post Avatar

Opublikowane 24.05.2020 12:16 przez

redakcja

Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale już o tym zapomnieliśmy. Potwierdzam: chcę, żeby za kilkanaście-kilkadziesiąt lat moje nazwisko było wspominane – mówi Kamil Grosicki. Rozmawiamy o jego powrocie do Anglii, wejściu do WBA i reprezentacji. Zapraszamy.

Spadł ci kamień z serca, gdy przyszła wiadomość, że możesz wrócić do Anglii?

Na pewno. Od poniedziałku zaczynamy treningi w małych grupkach. Będziemy mieć robione testy na koronawirusa. Cieszę się, że wróciłem. Dziewięć tygodni przerwy to bardzo dużo czasu, ale nie można tego nazwać wakacjami czy odpoczynkiem. Wiadomo, jak jest sytuacja. Tyle dobrego, że miałem możliwość potrenować na Football Arenie. Mam nadzieję, że nie straciłem formy fizycznej.

Chodziłeś już po ścianach w domu?

Dla każdego to jest nowa sytuacja, trzeba się było dostosować. Najważniejsze, że wróciłem szybko do kraju i byłem z rodziną, bo parę dni zwłoki i mógłbym nie widzieć rodziny przez dwa miesiące. To byłoby bardzo ciężkie. Miałem dostęp do ćwiczeń, treningów i jakoś sobie radziłem. Paradoksalnie czas minął bardzo szybko, bo niby to było dziewięć tygodni, a miało się wrażenie, że tydzień-dwa. Córka się śmiała, że taty nigdy tak długo nie było w domu w Szczecinie. Normalnie jest życie na walizkach, ja też nie pamiętam, bym tak długo był w Polsce.

Byłeś początkowo przerażony tym, jak na Wyspach podchodzi się do koronawirusa?

Gdy w Polsce zaczęło się robić nerwowo, to w Anglii wszystko było pootwierane. Nie było żadnej paniki. Kraj miał inny plan, a skończyło się tak, jak właściwie na całym świecie – wszystko trzeba było pozamykać, siedzieć w domu i dbać o zdrowie. Młodzi ludzie przechodzą to inaczej, być może my mamy to za sobą, a nawet nie wiemy, ale dużo starszych osób już umarło. Więc my młodzi powinniśmy dawać przykład i zostawać w domu. Natomiast wydaje mi się, że w naszym kraju rząd działał dobrze i szybko powprowadzał zakazy. Dlatego w Polsce dzisiaj powoli wracamy do normalności.

Jak podchodzisz do słów niektórych piłkarzy Premier League? Na przykład Rose czy Lanzini nie chcą wracać do grania.

Każdy ma prawo do swojej opinii, bo każdy dba o siebie i swoich bliskich. Ludzie, którzy rządzą piłką, muszą podjąć jakieś decyzje i tyle. Ja dostałem sygnał, że mam wracać do Anglii, więc się stawiłem. Na pewno ta praca w klubie nie będzie normalna, taka jak wcześniej, ale trzeba z tym żyć. To nie jest łatwa sytuacja dla rządzących piłką, bo czego nie zrobią, to spadnie na nich fala krytyki. Przykre jest to, że do czegoś takiego doszło. Mam nadzieję, że w Anglii szybko podejmą decyzję, w którą stronę chcą iść. To jest męczące dla każdego piłkarza. Jadąc tam, nie wiem, co mnie spotka. Czy dogramy sezon, czy za tydzień powiedzą, że nie gramy, a wtedy co dalej? Wielka niewiadoma. We Francji powiedzieli, że nie grają, w Niemczech już grają. Jakkolwiek oceniać te decyzje – one były stanowcze. Wydaje mi się, że w Anglii też muszą coś wybrać, gdyż to nie jest komfortowe dla nikogo. Dziś nie wiemy, co dalej.

U ciebie jest silniejszy strach przed wirusem czy tęsknota za piłką?

