stadionie występuje DAC? MOL Arena, przy czym koncern MOL jest nie tylko sponsorem tytularnym, ale i współwłaścicielem obiektu oraz jednym z fundatorów remontu stadionu. MOL to oczywiście Magyar Olaj, czyli węgierski państwowy koncern paliwowy. Topolya? Słuchajcie, może to przypadek, ale w 2013 roku wróciła do starej, węgierskiej nazwy, niedługo potem ogłosiła budowę nowego stadionu, teraz wywalczyła awans do europejskich pucharów, z węgierskim trenerem, prezesem i asystentem trenera.

Świetna historia – najpierw Viktor Orban osobiście angażuje się w kampanię partii węgierskiej mniejszości w Serbii. Następnie rząd prowadzi w tym regionie inwestycje infrastrukturalne, klub korzysta na tym na wszystkie sposoby – pojawiają się w okolicy węgierscy sponsorzy zainteresowani reklamą, oddawane do użytku są boiska dla akademii oraz stadion dla dorosłej drużyny. Klub z Topolyi ustąpił w tym sezonie jedynie duopolowi z Belgradu oraz Vojvodinie Nowy Sad.

Viktor Orban na stulecie traktatu z Trianon doprowadził do tego, że może jechać na mecz węgierskiej drużyny w europejskich pucharach do trzech sąsiednich państw, jeśli oczywiście akurat nie będzie miał ochoty obejrzeć dobrej piłki w stołecznym Budapeszcie, albo w swojej rodzinnej wiosce. Oczywiście, takie rzeczy już się działy. Żrinjski Mostar to chorwacki klub w Bośni, Shkendija Tetowo to Albańczycy z Macedonii, można tak wymieniać długo. Ale chyba pierwszy raz w historii budowanie politycznej sieci wpływów w sąsiednich państwach za pomocą futbolu ma tak ogromny rozmach. Kacper Sosnowski ze sport.pl wyliczał, że to łącznie nawet 50 milionów euro, oczywiście jedynie oficjalnymi drogami, przez Węgierski Związek Piłki Nożnej oraz specjalny fundusz wsparcia dla Węgrów poza granicami państwa. Do tego dochodzą potężne inwestycje państwowych koncernów oraz firm założonych przez przyjaciół Orbana.

Jeden z nich, Lorinc Meszaros, to były wójt wsi Orbana, obecnie jeden z najbogatszych Węgrów. Oczywiście hojny sponsor.

Jeszcze raz próbuję sobie wyobrazić to w Polsce, FK Lida z Pucharem Białorusi, Polonia Wilno jako trzecia siła ligi litewskiej i Pogoń Lwów, walcząca z Dynamem Kijów i Szachtarem Donieck. Na koszulkach reklamy Orlenu oraz firm przyjaciół premiera, na trybunach kartoniady i flagi w polskich barwach. No a do tego pucharowicz z rodzinnej wioski premiera, takiej pokroju Niecieczy.

Stulecie Trianon za nami. Stulecie Jałty za 25 lat. Mamy mało czasu!

Opublikowane 01.07.2020 20:52 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 37
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hadziuk
Hadziuk

Świetny felieton miło się czytało. Oby tak dalej!

samake12
samake12

Po długim czekaniu super tekst! Tak trzymaj Jakub!!!

Pasta
Pasta

najlepszy tekst, super

Criticball
Criticball

Chapeau bas, Panie Jakubie. Dla mnie: najciekawszy artykuł w Weszło w tym roku.

Andrzej
Andrzej

mało realne … zwłaszcza biorąc pod uwagę :
małą liczbę Polaków na Zachodniej Ukrainie , Litwie czy Białorusi ( w stosunku do tego ilu Węgrów nadal zamieszkuje Wojwodinę czy Siedmiogród … gdzieś mamy tam miasto z 70% Polaków ???)
ich niewielkie możliwości materialne
brak reakcji pierwszej siły politycznej w Polsce (PiS) na widoczny na ukrainie kult bandery … ergo : jak mieliby promować polskie kluby skoro potomkowie rezunów to dla nich antykremlowski „sojusznik ”
wyznawaną przez opozycję w Polsce teorię „polskość to nienormalność „

Fidel
Fidel

A jak wyobrażasz sobie reakcję jakiejkolwiek siły politycznej w Polsce na kult kogokolwiek w innym kraju? „Przepraszam Panie Prezydencie Ukrainy ale czy moglibyście trochę mniej lubić Bandere? Bo dla nas to w sumie kawał chuja i zbrodniarz i fajnie by było jakbyście nie traktowali go jako bohatera narodowego. Z góry dziękujemy.” Toć równie dobrze można by oczekiwać telegramu z Kremla „Żołnierze wyklęci STOP strzelali do naszych STOP albo obchody i rocznice STOP albo gaz STOP”.

