post Szymon Podstufka

Opublikowane 30.04.2020 08:52 przez

Szymon Podstufka

Michał Probierz odnosi się na łamach „Rzeczpospolitej” do sytuacji z odebraniem opaski kapitańskiej Januszowi Golowi. Robert Pich w „Przeglądzie Sportowym” uzasadnia, dlaczego nie zgodził się na proponowaną obniżkę płac. Zbigniew Boniek w „GW” odnosi się do słów szefa medycznego FIFA, który stwierdził, że nie ma warunków do powrotu piłki przed 1 września. „PS” donosi, że Artura Płatka wodzą na pokuszenie dwa ekstraklasowe kluby. W „Sporcie” przeczytamy, co z piłkarzami, którym wygasną kontrakty przed finiszem rozgrywek.

RZECZPOSPOLITA

Michał Probierz mówi w rozmowie z „RP” o tym, dlaczego Janusz Gol nie jest już kapitanem drużyny. I zapowiada napisanie książki.

— Każdy zgodził się na czasową obniżkę wynagrodzenia kontraktowego o połowę. Wszyscy członkowie sztabu trenerskiego i każdy piłkarz. Z wyjątkiem Janusza Gola.

Kapitana drużyny.
— No właśnie. To jest tym bardziej niezrozumiałe, że to on, jako kapitan, powinien zrozumieć sytuację i dawać przykład. Jego postawa świadczy o braku szacunku dla kolegów z drużyny, których dotychczas reprezentował, i pracowników klubu, którzy również stracili pieniądze. W związku z brakiem wyczucia sytuacji i elementarnym brakiem odpowiedzialności za drużynę postanowiliśmy odwołać Janusza Gola z funkcji kapitana.

Czy przymusowy pobyt w domu ma jakieś dobre strony?
— Proszę o to spytać mojego dwuletniego syna. Henio jest zachwycony, że ma tatę w domu. A ja wykorzystuję czas nie tylko, jak zwykle, na czytanie książek, ale też na pisanie swojej książki.

O czym?
— O piłce, ale to nie będzie książka biograficzna. Nic więcej na razie nie mogę powiedzieć.

GAZETA WYBORCZA

Belgia, Holandia, Argentyna i Francja odwołały rozgrywki ligowe, inni chcą grać dalej. Podejście do piłki w czasach koronawirusa dzieli Europę.

Bundesliga była najbliższa wznowienia, planowany termin to już 9 maja. Kluby trenują od początku kwietnia, choć według sanitarnych obostrzeń. I gdy wydawało się, że wszystko idzie świetnie, kanclerz Angela Merkel za radą swojego wirusologa Christiana Drostena ostrzegła władze Bawarii i Nadrenii, by były bardziej ostrożne wobec realnej groźby nasilenia pandemii. Nakazała przestudiowanie ze znacznie większą uwagą zaleceń i warunków, pod którymi gracze Bundesligi mieli wrócić do rywalizacji. Rzecz jasna, przy zamkniętych trybunach.

Włoski minister sportu ostudził zapał klubów Serie A. – Liczymy na to, że wznowienie treningów będzie możliwe 18 maja. Co nie znaczy, że kluby powrócą do rozgrywek. Zobaczymy, jak wirus będzie się rozwijał do połowy czerwca, i wtedy podejmiemy decyzję – powiedział Vincenzo Spadafora.

Zbigniew Boniek dla „GW” komentuje słowa szefa medycznego FIFA, który stwierdził, że w Europie nie ma warunków, by grać przed 1 września.

Szef medyczny FIFA Michel D’Hooghe powiedział, że jego zdaniem

w Europie nie ma warunków do wznowienia rozgrywek ligowych przed 1 września. I pochwalił rząd francuski za odwołanie sezonu Ligue 1. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki sprzyja pomysłowi, by nasza piłkarska ekstraklasa wróciła 29 maja.
— Czy pan Michel D’Hooghe jest może epidemiologiem? Nie jest. Ja bym go prosił o jedno: niech mi doktor wytłumaczy, dlaczego w czerwcu grać nie można, a we wrześniu już będzie można. Skąd on wie dzisiaj, że koronawirus odpuści jesienią? Doktor D’Hooghe mówi jedno, a FIFA co innego. FIFA zaleca, by kończyć rozgrywki tam, gdzie jest to możliwe. Ale nawet niektórzy ludzie w FIFA miewają absurdalne pomysły, jak choćby zwiększenie liczby zmian w meczu do pięciu. Wymieniać pół drużyny? Po co?

