post Jan Mazurek

Opublikowane 24.03.2020 14:47 przez

Jan Mazurek

„De facto gralibyśmy do pierwszego zakażonego. I co? W pierwszym meczu ktoś złapałby koronawirusa i cały plan, który niemało by kosztował, poszedłby na marne”

„Krótko skomentuję: dla mnie to jest słaby pomysł, a wręcz karkołomny ”

„Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że wizja bez realizacji to halucynacja”

Duża cześć środowiska piłkarskiego bardzo mocno ocenia plan Rakowa Częstochowa na dogranie rozgrywek, ale w wielu wypowiedziach da się też zauważyć pozytywne podejście do tego, że ktoś w ogóle wychodzi z inicjatywą, pomysłem, chęcią, żeby ten sezon rozegrać do końca. O zdanie w tym temacie zapytaliśmy grupę ligowców i trenerów. Zapraszamy.  

***

Plan szerzej opisaliśmy wczoraj, a tutaj szybko go streszczamy.

I etap (10 – 14 dni)
Obowiązkowa kwarantanna w domach z możliwością wychodzenia na treningi indywidualne realizowane na terenie Klubu. Całe zaopatrzenie dla zawodników oraz ich rodzin będzie realizowane przez Klub. W tym samym czasie w hotelach byłaby przeprowadzana kwarantanna obsługi hotelowej. Po tym etapie powinny zostać wykonane badania na obecność koronawirusa. Testy miałby zostać zakupione na rynku komercyjnym, poza granicami naszego kraju. W przypadku wystąpienia koronawirusa u jednego z piłkarzy, projekt byłby kontynuowany pod warunkiem, że nie miał on kontaktu z innymi osobami z klubu. Przy wykryciu koronowirusa u większej liczby osób projekt byłby przerywany.

II etap (14 dni)
Zgrupowanie piłkarskie przygotowujące poszczególne zespoły do rozegrania pozostałych kolejek PKO Ekstraklasy. Pełna izolacja drużyny na terenie hotelu. W przypadku wystąpienia koronowirusa u którejś z osób przebywających w jednym z hoteli, projekt byłby przerywany.

III etap (6 kolejnych tygodni)
Wznowienie rozgrywek PKO Ekstraklasy. Każda drużyna rozegra średnio dwa mecze w tygodniu. W przypadku wystąpienia koronowirusa u któregoś z zawodników projekt byłby przerywany.

***

MICHAŁ MAK (POMOCNIK WISŁY KRAKÓW)

Wydaje mi się, że jest daleka droga do realizacji tego projektu. Musiałyby się zgodzić wszystkie kluby, musiałby to zatwierdzić PZPN, telewizje i pozostałe podmioty powiązane z ligą. Nie jestem przekonany, czy w obliczu tak poważnej sytuacji jest sens grania w piłkę, ona schodzi teraz na dalszy plan. Na dziś dla mnie ten pomysł to bardziej science fiction niż coś realnego. My, piłkarze, obawialibyśmy się też zwiększonego ryzyka zakażenia. Zresztą, de facto gralibyśmy do pierwszego zakażonego. I co? W pierwszym meczu ktoś złapałby koronawirusa i cały plan, który niemało by kosztował, poszedłby na marne. Istnieje duże ryzyko, że to w trakcie by się wysypało. Ale to tylko moje zdanie, kto inny będzie decydował. Ja robię swoje, trzymam się rozpisek i czekam na decyzje.

IGOR SAPAŁA (POMOCNIK RAKOWA CZĘSTOCHOWA)

Pomysł wydaje się sensowny. Wymyśliła go grupa mądrych ludzi. Wiemy dobrze, jaki jest status Rakowa – bardzo chcemy ten sezon skończyć, wręcz za wszelką cenę dograć wszystkie pozostałe kolejki ligowe, a to rozwiązanie pozwala na taki scenariusz.

Z jednej strony chcecie go dograć, a z drugiej nie jest przecież tak, że o coś specjalnego walczycie.

Gramy o ósemkę, chcielibyśmy ten sezon dokończyć, chcielibyśmy rozegrać swoje mecze, żeby była w tym wszystkim jakaś płynność. I żeby każdy był zadowolony. Nie zmieniamy swoje stanowiska. To jest rozsądne rozwiązanie, choć przy tym wiemy, że nie będzie łatwo o jego realizację.

