post Avatar

Opublikowane 31.03.2020 13:18 przez

redakcja

Wydawało się, że Jack Grealish etap wywoływania kretyńskich afer ma już dawno za sobą. Anglik powrócił z Aston Villą do Premier League, grał naprawdę nieźle i wszystko wskazywało na to, że się – mówiąc krótko – ogarnął. No ale jeśli ktoś ma siano w głowie, to niestety trudno zastąpić je rozumem.

Grealish zaledwie kilka dni temu apelował żarliwie do kibiców Aston Villi i nie tylko, żeby ci dla własnego bezpieczeństwa pozostali w domach i do minimum ograniczyli wszelkie życiowe aktywności w czasie kwarantanny. Brytyjczycy porzucili już bowiem owiany złą sławą model „stadnej odporności” w walce z koronawirusem. Piłkarz zaangażował się w szlachetną akcję wsparcia dla służby zdrowia. – Musicie zostać w domach – przemawiał za pośrednictwem swojego oficjalnego profilu w mediach społecznościowych. – Opuszczajcie domy tylko po to, żeby kupić jedzenie, leki, albo żeby poćwiczyć. Trzymajcie się co najmniej na dwa metry z dala od innych ludzi. To bardzo ważne. Chrońcie NHS [brytyjski odpowiednik NFZ]. Zostańcie w domu. Ratujcie życie.

Oczywiście słowa to za mało – ważne jest też, by osoby publiczne, na przykład popularni młodzi sportowcy, dawały przykład swoim zachowaniem, że pozostanie w domu nie jest nudne, lecz bezpieczne.

Co zrobił Grealish?

Cholera, żeby on chociaż dał się sfotografować, jak rozmawia z sąsiadem bez zachowania odpowiednich środków bezpieczeństwa. Żeby go ktoś przyłapał na nieumyciu rąk po spacerze z psem. Byłoby to do przełknięcia. Ale nie. Niespełna 25-letni Anglik odpiął wrotki i poszedł na całość. Internet obiegły zdjęcia, jak wyraźnie nieświeży Grealish stoi (w niedobranych laczkach) obok rozbitego samochodu. Okazało się, że gwiazdor Aston Villi złamał surowe zalecenia władz i wyskoczył sobie na imprezę. Ta wymknęła się spod kontroli. Jej finałem była samochodowa stłuczka – Range Rover należący do Grealisha staranował i poobijał dwa zaparkowane auta.

Grealish po melanżu. (źródło: The Sun)

Jak opowiedział sąsiad angielskiego zawodnika w rozmowie z brytyjskimi tabloidami, huczna impreza z udziałem Grealisha trwała przez całą noc, a hałasy były nie do zniesienia. Do stłuczki doszło natomiast około ósmej rano, gdy towarzystwo nieudolnie próbowało powrócić do domów.

Skompromitowany i skruszony Grealish nagrał kolejny filmik, gdzie tłumaczył się z całego zajścia. Opowiadał o głębokim zawstydzeniu i jeszcze raz zaapelował do wszystkich o rozsądek. – Zadzwonił do mnie przyjaciel, a ja zgodziłem się na spotkanie. Nie chcę, by ktokolwiek popełnił ten sam błąd. Przestrzegam wszystkich, by zostali w domu i stosowali się do zasad – mówił Anglik. Trudno jednak te słowa traktować teraz poważnie. Tym bardziej, jeśli przypomnimy sobie przeszłość zawodnika.

Grealish to nie pierwszy i nie ostatni przypadek angielskiego „złotego chłopca”, któremu odbiła palma. O wychowanku Aston Villi głośno było już dekadę temu, gdy uchodził za jeden z największych piłkarskich talentów w kraju. Spodziewano się wówczas, że klub z Birmingham będzie dla Grealisha ledwie krótkim przystankiem w drodze do naprawdę wielkiej kariery. Ale młody piłkarz szybko się pogubił, a w efekcie jego rozwój wyraźnie wyhamował. W 2015 roku doszło do pierwszego skandalu z jego udziałem. Dziennikarze The Sun opublikowali zdjęcia, na których wyraźnie widać, jak Grealish inhaluje się na tarasie gazem rozweselającym. No ale powiedzmy, że to trochę wydumana afera. Chodziło przede wszystkim o hałasowanie i awanturowanie się w hotelu.

