post Jan Mazurek

Opublikowane 04.04.2020 12:48 przez

Jan Mazurek

– W ogóle nie było żadnej walki z zawodnikami. Od początku, odkąd poznaliśmy ustalenia, z których jestem bardzo dumny, bo po raz pierwszy zdarzyło się, żeby prezesi polskich klubów mówili jednym głosem, rozmawialiśmy najpierw z radą drużyny, a potem z tymi, którzy mieli jeszcze jakieś wątpliwości. Generalnie mogę powiedzieć, że wątpliwości były znikome. Raczej dotyczyły one technicznych szczegółów – jak długo to będzie trwało? Nikt nie poddawał pod wątpliwość tego, że to czas trudny i że powinni swoją cegiełkę do utrzymania klubu dołożyć. 22 piłkarzy podlegało tym warunkom obniżki i 22 piłkarzy podpisało ten aneks – mówi prezes Pogoni Szczecin, Jarosław Mroczek, który zdradził sporo szczegółów funkcjonowania klub podczas kryzysu związanego z epidemią koronawirusa. Zapraszamy na zapis tekstowy rozmowy, która odbyła się w ramach Stanu Futbolu.

***

Czuje się pan człowiekiem, który puścił domino w ruch? Pogoń zwolniła z obowiązku pracy dwóch piłkarzy, uznając, że ich usługi nie będą wam potrzebne.

Nie, powody są zupełnie inne i nie mają żadnego związku z pandemią. Zvonimirowi Kozuljowi i Soufianowi Benyaminie kończyły się w czerwcu kontrakty. Chcieliśmy podjąć taką decyzję i taką decyzję podjęliśmy. Jeśli nie byłoby pandemii, to nasza decyzja byłaby taka sama i mogę o tym wszystkich zapewnić.

Naprawdę puścilibyście wolno Kozulja, gdyby nie było pandemii? Przecież latem mieliście za niego oferty i zdecydowaliście się go nie sprzedawać.

Wtedy sądziliśmy, że jeszcze pomoże drużynie. Natomiast, żeby kontrakt mógł być kontynuowany, musieliśmy skorzystać z opcji, którą mieliśmy do 31 marca i potwierdzić chęć dalszej współpracy. A jako że wzrost jego zarobków był na tyle duży, to niezależnie od pandemii, uznaliśmy, że jakość, którą gwarantuje, nie odpowiada takim pieniądzom. Dodatkowo doszło parę innych powodów, ale nie będę tutaj wchodził w szczegóły. Rozstanie było jedną opcją.

Latem mieliście za niego ofertę z Brescii za ponad milion euro. 

Nie było takiej oferty. Największa oferta była rzędu 500-600 tysięcy. I to chodziło o jakieś nerwowe ruchy, z dużą dozą niepewności, bez przekonania. Nie było wielkich ofert.

Nie opłacało się tego piłkarza przedłużyć, żeby potem go drogo sprzedać czy uważa pan, że ten rynek upadł i nie będzie tak łatwo sprzedawać zawodników?

Rynek będzie trudniejszy. Przynajmniej przez jakiś czas. Piłkarz to nie jest tylko umiejętność gry na boisko – to też cały obszar cech istotnych z punktu widzenia zespołu i gry. Nie chcą wchodzić w szczegóły, ale to była decyzja i trenera, i dyrektora sportowego, i moja. Wspólna. Podjęliśmy ją bez żadnych wątpliwości.

Zasugerował pan, że Kozulj nie odpowiadał wam pod wieloma względami, nie chce wchodzić pan w szczegóły, ale kibiców Pogoni na pewno to interesuje, bo to wyróżniający się zawodnik na warunki Ekstraklasy. A tu nagle odchodzi.

Ci sami kibice widzieli też inne spotkania, w których występował i wcale nie było tak, że cały czas prezentował świetny poziom. To nie było tak, że Kozulj był aż tak fantastycznym graczem przez całą długość swoje kontraktu z nami. To nie byłaby prawda. Miewał lepsze i gorsze momenty.