Kiedy słyszysz o skoszarowaniu w hotelu na dwa tygodnie, później sześciu tygodniach kolejek na kilku stadionach – to jest rozwiązanie niestandardowe i nie jest tak, że trochę boisz się skali takiego rozwiązania?

Czy się boimy? Nie ma żadnych obaw. Rozpatrujemy to pod kątem ciekawej przygody. I tak jeździmy na obozy, nie byłoby to dla nas wielkie wyzwanie, żeby wytrzymać w hotelu. Jeszcze nigdy w historii coś takiego nie miało miejsca. Nawet nic podobnego. Zdarzyłoby się to pierwszy raz, więc ma to dodatkowy smaczek. Czemu by nie spróbować? Patrzę na to pozytywnie i z wielkim zaciekawieniem.

Było to z wami konsultowane?

Oczywiście, było konsultowane, nie ze wszystkimi, ale w węższym gronie już tak. Wszyscy uznaliśmy, że to dobry pomysł. Wszystko ma ręce i nogi.

JAKUB SZMATUŁA (BRAMKARZ PIASTA GLIWICE)

Jest to jakiś pomysł, ale czy możliwy do wprowadzenia? Logistycznie to bardzo duże przedsięwzięcie. Chwała Rakowowi, że próbuje, że szuka rozwiązań, bo wszyscy chcielibyśmy dokończyć rozgrywki, trudno jednak dziś ocenić, czy kluby podołałyby tu organizacyjnie. W każdym razie nie mówię kategorycznie „nie”.

Bardzo ciekawym pomysłem jest przeprowadzenie kupionych na rynku komercyjnym testów na obecność koronawirusa w organizmie w każdym klubie. 

Testy na koronawirusa każdy chciałby sobie zrobić, również my, którzy możemy zarazić innych nieświadomie, bo nie mamy objawów. Gdyby była możliwość zdobycia tych testów, byłbym „za”.

Skoszarowanie w hotelach stanowiłoby dla was problem?

Osiem tygodni w izolacji jakoś bym wytrzymał, gdybym wiedział, że to zagwarantuje klubom lepszą przyszłość i łagodniejsze lądowanie. To koncepcja nowa, powstała nagle, ale moim zdaniem nie do niezrobienia. Teraz wszystko zależy od tego, czy prezesi się dogadają i będą jednomyślni.

PIOTR STOKOWIEC (TRENER LECHII GDAŃSK)

Propozycja Rakowa wydaje się bardzo karkołomnym zadaniem. Fajnie, że są jakieś inicjatywy. Widać, że wszystkim zależy na tym, żeby dokończyć ligę. Ja również przychylam się do tego, że skończyć ten sezon. Mimo to uważam, że mało realne jest zorganizowanie i przeprowadzenie logistyczne takiego wariantu, jak proponuje Raków. Byłoby to bardzo ciężkie do zrealizowania. Ale samą ideę,  można pochwalić.

Pierwsza rzecz – żeby w ogóle rozmawiać o tym wszystkim, trzeba byłoby mieć pozwolenie i zielone światło od rządu, który konsultowałby się ze specjalistami, wirusologami, lekarzami, ludźmi z sanepidu, znawcami tematu. Jeśli tego na razie nie ma, to odrzuciłbym wszelkie dywagacje, bo myślę, że nie wpłynie to dobrze na opinię społeczną o nas. Piłka nożna generalnie ucierpiałaby wizerunkowo, bo społeczeństwo boryka się z poważnymi problemami, a tak spadłaby na na nas wyjątkowa fala krytyki. Zbadałbym wcześniej czy to wszystko jest w ogóle realne. Przerwaliśmy ligę przy 50 zachorowaniach a obecnie jest ponad 700, wiec to scenariusz mało prawdopodobny. Koszarowanie jest karkołomne. Stwarzałoby to jeszcze większe problemy i możliwości zarażania. Ograniczenie liczby osób na stadionie wcale nie jest takie proste – są live parki, obsługa stadionowa, sztaby, mnóstwo osób.

Jeśli mielibyśmy się nad czymś  pochylić, to czy nie lepszym pomysłem byłaby kwarantanna w swoim miejscu, w swoich warunkach. Każdy zadbałby o tę kwarantannę i grał mecze na swoim stadionie.

