post Avatar

Opublikowane 27.03.2020 14:49 przez

redakcja

— To, co mnie najbardziej boli, gdzie czuję niepewność, to jak ten cały koronawirus wpłynie na mentalność. Na umiejętność zarządzania klubami sportowymi w Polsce. Dzisiejsza sytuacja, po 8-9 dniach, jest wręcz podbramkowa. Kluby na kolanach piszą jakieś uchwały dotyczące redukcji pensji piłkarzy, chcą żeby PZPN im je zatwierdzał. Widzę dużą nerwowość, która pokazuje, że zarządzanie jest przypadkowe. Ja zaczynam rozumieć, dlaczego nasze kluby są tak słabe na arenie międzynarodowej. To mnie przeraża – nie ma żadnej idei, wizji tworzenia drużyny na dłuższy okres. Żyje się z dnia na dzień — mówił Zbigniew Boniek w rozmowie z Wojciechem Pielą na antenie Weszło FM. Z prezesem PZPN porozmawialiśmy o szczegółach ogłoszonego dziś pakietu pomocowego dla polskich klubów.

Jakie z pana perspektywy są najważniejsze założenia pakietu pomocowego?

— Ma pan cały pakiet przed sobą, także wydaje mi się, że cokolwiek tutaj powiedzieć, to wszystko jest jasne i klarowne. Polski Związek Piłki Nożnej prowadzi rozsądną politykę, wprowadza wiele programów od siedmiu lat, ale potrafił też w tym czasie wygenerować nieco nadwyżki, której nie reinwestował w niepotrzebne rzeczy, tylko starał się mieć trochę kasy na czarną godzinę. Różne rzeczy mogły się przecież zdarzyć. Mogliśmy nie pojechać na mistrzostwa Europy, na mistrzostwa świata, a to by powodowało, że budżet by się obniżał. Oczywiście nikt nie myślał o koronawirusie. Ale tak się stało, że dzięki naszej mądrej polityce mieliśmy nieco pieniędzy na górce. Mogliśmy więc dzisiaj pokazać klubom, jak chcemy je zainwestować w momencie, gdy wystartują rozgrywki 2020/21 i w pewnych kwestiach – jak Pro Junior System – kiedy rozgrywki 2019/20 się skończą. Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że liczymy na światełko w tunelu wcześniej niż później i będzie można zacząć grać. Bo jeśli się okaże, że przez koronawirusa nie będziemy mogli grać przez rok-dwa, to nie ma takiego planu, który mógłby klubom pomóc.

Intryguje nas punkt, który pojawia się przy klubach ekstraklasy, odnośnie tych 30 milionów złotych dofinansowania. Apel, by te pieniądze rozdysponować z myślą o ciągłości szkolenia, o akademiach.

— Tych 30 milionów na pewno nie będzie dotyczyło bieżących wypłat piłkarzy, bo nie to jest naszym zadaniem. My na razie czekamy w ogóle, co się stanie z rozgrywkami, czy je zakończymy, czy nie. Kiedy je zakończymy. Czy będziemy zmuszeni rozstrzygać przy zielonym stoliku, czego bardzo chciałbym uniknąć. Nigdy takie rozstrzygnięcia wszystkich nie zadowolą. Zobaczymy, co się stanie, w jakich formatach kolejne rozgrywki wystartują. Tych 30 milionów jest między innymi po to, że jakby się zmienił format, ekstraklasa będzie zabezpieczona, by kluby nie musiałby tracić pieniędzy, gdyby nagle pojawiła się większa liczba drużyn. Poza tym chcemy przekazać tę kwotę klubom na wzmocnienie opłat dla akademii, dla trenerów młodzieżowych i tak dalej. My nie jesteśmy od tego, żeby dofinansowywać kluby, spółki akcyjne, jeśli chodzi o ich działalność piłkarstwa profesjonalnego. To nie leży po naszej stronie.

Zamierzacie jakoś sprawdzać, czy te pieniądze nie idą na transfery przykładowych „starych Słowaków”, a faktycznie na utrzymanie ciągłości szkolenia?

— Niech się pan nie martwi, na pewno.

