post Jan Mazurek

Opublikowane 29.03.2020 15:14 przez

Jan Mazurek

Wyobraź sobie, że pracodawca nie ma szacunku do twojej pracy i przez wiele miesięcy nie wypłaca ci regularnie pensji. Tłumaczenia są różne – bo trzeba czekać na pieniądze od miasta, bo jeszcze nie teraz, bo potem, bo jutro, które jutro zastępuje nowe jutro, bo jeszcze pierdyliard różnych rzeczy. Człowiek długo zaciska zęby, czasami ubiega się swoich praw, ale generalnie godzi się na tą niestabilność i dalej pracuje. Aż w którymś momencie przychodzi gospodarczy kryzys. Pracodawca ma problem z utrzymaniem biznesu i prosi tego samego pracownika o to, żeby ten zgodził się na obcięcie swojej pensji o połowę. Tego samego pracownika, którego wcześniej kompletnie nie szanował. Można byłoby się srogo zirytować. W podobnej sytuacji znalazło się cała masa polskich piłkarzy. I to temat na dłuższą dyskusję. 

Przyszły takie czasy dla światowego futbolu, że po burzy przychodzi burza, po której przychodzi kolejna burza. Ciągle coś się dzieje, ciągle coś się zmienia, ciągle trzeba reagować. Polska piłka żyje odgórnymi przykazami lig o konieczności obniżek pensji dla piłkarzy o 50%. Początkowo wszyscy byli skonsternowani, a potem rozpętała się burza. Część zawodników się na to zgadza, część nie ma zdania, a kolejna – coraz większa – część mocno oponuje i nie zamierza schodzić z należnych sobie zakontraktowanych pieniędzy.

Jedna sprawa, to wszystkie zobowiązania finansowe, które piłkarze, jako normalni ludzie, co miesiąc muszą realizować – kredyty, czynsze, opłaty, leasingi i wszystkie inne rzeczy z kategorii obowiązków codzienności wielu, wielu, wielu ludzi w całym kraju. Ok, nie żyjemy w kolorowej bańce. Wielu piłkarzy jest przepłacanych. Wielu zarabia stanowczo za dużo. Świat piłki osiągnął finansowy zenit, ekstremum, poziom, który coraz częściej wykraczał poza granice najśmielszych wyobrażeń. Przeciętni piłkarze w słabych ligach dostają pieniądze, o których ludzie w ważniejszych społecznie zawodach mogliby tylko pomarzyć i to woła o pomstę do nieba, ale cholera, czy to ich wina? No, absolutnie nie. Taki jest rynek, takie są jego zasady i warunki, a skoro im sprzyjają, to czemu mieliby się ich wypierać? To normalne, że każdy chce zarabiać dużo.

Nie zaglądamy do portfeli piłkarzy, nie przesądzamy, czy dla zawodnika Ekstraklasy obniżka pensji o połowę, ale tylko do buforowej bariery 10 tysięcy złotych miesięcznie, oznacza jakieś drastyczne pogorszenie warunków codziennej egzystencji, ale możemy sobie wyobrazić, że dla niektórych graczy I ligi taki sam procent obniżki, ale przy tym buforowa bariera 4 tysięcy, już taki atrakcyjny i bezpieczny nie jest. Przynajmniej nie w każdym wypadku.

I nie w sytuacji, kiedy niedługo może dojść do tego, że przy stole negocjacyjnym – odgórne zarządzenie obniżki nie jest prawnie w trybie ex cathedra, nie obejmuje wszystkich, bez dyskusji, tu i teraz – piłkarze będą musieli zasiąść przy stole z przedstawicielami klubów, które w wielu przypadkach wcześniej nie rozliczały się z nimi uczciwie. Bo przecież w tym całym rabanie, w tym całym zamieszaniu, nie możemy zapominać, że polska piłka to nie jest miejsce idylliczne. Niejeden klub ma problemy finansowe. Niejeden klub nie płaci na czas. Niejeden klub zalega z pensjami, wynagrodzeniami, bonifikatami, premiami.

