post Przemysław Michalak

Opublikowane 16.06.2020 19:58 przez

Przemysław Michalak

Transfer Sławomira Peszki do Wieczystej Kraków odbił się szerokim echem w piłkarskiej Polsce. Trudno się dziwić, skoro jeszcze niedawno był on reprezentantem, w tym sezonie Ekstraklasy grał i strzelał gole, a teraz poszedł do klubu z okręgówki. Dyrektorem sportowym Wieczystej jest Andrzej Iwan, z którym przy tej okazji porozmawialiśmy. O Peszce, próbach ściągania uznanych nazwisk, rozwoju klubu, braku awansu w tym sezonie i planach na przyszłość. Zapraszamy. 

Kiedy po raz pierwszy pojawił się w Wieczystej pomysł z zatrudnieniem Sławomira Peszki?

Wtedy, gdy Sławek został wolnym zawodnikiem, czyli pod koniec marca. To była gruba sprawa, rozmowy toczyły się na szczeblu właścicielskim. Panowie znali się już od lat i sprawnie się porozumieli.

Czyli rozmowy odbywały się bez pana udziału?

Tak. Jeżeli chodzi o finanse, większość negocjacji ma miejsce beze mnie. Ja oceniam zawodników pod względem sportowym, natomiast kwestie finansowe to już nie moja domena. Decyduje ten, kto ma te pieniądze do wydania.

W przypadku Peszki ważniejsze były finanse czy znajomość z łożącym na klub Wojciechem Kwietniem?

Wszystko po trosze. Również  – nie ma co ukrywać – wartość pijarowa Sławka odgrywała istotną rolę. Sportowa oczywiście jeszcze bardziej. Sławek bez problemu mógłby nadal z powodzeniem grać na najwyższych szczeblach. Udało się go jednak sprowadzić i cieszymy się z tego. Pasuje do tego projektu, mimo swojego dorobku nie zadziera nosa i praktycznie już się wkomponował w zespół. Chłopaki doceniają i jego walory czysto sportowe, i sposób bycia, pomagający stworzyć dobrą atmosferę.

Czyli ten ruch ma także pokazać środowisku, innym zawodnikom, że to poważny projekt i nawet prosto z Ekstraklasy można przejść do Wieczystej?

Zdecydowanie. Klub jest prowadzony na wskroś profesjonalnie, również w aspekcie samego treningu. Przemysław Cecherz prowadzi zajęcia na bardzo wysokim poziomie. Nie został wzięty przypadkowo. Znamy się i wiedziałem, że mimo tak niskiego poziomu rozgrywkowego powiąże ze sobą wszystkie sznurki i odnajdzie się w nowej rzeczywistości. Wbrew pozorom, to nie takie łatwe, żeby pracując wiele lat w I i II lidze przestawić się na okręgówkę. Przemek czekał na propozycje, nasza wydała mu się sensowna. Obie strony są bardzo zadowolone z tej współpracy, chłopaki też. To istotne, bo nie jest łatwo pozyskiwać nam zawodników z potencjałem, zwłaszcza młodych. Większość patrzy wyżej, więc czymś musimy ich do siebie zachęcać. Robimy to nie tylko pieniędzmi, ale także organizacją klubu i jakością sztabu szkoleniowego.

Jak piłkarze „z nazwiskiem” w pierwszym odruchu reagują na propozycje Wieczystej?

Różnie. Na pewno nie są to proste rozmowy, szczególnie z zawodnikami w sile wieku. Mimo to otrzymujemy też wiele telefonów z ofertami zatrudnienia chłopaków z nieodległą przeszłością w Ekstraklasie czy I lidze. Kadrę jednak praktycznie już zamknęliśmy. Teraz szukamy głównie młodzieżowców. To muszą być piłkarze, którzy bez problemów poradzą sobie w tak doborowym towarzystwie, jakie w Wieczystej mamy. Nie chcemy iść na ilość, tylko na jakość.

Zdarza się, że zawodnik od razu odmawia czy przeważnie chce trochę poczekać na rozwój wydarzeń?

Jeżeli ktoś być może kiedyś byłby gotowy przyjść z łaski, raczej od razu go skreślamy. Chyba że sami decydujemy o daniu sobie trochę czasu, żeby zawodnik się określił. Dla niektórych warto byłoby poczekać. Nie wykluczam, że kiedyś zdarzą się takie sytuacje.

Na Peszkę nie czekaliście? Rozmawiał z Wisłą Płock i Termaliką.

