post Avatar

Opublikowane 20.03.2020 17:03 przez

redakcja

Latem Adam Dźwigała zamienił Ekstraklasę na ligę portugalską, co dla wielu było dużym zaskoczeniem. W CD Aves Polak na dobre zagościł w wyjściowym składzie i do niedawna był filarem zespołu. Zimą głośno mówił, że liczy na powołanie do kadry, w której już zresztą zagościł. W rozmowie z nami były zawodnik Wisły Płock opowiada o tym, jak żyje mu się w Portugalii, o zaległościach finansowych swojego klubu czy odklejonej łatce syna słynnego piłkarza, którą w nowej szatni przejął od niego… Enzo Zidane.

Jakie ma perspektywy na przyszłość, dlaczego zdecydował się zatrudnić menedżera i czy przełożenie EURO pomoże mu spełnić marzenia? Zapraszamy.

***

Co u ciebie słychać? Ostatnio trochę zniknąłeś z radarów.

Początek sezonu miałem udany, łapałem doświadczenie i swoje występy uważam za dobre. Nie popełniałem błędów, pokazałem się pozytywnie. Miałem bardzo dobre noty. Jednak wiadomo jak to jest w piłce, drużyna nie miała wyników, więc poszukano zmian. Zwolnili trenera, nowy szkoleniowiec miał swoje upodobania i zimą ściągnął dwóch obrońców, którzy od razu weszli do składu. Tak, zniknąłem z radarów, ale zagrałem 16 spotkań, i bardzo się z tego cieszę, to nie jest mało. Chce się jednak rozwijać i mam nadzieję, że niebawem wrócę do gry.

Czyli to była czysto sportowa decyzja? Widziałem na twoim Instagramie wpis, że klub ma wobec was zaległości finansowe.

Trudno mi to oceniać. Trener musi na kogoś postawić i akurat postawił na moich kolegów a nie na mnie. Jeśli chodzi o płynność finansową to niestety, ale są opóźnienia i nie wiadomo, jak obecna sytuacja na to wpłynie. Oby się nie pogorszyło. W ostatnim czasie dyrektor sportowy klubu podał się do dymisji z powodu wspomnianych zaległości. Nie jest zbyt ciekawie, ale patrzę na przyszłość pozytywnie.

O jakich zaległościach mówimy?

Dwumiesięczne opóźnienie z wypłatami.

Czyli możesz szukać sobie nowego klubu?

Mieliśmy spotkanie ze związkiem piłkarzy w Portugalii, ale przez koronawirusa wszystko stanęło w miejscu. Na dniach możemy dostać informację, co dalej. Poznaliśmy swoje prawa i czekamy na rozwój sytuacji.

Słyszałem, że wasz klub miał przejąć Red Bull, to prawda?

Tak, mówiło się o tym jeszcze zanim tutaj przyszedłem. Teraz ta informacja wróciła, media o tym pisały. Nie wiem, ile w tym prawdy, pisano, że klub zażądał zbyt dużo. Byłoby dobrze, bo nam pieniędzy brakuje, a Red Bullowi… no raczej nie. (śmiech).

Wyjechałeś do zagranicznej ligi, wskoczyłeś z miejsca do składu, grałeś regularnie. Z drugiej strony to ostatnia drużyna w lidze. Jak to odbierać?

W Portugalii jest sporo drużyn na podobnym poziomie, mecze są bardzo wyrównane. Można powiedzieć, że nam trochę zabrakło szczęścia, przegrywaliśmy sporo meczów jedną bramką. Mamy tylko jeden remis w całym sezonie, więc często traciliśmy punkty w ten sposób.

Nawiązuję do tego, że mogło być ci ciężko, bo przyszedłeś z innego środowiska piłkarskiego. Inaczej się szkoli w Polsce, inaczej w Portugalii.

Spora różnica jest nawet w trenowaniu, choć wiadomo, to zależy od trenera. Liga jest dużo mocniejsza niż Polska, to widać nie tylko w Europie. Pierwszy raz jestem za granicą, i widzę sporą różnicę w wyszkoleniu technicznym zawodników, w kulturze gry.

Skąd w ogóle pomysł na ten kierunek?

Chciałem spróbować swoich sił za granicą, w Polsce byłem już w kilku klubach. Poznałem polską ligę, uważałem, że to był dobry czas na wyjazd. Patrzyłem na mój cel, jakim jest gra w reprezentacji, dlatego chciałem grać w silniejszej lidze. Nikt nie przewidzi przyszłości, kto mógł wiedzieć, że będziemy na ostatnim miejscu? Ale nie żałuję tego kroku.

Nie bałeś się, że sobie tu nie poradzisz? W Hiszpanii, w Portugalii nasi piłkarze raczej przepadali, nie pasowali do tego stylu gry.

Nie, ja uważam, że moimi atutami są technika i przegląd pola, a to się tutaj przydaje. Tu się gra w piłkę, buduje akcje od tyłu i szukają obrońców, którzy mają dobre wprowadzenie. Ja takie mam, to też przeważyło za wyborem Portugalii.