Byłoby przy tym sporo zachodu, ale sam czas poświęcony na realizację tego pomysłu nie byłby dla was raczej wielkim problemem, prawda?

To nasza praca, więc absolutnie nie. Nie chcielibyśmy jednak narażać innych osób, a w tym wypadku byłoby to wręcz nieodpowiedzialne, więc ciężko mi sobie to wszystko wyobrazić w tej formule. Bo gdzie byśmy grali? Na jakich stadionach?

W pomyśle jest zaznaczone, że mecze mogłyby odbywać się w Gdańsku, więc dla was to ułatwienie.

Trudno to zrealizować. To jest sama wizja. Jak ktoś kiedyś powiedział – ”Wizja bez realizacji to halucynacja”.

KAMIL PESTKA (OBROŃCA CRACOVII)

Kurczę, nie mam jakiegoś zdania, tyle jest tych pomysłów, tyle tych pomysłów jeszcze się pewnie pojawi, że kompletnie człowiek nie wie, jak się do czegoś takiego ustosunkować.

Dla was byłby to problem, żeby się skoszarować na kilka tygodni w hotelach poza domem?

Jeśli poszedłby taki przykaz z góry, to nie byłby to dla mnie żaden problem. Musiałaby paść twarda decyzja klubu i ligi – wchodzimy w ten projekt. Wtedy nie miałbym żadnych obiekcji. Decyzja to decyzja, trzeba to uszanować.

Bez oporu dograłbyś sezon. 

Nie miałbym wyboru. Dostosowałbym się. Ale generalnie, kiedy jeszcze nic nie wprowadzono, to co można powiedzieć? Pomysłów na dogranie ligi, nawet podobnych, pewnie będzie jeszcze mnóstwo – każdy z nich będzie miał swoje wady i każdy z nich będzie miał swoje zalety. Trzeba znaleźć najbardziej akuratny pomysł. Taki uczciwy dla wszystkich. Władze ligi biorą za to odpowiedzialność. Oni się tym zajmują, więc wierzę, że przeprowadzą to wszystko najlepiej, jak się da. Czy to będzie akurat ten pomysł? Nie wiem.

Bardzo ciekawym pomysłem jest przeprowadzenie kupionych na rynku komercyjnym testów na obecność koronawirusa w organizmie w każdym klubie. 

To na pewno. Duży plus tego pomysłu. Będzie stuprocentowa pewność, czy ktoś jest zdrowy, czy ktoś jest chory. Wszystko jasne. I od tego można byłoby wyjść przy wszystkich projektach. Na razie jednak jest to niezależne od nas. Decyzja należy do władz ligi.

DOMINIK FURMAN (POMOCNIK WISŁY PŁOCK)

Znowu jest coś rozpatrywane na temat koronawirusa? Wczoraj czytałem tylko nagłówek i szczerze powiedziawszy zajmuję się teraz czymś innym. Trenuję, nie skupiam się na tym wszystkim. To ciężki czas dla wszystkich. Nie chcę wypowiadać się na żaden temat związany z koronawirusem. Ktoś coś podłapie, będę się musiał tłumaczyć, bez sensu. Nie ocenię, czy to jest realny projekt. Niech się wypowiedzą osoby kompetentne. Ja nie mam na nic wpływu.

JAKUB ŁABOJKO (POMOCNIK ŚLĄSKA WROCŁAW)

Gdyby to wszystko było do zrobienia, to jak najbardziej chciałbym dokończyć ligę. Pytanie, czy mówimy o czymś realnym. Pojawiają się też wątpliwości etyczne. Są ludzie, dla których testy na koronawirusa to pilniejsza potrzeba niż dla nas, a raczej nie jest to produkt powszechnie dostępny. Nie wiem też, czy jedno badanie na początku by wystarczyło, czy nie trzeba byłoby go powtarzać co ileś tygodni.

Skoszarowanie w hotelach stanowiłoby dla was problem?

Dla mnie skoszarowanie na osiem tygodni nie byłoby takim wyzwaniem, jak dla kolegów, którzy mają rodziny, dzieci. Czasami ktoś choruje, trzeba się nim opiekować i tak długa nieobecność w domu dla niektórych mogłaby być problemem. Wypowiadam się więc tylko za siebie, bo nie mam jeszcze zbyt wielu zobowiązań rodzinnych. Z mojej perspektywy chyba większą izolację mam teraz niż przebywając w hotelu z całą drużyną.

