post Jan Mazurek

Opublikowane 22.05.2020 14:42 przez

Jan Mazurek

Polska piłka może być światowym prekursorem stopniowego powracania piłki nożnej do formy, którą znaliśmy z czasów sprzed pandemii koronawirusa. Jak to możliwe? Ano tak, że Zbigniew Boniek napisał list do Mateusza Morawieckiego w sprawie otwarcia trybun stadionów piłkarskich dla kibiców. Na razie w niepełnym i ograniczonym stopniu, ale to ma być dopiero początek przywracania piłkarskiej normalności. Jak miałoby to wyglądać? I czy gra w ogóle jest warta świeczki?

***

„Przegląd Sportowy” przedstawił treść listu Zbigniewa Bońka do premiera Mateusza Morawieckiego w tej kwestii. Oto fragment:

Śledząc na bieżąco sytuację zarówno w Polsce, jak i na świecie dotyczącej pandemii COVID—19 oraz stopniowego przywracania funkcjonowania poszczególnych obszarów działalności biznesowo- gospodarczych, chciałbym zwrócić się do Pana Premiera z uprzejmą prośbą o rozważenie możliwości częściowego udostępnienia obiektów piłkarskich dla publiczności. W załączeniu przedstawiam dokument opracowany przez Polski Związek Piłki Nożnej, który zawiera założenia organizacyjne, wytyczne bezpieczeństwa oraz pozostałe instrukcje i rekomendacje odnośnie do wprowadzenia I Etapu (na początek bardzo ograniczonego) powrotu publiczności na stadiony. Pragnę wyrazić głębokie przekonanie, że jesteśmy w stanie rozpocząć opisywany proces, zachowując jednocześnie wszelkie możliwe zasady bezpieczeństwa, jak i odpowiedni reżim sanitarny.

(…)

Jednocześnie pragnę nadmienić, że w przypadku rozpoczęcia procesu przywracania kibiców na stadiony Polska stałaby się prekursorem w tej dziedzinie, który jako pierwszy w Europie, a być może i na świecie zmierzyłby się z takim wyzwaniem. To z kolei postawiłoby nasz kraj oraz polską piłkę nożną w bardzo pozytywnym świetle jeśli chodzi o walkę z pandemią oraz powrót społeczeństwa do funkcjonowania w normalnych warunkach.

***

List ma charakter bardzo patetyczny, uderza w górnolotne tony, podkreślając rolę, jaką przywrócenie kibiców na trybuny miałoby również dla opinii naszego kraju w oczach innych federacji. Że bylibyśmy prekursorami i pionierami, którzy wskazują drogę innym. I w sumie to nawet zrozumiałe. W porównaniu do wielu zachodnich lig, Ekstraklasa dosyć odważnie i podchodzi do tematu powrotu ligi. Wcześnie ustalono zasady odmrożenia rozgrywek: zebrała się komisja medyczna, piłkarzy wysłano na przymusową dwutygodniową domową izolację (bardziej umowną niż restrykcyjną, bo cholera wie, kto się do niej i w jakim stopniu naprawdę stosował), potem przeprowadzono szeroko zakrojone testy, po negatywnych wynikach dozwolono na treningi drużynowe, a w konsekwencji pod koniec maja rusza piłka w Polsce.

Przy tym Polski Związek Piłki Nożnej wydaje się dość konsekwentny i zdecydowany. Przynajmniej na tyle, ile się da w warunkach, gdzie nikt nie jest tak konsekwentny i zdecydowany, jak był w innych czasach. „Innych czasach”, jak to brzmi, jeśli mówimy o retro-perspektywie dwóch miesięcy w tył.

