post Avatar

Opublikowane 25.05.2020 13:53 przez

Szymon Janczyk

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą jeszcze biedniejsi, ale czasami też wiązało się to z tym, że ci, którzy inwestowali ponad miarę, będą musieli wstrzymać konie. Tak jest np. w Kołobrzegu, gdzie trzecioligowa Kotwica planuje poważne zmiany.

Ciężko nam mówić o tym, że pandemia cokolwiek uzdrowiła, bo widzimy, co dzieje się dookoła nas. Wiele firm musi mierzyć się z dużymi problemami, więc jak można pisać o uzdrowieniu? A jednak, świat polskiej piłki powoli się zmienia. Także dzięki pandemii, która uświadomiła wielu osobom i instytucjom, jak wielkie pieniądze są – co tu dużo mówić – przepalane. Słyszeliśmy przecież prezydenta Radomia, który w „Przeglądzie Sportowym” mówił, że pierwszoligowiec zarabiający 15 tysięcy złotych to skandal. Nic to, że to właśnie on niemal rok temu podpisał dokument, który podniósł miejskie stypendia aż do 220 tys. zł na drużynę miesięcznie. Jednocześnie zniósł też podział stypendiów według miejsca w tabeli, znosząc całkowicie presję wyniku – czy zajmiesz miejsce 4., czy 14., zarobisz tyle samo.

Przyszła jednak pandemia, wraz z nią konieczność wsparcia szpitali oraz przedsiębiorców. Otworzono więc oczy i… zamknięto sejf. Ale Radom Radomiem. 15,000 zł dla pierwszoligowca to nie jest mało, jasne. Tylko jak w takim razie nazwać płacenie pięciocyfrowych pensji w trzeciej lidze, czyli de facto na czwartym poziomie rozgrywek?

A tak przecież było w Kołobrzegu, gdzie miejscowa Kotwica szastała kasą na prawo i lewo. O tym, jakie problemy z tego wynikały, pisali Norbert Skórzewski oraz Piotr Stolarczyk w reportażu „Czy piłkarski Kołobrzeg to dziki kraj?„. Jeszcze zimą piłkarze z północy kraju udali się na obóz do Turcji.

Forma przeszła nie jest jednak przypadkowa. Co się stało? Przyszła pandemia, wraz z nią kryzys i złote czasy się skończyły. Piłkarze otrzymali propozycję obcięcia zarobków nawet o 3/4. Dyrektor sportowy klubu, Michał Wójtowicz, w rozmowie z nami tak opisywał sytuację klubu blisko dwa tygodnie temu. – Nie ma klubu, który nie odczuje sytuacji związanej z pandemią. U nas też może się to wydarzyć, że część reklamodawców będzie się chciała wycofać lub ograniczyć środki na wsparcie klubu. Miejmy nadzieję, że będzie to skala bardzo mała.

Skala raczej nie będzie tak mała, jak chciałby Wójtowicz. Choć dyrektor zapewniał nas, że zawodnicy nie mieli problemów z wysokimi cięciami, rozpoczęła się fala odejść z Kotwicy. – Te rozmowy były dość ciężkie, zwłaszcza z graczami starszymi, którzy za Kołobrzeg umierać nie będą. Większość piłkarzy z klubem się pożegna, rewolucja będzie znacząca i nie będzie kontraktów rzędu 12 tys., bo taka była najwyższa wypłata, będą takie rzędu 4-5 tysięcy złotych – mówi nam Skórzewski, ekspert od piłki w tym regionie kraju.

To właśnie po artykule, który ukazał się na Weszło, w Kotwicy zaczęły się zmiany. – Nasz artykuł zaczął zmiany w klubie, to na pewno. Wcześniej każdy o tym wiedział, a nikt nie pisał. Po tym tekście Kotwica zapowiedziała, że wszystko wyjaśni i miasto przeprowadzi kontrolę. Ona niczego nie wykazała, ale nie ma się co dziwić, skoro mówi się, że prezes Dzik dobrze żyje z miastem. Także dzięki temu, że inwestuje w klub, łatwiej mu się z Kołobrzegiem dogadać. Ku przestrodze kibiców dodam, że podobnie kiedyś było w Ustroniu Morskim, gdzie Dzik łożył na klub i dobrze żył z miastem, po czym zawinął się w połowie rundy i zespół został z niczym – mówi nasz rozmówca.