Rozprawmy się z tym.

Od sierpnia do października 2018 roku Polski Związek Piłkarzy przeprowadził anonimową ankietę dotyczącą warunków zatrudnienia w klubach piłkarskich wśród piłkarzy Ekstraklasy, I ligi, II ligi i III ligi. Przeprowadzono ją na grupie 1004 respondentów. W większości Polaków (89%), ale też zawodników innych narodowości (11%). Ankietowani zostali podzieleni na pięć grup wiekowych (mniej niż 18 lat – 53 osób, 18-23 – 450 osób, 24-28 – 294 osób, 28-33 – 147 osób, powyżej 33 lat – 58 osób) i wypytani o przeróżne kwestie – o rodzaje umów, które wiąże ich z klubami, agentami, ich poglądy na mnóstwo kwestii, ale przede wszystkim – co najciekawsze – o terminowość wypłat klubów, w których zostali zatrudnieni.

Raport został nazwany „Czarną Księga Polskiego Futbolu”. Przy lekturze powstaje smutny obraz polskiej piłki. Po pierwsze wynika z niego, że 34 kluby na czterech najwyższych poziomach rozgrywkowych w Polsce nie płaci regularnie swoim zawodnikom, a poza tym problem jest znacznie szerszy. Zobaczcie sami, wybraliśmy kilka najciekawszych fragmentów:

„W pytaniu „czy klub, w którym masz obecnie kontrakt, wypłaca zawsze wynagrodzenie w terminie?” 32,77% ankietowanych udzieliło odpowiedzi przeczącej. Spośród wszystkich ankietowanych największy odsetek odpowiedzi „nie” padł wśród piłkarzy występujących w 2 Lidze (43,9%), zaś najmniejszy w Ekstraklasie (10,06%). Jeśli przyjrzymy się poszczególnym ligom, to wewnątrz nich największy odsetek zawodników, którym obecny klub nie wypłaca zawsze wynagrodzenia w terminie, znajduje się w 2 Lidze (52,75%). Lepiej sytuacja wygląda w 1 Lidze, gdzie takich odpowiedzi udzieliło 33,44% ankietowanych. W 3 Lidze lub niższych odsetek takich odpowiedzi wyniósł 26,54%, a najkorzystniej sytuacja przedstawia się w Ekstraklasie, gdzie nieregularnych wypłat wynagrodzenia w swoim obecnym klubie doświadcza 16,5% zawodników”

„Z kolei 52,94% ankietowanych przyznało, że w ciągu ostatnich 3 lat zdarzało się, że nie dostawali swojego wynagrodzenia w terminie. W ujęciu poszczególnych lig najgorzej prezentuje się 2 Liga, w której to wystąpił największy odsetek nieterminowych wypłat. Aż 61,1% 2-ligowców przyznało, że w ciągu ostatnich 3 lat zdarzyło im się nie dostać wynagrodzenia w terminie. W przypadku 3 ligi lub niższych jest to 51,2% piłkarzy, w 1 Lidze 50,9%, a w Ekstraklasie 38,2% ankietowanych”

„Łącznie ankietowani zaznaczyli 1271 odpowiedzi, z czego 26,28% brzmiała „Zawsze dostawałem wynagrodzenie w terminie”. Nie była to jednak niestety najczęściej padająca odpowiedź, albowiem 31,55% zaznaczeń dotyczyła opcji „przynajmniej raz pojawiło się opóźnienie do 1 miesiąca”. 27,73% odpowiedzi dotyczyła opóźnień od 1 do 3 miesięcy, 9,13% opóźnień od 3 do 6 miesięcy, 2,2% opóźnień od 6 do 12 miesięcy, a 0,55% zaznaczeń to „przynajmniej raz pojawiło się opóźnienie powyżej 12 miesięcy”. 61 piłkarzy nie zaznaczyło żadnej odpowiedzi, co dało łącznie 4,8% wszystkich zaznaczeń”

