post Przemysław Michalak

Opublikowane 28.05.2020 13:01 przez

Przemysław Michalak

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem drużyny korzystającej na nagłym zwrocie akcji. Ta historia z pewnością będzie miała jeszcze ciąg dalszy, a na razie przedstawiamy stanowiska z obu stron barykady i zagłębiamy się w szczegóły, momentami bardzo interesujące.

Na wstępie warto, żebyście wiedzieli, jak wygląda sytuacja od strony zarządczej. Jest ona bowiem zbliżona do tej z piłki trawiastej. Ekstraklasą zarządza osobny podmiot – Futsal Ekstraklasa, który ma jednoosobowy zarząd w postaci prezesa Macieja Karczyńskiego oraz swoją radę nadzorczą. Z kolei I liga (podzielona na dwie grupy) znajduje się pod opieką PZPN-u, podobnie jak II liga. To, że dwiema najwyższymi ligami futsalowymi w Polsce nie zajmuje się jedna organizacja, będzie miało znaczenie, ale o tym potem.

Na razie przedstawmy pokrótce chronologię wydarzeń. Tak jak wszystko inne, w marcu PZPN z powodu koronawirusa zawiesza także piłkę halową. Na przełomie kwietnia i maja prezesi wszystkich czternastu ekstraklasowych klubów ustalają, że nikt nie spada. Mimo to, aby być fair wobec pierwszoligowców, zdecydowano, że niezmiennie do elity wchodzą trzy zespoły – zwycięzcy swoich grup oraz zwycięzca barażu między ekipami z drugich miejsc. Oznaczałoby to powiększenie ekstraklasy z czternastu do siedemnastu klubów. Rekomendacja o takiej treści trafia do PZPN-u. 14 maja Komisja ds. Nagłych w całości przychyla się do rekomendacji. Wydawało się, że sprawa załatwiona, pozostaje jeszcze rozegrać baraż i można myśleć o nowym sezonie.

Doszło jednak do niespodziewanej zmiany biegu wydarzeń. Powyższe rozwiązanie nie odpowiadało bowiem prezesowi Futsal Ekstraklasy, Maciejowi Karczyńskiemu. Jednocześnie trenuje on pierwszoligowy AZS UW Wilanów, który pierwotnie miał wziąć udział w barażu o awans. Karczyński zaczął forsować wariant z osiemnastoma zespołami. Przeprowadził sondę mailową wśród klubów, ale jak słyszymy, nigdy nie podzielił się wynikami. Mimo to poszedł dalej i przedstawił swój pomysł w PZPN-ie, co skutkowało tym, iż wcześniejsze założenia zmieniono. 22 maja Komisja ds. Futsalu i Piłki Plażowej wydała kolejny komunikat, informujący o zniesieniu barażu i bezpośrednim awansie czterech klubów z I ligi, w tym AZS-u Wilanów.

A teraz sedno całej sprawy. Przyjęcie każdego nowego klubu-udziałowca jest wyłączną kompetencją walnego zgromadzenia wspólników, co wynika z Kodeksu Spółek Handlowych (art. 246) jak i umowy spółki Futsal Ekstraklasa. Aby nowy klub został przyjęty, musi otrzymać co najmniej 11 głosów „za” (spośród czternastu). Z punktu widzenia sportowego, wariant 18-drużynowy byłby bardziej logiczny, bo nikt w danej kolejce nie musiałby pauzować. Rzecz w tym, że prezes zarządu formalnie nie ma żadnych kompetencji, by zdecydować o powiększeniu ekstraklasy. Nie odbyło się zgromadzenie wspólników w tej sprawie, niczego nie procedowano, nie zorganizowano nawet żadnego spotkania online. Wywołało to poruszenie w środowisku, w sporej części uważającym, iż prezes przekroczył swoje uprawnienia i wyszedł przed szereg, próbując wywrzeć presję, aby kluby w najbliższym czasie zatwierdziły te ustalenia, skoro już nawet PZPN wydał komunikat.

