post Avatar

Opublikowane 27.03.2020 14:49 przez

redakcja

— To, co mnie najbardziej boli, gdzie czuję niepewność, to jak ten cały koronawirus wpłynie na mentalność. Na umiejętność zarządzania klubami sportowymi w Polsce. Dzisiejsza sytuacja, po 8-9 dniach, jest wręcz podbramkowa. Kluby na kolanach piszą jakieś uchwały dotyczące redukcji pensji piłkarzy, chcą żeby PZPN im je zatwierdzał. Widzę dużą nerwowość, która pokazuje, że zarządzanie jest przypadkowe. Ja zaczynam rozumieć, dlaczego nasze kluby są tak słabe na arenie międzynarodowej. To mnie przeraża – nie ma żadnej idei, wizji tworzenia drużyny na dłuższy okres. Żyje się z dnia na dzień — mówił Zbigniew Boniek w rozmowie z Wojciechem Pielą na antenie Weszło FM. Z prezesem PZPN porozmawialiśmy o szczegółach ogłoszonego dziś pakietu pomocowego dla polskich klubów.

Jakie z pana perspektywy są najważniejsze założenia pakietu pomocowego?

— Ma pan cały pakiet przed sobą, także wydaje mi się, że cokolwiek tutaj powiedzieć, to wszystko jest jasne i klarowne. Polski Związek Piłki Nożnej prowadzi rozsądną politykę, wprowadza wiele programów od siedmiu lat, ale potrafił też w tym czasie wygenerować nieco nadwyżki, której nie reinwestował w niepotrzebne rzeczy, tylko starał się mieć trochę kasy na czarną godzinę. Różne rzeczy mogły się przecież zdarzyć. Mogliśmy nie pojechać na mistrzostwa Europy, na mistrzostwa świata, a to by powodowało, że budżet by się obniżał. Oczywiście nikt nie myślał o koronawirusie. Ale tak się stało, że dzięki naszej mądrej polityce mieliśmy nieco pieniędzy na górce. Mogliśmy więc dzisiaj pokazać klubom, jak chcemy je zainwestować w momencie, gdy wystartują rozgrywki 2020/21 i w pewnych kwestiach – jak Pro Junior System – kiedy rozgrywki 2019/20 się skończą. Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że liczymy na światełko w tunelu wcześniej niż później i będzie można zacząć grać. Bo jeśli się okaże, że przez koronawirusa nie będziemy mogli grać przez rok-dwa, to nie ma takiego planu, który mógłby klubom pomóc.

Intryguje nas punkt, który pojawia się przy klubach ekstraklasy, odnośnie tych 30 milionów złotych dofinansowania. Apel, by te pieniądze rozdysponować z myślą o ciągłości szkolenia, o akademiach.

— Tych 30 milionów na pewno nie będzie dotyczyło bieżących wypłat piłkarzy, bo nie to jest naszym zadaniem. My na razie czekamy w ogóle, co się stanie z rozgrywkami, czy je zakończymy, czy nie. Kiedy je zakończymy. Czy będziemy zmuszeni rozstrzygać przy zielonym stoliku, czego bardzo chciałbym uniknąć. Nigdy takie rozstrzygnięcia wszystkich nie zadowolą. Zobaczymy, co się stanie, w jakich formatach kolejne rozgrywki wystartują. Tych 30 milionów jest między innymi po to, że jakby się zmienił format, ekstraklasa będzie zabezpieczona, by kluby nie musiałby tracić pieniędzy, gdyby nagle pojawiła się większa liczba drużyn. Poza tym chcemy przekazać tę kwotę klubom na wzmocnienie opłat dla akademii, dla trenerów młodzieżowych i tak dalej. My nie jesteśmy od tego, żeby dofinansowywać kluby, spółki akcyjne, jeśli chodzi o ich działalność piłkarstwa profesjonalnego. To nie leży po naszej stronie.

Zamierzacie jakoś sprawdzać, czy te pieniądze nie idą na transfery przykładowych „starych Słowaków”, a faktycznie na utrzymanie ciągłości szkolenia?