Miałeś oferty z innych krajów?

Były inne opcje, ale ta była najbardziej konkretna. Słyszałem o zainteresowaniu z Holandii i z Serie B.

Było trochę tak, że chciałeś wyjechać, żeby nie czuć już łatki syna Dariusza Dźwigały?

Nie do końca. Kiedy zaczynałem grać w Ekstraklasie trochę mi to ciążyło, byłem wtedy młodszy i bardziej uczuciowy. Ale faktem jest to, że fajnie jest mieć czystą kartę. Nikt mnie tu nie znał, nie patrzył na mnie przez pryzmat ojca. Poznawałem ludzi od zera, sam musiałem sobie tutaj wywalczyć szacunek u innych zawodników. Jestem tu krócej niż rok, ale wydaje mi się, że to się udało i wszystko zmierza w dobrym kierunku.

W Aves rolę syna znanego ojca przejął pewnie Enzo Zidane.

To prawda, ale krótko tu był. Nie grał i nie chciał tu zostać. Cóż, porównując Dariusza Dźwigałę i Zinedina Zidane’a jest różnica w popularności!

Niewielka! On opowiadał chętnie o tacie czy raczej nie chciał, żeby kojarzono go z ojcem?

W szatni raczej nie chciał poruszać tego tematu. Nie wiem jak poza nią, bo jest tu grupa zawodników, która mówiła po francusku, więc nie wszystko z tego rozumiałem. Widać było jednak, że przez tatę inni mają do niego duży szacunek. Ale szczerze mówiąc to inteligentny gość, dobrze wyszkolony technicznie, ma bardzo podobne ruchy do swojego taty. Sam też pracuje na to, żeby darzyć go sympatią.

Koledzy z szatni nie odkryli słynnego porównania do Matsa Hummelsa?

Nie, to wymyślił trener Hajto i to trzyma się bardziej w towarzystwie polskim.

Ale mówiąc poważniej, pewnie teraz bliżej ci do niego niż w Polsce. Grasz w lidze, w której sporo mogłeś poprawić. Spojrzałem na listę graczy z ponad 10 występami i jesteś drugim najlepiej odbierającym obrońcą ligi, czyli to nie są puste słowa.

Nawet nie wiedziałem. Fajnie, kolejny kop do pracy. Dużo gramy tu jeden na jednego z napastnikiem, to jest aspekt, który najbardziej poprawiłem. Na pewno wyjazd pomógł mi popracować nad pewnymi cechami.

Ale trochę cię zasmucę, bo jesteś też w czołówce tych, których najczęściej mijano dryblingami. Co jeszcze możesz poprawić?

Ze skrajności w skrajność (śmiech). Na początku sezonu miałem problemy z grą w powietrzu. Dużo nad tym pracowałem, śledziłem statystyki i widziałem, że wygrywałem coraz więcej pojedynków. Na pewno tych aspektów jest więcej, np. ustawienie. Środkowy obrońca to specyficzna pozycja, uczysz się jej całe życie, choćby nowych przepisów.

Mówisz o śledzeniu statystyk, korzystasz tu z czyjejś pomocy czy sam analizujesz swoją grę?

Statystycznie sam to sprawdzam, śledzę to na InStacie. Tata ogląda moje mecze i pomaga mi w analizie, zawsze udziela mi wskazówek. Ma bardzo dobre spojrzenie na piłkę, a jego rady się potwierdzają. To tata często mi powtarzał o główkach, środkowy obrońca musi je wygrywać, nawet jeśli nie jest wysoki. Dobry przykład to Fernandinho, który jest niższy ode mnie, a pokazuje, że wzrost nie ma znaczenia.

Dobra, ty się rozwijasz, ale Aves raczej się zwija, przynajmniej patrząc na tabelę. Pogodziliście się już ze spadkiem? Nawet jeśli wrócicie do gry, straty są chyba nie od odrobienia.

Niestety… Mieliśmy ostatnio mecz, który mógł dać nam oddech. Graliśmy z Pacos Ferreira, które było sześć punktów przed nami. Mogliśmy doskoczyć, a przegraliśmy. Cóż, dopóki są szanse matematyczne, będziemy walczyć. Nawet jeśli się nie uda, trzeba zejść z boiska z podniesioną głową.

Rozumiem, że nie powiesz, że się poddajecie, ale pewnie przyznasz, że trzeba się rozglądać za czymś nowym, żeby latem zmienić otoczenie. Liczysz na kolejny sezon w Portugalii?

Chciałbym zostać, zaaklimatyzowałem się tutaj. Poznałem podstawy języka, podoba się tu żonie. Nie wiadomo jednak, jak to się wszystko potoczy, co będzie z klubem i ze mną. Nie satysfakcjonuje mnie siedzenie na ławce.

Jak ci się tutaj żyje?