Maciej
Maciej

Zgodzę się, że na Ukrainie liczba Polaków jest niewielka ale po za tym:
Same Wilno to prawie 100 tys. Polaków i kolejne 50 i 30 jest w rejonie wileńskim i solecznickim.
W milionowym obwodzie grodzieńskim Polacy stanowią 25% ludności.
Fakt, że przy liczbie Węgrów w Siedmiogrodzie(1,4 miliona) te liczby nie robią wrażenia ale są porównywalne z liczbą Węgrów w Wojwodinie( 300 tys.).

Criticball
Criticball

Napisałem:
Chapeau bas, Panie Jakubie. Jak dla mnie – najciekawszy artykuł w Weszło w tym roku.

No i jakiś debil moderujący mnie zbanował. Po francusku weszlaki nie umicie, sie szapoba wam nie podoba, a może Olkiewicza zjebać trzeba, zamiast chwalić, żebyście łaskawie nie skasowali posta?

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

U nas nie ma na to pieniędzy, co miesiąc trzeba dotować patologię z gromadką dzieci oraz mężczyzn w czarnych kieckach.

lideksynubeka
lideksynubeka

Fajniejsi dla ciebie są goli faceci latający po ulicach z piórami w tyłkach? No to prowadź śmiało dziecko na lekcję masturbacji do zawodowych pedofilów u Trzaskowskiego

Boski Diego
Boski Diego

jezeli goly facet jest dorosly a pioro w dupie kupil za wlasne pieniadze to nic mi do tego, mam wlasne zycie. Natomiast zgadzam sie ze w Polsce od wiekow tradycyjnie masturbacji moze uczyc tylko ksiadz. Zupelnie szczerze nie wiem czy ktos wie wiecej o masturbacji niz ksieza, zwlaszcza masturbacji dla lub z mysla o dzieciach.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

A tych z piórkami w tyłkach Państwo jakoś dotuje?
I od razu pytanie – na pewno dobrze to wszystko powiązałeś? Zawodowi pedofile Trzaskowskiego? Pierwsze co się nasuwa na myśl to księża pedofile, ale żeby od razu to Trzaskowski nimi zarządzał, przyznam, że nie wiedziałem.

waldek
waldek

stulecie traktatu Ryskiego już za rok.A to wtedy Polska zrzekła slę Litwy,Białorusi i Ukrainy

Michał
Michał

Niech ktoś mi przypomni ile kasy Orlen dał na Kubice?! A co do naszych sąsiadów kiedy któryś z naszych polityków był u nich ostatnio i dba o dobre relacje?

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Pińcet milionów euro!

Hmmm
Hmmm

100 milionów ton

Różowy Moet
Różowy Moet

Według naszych nacjonalistów Polska ma jeszcze w Pucharach drużyny z Wilna…

Maciej
Maciej

O czym Ty mówisz?

Różowy Moet
Różowy Moet

Yyyy….”Wilno zawsze polskie”?haha

carls
carls

Może na Litwie dało by radę, ale Pogoń Lwów nie miała by lekko z banderowcami.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

To trzeba im tam podesłać desant Kibiców Wyklętych, oni zaprowadzą porządek na ukraińskich stadionach.

Mateusz
Mateusz

Jakubie, świetny tekst! Tylko jedna uwaga: „Ružomberok”, a nie „Ruzemborok” 🙂

Robert
Robert

świetny tekst

igor91
igor91

Bardzo fajny artykuł, ale zawiera jeden poważny błąd rzeczowy, związany z rzekomą kwalifikację Sepsi jako finalisty krajowego pucharu – UEFA już kilka lat temu zmieniła zasady kwalifikacji i zniosła ten przepis pozwalający grać w pucharach finalistom krajowego pucharu, jeżeli jego zwycięzca dostawał się do europejskich rozgrywek także z ligi – wówczas kwalifikuje się kolejna drużyna z ligi

psitas
psitas

Geopolityczny Olkiewicz. Takiego lubię najbardziej.