SUPER EXPRESS

Flavio Paixao nie boi się zakażenia COVID-19. Jego problemem ostatnio była zaś… skręcona kostka.

Nie boisz się zakażenia, złapania wirusa przez ten powrót i siłą rzeczy – kontakty z innymi?
– Nie boję się. Jestem osobą pozytywną, rozsadza mnie energia. Wychodzę z założenia, że jak myślisz negatywnie, jak się tego wirusa będziesz bał na każdym kroku, to w końcu możesz go złapać. Ja nie mówię, żeby się nie przejmować. Mówię, żeby zachowywać środki ostrożności, ale żeby ten wirus mentalnie nas nie zniewolił…

Niedługo zaczną się treningi w klubach, ale Interia. pl poinformowała, że odniosłeś kontuzję…
– Biegałem po parku i skręciłem kostkę. Ale to nic poważnego, niedługo zacznę rehabilitację, a czasu do pierwszego meczu jest mnóstwo. Nie powinienem mieć problemów, żeby zdążyć.

PRZEGLĄD SPORTOWY

O powrocie do rozgrywek Bundesligi w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” mówi Edward Kowalczuk, trener przygotowania fizycznego w Hannover 96. Odnosi się między innymi do kontrowersyjnego pomysłu, by grać w maskach.

Czy w czasach koronawirusa można w Niemczech funkcjonować w miarę normalnie?
— Ja czuję się dobrze, jestem możliwie aktywny. W Polsce ograniczenia są większe niż u nas, cały czas możemy jeździć rowerem, biegać, wyjścia z domu nie są zakazane. W centrum Hanoweru mamy piękne jezioro, dookoła którego jest sześciokilometrowa trasa. Każdego dnia widać setki osób, które z niej korzystają, ja również.

Biega pan w maseczce?
— Na szczęście nie ma takiego obowiązku, więc biegam bez maseczki. Próbowałem ją zakładać, ale bardzo mi przeszkadzała. Hamuje oddech, to uciążliwe.

Taką opinię powtarza niemal każdy. Tym dziwniejszy jest jeden z pomysłów, by piłkarze w Bundeslidze rozgrywali mecze w maseczkach.
— To dziwny pomysł. Nie wyobrażam sobie tego. To absurd. Kiedy podczas meczu toczy się walka o zwycięstwo, punkty, to maseczka po prostu przeszkadza. Ta propozycja nie powinna się pojawić. Ostatnio w niemieckich mediach ukazało się zdjęcie Dennisa Aogo, piłkarza, który do stycznia był w naszym klubie. Testował granie w maseczce: uderzał piłkę głową, wykonywał dryblingi, strzelał na bramkę. Ocenił to bardzo krytycznie. Stwierdził, że to duże utrudnienie, wręcz nieporozumienie. Nie wierzę zatem, by ten pomysł przeszedł. W projekcie uwzględniono po prostu wszystkie możliwe rozwiązania, ale na pewno niektóre z nich nie zostaną wprowadzone.

Grzegorz Rudynek rozmawia z Vladimirem Smicerem, któremu pandemia zabrała możliwość uczestnictwa w mistrzowskiej fecie Liverpoolu.