I tak jak sam powrót piłki jest już oczywisty, taka Bundesliga już gra, tak ten pomysł, żeby na trybunach znów znaleźli się kibice budzi już większe emocje. Wszyscy widzieliśmy, jak wyglądały mecze na niemieckich boiskach: wyglądały inaczej, trochę dziwnie, trochę jak sparing, trochę smutno, ale nie głupio byłoby na taką rzeczywistość narzekać, bo gdzieś w podświadomości istniało przekonanie, że to trzeba przecierpieć, przeczekać, że taka jest cena powrotu normalności.

A tutaj Zbigniew Boniek wychodzi z takim pomysłem. Kibice znów na trybunach. Polski Związek Piłki Nożnej zapewnia premiera, że przygotowuje szczegółowy plan, który pozwoliłyby, żeby to wszystko przebiegało bezpiecznie i z zachowaniem wszelkich zasad higienicznych. „Przegląd Sportowy” informuje, co potwierdza nam nasz rozmówca z PZPN, że zakres umieszczenia fanów na trybunach byłby ograniczony – nie mogłaby być to impreza masowa, na stadion wchodziłoby maksymalnie 999 osób, ale tylko na stadionach, gdzie taka liczba fanów stanowiłaby maksymalnie 20% pojemności obiektu.

To byłby powrót pełną parą. Kibice mogliby oglądać na stadionach mecze swoich drużyn na wszystkich szczeblach centralnych – i w meczach Ekstraklasy, i w meczach I ligi, i meczach II ligi, i w meczach Pucharu Polski. Prace nad całą koncepcją trwają, ale ruch jest po stronie rządu. Słyszymy, że decyzja powinna zostać podjęta najpóźniej w przyszłym tygodniu.

PZPN chce doprowadzić do sytuacji, w której w ogóle coś takiego byłoby możliwe. Od czegoś trzeba zacząć. Dużo będzie też zależeć od sytuacji w Polsce. Konkretnej daty, kiedy kibice mogliby wrócić na stadion w takiej formie, też więc nie ma i pewnie na razie nie będzie. Jeśli jednak już pojawiłaby się zgoda rządu, to każdy z klubów po kolei musiałby uzgodnić z PZPN-em kwestie bezpiecznego wchodzenia ludzi na stadion – oczywistym jest, że część klubów z nowoczesnymi obiektami stać na komfortowe przeprowadzanie organizacji imprezy niemasowej, a część klubów z bardziej archaicznymi obiektami musiałyby bardziej się nad tym pogłowić, stąd też koncepcja o wypełnianiu 20% całej pojemności stadionu, co oznacza, że byłyby mecze z zaledwie kilkoma setkami kibiców.

Trudno spodziewać się, żeby nawet w niemasowej formie kibice mogli wrócić na stadiony już na pierwsze mecze Pucharu Polski czy na pierwszą kolejkę Ekstraklasy. Co więcej, jest to praktycznie niemożliwe, ale wszystko dzieje się tak szybko, tak dynamicznie, tak niespodziewanie, że konia z rzędem temu, kto przewidziałby, czy PZPN nie dostanie permisji od rządu jeszcze przed lipcowymi rozstrzygnięciami lig.

Ze strony PZPN-u słyszymy odmieniane na sto sposobów zdanie: „najważniejsze jest bezpieczeństwo”. I świetnie, ale z drugiej prezes Boniek o przywróceniu kibiców na stadiony pisze, że „Polska stałaby się prekursorem w tej dziedzinie, który jako pierwszy w Europie, a być może i na świecie zmierzyłby się z takim wyzwaniem. To z kolei postawiłoby nasz kraj oraz polską piłkę nożną w bardzo pozytywnym świetle jeśli chodzi o walkę z pandemią oraz powrót społeczeństwa do funkcjonowania w normalnych warunkach”. Powstaje pytanie, czy gra aby na pewno jest warta świeczki i niesie to za sobą parę wątpliwości. Po kolei.

Czy maksymalnie 999 osób na stadionach przywróci atmosferę dużej piłki? Nie, na kilkudziesięciotysięcznych obiektach to prawie tyle samo, co nic, choć jeszcze akurat ten argument nie jest tak istotny, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że miałby być to początek dłuższego procesu.