 – Jest to z pewnością taka metoda działania na faktach dokonanych. Nie ukrywam, że ta decyzja mnie zaskoczyła. Pozostali prezesi klubów z rady nadzorczej też są zaskoczeni, a tu dochodzi jeszcze to powiązanie prezesa Karczyńskiego, co jest główną kontrowersją. Wszystko przebiegło w takiej formule, że w zasadzie nikt się pod tym nie podpisał, więc nawet nie było wiadomo, do kogo słać jakąś odpowiedź. Pierwotnie postanowienia Komisji PZPN ds. Nagłych zakładały baraż, chyba że jego rozegrania będzie niemożliwe ze względu na rządowe obostrzenia. Postulowaliśmy też dokończenie futsalowego Pucharu Polski, znajdujemy się na etapie półfinałów. Wszystkie cztery drużyny chciały grać, to kwestia i prestiżowa, i finansowa. Tam także terminem granicznym jest 31 sierpnia. Zakładamy, że uda się te mecze rozegrać, choć zapewne zespoły będą miały już zmienione składy. PZPN na to przystał, ale skoro teraz okazuje się, że barażu nie dało się rozegrać, to równie dobrze można anulować Puchar Polski. Z drugiej strony, nadal są w planach inne baraże, na przykład o III ligę na Śląsku, terminy wyznaczono bodajże pod koniec czerwca. Może na tym spotkaniu pierwszoligowcy doszli do wniosku, że oni w czerwcu nie będą w stanie zagrać i stąd taka zmiana… – zastanawia się Janusz Szymura, prezes mistrza kraju Rekordu Bielsko-Biała i przewodniczący rady nadzorczej Futsal Ekstraklasy, a wcześniej jej prezes.

Janusz Szymura

Dzwonimy do Adama Kaźmierczaka, przewodniczącego Komisji PZPN ds. Futsalu i Piłki Plażowej. – Nie szukajmy sensacji w czymś, co w mojej ocenie nie jest problemem. Mamy sytuację wyjątkową, w wielu rozgrywkach w Polsce nie wszystko dało się rozstrzygnąć na gruncie obowiązujących przed sezonem regulaminów. Nikt takich sytuacji nie zakładał, więc szukaliśmy rozwiązania, gdy na różnych szczeblach dochodziło do kontrowersji odnośnie ustalenia kolejności miejsc w tabeli. Uznaliśmy, że ze względów logistycznych lepiej mieć w ekstraklasie 18 drużyn, bo przy siedemnastu jedna w każde kolejce musiałaby pauzować. Liczba dodatkowych meczów nie powinna zbytnio obciążyć klubów. Myślę, że ta decyzja przysłuży się rozwojowi futsalu, bo w ekstraklasie i I lidze pojawi się więcej klubów z ośrodków, w których ta odmiana piłki ma się nieźle. Obecność w ekstraklasie klubu z Warszawy może być istotna w kontekście promocji dyscypliny. I myślę, że w ten sposób powinniśmy do tego podchodzić – tłumaczy.

I dodaje: – Powinniśmy myśleć o przyszłości i zapomnieć o tym, co się wydarzyło, a my zawsze staramy się szukać problemów tam, gdzie ich nie ma. W momencie, gdy ogłaszaliśmy kolejność miejsc w tabeli I ligi, kluby przyjęły tę decyzję bardzo spokojnie i odnosiło się wrażenie, że była to decyzja oczekiwana. Od początku twierdziłem, że nie możemy traktować futsalu w oderwaniu od całego systemu w Polsce. Wszyscy zwracali się do nas, żeby jak najszybciej określić, kto na którym poziomie będzie występował. Klubom zależało na czasie. Istniało duże prawdopodobieństwo, że ten ewentualny baraż moglibyśmy rozegrać dopiero na tydzień lub dwa przed startem nowego sezonu. Trudno mi sobie wyobrazić, aby dany klub dopiero w ostatniej chwili dowiedział się, na którym szczeblu będzie rywalizował. Musi przecież już wcześniej zaplanować budżet, zbudować kadrę. Niejeden sponsor mógłby zrezygnować, bo to naprawdę robi różnicę, czy gra się w ekstraklasie, czy w I lidze.