W zdrowych czasach pewnie szykowałby się pan do wylotu do Anglii?
— Dostałem zaproszenie od klubu, z bliska miałem oglądać świętowanie zdobycia mistrzostwa Anglii. Wszystko było już zaplanowane. 11 maja, po ostatnim domowym meczu Liverpoolu, miał się odbyć przejazd przez miasto piłkarzy i sztabu szkoleniowego otwartym autokarem, do tego przewidziano różne imprezy towarzyszące. Nie tylko to zostało odwołane. Pod koniec marca na Anfield powinien być rozegrany mecz drużyn składających się z byłych zawodników Liverpoolu i Barcelony. Sprzedano 50 tysięcy biletów, a potem wydarzenie odwołano. To samo stało się z pokazowymi spotkaniami w Chinach i Stanach Zjednoczonych. We wszystkich tych wydarzeniach miałem wziąć udział.

Dalej mamy reportaż o najlepszej polskiej piłkarce, Ewie Pajor.

– Ewa ma wszystko, by być najlepsza. Kiedy myślę o golach, które dla nas strzeliła, szczególnie pamiętam mecz z Bayerem Leverkusen z 2018 roku, w którym po- pisała się kapitalną przewrotką – mówi nam Stephan Lerch, aktualny trener piłkarek VfL.

– Jest najszybszą piłkarką, jaką kiedykolwiek widziałam. Myślę, że najlepszy mecz rozegrała we wrześniu 2018 roku, kiedy Wolfsburg rozbił 6:0 Bayern Monachium. Zdobyła trzy bramki i grała tak, że koleżanka z zespołu Sara Björk Gunnarsdottir, dała jej przydomek „Ewa Power” – dodaje Jasmina Schweimer, niemiecka dziennikarka, od kilku lat pisząca o zawodniczkach z Wolfsburga.

Nina Patalon, pierwsza w Polsce trenerka z licencją UEFA Pro, jest dziś Koordynatorem Szkolenia Piłki Nożnej Kobiet w PZPN. Gdy 12-letnia Ewa, pełna obaw, przeniosła się do Konina, by grać w miejscowym Medyku, to właśnie ona prowadziła zespół rocznika 1996. – Pamiętam jedną akcję z meczu kadry województwa, który przegraliśmy 3:4. Ewa wznowiła grę z piątki. Kopnęła piłkę najdalej, jak potrafiła i pobiegła do przodu. Ktoś futbolówkę przyjął, ale nie opanował. Nagle piłka znalazła się pod nogami Ewy w środku boiska. Minęła chwila i ona wychodziła już sam na sam z bramkarką. Nie przypominam sobie, czy zdobyła bramkę, ale tamta akcja wyglądała komicznie. Nawet nie wpadłabym na pomysł, że ktoś może tak ją rozegrać. Ale to cała Ewa, która za wszelką cenę chciała wygrać. Miała wtedy 13 lat – opowiada Patalon.

Jak piłkarze wypełniają sobie czas podczas izolacji? O tym pisze Mateusz Janiak.

Sebastian Rudol: – Jestem osobą, która nie lubi siedzieć bezczynnie, a obecna sytuacja większość z nas do tego zmusiła. W normalnych okolicznościach zaczynam dzień wcześnie, mam dużo rytuałów, np. staranne parzenie kawy. Z tym że w trakcie izolacji zacząłem szukać nowych, bo po prostu jest więcej czasu. Wędzenie ryb czy pieczenie chleba to właśnie kolejne takie rytuały, które wymagają skupienia i pomagają mi znaleźć balans w życiu codziennym.

Lubię jeść zdrowo, a że pochodzę znad morza – z Sianowa do Bałtyku jest 15 kilometrów – dostęp do świeżych ryb nie stanowił kłopotu. Choćby w moim mieście jest hodowla pstrągów. Tata zbudował wędzarnię i przekazał mi podstawową wiedzę, teraz dzięki dziadkowi Roksany poprawiłem swój warsztat.

Artur Płatek łakomym kąskiem. Dyrektor sportowy Górnika, który odpowiada między innymi za transfery Gwilii, Sekulicia, Prochazki czy Jirki budzi duże zainteresowanie innych klubów ekstraklasy.

Artur Płatek związany jest z zabrzańskim klubem od grudnia 2018 roku, przy Roosevelta odpowiada za transfery. Jego umowa wygasa w czerwcu i – jak sam przyznaje – ma inne oferty.