Taki pomysł to jakieś światełko w tunelu, choć ryzyko też istnieje. Trzeba zainwestować sporo pieniędzy, a potem projekt może się rozsypać po czyimś zakażeniu. Rozumiem jednak kluby, które nie chcą stracić znacznie większych pieniędzy od telewizji i sponsorów. Nam pozostaje czekać na ustalenia ludzi, którzy będą decydować.

WALDEMAR FORNALIK (TRENER PIASTA GLIWICE)

Krótko skomentuję: dla mnie to jest słaby pomysł, a wręcz karkołomny.

Skąd takie zdecydowanie?

Nie chcę tego wyjaśniać. Z jednej z obozu Rakowa dochodzą nas wieści, że ktoś tam w Polsce, z piłkarzy, nie zna się na wirusach, a z drugiej nagle oni proponują rozwiązanie z wirusem typu testy i tym podobne. To jest sytuacja o wiele poważniejsza niż się komuś wydaje. Przynajmniej ja to tak odbieram. Jesteśmy za zakończeniem rozgrywek, dograniem rozgrywek, ale nie wiem, w jakiej formule, bo nie jestem tak mądry, żeby wymyślić to teraz, na poczekaniu, tak na szybko. Nie wiem, czy cztery kolejki, czy jedenaście kolejek, ale dograć.

RAFAŁ PIETRZAK (OBROŃCA LECHII GDAŃSK)

Nie mam wpływu na to, jakie zapadną decyzję, ale dostosuję się do wszystkiego, co będzie. Jeśli będziemy musieli grać w takiej formule, jak tam jest przedstawiona, to trzeba będzie grać. Nie mam tutaj za wiele do gadania. Nie jestem ani za tak, ani za nie.

Bardzo ciekawym pomysłem jest przeprowadzenie kupionych na rynku komercyjnym testów na obecność koronawirusa w organizmie w każdym klubie. 

Na pewno tak, to jest akurat fajny pomysł. Każdy z nas chciałby wiedzieć, czy jest zarażony, czy nie. Każdy przechodzi koronawirusa inaczej, więc pomysł na plus.

Dla was takie zgrupowanie to chleb powszedni czy poważny problem?

Dla nas nie byłby to problem, bo mamy z takim czymś do czynienia właściwie, co pół roku, ale mógłby być to problem dla naszych rodzin. Wyjeżdżamy regularnie na zgrupowania przedsezonowe – czasami tygodniowe, czasami dwutygodniowe – to nie byłoby dla nas nic nowego.

Samo wznowienie rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy – nie boicie się tego?

Nie mam na to wpływu. Jeśli ktoś zdecyduje, że gramy, a wszyscy będą patrzyli na bezpieczeństwo nasze, kibiców i wszystkich ludzi związanych z piłka nożną, to zagramy, a jeśli nie, to nie zagramy. Prosta piłka. Na pewno będzie to poparte decyzjami podjętymi z głową.

PATRYK TUSZYŃSKI (NAPASTNIK PIASTA GLIWICE)

Szansa powodzenia tego projektu, przy tej skali zakażeń i w tym momencie, jest nikła. Pomysł sam w sobie jest dobry. Fajnie, że powstał, ale jego wykonanie byłoby bardzo trudne.

Dla was byłby to problem, żeby się skoszarować na kilka tygodni w hotelach poza domem?

Nie, nie, nie, nie ma problemu. Trzeba wziąć pod uwagę, w jakim jesteśmy momencie i z czym przychodzi nam się zmierzyć. Nikt się tego nie spodziewał. My też jako piłkarze to rozumiemy i nie jest dla nas żadnym problemem, że spotkać na zgrupowanie. Dwa-trzy tygodnie w hotelu, w odseparowaniu od rodzin, to żaden problem. Tylko po prostu ciężko mi to sobie wyobrazić. Na początku byłyby to dwa tygodnie, ale potem kolejne sześć tygodni, czyli łącznie osiem tygodni w hotelach. Nie wiem, wydaje mi się, że pomysł jest, ale wdrożenie go w życie nie byłoby najprostsze.

Ja jestem w stanie podjąć się takiego wyzwania. Nie jest to żaden problem. Absolutnie.