Piłkarze Pogoni zaakceptowali obniżki? Trudno było to ustalić?

W ogóle nie było żadnej walki. Od początku, odkąd poznaliśmy ustalenia, z których jestem bardzo dumny, bo po raz pierwszy zdarzyło się, żeby prezesi polskich klubów mówili jednym głosem, rozmawialiśmy najpierw z radą drużyny, a potem z tymi, którzy mieli jeszcze jakieś wątpliwości. Generalnie mogę powiedzieć, że wątpliwości były znikome. Raczej dotyczyły one technicznych szczegółów – jak długo to będzie trwało? Nikt nie poddawał pod wątpliwość tego, że to czas trudny i że powinni swoją cegiełkę do utrzymania klubu dołożyć. Nie ukrywaliśmy, że nasz budżet znacznie się zmniejszył. Podjęliśmy też decyzję, że pomożemy też miastu, bo miasto, jako jeden z naszych partnerów, też nas wspiera, więc sami wystąpiliśmy do władz Szczecina o to, żeby o 50% zmniejszyć środki łożone na klub. Tam są one potrzebniejsze. Podobnie z naszym partnerem Grupą Azoty, która zachowuje się bardzo przyzwoicie, bo sam byłem zaskoczony, kiedy zobaczyłem aneks do naszej umowy. Oczywiście finansowanie jest znacząco zmniejszone, nawet więcej ni 50%, ale jakieś tam pieniądze zostawiono z założeniem, że cały czas promujemy Grupę Azoty, chociażby przez internet.

Myślę, że drugą stronę mogę bardzo pochwalić. Piłkarze się do tego dostosowali. To bardzo przyzwoici ludzie. Poprzedni tydzień był dla nas ciężki. Przecież musieliśmy się spotykać fizycznie, bo między bajki można włożyć, że można cokolwiek sensowniejszego ustalić przez Skype’a. W poważnych sprawach trzeba się spotkać, przedstawić swoje zdanie, podać argumenty. Ale nie było takiego stresu związanego z tym, że ktoś mówił, że nie, nie ma takiej opcji, nie zgodzę się na obniżki.

Pan miał o tyle łatwiej, że jest pan w Polsce postrzegany jako prezes fair wobec zawodników. Stał pan na lepszej pozycji negocjacyjnej niż prezesi, którzy wcześniej nie szanowali swoich pracowników. 

Nie podzielam bardzo mocnego stwierdzenia, że ktoś nie szanuje albo oszukuje piłkarzy. Zawodnicy są bardzo silnie chronieni przez prawo związkowe. Niezależnie, kto jakie miałby pomysły, żeby ograniczyć im zarobki, to koniec końców na tym przegra. Nie wyobrażam sobie innego sposobu pracy niż rozmawiania szczerego o tym, jak wygląda sytuacja. Zawsze mogę siąść z radą drużyną czy nawet ze wszystkimi piłkarzami, żeby rozmawiać o ważnych dla wszystkich stron sprawach. Podstawą funkcjonowania drużyny jest dobra atmosfera. I uczciwość w relacje. Cieszę się, że udało się nam zbudować taką atmosferą i taki klimat w klubie, że zawodnicy – bez dyskusji – zgodzili się wspomóc klub w tak trudnych czasach. Kiedy poprosiłem chłopaków, żeby jeszcze coś dali od siebie, bo zaczęliśmy akcję kupowania tabletów, potem skończyło się na kupowaniu komputerów, to liczyłem, że zbiorę od nich około 30 tysięcy, a zebraliśmy 50 tysięcy. Bez żadnego naciskania i namawiania. Oni sami uważali, że bezwzględnie muszą pomóc.

Ciężar tego kryzysu ponosi każdy. Cała klubowa załoga też ma zmniejszone zarobki – nie dostaje pieniędzy. Nie tak jak piłkarze, trochę mniej, ale weźmy pod uwagę to, że oni mniej zarabiają. Jeśli stawia się rzeczy w ten sposób, to jest to kwestia przyzwoitej rozmowy. Skutek jest taki, że wszyscy podpisują aneks. U nas tak się stało. 22 piłkarzy podlegało tym warunkom i 22 piłkarzy podpisało ten aneks.