„Warto przyjrzeć się poszczególnym odpowiedziom pod kątem częstotliwości występowania danego opóźnienia. W przypadku opóźnień najczęściej występujących, czyli do 1 miesiąca, 35,91% odpowiedzi to jednorazowe wystąpienie takiego opóźnienia. Opóźnienie do 1 miesiąca występowało sporadycznie w 34,16% przypadków, często w 19,15%, a notorycznie w 10,47%. W przypadku opóźnień od 1 do 3 miesięcy 37,35% to zdarzenia jednorazowe, 35,19% sporadyczne, 20,68% częste, a 6,79% to częste przypadki występowania opóźnień w wypłacie wynagrodzenia od 1 do 3 miesięcy. Przy opóźnieniach od 3 do 6 miesięcy 56,03% stanowią przypadki jednorazowe, 24,14% sporadyczne, 17,24% częste, a 2,59% notoryczne”

I tak, wiemy, że to ankieta anonimowa. Wiemy, że przeprowadzano ją półtora roku temu, a w piłce taki okres, to niekiedy wieczność. Ale jednak nie jesteśmy ślepi, głusi i nieświadomi. Taka jest rzeczywistość naszego futbolu. Kluby, na wszystkich poziomach, borykają się z problemami finansowymi, a piłkarze na tym cierpią. Nihil novi sub sole. Nic nowego pod słońcem. Nie jest tak, że wtedy – w tym diabelnym czasie między sierpniem a październikiem 2018 – był jakiś specjalny okres, kiedy faktycznie świat polskiego futbolu nie płacił na czas i można byłoby znaleźć wytłumaczenie takiego stanu rzeczy w rzeczywistości. Nie, okres, jak okres. Możemy przypuszczać, że w miarę miarodajny.

Tym bardziej że w ostatnich miesiącach mieliśmy konkretne przykłady, kiedy piłkarze nie wytrzymywali i informowali piłkarski świat o tym,  że w ich klubach nie jest dobrze.

Po pierwsze, GKS Bełchatów. Jego piłkarze długo zwlekali, zanim ujawnili, że pensji nie dostają do wielu miesięcy (Bartłomiej Bartosiak we wstrząsającej rozmowie powiedział nam, że swojej wypłaty nie widział nawet od sierpnia poprzedniego roku), ale kiedy już się zdecydowali, w klubie było już naprawdę źle, więc nie było innej drogi, żeby dochodzić swoich racji niż sprawę zwyczajnie nagłośnić.

Wtedy wydali oświadczenie, w którym poinformowali, że rozpoczynają strajk, dopóki nie zobaczą chociaż jednego wynagrodzenia z któregokolwiek miesiąca. Co można powiedzieć? Jeśli ktokolwiek w piłce dochodzi do momentu, kiedy musi strajkować, to znaczy, że jest już gorzej niż źle – jest fatalnie. Zresztą nie jest tajemnicą, że klub stoi na skraju upadku – PGE wycofało się ze sponsorowania klubu w czerwcu 2019, a jesienią nie dogadało się z władzami GKS-u, co doprowadziło do tego wielkiego kryzysu.

Wyobrażacie sobie, żeby władze tego kluby namawiali piłkarzy do obcięcia połowy swoich pensji, których ci i tak nie dostają?

Olbrzymie problemy finansowe miała też Olimpia Grudziądz, która może stanowić doskonały przykład tego, jak wygląda codzienna rzeczywistość w wielu polskich klubach. Kłótnie, niesnaski na linii władze-piłkarze, wracające jak bumerang zaległości (rok temu w lutym klub zalegał z pieniędzmi na kilka miesięcy wstecz, a w tym roku zalegał z miesięcznym opóźnieniem, ale do sprawy dochodziły jeszcze niewypłacone premie), brak hajsu w kasie, rozwiązywane kontrakty. Generalnie uwierzcie nam, że nikt tam nie chciałby teraz siąść i dowiedzieć się, że jego wynagrodzenie (i tak wątpliwe) zostanie ucięte o tak duży procent.