Rozmawialiśmy z Waldemarem Fornalikiem i powiedział, że to pomysł słaby, a wręcz karkołomny. 

No, to prawda. Ja mógłbym grać, ale z drugiej strony osiem tygodni skoszarowania w hotelach trochę mija się z sensem. Dogranie ligi na siłę. Co by to miało zmienić? Dziwna sprawa. Wątpię, żeby większość zawodników Ekstraklasy zdecydowałaby się na takie rozwiązanie.

Trzeba powiedzieć, że pomysł wyszedł z Rakowa, a tam było to konsultowane z piłkarzami. Chyba, że nie chcieli się sprzeciwiać właścicielowi. 

Nie dziwię się, że powiedzieli, że okej. Oczywiście śmieję się. Jest wiele czynników. Zawodnicy mają rodziny. Dwa-trzy tygodnie nie byłyby problemem, ale jeśli projekt trwałby dwa miesiące, to już zupełnie inna sprawa. Pytanie też, jak rozwijać się będzie wirus. Czy jesteśmy już teraz w momencie kulminacyjnym czy nie. Widzimy, jak to się odbywa. Można zarazić się w każdym momencie.

Zdrowie musi być na pierwszym miejscu. 

Niektórzy piłkarze mają żony w ciąży, często blisko terminów porodowych. Nie chce mi się wierzyć, żeby to spotkało się z akceptacją zawodników. Ktoś miałby zostawić żonę i na dwa miesiące skoszarować się w hotelu? Nie, to raczej nie wchodzi w grę. Tym bardziej że dopiero co cała Polska słyszała o przypadku kobiety, która była w ciąży, urodziła dziecko i zmarła na koronawirusa. Ciężka sprawa. Mnie akurat dziecko urodziło się miesiąc temu, więc jestem w uprzywilejowanej sytuacji, ale u nas trzech chłopaków ma partnerki na zaawansowanych etapach ciąży, więc nie wiem, czy oni byliby skłonni wyjechać tak daleko, na tak długi czas.

Raczej nie.

Dlatego to pomysł fajny dla juniorów, dla młodziaków, ale dla kogoś, kto ma rodziny, dzieci, to już zupełnie inna sprawa. Ta grupa chłopaków na pewno by nie chciała. Pewnie takich przypadków jest pewnie 20-30 w całej lidze. Może nawet więcej. Złożona sprawa.

ROZMAWIALI: PRZEMYSŁAW MICHALAK I JAN MAZUREK

Fot. 400mm.pl/Newspix

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
taki jeden
taki jeden

Trener Fornalik zauważył słuszną rzecz. Z jednej strony zarzuty wobec piłkarza, że nie zna się na wirusach (wiadomo o kogo chodzi), a z drugiej strony sami proponują takie skomplikowane logistycznie rozwiązanie. Jak rozumiem, pomysł ten był skonsultowany z wirusologami i lekarzami, ktorzy pozytywnie go zaopiniowali? Bo jeżeli nie, to można powiedzieć tak samo względem pomysłodawców – sorry, czy wy się w ogóle znacie rzeczy na tyle, żeby proponować coś takiego?

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Tuszyński jest zarówno na tak jak i na nie. Chyba nie zrozumiał pytań albo przy drugim pytaniu zapomniał co odpowiedział na pierwsze.

Kanał Sportowy
31.03.2020

Zebranie Zarządu – LIVE charytatywny Kanału Sportowego

Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski zapraszają na ZEBRANIE ZARZĄDU – czyli charytatywny LIVE z donejtami i telefonami do studia!
31.03.2020
Inne sporty
31.03.2020

Już niedługo w twoim domu… Chicago Bulls Michaela Jordana

Jesteś dzieckiem lat dziewięćdziesiątych? Tęsknisz za czasami, kiedy koszykówka wzbudzała w tobie wielką ekscytację? Chcesz przekonać swoje nadaktywne dziecko, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, aby wreszcie zostało w domu? A może po prostu przepadasz za sportem, tym najwyższego sortu? Jeśli na którekolwiek z wymienionych wyżej pytań odpowiedziałeś twierdząco, to chyba mamy coś dla ciebie… […]
31.03.2020
Hiszpania
31.03.2020

W Barcelonie kryzys podczas kryzysu. O co chodziło?