– Nie podjąłem jeszcze decyzji i do zakończenia rozgrywek na pewno nie podejmę, Górnik to dla mnie priorytet, a dzisiaj najważniejszy jest ponowny dobry start drużyny w lidze. Związałem się z zabrzańskim klubem, kiedy był w bardzo trudnej sytuacji, bo chciałem pomóc. Można śmiało mnie ocenić, co zrobiłem dobrego, co złego. Nie obawiam się takiej oceny, bo wystarczy policzyć, za ile klub pozyskiwał piłkarzy, a za ile sprzedawał. Wykonaliśmy w Górniku też kawał pracy w drugim zespole i najstarszej grupie juniorskiej. Jej efekty będą widoczne w przyszłości, za roku, półtora czy dwa lata. Mamy zdolnych chłopaków i mam nadzieję, że będą pukać do pierwszej drużyny – zaznacza.

Jak Wiśle udało się uszczelnić defensywę? Łukasz Olkowicz rozmawia z Buchalikiem, Klemenzem, Sadlokiem i Janickim.

Ciekawi mnie, jak wy z najgorszej obrony w lidze, bo taka była przed przyjściem trenera Artura Skowronka, w nowym roku staliście się najlepszą. Co na to wpłynęło?
KLEMENZ: Zastanawiałem się, co powiedzieć, odkąd zadzwoniłeś z propozycją tej rozmowy. I wyszło mi, że pomysły trenerów Stolarczyka i Skowronka są podobne.

To dlaczego teraz tracicie mniej goli?
KLEMENZ: Decydują detale. Każdy z nas jest lepiej przygotowany fizycznie, ma bardziej szczegółowo nakreślone zadania w obronie, szybko reaguje na to, co dzieje się w meczu i pomagamy sobie ustawieniem.
SADLOK: Wydaje mi się, że trener Skowronek postawił na większy porządek, nie tylko w defensywie, ale w ogóle na boisku.
RAFAŁ JANICKI: W odniesieniu do całego zespołu.
KLEMENZ: Niewiele jest elementów, których nie było u trenera Stolarczyka, a są u trenera Skowronka. Wszystko jest podobne, choć zimą mocniej staraliśmy się to utrwalać. Były nagrania wideo, jak bronimy, stałe fragmenty gry. Jesienią to one stanowiły naszą największą zmorę. Remisowaliśmy, przeciwnik miał rzut rożny lub rzut wolny, a w naszych głowach pojawiały się obawy, że zaraz stracimy bramkę. To była na- sza pięta achillesowa.
SADLOK: Teraz już jesteśmy szczelni. Wcześniej graliśmy na hurra – stracimy pięć goli, ale strzelimy sześć.

Robert Pich mówi, dlaczego nie zgodził się na cięcie płac w Śląsku.

— Klub przedstawił mi jedno rozwiązanie: obniżenie kontraktu o 50 procent. Chciałem rozmawiać o jakichś opcjach i poszukać kompromisu. Usłyszałem, że nie ma innej możliwości, niż ta, którą mi zaproponowano – mówi pomocnik Śląska Robert Pich.

Słowak należy do piłkarzy o najdłuższym stażu w drużynie. Jednocześnie znalazł się w gronie tych zawodników, którzy nie przyjęli propozycji dotyczącej obcięcia kontraktu. Podobna, bardzo trudna sytuacja, jest z Michałem Chrapkiem, Filipem Markoviciem, Mateuszem Radeckim i Filipem Raičeviciem. Umowy wszystkich wymienionych zawodników niedługo wygasają.

– Pytałem w klubie, co to oznacza, bo przecież liga ma grać jeszcze w lipcu. W Śląsku sami podkreślają, że to jest trudne pytanie i nikt nie wie, co z takimi piłkarzami. Przecież nie ja jeden mam kontrakt do 30 czerwca. To byłoby najgorsze rozwiązanie, że w lipcu byłyby na przykład cztery mecze, a ja bym w nich już nie uczestniczył. Chciałbym dograć ze Śląskiem przynajmniej sezon do końca. Nie mam zamiaru walczyć z klubem. Za dużo czasu tutaj spędziłem. Oczekuję kompromisu, ale on nie polega na tym, że uwzględniana jest racja tylko jednej ze stron – dodaje Pich.