Jak widzi to sam Maciej Karczyński? – Decyzję 14 maja podjęła Komisja ds. Nagłych PZPN. Tam w jednym z punktów było określone, że awans do rozgrywek może również uzyskać zwycięzca meczów barażowych pomiędzy wicemistrzami grup, o ile oczywiście rządowe wytyczne na to pozwolą, a mecze barażowe zostaną rozegrane do 31 sierpnia. W przypadku braku możliwości ich rozegrania, decyzję o liczbie klubów uczestniczących w rozgrywkach podejmują wspólnie Departament Rozgrywek Krajowych PZPN i zarząd Futsal Ekstraklasy. Z uwagi na brak wytycznych władzy administracyjnej dotyczących rozegrania barażu oraz brak możliwości przyjęcia zwycięzcy barażów po 31 sierpnia – na początku września ruszą kolejne rozgrywki – ze względu na m.in. wykup udziałów w spółce, aby stać się udziałowcem spółki, odbyło się odpowiednie spotkanie w DRK PZPN. Uczestniczył w nim również przewodniczący Komisji Futsalu i Piłki Plażowej PZPN. Mając w sercu ducha sportu i uwzględniając wszystkie szczególne okoliczności, zostało wypracowane stanowisko odnośnie zlikwidowania baraży i dopuszczeniu do procesu licencyjnego w rozgrywkach FE dwóch zespołów z miejsc barażowych. Warto tutaj dodać, że również zespoły z drugiej ligi futsalu zostały przez PZPN zaproszone do pierwszej ligi bez konieczności rozegrania barażów – mówi nam.

Pytanie, czy w PZPN-ie wiedzieli, że prezes podjął tę decyzję samodzielnie. – Nie chciałbym się wypowiadać na temat sposobu działania spółki zarządzającej ekstraklasą. Kwestie decyzyjności są jej wewnętrzną sprawą. Myślę, że zarząd spółki – w tym przypadku jednoosobowy – ma upoważnienie ze strony rady nadzorczej i akcjonariuszy do podejmowania takich decyzji. Odbyło się spotkanie w PZPN-ie i padło wtedy pytanie, czy było to konsultowane z klubami ekstraklasy. Uzyskaliśmy odpowiedź, że tak i dla mnie to jest wiążące – przekonuje Adam Kaźmierczak.

 – Z uwagi na powagę decyzji i wyjątkowość sytuacji, w tej sprawie najpierw zadzwoniłem do wszystkich prezesów klubów z pytaniem o stanowisko, a następnie wysłane zostało zapytanie w formie elektronicznej. Od wszystkich klubów otrzymałem odpowiedzi. Większość była za powiększeniem ligi do osiemnastu zespołów. Na tej podstawie, mając mandat przekazany przez kluby oraz decyzję Komisji ds. Nagłych, udałem się na umówione spotkanie do PZPN. Proszę zauważyć, że uchwała Komisji ds. Nagłych PZPN z 14 maja wskazuje, że decyzję o liczbie klubów w Futsal Ekstraklasie ze strony spółki podejmie jej zarząd. Mimo że według PZPN decyzja należała wyłącznie do zarządu, przeprowadziłem konsultacje telefoniczne i elektroniczne – mówi Maciej Karczyński.

I podkreśla: – Moim zdaniem rozegranie barażów powinno odbyć się tylko do 30 czerwca. Jest to sportowe rozwiązanie, podyktowane względami regulaminowymi, uczciwością i duchem sportu. Po tym terminie wygasają uprawnienia zawodników w poszczególnych klubach. Aby uniknąć nagłych wzmocnień i zmian w składach drużyn w stosunku do sezonu zasadniczego, sprawiedliwy baraż powinien odbyć się tylko w tym okresie.