Jak przy ograniczonej liczbie osób wpuszczanych na stadion zdecydować, że ktoś wchodzi, a ktoś nie wchodzi na dany mecz? Nie da się doprowadzić do sytuacji, w której byłoby to sprawiedliwe. Wielu kibiców, często posiadaczy karnetów, mogłoby poczuć się urażonymi i poszkodowanymi.

Czy można w ogóle spodziewać się, że polscy kibice, którzy mimo podobno restrykcyjnych zasad wnoszą pirotechnikę – i żeby tylko pirotechnikę – na trybuny, będą sztywno trzymać się wszelkich zasad zachowywania dystansu? Nie żyjemy w idylli. Może jakaś część będzie, ale jeśli inna część będzie miała to w dupie, to cały plan się sypie.

Ok, pewnie istnieje szansa, że PZPN wypracuje jakiś złoty pomysł, który pozwoli ograniczyć do minimum regulaminowe niebezpieczeństwa, ale dalej koniec końców będzie to wdrażane w polskich klubach, na polskich warunkach i w polskiej rzeczywistości. Na pewno nie będzie to takie wszystko proste, łatwe i przyjemne. Dlatego też, choć sama wizja wydaje się kusząca, to wcale nie jest to bułka z masłem. To, że garstka wpuszczonych na trybuny osób nie uzdrowi meczowej atmosfery jest jasne, ale przy tym już to, że ta sama garstka tej atmosfery jeszcze nie pogorszy, łamiąc zasady bezpieczeństwa, już wcale takie oczywiste nie jest.

Fot. Fotopyk

Opublikowane 22.05.2020 14:42 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dyneck
dyneck

To jest ten sam PZPN co rok w roku ma problemy z bezpieczeństem na finale Pucharu Polski ?

Czlek
Czlek

Bozziiiuuu.Niech ktoś w końcu kopanie w dupe Zibiego. Najpierw stwarzają problemy z awansami A później przykrywka poprzez idiotyczne pomysły

michał
michał

No cóż, ten prezes ośmieszył się w ostatnim czasie tak bardzo, że postanowił wejść w tyłki kiboli

NiueXYZ
NiueXYZ

Powierzchnia widowni na stadionie w Białymstoku wynosi 15,000 M2 -> https://stadion.bialystok.pl/stadion/, czyli wg panujących obecnie przepisów można tam wpuścić bezpiecznie ok. 1000 osób, czyli 5% stadionu. Wydaje się to bezpiecznym ruchem na tak dużym stadionie, jednak wpuszczenie 1000 osób na stadion w Szczecinie lub Bełchatowie nie stwarza już takich samych bezpiecznych warunków. PZPN powinien przyjąć rozwiązanie procentowe, czyli 5-10% pojemności stadionu, a nie taką samą liczbę na stadiony duże i malutkie.

Janusz
Janusz

Ale przecież tak jest. 999 lub 20%, w zależności która liczba jest mniejsza.

Placzul
Placzul

Zibi cwany lis wkorzystuje kampanie wyborczą. Pomysł dobry, ale będzie problem dla klubów – niektórzy mają więcej karnetowiczów niz 999 (w ekstraklasie przypuszczalnie większość). Bez kibiców kluby maja kasę z karnetów (nie wiem czy wszystkie) i minimalne koszty organizacji meczów, teraz będą musieli selekcjonować kibiców i jeszcze do tego płacić za ochronę. Pare klubów może (nieoficjalnie) sie zbuntować.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Jestem za !
Pisałem wcześniej, że pierwszym krokiem do gry z kibicami, jest rozpoczęcie ligi bez kibiców.
Organizując mecz na 1/10 kibiców w stosunku do miejsc stadionowych, można to przeprowadzić szybko, składnie i bez zagrożenia zarażeniem.
Jestem pewien, że Bundesliga dokończy ligę z kibicami na trybunach i mam nadzieje na kibiców w ekstraklasie.