Opisywaliśmy to wszystko szerzej w tekście Zawirowania w Olimpii i czekanie na przelew od Lechii. Warto się zapoznać. Otwiera oczy.

A skoro już o Lechii mowa to takie dwa tweety.

Zobaczcie jak to wygląda – czołowy polski klub z dużego miejskiego ośrodka i takie powracające od lat problemy z regularną płynnością finansową. Czy musimy komukolwiek tłumaczyć, że w Lechii to nie pierwszy raz, kiedy coś jest nie tak, piłkarze nie dostają swoich wynagrodzeń, klub kręci, próbuje ciąć koszta, ale to wszystko dalej kołem żenady się toczy? Chyba nie musimy. Fakty mówią same za siebie. Piłkarze odchodzą, rozwiązują kontrakty, domagają się swoich należności, a i tak jest jak jest. I naprawdę rozmowa między gdańskim klubem a jego piłkarzami o obniżce ich pensji o 50% mogłaby być zwyczajnie żenującym spektaklem. Bo jakich niby argumentów – takich czysto ludzkich – użyłby klub, żeby wypaść przyzwoicie moralnie?

Podobnie sytuacja wygląda w Arce, tuż za rogiem, gdzie w klubie kompletnie nie ma już kasy. Tam chyba myślą teraz raczej o tym, żeby utrzymać głowę na powierzchni i nie zbankrutować, jakkolwiek karkołomne nie byłoby to zadanie, aniżeli wypłacać na czas piłkarzom pensje, bo to… w sumie byłby luksus.

A takich przykładów jest więcej i więcej. Można by je mnożyć, multiplikować, wskazywać palcami, ale to teraz drugorzędne. W tym całym zrozumiałym szaleństwie, sytuacja jest bowiem niestandardowa, trochę zapomnieliśmy, że kryzys związany z koronawirusem zastał rzeczywistość, a nie idyllę. Trąbimy, że ani uległość, ani rebelia, choć mają swoje zalety, nie są najrozsądniejszymi rozwiązaniami w sprawie 50-procentowych obniżek pensji dla piłkarzy, a zamiast tego najlepiej solidarnie usiąść przy stole, rozważyć wszystkie argumenty obu stron, wziąć pod uwagę szersze dobro piłki, ale wszystko fajnie, tylko jak zapomnieć o tym, co było wcześniej? Jak zgodzić się na obniżki, kiedy wcześniej nie dostawało się pensji? Jak zgodzić się na obniżki, kiedy wcześniej pracodawca nie szanował twojej pracy? Jak zgodzić się na obniżki, kiedy wcześniej padło tyle pustych słów, tyle pustych obietnic, tyle frazesów? No, jak?

Nie zapominajmy, że w tej całej nagonce na piłkarzy, którzy nie chcą zejść z pensji, mimo że często wcale nie schodzą do poziomu nędzy i biedy, są też takie przypadki, jak te wymienione wyżej. Przypadki, dla których ta cała sytuacja oznaczałaby kolejne finansowe ciosy. Może nawet nokautujące.

Fot. Jakub Gruca/400mm.pl

Opublikowane 29.03.2020 15:14 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rolendzik
rolendzik

https://codzienneinformacje7.blogspot.com/ – Trafili wczoraj kolejny kupon i skan jego juz na blogu! 100% skutecznosci do tej pory! DAJA SKANY DO KUPONÓW!!
Polecam bo sam gram od 7 dni ich kupony i jestem na plus juz 8200zł. Kupon na dzis juz maja dostepny!

