post Avatar

Opublikowane 07.04.2020 13:45 przez

Damian Smyk

Przyznam szczerze, że po tej propozycji Rakowa był wśród sędziów duży niesmak. Jak to zwykle bywa – często mówi się, że sędziowie coś zabrali, ktoś liczy skradzione punkty, VAR-y, błędy i tak dalej. Przyzwyczailiśmy się. Natomiast zauważyliście, że w tym pięknym i wizjonerskim planie Rakowa nie było tematu sędziów? Jakby miało ich przysłać UFO prosto ze statku kosmicznego. Padały jakieś hasła, że mielibyśmy wchodzić osobnym wejściem, że mielibyśmy biegać dwa metry od piłkarzy… No, panowie, bądźmy realistami – mam patrzeć na sytuacje boiskową czy na to, że stoję za blisko zawodnika? – mówił Szymon Marciniak w rozmowie z Weszłopolskimi na antenie WeszłoFM. Zapraszamy na zapis tej rozmowy.

***

Mało się mówi w tej całej sytuacji o sędziach, zatem – jak to jest z wami? Jak się przygotowujecie?

Dużego pola do popisu nie mamy. Do niedawna można było chociaż pobiegać po lasach czy w miejscach ustronnych. Dzisiaj pozostaje nam wypełniać te obowiązki, które są na nas nakładane. Trenujemy, jesteśmy w trakcie przygotowań, robimy sobie testy filmowe, mamy codziennie testy online z trenerem przygotowania fizycznego. Można powiedzieć, że jesteśmy cały czas gotowi. Chociaż paradoksalnie nie jest to dla nas sytuacja nowa. Drużyny trenują wspólnie, a my zawsze indywidualnie. Mamy po prostu mniej miejsca do ruszania się.

Ale jest też trudniej – piłkarze mogą chociaż pokopać piłkę w ogrodzie, wy nie macie możliwości złapania czucia meczu.

Myślę, że fizycznie będziemy gotowi. Ale czucie meczu też szlifujemy – robimy sobie symulacje, zwłaszcza takich trudnym sytuacji w polu karnym, by być na bieżąco. Ale też nie ma co przesadzać, ta przerwa myślę, że nie wpłynie na jakość sędziowania. Każdy nie może się doczekać powrotu, jest głód sędziowania, czekamy na zielone światło do gry.

Ty akurat chwilę przed zamknięciem granic byłeś w Glasgow na meczu europejskich pucharów. Odbyłeś kwarantanne?

Nie przymusową, ale taką dla własnego spokoju. Spędziłem trzy tygodnie w odosobnieniu. Akurat wtedy, na Wyspach Brytyjskich, podejście było dość liberalne, nie czuć było tego poza stadionem. Na meczu owszem – dostaliśmy wytyczne, by nie było tego klasycznego przywitania, po meczu też kontakt wyglądał inaczej. W Polsce dopiero po dwóch dniach od meczu weszły obostrzenia, gdybym wracał później, to miałbym obowiązkową kwarantanne.

A czuć było w rozmowach z piłkarzami, że coś wisi w powietrzu?

Tak, rozmawialiśmy trochę w tunelu. Na przykład o tym braku przywitania. Wielu z nim mówiło, że to głupota, paranoja i przesada. Pewnie nie spodziewali się, że najgorsze dopiero przyjdzie, a sytuacja pokazała, że jakieś tam ryzyko było.

Pewnie w weekend wówczas byś nie sędziował, ale były obawy wśród sędziów, że trzeba będzie gwizdać w Ekstraklasie? Piłkarze głosem Jakuba Błaszczykowskiego odmówili grania.

No tak, ale też rozmawiałem z wieloma piłkarzami, którzy byli przeciwko zawieszeniu ligi. Wiemy, jaką moc ma głos Kuby Błaszczykowskiego, więc nikt nie chciał wychodzić przed szereg. Z sędziami było podobnie – część była za graniem, część przeciw. Ale my zawsze jesteśmy gdzieś z boku, dopasowalibyśmy się do sytuacji. Gdyby trzeba było pojechać na mecz, to byśmy poczekali. A tak grzecznie czekamy na rozwój wydarzeń.

Sporo mówi się o cięciach pensji u piłkarzy, a jak to wygląda u sędziów?

Nie ma za bardzo czego obcinać. (śmiech) Tak poważnie – sędziowie zawodowi mają pewne startowe, ale po opłaceniu ZUS-ów i podatków, to za dużo nie zostaje. Arbitrzy zarabiają zatem na boisku – im więcej sędziujesz, tym więcej zarabiasz. Każdy z nas trochę posędziował, odłożył trochę pieniędzy. Ale my o kasie dzisiaj nie myślimy, są ludzie w trudniejszych sytuacjach.

