Reklama

Bjelica odchodzi z Dinama jako wygrany

redakcja

Autor:redakcja

16 kwietnia 2020, 15:15 • 3 min czytania 12 komentarzy

Dobry trener do wzięcia – chciałoby się napisać. Ale nie napiszemy w ten sposób, bo Nenad Bjelica, który rozstał się właśnie z Dinamem Zagrzeb, jest już dawno poza zasięgiem polskich klubów. Z chorwacką drużyną pożegnał się – posłużymy się słowotwórstwem – po mamiciowsku.

Bjelica odchodzi z Dinama jako wygrany

Zdravko Mamić, o którym można napisać kilka tomów książek, w obliczu pandemii postanowił iść ze swoim sztabem trenerskim na noże. Ale wcześniej złożył mu propozycję nie do odrzucenia – pożegnajcie się z połową pensji, tak powiedziałem, bez dyskusji, buźka. Asystenci Bjelicy – coż za zdziwienie – nie chcieli przystać na narzucone z góry warunki, a więc Mamić wywalił szóstkę trenerów na bruk. Wiadomo było, że w tej sytuacji także i losy Bjelicy stoją pod znakiem zapytania. Raz, że i on poleciałby pewnie wraz z nimi, ale rozwiązanie kontraktu pierwszego trenera aż tak proste nie jest. Dwa – sam Bjelica, na tyle, na ile mogliśmy go poznać, raczej nie skakał pod niebo, gdy wyrzucono jego stałych współpracowników, z którymi był i w Austrii Wiedeń, i w Spezii Calcio, i w Lechu Poznań. Dziś sprawa ma swój finał – Chorwat pożegnał się z Dinamem. Oficjalnie – za porozumieniem stron.

Nie ma wątpliwości, że to Bjelica jest wygranym tego rozstania. Łukasz Gikiewicz, którego informacje z przeróżnych części świata są wiarygodne, informował, że Bjelica kosił od Dinama spore pieniądze. Do końca 1,5-letniego kontraktu klub z Zagrzebia miał wypłacić mu 2,5 miliona euro – gra toczyła się więc o kolosalne pieniądze. Gdyby Bjelica zarabiał frytki, pewnie podzieliłby los swoich asystentów znacznie szybciej. A tak… trzeba było się poprzepychać. 

Nenad odchodzi z Dinama jako absolutny wygrany. Ligowe rozgrywki w zasadzie zaorał – zdobył dwa tytuły, puchar, superpuchar, wypromował Daniego Olmo, na własnym podwórku nie miał sobie równych. O ile jednak sukcesy u siebie to stały obraz Dinama ostatnich lat, o tyle erę Bjelicy wyróżnia coś innego – dobre wyniki na europejskim poletku. To za Nenada Dinamo pierwszy raz od 48 lat (!) zagrało na wiosnę w europejskich pucharach, to on wprowadził Chorwatów do Ligi Mistrzów, gdzie z grupy wyjść się co prawda nie udało, ale zwycięstwo 4-0 nad Atalantą będzie wspominane w Zagrzebiu długo.

Stery w Zagłębiu przejmie prawdopodobnie Igor Jovicević, dotychczas trener rezerw. Co ciekawe, według chorwackich mediów rozważana jest także kandydatura – uwaga, uwaga – Romeo Jozaka. To byłby twist, gdyby Bjelicę zastąpił akurat ten ananas (oni jeszcze nie wiedzą, hehe). Bjelica robotę znajdzie bez problemu, ale z drugiej strony trochę szkoda, że nie dotrwał w Dinamie do Euro. Jeśli po mistrzostwach doszłoby do zmiany na stołku selekcjonera, byłby jednym z najpoważniejszych kandydatów (o ile nie najpoważniejszym). No, ale jak tak dalej pójdzie, stery wicemistrzów świata obejmie raczej prędzej niż później.

Reklama

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Anglia

Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Jakub Białek
3
Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Weszło