post Avatar

Opublikowane 16.05.2020 22:22 przez

Sebastian Warzecha

Trening treningiem, ale coś pokazać trzeba. Z takiego założenia wyszli najwyraźniej Paweł Antkowiak i Mirosław Wrześniewski z ORLEN Grupy Akrobacyjnej Żelazny, którzy – wspomagani przez Kubę „Mizina” Mizińskiego – udowodnili, że latać potrafią nie tylko samolotami, ale i autami przy okazji gry w Rocket League. W trakcie transmitowanego dziś treningu wygrali siedem z ośmiu rozegranych spotkań. Inne ekipy zdecydowanie powinny się ich bać. 

16 maja to dla Orlen Stay&Play dzień szczególny. Właśnie dziś rozpoczął się turniej kwalifikacyjny, w którym wszyscy zapisani będą mogli walczyć o możliwość zmierzenia się z ekipami sportowców i esportowców w turnieju finałowym, rozgrywanym 29 i 31 maja. Dlatego jeśli staracie się o awans do decydujących faz rozgrywki, warto było włączyć dzisiejszy trening, na którym prezentowało się dwóch asów naszego lotnictwa – Paweł Antkowiak i Mirosław Wrześniewski.

Obaj w powietrzu potrafią wyczyniać cuda. Beczki, pętle, a jak chcecie, to pewnie i napisaliby wam na niebie romantyczną wiadomość dla wybranki z okazji rocznicy czy przegonili chmury przy okazji zaplanowanego grilla. Nie ma problemu. Zresztą Mirek chwalił się nawet fotą, jaką pstryknął sobie za pomocą selfie sticka… pilotując samolot. Możecie ją zobaczyć pod tym akapitem. Ale samoloty to jedno, a Rocket League drugie. Choć i tam sporo się lata, a – jak przyznawali w trakcie gry – momentami jest to nawet podobne. Więc teoretycznie powinni szybko załapać o co chodzi. A czy faktycznie tak było?

I tak, i nie. Mirek prędko zorientował się, jak grać. I już po chwili ładował bramkę za bramką, niczym Erling Haaland w Bundeslidze. Wiadomo, o sile zespołu i tak stanowił głównie Mizin, który w Rocket League gra na co dzień i wie, z czym to się je. Ale byliśmy naprawdę zaskoczeni formą Wrześniewskiego, który dodał potem, że poza 45 minutami wczorajszego, nietransmitowanego treningu, nigdy wcześniej nie miał z tą grą styczności. Wychodzi, że naturalny talent. Choć już przed startem dzisiejszych spotkań obu wylewnie chwalił Kuba:

– Chłopaki dobrze się prezentują, Mirek próbuje nawet pomału latać. Paweł gra na razie bardziej defensywnie. Ale wszystko powinno być dobrze. Atuty? Mają już to wyczucie, wiedzą kiedy przyśpieszyć i kiedy zwolnić. Problemem mogą być strzały na bramkę i piłki, które są wyżej, bo to trudne – mówił z optymizmem. Pesymistami byli tu jego podopieczni, którzy dodawali, że muszą się jeszcze wiele nauczyć, bo „po prostu są słabi”. Ale zapewniali, że do turnieju będzie już dobrze.

I o ile Mirek już dziś pokazywał, że faktycznie, powinno być okej, o tyle Paweł był nieco zagubiony. Aż do ostatniego meczu czekał na zdobycie swojej pierwszej (i jedynej) bramki w trakcie treningu. Wreszcie udało się bezpośrednio z rozbicia rozpoczynającego mecz. Może więc goli strzelił mało, ale dodatkowe punkty za efektowność trafienia zdecydowanie mu się należą. No i ten timing! Piłkę do siatki władował dokładnie w momencie, w którym komentujący cały trening Michał Wasik powiedział mu: „Paweł, słuchaj, muszę przyznać, że trzymam kciuki, żebyś strzelił w końcu gola”. Wyczucie momentu – dziesięć na dziesięć. Kto wie, może podczas turnieju finałowego kompletnie niespodziewanie załaduje bramę w spotkaniu decydującym o przyznaniu tytułu, niczym Eder na ostatnich mistrzostwach Europy? Dodajmy, że byłby to podwójnie ważny gol. Miałby też bowiem znaczenie charytatywne, bo zwycięzcy turnieju wybiorą instytucję, na rzecz której PKN ORLEN przekaże pieniądze.