Nie ma pan wątpliwości, że kilka klubów nie podpisze tego aneksu i na koniec nawet pańscy zawodnicy powiedzą, że jak to jest, że oni zgodzili się na obniżki, a w klubie X,Y,Z nie zrobili tego i dalej pobierają pełną pensję?

Jak na razie istnieje zgoda między nami prezesami polskich klubów. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś teraz mocno odchylił się od naszego ustalenia. I to jest jedna strona medalu. A poza tym mogę w ciemno powiedzieć, że nie będę słyszał takich narzekań od moich piłkarzy, nawet jeśli w jakimś klubie znajdą porozumienie na innych warunkach. Nie ci chłopcy. Oni są zbyt przyzwoici.

Legia właśnie zwolniła kilkadziesiąt osób. Czy pan też będzie zmuszony do redukcji zatrudnienia w klubie?

Nie, właśnie od tego zaczęliśmy, że zmniejszyliśmy pensje w klubie. Też zapytałem pracowników, w którą stronę idziemy – czy powinniśmy spróbować zredukować parę miejsc pracy czy sięgnąć głębiej, obniżyć wynagrodzenia, ale zachować miejsca pracy? Nie mam wątpliwości, że olbrzymią wartością są miejsca pracy. To nie jest dla nich fabryka. Oni to miejsce pracy kochają. Nie chcą z niego odchodzić. Na każdym szczeblu przyjmowano nasze propozycje. W tym przypadku przyjęliśmy system stopniowego obniżania – im więcej ktoś zarabiał, tym więcej obcinaliśmy tych zarobków. Do poziomu 30%.

Pan jest prezesem, który lubi wszystko sobie wyliczać, wszystko sobie kalkulować. Rysuje sobie pan scenariusze na kolejne lata? Jak ten kryzys dotknie ligę?

To za wcześnie, żeby próbować kreślić takie scenariusze. Wygłupiłbym się, gdybym powiedział, że mam taką wiedzę. Nie ma takiej możliwości. Dane są kompletne nieznane. Namawiam kolegów, żeby skupić się na rzeczach podstawowych. Jeśli znamy decyzję UEFA, która będzie naciskała na wszystkie ligi zawodowe, żeby dokończyć rozgrywki, to powinniśmy szukać sposobów, żeby dokończyć rozgrywki u nas w Polsce, w naszych warunkach. Trochę czasami mnie irytuje, że niektórzy szukają powodów, nieco na siłę, dla których tego nie można byłoby zrobić. To złe podejście. Przy realizacji każdego projektu w pierwszej kolejności trzeba myśleć, jak można go zrobić, a nie jak go – brzydko mówiąc – uwalić. Będę robił wszystko, żebyśmy stworzyli takie warunki, żebyśmy dokończyli te rozgrywki. Jeśli oczywiście będzie taka możliwość. Deklaruję, że Pogoń będzie chciała grać i kończyć sezon.

Mogę dopisać pana do listy zwolenników pomysłu Michała Świerczewskiego? Granie w izolacji?

Nie. Absolutnie nie. Bardzo lubię Michała, ale ten pomysł jest nieprzygotowany. W warunkach, gdzie nie można się przemieszczać, spotykać, przedyskutować tego wszystkiego, to nie ma to większego sensu. Może taki pomysł mógłby wejść w życie w dalekiej przyszłości, w podobnej sytuacji, ale nie teraz.

Zmroziło pana, kiedy okazało się, że francuski Canal+ nie zapłaci klubom za prawa telewizyjne?

Przełożyłem to 1 do 1. Bo tak się dzieje i w Polsce. Na razie środków nie otrzymujemy i pewnie nie otrzymamy. Może, jeśli uda się dograć ligę, w niezależnie ilu spotkaniach, to dostaniemy te środki proporcjonalne do liczby rozegranych spotkań. Wiem, że to są bardzo dobre pieniądze, które pomogłyby każdemu klubowi przebrnąć przez trwający kryzys.