Sławek dość szybko dał nam do zrozumienia, że chce w to wejść. W jego przypadku mieliśmy więcej czasu niż normalnie. Od marca był wolnym zawodnikiem, ligi nie grały. Gdyby tamte kluby złożyły mu poważne oferty, być może mielibyśmy małe szanse, ale wiele przemawiało za tym, że uda nam się go pozyskać. I tak się stało.

Jakie liczby w jego przypadku będą was satysfakcjonować? Skrzydłowy z takim dorobkiem, w okręgówce tworzy oczekiwania na jakieś 25 goli i jeszcze więcej asyst.

Szczerze mówiąc, koło dwudziestu goli może mieć u nas nawet 4-5 chłopaków. Co do liczby asyst, oczekujemy, że Sławek potwierdzi swoje walory, umiejętność dobrego dośrodkowania i uzbiera ich dużo. Sądzę, że będziemy usatysfakcjonowani, ale to też nie jest tak, że będzie on rozstawiony jeszcze przed pierwszym meczem. Wiadomo, po co tu przyszedł, ma jednak konkurencję, która może go naciskać.

Wspominał pan, że wam też są polecani piłkarze. Wcale nie tak łatwo się do Wieczystej dostać.

Jasne, zawodnik musi nam pasować do drużyny, wiek i forma muszą się zgadzać. Sam wpis w CV nie załatwia wszystkiego. Teraz musiałaby to być już naprawdę bomba co najmniej taka jak ze Sławkiem, żebyśmy jeszcze kogoś pozyskali.

Mignęła mi gdzieś plotka, że rozważacie kandydaturę Szymona Matuszka z Górnika Zabrze.

Nie słyszałem, żeby był taki temat. Matuszek raczej nie wchodzi w grę. Środek pola mamy obstawiony, nie musimy tu intensywnie szukać wzmocnień. Powtarzam: chyba że trafi się jakiś super piłkarz. Mateusz Gamrot będąc jeszcze zawodnikiem Hutnika Kraków doznał kontuzji. Jutro będzie operowany, a to miał być nasz lider w drugiej linii. Myślę jednak, że spokojnie go zastąpimy, inni zawodnicy gwarantują odpowiedni poziom – znacznie wyższy niż zawodnicy rywali.

Mówił pan, że musicie zachęcać piłkarzy nie tylko pieniędzmi. Na jakim poziomie organizacyjnym się znajdujecie?

Na pierwszoligowym na pewno, a wszystko cały czas będzie szło do przodu. Jasne, w jakiś sposób jesteśmy ograniczeni, ale nawet przez pryzmat liczby juniorów, którzy zostali dokooptowani do szkółki, możemy być dumni. Przekonujemy się, że to możliwe, żeby piłkarski narybek z określonym potencjałem już dziś wybierał Wieczystą, mimo że niedaleko są przecież kluby o dużej renomie. Na razie mamy jeszcze problem z bazą, ale ona będzie sukcesywnie powstawała. Wieczysta znajduje się na terenach miejskich, nikt nie ma zamiaru zagospodarowywać tego terenu inaczej niż na potrzeby piłkarskie, czyli boiska i tak dalej. Jesteśmy po słowie z miastem. Liczymy na szeroko pojętą współpracę. Myślę, że będzie ona owocna dla każdej strony. Z bazy korzystaliby także seniorzy i drużyna rezerw, którą zakładamy.

Koronawirus niestety wszystko spowolnił. Jestem przekonany, że bez pandemii bylibyśmy już w IV lidze. Jeden punkt straty do Garbarni przy naszych wzmocnieniach to praktycznie nic. Podejrzewam, że w cuglach wygralibyśmy komplet meczów.

Krótko mówiąc, nie chodzi jedynie o sklecenie mocnego składu na tu i teraz, ale również o postawienie fundamentów na lata.

Tak. Być może ta piramida zaczęła być budowana w innej kolejności, od góry i nie zawsze tak powinno być. Na efekty szkolenia musimy jednak trochę poczekać, dopiero za jakiś czas będziemy mogli wprowadzać wychowanków do pierwszego zespołu. Nie ukrywamy, że taki jest cel. Póki co, pozostaje nam posiłkowanie się ludźmi z zewnątrz. Żeby było jasne: status wychowanka nie będzie oznaczał, że ktoś gra z automatu. Na koniec zawsze decydują umiejętności i przydatność dla drużyny. Wyłącznie tacy zawodnicy nas interesują, starannie ich selekcjonujemy. Szkoda, że wiosną nie mogliśmy ich oglądać w akcji. Jak mówiłem, gdybyśmy dokończyli sezon, jestem przekonany o naszym awansie.