Czlek
Czlek

Napisałem ale zaginęlio. Ok byłem nudny i za długo.

Konrad
Konrad

A ja uważam że to dobry pomysł, wpuścić właścicieli karnetów. Wiem, że na ekstraklasowe zespoły pewnie ilości karnetów sięgają liczby większej niż 999 osób, ale można losować, część wchodzi na jedne mecze, część na inne, to by było jakieś podziękowanie dla karneciarzy. Chociaż wiadomo, nigdy wszystkich się nie zadowoli.

Kazimierz
Kazimierz

Wreszcie ktoś się zachowuje normalnie. Wyraża odczucia takie jak większość społeczeństwa. Codziennie, prowadząc normalne życie w pracy, robiąc zakupy w markecie, kontaktuje się pośrednio i bezpośrednio z setkami potencjalnie chorymi na COVID. Dziwie się, że w ogóle nie był kontynuowany temat szczepionek m.in na grużlicę i ich braku na zachodzie. Gołym okiem widać, że to nie ograniczenia mają wpływ na stosunkowo niewielką ilość zachorowań w Polsce. Trzeba iść za ciosem. Może jest to trochę podejście ryzykowne ale czasami warto zaryzykować, gdy potencjalnie pogorszenie jest mało prawdopodobne. Wiem, że będę w tym momencie trochę zjechany ale być może Zibi po prezesurze w PZPNie , powinien wziąć się za większą politykę , bo brakuje na scenie ludzi odważnych, z charyzmą i rozumiejących na czym polega biznez w miko i makro skali.

Loxmaty
Loxmaty

Prekursorem jest Białoruś. Reszta się zastanawia jak wrócić do normalności

Rafix
Rafix

Moze niech PZPN i PKO Ekstraklasa raczej zajmie sie normalnym,zdrowym zarzadzaniem,korekta calego systemu ekonomicznego polskiej pilki,nie ma polskich klubow na mapie Europy,poziom to kopanina podworkowa,dno…dna….aktualnie wznowienie rozgrywek w PL to glupota w czasie pendemii,ale to ich brocha,ogladal tego badziewia nie bede…Pozdrawiam . Rafal z Detroit…

Karol
Karol

Kolego jakiej pandemii? Psychozy wywołanej przez media? Większość ludzi już normalnie żyje, pracuje, chodzi do sklepów. Jak dla mnie pilkarze powinni wrócić do gry tak samo jak kibice na stadiony. Kwestią sporną jest tylko jak podzielić te bilety. Sama Wisła ma pewnie z 10 tys karnetów. Zrozumcie, że trzeba się cieszyć z tego co jest skoro jesienią zapowiadają kolejna fale tego dziadostwa.

floro flores
floro flores

hahaha z Detroit, chyba wolałbym już mieszkać w Łodzi

WeszłoTV
23.09.2020

Quiz: JAKA TO MELODIA? WOKALIZY I AUTOTUNE

PERE PAŃSTWA, DZISIAJ WYJĄTKOWO DURNY ODCINEK QUIZU: Jaka To Melodia? Będa wokalizy. Będzie autotune. Będą odgłosy jak z obory (tak mówił Kowal, skandal). Czy uczestnicy mają dobry słuch? Czy znają polskie przeboje? Przekonamy się o 20:30! – Zapraszają Kowa, Białek, Olki, Jan, PP. 
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Złotej Piłki nie ma, ale wciąż może być przyzwoicie

Dość długo nie mogliśmy się pogodzić z decyzją France Football o anulowaniu tegorocznego plebiscytu Złotej Piłki. Mamy wrażenie, że niektórzy z nas przeżywali to dłużej niż sam Robert Lewandowski. No ale jak tu się nie denerwować, taki sezon, wybitny Polak, historyczna szansa, a ci się motają, że PSG nie miało okazji obić Rennes, więc cały […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Hit w EFL CUP! Arsenal czy Leicester – kto z nich przegra po raz pierwszy?