Pandemia tylko przyśpieszyła kołobrzeską rewolucję. Jej kulisy są… dość ciekawe. – Prezes Adam Dzik zaoferował piłkarzom cięcia do 70% teraz i zejście z kontraktów o połowę w nowym sezonie. Spłacił też zaległości, choć zrobił to dopiero po obcięciu obecnych pensji, czyli tak jakby spłacił je tym, co miałby zapłacić teraz. Jest też taki piłkarz, któremu w czerwcu kończy się kontrakt, a z prezesem nie ma kontaktu od czterech miesięcy. Kotwica musi zmienić filozofię, bo miasto żyje z turystyki, zwłaszcza z zagranicznych turystów, których teraz nie będzie. Miasto dotychczas dawało 1,1 mln zł na klub. Założenie jest takie, żeby zejść z kosztów, stawiając na młodzież. Najchętniej zrobiliby twardy reset, ale nie mają zaplecza młodzieży, więc nie bardzo jest z czego budować – zdradza Skórzewski.

Kto opuści Kołobrzeg? Dawid Retlewski, najlepszy strzelec zespołu, ma przejść do jednego z głównych rywali w walce o awans – Raduni Stężyca. Tak, tej samej, o której pisaliśmy, że również nie szczędzi grosza na wypłaty dla trzecioligowców. A w zasadzie nie szczędzi go gmina Stężyca. W każdym razie według informacji „Sportowych Faktów” do grona ubytków dołączą Adam Pazio i Maciej Wichtowski (Polonia Warszawa). „Ligowiec.net” dorzuca Grzegorza Piesio, którym zainteresowana jest Warta Poznań. Pojawiają się też informacje, że do Stężycy wraz z Retlewskim przeniosą się Sebastian Deja oraz Michał Ciarkowski.

Tak, wiemy, być może ich nazwiska przeciętnemu kibicowi naszej kopanej niewiele mówią. Ale śledzący uważnie grupę II trzeciej ligi wiedzą, że to w dużej mierze podstawowi piłkarze Kotwicy. Taki exodus jest więc jasnym sygnałem, że coś się kończy. Zresztą dyrektor Wójtowicz tego nie kryje. W rozmowie z „Ligowcem” przedstawia nowy plan na klub. – Kotwica musi być zbudowana racjonalnie i na lata. Dlatego też 1 czerwca do oficjalnych treningów – po roku przerwy – wraca zespół rezerw, którego osobiście zostałem trenerem. Moim zadaniem jest zbudowanie tej drużyny z naszej kołobrzeskiej młodzieży, chcę również monitorować cały powiat, a później województwo.

Pada też jednoznaczne stwierdzenie, że „polityka prowadzenia i funkcjonowania klubu będzie zupełnie inna”, co można traktować jako potwierdzenie plotek o znaczących obniżkach. Jasne, 5,000 zł w trzeciej lidze to wciąż są porządne pieniądze. Ale ciężko nie zauważyć, że ktoś w Kołobrzegu poszedł po rozum do głowy. Kibice zapewne mogą zapomnieć o Kotwicy w drugiej lidze. Być może jednak dzięki temu nie będą musieli zapomnieć o Kotwicy w ogóle. Wiemy przecież, jak kończyły się projekty, które miały działać na zasadzie: dużo kasy = szybki wynik. Najczęściej tak, że szybko co najwyżej kończyła się kasa, bo zawiedziony inwestor zwijał zabawki i klub kończył z długami.