SPORT

Wielka niewiadoma – co z piłkarzami, których kontrakty wygasają w czerwcu? W całej lidze jest ich grubo ponad stu, w samej Koronie Kielce – dwudziestu.

– Sytuacja, w której piłkarzowi narzuca się, że ma grać dłużej niż jest to zapisane w kontrakcie, jest dużym problemem. Powiedziałbym, że aktualnie najtrudniejszym od strony prawnej, z jakim świat piłki musi się zmierzyć – mówił nam niedawno prawnik Bartłomiej Laburda. Specjalista prawa sportowego, radca prawny Górnika Zabrze tłumaczy: – W Wielkiej Brytanii na przykład, zgodnie z przepisami prawa tam obowiązującego, brak jest możliwości, żeby pracownikowi nakazać pracować po zakończeniu okresu obowiązywania umowy, więc nie okres transferowy, lecz ta kwestia jest najbardziej kontrowersyjna i paląca.

Sprawę komentuje też na kolejnej stronie profesor Uniwersytetu Opolskiego, dr hab. Rafał Adamus.

Rekomendacje FIFA nie zakładają żadnego automatyzmu prawnego dla ich działania. Nie można jednak wykluczyć argumentacji, że skoro istotą umowy jest jej obowiązywanie „do końca sezonu”, a sezon z obiektywnych przyczyn uległ przedłużeniu, to podpisanie ewentualnego aneksu ma wymiar czysto techniczny. Umowa – mocą swej istoty i celu – trwa dalej do końca sezonu. Niemniej najlepiej byłoby aby umowy cywilnoprawne (bo takie dominują w polskiej piłce) pomiędzy zawodnikami a klubami zostały w odpowiedni sposób aneksowane. Niekiedy obie strony mogą na zasadzie konsensusu podjąć inną decyzję co do losów kontraktu niż ta, która wynika z treści rekomendacji FIFA. Jest przy tym jedna bardzo istotna kwestia: przedłużenie kontraktu do 20 lipca, w sytuacji gdy zawodnik ma możliwość pełnego wykonywania umowy, wiąże się z prawem do nieobniżonego wynagrodzenia. Niemniej i w tym przypadku strony mogą zgodnie umówić się inaczej. Problem pojawia się oczywiście wtedy, kiedy jedna strona chce przedłużenia kontraktu do 20 lipca, a druga strona chce, aby umowa wygasła w pierwotnie ustalonym terminie 30 czerwca. Z kolei decyzja o podpisaniu aneksu wynika z autonomii woli. Nie można nikogo do tego przymusić.

Wisła, Górnik czy Legia sporo stracą na dniu meczowym. Ale na przykład Piast Gliwice – niekoniecznie.

W obecnym sezonie frekwencja oscylowała wokół 4500 widzów. Najwięcej kibiców przyszło na mecz z Legią (prawie 7000). Można przypuszczać, że liczba widzów by poszybowała, bo forma Piasta wiosną rosła, drużyna wskoczyła na 2. miejsce w tabeli i czekały ją atrakcyjne mecze m.in. z Cracovią, Wisłą Kraków i Górnikiem. W dodatku w fazie finałowej Piast grałby z samą czołówką. To już jednak tylko przypuszczenia, bo jeśli sezon zostanie dokończony, to przy pustych trybunach. Dla Piasta będzie to strata, bo u siebie drużyna gra wyśmienicie, ale chyba nie aż tak duża, jak dla kilku innych klubów. Prawda bowiem jest taka, że frekwencja przekraczająca 4500-5000 widzów oznaczała dla gliwiczan początek zarabiania na organizacji spotkania. Poniżej, w najlepszym wypadku pokrycie kosztów i wyjście na tzw. zero. Finansowo mogło być znacznie gorzej, a czy brak dopingu odbije się na postawie drużyny? O tym dopiero będziemy mogli się przekonać, choć w przeszłości, gdy „młyn” bojkotował domowe mecze, gliwiczanie i tak radzili w nich sobie bardzo dobrze…

Dariusz Dudek jest zaskoczony odsunięciem od prowadzenia Zagłębia Sosnowiec.