Angielski futbol w środku tygodnia? Brzmi jak plan. Dziś czekają nas mecze EFL Cup i choć to drugorzędny puchar, to emocje będą spore. Na boisko wyjdą piłkarze Leicester oraz Arsenalu, czyli drużyn, które pozostają niepokonane po dwóch kolejkach Premier League. Kto pierwszy zostanie zmuszony do kapitulacji? Typujemy ten mecz w eWinner! Leicester City – Arsenal […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Kolejna gwiazda wyfruwa z ligi. Damjan Bohar odchodzi z Zagłębia

Można powiedzieć: stało się, bo szoku nikt raczej nie przeżył. Damjan Bohar sam zapowiedział swoje odejście, zagrał pożegnalny mecz i tyle go widzieli. Słoweniec spakował walizki i przeprowadził się do Chorwacji, a konkretniej do Osijeku. Pod skrzydłami Nenada Bjelicy w pucharach jednak nie zagra, bo NK z nich odpadło, ale swoje z pewnością zarobi. I […]
23.09.2020
Blogi i felietony
23.09.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wrzesień 2017 roku to dość symboliczny moment w historii Legii Warszawa. Zakończył się pewien etap i zakończył się od razu na wszystkich poziomach. Dobiegła końca pucharowa przygoda – po czterech sezonach występów w fazach grupowych Ligi Europy i Ligi Mistrzów, tym razem już na etapie eliminacji. Zrezygnowano z usług Jacka Magiery w roli trenera pierwszego […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sibik: W cypryjskich bankach podchodziłem tylko do stoisk z logiem Apollonu!

– Cypryjczycy to fanatycy piłki nożnej. W każdym mieście są trzy kluby i wszystkie grają na jednym stadionie. Tak jest w Nikozji, tak jest w Limassol, tak jest Larnace.  Każdy klub ma swoje osobne boisko treningowe, ale to szatnia przy szatni, wszyscy obok siebie. Jedną zajmowaliśmy my, drugą Aris, trzecią AEL. Jak mieliśmy derby, to […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Ryszard Rybak: Lech wreszcie wszedł na właściwy tor

Dlaczego nie cenił Gytkjaera, a bardzo ceni Ishaka? Jakie elementy powinien jeszcze poprawić Jakub Moder? Co jest największym wyzwaniem w meczu z Apollonem? Co sądzi o pracy Dariusza Żurawia i dlaczego uważa, że Lech wszedł na właściwy tor? W poranku Weszlo.FM Wojciech Piela i Maja Strzelczyk rozmawiali z Ryszardem Rybakiem, piłkarzem Lecha przełomu lat osiemdziesiątych […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Na Cyprze bramki padną po przerwie? Typujemy mecz Lecha z Apollonem

Lech Poznań pomścił już Cracovię, wygrywając ze szwedzkim Hammarby. Czy tym razem pomści Legię, ogrywają Apollon? Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, bo punkciki do rankingu UEFA trzeba gromadzić wszędzie i zawsze. Natomiast nie ma co ukrywać, że mecz z Cypryjczykami do łatwych należał nie będzie. Jeśli jednak wierzycie w sukces „Kolejorza”, to sprawdźcie, jak można […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

„Prezes Apollonu siedział w kapeluszu, palił cygaro i myślał, że jest kowbojem”

W Apollonie Limassol, z którym dziś zmierzy się Lech Poznań, grało kilku Polaków. Jednym z nich jest Kamil Kosowski, który spędził w tym klubie sezon 2010/11, a potem wrócił do Ekstraklasy. Były reprezentant Polski miał tam sporo przebojów, nie wypełnił dwuletniego kontraktu, ale po dekadzie mówi o wszystkim z dużym dystansem. Dlaczego drużyna zawodziła oczekiwania […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sosin: Lech jest lepszy w ataku pozycyjnym niż Apollon