— Niech się pan nie martwi, na pewno.

Program jest dość kompleksowy, jest w nim mowa o piłce kobiecej, o rozgrywkach od III ligi w dół…

— Proszę zauważyć, że w programie nie poruszyliśmy tylko futsalu, który uważamy za ważną, sympatyczną gałąź. Tutaj będziemy mieli jednak nieco czasu, by się sprawie przyjrzeć i futsalowi również pomóc. Natomiast pewnych sportów związanych z piłką nożną – jak choćby piłka plażowa – nie dotykaliśmy, co nie znaczy, że się nad tym nie pochylimy. Natomiast na dzień dzisiejszy chcieliśmy dać klubom wizję, na co mogą liczyć, gdyby rozgrywki 2020/21 zaczęły się w terminie. Gdzie możemy im pomóc, co z Pro Junior System w tym roku. Nie zapominajmy, że mamy PJS od ekstraklasy do III ligi w tym roku i właściwie dzisiaj zawieszamy rozgrywki. Jakbyśmy chcieli, to moglibyśmy z kwoty 18 milionów zatrzymać 7 milionów, bo taka jest wartość meczów, jakie się nie odbędą. Natomiast jest to wiadomość do wszystkich partnerów, sponsorów, Ekstraklasy, że my jako PZPN nie odciągamy sobie tej kwoty, której się nie ugrało na boisku. Przeciwnie – w tym nadzwyczajnym czasie solidaryzujemy się i wypłacimy klubom wszystko. A poza tym jeszcze 3,5 miliona dopłacimy tym klubom, które na dzień dzisiejszy nie są na premiowanych pozycjach. W I lidze każdemu damy po 120 tysięcy, w II lidze po 100, a w III po 40 tysięcy.

To, co mnie najbardziej boli, gdzie czuję niepewność, to jak ten cały koronawirus wpłynie na mentalność. Na umiejętność zarządzania klubami sportowymi w Polsce. Dzisiejsza sytuacja, po 8-9 dniach, jest wręcz podbramkowa. Kluby na kolanach piszą jakieś uchwały dotyczące redukcji pensji piłkarzy, chcą żeby PZPN im je zatwierdzał. Widzę dużą nerwowość, która pokazuje, że zarządzanie jest przypadkowe. Ja zaczynam rozumieć, dlaczego nasze kluby są tak słabe na arenie międzynarodowej. To mnie przeraża – nie ma żadnej idei, wizji tworzenia drużyny na dłuższy okres. Żyje się z dnia na dzień Mam nadzieję, że kluby wyciągną wnioski, zresetują się w tym okresie i wypracują koncepcję budowania piłki, ale też mocne podstawy finansowe, bo bez tego nie ma żadnej działalności.

A co z piłką młodzieżową? Niektórzy zastanawiają się, czy najmniejsze szkółki tam, gdzie nie ma seniorskich drużyn nie ucierpią. Czy im PZPN zamierza jakoś pomóc?

— Za mojej kadencji wszsytkie kluby młodzieżowe nie wnoszą żadnych opłat za grę w rozgrywkach. Wszystkie kluby młodzieżowe mogły przystąpić do programu certyfikacji, pracować według określonych standardów. Dzisiaj zwolniliśmy wszystkie kluby z opłat ryczałtowych przez okres jednego roku, a wszystkie pieniądze, czyli ponad 2,5 miliona, każdy wojewódzki związek przeznaczy na kluby młodzieżowe w swoim regionie.

Czy PZPN zamierza wypracować odgórne założenia, o ile kluby powinny procentowo „zejść” z kontraktów? Zalecenia w związku z tym, jak piłkarze powinni się ustosunkować do całej sytuacji? Czy pozostawiacie to wyłącznie w gestii klubów, by dogadali się ze swoimi pracownikami?