Czy nie uważa on, że z boku nie wygląda to dobrze, gdy jako prezes spółki podejmuje tak istotną decyzję, na której korzysta klub, w którym jest trenerem? – Oczywiście, że z boku może to tak wyglądać. Nawet cieszę się, że mogę to wyjaśnić na łamach waszego portalu. Każda władza powinna być przejrzysta, a media powinny wyjaśniać wszelkie wątpliwości. Reprezentując spółkę na spotkaniu w DRK PZPN, kierowałem się wyłącznie mandatem zaufania udzielonego przez większość klubów po otrzymaniu wiadomości, że są za powiększeniem ligi do osiemnastu zespołów, jak też decyzją Komisji ds. Nagłych. Podkreślam, że jako prezes Futsal Ekstraklasy kieruję się tylko i wyłącznie dobrem klubów. Można zakładać, że gdybym nie był trenerem, emocje związane z tą sprawą byłyby mniejsze. Uważam, że zawsze należy kierować się duchem sportu, a nie emocjami i zawiścią. Nadmieniam, że kilka lat temu podobną funkcję sprawował prezes Rekordu Bielsko-Biała, który był również prezesem Futsal Ekstraklasy. W tamtym przypadku nikt nie kontestował niezdrowych emocji. Stoję na stanowisku, że w tej sprawie powinno być podobnie. W I lidze trawiastej również jest podobna sytuacja – odpowiada Karczyński.

Podkreśla przy tym, że w roli prezesa futsalowej ekstraklasy naprawdę nie próżnuje. – Od czterech lat buduję markę spółki. Odbudowałem kapitał, wypracowałem pierwsze zyski, znalazłem sponsorów i partnerów. Udzieliłem pierwszej pomocy klubom. STS od prawie trzech lat jest oficjalnym bukmacherem ligi. Strategiczny sponsor, jakim od dwóch lat jest Huari, to dowód, że ruszyliśmy z miejsca w dobrą stronę. Staram się popularyzować naszą ukochaną dyscyplinę. Zasięgi naszych social mediów są nareszcie duże. Sięgają nawet kilkunastu tysięcy. Zbudowaliśmy pewien model do pokazywania futsalu jako bardzo atrakcyjnej, emocjonującej dyscypliny – wymienia.

Maciej Karczyński

Co dalej? Już wiadomo, że kluby ekstraklasy spotkają się na walnym zgromadzeniu w przyspieszonym trybie. – Podczas wtorkowego posiedzenia rady nadzorczej zdecydowaliśmy, że w pierwszym możliwym terminie odbędzie się nadzwyczajne zgromadzenie wspólników spółki Futsal Ekstraklasa, na którym wszystkie kluby zadecydują o ostatecznym kształcie najwyższej ligi. Walne zgromadzenie przeważnie odbywa się na początku lipca, ale teraz musimy je przyspieszyć i spotkać się już nie online, ale na żywo w Warszawie. Prawdopodobny termin to 18 czerwca. Jak przebiegnie głosowanie? Przy siedemnastu klubach sporu raczej by nie było. Przy osiemnastu? Nie mogę tego wykluczyć. Więcej o nastrojach wśród klubów będziemy wiedzieli w czwartek wieczorem, gdy połączymy się podczas zdalnej konferencji informacyjno-konsultacyjnej – zapowiada Janusz Szymura.