Program jest dość kompleksowy, jest w nim mowa o piłce kobiecej, o rozgrywkach od III ligi w dół…

— Proszę zauważyć, że w programie nie poruszyliśmy tylko futsalu, który uważamy za ważną, sympatyczną gałąź. Tutaj będziemy mieli jednak nieco czasu, by się sprawie przyjrzeć i futsalowi również pomóc. Natomiast pewnych sportów związanych z piłką nożną – jak choćby piłka plażowa – nie dotykaliśmy, co nie znaczy, że się nad tym nie pochylimy. Natomiast na dzień dzisiejszy chcieliśmy dać klubom wizję, na co mogą liczyć, gdyby rozgrywki 2020/21 zaczęły się w terminie. Gdzie możemy im pomóc, co z Pro Junior System w tym roku. Nie zapominajmy, że mamy PJS od ekstraklasy do III ligi w tym roku i właściwie dzisiaj zawieszamy rozgrywki. Jakbyśmy chcieli, to moglibyśmy z kwoty 18 milionów zatrzymać 7 milionów, bo taka jest wartość meczów, jakie się nie odbędą. Natomiast jest to wiadomość do wszystkich partnerów, sponsorów, Ekstraklasy, że my jako PZPN nie odciągamy sobie tej kwoty, której się nie ugrało na boisku. Przeciwnie – w tym nadzwyczajnym czasie solidaryzujemy się i wypłacimy klubom wszystko. A poza tym jeszcze 3,5 miliona dopłacimy tym klubom, które na dzień dzisiejszy nie są na premiowanych pozycjach. W I lidze każdemu damy po 120 tysięcy, w II lidze po 100, a w III po 40 tysięcy.

To, co mnie najbardziej boli, gdzie czuję niepewność, to jak ten cały koronawirus wpłynie na mentalność. Na umiejętność zarządzania klubami sportowymi w Polsce. Dzisiejsza sytuacja, po 8-9 dniach, jest wręcz podbramkowa. Kluby na kolanach piszą jakieś uchwały dotyczące redukcji pensji piłkarzy, chcą żeby PZPN im je zatwierdzał. Widzę dużą nerwowość, która pokazuje, że zarządzanie jest przypadkowe. Ja zaczynam rozumieć, dlaczego nasze kluby są tak słabe na arenie międzynarodowej. To mnie przeraża – nie ma żadnej idei, wizji tworzenia drużyny na dłuższy okres. Żyje się z dnia na dzień Mam nadzieję, że kluby wyciągną wnioski, zresetują się w tym okresie i wypracują koncepcję budowania piłki, ale też mocne podstawy finansowe, bo bez tego nie ma żadnej działalności.

A co z piłką młodzieżową? Niektórzy zastanawiają się, czy najmniejsze szkółki tam, gdzie nie ma seniorskich drużyn nie ucierpią. Czy im PZPN zamierza jakoś pomóc?

— Za mojej kadencji wszsytkie kluby młodzieżowe nie wnoszą żadnych opłat za grę w rozgrywkach. Wszystkie kluby młodzieżowe mogły przystąpić do programu certyfikacji, pracować według określonych standardów. Dzisiaj zwolniliśmy wszystkie kluby z opłat ryczałtowych przez okres jednego roku, a wszystkie pieniądze, czyli ponad 2,5 miliona, każdy wojewódzki związek przeznaczy na kluby młodzieżowe w swoim regionie.

Czy PZPN zamierza wypracować odgórne założenia, o ile kluby powinny procentowo „zejść” z kontraktów? Zalecenia w związku z tym, jak piłkarze powinni się ustosunkować do całej sytuacji? Czy pozostawiacie to wyłącznie w gestii klubów, by dogadali się ze swoimi pracownikami?