Czyli nie ma tego zdenerwowania, że jak liga będzie dłużej zawieszona, to nie będziecie mieli z czego żyć?

Każdy ma inną sytuację, trudno mi się wypowiadać za ogół środowiska. Ja do rozrzutnych nie należę, mam swoje inne biznesy. Skłamałbym, gdybym powiedział, że żyję od pierwszego do pierwszego i nie mam za co opłacić rachunków. Jasne, sytuacja jest napięta, ale myślę, że to wynika z tego, że nie wiadomo z czym się zmagamy, kiedy impas ustąpi, jak poważne jest zagrożenie, a nie z sytuacji materialnej.

Pojawiają się pomysły, by grać w izolacji. Taka propozycja padła w Niemczech, u nas był pomysł Rakowa Częstochowa na koszarowanie piłkarzy i grę w odosobnieniu. Jak na to patrzysz?

Przyznam szczerze, że po tej propozycji Rakowa był wśród sędziów duży niesmak. Jak to zwykle bywa – często mówi się, że sędziowie coś zabrali, ktoś liczy skradzione punkty, VAR-y, błędy i tak dalej. Przyzwyczailiśmy się. Natomiast zauważyliście, że w tym pięknym i wizjonerskim planie Rakowa nie było tematu sędziów? Jakby miało ich przysłać UFO prosto ze statku kosmicznego. Padały jakieś hasła, że mielibyśmy wchodzić osobnym wejściem, że mielibyśmy biegać dwa metry od piłkarzy… No, panowie, bądźmy realistami – mam patrzeć na sytuacje boiskową czy na to, że stoję za blisko zawodnika? Sam pomysł grania w odosobnieniu nie był zły, ale niektóre podpunkty… Mówię o sędziach – potraktowano nas, jak jakiś element obcy, który trzeba przywieźć na 90 minut, a później kopnąć w tyłek i do widzenia. Niesmak pozostał. Ale myślę, że warto pewnie ruszymy z Ekstraklasą jakoś tydzień lub dwa po Bundeslidze. A z tego co słyszę, oni chcą zacząć grać w połowie maja.

Zawodnicy jednak z marszu na boisko nie wejdą, trzeba połapać te automatyzmy. U sędziów brak rytmu będzie problemem?

Nie demonizujmy tego. Piłkarze grają ze sobą kilka sezonów, znają się, znają taktykę. Nie przesadzałbym. Z nami podobnie – mamy kilkaset meczów na koncie, ja nie potrzebuję pięciu-sześciu meczów na aklimatyzację. Człowiek jest pod prądem, zawsze gotowy. Tak jak powiedziałem – najgorsze jest to czekanie. Tu w Płocku spotkałem kilku zawodników, pogadaliśmy i każdy z nich pali się do gry, oni są mocno stęsknieni za boiskiem.

Wygląda na to, że niedługo ruszy liga chińska. Myślałeś o tym, by wyjechać tam i sędziować gościnnie?

Różne pomysły były. Faktycznie, mam kolegę w lidze chińskiej i słyszałem d niego, że sytuacja jest w miarę opanowana i zaraz będą grać. Ale nie, nie myślałem o wyjeździe. Mamy swoje rozgrywki, ważne jedenaście kolejek do końca, do tego kluczowe etapy w europejskich pucharach dla arbitrów. Gdybym powiedział UEFA, że chcę jechać do Chin, to dostałbym krzyżyk na drogę. (śmiech) Każdy taki wyjazd muszę zgłaszać, a dzisiaj skupmy się na dociągnięciu ligi do końca, na rozegraniu Ligi Mistrzów czy Ligi Europy. Zwłaszcza, że wchodzimy w taki etap, że każdy szuka błędów sędziów, sytuacji niejednoznacznych. Musimy być skoncentrowani na tym.

No właśnie – gdyby dzisiaj ligę zakończyć i utrzymać obowiązujące wyniki, to pewnie taka Arka Gdynia budowałaby narracje, że sędziowie zrzucili ją z Ekstraklasy.