Czy uważa za realny scenariusz, że pomysł z 18-zespołową ekstraklasą nie uzyska wymaganej liczby głosów i trzeba będzie wszystko odkręcać w PZPN-ie? – Teoretycznie jest to możliwe, w praktyce trudno mi to sobie wyobrazić. Faktycznie wszystko stało się zagmatwane, ponieważ o liczbie udziałowców decydują wspólnicy, natomiast regulamin co do awansów określa PZPN. My możemy sobie różne rzeczy wymyślić, ale wszystko musi współgrać z decyzjami PZPN-u. Myślę, że i spółce, i związkowi zależy na dobrej współpracy i jakieś rozwiązanie znajdziemy. Formalnie jednak wszystko musi być przegłosowane podczas walnego zgromadzenia, bo ani zarząd, ani rada nadzorcza nie mogą o tym zdecydować.

Maciej Karczyński: – Uważam, że jeżeli w każdym aspekcie w czasie pandemii czekaliśmy na decyzję PZPN-u i tylko rekomendowaliśmy poprzez radę nadzorczą rozdanie medali, brak spadków i powiększenie ligi, to teraz po oficjalnej decyzji Komisji ds. Nagłych PZPN byłoby nie fair wobec tego gremium, gdybyśmy wymyślali kolejną decyzję albo ją zmieniali i proponowali na przykład spadki, które są zapisane w regulaminie. Taką decyzję wydała Komisja ds. Nagłych PZPN. Jeden dodatkowy zespół nie zakłóca w żaden sposób systemu rozgrywek. Wręcz pomaga. Tutaj skorzystam z mojego osobistego doświadczenia. Właśnie zespół, który prowadzę, AZS UW Wilanów stał się ofiarą nieparzystości drużyn w lidze. Mając jedną porażkę, najmniej straconych punktów, ostatecznie został sklasyfikowany na drugim miejscu, zamiast na pierwszym. Unikając takich rzeczy uważam, że parzystość zespołów jest zdecydowanie lepsza. Patrząc z trenerskiego punktu widzenia, każda przerwa w rozgrywkach jest zła dla drużyny. Przy siedemnastu zespołach w każdej kolejce byłaby taka możliwość. Liczba 18 całkowicie eliminuje takie zagrożenia i wydaje się być najbardziej zasadna. Dodam, że w tym samym dniu prezes Zbigniew Boniek w sporze związanym z III ligą zastosował bardzo podobną decyzję. Wpuścił oba kluby do wyższej ligi. Zastosował model wypracowany właśnie przez DKR PZPN i spółkę FE. Pomógł nagrodzić drużyny, które stanęły w obliczu niesprawiedliwości związanej z koronawirusem. Wpuszczenie obu barażowiczów w kontekście szczególnej sytuacji według mnie jest najlepszym rozwiązaniem.

Czy to oznacza, że nadzwyczajne walne zgromadzenie w praktyce nie wprowadzi żadnych zmian? – Zawsze będę dążył do zgody w rodzinie futsalowej, natomiast na pewno będziemy się mocno zastanawiać nad konfliktem interesów, gdy ktoś jest prezesem spółki i trenerem któregoś z klubów. Jak widać, mogą z tego wynikać duże kontrowersje. Nie można tego tematu nie omówić. Skoro teraz coś takiego wyszło, w przyszłości może się powtórzyć. Na zewnątrz na pewno pojawiałaby się komentarze, że pewne rzeczy są do załatwienia przy zielonym stoliku – nie ukrywa Janusz Szymura.

Jego zdaniem skład ekstraklasy może jeszcze pomniejszyć jedna kwestia. – W radzie nadzorczej zwyczajowo określamy i zatwierdzamy wysokość wpisowego, które dla każdego klubu będzie jednym z wymogów w ramach procesu licencyjnego przeprowadzanego przez PZPN. Trwa on do 15 czerwca. Wtedy przekonamy się, czy ktoś nie wycofa się z ekstraklasy, to będzie papierek lakmusowy – zapowiada.

Jak ta historia się zakończy, dopiero się przekonamy. Gdyby podczas walnego zgromadzenia pomysł z 18-zespołową ekstraklasą nie uzyskał wymaganej liczby głosów, byłaby to historia wcześniej niespotykana, bo należałoby wysłać nowe rekomendacje do PZPN-u, który decyzję de facto już podjął.