— Tworzenie na siłę specuchwały, która pozwoliłaby klubom obniżać wypłaty zawodnikom jest nie na miejscu. My nie możemy podejmować uchwał oderwanych od rzeczywistości. Każdy klub ma dziś prawo obniżyć pensje swoim piłkarzom, bo w 99% piłkarze mają umowy cywilnoprawne. Każdy, kto jest na umowie cywilnoprawnej, jeżeli nie świadczy usług, to może mieć i obniżoną pensję, i przede wszystkim mieć rozwiązany kontrakt. Nie chcemy do tego dojść. Sytuacja jest zagmatwana. Ja się przede wszystkim zastanawiam, dlaczego klubom tak bardzo zależy na tej ustawie. Jakbym był piłkarzem, gdybym do dnia dzisiejszego dostał od klubu wszystkie pieniądze i klub zwrócił się do mnie, że musi mi na trzy miesiące obniżyć wypłatę o 50%, bo chce przetrwać, bo chce zapłacić pani, która mi pierze majtki po treningu, facetowi, który kosi trawę, to bym był pierwszym, który powie: „tak”. Nie do końca rozumiem kluby, które boją się twarzą w twarz stanąć z piłkarzami. Większość klubów ma takie zaległości, że piłkarze im nie uwierzą, że redukcja wynagrodzeń spowoduje egzekucję tych wynagrodzeń. Natomiast z drugiej strony jeśli to prawda, że jeden klub, który płacił piłkarzom wszystkie pieniądze od A do Z, zwrócił się do nich, że chce im na trzy miesiące obniżyć pensje, a oni odpowiedzieli, że ich ten problem nie interesuje… Że to ich kontrakty i muszą być w stu procentach wypłacone…

No jest to krótkowzroczne myślenie. Natomiast przechodząc dalej, myśli pan, że jest szansa, by dokończyć rozgrywki w lipcu-sierpniu i sprawić, by ten kolejny sezon był lekko „wynaturzony”, czy jeśli nie uda się tego zrobić do końca czerwca, według obecnych przepisów UEFA, to po prostu trzeba będzie zamknąć ten rozdział?

— My kończymy rozgrywki 28 czerwca. Jak do 28 czerwca nie zakończymy rozgrywek, to zostaje tabela w takiej postaci, w jakiej była do 28 czerwca. Jeśli byłaby taka możliwość, by od lipca grać w piłkę, to nie wykluczam, że może zrobilibyśmy tylko play-offs w I i II lidze, żeby było sprawiedliwie. Nie wykluczam też dokończenia Pucharu Polski, bo to kwestia półtora tygodnia. Ale to tylko teoria. Dosłownie dwa tygodnie temu był mecz Legia – Piast na Ł3, pełno ludzi. Po dwóch tygodniach mamy inną rzeczywistość. Ja nie wiem, co będzie się działo za dwa tygodnie.

Nie wierzy pan w to, że ekstraklasa może dokończyć sezon w lipcu?

— To mi się wydaje niemożliwe, bo nie wiem, jakie potem byłyby zasady eliminacji, awansów do europejskich pucharów. Dziś nie ma takich wytycznych. Poza tym proszę wziąć pod uwagę fakt, że niektóre kontrakty wygasają 30 czerwca. Licencje klubów wygasają 30 czerwca. Musiałaby więc być jakaś odgórna decyzja FIFA, UEFA. Piłkarze są ubezpieczeni do pewnego czasu. To jest tyle problemów… Uważam, że puchary europejskie mogłyby się nawet i w lipcu skończyć. To tak wielka kasa dla piłki, dla UEFA. Natomiast nie wierzę w to, żeby do lipca były przeciągane rozgrywki ligowe. Mogę się mylić, ale nie wierzę.