bart
bart

Nie wiem na ile ta koszulka jest wytworem wyobraźni. Ale PKP Cargo i PZU wśród reklamodawców o czymś świadczą. Czy akurat we Lwowie w obecnych czasach ma sens większe wsparcie? Prędzej na Litwie, gdzie polscy posłowie regularnie wchodzą do ichniejszego sejmu i stanowią spory % mieszkańców. Rejon solecznicki ~ blisko 80% mieszkańców; rejon wileński ponad 50%. + 17% Wilno

pogon.jpg
Jaki
Jaki

Wszystko fajnie. Musielibyśmy też zaakceptować Zalgiris Suwałki, 1FC Katowice czy jakiś klub czeski w polskim Cieszynie 🙂

Adrian
Adrian

To ja teraz dowalę do pieca. Miał ktoś kiedyś wątpliwą przyjemność rozmawiania z węgierskim nacjonalistą? Ja kilkakrotnie, otóż oni uważają, że Zakopane, Podhale, Kraków, część małopolski powinno należeć do Węgier, bo kiedyś to były austro-węgry. Tak więc dlaczego nie uznać, że jak Cracovia awansuje do europejskich pucharów to Węgrzy wystawią osiem drużyn. Absurd? Pewnie, że tak. Tak jak absurdem jest pisanie o Lwowie czy Wilnie. To, że te miasta kiedyś należały do Polski nie oznacza, że są one etnicznie polskie. Nie są, nigdy nie były i nigdy nie będą. Polacy byli tam tak samo okupantami jak Niemcy czy Ruskie w Polsce.

lideksynubeka
lideksynubeka

Typowy kompleks polskiego wykształciucha z awansu społecznego. Mniej lektury GW zalecam

Prz
Prz

Nie wydaje się, żeby Polacy byli tam okupantami. Ale wtedy trzeba przyjąć, że Niemcy nie byli okupantami we Wrocławiu. Nb przecież Lechia Danzig ma niemieckiego właściciela i szansę na puchary :-). Tylko nazwa mało germańska…

Adrian
Adrian

Nie bez powodu Ukraińcy i Litwini z tamtych stron mówią o Polakach okupanty. Etniczna Polska to tak naprawdę Wielkopolska, Kujawy, Mazowsze, Małopolska, Lubelszczyzna, część Podkarpacia oraz Podlasia. Na pewno nie jest Pomorze, Mazury i Śląsk, te ziemie należały do Polski tylko przez niewielką część historii a na pewno nie były etnicznie Polskie, tak samo jak Beskid Niski oraz Bieszczady. Można się natomiast spierać jeśli chodzi o ziemie lubuską.
My Polacy mamy jakieś zapędy imperialistyczne niczym nieuzasadnione, ale natomiast jeśli wspomina się okupanta Niemieckiego, Rosyjskiego, Austrio-węgierskiego to zaczyna się narodowe wycie jaką oni nam krzywdę zrobili. A prawda jest taka, że nasi sąsiedzi nas nienawidzą a często i gardzą. Przykre ale prawdziwe.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Dawno nie było tu tak dobrze zrobionej dziennikarsko roboty.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Artykuł świetny, ostatni akapit kompletnie niepotrzebny i odwracający uwagę od (jak wyżej napisałem – świetnej) reszty artykułu.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Ależ fajny tekscior, nie spodziewałem się 🙂

dude
dude

Ciekawe

Michał
Michał

„Zrobiły to firmy, w większości nawet prywatne, choć jednocześnie obsługujące sporo zamówień publicznych. Kontrowersyjny, ale legalny sojusz”. Serio? Gościu zrobił sobie z państwa prywatny folwark. Te „prywatne” firmy całkiem „przypadkowo” uzyskały kontrakty państwowe oczywiście – na te wszystkie zachcianki Orbana dają kasę, bez powodu. I Pan to nazywa kontrowersją? Węgry pod rządami Orbana zmieniły się w państwo prywatne – najważniejsze i najbogatsze firmy są w rękach jego kolegów ze szkoły. Legalny sojusz? „Prawo” jest tam stanowione nie po to, aby Węgrom było lepiej, ale po to, żeby ci wszyscy panowie mogli sobie spokojnie doić państwo. A najpierw stworzono je po to, aby przejąć najważniejsze spółki i gałęzie przemysłu. Polecam przyjrzeć się lepiej sytuacji na Węgrzech, zanim Pan będzie pisał takie bzdury. Pozdrawiam

Jarek Mergner
Jarek Mergner

Marzyłbym, żeby w Polsce była taka władza i taki władca jak Orban. Fajny gość po prostu. Jak Paczul.

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020