Tęsknota. Natomiast cały kwiecień przesiedziałem przed telewizorem i patrzyłem w TVN24. Sprawdzałem, co się dzieje w Polsce i na świecie. Potem przestałem o tym myśleć. Starałem się żyć i funkcjonować. Tęsknię za piłką i mam nadzieję, że to ruszy. Nie ode mnie to jednak zależy. Ale trzeba spojrzeć, że w sierpniu ma się zacząć nowy sezon, a mamy zaraz czerwiec, więc nie wiem jak to wszystko poukładać. Może być tak, że dzisiaj przyjechałem do Anglii, a do Polski wrócę w następnym roku.

Oczekiwałeś więcej od swojego początku w WBA? Nie zaczynałeś meczów w pierwszym składzie.

Przychodząc, wiedziałem, z czym się mierzę. Wiedziałem, że WBA jest na pierwszym miejscu, że w zespole jest wielu dobrych zawodników, jest rywalizacja. Ale żeby spełniać marzenia, to trzeba podjąć rękawice. Ja ją podjąłem. Zresztą wydawało mi się, że mój czas nadchodzi, ale sezon został wstrzymany. W siedmiu spotkaniach wchodziłem z ławki, starałem się pokazywać trenerowi, ale zespół grał dobrze i nie było czego zmieniać. Nie ma co się dziwić. Natomiast potem zaliczyliśmy porażkę, dwa remisy i sądzę, że trener by coś zmienił, więc ja wskoczyłbym do składu. Moim marzeniem jest gra w Premier League i byłem pewny, że z WBA awansuję do elity, wciąż jestem o tym przekonany. Natomiast żeby grać najwyżej, trzeba rywalizować z najlepszymi zawodnikami.

Jeśli wznowicie ligę, jesteś spokojny o awans?

Dziewięć meczów do końca, sześć punktów przewagi. Sądzę, że ciężką pracą sobie ten awans zapewnimy, jak tylko piłka ruszy.

Zasiedziałeś się w Hull?

Trzy lata tam spędziłem, był okres półtora roku, kiedy co okienko pojawiały się oferty i spekulacje na temat mojego odejścia. Sam się zresztą na to nakręcałem. Jednak jestem zadowolony, że tam byłem, dostałem szansę gry w PL. Potem walczyliśmy o powrót, nie udało się, więc przyszedł czas na zmiany. Wybrałem WBA, bo chcę wrócić do elity. To była jedyna droga, żeby tak się stało. Natomiast jak mówię: Hull wspominam dobrze i tak zostanie. Zostawiłem pozytywne wrażenie, będą mnie dobrze wspominać. Ponad 100 meczów, sporo bramek, sporo asyst. Udany czas.

Przez pewien czas mieliśmy problem ze skrzydłowymi w kadrze, ale teraz Szymański błysnął, Kądzior dobrze radzi sobie w Chorwacji. Jesteś wciąż najlepszym polskim skrzydłowym?

Staram się nim być. Ale to trzeba udowadniać na boisku. Cieszę się, że młodzi zawodnicy wchodzą do tej drużyny i stanowią o jej sile, tak jak Sebek Szymański, który wywalczył sobie miejsce w składzie. Będą też inni młodzi, którzy również zaczną naciskać. Do tego jest Kuba Błaszczykowski, który jeśli jest zdrowy, zawsze tej drużynie pomoże. A ja, cóż, robię swoje i będę walczył o miejsce. Nie oddam go. I dobrze, ze wreszcie młodzi naciskają, bo tak buduje się zespół.

Jesteś zadowolony z eliminacji w swoim wykonaniu? Patrząc na liczby, to bywało lepiej.

Oczywiście, że bywało lepiej. Najważniejszy był awans, ja jakąś cegiełkę do niego dołożyłem, ale jak mówimy o tych liczbach, to na pewno potrafię dać ich więcej. Jednak my w ogóle za dużo bramek nie strzelaliśmy w tych eliminacjach. Natomiast wcześniejsze eliminacje były w moim wykonaniu dużo lepsze.

Gdybyśmy Euro grali teraz, wystąpiłbyś na nich jako 32- latek. Za rok – sensacja – będziesz o rok starszy. To dla ciebie kłopot?