Wkrótce Anglik dał do pieca znacznie mocniej – sfotografowano go podczas wakacji na Teneryfie, gdy kompletnie pijany leży na chodniku, a wokół niego walają się puste opakowania po papierosach. Było to ledwie kilka tygodni po tym, jak Grealish w fenomenalnym stylu zapewnił Aston Villi awans do finału Pucharu Anglii.

Grealish podczas wakacji na Teneryfie. (źródło: Daily Mail)

Jeszcze wcześniej gwiazdor ekipy z Birmingham dał się nagrać, gdy po porażce swojego klubu 0:4 z Evertonem dokazuje na mieście i tryska znakomitym humorem. Kiedy w sezonie 2015/16 Aston Villa przegrała 27 z 38 meczów w Premier League, dobry nastrój Grealisha również nie został ani na chwilę zmącony. Chłopak królował w nocnych klubach, ze szczególnym uwzględnieniem lokali, gdzie wieczór umilają klientom roztańczone panie. Władze Aston Villi regularnie wlepiały kary nieodpowiedzialnemu zawodnikowi, ale na Angliku kolejne nagany, grzywny, a nawet odsunięcia od wyjściowej jedenastki zdawały się nie wywierać większego wrażenia.

Grealish bimbał sobie także na ostrzeżenia ze strony trenerów. Tim Sherwood, który bardzo mocno wierzył w potencjał chłopaka, już w 2015 roku ostrzegał, że jeśli Jack się prędko nie zdyscyplinuje, to może roztrwonić swój talent. Podobnego zdania był Harry Redknapp.

Pierwszy ze szkoleniowców sugerował, że Grealish powinien brać przykład z Joe Cole’a, na którego również nałożono przedwcześnie ogromny ciężar oczekiwań. Cole nie zrobił ostatecznie aż tak wielkiej kariery, jak się spodziewano, ale generalnie zapisał bardzo ładną kartę w historii angielskiej piłki. – Nie przypominam sobie, by gazety rozpisywały się na pierwszych stronach o skandalach z jego udziałem – zauważył Sherwood, odnosząc się do kolejnych afer z udziałem Grealisha.

Punktem zwrotnym w karierze Anglika miała się stać z pozoru niegroźna, a w istocie bardzo poważna kontuzja.

22-letni wówczas Grealish podczas meczu towarzyskiego otrzymał kopniaka w nerkę, która… pękła. Zawodnik w ostatniej chwili trafił na stół operacyjny. Otarł się wówczas o śmierć, krwawienie wewnętrzne z trudnością udało się już opanować. – Wierzę, że wszystko co dzieje się w naszym życiu ma swoją głęboką przyczynę. Do zdrowia wróciłem jako inny człowiek – opowiadał Grealish. – Myślałem o wszystkim co mogłem stracić i to tak nagle. Bardzo ciężko pracowałem, żeby wrócić do formy, bo bardzo tęskniłem za futbolem. Teraz chcę stać się najlepszą wersją siebie. W siłowni jestem codziennie. Koncentruję całą moją energię na rozwoju. Stałem się silniejszy, zdrowszy.

Trzymanie się twardego postanowienia poprawy szło mu całkiem nieźle. W zeszłym sezonie Grealish poprowadził Aston Villę do zwycięstwa w play-offach i awansu do Premier League. W bieżących rozgrywkach Anglik jest natomiast najjaśniejszym punktem swojego zespołu.

Coraz więcej ekspertów zaczęło postulować powołanie go do kadry. – Grealish to przedstawiciel starej szkoły. Z getrami opuszczonymi do kostek, odważnym dryblingiem, opaską kapitańską w swoim pierwszym klubie – chwalił piłkarza Michael Cox, zastanawiając się, czy Grealish może rozwiązać problemy selekcjonera reprezentacji Anglii.

Ponoć działacze Manchesteru United byli już zdecydowani, żeby zapłacić za ofensywnego pomocnika nawet 60 milionów funtów.