Criticball
Criticball

Kluby, które nie płacą po prostu powinny zbankrutować i zaczynać (wedle zasług dla polskiej piłki) od IV ligi, albo od B-klasy. To wina PZPN, że daje licencje mimo takiego stanu rzeczy.

Generalnie, w mojej opinii piłkarze i prezesi powinni w obecnych, trudnych czasach się dogadać, ale jeśli klub ostatnio wypłacił piłkarzom wynagrodzenie za grudzień 2019, to z takim klubem piłkarz rzeczywiście nie ma o czym rozmawiać.

A może przyszedł czas na uzdrowienie polskiej piłki i w tak drastycznych przypadkach zastosowanie drastycznej metody: niech bestia zdycha? Życie ponad stan, to grzech, za który kiedyś przychodzi odpokutować.
„A kiedy przyjdzie na Ciebie czas
A przyjdzie czas na Ciebie
(…)
Lecz nagle możesz zacząć spadać w dół
To już nie to samo…”.

megozn1k
megozn1k

Szanują, nie szanują, śmieszne to jest. Ja uważam za żenujące, że piłkarze chcą 100% swojej pensji jak nie grają i nie trenują. Nie ma granka, nie ma sianka, niech się cieszą z tego 50%, bo wielu obywateli tyle szczęścia mieć nie będzie. Nie są w stanie wypełniać swoich obowiązków kontraktowych, a kasy się domagają całej. WSTYD by mi było w tej wyjątkowej sytuacji się tak zachowywać.

Kikkhull
Kikkhull

To z tym szanują, nie szanują też jest dobre, bo wiedzą które kluby nie płacą na czas, ale dalej podpisują kontrakty. Czy są ociemniali i nie wiedzą, że jak klub nie płacił, to dalej też może być tak samo? A przykład Arki jest najlepszy. Kopią się po czołach, na miejscu spadkowym, od dawna nic nie pokazują i mają pretensje, że inny też może tak starannie podchodzić do swoich obowiązków jak oni. Problemy finansowe biorą się z braku wyników. Gdyby Wisła K w swoim czasie weszła do LM, to być może nigdy by nie miała takich problemów jak teraz.

AmberMozart
AmberMozart

a teraz jeszcze im pozwolili na większe zaległości. jak dla mne mieisąc zaległości to -10 punktów i chuj. aż się nauczą. gra w lidze nie ejst obowiązkiem. jak nie potrafią prowadzić biznesu, to wypad z salonów.

Kikkhull
Kikkhull

Te odgórne rozporządzenia i tak nie mają szans, bo nie można komuś nie wypłacić kontraktu, chyba, że zrobi to się zgodnie z prawem. Nie wiem po co, to bicie piany. PZPN może co najwyżej zmienić przepisy licencyjne i łagodniej podejść do klubów. Kluby mogą same negocjować z piłkarzami, chyba nie są to dzieci, którym trzeba pomagać jak przejść przez pasy. Po to mają prawników i kalkulatory.

Andrzej Dudziarz
Andrzej Dudziarz

Ja wciąż mam bekę z tego, że weszlaki myślą, że jakaś 50% obniżka jest legalna xD

Pracownik (piłkarz) podpisał umowę z firmą (klubem) – a tu jakaś z dupy organizacja (PZPN) staje ponad prawem i wydaje uchwałę, że można obniżyć pensje o połowę xD Ma to tyle mocy prawnej, co dzieci w piaskownicy xD