 – Obecnie w dobie pandemii, spółka mimo strat jest rozsądnie zarządzana. Futsal potrzebuje rozgłosu. Ale nie takiego. Właśnie podcinamy sobie gałąź, na której siedzimy. Przykre, lecz prawdziwe. Typowo polskie – dodaje na koniec Maciej Karczyński.

Morał? Wszystkie ligi i wszystkie związki muszą się na przyszłość przygotować regulaminowo na takie historie jak pandemia i przedwczesne zakończenie rozgrywek. I to przygotować tak, aby nie zostawić absolutnie żadnego pola manewru do interpretacji, mogących powodować na przykład takie zamieszanie.

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. Newspix/YT

Opublikowane 28.05.2020 13:01 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Staszek Anioł
Staszek Anioł

Przynajmniej nie pozmieniali kolejności drużyn w tabeli. 😉
Ale tak po prawdzie średnio rozumiem ten pośpiech w futsalu, skoro tam sezon rusza w zasadzie we wrześniu.

Vinni
Vinni

Chodzi o to, że wiele klubów działa na zasadzie półamatorskiej i nie będzie za bardzo możliwości grania dwa razy w tygodniu. A wiadomo, że przed lipcem nikt by na parkiet nie wyszedł. Dodatkowo kontuzje, widzimy co dzieje się w Bundeslidze na trawie. Na hali starć jest więcej, a zawodnicy jednak nie są tak dobrze wyszkoleni jak topowi piłkarze świata.
A co do 18-stu klubów to pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie, przez problemy finansowe drużyn.

Andrzej Dąbrowski
Andrzej Dąbrowski

Kiedyś awanse załatwiał „Fryzjer” teraz załatwia się prywatne awanse przy zielonym stoliku na covid-19.

Obrońca wiary
Obrońca wiary

Gdzie tu uczciwość i honor policyjny ?

Dawid
Dawid

Dla kibiców optymalną opcją byłoby 18 zespołów. I tak 6 spadnie więc jeśli Wilanów nie obroni się na boisku to spadnie i prezes nie pomoże. Wg mnie bardziej nie fair byłoby żeby wialnow nie awansował przez to że mieli jeden mecz mniej niż żeby wszedł bez barażu wyrównując liczbę zespołów

Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020
Inne sporty
04.07.2020

Jazda! Formuła 1 wróciła do życia. Zapowiedź sezonu 2020

Doczekaliśmy się. Po niespełna czterech miesiącach od planowanego startu w Australii ekipy wreszcie wyjadą na tor i odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Na starcie nowego sezonu jest mnóstwo pytań: czy Lewis Hamilton znów wygra? Kto może mu przeszkodzić? Co z Kubicą? Czy Ferrari zdoła poprawić swój bolid? A to tylko część z nich. Na […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Wojciech Cygan: Dość tego frycowego, Raków zapłacił je w nadmiarze

Raków Częstochowa spokojnie się w Ekstraklasie utrzymał, co już jest godne podkreślenia, ale w szeregach beniaminkach nie ukrywają drobnego niedosytu. Sezon podsumowujemy z prezesem Wojciechem Cyganem. Czy był okres kryzysowy? Która z jego deklaracji jeszcze z czasów I ligi została zweryfikowana przez rzeczywistość? Czy są oferty na któregoś z zawodników? Ilu zakupów należy spodziewać się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Kibice Korony chcą dymisji prezesa. Zając: Odejdę, gdy będę chciał

– Kibice są wściekli i otwarcie domagają się dymisji prezesa. W mediach społecznościowych ruszyła akcja, która ma zmusić Zająca do odejścia. Jednak on nie zamierza ustępować. – To ja będę decydował, czy i kiedy odejdę. Nikt z zewnątrz nie będzie mi mówił, co mam robić – stwierdził buńczucznie na antenie Canal+ Zając. Kilka chwil wcześniej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