ALE. Choć w Kołobrzegu przez koronawirusa zwyciężył rozsądek, nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Jak mawiał Paweł Zarzeczny: zwalniają, znaczy będą zatrudniać. Wspomnieliśmy o tym, że na zakręceniu kurka z kasą chce skorzystać słynna Radunia. Tam plany nadal są mocarstwowe. – Gorzej przez pandemię tam nie będzie. Mają duże ciśnienie na awans, jeszcze większe niż wcześniej. Zresztą już po pamiętnym tekście na Weszło wójt Stężycy odgrażał się, że będzie dawał na klub więcej niż dotychczas, żeby awansować i zrobić wszystkim na złość – mówi nam Skórzewski. – Odejdzie dziewięciu piłkarzy: Jakub Bach, Jakub Bojas, Hubert Chojnacki, Artur Formela, Kacper Łazaj, Adrian Polański, Robert Wesołowski i Damian Wojda. Wesołowski przyszedł zimą, nie zagrał nawet meczu i już jest na wylocie – dodaje lokalny dziennikarz.

W Stężycy mają być jeszcze większe pieniądze i ambicje, jest też nowy trener – Sebastian Letniowski. Ten ponoć trzyma piłkarzy krótko. – W szatni powiedział swoim zawodnikom tak: dla mnie to też nie jest normalne, że tyle zarabiacie. Ale nie będę wam zaglądał w portfele. Skoro tyle zarabiacie, to po prostu będziecie pracować tak, jak w Ekstraklasie. I faktycznie, Radunia trenowała cały czas, oczywiście z zachowaniem tych wszystkich obostrzeń – tłumaczy nam Skórzewski.

Czyli w skrócie – w Kołobrzegu kończy się eldorado, ale grupa II trzeciej ligi to wciąż nasze małe emiraty. Z wyścigu o to, kto więcej płaci odpadnie też KKS Kalisz, który wygrzebał się już na szczebel centralny. Ale do walki o awans ma włączyć się Świt Skolwin. – Już teraz mają duży budżet, a po awansie mają obiecanych mocnych sponsorów. Teraz nie płacą dużo, ok. 5-6 tysięcy. Znaczy, jasne, to dużo. Ale nie tyle co czołówka – słyszymy.

Coś nam się wydaje, że w nowym sezonie Stężyca i Skolwin będą mogły urządzać casting na piłkarzy. Skórzewski nie ma wątpliwości, że w grupie II wiele klubów odczuje skutki pandemii. Radunia i Świt będą więc jak oazy na pustyni szeroko rozumianej biedy. A to oznacza jedno. Szykuje nam się wyścig zbrojeń lepszy niż w Ekstraklasie!

SZYMON JANCZYK

Fot. Krzysztof Cichomski/Newspix

Opublikowane 25.05.2020 13:53 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
piotr
piotr

Letniowski i treningi ha ha ha. Panie Red . chyba dlatego ze interes z przedszkolami stanął dlatego zapracowany na co dzien trener mial czas na treningi. zaraz wszystko wroci do normy

yodastars
yodastars

….Lukratywne kontrakty z piłkarzami posiadającymi ciekawe CV jak na realia III ligi, mają odejść do lamusa. Dwie edycje rozgrywek, podczas których wpompowano w pensje zawodników ogromne sumy pieniężne, okazały się gorzkim doświadczeniem. Władze klubu postanowiły zredukować wydatki (ponoć obniżki pensji do 4/5 tysięcy złotych) oraz rozpocząć pracę organiczną u podstaw………. A na wsi zabawa na dobre trwa…….Nikt nie będzie szaleńcem w tych trudnych czasach, powielając strategię Raduni, z kontraktami po 15 tysięcy na łapę pana piłkarza …….

Ambermozart
Ambermozart

ja się pytam jak bardzo oderwani od rzeczywistości sa ci ludzie, ze dopiero epidemia ich uświadamia, że 15k dla grajka w III to troche za dużo. Policzmy (zakładajac, ze kadra zespołu to 23 zawodników). Ekstraklasa – 16. I liga 18. II liga 18. To mamy 52 zespoły po 23 piłkarzy (a w rzeczywistości więcej). To znaczy, ze nawet gdyby Kotwica była najlepszym klubem III ligi, to ten gość zarabiajacy 15k jest 1197 piłkarzem w kraju. Prezydent kraju zarabia około 20k (brutto, ale zakładam, ze piłkarz też). Po chuj się pchać na prezydenta, gdzie musisz być, teoretycznie, najlepszy w kraju, skoro możesz grac w piłkę i zarobić prawie tyle samo majac 1200 lepszych od siebie?