— Tworzenie na siłę specuchwały, która pozwoliłaby klubom obniżać wypłaty zawodnikom jest nie na miejscu. My nie możemy podejmować uchwał oderwanych od rzeczywistości. Każdy klub ma dziś prawo obniżyć pensje swoim piłkarzom, bo w 99% piłkarze mają umowy cywilnoprawne. Każdy, kto jest na umowie cywilnoprawnej, jeżeli nie świadczy usług, to może mieć i obniżoną pensję, i przede wszystkim mieć rozwiązany kontrakt. Nie chcemy do tego dojść. Sytuacja jest zagmatwana. Ja się przede wszystkim zastanawiam, dlaczego klubom tak bardzo zależy na tej ustawie. Jakbym był piłkarzem, gdybym do dnia dzisiejszego dostał od klubu wszystkie pieniądze i klub zwrócił się do mnie, że musi mi na trzy miesiące obniżyć wypłatę o 50%, bo chce przetrwać, bo chce zapłacić pani, która mi pierze majtki po treningu, facetowi, który kosi trawę, to bym był pierwszym, który powie: „tak”. Nie do końca rozumiem kluby, które boją się twarzą w twarz stanąć z piłkarzami. Większość klubów ma takie zaległości, że piłkarze im nie uwierzą, że redukcja wynagrodzeń spowoduje egzekucję tych wynagrodzeń. Natomiast z drugiej strony jeśli to prawda, że jeden klub, który płacił piłkarzom wszystkie pieniądze od A do Z, zwrócił się do nich, że chce im na trzy miesiące obniżyć pensje, a oni odpowiedzieli, że ich ten problem nie interesuje… Że to ich kontrakty i muszą być w stu procentach wypłacone…

No jest to krótkowzroczne myślenie. Natomiast przechodząc dalej, myśli pan, że jest szansa, by dokończyć rozgrywki w lipcu-sierpniu i sprawić, by ten kolejny sezon był lekko „wynaturzony”, czy jeśli nie uda się tego zrobić do końca czerwca, według obecnych przepisów UEFA, to po prostu trzeba będzie zamknąć ten rozdział?

— My kończymy rozgrywki 28 czerwca. Jak do 28 czerwca nie zakończymy rozgrywek, to zostaje tabela w takiej postaci, w jakiej była do 28 czerwca. Jeśli byłaby taka możliwość, by od lipca grać w piłkę, to nie wykluczam, że może zrobilibyśmy tylko play-offs w I i II lidze, żeby było sprawiedliwie. Nie wykluczam też dokończenia Pucharu Polski, bo to kwestia półtora tygodnia. Ale to tylko teoria. Dosłownie dwa tygodnie temu był mecz Legia – Piast na Ł3, pełno ludzi. Po dwóch tygodniach mamy inną rzeczywistość. Ja nie wiem, co będzie się działo za dwa tygodnie.

Nie wierzy pan w to, że ekstraklasa może dokończyć sezon w lipcu?

— To mi się wydaje niemożliwe, bo nie wiem, jakie potem byłyby zasady eliminacji, awansów do europejskich pucharów. Dziś nie ma takich wytycznych. Poza tym proszę wziąć pod uwagę fakt, że niektóre kontrakty wygasają 30 czerwca. Licencje klubów wygasają 30 czerwca. Musiałaby więc być jakaś odgórna decyzja FIFA, UEFA. Piłkarze są ubezpieczeni do pewnego czasu. To jest tyle problemów… Uważam, że puchary europejskie mogłyby się nawet i w lipcu skończyć. To tak wielka kasa dla piłki, dla UEFA. Natomiast nie wierzę w to, żeby do lipca były przeciągane rozgrywki ligowe. Mogę się mylić, ale nie wierzę.

Rozmawialiśmy nieco o kontraktach, o problemach klubów z wypłacalnością. W programie pojawiły się także i te kwestie – przesunięcie ostatecznych terminów spłaty zobowiązań, że piłkarz nie może rozwiązać kontraktu, jeśli nie ma płacone, po dwóch miesiącach, tylko po czterech…

— Tak, jasne. Ale piłkarze mogą spać spokojnie. Jeśli zawodnik nie dostaje pieniędzy przez cztery miesiące, to to nie jest sytuacja normalna i ja nie rozumiem klubu, który do niej dopuszcza. Ale piłkarz i tak wie, że na koniec te pieniądze odbierze, nawet jak po czterech miesiącach jednostronnie rozwiąże kontrakt. Bo te pieniądze cały czas pozostają w rubryce z zaległościami klubu i w kolejnym procesie licencyjnym musi on wykazać, że ten dług w stosunku do zawodnika spłacił. Oczywiście, idziemy trochę na rękę klubom. Ale żeby one sobie nie pomyślały, że teraz mogą jeszcze bardziej hulać i robić jakąś wirtualną księgowość, zatrudniać piłkarzy do niczego im niepotrzebnych.