Brak awansu w takich okolicznościach chyba nie jest u was odbierany jako wielka klęska? Koronawirus to siła wyższa, choć z drugiej strony, mając już wcześniej w składzie kilku zawodników z Ekstraklasą w CV…

…powinniśmy jesienią wygrać wszystkie mecze i nie musielibyśmy się teraz martwić. To prawda. Powiem tak: głośno było w Krakowie, że Garbarnia odda nam miejsce, że odkupimy licencję. Trochę te plotki denerwowały. Chcemy wywalczyć awans na boisku. Nie interesuje nas załatwianie spraw przy zielonym stoliku, nic na siłę. Ze spokojem patrzymy w przyszłość, choć oczywiście przez chwilę odczuwaliśmy dość dużo czysto sportowej frustracji. Jedziemy dalej. Jestem przekonany, że za rok będziemy świętować wejście do IV ligi.

Sławomir Peszko mówi o dwóch awansach w ciągu dwóch lat. Jakie są dalekosiężne cele klubu, gdzie sięga wasza wizja rozwoju?

Jako takiej wizji nie ma. Nie zakładamy, że do któregoś tam roku musimy być w takiej czy takiej lidze. Będziemy się starali, żeby każdy sezon oznaczał postęp i pięcie się w górę.

W pełni odnalazł się pan w roli dyrektora sportowego?

Jak najbardziej, czerpię satysfakcję z tej pracy. Pracę w Weszło wspominam równie miło, ale muszę powiedzieć, że teraz jest naprawdę dobrze. Częściej jestem na miejscu, mniej jeżdżę, też pracuję z ludźmi, których znam i lubię. Same plusy.

Pana obowiązki wykraczają poza transfery i opiniowanie zawodników?

Raczej nie. Są tu ludzie, którzy pracują między innymi na to, żebym nie musiał zajmować się sprawami okołosportowymi. Robią świetną robotę. Staram się wykorzystywać swoje znajomości przy okazji załatwiania zabiegów medycznych. Mamy bardzo dobrego fizjoterapeutę, który potrafi szybko doprowadzić chłopaków do stanu używalności, ale w razie wyższej potrzeby korzystamy z usług profesora Ficka, czyli uznanej klasy fachowca.

A u pana jak ze zdrowiem?

W porządku. Czasami coś dolega, nogi pobolą, ale generalnie nie mogę narzekać, zwłaszcza że zbyt daleko do pracy nie mam. W moim przypadku kluczowa jest psychika, a w tym aspekcie czuję się bardzo dobrze.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. Newspix/Wieczysta Kraków

Opublikowane 16.06.2020 19:58 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 25
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dyneck
dyneck

Ja nie rozumiem tego. Koleś jest z Krosna – zamiast budować tam klub, którym żyłoby całe miasto to inwestuje w jakiś osiedlowy klubik, który nikogo nie interesuje.

Klub przyjaciół Wieczystej Kraków
Klub przyjaciół Wieczystej Kraków

Weź najpierw sprawdz skąd pochodzi Kwiecien i rob z siebie pośmiewiska!

Kasia
Kasia

Wymiar wizerunkowy… Hmm, rozumiem, że sponsorem klubu jest producent wódki piłkarz będzie w jakiś sposób twarzą tej marki?

Gniotek
Gniotek

O to to!

Zmrożona Wieczysta…
Czysta radość z żyta!

Placzul
Placzul

Wrzuciliście przerobione zdjęcie na Czystą.

Frank Underwood
Frank Underwood

Hahahahaha zero ogarki Pany z redakcji

Barnaba
Barnaba

Iwan ma w końcu godnego partnera do picia :). Jeden i drugi WIE że CZYSTA będzie lała się strumieniami.

wazjar
wazjar

Same cielaki w komentarzach,powodzenia Peszkin !