Czyli otrzymaliście już wprost taką informację czy to są domysły?

Nie mamy jeszcze oficjalnej informacji. Nie miałbym jednak cywilnej odwagi, żeby mówić komuś, żeby dał mi pieniądze, chociaż nie świadczę usługi, na którą się umawialiśmy. Rzeczywiście są pewne zasady, jak to w każdej umowie, i musimy to wziąć na siebie. Trudno oczekiwać od Canal+, żeby dawał nam pieniądze za nic.

Równocześnie pobiera pieniądze od swoich abonentów. 

To już ich zmartwienie. Możemy zgłaszać jakieś sugestie o zmniejszenie abonamentów, ale tylko tyle, nie jest to nasza działka.

Jeśli sezonu nie uda się dokończyć, to przekonuje pana pomysł, żeby w przyszłym roku w Ekstraklasie grało 19 drużyn?

Jest to jakiś wariant, ale jest on kłopotliwy. Rozumiem, że niedokończenie sezonu oznaczałoby próby, żeby ten sezon dokończyć, czyli do 20 lipca próbowalibyśmy coś zagrać. Z tych wszystkich informacji od UEFA wynika, że sierpień będzie przeznaczony na innego rodzaju rozgrywki. Raczej z naszą ligą nie ruszymy. Więc ruszymy jakoś we wrześniu. Dlatego mnie bardziej podoba się pomysł rozegrania w przyszłym sezonie 30 kolejek, zamiast 37, co też wiąże się z problemem rozmów z Canal+. I tutaj można szukać jakiegoś rozwiązania.

Liga 19-zespołowa?

Nie bardzo wiem, czemu miałoby to służyć, czemu miałby to być lepszy pomysł. Jeśli miałoby dojść do zmniejszenia środków z Canal+, to wtedy lepiej grać w 16 zespołów niż w 19 zespołów.

Chyba, że PZPN wyrówna tę różnicę.

Właśnie, chyba że, chyba że, można tak gdybać. Mnie się bardziej podoba pomysł rozegrania tylko rundy zasadniczej.

***

Cały program. Warto nadrobić. Nie zabrakło rozmów o bieżących tematach. 

Opublikowane 04.04.2020 12:48 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.10.2020

Zaczęło się spokojnie, a potem pojawił się Rashford. Manchester United miażdży RB Lipsk

Trzeba przyznać, że nie zanosiło się w tym meczu na pogrom. Spotkanie Manchesteru United z RB Lipsk długo toczyło się w spokojnym, fragmentami wręcz sennym tempie. A potem na boisku pojawił się Marcus Rashford i zafundował defensorom niemieckiej ekipy bardzo bolesne przebudzenie. Angielski napastnik kolejny raz został bohaterem „Czerwonych Diabłów” w Champions League i swoim […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Kolejny mecz Lecha w pucharach i inne atrakcje – czwartek z Weszło.FM

Lech Poznań przystępuje do kolejnej rywalizacji w Lidze Europy, więc ten temat zdominuje nasz poranek. Ponadto – w „Dwójce bez Sternika” także echa środowej Ligi Mistrzów. W naszej porannej audycji usłyszycie Maję Strzelczyk i Wojtka Pielę. O 10:00 antenę przejmą tematy olimpijskie. Dariusz Urbanowicz zaprosi na „Kierunek Tokio”. W południe na antenie WeszłoFM – „Stacja […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

PSG ma komplet oczek, Basaksehir poczucie, że było blisko. Czyli Turcy by się zamienili

Mimo porażki w pierwszym meczu, PSG było murowanym faworytem starcia z Basaksehirem. Turcy też polegli w premierowej kolejce, a na dodatek musieli mierzyć się z jednym z najgroźniejszych ataków świata. Tylko, że dzisiaj Neymar, Mbappe i Di Maria byli groźni niczym pies Bolca w “Chłopaki nie płaczą”. Nie można jednak całego meczu sprowadzić tylko do […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Starcie „kanapkowych osiłków” dla Lechii