W Barcelonie wiosny bywają gorące. Pogoda to jedno, piłka to drugie. Nie dość, że śródziemnomorski klimat sprzyja przyjemnej aurze, to jeszcze na wiosnę piłkarze Dumy Katalonii rok w rok, od wielu lat, rozgrywają najważniejsze mecze i zdobywają najważniejsze trofea. Jakoś w tym marcowym okresie zazwyczaj to wszystko się rozpoczyna. Tym razem też jest gorąco, ale […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

QUIZ. Kto zasiedział się w Ekstraklasie?

Kilka dni temu spodobał wam się quiz, w którym musieliście wymienić obcokrajowców z największą liczbą goli w Ekstraklasie, więc dziś postanowiliśmy pójść krok dalej. Tym razem waszym zadaniem jest wymienienie zagranicznych graczy, którzy w naszej lidze zagrali przynajmniej 100 razy. Jasne, zazwyczaj było tak, że jeśli ktoś był dobry, to szybko stąd czmychał, ale trochę […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„W Siedlcach mówiono, że jest dziwny. A on po prostu więcej trenował”

Pół roku w Pogoni Siedlce. Rok w Podbeskidziu. Powołanie do reprezentacji Michniewicza tuż przed samym Euro, debiut na turnieju, potem tylko jeden opuszczony mecz w Ekstraklasie po transferze do Śląska. Kariera Przemysława Płachety pędzi bardzo szybko, być może jeszcze szybciej niż on na boisku – cztery z dziesięciu czołowych sprintów w sezonie 19/20 są jego […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Kondycja zamknięta w areszcie domowym

Wracamy do gry! Liga startuje! Otwórzmy stadiony, wypełnijmy trybuny i zacznijmy igrzyska. Ale zaraz. Możemy? Tak bez przygotowania? Nawet nie z marszu, a prosto z kanapy? Słyszymy coraz to nowsze terminy powrotu do gry w piłkę i choć wiemy, że ci, którzy podają daty w promieniu najbliższych kilku tygodni mocno fantazjują, to zadajemy jedno pytanie. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„Odpowiadam na wszystkie kłamstwa”, czyli Kaszowski odpowiada na list Kałuży

Dzieje się w Gliwicach. Ustalmy chronologię.  26 marca, czwartek – dostajemy informację, że Piast zwalnia część pracowników działu administracyjnego, a w tym nazywanego legendą klubu Jarosława Kaszowskiego.  28 marca, sobota – publikujemy wywiad z Jarosławem Kaszowskim, w którym przedstawia szczegóły zwolnienia z Piasta i ostro krytykuje władze klubu – „Prezes Żelem nie lubi ludzi. Nigdy […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Ekstraklasa apeluje do PZPN: pozwólcie obciąć pensje

„Ekstraklasa S.A. w imieniu 16 klubów uczestniczących w najwyższej klasie rozgrywkowej, zwróciła się do PZPN o pilne przyjęcie przez zarząd Związku uchwały w sprawie zasad zmniejszenia wynagrodzeń zawodników” – czytamy na stronie ekstraklasa.org. Co to oznacza? Cóż, wygląda na to, że – w najwyższym skrócie – rozpoczyna się kolejna odsłona wojenki między klubami i związkiem. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Niemcy wychodzą przed szereg: Bundesliga chce wystartować od maja

Większość światowych lig powoli godzi się z tym, że prawdopodobnie nie uda się dokończyć rozgrywek do 30 czerwca. Bardziej niż o planach ewentualnego powrotu myśli się o tym, jak sprawiedliwie rozstrzygnąć przerwany sezon. Z tego schematu wyłamują się Niemcy. Dziś odbyła się konferencja prasowa z Christianem Seifertem, prezesem DFL, niemieckiej federacji, na której ogłoszono istotne […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Sytuacja nie jest łatwa dla kogokolwiek. Jeśli dalej tak będzie, liczba firm, które padną porazi skalą, jakiej za naszego życia nie zaznaliśmy. Pospinanie budżetu – na każdym poziomie: domu, zakładu pracy, całego państwa – stanie się niezwykle trudne i chyba wszyscy musimy pogodzić się z myślą, że coś się na pewien czas skończyło. Potem oczywiście […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak obniżać pensje? Zagłębie Sosnowiec przykładem dla innych klubów