Ważne jedynie, by przy okazji finału Paweł nie zapomniał, że… na mecz trzeba wejść. Bo i tak się zdarzało. Chłopaki odpowiadali dziś na pytania równocześnie grając mecze. I raz miło sobie wszyscy rozmawiali, po czym Kuba rzucił nagle coś o tym, że gra idzie im średnio. No faktycznie, nie było najlepiej, przegrywali akurat 0:2. Szybko jednak wyjaśniło się skąd ten spadek formy. Paweł, kompletnie zaskoczony, zapytał bowiem: „To my gramy?!”. Wyszło na to, że tak, grają. Ale bez niego, a zamiast niego śmigał po boisku komputerowy bot. Ale cóż, po to właśnie jest trening, by takie sytuacje zdarzały się na nim, a nie później.  Zresztą wybaczamy mu, że zagapił się akurat dziś. Już na samym początku powiedział bowiem, że jest fanem piłki, lubi pyknąć sobie w FIFĘ i ogólnie kopaną ogląda. No a przecież to dziś właśnie futbol, za sprawą Bundesligi, wrócił do świata żywych. Nic dziwnego, że można było się rozkojarzyć. To naturalne.

Swoją drogą, skoro już o piłce nożnej, to Paweł w ORLEN Grupie Akrobacyjnej Żelazny jest lewoskrzydłowym. Czyli, jak pewnie się domyślacie, w szyku lata po lewej. Mirek z kolei zwykle pilotuje szybowiec, leci więc na końcu, bo inny samolot musi go wyciągnąć na odpowiednią wysokość. Ale powoli myśli o tym, żeby przesiąść się na samolot z silnikiem właśnie i szykowany jest na prawe skrzydło. Chłopaki nie chcieli (zresztą bardzo rozsądnie) co prawda zdradzać sekretów taktyki, ale mamy przerzucie, że to może być jakaś wskazówka dla ich rywali. Bo skoro w Rocket League też latają, to może zajmą swoje stałe pozycje? Tu decydujący będzie jednak głos Kuby, który być może zechce zaskoczyć rywali. Obaj piloci zresztą go chwalili (i zaprosili na wspólny lot).

Widać, że Kuba jest doświadczony. Wydaje czytelne, zrozumiałe komendy. Na pytania odpowiada wprost. Na razie jesteśmy z niego zadowoleni, zobaczymy jak będzie po turnieju. (śmiech) Ma dużo cierpliwości do nas i do naszych poczynań. Nie znamy się długo, ale od naszego pierwszego wirtualnego spotkania jest sympatyczny. 

Nastroje w drużynie już teraz są więc bardzo dobre. Wyniki też. Przypomnijmy: wygrali siedem na osiem spotkań w trakcie dzisiejszego treningu. Były comebacki, gdy mecz bez Pawła wyciągali z 0:2 na 3:2, ale były też zwycięstwa takie jak 6:1 czy 5:2, gdy zdecydowanie dominowali nad rywalem. Presja i adrenalina też ich nie paraliżowały – z nimi zresztą mierzą się na co dzień w kokpicie w zdecydowanie większej ilości – więc gdy doszło raz do dogrywki, spokojnie rozstrzygnęli ją na własną korzyść. Trzeba więc powiedzieć, że na ten moment to ekipa, która wydaje się być zdolna do podbicia turnieju Orlen Stay&Play. Jeśli tylko uczciwie przepracuje resztę okresu przygotowawczego.

A tej pracy mimo wszystko trochę będzie – sam Mirek mówił na przykład, że jeszcze sporo brakuje mu, gdy chodzi o grę w powietrzu i musi wykształcić w sobie to czucie przestrzeni. Będzie miał czas, bo z powodu pandemii na razie nie jest w stanie wsiąść do samolotu, niedawno przemalowanego w barwy PKN ORLEN. Zamiast tego lata w Rocket League. Paweł z kolei chce się skupić na tym, by lepiej radzić sobie w ataku i trafiać do siatki nieco częściej. Będzie miał zresztą okazję, bo chłopaki już ogłosili, że planują dodatkowe sesje treningowe.

Rywale mogą się bać.

Fot. Twitch/Mirosław Wrześniewski

Opublikowane 16.05.2020 22:22 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020