Prawnicy tylko zacierają ręce, bo kluby będą masowo przegrywać procesy 🙂

kotkameleon
kotkameleon

„Taki jest rynek, takie są jego zasady i warunki (…).”
Z tego co wiem, ludzie pracujący w supermarketach otrzymywali pensje na czas, bo taki jest rynek. Piłkarze wybrali sobie taki a nie inny zawód, z dobrodziejstwem inwentarza. Z reguły jest szansa dużo zarobić, ale zdarzają się zonk-i, bo: „Taki jest rynek, takie są jego zasady i warunki (…).”
Doprawdy ciężko jest zrozumieć logikę ludzi, którzy nie rozumieją prostej reguły, że jak pracodawca zbankrutuje, to sobie piłkarze będą mogli biegać po sądach i tyle im zostanie. Zlicytują stadion, wezmą piłki do domu? Ale trudno od przeciętnego piłkarza wymagać logiki, bo z reguły ich IQ nie jest wysokich lotów. Dodając do tego grupkę doradców, można zrozumieć postawę: Mnie się należy. Jednym się należy 500+, drugim czternastki, a trzecim niebotyczne pensje.
Powiedzmy też o czymś o wiele ważniejszym niż rynku, jego zasadach oraz warunkach. Powiedzmy coś o życiu i jego obecnych realiach. O świecie który staje na głowie, o chorobach i śmierci. Powiedzmy coś o solidarności społecznej.
Ale ok, ten świat od zawsze dzielił się na plebs i na wierchuszkę. Jak dla mnie piłkarze mogą dalej żyć w swojej bańce niczym Maria Antonina i jak dla mnie tak samo mogą skończyć. Oczywiście symbolicznie, na miarę naszych czasów, czyli na gilotynie ostracyzmu.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Ja życzę wszystkim by polskie kluby upadły i zachłanni piłkarze nie dostali ani zasranego grosza. Tak jak wyżej napisano, w sytuacji takiej tragedii, w obliczu śmierci wielu osób, nieuniknionego dramatu tysięcy rodzin które nie będą miały środków do życia, w sytuacji gdy brakuje pieniędzy na podstawowe medyczne zaopatrzenie chciwe gnidy pokroju rzeźniczaka którzy śpią na pieniądzach będą jeszcze szczekać że im się należy. Chore środowisko, chorzy ludzie oderwani od rzeczywistości, pluje na ciebie rzeźniczak i tobie podobnym, jesteście gnidami.

Weszło
26.05.2020

Czekanie na Majeckiego i płacz za Kante. Luźne wnioski po powrocie

No i poszły konie po betonie – co prawda bez tłumu gapiów w bezpośrednim sąsiedztwie murawy, ale za to dla wielu stęsknionych głów przed telewizorami. Legia zrobiła swoje i po meczu z Miedzią zagra w półfinale Pucharu Polski, ale droga do tego momentu była dość ciekawa, więc wynotowaliśmy sobie parę luźnych wniosków po powrocie rozgrywek. […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Przerwa? I co z tego – wygląda na to, że Legia dalej jest w gazie

Nie chcemy, byście pomyśleli, że teraz – ponad dwa miesiące od ostatniego meczu Ekstraklasy – będziemy chwalić każde zagranie i nawet największego drewniaka wytłumaczymy swojskim „oj tam, oj tam”. Owszem, stęskniliśmy się za ligowcami, natomiast pudrować rzeczywistości nie zamierzamy: jak ktoś jest koślawy, to jest, przerwa nie miała większego znaczenia. Natomiast ten pierwszy mecz od […]
26.05.2020
Inne sporty
26.05.2020

Przedostatni przystanek i… nowy faworyt Orlen&Play?

Będziemy szczerzy, tak zgranego zespołu chyba jeszcze nie było. Podczas kolejnej transmisji treningów w ramach Orlen Stay&Play oglądaliśmy zmagania motocyklisty Macieja Giemzy, który mógł uczyć się od nie jednej, a dwóch osób zaangażowanych w Rocket League. Panowie szybko złapali wspólny język i udowodnili, że będą liczyć się w walce o triumf w całym turnieju.  Dotychczasowo […]
26.05.2020
Kanał Sportowy
26.05.2020

Hejt Park w dobrym składzie od 22:00 – nowa prowadząca i Ireneusz Mamrot

HejtPark w Dobrym Składzie – nowa prowadząca Monika Wądołowska i trener Arki Gdynia Ireneusz Mamrot będą odpowiadali na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy WeszłoFM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
26.05.2020
Niemcy
26.05.2020