Dobrze, ludzie są tu otwarci, żyją bardzo spokojnie, jest bardzo dobre jedzenie. No i pogoda! Myślę, że to też pomaga i wpływa na rozwój. Zwłaszcza w zimę, ja tu jeszcze nie grałem i nie trenowałem w bieliźnie termicznej. W Polsce w lutym graliśmy z Górnikiem na zmrożonym boisku, zakładałem na siebie dwie warstwy ubrań. Słońce pomaga, pewnie sam wiesz, że radośniej się wstaje, jak widzisz słońce za oknem.

A jeśli nie Portugalia, to powrót do Polski?

Nigdy nie mówię nie, ale chciałbym jeszcze zostać za granicą.

Pewnie będzie ci łatwiej, bo masz już menedżera. Kiedy ostatnio z nami rozmawiałeś, mówiłeś, że podchodzisz do tego z dystansem. Skąd zmiana?

Stąd, że był bardzo konkretny. Bez żadnej umowy załatwił mi tutaj kontrakt i klub. Pokazał, że warto mu zaufać, pracujemy dalej. Wydaje mi się, że teraz piłkarzowi jest łatwiej, kiedy ma menedżera. Z drugiej strony my możemy tylko ułatwić pracę menedżerowi, on jest najbardziej potrzebny, kiedy komuś nie idzie. Wtedy może pokazać swój warsztat i kontakty. To nie sztuka być menedżerem, kiedy piłkarz gra dobrze i każdy chce go kupić.

Temat twojego powołania był już wiele razy poruszany, ale po ostatnim wywiadzie w Przeglądzie Sportowym zastanawia mnie jedna rzecz. Sam przyznałeś, że nie masz kontaktu z selekcjonerem. Skąd nadzieja na powołanie na Euro?

Bo grałem wtedy regularnie w mocniejszej lidze. Gdyby wyniki były lepsze, byłaby na to szansa. Trener mnie zna i wie, na co mnie stać. Bez powodu mnie przecież nie powołał. Skąd nadzieja? Wolę się rozczarować niż o tym nie myśleć. Skoro to mój cel, to nie mam zamiaru o tym nie mówić. Ludzie mogą sobie mówić, że za wysoko celuję, ale póki nie ma powołań to logika wskazuje myśleć, że przecież możesz to powołanie otrzymać.

Nie dziwi cię w ogóle ta cała historia? Trafiasz do kadry jako gracz Wisły Płock, wyjeżdżasz do silniejszej ligi i nie tyle nie ma już powołań, co nawet nie dostajesz sygnałów, że ktoś cię obserwuje. Powinno być przecież odwrotnie.

Może nie zawsze zawodnicy są o tym informowani? Wydaje mi się, że cały czas jesteśmy pod kontrolą, mecze można oglądać wszędzie. Teraz jest trochę inna sytuacja, kiedy udzielałem wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”, grałem regularnie w klubie, wywiad się ukazał, a ja przestałem grać z niewiadomych przyczyn. Zaskoczyło mnie to, tym bardziej, że straciłem miejsce w składzie po wygranym meczu 3:0 i wcześniejszych świetnych notach… Nie pomogła mi nawet asysta w meczu z Benficą. W każdym razie wierzę, że jak będę ciężko pracował to zawsze jest szansa na otrzymanie powołania.

Masz trochę łatwiej o powołanie, EURO przesunięto o rok, więc masz rok więcej na otrzaskanie się na zachodzie.

Tak, ale oby świat jak najszybciej uporał się z obecną sytuacją, bo też chciałbym wrócić do normalności.

Skoro już do tego nawiązaliśmy – jak wygląda sytuacja w Portugalii? Jak walczycie z wirusem?

Mieszkam w Guimarães, wczoraj wyszedłem zrobić trening biegowy i nie widziałem różnicy. Sporo osób sobie spacerowało, nie ma paniki. Ostatnio wprowadzono jednak stan zagrożenia epidemicznego, zamknięto granicę z Hiszpanią. Rząd będzie informował na bieżąco co się zmienia. Póki co odwołano imprezy masowe, słyszałem też, że nie wpuszczają wszystkich jednocześnie do sklepów.

Są jakieś scenariusze co do tego, jak będą wyglądały rozgrywki ligowe?

Nie mam żadnych przecieków, słyszałem tylko, że chcą zakończyć grę do 30 czerwca. Wydaje mi się jednak, że to się nie uda.

Jak spędzasz wolne dni?

Większość czasu spędzam w domu, ćwiczę indywidualnie i ograniczam kontakt z ludźmi. Poza tym serial, trochę gotujemy, gramy w karty. Podchodzimy do tego poważnie. Nie traktujemy tego jako czas wolny, tylko jako kwarantannę.

Rozmawiał Szymon Janczyk

Fot. FotoPyK

Opublikowane 20.03.2020 17:03 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
XDprusz
XDprusz

Chłop jest obrońcą w ostatnich sznurach w lidze portugalskiej, którzy tracą średnio 2 gole na mecz i dopomina się o powołanie? Najlepiej, że on tam jeszcze ze składu wypadł. To jakaś czwarta gęstość XD

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020