– To jest fajne w Lechu, że ofensywa nie jest oparta na indywidualnościach, a na systemie zbudowanym wokół indywidualności. Jest Ishak, jest Ramirez, jest Moder, boczni obrońcy też grają wysoko. Apollon nie będzie mógł być spokojny. Lech atakuje środkiem, atakuje skrzydłami, atakuje z pola karnego, spoza pola karnego. No właśnie, te strzały z dystansu myślę, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Henning Berg z kolejnym skalpem? Omonia krok od raju

Omonia Nikozja ma spory problem. Dlaczego? Ano dlatego, że dzisiaj w Pireusie dogrywki nie będzie. A Cypryjczycy w tych eliminacjach są prawdziwymi mistrzami gry po 120 minut. Dwugodzinne starcia zaliczyli już trzykrotnie, czyli w trzech rundach zagrali na dobrą sprawę cztery mecze. Jak świadomość o tym, że dziś wystarczy zagrać 90 minut, wpłynie na postawę […]
23.09.2020
Bukmacherka
23.09.2020

Najwyższe kursy na polskie kluby w pucharach w TOTALbet!

Całkiem przyjemne to pucharowe lato w wykonaniu polskich drużyn w pucharach, prawda? To znaczy już bardziej jesień. W każdym razie my możemy jeszcze bardziej umilić wam tę nienaturalnie długą przygodę z udziałem naszych eksportowych drużyn. Jak? Wystarczy zajrzeć do TOTALbet, który gwarantuje najwyższe kursy na mecze polskich zespołów. To nie żart, nawet jeśli znajdziecie korzystniejszą […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Lech pod rankingową ścianą, Polska walczy o 28. miejsce. Co słychać w rankingu UEFA?

Czy po ostatnich wygranych Lecha i Piasta nasza sytuacja w rankingu UEFA się zmieniła? Które kraje możemy wyprzedzić i co jest do tego potrzebne? Jak istotne jest wskoczenie na 28 miejsce w kontekście startującego od przyszłego roku Europa Conference League? Dlaczego to kluczowy sezon pucharowy dla Kolejorza, któremu rankingowo od przyszłego sezonu przestanie liczyć się […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Wysoki pressing, wsparcie Zahaviego i polskie ślady. Co wiemy o Apollonie?

Wylosowanie Apollonu Limassol w Poznaniu przyjęto z umiarkowanym optymizmem. Lech oczywiście nie jest murowanym faworytem dzisiejszego starcia z Cypryjczykami, nie przesadzajmy, ale nie stoi też na straconej pozycji. A to już coś, jeżeli chodzi o występy polskich klubów w eliminacjach do europejskich pucharów. Przyjrzeliśmy się bliżej Apollonowi. Zapraszamy do lektury naszej analizy – prześwietliliśmy wszystko, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Przełamaliście serię ze Szwedami, zróbcie to samo z Cyprem!

Nie jest z nami tragicznie w tej edycji pucharów. Przeszliśmy Łotyszy, co niby powinno być normą, ale zeszły sezon pokazał, że absolutnie, przeszliśmy Austriaków i Szwedów, co brzmi wręcz surrealistycznie, a jednak się stało. Natomiast na tym etapie nie ma co szukać zadowolenia, odpadnięcie w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy to naprawdę nie jest wyczyn, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Nie było innego wyjścia z Vukoviciem

W środowej prasie m.in. kilka tekstów przed meczem Lecha z Apollonem, analiza przyczyn zwolnienia Aleksandara Vukovicia z Legii, rozmowa z wracającym do zdrowia Krystianem Bielikiem i materiał o dwóch polskich zawodnikach, którzy z niższych lig trafili do czeskiej ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY W 30-stopniowym upale Lech Poznań powalczy o pierwszy od 2009 roku awans z III […]
23.09.2020
Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020