„Wokół niego w Aston Villi wszystko się kręci. Ma w drużynie najwięcej goli i asyst. Najczęściej strzela na bramkę i kreuje okazje kolegom. Nikogo z AV nie faulują częściej i nawet żółtych kartek nikt nie ma więcej. Jack Grealish to na Villa Park piłkarz-instytucja, kandydat do wzięcia udziału w przyszłorocznych mistrzostwach Europy i z pewnością bohater letniego transferu do któregoś z czołowych klubów Premier League” – pisał kilka dni temu Jarosław Koliński z „Przeglądu Sportowego”.

A tu znowu wpadka.

Na razie skończyło się na kolejnej karze ze strony Aston Villi i olbrzymim kryzysie wizerunkowym. Co innego zabalować po meczu albo zrobić sobie zdjęcie z prostytutką, a co innego zadrwić sobie z pandemii, podczas gdy lekarze pracują w pocie czoła od rana do nocy, żeby tylko powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby. Brytyjskie tabloidy tak łatwo piłkarzowi nie odpuszczą. Tym bardziej, że w świecie piłkarskim niewiele się właściwie dzieje, więc każdy skandal będzie rozdrapywany do krwi. Grealish pięknie wystawił się na strzał. W jego obronie stanęło już kilku eks-piłkarzy, ale na razie ich głos utonął gdzieś wśród fali krytyki, jaka wylała się na głowę gwiazdora Aston Villi.

„Grealish musi dorosnąć. Na boisku bierze odpowiedzialność za drużynę, często dźwiga zespół na swoich barkach. Poza boiskiem musi natomiast wrócić do tego, co robił w ostatnich miesiącach. Ma zbyt wiele do stracenia” – pisał Gregg Evans z The Athletic.

Pytanie, czy dla urodzonego w 1995 roku zawodnika nie jest aby za późno na dorastanie? Grealish jest chyba niereformowalny.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 31.03.2020 13:18 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tytus_Sz
Tytus_Sz

o weszło sie obudziło 2 dni po aferze XD piszcie wiecej o wirusach

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Koronawirus i relacje na tłiterkach co który kopacz robi w domu już się dawno przejadły, to im nie przejdzie już. Teraz na tapecie są kwestie zarobkowe skórokopaczy, ale i to już „na wyczerpaniu”. Trza się w końcu za rzetelną robotę wziąć.

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM

Bo #zostańwdomu pierdolnie niebawem w Polsce albo ludzie zaczną się zabijać w domach. A niektórzy wyjdą kraść bo na życie już nie będą mieli.

Weszło
26.05.2020

Czekanie na Majeckiego i płacz za Kante. Luźne wnioski po powrocie

No i poszły konie po betonie – co prawda bez tłumu gapiów w bezpośrednim sąsiedztwie murawy, ale za to dla wielu stęsknionych głów przed telewizorami. Legia zrobiła swoje i po meczu z Miedzią zagra w półfinale Pucharu Polski, ale droga do tego momentu była dość ciekawa, więc wynotowaliśmy sobie parę luźnych wniosków po powrocie rozgrywek. […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Przerwa? I co z tego – wygląda na to, że Legia dalej jest w gazie

Nie chcemy, byście pomyśleli, że teraz – ponad dwa miesiące od ostatniego meczu Ekstraklasy – będziemy chwalić każde zagranie i nawet największego drewniaka wytłumaczymy swojskim „oj tam, oj tam”. Owszem, stęskniliśmy się za ligowcami, natomiast pudrować rzeczywistości nie zamierzamy: jak ktoś jest koślawy, to jest, przerwa nie miała większego znaczenia. Natomiast ten pierwszy mecz od […]
26.05.2020
Inne sporty
26.05.2020

Przedostatni przystanek i… nowy faworyt Orlen&Play?