My się do tej narracji przyzwyczailiśmy. Niejeden klub, który spadał lub przegrywał mistrzostwo, mówił potem, że to przez sędziów. Pamiętam taką anegdotkę… Michał Listkiewicz, gdy był prezesem PZPN, na spotkaniu z klubami poprosił delegatów klubów o wypisanie punktów, które ich zespół stracił przez sędziów. Jeden wpisał minus pięć, inny minus siedem, ktoś inny minus dziewięć. A gdy Michał zapytał o to, ile kto na błędach sędziów zyskał, to okazało się, że nikt nic nie wpisał. Zatem my już to znamy. Dzisiaj kontrowersje są na innych poziomie. Nie ma sytuacji typu gol Hamalainena w meczu Legii z Lechem czy bramki Siemaszki zdobytej ręką. Jasne, debatujemy cały czas, szukamy tego marginesu przy wideoweryfikacjach, zastanawiamy się kiedy ma zadziałać, a kiedy nie. Ja sam mam 100 meczów z VAR-em, a nadal nie wszystko jest takie oczywiste i nie udaje, że pozjadałem wszystkie rozumy. Natomiast skóra sędziów jest twarda, trudno złamać nas pretensjami.

Po meczu Legii z Cracovią miałeś jakieś refleksje? Na przykład takie, że Siplaka jednak należało wyrzucić?

Absolutnie. I mówię to z pełnym przekonaniem – żółta kartka. Mogę wam pokazać setki taki wideo od UEFA. Zawodnik trafił w podbicie, z dużą dynamiką, ale jednak w podbicie – zatem żółta. Gdyby trafił w kostkę – czerwona, nie ma o czym mówić. Później pojawiły się głosy, że dałem żółtą, bo kibice Legii mnie obrażali i chciałem się zemścić. Panowie, mnie wyzywali już na rozgrzewce. Na mnie coś takiego nie działa, nie mszczę się. Zresztą powiem wam szczerze, że tego na boisku się nie słyszy. Dopiero później, gdy robię już samoocenę w domu, to słyszę, że ktoś coś krzyczał. „Oho, znowu Marciniaka pozdrawiają”.

Pytamy o Siplaka, bo później ta sytuacja dostała drugie życie, gdy z boiska w meczu z Piastem wyleciał Jose Kante.

O, to ciekawe, dlaczego kibice Legii nie wyciągali z kolei sytuacji z meczu Legii z Lechią, gdy Kante złamał nos Nalepie podczas wykonywania przewrotki. Gdybym wiedział, że Michał ma złamany nos, to dałbym czerwoną kartkę. Dzisiaj wiem, że tam dałbym czerwoną. I co? Jakoś nie widzę, by ktoś narzekał, że legionista wtedy nie wyleciał z boiska. Ale tak to jest, że szuka się błędów na niekorzyść własnej drużyny. Później czytam jakieś wypowiedzi piłkarzy… Panowie, grajcie w piłkę, my będziemy sędziować. Obejrzycie tyle klipów, co my, to też będziecie działali jak automaty. Znamy się na robocie, spokojnie.

Przełożenie Euro jakoś na ciebie wpływa? Czułeś się na tyle mocny, że mógłbyś poprowadzić półfinał czy finał?

Dzisiaj to wróżenie z fusów. Czekaliśmy na tę imprezę, byliśmy w kręgu ekip do wysłania na mistrzostwa, ale dzisiaj wiemy, jaka jest sytuacja. Byłem na Euro 2016 i to były niesamowite emocje, świetne przeżycie. Zostałem wtedy do półfinału, a jechałem przecież jako żółtodziób. A teraz? Wiadomo, szkoda, ale są sprawy ważniejsze. Ja nie pytam lekarza o to, jakby gwizdnął, więc też nie będę decydował za mądrzejszych od siebie. Mam nadzieję, że to cholerstwo zostanie wreszcie wyleczone i że będziemy mogli mówić o świetnych meczach, pięknych golach. Tak w ogóle, to przyszły rok zapowiada się niezwykle pracowicie, bo będzie Euro, Igrzyska, ten Puchar Konfederacji. Ale to plany dalekie – dzisiaj chciałbym po prostu wrócić na boisku. Jeśli wrócimy w czerwcu, to będzie świetnie.

fot. FotoPyk

Opublikowane 07.04.2020 13:45 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dack Janiels
Dack Janiels

Haha, wielce oburzeni. Przecież ten pomysł to była utopia.

Piotr
Piotr

Oburzeni bo tylko narzekanie macie w genach A jak sędziów nie ma to płacz i telefony czemu.Czy chociaż 1% kibiców miała w ręku książki z przepisami bo uważają siebie za fachowców?

Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: POWRÓT EKSTRAKLASY! Na początek Wrocław

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zespół przy Darku odetchnął. Żuraw nie ma chorego ego

– Darek robił to bardzo dobrze już jako asystent w Lechu, kiedy współpracował z Marcinem Kamińskim czy Tomkiem Kędziorą. Wiele godzin poświęcił na trening indywidualny i przygotowanie do wyzwań. Już wtedy było u niego widać pasję w tym, żeby tych młodych wprowadzać. Fundamentalne jednak jest to, czy trener potrafi rozwijać zespół, a co za tym […]
29.05.2020
Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020