Będzie wzmożona kontrola?

— My nie jesteśmy od tego, by tylko nadzorować i sprawdzać. Chcemy budować piłkę, tworzyć dla niej koncepcje, plany. PZPN nie jest od tego, żeby wyłącznie sprawdzać spółkę jakiegoś faceta i szperać, czy on przypadkiem nie oszukuje. Są pewne zasady, pewne kryteria, które powodują, że możemy na pewne rzeczy spojrzeć. Natomiast to jest kwestia kultury zarządzania firmą przez jej właścicieli. To nie jest do końca nasza sprawa. Przykre to, ale mam nadzieję, że ten kryzys zmieni mentalność. Zaczniemy myśleć na kilka miesięcy, lat do przodu. Nie tylko tu i teraz. „Mamy słabego lewego obrońcę? Jedziemy, kupujemy, szybko, już. Tu proponują nam tego. A jak on gra? Nie wiem, nie widziałem go nigdy, ale bierzemy”. Tak nie można funkcjonować.

Rozmawiał WOJCIECH PIELA

fot. FotoPyK

Opublikowane 27.03.2020 14:49 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
AmberMozart
AmberMozart

nawet wyjątkowo ma rację,. tylko nie tyczy się to wyłacznie klubów, a ogółu polskich przedsiębiorstw. wiele z nich jeszcze nei zaczęło przynosić strat, a już kombinują jak obcinac pensje. zupełnie, jakby tylko czekali na pretekst. najwyraxniej największą zmorą polskich firm nie sa obroty, nie jest konkurencja, czy zmartwienie jak wbić się na nowy rynek. największa olączką jest, ze ich pracownicy w ogóle śmią chciec pieniądza, zamaist robić dla nich za wpis do CV.
bo o tym, że nasze kluby zarządzane sa wyjątkowo chujowo to wiemy nie od dziś. prawie wszystkie żyją tylko na zasadzie – dostac przelew (od miasta, od c+, z transferu) – wydać byle jak – czekac na kolejny przelew. zero planowania i myślenia długofalowego. ba! zero myślenia nawet na miesiąc do przodu.

tss
tss

Jesteś debilem i widać, że z prowadzeniem firmy, albo w ogóle z zarządzaniem miałeś w życiu tyle wspólnego co z prowadzeniem bolidu F1. Oczywiście najlepiej wiesz co dzieje się w polskich firmach – naturalnie przecież że restauracje, hotele, usługi, firmy z ich łańcucha dostaw, firmy transportowe jeszcze wcale nie zaczęły przynosić strat. Jak można myśleć o stratach skoro firma nie pracuje, prawda? Idiota jebany.

Lelumpolelum
Lelumpolelum

Normalne, walka klasowa trwa, a teraz się zaostrzy.

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

No dobra – pewnie zbiorę sporo minusów, ale wydaje mi się, że Bońkowi, człowiekowi który potrafi być absolutnie koszmarny w tej swojej megalomanii, nie dopuszczania ludzi do głosu, nie słuchający nikogo, kochający samego siebie i swój głos, i często opowiadający dramatyczne populizmy, trzeba oddać jedno – idzie teraz na ostro z klubami i ich „włodarzami”. Nie wiem co nim kieruje, czy jakiś osobisty interes, czy podoba się sam sobie w takim bezwzględnym wydaniu, ale tu akurat ma rację. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś inny, bez jego niezależności finansowej i świadomości swojej pozycji, w takich czasach nie mięknie i nie zaczyna przepuszczać totalnych głupot. Kto? Koźmiński? Posłuchałem kilka wywiadów – facet próbuje tonować, dyplomacić, co skończy się tym, że wejdą mu wszyscy na głowę. To co w Bońku drażniło na co dzień, w czasach kryzysu może okazać się atutem. Umówmy się – w zdecydowanej większości polski futbol klubowy to absolutny rak i to pod każdym względem. Współczuję każdemu kto straci, niezależnie jaki zawód wykonuje, piłkarzom w dużej części również, zwłaszcza tym normalnym. Ale jeśli teraz, przy tej okazji, kluby nie padna na pysk jak alkoholik, któremu wiecznie pomaga współuzależniona i poniewierana żona, to już nie wiem, co im może pomóc. Jeśli „włodarze” nie zejdą na dno, odcięci od miejskich kroplówek, które są totalna patologią, nie wrócą na poziom pół-amatorski licząć od ESY w dół, to możemy sobie siedzieć i czekać na kolejne sezony, w których będą biły nas z całym szacunkiem coraz większe futbolowe dziady.