Będziemy szczerzy, tak zgranego zespołu chyba jeszcze nie było. Podczas kolejnej transmisji treningów w ramach Orlen Stay&Play oglądaliśmy zmagania motocyklisty Macieja Giemzy, który mógł uczyć się od nie jednej, a dwóch osób zaangażowanych w Rocket League. Panowie szybko złapali wspólny język i udowodnili, że będą liczyć się w walce o triumf w całym turnieju.  Dotychczasowo […]
26.05.2020
Kanał Sportowy
26.05.2020

Hejt Park w dobrym składzie od 22:00 – nowa prowadząca i Ireneusz Mamrot

HejtPark w Dobrym Składzie – nowa prowadząca Monika Wądołowska i trener Arki Gdynia Ireneusz Mamrot będą odpowiadali na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy WeszłoFM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
26.05.2020
Niemcy
26.05.2020

Jaki Lewandowski, jaki Haaland? Der Klassiker miał zupełnie innego bohatera

Jeżeli ktoś się spodziewał, że starcie Borussii Dortmund z Bayernem Monachium przerodzi się w strzelecki pojedynek Erlinga Haalanda z Robertem Lewandowskim, to srodze się rozczarował. Do spektakularnej potyczki młodego wilczka ze starym wyjadaczem nie doszło, choć Norweg już w pierwszej minucie gry był blisko pokonania Manuela Neuera, lecz jego strzał z linii bramkowej wykopał przytomnie […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile punktów zdobędą gospodarze?

No, nareszcie! Czujemy już delikatne podniecenie związane z powrotem Ekstraklasy. Cieszymy się, że znów będziemy mogli zobaczyć futbol na poziomie, który nas satysfakcjonuje, ale i cieszymy się z tego, że wracamy do rozdawania nagród. Wraz z Totalizatorem Sportowym odmrażamy akcję #AleNumer, gdzie możecie zgarnąć piłki Ekstraklasy, wypasiony telewizor czy PS4 Pro.  Już jesienią było grubo. […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

LIVE: Wtorek prawie jak w Lidze Mistrzów! Legia w półfinale, klasyk dla Bayernu

W przeciwieństwie do Andrzeja Rybińskiego my liczyliśmy godziny i lata (miesiące) bez grania w Polsce, ale na szczęście już nie musimy. Już jest, już wraca! Co prawda jeszcze nie Ekstraklasa, jednak po tylu miesiącach tęsknoty nawet na pucharowe starcie Miedzi Legnica z Legią Warszawa czekamy jak na finał Ligi Mistrzów. A skoro na przystawkę przed […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Pozycję ma po bracie, technikę po tacie. Bartłomiej Wdowik, czyli z Olkusza do Ekstraklasy

Czy Olkusz to piłkarska pustynia? Można tak powiedzieć, bo z tego miasta nie wywodzi się zbyt wielu zawodników. Gdy spojrzymy na to, którzy olkuszanie grali w Ekstraklasie, znajdziemy na liście Alana Czerwińskiego, Tomasza Kulawika czy Romana Madeja. Jest jednak z nimi pewien problem. Z tego tercetu jedynie Madej był piłkarsko związany z miastem, z którego […]
26.05.2020
Blogi i felietony
26.05.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Kiedyś już o tym wspominałem, a że lubię grać w otwarte karty to do tego wracam – dostałem propozycję, by w swoim tekście poruszyć istotny moim zdaniem temat: urlopy ojcowskie. Początkowo miałem napisać artykuł w marcu, ale wówczas wybuchła epidemia i nikt nie miał do tego głowy. A teraz termin jest o tyle dobry, że […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Siatkówka w Zakladach Bukmacherskich

Siatkówka to jeden z najpopularniejszych sportów w naszym kraju. Nic dziwnego – mało jest dyscyplin, w których odnosimy aż takie sukcesy. W XXI wieku nasza kobieca kadra dwukrotnie zdobywała mistrzostwo Europy. Męska poszła jeszcze dalej – wygrała Ligę Światową, mistrzostwa Europy i dwukrotnie mistrzostwa świata. Do tego dołożyła inne medale. Kluby? Też sobie radzą. Skra, […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

„Działacze Błękitnych uczyli się rozmów transferowych. Ja byłem tego ofiarą”