Tito
Tito

No to graj. Ktoś ci zabrania? Czy boli że nawet nie możesz być tym 1200 ?

Fago
Fago

Panie Szymonie, każdemu przeciętnemu kibicowi te nazwiska nie są obce. Mowa tu o kibicach a nie o gówniarzach co to znają Ronaldo, Messi i Lewandowski. Przed wczoraj w TV niejaki Piela madrkowal porównując Ostrode do zespołów z lig angielskich. Zapomniał miszczunio że te jego super anglyki nie grają, a Ostródzie sugerował grę. Swoją drogą te weszłackie experty marniutko wypadły przy Kotasie.

Robert
Robert

No jak to Piesio czy Pazio to grali w ekstraklasie

Pan Przemek
Pan Przemek

Jak już cytujecie nazwisko dyrektora sportowego Kotwicy, to chociaż poprawnie nazwisko napiszcie kurwa eksperci od kopaniny wszelakiej.

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Krzysztof Jarzyna ze Szczecina

A teraz dla kontrastu zobaczcie, że w tej lidze są też kluby całkowicie amatorskie, które płacą tylko stypendium które nijak się mają do regularnych pensji za pracę, podobno tak jest w tym beniaminku z Wielkopolski z IV ligi z Gołuchowa…

Artur
Artur

Mogę grać za minimalną, każda pozycja, lata praktyki w A i B klasie, gdzie grało się za darmo. Kilka mistrzostw i awansów.

Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Cztery długie lata i koniec czekania. Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy!

Idzie, idzie Podbeskidzie i wreszcie doszło! Długa to była droga, trwała aż cztery lata, ale dziś w Bielsku w końcu mogą triumfować: „Górale” wracają do Ekstraklasy i nie ma żadnych wątpliwości, że na to zasłużyli. Awans przypieczętowali wygraną po szalonym meczu z Odrą Opole.  Wszyscy pamiętamy, w jakich okolicznościach Podbeskidzie Roberta Podolińskiego spadało w 2016 […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Pięć zmian dozwolone także w sezonie 20/21. Jak będzie w Ekstraklasie?

IFAB po raz kolejny wypacza rozgrywki i wymyśla niepotrzebne przepisy, nie zważając na to, że w 1982 były dwie zmiany i było dobrze. Pewnie takie myśli kłębią się właśnie w głowie Zbigniewa Bońka po przeczytaniu komunikatu, jaki wydała Międzynarodowa Rada Piłkarska. Otóż tak – możliwość pięciu zmian będzie kontynuowana przez CAŁY sezon 2020/2021. Zasady są […]
15.07.2020
Blogi i felietony
15.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Silna wobec słabych, słaba wobec silnych. Niemalże definicyjny opis najgorszej możliwej władzy idealnie pasuje do organizacji UEFA, która po raz kolejny została skompromitowana – tym razem poprzez wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w sprawie Manchesteru City. Samo zmniejszenie wyroku nie bulwersuje, w końcu to niezależna organizacja. Ale już uzasadnienie, w którym czytamy m.in. o przedawnieniu […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Mikael Ishak. „Mógł zostać i strzelać w 2. Bundeslidze”, „rozważano go na mundialu”

O tym kogo ściąga Lech w zastępstwie za Christiana Gytkjaera – mogliście poczytać u nas już wczoraj. Mikael Ishak na papierze wydaje się rzetelnym transferem. Natomiast postanowiliśmy też podpytać o Szweda tych, którzy mogą wiedzieć o nim nieco więcej. Co usłyszeliśmy? „Dwa lata temu był poważnie rozpatrywany w kontekście powołania na mundial”. „Mógł zostać na […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ile zabrały Parzyszkowi zmiany w końcówkach?

W polskiej piłce są rzeczy pewne – zaległości w Lechii, żółta kartka za dyskusje dla Mladenovicia, dobra piłka z wolnego od Furmana, pot na czole Jana Tomaszewskiego i zmiana Piotra Parzyszka w drugiej połowie. Napastnik Piasta Gliwice rozegrał w Ekstraklasie już 68 meczów. Ile razy spędził na boisku pełne 90 minut? Raz. W meczu z […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Kto wypełni w Śląsku młodzieżową lukę po Płachecie?