Rozmawialiśmy nieco o kontraktach, o problemach klubów z wypłacalnością. W programie pojawiły się także i te kwestie – przesunięcie ostatecznych terminów spłaty zobowiązań, że piłkarz nie może rozwiązać kontraktu, jeśli nie ma płacone, po dwóch miesiącach, tylko po czterech…

— Tak, jasne. Ale piłkarze mogą spać spokojnie. Jeśli zawodnik nie dostaje pieniędzy przez cztery miesiące, to to nie jest sytuacja normalna i ja nie rozumiem klubu, który do niej dopuszcza. Ale piłkarz i tak wie, że na koniec te pieniądze odbierze, nawet jak po czterech miesiącach jednostronnie rozwiąże kontrakt. Bo te pieniądze cały czas pozostają w rubryce z zaległościami klubu i w kolejnym procesie licencyjnym musi on wykazać, że ten dług w stosunku do zawodnika spłacił. Oczywiście, idziemy trochę na rękę klubom. Ale żeby one sobie nie pomyślały, że teraz mogą jeszcze bardziej hulać i robić jakąś wirtualną księgowość, zatrudniać piłkarzy do niczego im niepotrzebnych.

Będzie wzmożona kontrola?

— My nie jesteśmy od tego, by tylko nadzorować i sprawdzać. Chcemy budować piłkę, tworzyć dla niej koncepcje, plany. PZPN nie jest od tego, żeby wyłącznie sprawdzać spółkę jakiegoś faceta i szperać, czy on przypadkiem nie oszukuje. Są pewne zasady, pewne kryteria, które powodują, że możemy na pewne rzeczy spojrzeć. Natomiast to jest kwestia kultury zarządzania firmą przez jej właścicieli. To nie jest do końca nasza sprawa. Przykre to, ale mam nadzieję, że ten kryzys zmieni mentalność. Zaczniemy myśleć na kilka miesięcy, lat do przodu. Nie tylko tu i teraz. „Mamy słabego lewego obrońcę? Jedziemy, kupujemy, szybko, już. Tu proponują nam tego. A jak on gra? Nie wiem, nie widziałem go nigdy, ale bierzemy”. Tak nie można funkcjonować.

Rozmawiał WOJCIECH PIELA

fot. FotoPyK

Opublikowane 27.03.2020 14:49 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
AmberMozart
AmberMozart

nawet wyjątkowo ma rację,. tylko nie tyczy się to wyłacznie klubów, a ogółu polskich przedsiębiorstw. wiele z nich jeszcze nei zaczęło przynosić strat, a już kombinują jak obcinac pensje. zupełnie, jakby tylko czekali na pretekst. najwyraxniej największą zmorą polskich firm nie sa obroty, nie jest konkurencja, czy zmartwienie jak wbić się na nowy rynek. największa olączką jest, ze ich pracownicy w ogóle śmią chciec pieniądza, zamaist robić dla nich za wpis do CV.
bo o tym, że nasze kluby zarządzane sa wyjątkowo chujowo to wiemy nie od dziś. prawie wszystkie żyją tylko na zasadzie – dostac przelew (od miasta, od c+, z transferu) – wydać byle jak – czekac na kolejny przelew. zero planowania i myślenia długofalowego. ba! zero myślenia nawet na miesiąc do przodu.

tss
tss

Jesteś debilem i widać, że z prowadzeniem firmy, albo w ogóle z zarządzaniem miałeś w życiu tyle wspólnego co z prowadzeniem bolidu F1. Oczywiście najlepiej wiesz co dzieje się w polskich firmach – naturalnie przecież że restauracje, hotele, usługi, firmy z ich łańcucha dostaw, firmy transportowe jeszcze wcale nie zaczęły przynosić strat. Jak można myśleć o stratach skoro firma nie pracuje, prawda? Idiota jebany.

Lelumpolelum
Lelumpolelum

Normalne, walka klasowa trwa, a teraz się zaostrzy.