Jako że powrót piłki w naszym kraju zaczyna się od Pucharu Polski, postanowiliśmy cofnąć się wspomnieniami do sezonu 2014/15, gdy rewelacyjni Błękitni Stargard Szczeciński (dziś już Błękitni Stargard) dotarli aż do półfinału, w którym dopiero po dogrywce przegrali dwumecz z Lechem Poznań. Wcześniej skromni drugoligowcy dwukrotnie upokorzyli Cracovię i wyeliminowali aż trzech rywali z I […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Łukasz Załuska: Wychodzimy na małą wojnę

– Jeśli chodzi o walory piłkarskie, Legia może nas przewyższać, ale jeżeli chcemy awansować, to nie może nas przewyższać jeśli chodzi o zaangażowanie. Od tego musimy zacząć. Wyjść i potraktować te 90 minut, a może i więcej, jako małą wojnę. Takie będzie nasze podejście. Jak nie damy z siebie absolutnie wszystkiego, to na pewno się […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Polska piłka wraca, mamy to!

Miedź Legnica i Legia Warszawa w 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski. Jeszcze sami w to do końca nie wierzymy… Jeszce to do nas trochę nie dociera… Jeszcze podszczypujemy się w redakcji, by sprawdzić, czy to prawda… I wygląda na to, że tak. WRACA PIŁKA NOŻNA W POLSCE!!! Cieszymy się jak dziecko, które po dwóch tygodniach […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Borussia wygra w Bremie? Obstawiaj Bundesligę w eWinner!

Czy coś może nam poprawić wieczór po Der Klassiker? Tak, krótka wizyta w Bremie! Mecze Werderu z Borussią Moenchengladbach są bardzo interesujące. W ostatnich pięciu pojedynkach zobaczyliśmy aż 15 goli z obydwu stron. Tym razem wróżymy równie interesujące starcie, na którym spróbujemy zarobić w eWinner. Sprawdźcie nasze podpowiedzi! Werder Brema – Borussia Moenchengladbach Ostatnie mecze […]
26.05.2020
Niemcy
26.05.2020

Wcześniej kąsał Bayern, teraz leje Borussię. Lewandowski rządzi w Klassikerach

Trzydzieści trzy razy Robert Lewandowski pojawiał się jak dotąd na boisku podczas starć Borussii Dortmund z Bayernem Monachium, znanych pod nazwą: Der Klassiker. Od jakiegoś czasu polski super-snajper stał się prawdziwym katem ekipy BVB, zwłaszcza na arenie ligowej, ale w historii tej rywalizacji napisał też piękną kartę właśnie jako napastnik Borussii, przede wszystkim za sprawą […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Matchday Boost na Bayern i Lewandowskiego w BETFAN!

Jakie są plusy przyśpieszonego zakończenia sezonu? Kolejny klasyk na przestrzeni kilku dni! Borussia Dortmund kontra Bayern Monachium, czyli Der Klassiker to mecz, który zawsze podwyższa emocje. Zwłaszcza wtedy, gdy BVB ma szansę na nadrobienie strat do lidera i powrót do walki o mistrzostwo kraju. A skoro hit, to i wysokie kursy, więc sprawdzamy, co warto […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

„Poziom polskiej i czeskiej ligi jest taki sam”

Piwa nauczył się pić dopiero w Polsce, jest przeciwnikiem gołębi, wciąż myśli o reprezentacji Czech i nie uważa, by poziom ligi czeskiej był wyższy. Weszłopolscy przepytali Martina Pospisila w ramach ankiety Weszło z butami. Zapraszamy.  Jak u ciebie na kilka dni przed powrotem ligi? Czujesz wewnętrzną ekscytację czy dzień jak co dzień? Wszyscy się cieszymy jak […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Wraca Totolotek Puchar Polski! Czy Legia znów postrzela w Legnicy?

Tak, to już dziś! Rozgrywki w Polsce zakończyły się meczami Totolotek Pucharu Polski, a teraz w nich właśnie wracamy do gry. Nie będziemy się czarować – czekaliśmy na ten moment o wiele bardziej niż na powrót Bundesligi. Także dlatego, że typowaniu naszej kopanej zawsze towarzyszą trochę większe emocje. Na co postawić w starciu Miedzi z […]
26.05.2020