Jaki Lewandowski, jaki Haaland? Der Klassiker miał zupełnie innego bohatera

Jeżeli ktoś się spodziewał, że starcie Borussii Dortmund z Bayernem Monachium przerodzi się w strzelecki pojedynek Erlinga Haalanda z Robertem Lewandowskim, to srodze się rozczarował. Do spektakularnej potyczki młodego wilczka ze starym wyjadaczem nie doszło, choć Norweg już w pierwszej minucie gry był blisko pokonania Manuela Neuera, lecz jego strzał z linii bramkowej wykopał przytomnie […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile punktów zdobędą gospodarze?

No, nareszcie! Czujemy już delikatne podniecenie związane z powrotem Ekstraklasy. Cieszymy się, że znów będziemy mogli zobaczyć futbol na poziomie, który nas satysfakcjonuje, ale i cieszymy się z tego, że wracamy do rozdawania nagród. Wraz z Totalizatorem Sportowym odmrażamy akcję #AleNumer, gdzie możecie zgarnąć piłki Ekstraklasy, wypasiony telewizor czy PS4 Pro.  Już jesienią było grubo. […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

LIVE: Wtorek prawie jak w Lidze Mistrzów! Legia w półfinale, klasyk dla Bayernu

W przeciwieństwie do Andrzeja Rybińskiego my liczyliśmy godziny i lata (miesiące) bez grania w Polsce, ale na szczęście już nie musimy. Już jest, już wraca! Co prawda jeszcze nie Ekstraklasa, jednak po tylu miesiącach tęsknoty nawet na pucharowe starcie Miedzi Legnica z Legią Warszawa czekamy jak na finał Ligi Mistrzów. A skoro na przystawkę przed […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Pozycję ma po bracie, technikę po tacie. Bartłomiej Wdowik, czyli z Olkusza do Ekstraklasy

Czy Olkusz to piłkarska pustynia? Można tak powiedzieć, bo z tego miasta nie wywodzi się zbyt wielu zawodników. Gdy spojrzymy na to, którzy olkuszanie grali w Ekstraklasie, znajdziemy na liście Alana Czerwińskiego, Tomasza Kulawika czy Romana Madeja. Jest jednak z nimi pewien problem. Z tego tercetu jedynie Madej był piłkarsko związany z miastem, z którego […]
26.05.2020
Blogi i felietony
26.05.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Kiedyś już o tym wspominałem, a że lubię grać w otwarte karty to do tego wracam – dostałem propozycję, by w swoim tekście poruszyć istotny moim zdaniem temat: urlopy ojcowskie. Początkowo miałem napisać artykuł w marcu, ale wówczas wybuchła epidemia i nikt nie miał do tego głowy. A teraz termin jest o tyle dobry, że […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Siatkówka w Zakladach Bukmacherskich

Siatkówka to jeden z najpopularniejszych sportów w naszym kraju. Nic dziwnego – mało jest dyscyplin, w których odnosimy aż takie sukcesy. W XXI wieku nasza kobieca kadra dwukrotnie zdobywała mistrzostwo Europy. Męska poszła jeszcze dalej – wygrała Ligę Światową, mistrzostwa Europy i dwukrotnie mistrzostwa świata. Do tego dołożyła inne medale. Kluby? Też sobie radzą. Skra, […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

„Działacze Błękitnych uczyli się rozmów transferowych. Ja byłem tego ofiarą”

Jako że powrót piłki w naszym kraju zaczyna się od Pucharu Polski, postanowiliśmy cofnąć się wspomnieniami do sezonu 2014/15, gdy rewelacyjni Błękitni Stargard Szczeciński (dziś już Błękitni Stargard) dotarli aż do półfinału, w którym dopiero po dogrywce przegrali dwumecz z Lechem Poznań. Wcześniej skromni drugoligowcy dwukrotnie upokorzyli Cracovię i wyeliminowali aż trzech rywali z I […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Łukasz Załuska: Wychodzimy na małą wojnę