Klub poinformował, że pańskie odejście było związane z dużymi rozbieżnościami finansowymi. Jak faktycznie było?
— Nie chcę komentować decyzji zarządu, ale muszę się odnieść do klubowego oświadczenia. Napisano w nim m.in., że „rozbieżności finansowe pomiędzy stronami były tak duże, by nie podejmować negocjacji. Jednocześnie zarząd wraz z pionem sportowym uznał, że wyjątkowe okoliczności spowodowane pandemią zostaną wykorzystane na pracę z nowym szkoleniowcem, dlatego z dniem 28.04.2020 trener Dariusz Dudek został odsunięty od pracy z pierwszym zespołem”. Co do kwestii finansowych, to prezes Jaroszewski poprosił o wstępną kwotę do negocjacji, którą wysłałem drogą mailową. Jednak żadna rozmowa co do finansów się nie odbyła, a biorąc pod uwagę wcześniejsze nasze umowy, nigdy nie mieliśmy z prezesem problemów z porozumieniami finansowymi. Rozumiejąc obecną sytuację myślę, że mogliśmy się spokojnie porozumieć, gdyż obaj jesteśmy osobami skłonnymi do kompromisów.

Nie wszyscy w Premier League chcą wznawiać rozgrywki. Kilka klubów stanęło okoniem.

Tego, kto miałby postawić weto dla kontynuacji rozgrywek, nie podano. Niemniej krążą spekulacje, że w gronie tym znajdują się kluby, których sytuacja w tabeli jest… nijaka; nie są zaangażowane ani w walkę o europejskie puchary, ani w batalię o utrzymanie. W tym gronie znajdują się m.in. Burnley, Everton, Newcastle czy Crystal Palace. Dwóm ostatnim zakończenie rywalizacji byłoby nawet na rękę. W Newcastle wszyscy są zajęci zmianą właścicielską. Klub z St James’ Park przejmuje właśnie saudyjski miliarder, Mohammed bin Salman, który na nowych zawodników zamierza wydać setki milionów funtów. Wczoraj stacja Sky Sports poinformowała, że bardzo bliski objęcia posady trenera w tym klubie jest Mauricio Pochettino. Jeżeli chodzi o Crystal Palace, to klub ten ma innego rodzaju ból głowy. Przypomnijmy, że szkoleniowiec „Orłów” Roy Hodgson liczy sobie 73 lata, a osoby powyżej 70. roku życia są w Wielkiej Brytanii poddane ścisłej izolacji. Dlatego też doświadczony menedżer nie mógłby pracować z zespołem na treningach, a także być przy nim podczas meczów.

Co z trzecioligowcami? Mogą od poniedziałku wznowić treningi, ale czy mają po co, skoro nie wiedzą, czy będą mogli w tym sezonie grać o punkty?

Trzecioligowcy mogli liczyć, że testy sfinansuje PZPN (koszty niebagatelne, skoro poziom ten składa się z 72 klubów rozrzuconych po czterech 18-zespołowych grupach), zwłaszcza jeśli to on od przyszłego sezonu będzie zarządzał rozgrywkami, odbierając je wojewódzkim ZPN-om. To jednak nadzieja ewentualnie na kolejny sezon, bo już raczej nie ten.