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

No dobra – pewnie zbiorę sporo minusów, ale wydaje mi się, że Bońkowi, człowiekowi który potrafi być absolutnie koszmarny w tej swojej megalomanii, nie dopuszczania ludzi do głosu, nie słuchający nikogo, kochający samego siebie i swój głos, i często opowiadający dramatyczne populizmy, trzeba oddać jedno – idzie teraz na ostro z klubami i ich „włodarzami”. Nie wiem co nim kieruje, czy jakiś osobisty interes, czy podoba się sam sobie w takim bezwzględnym wydaniu, ale tu akurat ma rację. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś inny, bez jego niezależności finansowej i świadomości swojej pozycji, w takich czasach nie mięknie i nie zaczyna przepuszczać totalnych głupot. Kto? Koźmiński? Posłuchałem kilka wywiadów – facet próbuje tonować, dyplomacić, co skończy się tym, że wejdą mu wszyscy na głowę. To co w Bońku drażniło na co dzień, w czasach kryzysu może okazać się atutem. Umówmy się – w zdecydowanej większości polski futbol klubowy to absolutny rak i to pod każdym względem. Współczuję każdemu kto straci, niezależnie jaki zawód wykonuje, piłkarzom w dużej części również, zwłaszcza tym normalnym. Ale jeśli teraz, przy tej okazji, kluby nie padna na pysk jak alkoholik, któremu wiecznie pomaga współuzależniona i poniewierana żona, to już nie wiem, co im może pomóc. Jeśli „włodarze” nie zejdą na dno, odcięci od miejskich kroplówek, które są totalna patologią, nie wrócą na poziom pół-amatorski licząć od ESY w dół, to możemy sobie siedzieć i czekać na kolejne sezony, w których będą biły nas z całym szacunkiem coraz większe futbolowe dziady.

Gorzej że może skończy się tez tak, że Boniek sie popuszy w mediach, a i tak podatnik znów wleje w to bagno kolejne tiry tym razem dodrukowanej kasy.

Radi
Radi

Bardzo cyniczne podejście Bońka – większość przychodów PZPN bazuje na reprezentacji Polski (m.in. transmisje TV, sponsoring, bilety), która składa się z zawodników „wyprodukowanych” przez te źle zarządzane kluby. To, że te pieniądze zostają na koncie PZPN zamiast być rozdystrybuowane do klubów nie jest wielkim powodem do dumy.
Związek sam nic nie produkuje , Boniek umywa ręce od wszelkiej odpowiedzialności za słaby stan szkolenia i wyniki polskich klubów, nie inwestuje praktycznie żadnych środków, ma tylko koszty bieżącej działalności, owszem można pochwalić, że nie wydaje więcej niż zarabia, ale podstawowym zadaniem związku nie jest działalność komercyjna, generowanie zysku i powiększanie stanu konta.
Cyt. „§ 1. PZPN posiada osobowość prawną. Jest dobrowolną, samorządną i trwałą organizacją sportową działającą w oparciu o zrzeszonych w niej członków.
§ 2. PZPN może posiadać status organizacji pożytku publicznego, prowadzącej działalność w sferze upowszechniania kultury fizycznej i sportu”
No chyba, ze za główny cel statutowy przyjmiemy punkt 4 paragrafu 11 statutu PZPN: „4. ochrona interesów członków związku;” i przyjmiemy, że członkowie to pracownicy PZPN a nie zrzeszone kluby i zawodnicy.
Prezesowi najwyraźniej wydaje się, że ma jakieś wielkie osiągnięcia menadżersko-organizacyjne, prowadząc uprzywilejowaną organizację związkową. Nie twierdzę bynajmniej, że PZPN jest źle zarządzany, natomiast wypowiedź brzmi trochę jakby dawno temu „Solidarność” chwaliła się, że generuje zyski i narzekała, że a jej członkowie nie mają za co żyć i czegoś się od organizacji domagają.
Obecna sytuacja jest pierwszym poważnym sprawdzianem dla PZPN – na ile związek będzie potrafił ochronić i wesprzeć własnych członków w bardzo trudnych czasach. Piłkarzy (polscy piłkarze też są członkami PZPN) za bardzo nie wspiera jak na razie, ale to można tłumaczyć koniecznościa utrzymania przy życiu klubów (zachowanie miejsc pracy) – zobaczymy , jak to wyjdzie w praktyce.

Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Johnsson – United 13:1, Kopenhaga – United 0:1

Tylko w kategoriach cudu można traktować zaledwie jedną bramkę zdobytą przez Manchester United przez bite dwie godziny meczu z FC Kopenhagą. Fruwający między słupkami Johnsson, kilka centymetrów na ekranie wideoweryfikacji, kilka kolejnych centymetrów przy uderzeniach obijających słupek czy poprzeczkę. Duńczycy wisieli na włosku przez większą część spotkania, ale ten włosek okazał się wyjątkowo wytrzymały. Kapitulacja […]
11.08.2020
Weszło
10.08.2020

Gdy całym Bayerem próbujecie usidlić potężnego Lukaku

Gdyby filmowy Hulk był Belgiem, grał w Interze, biegał w ataku, to… Nie, właściwie nie musimy sobie tego wyobrażać. Wystarczy popatrzeć na grę Romelu Lukaku. Belg w starciu z Bayerem Leverkusen wyglądał jak Monster Truck z dopalaczem prędkości z gry Need for Speed. Inter przede wszystkim dzięki niemu ograł Bayer Leverkusen 2:1, choć wynik nie […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Kto powalczy o bramkę Lecha? Marko Malenica w Poznaniu

Mickey van der Hart z powodu kontuzji barku może nie być zdolny do gry nawet do końca roku, ale rywalizacja na tej pozycji zostanie zachowana. „Kolejorz” już na początku czerwca sięgnął po Filipa Bednarka, a teraz sprowadził 26-letniego Marko Malenicę. Został on wypożyczony z chorwackiego NK Osijek z opcją transferu definitywnego. Przy Bułgarskiej prowadzili intensywne […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Forsell w Stali Mielec. Czy tym razem nie spadnie z Ekstraklasy?

Jeśli nie macie w życiu lepszych zmartwień, tylko głowę zaprzątał wam scenariusz, w którym Ekstraklasa 20/21 będzie pozbawiona pewnego grubaska w środku pola z podartymi getrami i mocnym strzałem, już możecie być spokojni. Petteri Forsell zostaje z nami. Powinien bawić, ale i uczyć co najmniej przez kolejny rok. Fina ściągnęła do siebie Stal Mielec, więc […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Janicki: Prezesi I ligi podeszli do obostrzeń odpowiedzialnie. Rozegramy sezon normalnie

– W I lidze założyliśmy grupę roboczą, która zajmowała się wcielaniem tych procedur i rozmawialiśmy w niej na tematów wdrażania protokołu. Doprecyzowaliśmy pewne rzeczy, bo mieliśmy też wiele pytań od klubów typu „jeśli rzecznik jest też fotoreporterem klubu, to co z nim?”. Podstawą bezkonfliktowego i prawidłowego wprowadzania tych obostrzeń jest rozmowa. Ja byłem zbudowany reakcją […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Zagłębie dopina transfer stopera. Do Lubina ma trafić Chorwat z epizodem w Serie A

Zagłębie Lubin kończy kompletowanie kadry na nowy sezon. „Miedziowi” przez długi czas szukali stopera, ale wiele wskazuje na to, że już go znaleźli. Piłkarzem klubu z Dolnego Śląska ma zostać Lorenco Simić. To 24-letni chorwacki defensor, który związany był ostatnio z Sampdorią Genua, ale – jak się pewnie domyślacie – w Serie A to on […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Mocne przygotowania w Śląsku – tany, tany w pełnym klubie

Czasami ręce opadają nam do samiutkiej ziemi. Gdy już myśleliśmy, że takie wydarzenia jak przypadki koronawirusa wśród piłkarzy Wisły Płock i Lechii Gdańsk czy odwołanie meczu o Superpuchar Polski sprawią, iż w Ekstraklasie ponownie dojdzie do wielkiej mobilizacji, dostaliśmy brutalny cios pod żebro. Tym razem za rozumem zatęsknili we Wrocławiu. Kto konkretnie? „Zapomnieli się” zagraniczni […]
10.08.2020