„Lech nie chce być najlepszy w Polsce. Chce być lepszy od Legii”

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Powrót duopolu coraz bliższy – zadecydują ostatnie kolejki i najbliższe okienko

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy […]
04.07.2020
Weszło
03.07.2020

Arka zostaje w lidze! Może aż do poniedziałku

Nie żeby Arka, gdyby wygrała w Kielcach, miała jakieś szczególnie większe szanse na utrzymanie. Ale przynajmniej mogła odrobinę dłużej się połudzić. Liczyć sobie te matematyczne szanse. Albo przynajmniej zostawić po sobie, spadając, jako takie wrażenie. Tymczasem po remisie z Koroną sytuacja Arkowców wygląda tak, że Wisła Kraków już się utrzymała, a Wiśle Płock w czterech […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Na początku były żarty, ale teraz Chrobry naprawdę zbliża się do baraży…

Po dziewięciu ligowych kolejkach Chrobry Głogów prowadzony przez Ivana Djurdjevicia miał 4 punkty. Przegrał siedem z dziewięciu meczów, w tym dwukrotnie tracąc po pięć bramek. Kibice Lecha, którzy ucieszyli się z wylosowania swojego ulubieńca w Pucharze Polski, tuż przed meczem zastanawiali się, czy w ogóle dotrwa na stanowisku do spotkania I rundy.  Dziś głogowianie ograli […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Hejt Park: grillujemy Kowala!

W Hejt Parku można dziś grillować Kowala. A z tego co wiemy – Wojtek czeka na wasze trudne pytania. Prowadzi Krzysztof Stanowski. Zapraszamy!
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

ŁKS to nie drużyna. ŁKS to stan umysłu

Nie uwierzycie – ŁKS Łódź wyglądał dziś jak ekstraklasowa drużyna! Nie przez siedemnaście minut, nie po tym, jak mocno przymrużyliśmy oczy. Nic z tych rzeczy. Zupełnie szczerze musimy powiedzieć, że z przyjemnością obserwowaliśmy pierwsze 45 minut w wykonaniu drużyny Wojciecha Stawowego w meczu z Wisłą Kraków. Problem polega na tym, że sędziowie mają w zwyczaju […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stal z walkowerem za mecz z rezerwami Lecha? Wyjaśniamy sprawę

1 lipca. II liga. Rezerwy Lecha Poznań podejmują Stal Stalowa Wola. Na boisku kilka znajomych nazwisk. Ze starszych – chociażby Grzegorz Wojtkowiak, Krzysztof Kiercz czy Michał Fidziukiewicz. Z młodszych – przykładowo Paweł Tomczyk. Ale przy tym, nie oszukujmy się, ten mecz nikogo w kraju nie elektryzował. Dół tabeli trzeciego poziomu rozgrywkowego, środek tygodnia, wielkiego natężenia […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stanowisko: Ile zarabiają polscy sędziowie?

Ile zarabiają polscy sędziowie? Czy to zarobki adekwatne do wykonywanej pracy i dlaczego niekoniecznie? O tym Krzysztof Stanowski w cotygodniowym „Stanowisku”. Polecamy także nasz duży tekst, który poświęcamy tej sprawie. 
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Inni grają w piłkę, my „wyciągamy wnioski”

Przypomnijcie sobie, jak wiele słyszeliście wywiadów pomeczowych trenerów i piłkarzy, w których ci przekonują, że trzeba wyciągnąć wnioski. Jestem pewien, że setki. „Wyciągamy wnioski” notorycznie, regularnie, jakby były mistrzostwa świata w „wyciąganiu wniosków”, to zajęlibyśmy drugie miejsce, by potem „wyciągać wnioski”, dlaczego nie pierwsze. Potem jak sprawdzić, czy ktoś rzeczywiście „wyciągnął wnioski”, to raczej nikt. […]
03.07.2020