– Byłem przekonany, że III liga podłączona zostanie pod harmonogram drugiej, że o tym zadecyduje PZPN, ale niestety tak się nie stało – mówi Jan Furlepa, szkoleniowiec MKS-u Kluczbork, który otwarcie przyznaje, że nie wie, czy jego drużyna w poniedziałek wznowi zajęcia. – Pytań jest wiele i niestety nie ma na nie konkretnej odpowiedzi. Brak jest po prostu szczegółowych zaleceń z piłkarskich związków, tak jak to jest w przypadku szczebla centralnego, który rozgrywki ma wznowić z końcem maja. Niestety, III liga zostawiona została trochę samopas. Ktoś musi wziąć przecież na siebie odpowiedzialność za nasze i piłkarzy zdrowie. Śląski ZPN, który prowadzi nasze rozgrywki, też czeka na decyzje i to jest akurat jego oficjalne stanowisko. Jeśli okaże się, że to już koniec sezonu, to po co w takim razie wznawiać treningi? Będziemy narażać się, kombinować, a w efekcie nie będziemy już tej wiosny grać. To chyba nie ma większego sensu – twierdzi trener MKS-u.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 30.04.2020 08:52 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tesiam
tesiam

Nie ma to jak pisać o Flavio a dać zdjęcie Marco.

KoloKolo
KoloKolo

Nno, ponieważ znowu zostałem ocenzurowany, to powiem inaczej…
O mamunciu! Dożyłem tego pięknego dnia, kiedy On, jedyny nieomylny, wszechwiedzący i wszechmogący właściciel wiedzy o futbolu, nasz kochany, niezastąpiony, jedyny w swoim rodzaju, najwspanialszy polski guardiola, ogłosił popełnienie książki o piłce! Będzie to dzieło na miarę przewrotu kopernikańskiego (gdyż też o kuli było)! Będziemy je trzymać u wezgłowia zamiast Biblii! Jakiż to splendor na nas spłynie wraz z myślami nieomylnego naszego jedynego prawdziwego teoretyka i praktyka ulubionej gry! Dzięki, dzięki, jeszcze raz dzięki – i czekam rozdygotany jak panna przed ślubem na te wiekomne dzieło!

KoloKolo
KoloKolo

wiekopomne…

gsaggasaszbzzvxxxzbxzxzxzzxxzbxxzxzxvzxxzzzxz
gsaggasaszbzzvxxxzbxzxzxzzxxzbxxzxzxvzxxzzzxz

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Znowu trafili! tym razem kurs 169 i zdjęcie wczorajszego kuponu już na blogu!
Na dziś już kupon dostępny. Polecam bo sam zarobilem wczoraj z nimi.

emjot
emjot

A Boniek jest epidemiologiem? NIe
jest lekarzem?
Nie

no to niech może posłucha kogoś mądrzejszego od siebie
i niekoniecznie Morawieckiego

Grosz do grosza...
Grosz do grosza...

Ale przypał grać w takich Lechiach, Śląskach czy Arkach nie dość że od kilku DOBRYCH miesięcy nie masz regularnej wypłaty nie mówiąc o premiach to musisz jeszcze się zgadzać na obniżke wynagrodzenia. Jakbym był w tych klubach ( ale dobrze że nie jestem bo był miał mega problemy i jednak praca na magazynie na lepsze mi wyszła bo regularnośc jest pensji ) to bym się nie zgadzał na obniżke

Weszło
04.08.2020

Wojciech Szczęsny, czyli najlepszy bramkarz we Włoszech. A może i na świecie?

Wojciech Szczęsny wybrany najlepszym golkiperem w Serie A. Jeśli zastanawiacie się, jak duży postęp zrobiła polska piłka w ostatnich latach, to podpowiedzieć może wam to, że taka wiadomość dziś w zasadzie jest przyjmowana z oczywistością. Że „Tek” jest gwiazdą Juventusu i całej włoskiej ligi? Wiadomo, od kiedy wskoczył między słupki za Gianluigiego Buffona. Pozostaje więc […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Magazyn Lig Egzotycznych – Luksemburg

Ach, jak my lubimy ten program. Ponad godzinka całkowitego oderwania od codzienności. I tym razem nie było inaczej. Czy Legia Warszawa zlekceważyła zespół Dudelange w eliminacjach Ligi Europy w 2018 roku? Czy ŁKS Łódź w obecnej formie miałby szansę na zdobycie mistrzostwa Luksemburga? Adam Kotleszka zaprasza na Magazyn Lig Egzotycznych na Kanale Sportowym, w którym […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020