Nie ma co ukrywać: z każdym rokiem w tym wieku piłkarz traci dynamikę. Jednak ja staram się dobrze prowadzić, pracuję nad sobą. Robię wszystko, żeby być w reprezentacji cały czas i pojechać na Euro. Nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej. Wszystko zależy ode mnie. Jeśli będę grał w klubie i będę to robił dobrze, wówczas pojadę. Na pewno nastawiałem się na Euro w tym roku, za parę tygodni byśmy zaczynali, ale stało się tak, a nie inaczej. Trzeba z tym żyć. Poza tym trener Brzęczek będzie miał więcej czasu na pracę i kadra się rozwinie.

Euro będzie pointą twojej kariery w kadrze czy sam z niej nie zrezygnujesz?

Nie zrezygnuję. Nie potrafiłbym tego zrobić. Na pewno kiedyś przyjdzie taki moment, że będzie koniec, ale chcę, żeby to była decyzja tego czy innego selekcjonera, którą wyjaśni mi w szczerej rozmowie. Będę musiał się z tym pogodzić, ale sam nie odejdę. Dla mnie gra w kadrze jest wielkim zaszczytem.

Oglądałem Niekochanych i zastanawiam się, czy nie zbudowaliście sobie oblężonej twierdzy. Dziennikarze są źli, bo was krytykują, a wy na to – waszym zdaniem – nie zasłużyliście.

Ja nigdy nie miałem problemu z dziennikarzami. Zawsze mówiłem swoje, jak miałem ochotę wyrazić opinię, to tak robiłem. Nie ukrywam niczego, taki już jestem. Krytyka była, było jej dużo, ale w zawodowej piłce ona musi być. Jak cię będą tylko chwalić, to daleko nie zajedziesz. Krytyka może zbudować siłę zespołu. Dla mnie ten materiał był bardzo fajny, bo zobaczyliście, jaka jest atmosfera w drużynie, jak pracujemy, jaki jest trener Brzęczek. Reprezentacja idzie w dobrym kierunku.

Trzeba rozróżnić krytykę od hejtu. A po niektórych meczach trzeba było krytykować.

Po takich meczach jak z Łotwą fala krytyki się należała. Powinniśmy ten mecz rozstrzygnąć szybciej, grać w innym stylu, a to była męczarnia. Były też inne spotkania, które nam do końca nie wyszły. Albo mówiąc wprost: były słabe. Tyle tylko, że zdobywaliśmy trzy punkty. A one są w eliminacjach najważniejsze. Kiedyś zagraliśmy ładny mecz z Niemcami i przegraliśmy we Frankfurcie. Kibic oczekuje pięknej gry i trzech punktów, ale nie zawsze to idzie w parze. My się nauczyliśmy tego, że przy słabszym meczu graliśmy konsekwentnie w obronie i w końcu zadawaliśmy decydujący cios. Chcielibyśmy grać zawsze tak jak z Izraelem u siebie, ale nie zawsze tak się da. Moim zdaniem ta drużyna się rozwija i na ostatnim zgrupowaniu, kiedy wygraliśmy z Izraelem i Słowenią, było widać, że to idzie w dobrym kierunku.

Ale musicie mieć świadomość, że na Euro trzeba grać dużo lepiej niż w najlepszym meczu eliminacji.

Mamy bardzo mocną grupę i wiemy to już teraz, mimo że czekamy na trzeci zespół. Musimy być lepsi, zdajemy sobie z tego sprawę. Ale jak mówię: po listopadowym zgrupowaniu byłem optymistą. Niestety, stało się to, co się stało. Mam nadzieję, że to ruszy na jesieni i reprezentacja będzie normalnie grała, a my będziemy mogli się rozwijać jako drużyna.

Sam trener Brzeczek był twoim zdaniem zbyt mocno krytykowany?

Tak. Czasami wydawało mi się, że czegokolwiek nie zrobi, to dostanie po głowie. A przecież trener nam nie kazał wychodzić na boisko i grać brzydko. Niejednokrotnie miał do nas pretensje po wygranych spotkaniach. Były punkty, ale on widział, że nie tak miało być. Według mnie wszystko przyjdzie z czasem. Światło w tunelu jest. Trener przedłużył kontrakt i ja się z tego cieszę.

Nie miałeś obaw na samym początku, że trener jest niedoświadczony?