Wisła Kraków i Lechia Gdańsk mogły do tej pory uchodzić za takich szkolnych osiłków, którzy znęcają się tylko nad słabszymi. I jedni, i drudzy ogrywali beniaminków, ale gdy przyszło mierzyć się z kimś silniejszym, był często kłopot, żeby ugrać choćby punkt. No i dzisiaj mieliśmy okazję sprawdzić, kto ma trochę więcej krzepy i jednak potrafi […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Jeremy Wisten. Cierpienie w ciszy

„Nie znoście cierpienia w ciszy, porozmawiajcie z ludźmi, kiedy czujecie się ze sobą źle”. Te słowa idealnie oddają nastrój, jaki towarzyszy po śmierci 17-letniego Jeremy’ego Wistena, byłego piłkarza akademii Manchesteru City. Nastolatek odbiera sobie życie. Dlaczego? Nie radzi sobie z marzeniami, które legły w gruzach. Gonił za marzeniem, napotkał problemy, miał przecież wsparcie rodziny. Dlaczego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Prokuratura przedstawia zarzuty. Czarne chmury nad Cezarym Kucharskim

Wrze w sprawie Cezarego Kucharskiego. Czarne chmury zbierają się nad jego głową. Wczoraj zatrzymanie, zdjęcie z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach, dzisiaj komunikat Prokuratory Regionalnej, przedstawiający bardzo konkretne zarzuty wobec byłego piłkarza i menadżera. A wszystko wokół sprawy konfliktu z Robertem Lewandowskim. Wczoraj szeroko pisaliśmy o regularnej wojnie między Cezarym Kucharskim a kapitanem reprezentacji Polski, […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

Ilu zawodników na jedną pozycję powinien mieć wielki klub?

Rzadko kiedy w historii futbolu możemy bez trudu odnaleźć tak wyraźny punkt przełomowy. Często jakieś zmiany, wzloty jednych drużyn, upadki drugich, to skomplikowane i długotrwałe procesy. Z Virgilem van Dijkiem w Liverpoolu jest zupełnie inaczej. Dopóki go w Liverpoolu nie było, Juergen Klopp biegał od linii do linii wściekając się na niefrasobliwość linii defensywnej. Odkąd […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Sędzia czy obrona Tychów – nie wiemy, kto był dzisiaj gorszy

Całkiem ciekawy mecz pierwszej ligi na liście rzeczy, których spodziewaliśmy się w środę o godz. 13, stał gdzieś pomiędzy hiszpańską inkwizycją i zwycięstwem Marcina Najmana przez nokaut. A jednak, w erze wirusowej jest to możliwe, bo przecież kiedyś trzeba nadrabiać zaległości. Dzisiaj nadrabiali je piłkarze Radomiaka i GKS-u Tychy. Widowisko było całkiem niezłe, ale jak […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Wszystkie grzechy Bartomeu. Dlaczego prezydent Barcelony musiał odejść?

Nieudolność działań na rynku transferowym, zadłużenie klubu, konflikt z największymi gwiazdami, afera związana z działalnością w mediach społecznościowych, oskarżenia o korupcję. To tylko część z zarzutów stawianych Josepowi Marii Bartomeu przez fanów Barcelony. Prezydent katalońskiego klubu wczoraj ostatecznie podał się do dymisji. A kibice mogli sobie jedynie powiedzieć: nareszcie! ***** Od dłuższego czasu fani Barcelony […]
28.10.2020
Blogi i felietony
28.10.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wczoraj na Weszło ukazał się artykuł o skandalicznym zachowaniu rodziców podczas meczu 14-letnich chłopaków z Ząbkovii. Jak zwykle swoje musiał wysłuchać sędzia (ślepak jebany), ale także i zawodnicy (włóż mu, kurwa, tę nogę). W tym wypadku w roli wymagających nauczycieli wystąpili rodzice, ale raz na jakiś czas piłkarski internet żyje też najróżniejszymi wypowiedziami trenerów. Od […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

William Remy pracuje nad zbiorową odpornością w Legii

Legia Warszawa dotychczas nie zaliczała się w Ekstraklasie do klubów najbardziej dotkniętych koronawirusem. Pojedyncze przypadki się zdarzały, ale nigdy nie było paraliżu czy masowych wyników pozytywnych jak w Pogoni Szczecin i kilku innych zespołach. William Remy najwyraźniej uznał, że pora to zmienić i im szybciej Legia jako drużyna nabierze zbiorowej odporności, tym lepiej.  Francuz oficjalnie […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

United – Lipsk. Drugi hit wieczoru starciem o wyjście z grupy?