Iron
Iron

Mały klubik osiedlowy z infrastrukturą na poziomie A- klasy. Taka Kaszowianka ich bije na łeb pod tym względem. Zresztą to oni im zabrali awans remisując w Kaszowie 2-2.
Brak akademi, brak rezerw. Iwan bredzi o poziomie klubu pierwszoligowym.. Szkoda nawet to komentować. Buta i pycha w wywiadach, że finansowo to mogą wszystko….
Wieczysta to w sumie trzecia drużyna Hutnika.
Powinni występować pod szyldem Hutnik III.
Przewinęło się tam byłych piłkarzy z Suchych Stawów z kilkunastu. Gwiazdorzy z trzecim podejściem z awansem z okręgówki…..
Jak za 6 lat awansują do 3 ligi to się dopiero zaczną schody.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Odjeb sie od mojego osiedla. Kazdy ma swoją wiochę. Kwiecień tu mieszka i ch ci do tego gdzie wydaje swoją kase

Iron
Iron

Zniżając się do twojego poziomu musiałbym powiedzieć, że sram na twoje osiedle i twój przez kilkadziesiąt lat ubecki klub.
Ale, że kultura mi ma to nie pozwala to zostawię to bez komentarza i pozdrawiam.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Nie zniżyles sie do niczyjego poziomu. Po prostu reprezentujesz klasyczny, rozpoznawalny łatwo w Polsce poziom kibica bez zębów z jabolem w ręku w pasiastej koszulce, z korupcyjnym rodowodem. Przy tym wszystko co możesz napisać nikogo na poziomie nie interesuje

Iron
Iron

Hehehe. Zero nikotyny i alkoholu. W młodości jakaś odrobina sterydów wjechała,100 kg czystych mięśni. Od 36 lat w ciągłym treningu. Kiedyś piłka nożna. Potem siłownia boks i kick-boxing. Stoczonych kilkanaście amatorskich walk w latach 90- tych. Jeszcze więcej na ulicy i na bramkach
W wieku prawie 50 lat forma wysmienita. Szpagat bez rozgrzewki.Nie kibicuję też Cracovi. Jak coś to daj namiary to przetniemy się na sekcji bokserskiej to sprawdzisz czy jestem menelem.

Bąk
Bąk

Pan Wojownik, który musi udowadniać swoją wartość randomowym typom z komentarzy na portalu sportowym. Dobre. Smutne życie musisz mieć, mitomanie.

Iron
Iron

Pan Wpierdalacz między wódkę a zakąskę. Twoje musi być fascynujące , skoro na forum sportowym wytykasz innym mitomanie w wątku który ciebie zupełnie nie dotyczy. Pozdrawiam.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Zabawne, że goście, którzy młodość spędzili koksując się zamiast się uczyć i rozwijac ,myślą, że miarą ich kozactwa jest to że beda umieć przyebać komuś normalnemu. W koncu wiecej do zaproponowania z reguły nie mają. To smutne 🙂 Przepraszam, że cię poniżyłem biorąc cię za kibica cracovii. Twoj post tak wyglądał.

Iron
Iron

Hehehe. Niczego nie muszę nikomu udowadniać. Ja nikogo nie obraziłem w swoim pierwszym poście. Najpierw było, że menel zapijaczony potem , że jak wysportowany(straszliwy nałóg ten sport) i potrafiący przyjebać to niedouczony. Tu też cię muszę zmartwić. Udało się ukończyć AGH. Można mieć w życiu wiele pasji i je połączyć. Przygód na kibicowskim szlaku też całkiem sporo.
Jako wielbiciel historii ,szczególnie wojennej i powojennej zapraszam do zapoznania się z zagadnieniem Wisła a Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Całkiem ciekawe zagadnienie nie ze sfery mitów. No i do mitomana i bardzo daleko.
Pozdrawiam mimo wszystko.

Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum

Beka z tego klubu. Forsy jak lodu, opowieści o dobieraniu zawodników pod względem charakteru, wielki skauting, organizacja na poziomie 1 ligi, trener geniusz i zajecia top, a później nie mogą awansować z okręgówki w której grają amatorzy kopiący się po czole. Śmiech. To taki Widzew krakowskiej okręgówki.

Celestyn
Celestyn

Jaszczomb, nigdy Cię nie zapomnimy! :*

Czarne giry
Czarne giry

Kwiecień w Hutnika mógł zainwestować, miałoby to sens, a nie jakiś osiedlowy klub bez kibiców.

Ks. Kapota
Ks. Kapota

Transfer Peszki do Wieczystej ma też wymiar wizerunkowy, bo teraz oprócz Ciebie jest tam kolejny pijak.

Bartek
Bartek

Boli?Ma boleć.

Gniotek
Gniotek

Sorka, ale co ma boleć i dlaczego? Tak pytam, bo nie wiem.

stefan
stefan

słuchaj no, co jak co ale Peszko, wie na czym futbol stoi i gdzie kapusta jest… zielona

BAŁTYK GDYNIA
BAŁTYK GDYNIA

Zdrówka Andrzej!

Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020