Byłem w szoku. Młody szkoleniowiec z małym doświadczeniem, ja go kojarzyłem z pracy w Wiśle Płock i Lechii, wcześniej były niższe ligi. Ale prezes Boniek ma nosa do trenerów i po trenerze Nawałce chciał, żeby znów prowadził nas Polak. Padło na trenera Brzęczka i dobrze. Pierwszy cel został zrealizowany, jest awans na Euro, dodatkowo nowi zawodnicy są wprowadzani do zespołu. Nie szukajmy problemu tam, gdzie go nie ma.

Czym Brzęczek najbardziej różni się od Nawałki?

Reaguje szybciej, to znaczy – to, co chce powiedzieć, mówi od razu, w szatni. Jak kimś trzeba wstrząsnąć, potrafi to zrobić. Trener Nawałka starał się raczej wytłumaczyć wszystko później, spokojniej. Nawałka był jak ojciec dla swoich dzieci, teraz aż tak tego nie ma. Moim zdaniem Brzęczek jest też bardzo dobrze przygotowany taktycznie, idzie w kierunku, w którym chce iść. Na początku szukał rozwiązań, ale było widać, że kadra nie ma zawodników do grania trójką w obronie, z wahadłowymi czy bez skrzydłowych. Postawił na 4-4-2 czy 4-4-1-1 i tego się trzyma.

Powiedziałeś mi przy okazji mundialu, że chciałeś, by twoje nazwisko zapisało się na kartach polskiego futbolu jak to Bońka, Laty i tak dale. Wtedy nie wyszło. To marzenie jest aktualne?

Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale już o tym zapomnieliśmy. Potwierdzam: chcę, żeby za kilkanaście-kilkadziesiąt lat moje nazwisko było wspominane.

Rozmawiał PAWEŁ PACZUL

Fot. FotoPyk

Opublikowane 24.05.2020 12:16 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 28
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karol
Karol

Pół żartem: nazwisko bankowo zostanie zapamietane. Końcówka meczu z Japonią juz przeszła do histori, a Grosik odegrał tam swoją rolę

pejsbuk
pejsbuk

Tam twój Nawalka reżyserował.

Ello
Ello

Darka Czykiera tez wspominają

tiago cionhek
tiago cionhek

Dzbanie, wycisnąłeś ze swej kariery tyle ile się dało, takiego gościa jak ty, bez techniki i dośrodkowania nikt normalny nie powinien cie wziąść z zagranicy, z tego cie zapamiętam Kamil

zuy_pan
zuy_pan

Mocne słowa jak na kogoś, kto nie nauczył się nawet pisać „wziąć” XD

Koentrao
Koentrao

Powiedział dzban który uja w życiu osiągnął do reprezentanta Polski w piłce nożnej.

Turbo lipton
Turbo lipton

od kiedy trzeba „cos osiagnac” zeby byc w reprezentacji? Grac w Chinach, albo grzac lawy? Kupa z Ciebie ale niestety nawet nie smiechu.

Karol
Karol

Asysta przy bramce Lewego w meczu z Niemcami zaprzecza obu twoim teoriom (dot. techniki i dośrodkowań).

Niedziela
Niedziela

Oczywiście Kamilku, że będzie zapamiętane…

ernest
ernest

…..szczególnie po „małpkach” 🙂

Lecę na piwo
Lecę na piwo

Tvn24.. To ma wiedzę o Polsce.. Co za dzban

PanKracy
PanKracy

TVP Info z całą pewnością jest bardziej rzetelne…

szaser
szaser

Polacka mentalność nakazuje hejt, jak to w narodach wieśniaków.
Z drugiej strony to jedna z kilku ikon polskiej repry lat .10, najlepszej dekady reprezentacji od lat 80. Napewno skorzystał z tego, że w Polsce, czy też generalnie w Europie Środkowej, brakuje skrzydłowych. Próg wejścia na pozycje skrzydłowego jest znacznie niższy niż na pozycję bramkarza czy #9… A z wspominaniem może być różnie.
Mentalność wieśniaka-robaka, którym jest każdy polak, nie tylko wyznawca pedofilskiej mafii w sukienkach, nakazuje hejt, a nie obiektywizm.

tiago cionhek
tiago cionhek

polska* bałwanie

Emil
Emil

Sam jesteś wieśniak pajacu lewaku zajebany już nic nie można napisać negatywnego bo się cioty z internetu obrażają wrażliwe z was cwele nie Polacy

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Grosik… już możesz przestać grać… zostaniesz zapamiętany na kilka sposobów, masz to jak w banku.