Powiększa się grono pierwszoligowców, którzy zdecydowali się na obniżki wynagrodzeń. Do Miedzi Legnica i Warty Poznań dołączyło dziś Zagłębie Sosnowiec. Dlaczego wyróżniamy akurat ten klub? Bo przedstawił on najbardziej rozsądny i sprawiedliwy sposób na cięcia, jaki widzieliśmy. Pensje obniżono proporcjonalnie do ich wysokości, a w przypadku najmłodszych oraz pracowników administracji, cięć nie będzie wcale. Marcin […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Trenerzy reprezentacji obniżają swoje pensje o połowę

Obniżki, obniżki, obniżki. Nie wszyscy się kłócą, nie wszyscy się dziwią, niektórzy podchodzą do sytuacji z pełnym zrozumieniem. Dzisiaj zapadła decyzja, że trenerzy reprezentacji narodowych – z Jerzym Brzęczkiem i jego sztabem na czele – przez następne cztery miesiące (za kwiecień, maj, czerwiec i lipiec) będą otrzymywać mniejsze wynagrodzenie, niektórzy mniejsze nawet o połowę. Co […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Absolutny hit! Custom Bet na Heroes III w eWinner!

Chyba nie znajdziemy osoby, która nie zna tej kultowej gry! Heroes III to żywa legenda, gra, która mimo upływu lat cieszy się ogromną popularnością. Rzesza fanów ciągle się powiększa, a wśród nich znajdziemy nawet… Jakuba Błaszczykowskiego! Tak jest, legenda polskiej piłki przyznała, że potrafi zarwać nockę w poszukiwaniu artefaktów. Wszystkich miłośników tej kultowej gry ucieszy […]
31.03.2020
Anglia
31.03.2020

Kolejna idiotyczna afera w kolekcji Jacka Grealisha

Wydawało się, że Jack Grealish etap wywoływania kretyńskich afer ma już dawno za sobą. Anglik powrócił z Aston Villą do Premier League, grał naprawdę nieźle i wszystko wskazywało na to, że się – mówiąc krótko – ogarnął. No ale jeśli ktoś ma siano w głowie, to niestety trudno zastąpić je rozumem. Grealish zaledwie kilka dni […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Widłak: Co z amp futbolowym EURO? Czas na decyzje do końca maja

Gdy w październiku 2011 roku w Polsce szykowano się do pierwszych treningów w amp futbolu, nikt nie wiedział nawet, czy powstanie reprezentacja, a co dopiero uda się z nią wyjechać na EURO czy mistrzostwa świata. Dzisiaj zawodników wspierają Robert Lewandowski, Zbigniew Boniek czy nawet prezydent Andrzej Duda, a transmisję przeprowadzoną w TVP Sport z ich […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Zakłady over/under – jak obstawiać?

Zapowiada nam się prawdziwy festiwal bramkowy – kto z nas nie słyszał takiego zdania z ust komentatorów? Czasami idzie to też w drugim kierunku i słyszymy, że goli nie ma co się spodziewać. Przede wszystkim jednak na tym, czy bramki padną czy nie, można zarobić. W jaki sposób? Obstawiając zakładu typu over/under u legalnych bukmacherów. […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Kolejny powrót Marcina Najmana? Postaw na to w BETFANIE!

Niestrudzony fighter, niepokonany wojownik, ikona polskich sportów walki. Tymi słowami na pewno nie opiszemy Marcina Najmana, ale co by nie mówić, wielu bardziej rozpoznawalnych postaci w tym środowisku nie znajdziemy. A że swoją popularność zawdzięcza słynnemu odklepywaniu? Co poradzić… Najman wróci do klatki? Ringu? Gdziekolwiek? Postaw na kolejną walkę „legendy” MMA w BETFANIE! Kolejna porażka […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Obstawiaj CS:GO ESL Pro League w Totolotku!

Trzy mecze, potrójny zysk! Przed nami kolejny dzień promocji #GRAMzDOMU w Totolotku. Ten legalny bukmacher oferuje nam dziś spotkania ESL Pro League w Counter Strike’u oraz mecz Szachtara z Yunostem w hokejowych mistrzostwach Białorusi. Stawiając na faworytów tych spotkań otrzymamy kurs aż 3,56! Marzec dobiega końca, więc warto zamknąć miesiąc efektowną wygraną! Legalny bukmacher Totolotek […]
31.03.2020