– Jeśli chodzi o walory piłkarskie, Legia może nas przewyższać, ale jeżeli chcemy awansować, to nie może nas przewyższać jeśli chodzi o zaangażowanie. Od tego musimy zacząć. Wyjść i potraktować te 90 minut, a może i więcej, jako małą wojnę. Takie będzie nasze podejście. Jak nie damy z siebie absolutnie wszystkiego, to na pewno się […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Polska piłka wraca, mamy to!

Miedź Legnica i Legia Warszawa w 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski. Jeszcze sami w to do końca nie wierzymy… Jeszce to do nas trochę nie dociera… Jeszcze podszczypujemy się w redakcji, by sprawdzić, czy to prawda… I wygląda na to, że tak. WRACA PIŁKA NOŻNA W POLSCE!!! Cieszymy się jak dziecko, które po dwóch tygodniach […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Borussia wygra w Bremie? Obstawiaj Bundesligę w eWinner!

Czy coś może nam poprawić wieczór po Der Klassiker? Tak, krótka wizyta w Bremie! Mecze Werderu z Borussią Moenchengladbach są bardzo interesujące. W ostatnich pięciu pojedynkach zobaczyliśmy aż 15 goli z obydwu stron. Tym razem wróżymy równie interesujące starcie, na którym spróbujemy zarobić w eWinner. Sprawdźcie nasze podpowiedzi! Werder Brema – Borussia Moenchengladbach Ostatnie mecze […]
26.05.2020
Niemcy
26.05.2020

Wcześniej kąsał Bayern, teraz leje Borussię. Lewandowski rządzi w Klassikerach

Trzydzieści trzy razy Robert Lewandowski pojawiał się jak dotąd na boisku podczas starć Borussii Dortmund z Bayernem Monachium, znanych pod nazwą: Der Klassiker. Od jakiegoś czasu polski super-snajper stał się prawdziwym katem ekipy BVB, zwłaszcza na arenie ligowej, ale w historii tej rywalizacji napisał też piękną kartę właśnie jako napastnik Borussii, przede wszystkim za sprawą […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Matchday Boost na Bayern i Lewandowskiego w BETFAN!

Jakie są plusy przyśpieszonego zakończenia sezonu? Kolejny klasyk na przestrzeni kilku dni! Borussia Dortmund kontra Bayern Monachium, czyli Der Klassiker to mecz, który zawsze podwyższa emocje. Zwłaszcza wtedy, gdy BVB ma szansę na nadrobienie strat do lidera i powrót do walki o mistrzostwo kraju. A skoro hit, to i wysokie kursy, więc sprawdzamy, co warto […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

„Poziom polskiej i czeskiej ligi jest taki sam”

Piwa nauczył się pić dopiero w Polsce, jest przeciwnikiem gołębi, wciąż myśli o reprezentacji Czech i nie uważa, by poziom ligi czeskiej był wyższy. Weszłopolscy przepytali Martina Pospisila w ramach ankiety Weszło z butami. Zapraszamy.  Jak u ciebie na kilka dni przed powrotem ligi? Czujesz wewnętrzną ekscytację czy dzień jak co dzień? Wszyscy się cieszymy jak […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Wraca Totolotek Puchar Polski! Czy Legia znów postrzela w Legnicy?

Tak, to już dziś! Rozgrywki w Polsce zakończyły się meczami Totolotek Pucharu Polski, a teraz w nich właśnie wracamy do gry. Nie będziemy się czarować – czekaliśmy na ten moment o wiele bardziej niż na powrót Bundesligi. Także dlatego, że typowaniu naszej kopanej zawsze towarzyszą trochę większe emocje. Na co postawić w starciu Miedzi z […]
26.05.2020