Jakub
Jakub

patrzylem w tvn24……. facepalm

Jakub
Jakub

zrob 5 asyst na mündige jak gadocha to pogadamy o twoim dziedzictwie

Jakub
Jakub

*mundialu

PanZygmunt
PanZygmunt

swedzom mnie jaja

Szynkers88
Szynkers88

Turbo-Grosika ja na pewno zapamiętam – to jest jeden z takich piłkarzy, który nie przechodzi obok meczów… Generalnie Grosik już sporo zrobił, aby go zapamiętać, bo czy jest np. lepszym piłkarzem niż Mateusz Klich… niż Piotr Zieliński… na pewno dużo lepszym skrzydłowym od niego był Jacek Krzynówek – a myślę, że w mentalności przeciętnego kibica Grosik znaczy co najmniej tyle co pan Jacek, a za mecze w kadrze ma duży większy szacun u kibiców niż Piotr Zieliński.

add
add

Co by nie mówić, Grosicki przez ostatnie lata dużo dawał kadrze i na pewno był jednym z jaśniejszych punktów. Życzę mu awansu do Premier League i udanych ostatnich lat kariery

dario armando
dario armando

Prawie 50 lat kibicuję reprezentacji i orientacyjnie za 5 lat raczej cię nie wspomnę ,no chyba ,że na tych 2 ewentualnych imprezach zrobisz coś bardzo spektakularnego .Lubię piłkarzy szybkich ,ale również technicznych a z tą drugą cechą u ciebie przeciętnie.Jednocześnie wiem ,że boki drużyny są znacznie mniej istotne ,więc tu trzeba ogromnego wysiłku ,zeby taki koneser futbolu jak ja utrwalił kogoś w pamięci.Natomiast Kuba Blaszczykowski z całą pewnością sie wniej znajdzie.

Koval
Koval

Jeśli przez najbliższe kilkanaście lat nic wielkiego nie pokażemy na żadnym turnieju (odpukać) , to zostanie zapamiętany jako żelazny człowiek Nawałki, bo będziemy wciąż wspominać ten ćwierćfinał Euro 2016. Choć mam nadzieję, że nasza kadra za mojego życia przebije tamto osiągnięcie.

dario armando
dario armando

Wiesz .ja widziałem oba mundiale medalowe ,gdzie przynajmniej w pierwszym przypadku .raczej wielki niefart nam nie dał ogromnej szansy na złoto .Inna rzecz ,że najistotniejszy jest szkielet zespołu ,na skrzydle jednak trudniej zachwycić o czym pisałem w pierwszym pościeTym bardziej ,że jednak Grosikowi odłącza głowę zbyt często.Generalnie Nawałka zmarnował szansę na złoto ,lub co najmniej finał ,o czym mówił nawet CR7.choć w futbolu do konca nic nie jest pewne to my jednak mamy chyba gorszy zespół niz w 2016 a po odejsciu Lewego będzie automatycznie gorzej.

Łukasz
Łukasz

O co zakład, że zostanie zapamiętany?

Rere
Rere

Paczul jesteś fatalny

pejsbuk
pejsbuk

Zatrzymala cie zagraja papiero gowno znawcow na poczatku kariery I teraz tez zbieraja sie tacy sami gowno znawcy.
Dla nich szybkosc to wada bo oni Barcelone z Zielinskim chca ogladac non stop.

Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

LIVE: Górnik demoluje Legię przy Łazienkowskiej. 3:1!

Stal Mielec w Gdańsku, czyli beniaminkowie wciąż szukający jakiegokolwiek zwycięstwa – czy Lechia okaże się tak przeciętna, by umożliwić? Śląsk Wrocław w Szczecinie, próbujący podkreślić swoją dobrą grę i wysokie aspiracje na tle zespołu, który ma tylko aspiracje, a nie ma gry. Na deser spotkanie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Górnik – często przy takich […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Wraca Serie A! Nowy klub Milika zgarnie trzy punkty na inaugurację?