Gorzej że może skończy się tez tak, że Boniek sie popuszy w mediach, a i tak podatnik znów wleje w to bagno kolejne tiry tym razem dodrukowanej kasy.

Radi
Radi

Bardzo cyniczne podejście Bońka – większość przychodów PZPN bazuje na reprezentacji Polski (m.in. transmisje TV, sponsoring, bilety), która składa się z zawodników „wyprodukowanych” przez te źle zarządzane kluby. To, że te pieniądze zostają na koncie PZPN zamiast być rozdystrybuowane do klubów nie jest wielkim powodem do dumy.
Związek sam nic nie produkuje , Boniek umywa ręce od wszelkiej odpowiedzialności za słaby stan szkolenia i wyniki polskich klubów, nie inwestuje praktycznie żadnych środków, ma tylko koszty bieżącej działalności, owszem można pochwalić, że nie wydaje więcej niż zarabia, ale podstawowym zadaniem związku nie jest działalność komercyjna, generowanie zysku i powiększanie stanu konta.
Cyt. „§ 1. PZPN posiada osobowość prawną. Jest dobrowolną, samorządną i trwałą organizacją sportową działającą w oparciu o zrzeszonych w niej członków.
§ 2. PZPN może posiadać status organizacji pożytku publicznego, prowadzącej działalność w sferze upowszechniania kultury fizycznej i sportu”
No chyba, ze za główny cel statutowy przyjmiemy punkt 4 paragrafu 11 statutu PZPN: „4. ochrona interesów członków związku;” i przyjmiemy, że członkowie to pracownicy PZPN a nie zrzeszone kluby i zawodnicy.
Prezesowi najwyraźniej wydaje się, że ma jakieś wielkie osiągnięcia menadżersko-organizacyjne, prowadząc uprzywilejowaną organizację związkową. Nie twierdzę bynajmniej, że PZPN jest źle zarządzany, natomiast wypowiedź brzmi trochę jakby dawno temu „Solidarność” chwaliła się, że generuje zyski i narzekała, że a jej członkowie nie mają za co żyć i czegoś się od organizacji domagają.
Obecna sytuacja jest pierwszym poważnym sprawdzianem dla PZPN – na ile związek będzie potrafił ochronić i wesprzeć własnych członków w bardzo trudnych czasach. Piłkarzy (polscy piłkarze też są członkami PZPN) za bardzo nie wspiera jak na razie, ale to można tłumaczyć koniecznościa utrzymania przy życiu klubów (zachowanie miejsc pracy) – zobaczymy , jak to wyjdzie w praktyce.

Weszło
29.05.2020

LIVE: POWRÓT EKSTRAKLASY! Na początek Wrocław

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zespół przy Darku odetchnął. Żuraw nie ma chorego ego

– Darek robił to bardzo dobrze już jako asystent w Lechu, kiedy współpracował z Marcinem Kamińskim czy Tomkiem Kędziorą. Wiele godzin poświęcił na trening indywidualny i przygotowanie do wyzwań. Już wtedy było u niego widać pasję w tym, żeby tych młodych wprowadzać. Fundamentalne jednak jest to, czy trener potrafi rozwijać zespół, a co za tym […]
29.05.2020
Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Bartoszek: Ci, którzy odeszli z Korony, sami odłożyli rękawicę

Utrzymanie Korony Kielce? Cóż, widzieliśmy kilka łatwiejszych zadań do wykonania. Maciej Bartoszek zapewne też, a jednak jeszcze przed pandemią podjął się tej wyjątkowo trudnej misji. Po przymusowej przerwie w rozgrywkach wygląda ona na… jeszcze trudniejszą. Stan kadrowy Korony jest taki, że na stoperze testowany jest Michal Papadopoulos. Co słychać w Kielcach? Jaki jest plan na […]
28.05.2020