Jeśli masz w grupie PSG, możesz się spodziewać, że miejsce do awansu jest tylko jedno. Dlatego mecz Manchesteru United z RB Lipsk będzie miał podwójną stawkę. Każde potknięcie może oddalić jednego z zainteresowanych od 1/8 finału Ligi Mistrzów, więc motywacja do wygranej będzie podwójna. Typujemy drugi dzisiejszy hit wieczoru w Superbet! Manchester United – RB […]
28.10.2020
Weszło Extra
28.10.2020

Nie musisz być kimś za wszelką cenę. Każdy sam sobie koloruje świat

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Ligowe zaległości w Krakowie. Wisła zremisuje z Lechią?

Paradoks ligi w trakcie pandemii? Nadrabiasz zaległe spotkanie i dołączasz do czołówki. Wisła Kraków, jeśli dziś wygra, będzie dwa punkty za trzecim zespołem w tabeli, a przecież dopiero co miała poważny kryzys. Lechia Gdańsk? Ona byłaby już tylko punkt za Zagłębiem Lubin. To będzie ciekawa środa z Ekstraklasą, mimo że czeka nas zaledwie jeden mecz. […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Czy każde ciągnięcie w polu karnym jest faulem?

Namnożyło nam się ostatnio rzutów karnych, które w normalnych okolicznościach nie byłby odgwizdywane. Ale mamy VAR, więc sędziowie częściej wskazują na wapno. Doszliśmy do momentu, gdy wykształciły się karne ery wideoweryfikacji. Czy to słusznie? To pewnie temat na osobną analizę. My – jak co tydzień – siadamy do Niewydrukowanej Tabeli. I w tym tygodniu nie […]
28.10.2020
Niemcy
28.10.2020

Był liderem, stał się problemem? „Nie możesz mieć takiego kapitana jak Marco Reus”

Jedenaście bramek i pięć asyst w poprzednim sezonie Bundesligi. Kolejna poważna kontuzja, po której trudno wrócić na właściwe tory. Już po samych liczbach widać, że Marco Reus ma za sobą dość przeciętny czas w Borussii Dortmund. Na starcie bieżących rozgrywek Lucien Favre regularnie sadza 31-latka na ławce rezerwowych i korzysta z niego wyłącznie w końcówkach […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Młodości, ty nad poziom Lechii wylatuj

Na początku sezonu mówiło się, że Waldemar Fornalik i Michał Probierz są największymi wrogami przepisu o młodzieżowcu. Ale u Probierza pierwszy skład wywalczył Niemczycki, grając ostatnio bardzo pewnie. U Fornalika jakkolwiek szału nie ma, tak przebłyski pokazał Pyrka, nawet Steczyk dał z siebie coś produktywnego. Lechia natomiast jest uziemiona z Makowskim, któremu do rozwoju naszym […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

W Manchesterze United jak w reprezentacji Polski – środek pola wzbudza najwięcej dyskusji

Pod koniec września, raptem miesiąc po transferze Donny’ego van de Beeka, Sjaak Swart – 82-letnia legenda Ajaxu i mentor Holendra – otwarcie skrytykował Solskjaera za to, że nie stawia na wychowanka zespołu z Amsterdamu. Te słowa 23-letniemu pomocnikowi raczej nie pomogły i podejrzewamy, że gdyby kiedyś odbyły się Mistrzostwa W Wyświadczaniu Niedźwiedziej Przysługi to Swart […]
28.10.2020