Serie A najpóźniej wraca do gry, ale też najpóźniej rozgrywki zakończyła. Za nami kilka tygodni transferowego zamieszania, m.in. z udziałem Arkadiusza Milika. Dziś jego – prawdopodobnie – nowy klub może zgarnąć pierwsze punkty w starciu z Hellas Werona. Na jakie typy warto zwrócić uwagę w meczu AS Romy? Sprawdzamy to razem z Totolotkiem! Hellas Werona […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Dwa lub trzy gole w hicie kolejki w Warszawie? Czemu nie!

Przed nami polski klasyk, czyli starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Klasyk, ale też mecz, który od lat nie zapowiadał się tak ciekawie, jak dziś. Zabrzanie na początku sezonu zaskoczyli świetną formą i pomysłem na grę. W opozycji do nich jest Legia, która niemiłosiernie łączy bułę. Czy to pozwoli Górnikowi odnieść pierwsze od ponad 20 […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zagłębie zgarnia młodzieżowców. Ratajczyk krok od Lubina, będzie transfer z Legii

Zagłębie Lubin jest bardzo aktywne na rynku transferowym w kwestii młodzieżowców. Na Dolny Śląsk trafili już Jakub Bednarczyk i Kamil Bielikow, a teraz „Miedziowi” dopinają dwa kolejne transfery. Nazwisko Adama Ratajczyka na tej liście nikogo już nie zaskoczy, natomiast jak udało nam się ustalić, Zagłębie dokona także ciekawego ruchu, osłabiając ligowego rywala.  Łukasz Łakomy, 19-letni […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy Legia powinna zazdrościć Górnikowi Manneha?

Pomyśleć, że rok temu byliśmy przekonani, iż Alasana Manneh okaże się kolejnym transferowym nieporozumieniem, tak typowym dla obrazu tej ligi. Całkiem obiecujący facet z Barcelony B, który otarł się o trzecią ligę hiszpańską, zdobył doświadczenie w lidze bułgarskiej i sygnalizował, że w Polsce wcale nie będzie czuł się specjalnie zagubiony. Ale zaczął fatalnie. Jesienią nie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy w Lechii Gdańsk coś się wypaliło?

Funkcjonowanie każdej drużyny to pewien cykl. Najpierw się ją buduje, metodą prób i błędów szuka stanu optymalnego, aż wreszcie – prędzej czy później – osiąga ona swój szczyt. Później już bardzo trudno się na nim utrzymać, zwłaszcza przy niewielkich zmianach kadrowych. W takiej sytuacji najczęściej następuje jazda w dół – czasem wolniejsza, czasem szybsza. Coraz […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sztylka: – Trener ma rywalizację na każdej pozycji. Dziś okienko uznajemy za zamknięte

– Mamy swoją filozofię, określoną politykę transferową na dane okienko. W ostatnim sezonie mieliśmy 4-5 długotrwale kontuzjowanych polskich piłkarzy, co spowodowało, że trudno było w tamtym momencie rygorystycznie pilnować naszej filozofii budowy drużyny. Sytuacja zmusiła nas do tego, że proporcje zostały zachwiane. W tym okienku chcieliśmy to więc wyrównać, żeby ta szatnia była jak najbardziej […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Michał Helik: Od zawsze śledziłem Premier League

Po ponad trzech latach w Cracovii Michał Helik postanowił zmienić otoczenie. Za około 3,5 miliona złotych 25-letni obrońca wzmocnił 21. ekipę ostatniego sezonu Championship – Barnsley. Polak zdążył już zadebiutować w meczu 1/32 Pucharu Ligi z Middlesbrough i pomóc drużynie w zwycięstwie. O początkach w nowym klubie, fascynacji angielską piłką czy podwyższonym biciu serca na […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zwalniać czy nie zwalniać? Oto jest pytanie

Wisła Kraków gra, jak gra. Czy to normalne, że kibice tracą cierpliwość? Prawdopodobnie tak, skoro nawet postronnych obserwatorów bolą oczy od oglądania popisów piłkarzy „Białej Gwiazdy”. Na celowniku znalazł się Artur Skowronek, czyli trener, któremu nie można odmówić zasług – uratował Wiśle poprzedni sezon. Wiele osób domaga się głowy, więc zastanowiliśmy się – jakie argumenty […]
19.09.2020