Śląsk Wrocław ma jeszcze teoretyczne szanse na europejskie puchary, ale w praktyce sezon prawdopodobnie już się dla niego skończył. W klubie muszą intensywnie myśleć o nowych rozgrywkach i widać, że już to robią. Największym wyzwaniem będzie dostosowanie się do przepisu o młodzieżowcu po spodziewanym odejściu Przemysława Płachety, do czego zresztą działacze byliby zmuszeni nawet w […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech Poznań 2020/21 – przede wszystkim nie zepsuć

Jakoś tak się układały te poprzednie sezony, że Lech Poznań znajdował się w permanentnej przebudowie. Pomysłów było bez liku, co gorsza – często realizowano kilka planów jednocześnie. Trener-gwiazda. Trener-wychowanek. Opcja zagraniczna. Teraz gramy młodymi. Teraz perspektywicznymi. Tym razem ściągamy gwiazdy. Efekt był taki, że Kolejorz buksował w miejscu, punktując poniżej oczekiwań, grając w sposób niespecjalnie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

„Baraże o Ekstraklasę to świetny pomysł. Jeśli będzie szansa, chcemy skorzystać”

Za miesiąc minie pięć lat od zatrudnienia przez Puszczę Niepołomice Tomasza Tułacza. Żaden trener w Polsce nie pracuje dziś dłużej na szczeblu centralnym. Tułacz latem 2017 wywalczył awans do I ligi, a jego drużyna z roku na rok robi postępy. W tym sezonie może jeszcze nawet myśleć o barażach o Ekstraklasę, mimo że niepołomicki zespół […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Jak oceniać pracę Piotra Stokowca w tym sezonie?

Ekstraklasa podała ostatnio nazwiska szkoleniowców nominowanych do miana trenera sezonu i w tej sześcioosobowej grupie zabrakło miejsca dla Piotra Stokowca. Jest Marek Papszun, który skończy ligę niżej niż Stokowiec, jest Michał Probierz, który wraz z Cracovią punktuje na podobnym poziomie. I nie to, że domagamy się jakoś specjalnie sternika Lechii w tym gronie, bo zwycięzca […]
15.07.2020
Weszło Extra
15.07.2020

„O zwolnieniu z Arki dowiedziałem się z internetu”

– Zatrudniono mnie w kwietniu, Arka była w ciężkiej sytuacji. Szykowano ten klub do pierwszej ligi. Nie było załatwionego obozu, sparingpartnerów, bo wszyscy się bali, że będzie pierwsza liga. Jednak się utrzymaliśmy. Więc skoro wchodzi trener i utrzymuje zespół, to wypada mu dać trochę cierpliwości. Nawet jak początek sezonu był mało udany, ale trzeba było […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Karbownik, Jóźwiak czy Płacheta? Najlepsi młodzieżowcy sezonu 19/20

Najlepszy młodzieżowiec Ekstraklasy w sezonie 19/20. To właśnie jego wybieramy w tym rankingu. Michał Karbownik? Kamil Jóźwiak? Przemysław Płacheta? A może Jakub Moder? Zanim przejdziemy do rozstrzygnięć, musimy uderzyć się w pierś. Dostrzegaliśmy przed sezonem wiele wątpliwości i zagrożeń w związku z wprowadzeniem przepisu o młodzieżowcu. Ile z nich znalazło potwierdzenie w rzeczywistości? No… niewiele. […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Okręgówko, byłaś nam… naprawdę bliska. Kulisy meczu z Orłem Baniocha

Mimo odbycia w tygodniu aż trzech treningów, co w przypadku naszego klubu zdecydowanie nie jest normą, KTS Weszło nie zagra w przyszłym sezonie w lidze okręgowej. Finał wielotygodniowego zamieszania z układem spadków i awansów ostatecznie znalazł swoje miejsce na boisku, ale dla naszej drużyny, okazała się to niedźwiedzia przysługa. Stałe fragmenty gry, brak pomysłu w […]
15.07.2020